Dodaj do ulubionych

Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcieć

18.09.15, 09:25
Z wątku o bezdzietności o dzietności.
Znacie takich niedowiarków? Ja znam kilku, również na tym forum. I doprowadza mnie to do białej gorączki.
Idę z kolegą. Na ulicy koło chodnika zatrzymuje się wypasiony kabriolet. Kolega mówi "ooo, poleciałabyś na taki, co?" Ja odpowiadam, zgodnie z prawdą, że nie. Nigdy nawet nie pomyślałam o tym, że chciałabym się przejechać takim samochodem. A kolega mówi "jasne..." i tu wątpiący uśmieszek.
Albo pamiętacie ten wątek, w którym jeden z forumowych samców szczerze wątpił w to, że nie wszystkie kobiety marzą o byciu utrzymanką bogatego kolesia?
Lub te powątpiewania w stosunku do wege i takie przykładziki "ooo, wege, a na pewno po cichu, jak nikt nie widzi, to zażera się kiełbasą i schabowymi". Jeśli nie jem mięsa, bo nie lubię mięsa, nigdy nie jadłam kiełbasy, nigdy, to dlaczego ktoś myśli, że to jest coś, o czym marzę? Jeśli uwielbiam sałatki, kocham, to nie dlatego, że się odchudzam, tylko dlatego, że je naprawdę lubię.

Znacie takie osoby? A może same trochę takie jesteście?
Obserwuj wątek
    • niktmadry Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:31
      Tak. Mój telefon - budzi wielkie zdziwienie oraz mnóstwo komentarzy, że przy takim abonamencie mogę mieć smartfona za złotówkę. Wiele osób myśli, że nie stać mnie na "normalny" i podaje sposoby na to jak za małe (a nawet mniejsze niż płacę do tej pory) opłaty mogę dostać porządny. A mnie mój telefon odpowiada. Jest mały - to dla mnie duża zaleta bo mieści się w kieszeni, bateria trzyma mi 1,5 tygodnia, dzieciaki nie zabierają mi do przeglądania internetu, spadł wiele razy i nic się nie potłukł - ekran cały nawet nie porysowany. Służy mi do dzwonienia i pisania sms-ów i w tym się sprawdza. Nowy kosztuje jakieś 50-60 zł.
    • lady-z-gaga Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:35
      Ale to nic nowego, jest cała lista rzeczy, ktore się ludziom w głowie nie mieszczą
      - że ktoś ćwiczy dla przyjemności (niemożliwe, na pewno "katuje się", bo jest próżna i chce szpanowac figurą ....ewentualnie ćwiczy, bo się odchudza, inne motywacje nie istnieją wink )
      -że komuś może sprawiac przyjemność robienie przysługi, pomaganie bliskim, troszczenie się o kogoś i nie swiadczy to o jego/jej podrzędnej roli w rodzinie, wykorzystywaniu i braku szacunku
      - że można być szczupłym bez wyrzeczeń i bez zawiści wobec bliźnich jedzących pączki i bułeczki
      - że można naprawdę nie lubic dosco-polo smile
      • landora Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:44
        Że można nie słodzić herbaty, bo lubi się gorzką, a nie bo się jest na diecie
        Że można nie lubić słodkiego.
        Że dziecko naprawdę woli owoce od tortu.
        • katnip Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:57
          O rany, ta herbata...
          O dziecka nie lubiłam słodkiej. I już w przedszkolu słyszałam "niemożliwe, no niemożliwe" big_grin
          • lady-z-gaga Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:21
            też nigdy nie lubiłam słodkiej
            i zawsze słyszałam : "no przecież TY się nie musisz odchudzać" smile
          • landora Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:59
            To była moja zmora na wszelkich wyjazdach i obozach. Nie docierało, że można odlać trochę gorzkiej herbaty dla "odmieńców" przed osłodzeniem całego gara. Raz mi nawet powiedziano, że jestem rozpieszczona, bo błagałam o odlanie kubka gorzkiej big_grin
          • triismegistos Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 08:42
            O to to! O ile lubię nieznacznie posłodzoną herbatę z cytryną, to posłodzona herbata bez cytryny budzi we mnie odruchy wsteczne.
        • kotradykcja Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 14:27
          O mujbosze, niedawno byłam z dzieckiem w szpitalu i obowiązkowo na śniadanie i kolację słodzona herbata. Jak zapytałam czy nie ma gorzkiej, bo my nie słodzimy, to patrzyli na mnie jak na ufo.
          • pelissa81 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 12:22
            u mnie nikt nie słodzi, chyba jedna osoba na 10 - serio to was dziwi?
            ee... a co mają powiedzieć ludzie, którzy jak ja nie piją a jak piją to zwykła z torebki? (podobno zbrodnia, teraz tylko w zaparzaczu)
      • pelissa81 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 12:21
        to na koncu to raczej odwrotnie - że można LUBIĆ disco-polo. Jednak ciągle w pewnych kręgach to wiochabig_grin
    • lauren6 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:38
      Uwielbiam takie uogólnienia, np. że wszystkie kobiety kręcą faceci jeżdżący na motorze, z tatuażami, wygoleni na łyso itd.
      • sid_15 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 20:45
        > Uwielbiam takie uogólnienia, np. że wszystkie kobiety kręcą faceci jeżdżący na
        > motorze, z tatuażami, wygoleni na łyso itd.

        Pogrubione - serio jest takie uogólnienie? smile
    • loreen1 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:41
      niektorym trudno uwierzyc, ze nigdy nie chcialam miec corki, ze 3 dziecko po latach jest zaplanowane i jestem przeszczesliwa, ze jest to wlasnie syn
      --
      • echtom Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:51
        Mnie przy trzeciej córce, btw. wpadkowej, mówili: "No szkoda, że się nie udało, ale najważniejsze, że zdrowa." tongue_out
      • melancho_lia Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:43
        Ja tez sie spotykam z wielkim zdziwieniem i niedowierzaniem, ze trzecia ciąża zaplanowana i chciana.
      • zla.m Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:36
        u mnie przy drugiej córce spotkałam się z niedowierzaniem, że MĄŻ jest zadowolony, no bo jak to -facet nie chce syna... I z teorią, że pewnie tak mówi, żeby mi przykrości nie robić. A jemu naprawdę bardziej zależało na córce niż mi.
        • niutaki Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 14:26
          zla.m napisała:

          > u mnie przy drugiej córce spotkałam się z niedowierzaniem, że MĄŻ jest zadowolo
          > ny,
          hehe u nas to samo, no i to wspolczucie... biedacy, druga corke maja...
    • cosmetic.wipes Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:47
      Dość długo mieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu. Chcieliśmy maksymalnie zaoszczędzić, żeby móc kupił własne bez kredytu lub za symboliczny. Kilka lat jedni ze znajomych przekonywali nas, że skoro "się tułamy po obcych chatach" to po prostu nas na kredyt nie stać, bo marzeniem każdej rodziny jest zadłużenie się na 30 lat.
    • jolie Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:47
      Z wątku (wątków) o płci dziecka: cieszyłaś się z drugiego chłopca? Taaaa, jasne, słodka cytryna, na pewno chciałaś urodzić córkę (bo "każda kobieta marzy o tym, żeby mieć córkę").
      Kulinarnie: nie lubisz makaronu (przepraszam, pasty)? Kłamiesz, tak naprawdę nie ma nikogo, kto nie lubi pasty z pesto, ty pewnie się odchudzasz.
      Z klimatów rodem z Pudelka: nie podoba ci się Monica Bellucci? Oczywiście jesteś zazdrosna!
    • echtom Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 09:48
      > Znacie takie osoby? A może same trochę takie jesteście?

      W sensie, że nie wierzymy innym czy że nam nie wierzą? smile Ja zakładam, że ludzie są różni, więc jak ktoś mi mówi, że nie kręci go coś, co według obiegowych opinii "powinno", po prostu to przyjmuję. Btw. przypomniała mi się jedna z historii w "Nocy na ziemi" Jarmuscha, w której nastolatka marząca o pracy mechanika samochodowego odrzuca propozycję głównej roli w filmie. I reakcja agentki filmowej: "Przecież każda dziewczyna chce być gwiazdą!" smile
    • katnip Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:01
      Z forumowych:
      Lubię gotować. Kuchnia to miejsce, które jest moim miejscem. Lubię robić przetwory. I wcale potem nie muszę tego jeść. Mogłabym nawet to wszystko wywalić. Liczy się proces twórczy.
      Lubię prasować. Uwielbiam. Jedna z najbardziej odprężających mnie czynności domowych.
      Lubię smak piwa. Nie alkohol w piwie, tylko sam smak i bąbelki.
      • solejrolia Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:09
        Ja też lubię gotować, i piec, i dbać o dom.
        I od 30lat piję nieposłodzoną herbatę, kawę również gorzką.

        Ale i tak zawsze najlepsze jest pierwsze spotkanie z: koparkowym, instalatorem, murarzem ....czy innym fachmenem. Spec wita się z moim mężem, a ze mną nie, i mówi coś do męża, a na to mąż odpowiada : ale to nie ze mną pan powinien ustalać szczegóły, szefowa stoi TU. Mina gościa zawsze jest taka sama: taaa, jasne...
        • landora Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:01
          > Ale i tak zawsze najlepsze jest pierwsze spotkanie z: koparkowym, instalatorem,
          > murarzem ....czy innym fachmenem. Spec wita się z moim mężem, a ze mną nie, i
          > mówi coś do męża, a na to mąż odpowiada : ale to nie ze mną pan powinien ustala
          > ć szczegóły, szefowa stoi TU. Mina gościa zawsze jest taka sama: taaa, jasne..

          U nas to samo big_grin
        • yuka12 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:30
          To tak jak spotykamy sie ze specjalistami od naprawy komputerow - zaczynaja od meza, ze mna rozmawiaja, jak widza, ze maz tylko slucha, ale nie bardzo rozumie w odroznieniu ode mnie smile.
      • klamkas Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:19
        O, o kuchni miałam też napisać. I jeszcze, że daję rodzinie ciepły obiad, bo uważam, że to dla nas zdrowe i że fajnie mieć ten obiad, a nie po to, żeby zatrzymać przy sobie męża (ta teoria zawsze mnie bawiła ;p).
      • echtom Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 12:20
        > Lubię prasować. Uwielbiam.

        Nie wierzę tongue_out
        • ola_dom Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 13:29
          echtom napisała:

          > > Lubię prasować. Uwielbiam.
          >
          > Nie wierzę tongue_out

          No dobra...
          uwielbiam obierać - ziemniaki, cebulę, marchewki. Nawet selera w miarę lubię.
        • vi_san Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 10:31
          Ja wierzę, bo też lubię. big_grin
          I gotować lubię. Za to nienawidzę sprzątać.
          Z pomysłów innych:
          1. MUSISZ wyjść z psem [no muszę, ale gdybym tego nie lubiła i nie chciała nie miałabym psa].
          2. Przekonanie, że NIE LUBIĘ gotowanego mięsa, a jem chyba z masochizmu.
          3. "Nie manie" dziecka na pewno nie jest wyborem i decyzją, a wyłącznie brakiem możliwości biologicznych.
          4. Nie lubię historii, a książki i filmy historyczne poznaję wyłącznie po to, żeby się przypodobać mężowi.
          5. Nie oglądam telenowel, tańców z gwiazdami, jak oni pierdzą itp. - bzdura na pewno oglądam, każdy ogląda, tylko się snobuję i nie chcę się przyznać.
          Spotykam takich ludzi, przyjmuję ich opinie do wiadomości i... Ignoruję. Chodzę z psem na długie spacery, jem gotowane, zdrowa jestem [i mąż też] jak przysłowiowy koń, książki i filmy historyczne [dokumentalne] pochłaniam pasjami, a jak w tv leci jakaś "chwila dla debila" to zmieniam kanał. I z przyjemnością prasuję. Ktoś nie wierzy? Jego problem. big_grin
          • klamkas Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 11:51
            No w to prasowanie to ja naprawdę wam nie uwierzę wink.
    • jdylag75 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:28
      Ludzie TO miewają w każdym wieku, ja już w szkole słyszałam, że "muszę zakuwać po nocach, no muszę i już " bo to niemożliwe żeby mieć wyniki i nie zarywać nocek. Teraz dowiaduję się, ze ryję dzieciom berety bo same z własnej woli nie mają prawa lubić czytać.
      Ktoś ma swoja wersję świata i każde odstępstwo w ten sposób sobie racjonalizuje.
      • landora Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:02
        Mnie też nauka przychodziła łatwo, miałam same 5 i 6 i zawsze słyszałam, że jestem kujonem. I nie docierało, że naprawdę nie spędzam dni i nocy na zakuwaniu, po prostu pamiętam dużo z lekcji.
        • zla.m Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:39
          same here smile
    • triismegistos Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:33
      Pod wieloma względami jestem taka.
      1. Zacznijmy od tego, że jestem bezdzietna. W 110% ze swojego wyboru, no, ale to oczywiście musi być racjonalizacja wink
      2. Lubię gotować i zdarza mi się gotować na wakacjach.
      3. Mam kilka "męskich" hobby, bo mnie interesują. No, ale podobno to tylko po to, żeby zaimponować facetom.
      4. Byłam w otwartym związku. Co ja się nasłuchałam, że się poświęciłam dla ohydnych męskich żądz to już moje.
      5. Kupuję świetne ciuchy w lumpeksach. Na tym forum już mi wmawiano, że tak naprawdę może one są fajne, ale na pewno zniszczone i w złym rozmiarze.
      6. Z własnej woli oglądam jakieś stare filmy, których nikt nie ogląda. No przecież nie mogą mi się podobać, tak naprawdę się na nich nudzę, ale oglądam, bo jestem obrzydliwą snobką.
      • katnip Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:46
        No to ja się przyznam...
        Uwaga...
        Po stokroć wolę słabą operę niż najlepszą komedię w kinie. Nigdy nikomu tego nie mówię, bo przecież w to nikt już nie uwierzy.
        A, i kocham, po prostu pasjami uwielbiam spektakle teatralne trwające po 3-4 godziny, na trudne tematy najlepiej.
        • agaja5b Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:08
          Ja ci wierzęsmile
    • melancho_lia Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:42
      Znam. Olewam.
    • marcelina4 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:51
      oczywiście znam takie przypadki niedowiarków ( czasem zawistników ) smile
      - nie lubię alkoholu, żadne dobre wino, a tym bardzie piwo mi nie smakuje, ale oczywiście nie piję, bo albo mnie stac na dobry alkohol, albo jestem trzeźwą AA
      - nie mam internetu w telefonie i nie mam smartfona, na pewno nie stac mnie na abonament, a nie dlatego, że nie potrzebuję takiego sprzetu
      - jem bardzo mało słodyczy, prawie wcale, tu wiadomo jaka reakcja smile
      - lubię dbać o dom, czysta przestrzeń i porządek są dla mnie ważne, sprzątam regularnie według wypracowanej dawno metody i nie wkładam w to masy wysiłku, ani czasu, ale oczywiście nikt nie wierzy, bo na pewno spędzam życie z mopem w garści i mój cały świat kończy się na szmacie i odkurzaczu
      -nie chodzę często po knajpach i pubach, jestem skapiradło, albo totalny gbur bez przyjaciół
      -lubię markowe ubrania i dodatki, pewnie udaję bogaczkę, która ma mega debet na karcie, bo inaczej mnie nie stać na porządne buty
      -kupiliśmy drugie mieszkanie na wynajem bez kredytu, oczywiście kłamstwo na pewno siedzimy w kredycie po uszy, bo każdy kupuje na kredyt, albo rodzice nam zasponsorowali
      • lady-z-gaga Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:55
        > - nie lubię alkoholu, żadne dobre wino, a tym bardzie piwo mi nie smakuje, ale
        > oczywiście nie piję, bo albo mnie stac na dobry alkohol, albo jestem trzeźwą AA

        Na tym forum królują przeciwne opinie: jak ktoś pije, to nie dlatego, że lubi smak wina czy piwa, ale dlatego, że jest alkoholikiem i chce się nawalić smile
        • marcelina4 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:14
          też prawda smile
      • black-cat Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 12:02
        Marcelina, zdradź tajemnicę tej wypracowanej metody sprzątania bez wysiłku. Będę po stokroć wdzięcznasmile
    • butch_cassidy Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 10:57
      Takich osób jest dużo. Według mnie to kwestia dojrzałości. Jak ktoś nie potrafi przyjąć, że inni są inni, to cóż... smile Jego problem w zasadzie.
    • agaja5b Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:02
      Znamy, niestety też takich którzy nie rozumieją słowa NIE, bo myslą wtedy że to nie znaczy TAK tylko np sie wstydzisz powiedziec albo co? Metoda zdartej płyty bywa skuteczna, ale ogólnie i tak taka osoba pozostaje w przekonaniu że no dobrze ona tak ma ale to dziwactwo i może jednak.. Wrr
      • agaja5b Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:07
        Poza tym na tym forum bywa mnóstwo dziwiących się, że można inaczej, w sensie równie zadawalająco, nawet gdy wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią ze to nie po ematkowemuwink
    • hybriska Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:05
      Teściowa + jej siostra.
      Nie wierzą, że w mieście z niemowlakiem mi dobrze. Mam blisko skwerki, place zabaw, park z jeziorkami, centrum handlowe. Ciągle słyszę jak to dobrze było z małymi dziećmi wyjechać na wieś do rodziny, dwa kroki z domu wyjść, usadzić się w fotelu i odpoczywać, a dzieckiem zawsze ktoś się z rodziny pomógł zająć. Co jakiś czas na pewno jest to miłe odciążenie, ale ja osobiście nie mogłabym tak spędzić całych wakacji.
    • marychna31 albo chcieć 18.09.15, 11:08
      Zachowywać się przyzwoicie i to bez szczególnych starań i wyrzeczeń, po prostu naturalnie i że wręcz trudno by było zachowywać się inaczej. Dość często czytam o tym na forum, że jest to wynik wyłącznie "poprawności politycznej", ewentualnie mody.
    • butch_cassidy Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:19
      A osobiście to mi często nie wierzą, że lubię samotność (moje idealne urodziny spędziłam sama na morzu - na promie nie na jachcie, żeby nie było big_grin, ale pokład był pusty, bo 90 procent pasażerów upijało się w restauracji) i długie spacery (czyli zamiast gdzieś jechać, idę, np. 10 km).
      • galene_ra Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 12:31
        O tak smile, ludzie często nie wierzą, że ktoś nie chce jechać, woli się przejść.
        • fin-dus Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 12:34
          Z tym to się spotykam ciągle.
          Teściowie mieszkają w małym mieście. Mówię, że idę z dziećmi po coś tam do sklepu. I zdziwienie "na piechotę??? przecież to daleko!"
          A dla mnie to bliżej niż odległość między żłobkiem a domem. Codziennie na piechotę tę odległość pokonuję, tyle że w dużym mieście.
    • jehanette Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:24
      Dziwi że:

      - można nie mieć samochodu i nie chcieć mieć samochodu, i naprawdę nie być przy tym sierotką transportową, która wypłakuje oczy wypatrując dobrej duszy która pomoże i użyczy samochodu
      - można nie mieć TV i nie chcieć mieć TV, oraz naprawdę ale to naprawdę nie znać 90% postaci znanych dzięki TV
      - można mieć jedno dziecko i nie chcieć mieć więcej, mimo że się to dziecko bardzo kocha i jest się zaangażowanym rodzicem

      Ja z kolei jestem niedowiarkiem w kwestii prasowania big_grin to znaczy nie wierzę, że można lubić tę czynność i nie wierzę, że ma ona jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie (pt. trzeba wyprasować górę prania zanim się je wsadzi do szafy) i zawsze próbuję drążyć i nawracać na jedynie słuszną drogę big_grin
      • sanciasancia Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 13:16
        Prasowanie uspokaja. I jak wszystkie monotonne czynności jest trochę jak medytacja.
        (Nienawidzę prasować, nie mam nawet żelazka.)
      • paulixs1 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 23:34
        Ja nie wierzę, że można tak prosto z suszarki do szafy po jedynie uprzednim złożeniu wlożyć. Ale ja podobno źle wieszam, bo jak się odpowiednio wiesza, to wcale nie trzeba prasować! To może być prawda, ale ja wolę prasować niż nauczyć się 'wieszać, pranie.
        • klamkas Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 23:36
          A ja od zawsze nie umiem pojąć po co prasować coś, co się poskłada do szafy (wyjątkiem jest pościel, która trafia zbiorowo do magla).
    • jehanette Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:30
      Ale hitem była starsza osoba z rodziny, która nie potrafiła przyjąć do wiadomości, że śpimy z dzieckiem z wyboru (i z potrzeby dziecka). Usiłowała nam wciskać pieniące, twierdząc, że nie stać nas na kupienie dziecku łóżka xD
      • jan.kran Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:50
        Z wyboru mieszkam w małym mieszkaniu z synem chociaż za te pieniądze mogłabym mieć większe ale nie takie fajne i w takim miejscu. Na uniwersytet syn ma blisko , ja do pracy. Dodatkowa zaleta jest to ze mając blisko do pracy dostaje dodatkowe dyżury na telefon bo w ciagu godziny od wygrzebania sie zlozka jestem na oddziale. Jest bezpiecznie , zakupy bez problemu , dobry dojazd na lotnisko.
        Sporo osob nie rozumie ze nie chce mieszkać w większym ale za to w nieciekawym miejscu i na końcu świata.
        Wielu ludziom sie nie chce pomieścić w głowie ze zamieniłam spokojna egzystencje przy dobrze zarabiającym ex na niepewne wody i skromne zycie na pewno to on mnie zostawił smile Ja cenie sobie natomiast wolność i święty spokój.
        To ze lubie samotność i lubie podróżować sama.
        To ze lubie moja prace , mogłabym mieć bardziej prestiżowa i lepiej płatna ale za to do pracy chodzę chetnie i moge jeszcze sie mały szczebelek wyżej wdrapać.
        To ze jestem wege i dlaczego.
        To ze lubie free jazz .

        • jan.kran Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:57
          TV . Nie mam od lat , nie odczuwam kompletnie chęci i potrzeby posiadania ale sa jednostki ktore nie mogą w taki fakt uwierzyć i ze to jest moj wolny wybór.
        • butch_cassidy Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 12:52
          jan.kran napisała:


          > i lubie podróżować sama.
          O to to. "Ale jak to, sama pojechałaś ?" Ech...

          I z pozostałymi rzeczami też się zgadzam.
          Że RMF classic można mieć ustawione w samochodzie się dziwią.
          I że można nie chcieć zarabiać więcej, a woleć spokojne życie typu "slow" (a niech będzie modnie powiedziane, a co wink ).
        • karla.on Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 05:25
          nie czytalam watku wiec latwiej jest mi sie przyznac
          nedzieciatych znam-ale to nie byl ich wybor
          nie wierze w dobrowolne singiestwo
          watek nizej-milosc mlodej do starucha I vice versa-cos jak anoreksja spowodowana patologia w rodzinie
          ateisci-nie wiecie co tracicie!
          duzo takich moge znalezc aleo tm nie mowie, daje ludziom zyc wink
          Tymbardziej zejestem otoczona singlami, bezdzietnymi mulkulti,ateistami, orientacjami sex. roznym-swoe zdan mam aczkolwiek nie krzycze o tym.
    • thank_you Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:35
      Kilka dni temu na forum dowiedziałam się, które buty są dla mnie wygodniejsze (i na pewno nie te, które noszę. ;D).
      • marianna72 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:56
        na forum to wogole mozna sie ciekawych rzeczy dowiedziec ja czasem mam ubaw po pachy jak czytam jak watek ewoluje. Ktos sie pyta jak dojechac do rzymu a na koniec dostaje rady co najlepiej obejrzec w japoni
        • thank_you Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 12:21
          To prawda - ja dowiedziałam się, że mam męża muzułmanina. ;DDD

          Generalnie te ewoluujące wątki są rewelacyjne - ktoś pyta się o sukienkę, a dowiaduje się, że ma takie skrzywienie kręgosłupa, że nie może uprawiać seksu, a co za tym idzie - mąż zdradza. ;D
    • marianna72 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:53
      My dlugo nie mielismy telewizora z plaskim ekranem tylko stary model bo byl jeszcze dobry dzialal i szkoda nam bylo wydawac na cos co juz mamy tylko dlatego ze juz niemodne. Mamy w koncu od miesiaca nowy bo stary sie popsul i tez bylo gadanie ze nas niestac. Nawet moja mama mi tlumaczyla ze takie male nie kosztuja drogo bo ona kupila. Jak tak sobie pomysle to mam tendencje jesli chodzi o sprzet agd do calkowitego wykorzystania uzywam poki ducha nie wyzionie. Pralka ma 15 lat i juz chyba to jej ostatnie podrygi
    • ruda_henryka Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 11:58
      o tak wg niektórych niemożliwe jest że:
      - lubimy rodzinnie jeździć na wakacje nad polskie morze - na pewno nas nie stać na AI w tropikach. A ja nie cierpię ciepłego morza i uważam, że plaże nad Bałtykiem są piękne i można znaleźć miejsca bez tłumów
      - robię mężowi kanapki do pracy z własnej i nieprzymuszonej woli, bo wiem, że rano jest tak nieprzytomny, że sobie nie zrobi sam i będzie pół dnia głodny chodził. Taki typ, że rano jest nie do życia, a mi zależy na tym żeby zjadał śniadanie.
      - wolę jeździć 10 letnim autem, które mało pali, nie ma wypasów dzięki czemu się nie psuje i jest tanie w eksploatacji, bo na pewno mnie nie stać na nowe.
      • kotradykcja Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 21:52
        ruda_henryka napisała:

        > o tak wg niektórych niemożliwe jest że:
        > - lubimy rodzinnie jeździć na wakacje nad polskie morze - na pewno nas nie stać
        > na AI w tropikach. A ja nie cierpię ciepłego morza i uważam, że plaże nad Bałt
        > ykiem są piękne i można znaleźć miejsca bez tłumów
        > - robię mężowi kanapki do pracy z własnej i nieprzymuszonej woli, bo wiem, że r
        > ano jest tak nieprzytomny, że sobie nie zrobi sam i będzie pół dnia głodny chod
        > ził. Taki typ, że rano jest nie do życia, a mi zależy na tym żeby zjadał śniada
        > nie.
        > - wolę jeździć 10 letnim autem, które mało pali, nie ma wypasów dzięki czemu si
        > ę nie psuje i jest tanie w eksploatacji, bo na pewno mnie nie stać na nowe.

        Mam tak samo big_grin
        Bałtyk jest najpiękniejszy- nie stać nas na coś "lepszego"
        Mąż kanapki dostaje - mamy w domu patriarchat.
        Auto 10-15 letnie jest super - nie stać nas na lepsze.
        • klamkas Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 22:39
          Ciekawe jest też postrzeganie zależnie od płci i środowiska - jak ja mówię, że robię mężowi obiadki, śniadanka, kanapki i ogólnie rozpieszczam go kulinarnie, to koleżanki kręcą głową z politowaniem, albo przyklaskują z podziwem, bo tak powinna robić dobra i usłużna żona. Jak mąż przynosi do pracy domowy obiad do odgrzania, to jego koledzy z niedowierzaniem traktują opowieści o tym, że ma pracującą i utrzymującą rodzinę żonę, która w dodatku obiadki mu pichci, a nie zamawia z katering, albo każe kupić mu pączka ;p.
    • dziennik-niecodziennik Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 13:06
      powiem w co sama nie wierze smile :
      - w to że mozna nie lubić jedzenia - no po prostu nie ogarniam jak można nie lubić jeść;
      - w to że komuś może smakowac czarna kawa (zwłaszcza mielona) bez cukru czy chocby słodzika dowolnej maści - no przepraszam, nie wierze, w herbate jeszcze tak, ale nie w kawe;
      - nie wierze że mozna chciec iść przez życie samotnie - i nie, nie chodzi mi o to zeby łapac co popadnie byle razem, ale o to że się w ogole nie ma potrzeby bliskiej osoby przy boku;
      • klamkas Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 13:09
        Ja z kawą mam odwrotnie - nie mogę uwierzyć, że ktoś może psuć cukrem naturalny pyszny smak kawy big_grin.
      • chocolate_cake Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 13:51
        No nie wierzę że ty nie wierzysz wink

        Nigdy nie słodzę kawy ani herbaty. Chyba że to herbata z cytryną ale taką piję raz na ruski rok
        • landora Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 14:39
          Ja też nie. Słodka kawa czy herbata są dla mnie nie do wypicia. Nawet z cytryną nie słodzę.
      • z_lasu Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 14:53
        Ja w ogóle nie pojmuję, jak można pić słodkie. Słodkie to nie napój, przecież po słodkim jeszcze bardziej chce się pić. Ja z przyjemnością zagryzę kawę tabliczką czekolady (nawet całą big_grin), ale napój (obojętnie jaki) nie ma prawa być słodki smile
      • morgen_stern Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 16:04
        Przez wiele lat pijałam tylko kawę ze śmietanką i cukrem. Pewnego dnia coś mi się przestawiło i od tej pory pijam tylko czarną. Kawa biała i na słodko to dla mnie deser. Toteż rozumiem obie opcje smile może to kwestia jakości kawy? Rozpuszczalna czy jakaś taniocha ze sklepu mnie też nie smakuje... Dobra, mocna czarna kawa to wielka przyjemność.
      • odnawialna Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 17:54
        > - w to że komuś może smakowac czarna kawa (zwłaszcza mielona) bez cukru czy cho
        > cby słodzika dowolnej maści - no przepraszam, nie wierze, w herbate jeszcze tak
        > , ale nie w kawe;

        dziękismile już myślałam, że nie ma we mnie nic nadzwyczajnego smile uwielbiam czarną bez żadnych dodatków, z kolei nie wierzę w herbatę bez cukru smile
      • m_incubo Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 18:16
        > powiem w co sama nie wierze smile :
        > - w to że mozna nie lubić jedzenia
        > - w to że komuś może smakowac czarna kawa
        > - nie wierze że mozna chciec iść przez życie samotnie


        Zaprzeczam wink
        Ja nie lubię jedzenia, chociaż jem sporo wink wszystko mi jedno, czym się zapcham, byle tylko nie tracić czasu, może być chleb z masłem 4 razy dziennie.
        Uznaję tylko czarną kawę z gruntem, bez mleka i cukru.
        I co prawda nie idę przez życie samotnie bo przytrafiła mi się rodzina, ale mogę i bardzo lubię być sama.
        • dziennik-niecodziennik Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 00:55
          sama nie znaczy samotna.
          reszty nie komentuję smile
      • korag100 Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 18.09.15, 19:53
        Ja piję czarną parzoną kawę bez cukru i mało tego wyczuję nawet ćwierć łyżeczki cukru w niej i wtedy jest dla mnie niemożliwa do wypicia.
        • dziennik-niecodziennik Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 00:57
          to troche jak moja bratowa, tylko w drugą stronę - ona całkiem gorzkiej kawy nie wypije, wsypuje sobie do niej z dziesięc ziarenek cukru i tylko tak jej smakuje...
      • mamameg Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 07:41
        - w to że komuś może smakowac czarna kawa (zwłaszcza mielona) bez cukru czy cho
        > cby słodzika dowolnej maści - no przepraszam, nie wierze, w herbate jeszcze tak
        > , ale nie w kawe;
        > - nie wierze że mozna chciec iść przez życie samotnie - i nie, nie chodzi mi o
        > to zeby łapac co popadnie byle razem, ale o to że się w ogole nie ma potrzeby b
        > liskiej osoby przy boku;

        Znowu się z emamy dowiedziałam, że nie istnieję tongue_out
        • cauliflowerpl Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 08:37
          O, właśnie taką piję. Czarną, bez cukru.
          Na dobry początek pięknego dnia smile
      • mankencja Re: Po prostu nikt nie wierzy,że możesz nie chcie 19.09.15, 14:34
        > - w to że komuś może smakowac czarna kawa (zwłaszcza mielona) bez cukru czy cho
        > cby słodzika dowolnej maści - no przepraszam, nie wierze, w herbate jeszcze tak
        > , ale nie w kawe;

        Mam odwrotnie. Nie wierzę, że można lubić słodką kawę.

        Nie wierzę też, że można lubić zupę mleczną.
        Byłam też bardzo zdziwiona, gdy przeczytałam u jednej blogerki, że nie lubi ona papryki. Papryka zawsze wydawała mi się warzywem, które nie budzi w ludziach gwałtownych uczuć.
    • d.d.00 moja babcia! 18.09.15, 14:12
      Jest takim niedowiarkiem.
      Miałam bardzo dobrą koleżankę, która nie chciała wychodzić za mąż (miała partnera) i nie chciała mieć dzieci. Mówiła o tym głośno i wszyscy ci, którzy ją znali dobrze wiedzieli jakie ma poglądy. Gdy postanowiliśmy z ówczesnym narzeczonym wziąć ślub to oczywiste było dla mnie, że to właśnie ta koleżanka będzie świadkową. Oj jak moja babcia to usłyszała to wzięła to za złą wróżbę dla naszego małżeństwa. Oczywiście stwierdziła, że koleżanka nie chce brać ślubu bo facet tak na prawdę nie chce jej za żonę a dzieci nie to,że nie chce mieć, ona nie może mieć i dlatego oficjalnie mówi, że nie chce. Oj babcia to jednak stan umysłu big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka