Dodaj do ulubionych

zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem...

09.12.15, 09:44
... dla sadu
jedyne, co wydaje sie byc jakimkolwiek usprawiedliwieniem, to byc moze potwierdzenie zeznan kobiety, ze np jest osoba bardzo religijna i decyzja sadu powinna uwzglkedniac jej poglady
ale to chyba i tak grubymi nicmi szyte?
m.krakow.wyborcza.pl/krakow/1,106511,19315559,sadowa-batalia-o-opieke-nad-dzieckiem-pytanie-o-wyznanie.html
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 09:46
      Moze nie chce rozwodu tylko separacje i alimenty na siebie chce wydebic.
      • iwoniaw Nawet jeżeli, to jaki to ma związek 09.12.15, 10:36
        z jej wyznaniem?
        • arwena_11 Re: Nawet jeżeli, to jaki to ma związek 09.12.15, 11:57
          pewnie że rozwód to grzech.

          Ale jakoś trudno mi w to uwierzyć.
          • kama265 Re: Nawet jeżeli, to jaki to ma związek 09.12.15, 12:02
            no i co z tego? to już dekalog, katechizm stoją wyżej w tym kraju niż kodeks prawny i konstytucja? OMG
      • hermenegilda_zenia Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 10:41
        O przylazła katechetka-moralizatorka z obiektywnym spojrzeniem
        • plater-2 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 16:14
          Sad potrzebuje wiedziec nie wyznanie, tylko pyta o praktykowanie.
      • edelstein Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 10:49
        Przeczytanie tytulu artykulu cie przeroslo?
        • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:00
          U mnie sie cały nie wyświetla. Coś wyjaśnione jest czy tylko "adwokaci są zdumieni"
          • fadilla Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:07
            - Pierwszy raz w swojej praktyce spotykam się z takim żądaniem ze strony sądu - mówi zszokowany mecenas Michał Warcholik, który dostał pismo tej treści z myślenickiego sądu. - Czy od tego, że ktoś jest praktykującym katolikiem lub nie, zależeć będzie rozstrzygnięcie w tym postępowaniu? - pyta adwokat.

            Jego klientka wystąpiła do sądu o uregulowanie kontaktów jej 5-letniej córki z ojcem dziecka. Postępowanie w tej sprawie toczy się już od ponad dwóch lat w Wydziale Rodzinnym Sądu Rejonowego w Myślenicach. W międzyczasie sąd zdecydował o czasowym odebraniu i umieszczeniu w rodzinie zastępczej na czas postępowania nie tylko 5-letniej dziewczynki, ale też drugiej córki kobiety (ma innego ojca).

            Pod rygorem pominięcia

            Na wokandzie toczy się teraz walka o to, kto będzie opiekował się dziewczynkami. Kilka dni temu do kancelarii mec. Warcholika wpłynęło pismo z wydziału rodzinnego myślenickiego sądu. A w nim sąd ni mniej, ni więcej tylko wezwał jego klientkę "do przedłożenia zaświadczenia z parafii, iż wnioskodawczyni jest praktykującą katoliczką". "Pod rygorem pominięcia" - zaznaczył na koniec sąd.

            - Nawet nie wiem czego. Wcześniej nie było najmniejszego sygnału ze strony sędziego, że sąd interesuje się kwestią wiary - mówi mec. Michał Warcholik. - Zresztą nawet w rozmowach z moją klientką nigdy nie poruszaliśmy kwestii jej wiary, bo nie było do tego najmniejszych powodów. Przecież to proces o uregulowanie kontaktów z dzieckiem, a nie o chodzenie do kościoła - dodaje adwokat.

            - Brakuje tylko tego, by sąd zapytał, czy ta pani daje na tacę, chodzi na mszę bądź rekolekcje, bo niby jak sprawdzić, czy jest praktykującą katoliczką - zżyma się proszący o anonimowość krakowski adwokat z wieloletnim doświadczeniem - A poważnie mówiąc, to, czy ktoś jest praktykujący czy nie, w żaden sposób nie powinno wpływać na jego ocenę przez sąd w tym procesie.

            Obowiązuje przecież swoboda wyznania

            Zbigniew Ćwiąkalski, b. minister sprawiedliwości, dziś adwokat, nie dowierza, że z sądu wysłano do adwokata takie pismo. - Nie wiem, czemu to miałoby służyć? Może to jakaś "fałszywka"? - pyta. - Dla mnie to zadziwiające. Jakież znaczenie dla postępowania może mieć to zaświadczenie? Zresztą dopytywanie się przez sąd, czy ktoś jest praktykującym katolikiem, może być po prostu niekonstytucyjne, gdyż w Polsce obowiązuje przecież swoboda wyznania - podkreśla były minister sprawiedliwości.

            Przewodnicząca wydziału, a zarazem referent sprawy sędzia Elżbieta Dymek nie chciała rozmawiać z "Wyborczą", odesłała nas do prezesa sądu w Myślenicach, sędziego Marcina Hałgasa. Prezes Hałgas, gdy do niego zadzwoniliśmy, nie krył zaskoczenia. - Proszę poczekać, sprawdzę w systemie informatycznym, czy takie pismo rzeczywiście wyszło od nas - nie dowierzał. Poprosił o chwilę cierpliwości.

            - No, rzeczywiście wysłano od nas taki dokument. Trudno mi się ustosunkować, bo po raz pierwszy spotykam się z taką sytuacją, a nie znam akt. Organy władzy publicznej co do zasady nie mają prawa domagać się od obywateli, by oświadczyli się co do swojej wiary. Może to wezwanie wynika z jakiegoś kontekstu sprawy, bo nie wyobrażam sobie, by sąd sam z siebie wezwał stronę w takiej kwestii. Ale może mam za małą wyobraźnię - dodawał zmieszany. I obiecał, że sprawdzi, jaki był powód takiego wezwania.

            Adwokat domaga się zmiany referenta

            Adwokat kobiety, która miała przedłożyć zaświadczenie z parafii, wysłał już skargę do prezesa myślenickiego sądu. Powołuje się w niej na treść art. 53 ust. 1 konstytucji, z którego jego zdaniem wynika, że "nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania". Zarzuca sędzi, że naruszyła prawa i wolności osobiste jego klientki. Zaznacza, że uzyskanie informacji o przekonaniach religijnych osoby będącej stroną procesu nie może tez powodować jakichkolwiek skutków prawnych.

            Adwokat domaga się również zmiany referenta sprawy. - Żadnego takiego zaświadczenia na pewno nie przedłożę - dodaje z naciskiem.

            Pani sędzia zaskakuje nie pierwszy raz. W jednym ze wcześniejszych pism informujących, że zmiana referenta nie przyspieszy postępowania, powołała się na... prawo Murphy'ego. "Znajduje tu pełne zastosowanie. 'Druga kolejka posuwa się zawsze szybciej. Prawo zachowuje aktualność także po zmianie kolejki'" - zacytowała.
        • misiu-1 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:45
          edelstein napisała:

          > Przeczytanie tytulu artykulu cie przeroslo?

          Wieloletnie doświadczenie wskazuje na to, że artykuły w Gazecie Wyborczej nie są odbiciem rzeczywistości. To wersja elegancka. Jeśli ktoś nie rozumie, to mam też wersję mniej elegancką - GW zazwyczaj łże i manipuluje.
    • konwalka Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 09:51
      ale sprawa dotyczy uregulowania spraw opiekunczych nad dzieckiem, nie alimentow dla zony
    • mgla_jedwabna Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 09:52
      Jeśli jedna osoba dostałaby prawo do opieki ze względu na religijność, to jak nic byłaby sprawa do Strasburga o dyskryminację z powodu światopoglądu.
    • kawka74 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 09:54
      Ciekawe, czy ojciec też dostał takie pisemko.
    • demonii.larua Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 10:58
      > ale to chyba i tak grubymi nicmi szyte?
      Bardzo grubymi. Rygorem pominięcia straszą znaczy sędzia nie dopuści dowodu z przesłuchania czy jak? big_grin Wow! normalnie sędzi się toga na łeb chyba rzuciła.
    • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 10:59
      Wczoraj nieopatrznie wpuściłam księdza z kolenda. Tzn otworzyłam drzwi bo niebędący przez mój wizjer kto idzie. Spławilam ale wiecie - pierwszy raz od 10 lat ksiądz do nas zawitał. U nas w bloku zawsze był system "kartka-w-skrzynce" czyli jak przychodzi kolendowanie to ministranci roznoszą kartki na których jest nr telefonu i kto ma ochotę przyjąć dzwoni i sie umawia. A w tym roku sami przylezli... Tz od razu powiedział "no tak PiS przy władzy to nabrali odwagi"
      • kawka74 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:08
        Kiedy jeszcze PO była u władzy, księża, którzy chodzili u nas po kolędzie, pukali do nas mimo braku kartki (zgodnie z instrukcją z parafii ci, którzy chcieli widzieć księdza po kolędzie, mieli ozdobić swoje drzwi kartką z napisem ZAPRASZAMY). Chyba ze dwa lata im zajęło zrozumienie, że nie mamy ochoty ich gościć. To chyba jednak oddolna inicjatywa, nie atak odwagi, 'bo PiS'.
      • vi_san Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:11
        A po co wpuszczałaś, skoro niechętna jesteś? Było w otwartych drzwiach powiedzieć "Dziękuję, ale nie przyjmuję kolędy" koniec, kropka. Chyba wpuściłaś wyłącznie po to, żeby "musieć spławiać" i potem pisać na forum... big_grin
        • kama265 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:26
          o ja tak powiedziałąm (dziękuję, nie przyjmuję) ale ksiądz bardzo chciał "porozmawiać jednak", więc powiedziałam, że przepraszam, ale pies się denerwuje i muszę już kończyć wink
          • vi_san Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:29
            I, jakem wierząca katoliczka - całkowicie to rozumiem. A jeśli nie masz psa po prostu mówisz: "Nie, dziękuję, nie mam czasu" i zamykasz drzwi.
            • kama265 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:42
              no tak, ale ja nie mam problemów z byciem asertywną wink chyba się lekko ksiądz żachnął, ale się nie przejęłam
            • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:45
              Nie jestem tak bezczelna jak ksiądz, który był u nas wczoraj. Niestety. Mam zwyczaj grzecznie rozmawiać z ludźmi, którzy pukają do mojego domu. Ksiądz mnie w drzwiach przepytywał dlaczego nie wierzę i wmawiał, że żyję złudzeniem. Przy tym ostatnim tekście wyraz twarzy mi się jednak zmienił już na tyle, że ksiądz odpuścił i poszedł dalej.
              • kama265 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:55
                ja się bardziej przejęłam psem niż księdzem i skoro od razu nie zrozumieł, że dziękuję, to nie czekałam i po informacji o psie zmknęłam drzwi. wiem, że niezbyt grzecznie, ale nie byłam w nastroju ...
        • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:27
          Nie napisałam ze nic przez wizjer nie widzę? Myślałam ze to ochrona...
          • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:30
            Poprawiam tez koleNde nim ktoś mi wytknie. Mea culpa
            • rosapulchra-0 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 10.12.15, 06:02
              ichi51e napisała:

              > Poprawiam tez koleNde nim ktoś mi wytknie. Mea culpa

              Ale jak poprawiasz? big_grin
          • vi_san Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:31
            No, ok, rozumie, że otworzyłaś drzwi, ale co, siłą ci się do przedpokoju wpakował ten ksiądz? Czy pod hasłem "wpuściłam i musiałam spławiać" rozumiesz "otworzyłam drzwi i musiałam wyjaśnić, że kolędy nie przyjmuję"?
            • morgen_stern Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:36
              Słaba asertywność, nieumiejętność głośnego powiedzenia NIE, "bo to niegrzeczne". Dużo kobiet tak ma, jak myślisz skąd tyle wątków o nieproszonych gościach, wizytach? Dopiero co było o odrzucaniu zaproszenia na sylwestra.
            • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:42
              Owszem wlasnie tak rozumiem splawienie - a jak inaczej?. Przecież nie jakieś ściemy... Dodatkowo głupio wyszło bo byłam w piżamie dziecko bez majtek i ksiądz nas z łóżka wyciągnął.
              • vi_san Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:09
                No to po pierwsze: nie wpuściłaś, tylko otworzyłaś drzwi; po drugie: nie musiałaś spławiać, a poinformować, że kolędy nie przyjmujesz. Doprawdy, potworna fatyga. Ręce ci odpadły od tego otwarcia drzwi, czy język skołowaciał od oznajmienia "Nie, dziękuję"?
                • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:19
                  Nie wiem jak Ichi, ale księdzu, który przyszedł do mnie nie wystarczyła informacja, że jesteśmy niewierzący. Pytał dlaczego, reklamował jakieś kościelne warsztaty i tłumaczył, że żyję złudzeniem. Owszem nie jest to wielki wysiłek, ale po cholerę przychodził skoro taką samą rozmowę już z nim odbyła parę lat wcześniej i doskonale wie, że w kościele nie bywamy, że nasze dziecko nie było u komunii itp.?

                  Mogę zajść do Ciebie w godzinach wieczornych porozmawiać o tym, że żyjesz złudzeniem? Ucieszysz się?
                  • vi_san Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:36
                    Nie koniecznie. Po prostu spokojnie odpowiem, że nie mam czasu i dziękuję za rozmowę. I nie będę rozkminiać na forum, że "wpuściłam Spanish" i "musiałam ją spławiać".
                    • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:47
                      Już to widzę. Nie będziesz się bulwersować, że ktoś Ci do drzwi puka, żeby Twoją wiarę kwestionować, ale bulwersujesz się, ze komuś nie podoba się, że musi odpowiadać na impertynenckie pytania księdza, który chodzi po kolędzie. Zdecyduj się czy jesteś cool czy nie.

                      Na razie nie jesteś w stanie nawet zaakceptować faktu, że niektórym się nie podoba, że księża ich w domu nachodzą chociaż są doskonale poinformowani o światopoglądzie wizytowanych.
                      • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:51
                        a co robisz jak SJ łażą po domach i chcą dyskutować? Ich ciężej spławić. Są baardzo namolni.

                        Ja po prostu nie otwieram drzwi, jak nie mam ochoty z kimś gadać.
                        • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 13:05
                          Świadków Jehowy ochrona nie wpuszcza na osiedle. A księdza wpuszcza więc zadzwonił bezpośrednio do drzwi mieszkania. Myślałam, że do ktoś z sąsiadów i nawet się nie zastanawiałam zanim otworzyłam. Twoim zdaniem powinnam udawać, że mnie nie ma? To poniżej mojej godności.
                          • iwoniaw Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 13:12
                            Po co udawać, że cię nie ma? Nie chcesz przyjmować księdza? Normalnie przecież można powiedzieć, gdy dzwoni do drzwi, coś w stylu "my takich wizyt nie przyjmujemy, do widzenia panu" i po temacie.
                            • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 13:21
                              Nie mam zwyczaju trzaskać komuś drzwiami w twarz. Czekam aż się odsunie.

                              Czemu czepiasz się mnie, a nie księdza??? To on mi przyłazi do domu, a nie ja chodzę do niego z nim dyskutować. Mógł się wycofać po pierwszym "jesteśmy niewierzący", ale tego nie zrobił. Powinnam go popchnąć, żeby się od drzwi odsunął?
                              • iwoniaw Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 14:31
                                Nie czepiam się Ciebie, tylko się dziwię, że go po prostu nie odprawiłaś. W ogóle nie rozważałam opcji trzaskania komukolwiek drzwiami w twarz ani wpychania się komuś do domu mimo wyraźnego komunikatu, że nie jest oczekiwany.
                                U nas w ogóle ksiądz wysyła przodem ministrantów z zapytaniem "czy przyjmą państwo księdza?" i gdy wychodzi z jednego mieszkania, to oni mu mówią, do którego powinien zapukać w następnej kolejności, a które ominąć.
                                No ale emamie niewierzącej, a zwłaszcza antyklerykalnej, to nawet parafia się trafi z księdzem szurniętym i bez podstawowych kompetencji społecznych - taki pech.
                                • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 14:48
                                  Ale przecież go odprawiłam go, tak szybko jak się dał odprawić.

                                  > No ale emamie niewierzącej, a zwłaszcza antyklerykalnej, to nawet parafia się t
                                  > rafi z księdzem szurniętym i bez podstawowych kompetencji społecznych - taki pe
                                  > ch.

                                  Muszę Cię zmartwić, miałam kontakt z niejednym księdzem, nawet pielgrzymkę zdążyłam zaliczyć zanim dotarło do mnie, że żadnego boga nie ma, i i ten akurat nie jest bardziej szurnięty czy mniej kompetentny społecznie niż 99%. Po prostu Ty jesteś z ich paczki, grzecznie słuchasz i robisz to, co Ci każą, więc nie masz okazji obserwować reakcji na najlżejszy choćby sprzeciw.
                                  • iwoniaw Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:27
                                    No tak, zapomniałam, że ty wiesz lepiej, z czyjej jestem paczki, kogo słucham i co robię big_grin
                                    Jeśli masz takie podejście do kontaktów z wszystkimi ludźmi, to już przestaje mnie dziwić, że przerasta cię nawet odesłanie niechcianego księdza sprzed drzwi bez nakręcania się na lata.
                                    • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:53
                                      Sama mnie określasz bez wahania jako antyklerykałkę, chociaż mnie nie znasz, a potem zarzucasz mi, że nakręcam się na lata - przemyśl swoje własne kontakty z ludźmi.

                                      BTW, odesłanie księdza mnie wcale nie przerosło, ani nie nakręcam się na lata.

                                      Stwierdzam jedynie fakt - to niegrzeczne przyłazić komuś do domu bez zaproszenia i przepytywać na temat wiary, powodów niewiary i zarzucać życie złudzeniami. Nie rozumiem, czemu katoliccy kapłani uważają, że maja do tego prawo. Ty wiesz? A może jesteś zdania, że każdy może sobie tak połazić po domach i poprzesłuchiwać domowników?
                                      • iwoniaw Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 23:01
                                        Tak, zasadniczo jestem zdania, że każdy może sobie przyjść i usiłować zawracać mi głowę swymi ideami (religijnym, społecznymi, kwestą na psy w schronisku i operację Kacperka) - a ja mam prawo powiedzieć mu "nie jestem zainteresowana, żegnam" i nie robię sprawy z takich sytuacji - nieważne, czy to ksiądz po kolędzie, świadkowie Jehowy czy pani zbierająca podpisy pod petycją W Istotnej Kwestii. W sumie na tym polega życie w społeczeństwie, że się ma do czynienia z innymi ludźmi, niekoniecznie takimi, których zachowanie nam pasuje. Dopóki istnieje tak proste rozwiązanie jak zamknięcie drzwi/oddalenie się, dopóty nie widzę problemu. Jakby przyjmowanie każdego i wysłuchiwanie go było nakazane prawem, to owszem, widziałabym problem i buntowałabym się.
                                • cosmetic.wipes Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:17
                                  > No ale emamie niewierzącej, a zwłaszcza antyklerykalnej, to nawet parafia się t
                                  > rafi z księdzem szurniętym i bez podstawowych kompetencji społecznych - taki pe
                                  > ch.

                                  Jako emama niewierząca i antyklerykalna chciałam nadmienić, że w "mojej" parafii wszyscy zdrowi i wysyłają przodem na zwiad ministrantów.
                                  A, ŚJ też jacyś mało namolni. Jak powiem dziękuję, nie jestem zainteresowana, to kulturalnie mówią do widzenia i odchodzą.
                                  • iwoniaw Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:28
                                    No, autorka wątku już wyjaśniła, że to nie kwestia pecha, tylko podejścia do świata wink
                                    • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:55
                                      Nie, to kwestia podejścia katolików do ateistów i innowierców. Z jakiegoś powodu (może zdradzisz z jakiego?) uważają, że mają prawo kwestionować ich wybory, do tego stopnia, że ponawiają wizyty domowe celem ewangelizacji.
                                      • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:58
                                        a co robią SJ? Nagabują, wciskają na siłę książeczki
                                        • spanish_fly Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:58
                                          Też sobie nie życzę, żeby mnie nawiedzali. Ale akurat oni do mnie nie przychodzą, więc o nich nie piszę.
                                          • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 16:02
                                            no a mnie się zdarzyło kilka razy.
                                        • kama265 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 16:11
                                          Arwena, tak z ciekawości... Ty umiesz dyskutować na temat, nie używając argumentów typu "a u nich biją murzynów"?
                                • vi_san Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 23:28
                                  Dokładnie tak samo jest i u mnie. Ministranci idą przodem i bardzo grzecznie pytają czy chce się wizyty księdza. Po czym informują kapłana, że następna wizyta to pod czwórką, bo pod dwójką nikogo nie ma a pod trójką nie chcą. I nie słyszałam, żeby ksiądz mimo to pod przykładową trójkę dzwonił i peregrynacje prowadził z niechętnymi...
                                  Już pytałam w innym poście: gdzie ematki wynajdują te upiorne parafie z pomylonymi księżmi? Ja mieszkam w dużym mieście, przeprowadzałam się kilkakrotnie [w sumie sześć parafii!], mam bliski kontakt z Seminarium Duchownym i znam nieźle sporo zarówno księży, jak i kleryków, i jakoś nie udało mi się nigdy spotkać maniaka, dewianta, swołoczy, chciwca, bezczelnego itd. Dziwne, doprawdy... Znaczy dopuszczam fakt, że mimo iż ja się osobiście nie zetknęłam, to, owszem, tacy tez się trafiają, ale jak się czyta ematkę, to ma się wrażenie, że są niemal wyłącznie tacy!
                                  • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 23:41
                                    U nas był ten system z kartka w skrzynce - cały post był o tym ze w tym roku pierwszy raz od 10 lat ksiądz mi sie z nienacka na progu objawił. Może w kościele mówili gdzie bedą chodzić - nie wiem nie uczęszczam drzwi podpisanych nie mam.
                                    • vi_san Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 10.12.15, 00:09
                                      Ichi, ale co? Ksiądz ci się siłą pchał do mieszkania? Grzmiał i gromił, że śmiesz nie wierzyć? Pomijam już to, że nie "wpuściłaś księdza", a otworzyłaś mu drzwi - różnica wcale nie mała. I o ile rozumiałabym wkurzenie gdyby rzecz miała miejsce bladym świtem albo tez w godzinach nocnych, to zasadniczo aż taki problem? Powiedzieć "Nie, dziękuję, jestem nie wierząca", czy "Nie przyjmuję wizyt księdza" i tyle? Jest się o czym rozpisywać i dysputy czynić, że to na pewno z powodu wygranej opcji politycznej? Na marginesie - jestem zdecydowanie wierząca i praktykująca a PiS nie popieram. Mało tego - uważam, że PiS "zawłaszczając" niejako "wiarę i wiedzę o jedynej słusznej drodze" - strzela Kościołowi w kolano.
                                      • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 10.12.15, 07:59
                                        Uczepiłas sie jak pijany płotu. Problem to nie był żaden i głownie ty robisz z tego tragedie. Jeszcze raz napisze ze w tej anegdocie ważne jest to ze ksiądz sie u nas pod drzwiami w ogóle pojawił pierwszy raz od 10 lat. Równie dobrze mogłam w ogóle nie otworzyć a humor sytuacji by pozostał.
                                        Wiem ze PiS nie równa sie kościół każdy normalny to chyba wie big_grin i rownież zgadzam sie ze kościół strzela sobie w kolano dużo lepiej by wychodzą w roli opozycji do władzy
                          • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 13:16
                            u nas też, ale czasami wejdą za kimś
                      • vi_san Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 23:20
                        Zdecydowanie nie jestem cool [cokolwiek miałoby to znaczyć] i nijak mi nie zależy na byciu takową. Wyznaję zasadę "Żyj i daj żyć innym". W związku z tym nijak nie wyprowadzają mnie z równowagi Świadkowie Jehowy, najróżniejszej maści "Zbieram na schronisko dla psów/operację Amelki/podpisy pod petycją o zakaz dokarmiania gołębi". Nie informuję nikogo [nawet męża], że "wpuściłam kogoś do domu" [bo otwarcie drzwi to jeszcze nie wpuszczenie!!!], ani nie piszczę, że "musiałam spławiać". Jeśli cel zawracania mi głowy mi nie odpowiada mówię spokojnie "Nie, dziękuję." i zamykam drzwi. I koniec. Ani nie wymaga to potwornego wysiłku, ani sprytu na miarę Maty Hari. Doprawdy straszliwe najście! Ksiądz ośmielił się zapukać! A gdyby zasłabł przechodząc obok tych akurat drzwi i odruchowo nacisnął dzwonek - tez by się narzucał? Wszak śmie być księdzem, a ktoś może być niewierzący... Poza tym jedna rzecz - znam całkiem liczne grono księży, jestem wierząca itd, i nie spotkałam w życiu takiego typa, który by się siłą pakował komuś do mieszkania i piermandolił farmazony do zamkniętych drzwi, po krótkim "Nie, nie jestem wierząca, nie przyjmuję księdza.". Skąd wy tych dziwaków wynajdujecie? Tak z ciekawości pytam...
                        • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 23:44
                          Mieszkam na 4 bez windy jedno mieszkanie na pietrze. Przypadkiem mego dzwonka na pewno nie wcisnął. W ostatniej klatce do tego. big_grin
                          Zaznaczę tez ze mój post nie był o tragedii jaka mnie spotkała w związku z objawieniem sie księdzu w piżamie z dzieckiem u piersi tylko o tym ze od 10 lat pierwszy raz ksiądz mi sie na klatce znienacka pojawił i tz sobie zażartował ze to przez to ze PiS przy wladzy
                  • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 23:38
                    No wiec ze mną ksiądz sie nie kłócił ale jak już pisałam otworzylam drzwi zaspana rozczochrana i z półnagim dzieckiem na rękach. Na co ksiądz zamiast zrozumieć ze jest nie w porę próbował wejść z kolęda - za która grzecznie podziękowałam na co ksiądz zamiast sie zabrać mówiąc to może innym razem bo widzi ze jest nie w porę stał natarczywie licząc ze go jednak wpuszczę. I dopiero jak powiedziałam ze jestem przecież w piżamie i ze mi dziecko obudził sie zabrał mówiąc "nie to nie". Możliwe ze blubralam coś bez sensu bo byłam zaspana i wściekła ze mi dziecko dobrze uśpione sie obudzilo. Dzieciak po domu tłukł sie do 1 w nocy...
      • butch_cassidy Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:24
        Kolęda to teraz a nie w karnawale?
        )Szczęśliwie odkąd się przeprowadziliśmy mój religijny małżonek zaniedbał poinformowanie lokalnego księdza i ten zaszczyt nas omija wink )
        • morgen_stern Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:35
          System jest różny dla każdej parafii? Nie przyjmuję księdza nigdy, robiłam w tej parafii apostazję, a i tak uparcie co roku dzwonią. Ciekawe, czy i w tym przyjdą po tym, jak w szlafroku księdza wywalałam tongue_out
          • 1matka-polka Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:09
            Otwórz im na golasa, i powiedz, że świetnie, że są, bo akurat odprawiasz czarna mszę, i właśnie miałaś ubić kota ale ofiara z człowieka daje więcej punktów mocy.
            • morgen_stern Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:13
              Wierz mi, nie takie pomysły nam przychodziły do głowy big_grin
    • butch_cassidy Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:25
      No i w efekcie nie wypowiedziałam się co do meritum:
      Wspominałam już - reżim wyznaniowy się tym o owym śni... sad I to nie jest zabawne sad
    • kozica111 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:45
      Albo pomyłka, albo podpucha albo prowokacja.Sądząc po zachwycie niektórych zapewne to ostatnie.
      • morgen_stern Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 11:48
        Ale czyja prowokacja? Pani sędzi? Grubo.
        • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:06
          Po ostatnich 15 latach myślałam, że nic już mnie nie zaskoczy jeśli chodzi o sędziów.
          Ale tu się im udało. Zastanawiam sie nad celem takiego zaświadczenia. Bo przy opiece nie mam pojęcia.
          Przy rozwodzie, można by jeszcze jakoś wytłumaczyć, chociaż też nie do końca. Bo rozwód nie jest grzechem.
          • morgen_stern Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:10
            Litości, samo rozpatrywanie, czy rozwód jest grzechem czy nie jest kompletnym absurdem. To nie rada parafialna tylko Sąd, urząd państwowy!
            • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:16
              Tu nie chodzi o rozpatrywanie, tylko pani może tłumaczyć, że nie zgadza się na rozwód bo jest wierząca i wiara jej nie pozwala.
              I taki argument do mnie przemawia ( w sensie, że ktoś może go wypowiedzieć, a nie że ma sens ), tylko za cholerę nie widzę sensu zaświadczenia z parafii.
              • demonii.larua Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 16:21
                Tylko, że to nie jest rozprawa o rozwód. Dzieci (córka pani z poprzedniego związku również) wg artykułu przebywają u rodziny zastępczej, a sprawa toczy się o opiekę nad nimi.
          • misiu-1 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:22
            Podejrzewam, że artykuł, zgodnie ze świecką tradycją GW, pomija istotne okoliczności sprawy. Nic nie dzieje się bez powodu. Możliwe wyjaśnienie jest na przykład takie, że jedna ze stron podniosła argument wychowania religijnego, będącego konstytucyjnym prawem rodzica i sąd chciał się przekonać, czy argument jest zasadny.
            • 1matka-polka Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:25
              Żebyś ty był taki dociekliwy wobec "swoich" mediów.
            • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:30
              Misiu, wybacz ale JAKIE znaczenie ma zaświadczenie z parafii, do wychowania w wierze?
              Czy jak dam zaświadczenie to jestem bardziej wierząca? A jak chodzę do kościoła nie do mojej parafii tylko gdzie indziej, bo tak mi się podoba to co?

              Sąd przekroczył swoje uprawnienia w tym wypadku.
            • iwles Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 13:41
              Serio misiu, w Konstytucji jest zapis o tym, ze rodzic ma prawo wychowac w wierze swoje dziecko, a drugi rodzic, jesli nie chce wychowac w wierze to takiego prawa nie ma?
              • morgen_stern Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 13:45
                JESZCZE nie ma...
              • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 13:45
                Iwles, moim zdaniem, jeżeli państwo brali ślub kościelny, to oboje wyrazili zgodę na wychowywanie dziecka w wierze. Nawet jak ślub jednostronny, to osoba nie wierząca musi podpisać papier, że nie bedzie przeszkadzała w wychowaniu dzieci w wierz. Już nie mówię o tym, ze dziecko było ochrzczone np. Jak się powie A to potem trzeba powiedzieć B. Jak się wyraziło zgodę raz, to nie można potem zmieniać zdania w tak fundamentalnej kwestii. Dorosłość zobowiązuje, na zastrzeżenia był czas wcześniej
                • iwles Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 14:22
                  Ale oni biora rozwod cywilny, wiec koscielne zobowiazania nie powinny byc brane pod uwage w swieckim sądzie.
                  • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 14:28
                    No jak dla mnie nie do końca. Jak się ktoś zgodził na taki a nie inny model wychowania, to teraz nie może zmieniać zdania. Bo pewnie jakby się nie zgodził, to by tego związku nie było w ogóle.

                    W tej sprawie to ja widzę parę sprzeczności. Kobieta ma dwoje dzieci, każde z innym ojcem, więc jakby nie patrzeć jej wiara aż taka mocna nie jest.
                    • morgen_stern Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 14:52
                      Nadal nie rozumiem, co to ma do rzeczy? Sąd nie jest od rozstrzygania takich spraw, kiedy to do ciebie dotrze? Ja chyba śnię, o czym my tu w ogóle rozmawiamy, to jakaś groteska.
                      • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 14:57
                        Morgen, ja rozumiem, że to nie powinno interesować sądu. Ja piszę tylko na post Iwles, która mówi, że dlaczego co do wychowania w wierze ma być brane pod uwagę tylko jednej strony.

                        Tego się pewnie nie da pogodzić i walka będzie, ale ja uważam, że jak ktoś wyraził zgodę na takie wychowanie chrzcząc, biorąc ślub kościelny, to nie powinien potem go zmieniać, bo to nie jest fer.

                        Ale to sądu już nie powinno obchodzić
                        • iwles Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:32
                          Ale obietnice zlozone przed ksiedzem maja sie nijak do praw konstytucyjnych.
                          • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:34
                            no tak, tylko do honoru, a to jednak towar deficytowy. Ja nie łamię obietnic danych komuś, nawet jak go przestaję lubić.
                            • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 10.12.15, 07:50
                              A jak dowiadujesz sie ze nigdy nie istniał?
                          • arwena_11 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 15:35
                            a i nie przed księdzem, ale przede wszystkim drugiej stronie
                  • kama265 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 14:29
                    oj, już niedługo smile
                • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 23:57
                  Oczywiście ze można big_grin załóżmy ze np sami wiarę stracili to co maja dziecko do 18 przekonywać ze jednak to prawda?
            • kama265 Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 13:50
              teraz się na konstytucję powołujesz? big_grin
          • ichi51e Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 23:53
            Może pani nie chce rozwodu i powołuje sie na powodu religijne? Pamietam ze w znanym mi rodzinnym rozwodzie religijność matki (chęć wychowania w wierze) było jednym z argumentów matki świadczącym o tym ze bardziej sie nadaje.
            • iwles Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 10.12.15, 00:14
              Tyle tylko, ze na decyzję sądu nie powinno miec to wpływu, bo religijnosc rodzica nie jest gwarantem, ze z automatu jest on "lepszym" rodzicem.
    • asia_i_p Re: zaswiadczenie o byciu religijnym katolikiem.. 09.12.15, 12:28
      Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to fakt, że kobieta oskarżała męża, że wbrew jej wyraźnie wyrażonej woli i wcześniejszym ustaleniom przeszkadzał jej w religijnym wychowaniu dzieci przez manipulowanie czasem wizyt w niedzielę i święta, a sąd chce sprawdzić, czy dla kobiety rzeczywiście to jest ważne, czy próbuje dokopać mężowi na wszelkie możliwe sposoby.
    • plater-2 ni ma letko ! 09.12.15, 16:21
      www.polskatimes.pl/artykul/498545,kto-nie-przyjmuje-koledy-niech-nie-liczy-na-pogrzeb-ksiadz-ze-sremu-straszy-parafian,id,t.html
      I nie tylko w Śremie, u nas tez tak jest .

      Jak rodzina przychodzi poprosic ksiedza na pogrzeb, ksiadz siega do kartoteki, pyta czy przyjmowala ostatnie namaszczenie, ma zapisane, do kogo z obłoznie chorych chodził z komunia w pierwsze piatki...

      Poza tym istnieja opcje: pogrzeb z dzwonami/ bez dzwonow ( na cmentarzu wyznaniowym) .
      Organiste sie płaci osobno.
      • olinka20 Re: ni ma letko ! 09.12.15, 22:31
        Ale, ze co?
        Myslisz, ze ematka, która nie przyjmuje księdza, nie ma slubu koscielnego itd sie przejmie tym njusem??? big_grin
        Padłam big_grin
      • triss_merigold6 Re: ni ma letko ! 09.12.15, 22:34
        Bardzo logiczne, tylko po co niewierzącemu lub niepraktykującemu pogrzeb z księdzem?
      • mia_siochi Re: ni ma letko ! 09.12.15, 23:55
        I co, myślisz ze jak nie przyjmował kolędy, to zwłoki pozostaje pod płotem porzucić?
        • undoo Re: ni ma letko ! 10.12.15, 00:31
          Zdecydowanie, zwłoki tych, którzy mają zabazgraną kartotekę w KRK lądują pod płotem big_grin

          Jak mnie wzruszają te teksty o pogrzebach - podejrzewam, że, gdy umrę, to będzie mi raczej wszystko jedno, czy jakiś ksiądz uzna mnie za wierzącą, czy też nie. A na pewno nie będzie mógł zabronić bliskim się za mnie pomodlić. Uwielbiam, gdy księża wykazują się znajomością Nowego Testamentu i najważniejszego przykazania, jakie Chrystus zostawił... Przeraźliwie smutne. I bardzo niskie jest odgrywanie się na pogrążonej w żałobie rodzinie w takiej sytuacji.

          Inną sprawą jest to, ilu wiernych i niekoniecznie wiernych KRK wysłał na tamten świat przy pomocy Świętej Inkwizycji na ten przykład. Warto sobie zdawać sprawę, jakie brzemię krzywdy ludzkiej się dźwiga sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka