slonce_za_oknem
30.09.15, 15:14
W Saksonii Libijczyk z kumplem, ktorego jeszcze nie zlapano, grozil sprzedawczyni w sklepie maczeta i dekapitulacja. Niestety, niemieckie wladze twierdza, ze nie jest to powod, by odeslac go skad przybyl lub odmowic prawa do azylu. Facet nie zostal nawet tymczosowo aresztowany.
Jesli kraj pochodzenia przestepcy nie jest uwazany za bezpieczny, delikwent nie musi sie niczego obawiac. Niemiecki podatnik dalej bedzie na niego placil ok. 1000 e miesiecznie. Moze nawet dostanie mieszkanie w centrum miasta, ktrore wczesniej zwolni starsza pani wykwaterowana do domu starcow. ciekawe jak zareaguja Niemcy w najblizszych wyborach? Spodziewam sie, ze partie radykalnej prawicy otrzymaja ok. 20 procent glosow.