Dodaj do ulubionych

co robi ematka

25.09.15, 09:11
mam dziewczynę do sprzątania, która od początku września co tydzień prosi mnie abym po nią przyjechała w umówione miejsce, bo sprzedała samochód i "nie ma jak dojechać". Jadąc po nią po drodze ze szkoły muszę sporo drogi nadrabiać (szkoła daleko od mojego domu i daleko od miejsca zbiórki), powiedzmy robię dodatkowo 4-5 km. Co byście zrobiły w takiej sytuacji? Jeździły czy asertywnie odmawiały?
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: co robi ematka 25.09.15, 09:14
      Jeśli byłabym zadowolona z jej pracy to pewnie bym jeździła.
      A ona do szkoły podjechac nie moze?
    • nihiru Re: co robi ematka 25.09.15, 09:17
      A z powrotem też trzeba ją odwozić?

      Moja mama od dawna korzysta z pomocy różnych pań do sprzątania - czasami trzeba pomóc z wizą, czasami podwieźć - normalna sprawa.

      Ale jeśli za każdym razem miałabym poświęcać swój czas po to, żeby mi ktoś posprzątał w domu, to tak jakby mija się to z celemsmile

      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • beata985 Re: co robi ematka 25.09.15, 09:24
      5km autem to niewiele, jeżeli nie koliduje to bardzo z Twoim czasem a pani solidna to zbierałabym, jeżeli pani w porządku a dla Ciebie to trudność zaproponowałabym udział w kosztach podwózki.
    • arwena_11 Re: co robi ematka 25.09.15, 09:34
      Do mnie ( Ursynów )swego czasu przyjeżdżała Ukrainka aż z okolic Giełdy w Broniszach . Nigdy się nie spóźniła, a musiała dotrzeć na 8.10, żebym mogła zawieźć dzieci do szkoły, nigdy jej nie odbierałam ani nie płaciłam za bilety. Sprzątała świetnie, była szybka ( miała płacone za zrobioną pracę a nie godziny ). Jak po kilku razach ogarnęła co i jak to praca zajmowała jej 5h. Była na tyle dobra, że poleciłam ją mojej sąsiadce i jednego dnia miała dwa mieszkania, potem złapała kolejne mieszkanie obok z polecenia. Potem znalazła pokój niedaleko, droższy, ale blisko, więc nie traciła czasu na dojazdy i mogła więcej zarobić.
      Jeden jedyny raz mój mąż ją odwoził, tuż przed BN. Jednego dnia robiła u moich rodziców, potem zanocowała u nas i sprzątała na święta. Przeciągnęło się do późnych godzin i po prostu nie chcieliśmy, żeby wracała sama tak daleko.

      Wszystko zależałoby od tego na ile dziewczyna niezastąpiona, bo ja nie lubię roszczeniowych pracowników, niezależnie od tego czy do sprzątania czy do biura. Płaciłam dobrze ale i wymagałam dużo. A ponieważ ostatnio nikt nie spełnia moich wymagań to sama sprzątam
    • mikams75 Re: co robi ematka 25.09.15, 09:42
      ale faktycznie nie ma jak dojechac czy jejsie nie chce?
      I moze ma jakis autobus podjezdzajacy w miejsce bardziej dogodne dla ciebie jesli faktycznie do twojego domu dojazd jest utrudniony.
      No i tez zalezy na ile ci na niej zalezy, jesli faktycznie jest dobra i warto ja zatrzymac, to wozic.
    • sanrio Re: co robi ematka 25.09.15, 09:52
      lubię ją i jestem bardzo zadowolona z jej pracy. Szkoła jest 10km od domu, jadąc po nią trasa zwiększa się do 15km, ona nie dojedzie do szkoły. Na miejscu zbiórki czekam na nią aż dojdzie, parę minut ale jednak. Zawsze daję jej więcej kasy niż wyrobiła godzin, np. sprząta 3,5h ja płacę za, nie oszczędzam na jej pracy. Jeżdżę po nią, ale coś mi tu nie styka. Dziś mi nie pasowało więc odmówiłam, to mi pisze sms "trudno. Postaram się dojechać rowerem" (od niej do mnie jest 5km). Potem pisze czy może będę ok 14 gdzieś wyjeżdżała to bym ją odwiozła. Zależy mi na niej, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie abym mojego pracodawcę obarczała przez miesiąc czasu kwestią swoich dojazdów i tak się zastanawiam czy nie robię z siebie łosia.
      • sanrio Re: co robi ematka 25.09.15, 10:28
        > sy niż wyrobiła godzin, np. sprząta 3,5h ja płacę za

        za 4 wink
      • beata985 Re: co robi ematka 25.09.15, 10:35
        o właśnie, rowerem, czyli jednak ma czym, 5 km rowerem to niewiele, ja widuję o 5 rano w deszcz i snieg jeździ pan,
        hmmmm, no i jeszcze każe na siebie czekać, no to faktyczne coś nie hallo...
        zdecydowanie porozmawiać??
    • lilly_about Re: co robi ematka 25.09.15, 10:41
      No sorry, po mnie do pracy też nikt nie podjeżdża.
    • lauren6 Re: co robi ematka 25.09.15, 10:48
      Asertywnie bym poszukala innej sprzataczki.
    • naomi19 Re: co robi ematka 25.09.15, 11:03
      imo niepotrzebnie ja przyzwyczajalas do tych podwozek. bo teraz sie przyzwyczaila i bedzie zla jak jej to ukrocisz.
      • andaba Re: co robi ematka 25.09.15, 11:05
        A potem ona asertywnie napluje ci do mleka.

        Nie wiem co bym zrobiła, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji wcale.
        • mozambique Re: co robi ematka 25.09.15, 11:46
          w innym wątku forumka narzeka ze MUSI podwozic swoją kierowniczkę, na swój koszt oczywiscie ( babsko nie przyjmuje odmowy)

          w tym wątku ., jak widzimy" , forumka niemal "musi" podwozic swoją sprzątaczkę

          czyzby e-matki tylko ona forum byly pewne siebie, pyskate i asertywne a w zyciu ... jak w życiu ...?

          ps. dobra , dobra ja tez kiedys przez długi czas woziłam swoją trenerkę , bo nie miala auta a ja tak , ale po jakims czasie sie wkurzylam i odmówiłam , oczywiscie treningi sie skończyły smile
          • sanrio Re: co robi ematka 25.09.15, 15:28
            hehe, asertywna i pyskata potrafię być w stosunku do obcych np. w sklepie, urzędzie etc., ze znajomymi gorzej mi idzie wink
            • aquella Re: co robi ematka 26.09.15, 10:55
              pracownik twój to może nie obcy ale to też nie znajomy
      • sanrio Re: co robi ematka 25.09.15, 15:45
        byłam przekonana, że to jednorazowe. Po tygodniu okazało się, że "jeszcze nie kupili auta" a po dwóch stało się jasne, że zakup prędko nie nastąpi.
        Przyjechała dziś tym rowerem i przez paręnaście minut wysłuchiwałam marudzenia, mówiła że już chciała nie przyjeżdżać bo to takie męczące, że mąż jej wczoraj powiedział, aby odmówiła sprzątanie u mnie! Padłam po prostu. Zapomniałam zapytać jak dostaje się do innych klientów, czy wszyscy po nią jeżdżą.
        • pulcino3 Re: co robi ematka 25.09.15, 15:56
          Zrezygnowałabym z niej. Nie cierpię jak ktoś mi robi łaskę za moją kasę- czytaj jestem wielkim ciężarem dla kogoś, kto ma zrobić usługę dla mnie za kasę. Nie ,to nie- niech spada.
        • nenia1 Re: co robi ematka 25.09.15, 16:01
          No cóż, z jednej strony można padać na takie dictum, z drugiej jeśli zarabia się mało, to faktycznie dłuższy dojazd zaczyna być nieopłacalny, skoro mąż tak je mówi, ona ci powtarza, marudzi to znaczy, że praca u ciebie przestała się jej opłacać. Może jej z jednej strony szkoda odejść, ale pewnie odejdzie jak nie kupi samochodu bo znajdzie sobie kogoś bliżej. i w czasie, w którym do ciebie dojeżdża i nic za to nie zarabia, gdzie indziej zarobi.
          • sanrio Re: co robi ematka 25.09.15, 16:41
            tyle, że ona mieszka blisko! Dosłownie 5-7 km ode mnie. Musiałaby jechać autobusem, a nie lubi.

            i w czasie, w którym do ciebie doj
            > eżdża i nic za to nie zarabia, gdzie indziej zarobi.

            u mnie dostaje 15zł /h z nawiązką a gdzie indziej wiem, że mniej
            • nenia1 Re: co robi ematka 25.09.15, 16:45
              No to dziwne, może ma jakich problem natury psychicznej, boi się jeździć autobusami?

              Ale w sumie to już chyba w takim razie nie twój problem, pozostaje otwarcie porozmawiać, bo ona najwyraźniej też się czai. Ja zazwyczaj stosuję tę metodę i działa.
              • sanrio Re: co robi ematka 25.09.15, 16:51
                ale co mam jej powiedzieć? Że nie będę po nią już jeździła?
                • beata985 Re: co robi ematka 25.09.15, 16:57
                  no nie wiem, jak nie umiesz wprost to może- nie masz auta/zepsute/ nie zdążysz/ jedziesz gdzies tam.....zalezy jeszcze jak wchodzi do domu, bo jak by pracowała pod Twoją nieobecność to byłoby dużo łatwiej.
                • nenia1 Re: co robi ematka 25.09.15, 17:33
                  Ja mniej więcej powiedziałabym tak - słuchaj, nie gniewaj się ale nie odpowiada mi nasza obecna forma współpracy, konkretnie chodzi mi o jeżdżeniem po ciebie, bo...(tu podajesz swoje powody)- mój np. byłby taki, że nie mam czasu bo prowadzę firmę, między innymi dlatego zatrudniam osobę do pomocy przy sprzątaniu domu. Jestem z ciebie zadowolona ale musisz zdecydować czy będziesz przyjeżdżać do mnie sama czy jednak nie. Bo jak nie, to niestety ale ja cię wozi nie mogę. Decyzja należy do ciebie.
            • mikams75 Re: co robi ematka 25.09.15, 21:59
              czyli jest autobus na tej trasie tylko ona nie lubi czy faktycznie poza rowerem nie ma czym dojechac?
              • sanrio Re: co robi ematka 26.09.15, 10:02
                jest autobus, oczywiście. Natomiast należałoby się przesiąść, to jest kwestia 3 przystanki jednym i potem na tym samym przystanku przesiąść się na drugi. Wiem, że to dość upierdliwe, dlatego rozumiem, że ktoś może nie lubić.
                • mgla_jedwabna Re: co robi ematka 28.09.15, 13:22
                  Upierdliwe jest, jak ktoś musi jechać ponad godzinę w jedną stronę, przesiadając się dwukrotnie i przechodząc na inny przystanek za kazdym razem. A do tego robi to w godzinach szczytu.

                  Pani należy do wygodnickich, ja bym powiedziała, żeby sobie autobusem jeździła, bo nie będę za każdym razem specjalnie po nią jeździć, albo policzę sobie jak za taksówkę - 1,80 za kilometr i 8 opłaty początkowej.
          • aneta-skarpeta Re: co robi ematka 25.09.15, 16:47
            ale ona ma 5 km do pracy. ja jak mialam awarie z autem to ok 12 robilam w jedną stronę rowerem
            ja rozumiem, ze trzeba pomoc z podwózką np gdy jest ulewa

            ale na cdzień- rower

            a te uwagi, że to takie męczące? bez przesady
    • drinkit Re: co robi ematka 25.09.15, 15:57
      Odmówiłabym, bo osoba do sprzątania jest po to, żeby odciążyć czasowo.
      • bi_scotti Re: co robi ematka 25.09.15, 16:10
        A nie mozesz jej po prostu powiedziec, ze rozumiesz jej sytuacje ale uklad z podwozeniem moze byc tylko do [data A] wiec jesli chce zrezygnowac (jak radzi jej maz), to niech Ci da sygnal do [data B] lub nie sobie zapewni inny srodek transportu po dacie A. Tez musisz dac jej jasny sygnal, ze nie jestes happy z tym podwozeniem i deadline jest okreslona. Wtedy pilka bedzie na jej korcie: albo Ci wypowie uslugi, albo kupi auto smile Cheers.
        • sanrio Re: co robi ematka 25.09.15, 16:49
          no tak, mogę wszystko łącznie z rezygnacją z jej usług, ale niestety potrzebuję pomocy do sprzątania a znaleźć taką, która robi to dobrze jest niezmiernie ciężko! Mam też z nią taki układ, że ona obiecała mi, że mnie "nie zostawi" teraz kiedy jestem w ciąży i aż do pierwszych miesięcy życia dziecka. Jakkolwiek dziwacznie to brzmi.
          • bi_scotti Re: co robi ematka 25.09.15, 16:58
            sanrio napisała:

            > no tak, mogę wszystko łącznie z rezygnacją z jej usług, ale niestety potrzebuję
            > pomocy do sprzątania a znaleźć taką, która robi to dobrze jest niezmiernie cię
            > żko! Mam też z nią taki układ, że ona obiecała mi, że mnie "nie zostawi" teraz
            > kiedy jestem w ciąży i aż do pierwszych miesięcy życia dziecka.

            No to sie ciesz, ze benzyna tania wink Extra 5 km nie zrobi Ci dziury w budzecie big_grin
            • koronka2012 Re: co robi ematka 25.09.15, 17:50
              Nie chodzi o dziurę w budżecie, ale branie sobie na kark niejako obowiązku dbania o komfort komunikacyjny pracownicy. Lekko chore, szczególnie, że dystans taki, że aż się prosi o trochę ruchu, póki pogoda sprzyja.

              Poza tym w niektórych miastach czas przejazdu tych 5 km może oznaczać np. dodatkowe 40 minut.
          • nenia1 Re: co robi ematka 25.09.15, 17:36
            Saniro, ale wyjścia masz w sumie dwa - albo jej mówisz, że nie będziesz jej wozić i liczysz się że odejdzie (co nie jest przesądzone, ale możliwe) , albo nic nie mówisz i godzisz się na wożenie jako "koszt" posiadania pani, z której jesteś zadowolona.
            • sanrio Re: co robi ematka 26.09.15, 10:04
              wiem...jestem głupia, bo pewnie i tak będę ja wozić klnąc pod nosem.
          • mikams75 Re: co robi ematka 25.09.15, 22:02
            no ale jak w koncowce ciazy sie bedziesz zle czuc czy urodzisz to z noworodkiem masz ja tak wozic?
            • sanrio Re: co robi ematka 26.09.15, 10:05
              no racja, mam nadzieję, że do tego czasu kupią w końcu auto...
    • koronka2012 Re: co robi ematka 25.09.15, 17:58
      Hmm, u mnie pani sprząta jak mnie nie ma, i to uważam za optymalne. Ani ja jej nie przeszkadzam, ani ona mnie. Może przejść na taki system?
      Jasno powiedziałabym, że musi dojazd jakoś ogarnąć we własnym zakresie, bo dla mnie to kłopot i tyle.

      Z ciekawości - co ona robi, że tylko 3,5 godziny u ciebie jest?


      • sanrio Re: co robi ematka 26.09.15, 10:09
        > Z ciekawości - co ona robi, że tylko 3,5 godziny u ciebie jest?

        mam niecałe 100 metrów, sprząta wszystko poza odkurzaniem i myciem podłóg. Jest bardzo szybka ale z przykrością stwierdzam, że coraz częściej zapomina o czyszczeniu coraz to nowych sprzętów i mebli. W ogólnym rozrachunku jest i tak o niebo lepsza od każdej innej, którą miałam.
    • kawka74 Re: co robi ematka 25.09.15, 18:08
      Pokaż mi pracownika, który by nie chciał, żeby pracodawca go przywoził i odwoził wink
      'Nie ma jak dojechać' - skąd, z pustyni Gobi? Faktycznie jest uziemiona czy po prostu jej się nie chce przejść albo korzystać z komunikacji miejskiej?
      • sanrio Re: co robi ematka 26.09.15, 10:07
        raczej to drugie. To jest dziewczyna z przeszłością...z bogatej i ustawionej życiowo damy tak jej się posypało, że teraz sprząta u ludzi, więc zapewne nie jest przyzwyczajona do komunikacji miejskiej.
        • kawka74 Re: co robi ematka 26.09.15, 12:17
          No, cóż, przykre, ale czy to oznacza, że każdy kolejny pracodawca będzie zobowiązany ją wozić? Jasne, że można raz czy dwa zrobić komuś przysługę, bo niby dlaczego nie, ale nie widzę tego jako stałego punktu umowy. Rozumiem, że teraz Ci się nie chce szukać kogoś nowego, więc pozostaje Ci ją wozić do momentu, w którym nie znajdzie czegoś bliżej (obietnicy, że zostanie do porodu plus kilka miesięcy po, nie brałabym szczególnie poważnie), albo poinformować, że musi sobie radzić sama, ryzykując, że - jakkolwiek komicznie to nie zabrzmi - obrazi się i odejdzie.
          Tak czy siak nie spodziewałabym się, że pani zostanie u Ciebie na dłużej.
          • sanrio Re: co robi ematka 26.09.15, 12:26
            zapomniałam wspomnieć, że to nie jest nowa osoba, ona przychodzi do mnie od roku z kilku miesięczna przerwą. Teraz wyszła ta akcja z autem, jak wróciła po przerwie, wcześniej jakoś sobie radziła, czasem jeździła taksówką.
            • mozambique Re: co robi ematka 28.09.15, 12:57
              taksówką? w miescie to jest ok 15 zl w jedna strone , za clay dzien to jest koszt dwóch godizn pracy u ciebei a pracuje 3,5 ???
              jakos ta matematyka sie mi nie zgadza

              wiesz - ja po raz piierwszy słysze ze komu moze sie NIE OPŁACAC dojezdznaie 5 km rowerem gziekolwiek i lepiej kupić auto na tą trasę ! naprawdę
              nie wiem w jakich okolicznosciach i w jakiej walucie zyjecie ale tlumaczenie jest kuriozalne
              chyab ze pani hrabinia jest zmuszoan na szmacie jezdzic ale to zaloze sie zanjdzie zaraz inna wymówkę - ze np smiecie smierdzą itp
              • sanrio Re: co robi ematka 28.09.15, 18:59
                tak tak, taksówką. Ale chyba tylko wracała czy dojeżdżała, w jedną stronę dowoził ją mąż. Ciekawe czy w tym tygodniu też będzie prosić...jeśli tak to chyba jej coś powiem, ale nie ukrywam, że będzie mi ciężko.
    • kadfael Re: co robi ematka 26.09.15, 12:56
      Ja bym poszukała innej pani sprzątającej. Takiej, która sama będzie w stanie do mnie dotrzeć. I wcale nie dlatego, że jestem wredna. Po prostu mam za mało czasy żeby jeszcze mieć na głowie coś takiego.
    • peonka Re: co robi ematka 26.09.15, 16:58
      Szukałabym innej sprzątaczki. Mogłabym wozić kogoś, kto nie ma dojazdu, a bardzo zależy mu na pracy. Ta pani najwyraźniej nie ma odwagi się zwolnić, wiec czeka, aż ty to zrobisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka