Dodaj do ulubionych

Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja.

    • jagoda56 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 13:50
      Uważam, że rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego wymaga galowego stroju. Nie róbmy problemu z białej koszuli i granatowych spodni lub spódnicy.
    • kkalipso Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 14:08
      Córka na takie okazje ostatnio chodzi w białej lnianej sukience i sandałkach.
      Mnie samej nie przychodzi do głowy ubierać się "galowo" (głupie słowo, galowo kojarzy mi się z balem) a tylko skromnie i ciut elegancko.
    • tatrofanka Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 14:21
      Z syn byl mąż ale zrobil kilka zdjęć.
      No, może cie pociesze ze w szkole syna dzieci ubrane w biel i granat/czern.

      Wsrod rodziców podkoszulek brak smile

      Tak że wy po prostu w jakims ferdkowym towarzystwie sie obracacie smile No masz. Będziesz jeduna elyta smile
    • przeciwcialo Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 15:19
      Sorry, ale ty za strój galowy uznałas koszulke polo i rurki.
    • memphis90 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 15:29
      Rany, żeby czekać na dziecko pod drzwiami szkoły 1 września też trzeba być wciśniętym w garniak? Nawet nie wiem, w jakim stroju mąż odwoził rano dzieci do placówek, ale pod krawatem na pewno nie był, a ja odbierałam w stroju codziennym do pracy - nie w japonkach, ale też nie w żakiecie. Dziecko szkolne było na galowo, dziecko przedszkolne w stroju codziennym.
      • melancho_lia Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 17:21
        Syn kl. 4 poszedł w białe koszulce polo, szarych długich spodniach i eleganckich butach, corka w granatowej sukience bez rękawów (biały akcent- koronkowy kołnierzyk), mąż w pełnym garniaku pod krawatem- ale on potem do roboty zasuwał. Ja w pomarańczowej tunice ciążowej i spodniach.
        Czułam się stosownie do okazji.
        • dzoaann Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 23:19
          Ale to wlasnie nie jest stroj galowy. Ani twojego syna, ani corki. Zadne nie spelnialo wymogow bialej gory i granatowego/czarnego dolu. Moze i byli fajnie i w miare elegancko ubrani, ale nie galowo do szkoly.
          • edelstein Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 11:07
            Gdzie jest taki wymog?
            • agni71 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 12:03
              w większości polskich szkół
            • iwoniaw Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 12:22
              Np. w statucie szkoły moich dzieci (i wielu innych szkół w okolicy też). Szkoła publiczna w PL.
    • iza232 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 17:21
      Nie wiem w jakim ty się środowisku obracasz, ale w szkołach w moim mieście (oglądałam fotorelacje) oraz w szkołach moich dzieci, nie było kolorowych sukienek, szortów, koszulek fredka kiepskiego ani japonek. Dzieciaki i młodzież gimbazowa były w kolorach czarno/granatowo/białych i to pomimo potężnego upału. Jedynym odstępstwem było brak rajstop i gołe nogi obute w sandały. A poza tym normalne białe bluzki koszulowe i ciemne spódniczki. Upał nie zwalnia od odświętnego stroju. Koszule z krótkim rękawem są ogólnie dostępne.
    • butch_cassidy Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 17:37
      A u nas przeważała swobodna elegancja - u dzieci i u rodziców. Żadnej mamy w dżinsach, czy japonkach. Dzieci też ładnie i stosownie ubrane (w tym moja w spodenkach, trochę przypominających spódniczkę). Tak, po fakcie i jestem już pewna, że ubrałam ją właściwie na ten upał.

      Na ulicy za to (mijałam rano kilka szkół i sporo młodzieży jadącej na rozpoczęcie) dzieci raczej mało gustownie ubrane - co z tego, że wiele w czerń i biel (dziewczyny, bo chłopcy w 90% w dżinsach (!) )... poliestry, fasony z bazaru i rozczłapane skajowe baletki. Tak, tę jakość było widać z okna samochodu, niestety.

      Tak się więc zastanawiam, o czym my w ogóle mówimy. Jest jak jest, ubrania galowe takie jak codzienne - czyli często mocno średnie. W sumie po tym, jak popatrzyłam na dzieciaki dziś, to śmiać mi się chciało z tutejszych dyskusji smile

      Może dla paru e-mam (dla mnie też wink ) to istotne, żeby dziecko ubrać odpowiednio, ale ogólnie? Nie wiem, czy 10% dzieci wyglądało w sposób dla mnie do zaakceptowania - i nieważne czy strój był standardowy, czy nie (np. sukienki u dziewczyn, inne kolory niż czerń/granat i biel u chłopców).

    • figrut Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 01.09.15, 20:42
      > Wszystkie dzieci ubrane w kolorowe sukienki, szorty i inne takie kwiatki w styl
      > u '' niewazne jaka okazja, ma byc mi wygodnie '' zostały przyprowadzone przez r
      > odziców ubranych równie niestosownie - boyfriendy i japonki u mam, koszulki ala
      > ferdek kiepski pokazujące muły i tatuaże u tatusiów .
      W jakim środowisku żyjesz, takie kwiatki oglądasz.
      U nas wszystkie dzieciaki na galowo, co oznacza białą górę i stonowany, najczęściej czarny lub granatowy dół, choć było widać też chłopców w beżowych, garniturowych spodniach. Były też dzieci w mundurkach (choć sztywnego nakazu na mundurki w ten upał nie było) z białymi kołnierzykami. Żadne dziecko nie było pstrokate. Rodzice też eleganccy, choć niektóre mamy musiały zrezygnować z wielkiej elegancji, gdyż swoje dzieci dowiozły rowerami.
    • minerallna Gdańsk Nowy Port 02.09.15, 03:14
      Tam chyba lipcowa mieszka to i takie "widoki" szkolne ma.
      Czemu mnie to nie dziwi? Sama kiedyś napisała gdzie mieszka.
      Nowy Port Gdańsk, taka dzielnica że nikt normalny nie planowałby tam zamieszkać.
    • mancipi Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 02.09.15, 03:47
      biorąc pod uwagę, że dzisiaj we Wrocławiu było 37 st, to nie dziwię się, że syn sąsiadów poszedł do 1 klasy ubrany w koszulkę z krótkim rękawkiem i kołnierzykiem oraz krótkie, eleganckie szorty i wyglądał fajnie oraz odświętnie, jego mama, jako że jechała potem do biura miała typową biurową, letnią sukienkę.
      strój oczywiście powinien byc dopasowany do okazji, ale też zdrowy rozsądek się liczy, a za taki nie uważam częste wdziewanie dzieci czy dorosłych w garnitury przy ponad 30 stopniach, rozumiem że tak musi prezydent, ale nie dzieci czy rodzice. min oczekuję od edukacji i wychowania dziecka również tego, że będzie potrafiło weryfikowac pewne oczekiwania i nakaz z rzeczywistością, a nie jak owca ślepo podążac za stadem.
    • lilly_about Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 02.09.15, 08:43
      Zaobserwowałam coś zupełnie innego: większosć dzieci ubrana była w elegenckie sukienki, spodnie, koszule. Bardzo mi sie to podobało.
    • lauren6 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 02.09.15, 10:22
      Też się ubrałam w kolorową sukienkę, a dziecko w letni strój i sandały.
      Na łeb trzeba upaść by ubierać się w garsonkę w 35 stopniowym upale. Nawet w korporacjach, gdzie na codzień panuje biznesowy dress code, w takie upały odpuszczają i pozwalają nosić stroje casualowe.

      Taki kij w d... to tylko na ematce.
      • mejerewa Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 02.09.15, 11:53
        > Na łeb trzeba upaść by ubierać się w garsonkę w 35 stopniowym upale.

        A to nie ma nic pomiędzy garsonką a plażowymi ciuchami?
        Można w upał wyglądać elegancko i komfortowo.
        Ostatnio byłam na pogrzebie w upalny dzień, 35 stopni w cieniu, a pogrzeb w samo południe w słońcu. I wszyscy wyglądali stosownie, kobiety miały łatwiej, bo sukienka przewiewna w stonowanym kolorze to nie problem (gorzej panowie, którzy muszą mieć długie spodnie i pełne buty).
    • itka-julitka Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 02.09.15, 22:38
      18lipcowa3 napisała:

      > Wszystkie dzieci ubrane w kolorowe sukienki, szorty i inne takie kwiatki w styl
      > u '' niewazne jaka okazja, ma byc mi wygodnie '' zostały przyprowadzone przez r
      > odziców ubranych równie niestosownie - boyfriendy i japonki u mam, koszulki ala
      > ferdek kiepski pokazujące muły i tatuaże u tatusiów .

      Tak z ciekawości - spory odsetek tych niestosownie ubranych ? Nasza szkoła duża, dzieci (wraz z oddziałami przedszkolnymi) ponad 900, ale żadnych ewidentnie niestosownie ubranych dzieci nie widziałam. Była jedna dziewczynka w różowej sukience (ale w sumie sukienka elegancka i ładna, tylko kolor "niegalowy", wiec się wyróżniała, ale mi to nie przeszkadzało). Widziałam też jedną dziewczynkę w dżinsowych krótkich spodenkach, ale w połączeniu z białą koszulą oraz eleganckimi butami - nie wyglądało to wcale źle moim zdaniem.
      Rodzice nie na galowo, ale jakiś niestosownych ubrań też nie zauważyłam. Z resztą, nie sądziłam, ze obowiązuje ich jakiś dress code. Dlaczego np. fajne, "eleganckie" japonki nie pasują mamie na rozpoczęcie roku szkolnego jak jest gorąco ?? Przecież wczoraj było ponad 30 stopni. Ja miałam letnią żółtą sukienkę na ramiączka oraz bezowe sandałki na płaskim obcasie, i teraz myślę, że może, w odczuciu niektórych, ubrana byłam niestosownie i za mało elegancko... ?
    • mama303 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 08:41
      śmieszą mnie takie wątki. Szkoły chyba mnie przywiązują wagę do strojów dzieci niz mamuśki z emama. Żeby jeszcze obserwować rodziców jak sie ubrali to trzeba być naprawdę pokręconym
      • mozambique Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 11:09
        tez sie usmiałam - rozpitalanie na czynniki pierwsze obowiazku noszenia w 40stopniowy upał rajstop, koszulowych bluzek i pełnych butów w sytuacji gdy w szkole brak papieru toaletowego i krzesełek dopasowanych do wzrostu dziecka

        e-matki jak zwykle - uwielbiaja pierdoły a boja sie tknąc rzeczy istotnych
        • mama303 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 13:44
          mozambique napisała:

          > tez sie usmiałam - rozpitalanie na czynniki pierwsze obowiazku noszenia w 40sto
          > pniowy upał rajstop, koszulowych bluzek i pełnych butów

          widziałam 1 września małych chłopców pod krawatem. Dla mnie to jest strój niestosowny dla kilkulatka w . Dziecko ma byc dzieckiem a nie starym-malutkim facetem.
    • orien Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 11:12
      Raczej to nie jest kwestia dziedziczenia z dziada pradziada umiejetnosci ubrania sie czy nie. To jest kwestia kodu kulturowego. W Polsce na rozpoczecie roku ubiera sie elegancko. no, tak jest.
      Np. w UK nie ma czegos takiego, jak rozpoczecie/z akonczenie roku. Pierwszy dzien szkoly i dziciaki/mlodziez zauwa sie uczyc - w mundurkach. I tyle.
    • koza_w_rajtuzach Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 12:27
      > Wszystkie dzieci ubrane w kolorowe sukienki, szorty

      Wszystkie?
      Zmyślasz.
      A jeśli nie, to znaczy, że Twoja też była tak ubrana big_grin.
      • agni71 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 12:38
        nieprecyzyjnie sie wyraziła, chodziło chyba o "te wszystkie dzieci, które ubrane były w kolorowe sukienki, szorty, ....
      • iwoniaw Przerasta cię przeczytanie zdania do końca, koza? 03.09.15, 13:27
        Jeśli tak, to lepiej nie komentować, tylko jednak próbować najpierw czytać całość, mimo wszystko.
        • koza_w_rajtuzach Re: Przerasta cię przeczytanie zdania do końca, k 03.09.15, 14:35
          Przecież lipcowa to troll, szkoda na nią czasu.
          Moim zdaniem robi z igły widły.
          Byłam na rozpoczęciu roku i nie widziałam ani jednego dziecka nieodpowiednio ubranego.
    • fornitta69 Re: Po rozpoczęciu roku - ubieranie się a okazja. 03.09.15, 19:35
      To CZEGO nauczycie, nie:" to co nauczycie w domu". Polszczyzny tez warto sie uczyc wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka