Dodaj do ulubionych

Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki...

18.03.16, 10:51
Tu nie chodzi o to, że nie ma kobiet, które (nawet aktywnie) szukają partnera, czy tylko partnera seksualnego wśród zaobrączkowanych facetów. Są takie. Jednak chyba najtrudniej jest się nam partnerkom/żonom pogodzić, że nas facet też szuka... I potem przychodzi gorycz.

foch.pl/foch/1,150561,19729296,singielki-kontra-zazdrosne-mezatki-wojna-w-ktorej-zawsze-zwyciezaja.html
Obserwuj wątek
    • princess_yo_yo Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 11:07
      taka juz ludzka kondycja, bycie w zwiazkach ktore tak na prawde nie spelniaja podstawowych potrzeb, szukanie zwiazkow ktore nie maja racji bytu, powtarzanie wyuczonych schematow bo to jest bezpieczniejsze blah, blah, blah
      czytam sobie wlasnie ksiazke o anxious / insecure attachments wink
      • pajac_ynka Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 11:16
        Łatwiej też pogonić koleżankę, która wydaje się być zagrożeniem, niż męża lub wieloletniego partnera. Chyba troszkę inaczej wygląda sytuacja gdy chodzi o wieloletnią przyjaciółkę do której mamy pełne zaufanie, zawsze można było na nią liczyć. Szczególnie gdy zna się ją dłużej niż partnera
        • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 13:46
          gorzej jak się zna tę przyjaciółkę na tyle dobrze, że wie się iż polowanie stanowi sens jej życia. Miałam kiedyś taką. Interesowali ją tylko zajęci faceci - wolni w ogóle. Tak jakby podrywanie było celem samym w sobie.
    • drinkit Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 11:58
      Dwie rzeczy: kwestia winy i kwestia logistyki. Wiadomo, że to mój flirtujący mąż jest winny i dostanie zjebę za to w chacie. Ale z punktu widzenia logistyki łatwiej jest przegonić z terenu najpierw panią.
      • gaskama Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 12:06
        Ge-nial-ne!
      • damartyn Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 12:07
        oglądam właśnie taki serial brazylijski w pracy.Baba zamiast pogonić chłopa w cholerę, to wszystkie psy wiesza na panience, jego uznając za biednego misia, chociaz to mis jest żonaty , a dziewczyna stanu wolnego.
        • cosmetic.wipes Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 12:12
          Żeby się dowiedzieć o tym zjawisku nie trzeba sie męczyc brazylijskimi serialami, wystarczy ematkę poczytać.
          • damartyn Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 12:15
            ja nie oglądam w tv, tylko u mnie w pracy big_grin
            • cosmetic.wipes Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 12:17
              Fajna praca wink
        • andaba Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 12:14
          Podobny mechanizm jak w przypadku konfliktu dzieci - przeważnie to inne są winne, a nasze co najwyżej zostało sprowokowane.
          Brak krytycyzmu w stosunku do siebie (mój mąż, moje dziecko).
      • skomplikowanaula Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 12:42
        Jest tylko jeden maleńki problem: Na niektórych facetów zjebka nie działa, a weź ty przeganiaj WSZYSTKIE laski dookoła powiedzmy 20 lat. To nie jest już jaskinia i małe plemię...tongue_out
        • princess_yo_yo Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 13:01
          ale przeganianie wtedy zajmuje czas i daje wieksza inwestycje w zwiazek z jakze wspanialym dziwkarzem smile
        • azile.oli Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 13:06
          Moim zdaniem zależy, czy działa zasada wzajemności. To znaczy chłop podrywa koleżankę, a ona się od niego ogania - chłop do odstrzału. Koleżanka jest chętna, albo sama zaczyna podryw - chłop i koleżanka do odstrzału.
          Generalnie kobiety, które interesują się zajętymi panami nie zasługują na moją sympatię.
          Facet nie ma obowiązku się na to łapać . A jeśli to on szuka... Nie jest wart, aby zawracać sobie nim głowę.
          • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 22:02
            Facet nie ma obowiązku się na to łapać . A jeśli to on szuka...

            Moze nie szukać, ale nigdy nie odmówi.
            • gaskama Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 15:17
              Akceptujesz to u swojego meza?
              • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 16:38
                Nie ale nie jestem pewna tak jak inne ematki ze moj to nie bo kocha. Za duzo facetów spotkałam w życiu by wierzyć w to co inne ematki.
                • aniorek Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 20:04
                  no i sama zdaje sie goscia "wyjelas", wiec masz racje, ze moze stac sie to ponownie i jakas inna lipcowa go "wyjmie".
                  • albertynaa Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:07
                    Potwierdzam- tak było.
                    Lipcowa wyhaczyła zajętego misia, sama w związku stałym z kimś innym będąc. Na bakier z lojalnością i uczciwością. Takżeten wink
    • lauren6 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 13:10
      Przypomina mi się jeden odcinek Wspaniałego Stulecia. Sułtan przygruchał sobie nową kochankę, a jego żona w ramach zemsty truje dziewczynę/topi w Bosforze. Cały harem zaciera ręce, że zła żona wreszcie popełniła błąd i zostanie stracona. Sułtan oczywiście jest zły, ale żonie wszystko wybacza i romantycznie całuje na tle zachodzącego słońca, bo skoro jest tak zazdrosna to musi go bardzo kochać i oto ma ten dowód miłości.

      IMO drinkit wymieniła dwa główne powody. Ja bym dodała trzeci: gierki małżeńskie. Niektórzy lubią sobie podnieść ciśnienie w związku, by sprawdzić teorię, że najlepszy seks jest na zgodę po wielkiej kłótni.
    • koronka2012 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 18:27
      Przykłady w artykule od czapy, opisujące wyłącznie przypadki kiedy koleżanki i znajome NIE SĄ świadomymi uczestniczkami flirtu.

      A co z przypadkami, kiedy singielki świadomie uprawiają z żonatymi rekreacyjny seks? z różnych powodów:
      - bo nie mają nikogo innego pod ręką, a żonaty jest napalony i otwarty na takie akcje
      - bo żonaty będzie trzymał gębę na kłódkę i nie zawracał gitary
      - bo z żonatym wiadomo dokąd to zmierza i nie ma hurt fillings
      - bo z żonatym nie ma rozkminy "jaka przyszłość rysuje się przed naszym związkiem" itd.
      • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 22:04
        - bo nie mają nikogo innego pod ręką, a żonaty jest napalony i otwarty na takie akcje
        - bo żonaty będzie trzymał gębę na kłódkę i nie zawracał gitary
        - bo z żonatym wiadomo dokąd to zmierza i nie ma hurt fillings
        - bo z żonatym nie ma rozkminy "jaka przyszłość rysuje się przed naszym związkiem" itd.


        dokładnie tak. jako wolna miałam takie wlasnie powody, miłe spedzanie czasu, zero rozbijania rodzin, powinno sie mnie ozłocić
        jako zajęta kiedyś - tym bardziej zalezało mi na ukryciu bo kazdy mial cos do stracenia, powinno sie mnie brylantami obsypać
        • albertynaa Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:10
          I za takiego szmaciarza potem wyszłaś?
      • skomplikowanaula Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 09:55
        No a co ma być? Jesli zonaty na to idzie to wypadałoby się zastanowić:
        a) co to za małżeństwo?
        b) z kim to małżeństwo.
    • leanne_paul_piper Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 19:37
      Muszę powiedzieć, że nigdy nie rozumiałam tej wojny babsko-babskiej, bo nigdy nie traktowałam moich partnerów jak walizki, które można ot tak sobie wziąć i zabrać. Tak więc ew. pretensje kierowałabym wyłącznie do mojego partnera. Ostatnio mieliśmy taką sytuację na wakacjach, ja wyjechałam na 2 dni na wycieczkę, a do mojego partnera próbowała się przykleić taka jedna Ukrainka. Bardzo atrakcyjna dziewczyna swoją drogą, przepiękna figura, długie rude włosy, stąd też może jej przekonanie, że może mieć każdego. W każdym razie mój po powrocie powiedział mi, że wybitnie próbowała go sobie zawłaszczyć. Podejrzewaliśmy nawet, że jest tancerką go-go, bo figura i ruchy jak najbardziej na to wskazywały. W każdym razie pani jest wolna, więc jak najbardziej jej prawo próbować. Natomiast to od mojego partnera oczekuję lojalności i to jemu urwę łeb jak złapie się na ten lep.
      Chociaż nie ukrywam, że jak tak sobie rozmawialiśmy o niej przy kolacji, i dowiedziałam się, czego próbowała, to epitety typu Schlampe, Hure poleciały. No co, musiałam jakoś wyładować się emocjonalnie, jestem tylko człowiekiemwink.
      • 3-mamuska Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 19:57
        Moze chodzi o solidarność jajników???
        Ja mam taka zasadę ze zajęty facet jest dla asekusalny, jeśli jakos żonaty kolega próbuje flirtować/zaczepić kokieteryjnie to dostaje po "łapach" ze względu na moja lojalność do jego zony, (nawet jeśli jej nie znam) bo sama jestem kobieta i wychodzę z złożenia "nie czym drugiemu co tobie nie miłe" w tym przypadku drugiej kobiecie.
      • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 22:05
        piekna ruda ukrainka, tancerka go go i facet odmówił? gej ?
        • leanne_paul_piper Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 22:17
          Ano niespodzianka, zdarzają się przyzwoici faceci.
          Jako, że ja sama jestem koneserką kobiecej urody, zauważyłam ją od razu, kiedy tylko się pojawiła w hotelu. I trochę podpytywałam mężczyzn, co o niej sądzą. Jeden z nich mi powiedział, że ma "Hummeln im Arsch", tzn. że od razu widać, w jakim celu tam przyjechała. Wbrew pozorom mężczyźni nie lubią tak wulgarnych kobiet, tzn. lubią ale do łóżka na raz, a nie do związku.
          Ale bez obaw, w końcu znalazła chętnego, podobno uprawiali nawet seks w oceanie ku uciesze wszystkich plażowiczów i beach boysów, którzy dostali darmowe pornowink.
          • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 09:20
            tzn on ci powiedział że jej odmówił? a ty uwierzylas?
            • leanne_paul_piper Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 10:55
              Gdyby jej nie odmówił, to by mi o tym ludzie donieśli z prędkością światła. Oczywiście pierwsza by przyleciała ta ruda wywłoka. Tak by kalkulowała większość ludzi - nie opłaca się, za duże ryzyko. Ale mój partner jest po prostu dobrym, uczciwym człowiekiem i tego jestem pewna. Już od dawna nie zadaję się z sukinkotami.
              • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:25
                Gdyby jej nie odmówił, to by mi o tym ludzie donieśli z prędkością światła. Oczywiście pierwsza by przyleciała ta ruda wywłoka.


                powiem tak : ha ha ha
                • kota_marcowa Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 09:19
                  Lipcowa powiem ci tak, pewnie każdy ma jakąś słabość, której by w końcu uległ, ale uwierz, że nie każdy facet jest koowiarzem, który poszedłby z byle ruchadłem, nawet jak by było najpiękniejsze.
              • anna.lucyna Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 06.04.16, 09:49
                Znaczy wszystkich kolegów w firmie już zaliczyłaś?
            • goodnightmoon Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 10:09
              18lipcowa3 napisała:

              > tzn on ci powiedział że jej odmówił? a ty uwierzylas?

              Ja jakos slabo wierze w to, ze ona w ogole probowala smile
              A facet mogl sie poczuc rozczarowany, ze nie probowala, wiec wymyslil sobie wielki podryw i swoja szlachetna odmowe.
      • goodnightmoon Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 10:06
        leanne_paul_piper napisała:

        > ja wyjechałam na 2 dni na wycieczkę, a do mojego partnera próbowała się przykleić taka jedna Ukrainka. Bardzo atrakcyjna dziewczyna swoją drogą, przepiękna figura, długie rude włosy ... mój po powrocie powiedział mi, że wybitnie próbowała go sobie zawłaszczyć.

        Mam pytanie - czy widzialas owa Ukrainke w akcji probowania zawlaszczania?
        Bo czesto bywa tak, ze maz chce w zonie wzbudzic zazdrosc i wymysla historie, ktora to i jak nachalnie wrecz go podrywala.
        Bywa tez tak, ze dziewczyna zamieni z panem kilka slow i ladnie sie usmiechnie, a zakompleksiony gosc dorobi do tego teorie, jak to ona na niego leciala.
        Bywa tez tak, ze pan probuje dziewczyne poderwac, nie udaje mu sie (albo i sie udaje), ale bezpieczniej jest wymyslec historie, jak to ona na niego leciala, zeby w razie czego miec alibi.

        Jakos bardziej wierze w jeden z w/w scenariuszy, niz w to, ze bosko wygladajaca tancerka go-go, ktora moze miec kazdego, zawraca sobie glowe zonatym gosciem, do tego z zona "na miejscu" wink
        A ten twoj maz to jest bosko przystojny chociaz????
    • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 21:59
      O jaa porażka.
      Zawsze szanowałam czyjeś rodziny i dzieci zwłaszcza, panowie żonaci służyli do rekreacji i przyjemności a potem wiadomo było że siary nie zrobią. Robiłam to jako zajęta i jako singielka ale nigdy nie szukałam miłości wsrod zajetych. Seksu tak- kazdy żonaty na to idzie.
      • evolene Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 18.03.16, 23:46
        Twój mężuś pewnie też.
      • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 08:50
        współczuję znajomych. Nie chciałabym mieć wśród znajomych dziwkarzy, którzy polecą na każdą d.pę i zdradzą żonę. Na szczęście mam normalne koleżanki ( selekcja na przestrzeni lat sprawiła, że takie jak ty poodpadały z towarzystwa ) i ich faceci też są normalni
        • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 09:21
          No nie na każdą, ale jak coś iskrzy i żona sie nie dowie to tylko gej nie skorzysta.
          • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 10:09
            Chyba żartujesz. Znam wielu facetów, dla których żona jest najważniejsza i żadna podrywka nie wchodzi w grę.
            • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:26
              Ale zona nie przestaje byc najwazniejsza. No nie zartuj.
              • triismegistos Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:51
                O, to się właśnie nazywa racjonalizacja smile
              • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 14:02
                Żartujesz? Jak facet jest gotów iść z inną do łóżka, to wybacz, ale żona nie jest dla niego najważniejsza. Najważniejsze jest dla niego przelecenie kogokolwiek
                • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 14:46
                  Faceci doskonale oddzielają milosc od seksu.
                  • triismegistos Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 15:11
                    Dopóki to oni bzykają wink
          • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 10:13
            Kwestia, że musi iskrzyć i to z dwóch stron. Inaczej to gwałt.

            PS. Tekst jest o tym, że nie każda singielka dybie na misia. Z zasady.
      • kannama Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 09:26
        Każdy to na pewno nie- to nawet ze statystyką niezgodne...
        • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 10:08
          Lipcowa wie lepiej, w końcu doświadczona dziewucha big_grin
          • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 10:10
            No z pewnością. Tylko współczuje jej mężowi. No chyba że dobrali sie jak w korcu maku i on robi na boku i ona.
            • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 10:14
              No co? Kobiecie też wolno lubić seks. Kwestia, że zdrowy rozsadek nadal w cenie.

              Może już nie ma męża...
              • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 10:52
                No wolno, wolnosmile Należy tylko współczuć, że mąż nie daje rady jej temperamentowi i musi ona szukać gdzie indziej. Może powinna wybrać sobie bardziej jurnego mężawink
                • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:28
                  Napisałam że to wspomnienia z innych czasów. Z męzem mamy te same temperamenty.
            • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:27
              Teraz juz nie robię.Męza nie zdradzam ale pamiętam szalone inne czasy.
          • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:26
            Nie przypominam sobie żadnego zajętego który by odmówił.
            • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:39
              No widzisz, jak się nie ma zasad, to może i się chodzi z żonatymi. Dla mnie facet żonaty to był zawsze aseksualny.
              • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:45
                Ale jakich zasad. Miało być rozrywkowo i fajnie bez rozbijania rodzin i stałych związków.
                Dla mnie facet to facet. Jesli iskrzyło i byłam sama akurat ( bo w stałym związku pana ex zdradziłam tylko raz ) to jakie jeszcze zasady miałam mieć? Wzgląd na żonę? Wisiała mi pani której nigdy nie poznam, zwłaszcza że nie miałam zamiaru wiązać się z misiaczkiem.
                • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 14:03
                  no i to jest dla mnie brak zasad. Nie robi się nikomu świństwa. Ale co kto lubi. Ciekawe co zrobisz jak się taka ez zasad zakręci obok twojego faceta.
                  • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 14:06
                    No arwena, na tym forum wielu forumkom kojarzysz ze świństwami skierowanymi w innych. Trochę pokory jednak.
                    • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 14:50
                      Kropka, nikomu jeszcze nie zrobiłam żadnego świństwa. Wymień choć jedno
                      • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 14:57
                        Nie wiem czy zrobiłaś (niby jak mam wiedzieć), ale piszesz momentami niefajne rzeczy.
                        • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 15:06
                          ale jakie? Że nie pozwolę zniszczyć swojej rodziny? No wybacz ale nawet jak bym miała jeszcze jakieś skrupuły to się ich pozbywam czytając takie lipcowe, które chętnie rozwalą cudze małżeństwo dla swojego fanu.
                          • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 15:16
                            Lipcowa też nie musi mieć skrupułów. W końcu to nie jej rodzina, prawda? Za to twoje teksty o nieślubnych (zaznaczam) dzieciach na przykład i tak dalej sprawiają, że takie lipcowe to dla mnie bułka z masłem. No chyba, że mylę nicki. Wtedy zwracam honor.
                          • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 16:40
                            Niczego nie rozwalam. Bardzo dbalam by nie wyszlo nigdy
                  • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 14:47
                    Ale komu ja w tej syt robię świństwo? Wezzzzzz
                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 17:08
                    arwena_11 napisała:

                    > no i to jest dla mnie brak zasad. Nie robi się nikomu świństwa. Ale co kto lubi
                    > . Ciekawe co zrobisz jak się taka ez zasad zakręci obok twojego faceta.

                    Arwena ale to on i tylko on robi swinstwo kobiecie z ktora jest w zwiazku. Rozumiem ze swinstwem byloby z jej strony gdyby ona to zrobila kolezance,przyjaciolce,kuzynce itp. Faceta nie gwalcila, on musial wykazac inicjatywe.
                    W sytuacji odwrotnej czyli pan singiel szuka mezatki to gromy posypaly by sie na nia a nie na niego. W tym swiecie kobiety sa wciaz tymi winnymi a faceci zawsze rozgrzeszani.
                    • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 17:21
                      Dla mnie świnią jest każda osoba wchodząca między małżonków.
                      I pan może nie skorzystać, ale co żona przeżyje to jej. No nie toleruję takich osób. Miałam taką koleżankę, interesowali ją wyłącznie zajęci faceci. Szybko towarzystwo ją odstawiło na boczny tor. Była bardzo zdziwiona, że nagle przestała być zapraszana na imprezy, wyjazdy itd.
                      • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 17:33
                        arwena_11 napisała:

                        > Dla mnie świnią jest każda osoba wchodząca między małżonków.
                        > I pan może nie skorzystać, ale co żona przeżyje to jej. No nie toleruję takich
                        > osób. Miałam taką koleżankę, interesowali ją wyłącznie zajęci faceci. Szybko to
                        > warzystwo ją odstawiło na boczny tor. Była bardzo zdziwiona, że nagle przestała
                        > być zapraszana na imprezy, wyjazdy itd.

                        Ok ale w tej sytaucji to ona nalezala do towarzystwa czyli znala te osoby i byla zainteresowana zajetymi facetami,partnerami znajomych kobiet. To jest swinstwo. Jednak jesli , te partnerki sa zupelnie nieznanymi osobami a kobieta ma ochote tylko na sex to nie ona wyrzadza swinstwo,robi to tylko facet,bo on ma rozum i wie doskonale co robi.
                        • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 17:59
                          No widzisz, dla mnie każdy facet po ślubie staje się aseksualny. Jakby ta obrączka na palcu mnie odpychała. I nie ma znaczenia, że to znajomy czy nieznajomy.
                          • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 18:10
                            arwena_11 napisała:

                            > No widzisz, dla mnie każdy facet po ślubie staje się aseksualny. Jakby ta obrąc
                            > zka na palcu mnie odpychała. I nie ma znaczenia, że to znajomy czy nieznajomy.

                            Ale ja to rozumiem. Jednak kazda kobieta tak nie reaguje. Dla mnie to facet i tylko on robi swinstwo zdradzajac bo ma mozg i wolna wole wiec zdane tlumaczenie nie pomoze. Nie ma znaczenia jak bardzo atrakcyjna i narzucajaca sie bedzie kobieta, moze i nago tanczyc kolo niego, ale on nie powinien jej tknac majac partnerke i tyle.
                            • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 18:15
                              Wiesz nawet jak facet chce, to przecież nie zgwałci. Niekoniecznie trzeba mu pozwalać, prawda?
                              No ja takiego postępowania nie rozumiem i taka kobieta dla mnie jest tak samo winna.
                              • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 18:30
                                arwena_11 napisała:

                                > Wiesz nawet jak facet chce, to przecież nie zgwałci. Niekoniecznie trzeba mu po
                                > zwalać, prawda?
                                > No ja takiego postępowania nie rozumiem i taka kobieta dla mnie jest tak samo w
                                > inna.

                                Winna czego? Toz nie ona zdradza partnera.
                                • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 18:38
                                  Może i nie zdradza, ale wsadza łapy między drzwi. Potem niech się nie dziwi że boli.
                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 18:53
                                    arwena_11 napisała:

                                    > Może i nie zdradza, ale wsadza łapy między drzwi. Potem niech się nie dziwi że
                                    > boli.

                                    Jej nie boli, boli zdradzona zone a sprawca bolu jest maz.
                                    • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 19:07
                                      Jak się żona dowie to i ją zaboli. Dwa razy miałam okazję obserwować takie rozgrywki. Raz pani wzięła się za zięcia swojej szefowej. Jak się szefowa dowiedziała, to dziewczyna wyleciała w tempie przyspieszonym i długo nie mogła znaleźć pracy. Szefowa miała dużo kontaktów w branży i opinia za dziewczyną poszła.
                                      Drugi przypadek, podobny tylko zadziałała bezpośrednio żona - zanim do czegokolwiek doszło. Też panna wyleciała z hukiem, a powodów do dyscyplinarki było sporo. Nie była lubiana przez współpracowników i bardzo chętnie wyciągnęli jej wszystkie błędy i potknięcia jak nadarzyła się okazja do pozbycia się jej.

                                      Tak więc pannę zaboleć też może.
                                      • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 19:18
                                        Widzisz arwena a dla mnoe takie 'zabiegi' czy 'walka' o zwiazek jest ponizajaca dla tych zdradzanych czy prawie zdradzanych kobiet. Osobiscie nie wyobrazam sobie takiej ingerencji, przeganiania potencjalnego zagrozenia,bo moj mis nie potrafi utrzymac fiuta w spodniach. Nie ta to bedzie inna, okazji zdarzy sie predzej czy pozniej.
                                        A romanse w pracy sa zawsze ryzykowne. Co innego gdy dqoje wolnych ludzi sie poznaje a co innego gdy romansuja ze soba ludzie ktorzy sa w zwiazkach.
                                        • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 19:27
                                          W drugim przypadku, facet nic nie zrobił,nie był zainteresowany. I w sumie bardzo bym się zdziwiła, jakby na nią poleciał mając taką żonę.
                                          W sensie żona np blondyna z dużym biustem a panna brunetka płaska jak deska - po prostu dwie skrajności.
                                          Nic nie wyszło, ale próbowała nachalnie i to drażniło wszystkich. Jak wyleciała to się wszyscy ucieszyli smile.

                                          • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 19:30
                                            Skoro nic nie zrobil to po co przeganiac kobiete?
                                            • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 19:35
                                              Bo była tak nachalna, że aż się niedobrze robiło. Ja tam bywałam rzadko, ale ci co z nią pracowali opowiadali mi. No i była głupia jak but.
                                              • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 19:50
                                                Glupia w jakim sensie?
                                                A nachalnosc sie ucina, nie oznacza nie, ignoruje sie taka osobe i tyle, w koncu da sobie spokoj. To ze ona chciala to za malo, do tanga trzeba dwojga. Rozumiem ze siadala panu na kolanach, dotykala go czy molestowala w inny sposob? Jesli tak to oczywiscie on powinie to zglosic przelozonym, jego zona nie powinna sie wtracac.
                                                • nenia1 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 20:34
                                                  A to chyba zależy od żony czy się powinna wtrącać czy nie powinna? Mnie się wydaje, że jakby facet nachalnego absztyfikanta walnął w mordę, to raczej mało kto by pisał, że nie powinien, albo że to takie poniżające.
                                                  Może dajmy kobietom reagować jak chcą, a nie wsadzajmy je znowu w jakieś ramki typu "co kobieta powinna". Kobieta też człowiek i jedna jest terytorialna i zadziorna, inna miła i potulna, niech więc każdy reaguje jak mu w duszy gra.
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 20:57
                                                    Gdyby facet przeganial kazdego absztyfikanta z ktorym zona by sie puszczala lub miala zamiar to owszem dla niego tez by bylo to ponizajace. Zona/partnerka idzie do miejsca pracy meza i robi awanturze pracownicy ktora molestuje seksualnie jej meza/partnera? Czy moze idzie do szefa ze skarga? Naprawde maz nie moze tego w pracy zalatwic bez udzialu zony?
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:00
                                                    Nie szła do pracy meża, tylko pracowali razem.
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:08
                                                    Nie ma znaczenia. Nie wyobrazam sobie wchodzenia w interakcje. Ufam mezowi/partnerowi albo nie. Nachalna pani wystawia swiadectwo sobie, jesli jasne 'nie jestem zainteresowany' nie wystarcza molestowana osoba zglasza to przelozonemu lub odpowoedniej osobie w firmie a ta dziala dalej.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:51
                                                    Ja jestem bardzo terytorialna i nie toleruję na moim terenie panienek typu lipcowej.
                                                    Takich jak ja jest zdecydowanie więcej. I nie uważam, że kobieta ma patrzeć biernie jak jakaś niunia próbuje wyrwać jej męża. I nawet jak jej się nie uda to za samą próbę wejścia na moje terytorium, może nie przeciągnę jej za kudły po parkingu, ale załatwie sprawę w białych rękawiczkach wink
                                                  • miss_fahrenheit Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 22:10
                                                    Jak się ma męża dziwkarza, to problem jest w mężu, nie w "panience" - to raz. A dwa - można trafić na taką, która "w białych rękawiczkach" poradzi sobie z agresywną żoną. Wtedy można tylko współczuć takiej żonie - męża i kompromitacji.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 22:16
                                                    A dlaczego dziwkarza? Może wcale nie skorzystać z panny, ale ona wchodzi na cudze terytorium. I w takiej sytuacji to jednak ona jest w gorszej sytuacji a nie żona.
                                                  • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 08:28
                                                    , ale załatwie sprawę w białych rękawiczkach wink


                                                    tzn jak? uwazasz że masz haka na każdą? Ze kazda mozesz wyrzucic z pracy? Chyba sie przeceniasz.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 09:32
                                                    a myślisz że to tylko wyrzucenie z pracy? Są różne sposoby na zatrucie życia. Kwestia determinacji. A na zemstę można poczekać i uderzyć wtedy kiedy najbardziej zaboli.
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 10:02
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > a myślisz że to tylko wyrzucenie z pracy? Są różne sposoby na zatrucie życia. K
                                                    > westia determinacji. A na zemstę można poczekać i uderzyć wtedy kiedy najbardzi
                                                    > ej zaboli.

                                                    Zdajesz sobie sprawe ze to dziala w dwie strony. Myslisz ze jestes kosa az trafisz na kamien.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 10:36
                                                    Ja nigdy nie miałam potrzeby tak działać.
                                                    Raczej obserwowałam takie rozgrywki, raz pomagałam w zemście, bo miałam akurat taką możliwość.
                                                    Teraz mamy sprawdzonych znajomych i takich akcji nie ma. Singielek w towarzystwie również nie ma. Ale na studiach bywało różnie. I powiem ci, że obserwując z boku to zawsze potrafiłam wytypować panny, które będą sprawiały kłopoty.

                                                    Poza tym, nie ma tak, że coś utrzymasz w tajemnicy. Pamiętam jak na studiach kumple wymieniali się kontaktem do jednej dziewczyny. Tajemnicą poliszynela było, że panna lubi sex bez zobowiązań i jak chcesz przygodę na jedną noc to spokojnie ją poderwiesz. Jej się wydawało chyba że taka dyskretna jest. Kilka razy poderwała faceta w stałym związku - w sensie nie po ślubie ale już kilkumiesieczny związek. Tyle że jak ona znalazła tego w którym się zakochała i chciała się związać na stałe, to ktoś mu powiedział, że pół wydziału ją miało. Facet znajomości nie chciał już kontynuować. Co było dalej nie wiem, bo skończyłam studia i kontakt utrzymywałam tylko z tymi co byłam zaprzyjaźniona.

                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 11:09
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    I powiem ci, że obserwując z boku to zawsze potrafiłam wytypować panny, które będą sprawiały kłopoty.

                                                    Rozumiem ze typowalas tez kawalerow ktorzy beda sprawiac klopoty i ostrzegalas ich dziewczyny.


                                                    > Poza tym, nie ma tak, że coś utrzymasz w tajemnicy. Pamiętam jak na studiach ku
                                                    > mple wymieniali się kontaktem do jednej dziewczyny. Tajemnicą poliszynela było,
                                                    > że panna lubi sex bez zobowiązań i jak chcesz przygodę na jedną noc to spokojn
                                                    > ie ją poderwiesz.

                                                    Ja napisalam ze nie wszyscy to robia w pracy, szkole czy grupie znajomych, bo wiadomo ze ryzyko ze sie wyda jest duze.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 11:44
                                                    Mówiłam koleżankom, one wtedy bardziej obserwowały pannę.
                                                    Gdybym zobaczyła że facet robi pierwszy krok do jakiejś panienki to też bym powiedziała.
                                                    W przypadkach jakie obserwowałam to jednak dziewczyny były aktywną stroną. Jak to potem rozgrywała dziewczyna chłopaka mnie nie obchodziło.
                                                    Ja z założenia nie miałam nigdy faceta na wydziale/w pracy. Na etapie spotykania się nie uznaję mieszania sfery prywatnej i zawodowej. Potem praca z mężem/żoną jest jak najbardziej pożądana - więcej czasu można spędzać razem.
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 11:54
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Mówiłam koleżankom, one wtedy bardziej obserwowały pannę.

                                                    Oczywiscie w koncu panny maja moc nad misiami.😊

                                                    >
                                                    > Ja z założenia nie miałam nigdy faceta na wydziale/w Potem praca z mężem/żon
                                                    > ą jest jak najbardziej pożądana - więcej czasu można spędzać razem.

                                                    Co czesto prowadzi do przesytu.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 14:59
                                                    Czy ja wiem? Moi rodzice pracują razem od 25 lat. Nie narzekają. Razem sobie robią wolne, są niezależni od szefów itd.
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 16:30
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Czy ja wiem? Moi rodzice pracują razem od 25 lat. Nie narzekają. Razem sobie ro
                                                    > bią wolne, są niezależni od szefów itd.

                                                    Wiekszosc ludzi nie lubi az takiej symbiozy i spedzanie ze soba wiekszosci dnia. Oczywiscie zdarza sie ze dobiora sie dwie osoby ktorym to pasuje. Znam pary ktore pracuja w jednej firmie ale oddzielnych dzialach i praktycznie nie widuja sie w pracy. Moja kolezanka chodzila na lunch do innego pokoju po to zeby nie widzoec sie z mezem,twierdzila ze wystarczy jej jego towarzystwa po pracy. Ja bym sie zameczyla gdybym spedzala z mezem czas w pracy, a nawet po pracy po ponad 15 latach w zwiazku nie przesadzamy ze wspolnym spedzaniu czasu.
                                                  • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 17:15
                                                    Potem praca z mężem/żoną jest jak najbardziej pożądana - więcej czasu można spędzać razem.


                                                    Ło matko. wspolna praca i ta twoja terytorialnośc.
                                                    Na bank masz rogi.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 17:17
                                                    tylko ja nie pracuję z mężem. Moi rodzice pracują razem - prowadzą wspólną firmę. Bardzo sobie chwalą.

                                                    Rogów nie mam zapewniam cię. Na szczęście mój mąż nie ma potrzeby szukać gdzie indziej tego co ma w domu
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 18:50
                                                    arwena_11 napisała:


                                                    > Rogów nie mam zapewniam cię. Na szczęście mój mąż nie ma potrzeby szukać gdzie
                                                    > indziej tego co ma w domu

                                                    Nie sugeruje ze masz. Nie twierdze ze kazdy facet szuka, sa tacy ktorzy tego nie robia,sa tacy ktorzy zrobia gdy nadarzy sie okazja a sa tacy ktorzy szukaja. Dla mnie jednak zawsze to facet ktory zdradza (czy kobieta jesli to ona) sa winni bo wiedza co robia, podejmuja decyzje,nikt ich nie zmusza. Ja nie czuie zagrozenia innych kobiet, nie obserwuje ich, nie wkraczam bo przekraczaja granice, dla mnie liczy sie zachowanie faceta z ktorym jestem w zwiazku bo to on podejmie decyzje. Jesli powie nie to zadna go nie przeleci chyba ze mu dosypie cos do drinka ale nie o takich sytaucjach mowa.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 21:16
                                                    Najma nie ty sugerowałaś. Odpowiadałam lipcowej.
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 21:31
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Najma nie ty sugerowałaś. Odpowiadałam lipcowej.

                                                    Faktycznie,nie zauwazylam. 😊
                                                  • miss_fahrenheit Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 14:55
                                                    Chyba, że trafi się na inteligentną (i nieodpuszczającą) kobietę. Wtedy zemsta mogłaby nie tylko nie wypalić, ale odbić się rykoszetem, trafiając "mszczacą się" stronę. Byłabym ostrożna w wydawaniu takich sądów. Poza tym, jeśli pan jest niezainteresowany - nie ma czym się przejmować, jeśli zainteresowany, mszczenie się na kobiecie trąca desperacją.
                                                  • nenia1 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:39
                                                    A gdyby przeganiał tylko niektórych albo jednego? Piszesz mocno tendencyjnie, tak by przestawić sytuację w niekorzystnym świetle typu "robienie awantury w pracy". Rozwiązywać takie sprawy można w różny sposób, niekoniecznie ciągnąc się za włosy na służbowym parkingu.
                                                    Mnie tylko chodzi o taki usadzanie kobiet w ramkach, a to np. zdradzona powinna zachować godność i spokój, a to powinna patrzeć spokojnie jak jakaś flama podrywa jej faceta. I tylko facet ma prawo do reakcji, kobieta stale musi być bierna i spokoja.
                                                    Bo kobieta nie walczy o faceta? Chyba jednak czasy się zmieniają.
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:53
                                                    Walczyc mozna pod warunkiem ze ta walka ma sens. A jaki sens ma jesli facet to womaniser , ktory korzysta gdy tylko nadarzy mu sie okazja? Zwiazek ma byc oparty na zaufaniu, jesli wiec ufam to nie musze wkraczac do akcji i odganiac flame na rozne sposoby od ciagniecia za wlosy i awantur po spokojne wywazone rozmowy. Ufam ze moj maz/partner powie 'nie' i to bedzie oznaczalo 'nie'. To samo dotczy zdradzajacych kobiet.
                                                    A czasy sie wlasnie nie zmienily, kiedys kobiety upokarzaly sie odganiajac flamy byle tylko misio sie nie skusil i nadal to robia. Koieta ktora nie wkracza do akcjo odganiania nie oznacza biernie poddajacej sie, nie broniacej zwiazku,oznacza kobiete ktora nie bedzie sie upokarzac, bo zdaje sobie sprawe ze mezczyzna w ktorym jest w zwiazku ma wolna wole i wie jak powinien sie zachowac i nawet jesli odgoni jedna to pojawi sie nastepna, i moze sie zdadzyc ze nie upilnuje. Takie zwiazki w ktorych trzeba partnera spawdzac, pilnowac i odganiac inne kobiety nie maja sensu,to bardzo meczace.
                                                  • nenia1 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 22:00
                                                    Ale nie piszemy wyłącznie o facecie, który jest dziwkarzem. Bo o takiego to sensu nie ma walczyć. Bo i po co? Związek może być oparty na zaufaniu, a ja i tak wyobrażam sobie, że jestem w stanie powiedzieć scenicznym szeptem "s...j" do jakiejś panienki, bo bywam porywcza i nie lubię jak mi ktoś przekracza granice.
                                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 22:57
                                                    A ja uwazam ze to s.......j powinien powiedziec facet (lub kobieta) jesli subtelne ani kulturalne 'nie' nie zostalo zrozumiane.
                                                  • 3-mamuska Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 00:18
                                                    A to chyba zależy od żony czy się powinna wtrącać czy nie powinna? Mnie się wydaje, że jakby facet nachalnego absztyfikanta walnął w mordę, to raczej mało kto by pisał, że nie powinien, albo że to takie poniżające.
                                                    Może dajmy kobietom reagować jak chcą, a nie wsadzajmy je znowu w jakieś ramki typu "co kobieta powinna". Kobieta też człowiek i jedna jest terytorialna i zadziorna, inna miła i potulna, niech więc każdy reaguje jak mu w duszy gra.

                                                    Dokładnie i znow standardy dla kobiet inne a dla facetow inne.
                                                    Jak facet był nachalny nie mogła sie odpędzić, to moj maz wkroczył , za moja zgoda i w końcu miałam spokoj, bo facetowi nie przeszkadzał ignor, proste słowa odwal sie ani obrączka na palcu. I jego żona w domu.
                                                    Wiec dajmy kobieta tez nic reagować a nie ustawiać w roli wielkiej damy.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 07:55
                                                    No przestań, na tym forum to żona powinna jeszcze ugościć taką pannę, a w razie zdrady ładnie spakować panu walizkę i odwieźć do kochanki z błogosławieństwem P)
                                                    W żadnym razie bronić swojego związku. Jak to będzie robiła to jest wredna, nie ma godności itd wink
                                                  • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 08:05
                                                    Ja tam uważam, że kochanki nie ma co lubić. Kobieta na starcie źle się kojarzy i tyle. Kwestia czy ratowanie związku i przenoszenie złości na osobę z zewnątrz ma sens? Prawda?
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 08:47
                                                    Jeżeli żonie to pomoże, to moim zdaniem ma sens. Zwłaszcza, jak zamierza mężowi wybaczyć. Gdzieś musi znaleźć upust jej złość. Mąż swoje zbierze, ale cała para pójdzie na tę trzecią. Inaczej pewnie nie dałoby rady uratować małżeństwa.
                                                    I jestem w stanie to zrozumieć. Bo z mężem będzie żyła pod jednym dachem i jest z nim związana emocjonalnie.

                                                    Tu mówi się, że kochanka niewinna. No niestety to nie prawda. Mogła odmówić/nie podrywać. Siłą jej nikt nie brał.

                                                    Jak się włoży łapy między drzwi a futrynę to jakby nie patrzeć przy zamykaniu tych drzwi będzie bolało, a jak bardzo to zależy od tego jak mocno zamknie się drzwiwink
                                                  • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 09:33
                                                    Moim zdaniem zemsta, wyżywanie się na obcej babie to nie zawsze ma sens. Nie zawsze spodziewany wynik. Pamiętaj, że po drugiej stronie też jest kobieta i wbrew temu co próbuje tu sugerować lipcowa za nią też stoją uczucia, jej jakiś interes. No ale misio do pewnego momentu może nawet być zadowolony, ze dwie panie toczą bitwy o niego a on ma wolna rękę. Prawda? Potem go wygrana przygarnie w nagrodę.
                                                  • arwena_11 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 09:50
                                                    Puchar przechodni wink
                                                • 3-mamuska Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 00:14
                                                  Glupia w jakim sensie?
                                                  A nachalnosc sie ucina, nie oznacza nie, ignoruje sie taka osobe i tyle, w koncu da sobie spokoj. To ze ona chciala to za malo, do tanga trzeba dwojga. Rozumiem ze siadala panu na kolanach, dotykala go czy molestowala w inny sposob? Jesli tak to oczywiscie on powinie to zglosic przelozonym, jego zona nie powinna sie wtracac.

                                                  Żyjesz w jakiejś bajce, mam w pracy taka od 1.5 roku chodzi za facetem.
                                                  Herbatkę kawkę, leci za nim na każdym kroku, facet jest do niej miły i grzeczny jak do wszystkich kobiet w firmie, ale ona skacze przy nim jak pudełek proszący o ciastko.
                                                  Wszyscy koledzy sie z niej śmieją bo jest żałosna.
                                                  Chce faceta i dzieci, a łapie sie za zajętego fakt ze żona w Polsce on tu.
                                                  Wiec chyba ma nadzieje. Facet sie broni jak moze, i w sumie przydała by sie tu jego zona , zeby ja do pionu ustawiła bo zal patrzeć.
                                                  Ma humorki do każdego bo zależy ile z nimczasu spędziła , jak udało jej sie z im pogadac to miła do wszystkich jak nie to wściekła.
                                                  Jej koleżaneczki jej kibicują , reszta sie nie wtrąca bo niby jakim prawem.
                                                  Wiesz i nie wiem czy facet sie za x czasu nie złamie, bo ile mozna sie opierać (i tak długo to trwa) a ta niemal mu w tyłek wchodzi bez wazeliny.
                                                  Uważam ze powinna dostać po łapkach.
                                  • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 08:27
                                    Ale kogo zaboli? Osobę niezaangazowaną?
                      • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 08:25
                        Dla mnie świnią jest każda osoba wchodząca między małżonków.

                        Kto wchodzi? Bzykanie i papapa spadaj do zony.
                        • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 09:23
                          Lipcowa, ale bardzo dożo kochanek nie nie chce seksu i papa. Tak? W końcu gdzieś ci panowie potem na gotowe, jak odejdą od żony, wchodzą. Pani do pewnego momentu mogła nawet nie wiedzieć, ze pan ma żonę i dzieci a uczucia już zdążyła ulokować. To co ty opisujesz to jakiś promil takich historii.
                          • black_halo Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 09:47
                            Tez kiedys takiego poznalam, bardzo dobrze sie kamuflowal. Historia na sierote: wychowywala mnie babcia co mieszka 400 km stad, nikogo nie mam ale jezdze do niej na kazdy weekend. "Babcia" okazala sie zona i trojka dzieci a panu bylo latwo bo po pierwsze wygladal mlodo, na jakies 25 lat a na karku dycha wiecej. A po drugie byl przedstawicielem handlowym, ktory dla oszczednosci podnajmowal pokoj w akademiku. Na szczescie nigdzie daleko to nie zaszlo ale mialam potem traume i odrzucilam zaloty fajnego chlopaka, ktory naprawde byl z domu dziecka.
                          • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 10:11
                            kropkacom napisała:

                            > Lipcowa, ale bardzo dożo kochanek nie nie chce seksu i papa. Tak? W końcu gdzie
                            > ś ci panowie potem na gotowe, jak odejdą od żony, wchodzą. Pani do pewnego mome
                            > ntu mogła nawet nie wiedzieć, ze pan ma żonę i dzieci a uczucia już zdążyła ulo
                            > kować. To co ty opisujesz to jakiś promil takich historii.

                            Z moich zyciowych dosc dlugich obserwacji wynika odwrotnie, promil to ci ktorzy odchodza od zon, tak jak promil to te ktore zakochuja sie w panach i nie wiedza ze ci sa w zwiazkach. Singielki tym bardziej nie wiaza sie romantycznie z zajetymi panami bo wiedza ze nie rokuja. Przygodny seks gdy zaiskrzy tak ale co im po zajetych zyciem rodzinnym. Dla facetow to tez ryzyko bo singielka moze narobic klopotow a oni nie chca sobie zycia komplikowac. Dlatego na kochankow ludzie majacy rodziny wybieraja sobie osoby w podobnej sytuacji bo jes najbezpieczniej. Jasne ze zawsze znajda sie ryzykanci roamsujacy w pracy czy wsrod znajomych.
                • kropkacom Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 14:04
                  No jednak tak to nie jest, że zawsze tylko fun i zabawa, a potem kolejny. Bez rozwalania związków i uczuć. Prawda? Sama jesteś tego przykładem przecież.
                • milka_milka Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:27
                  Swoją drogą pierwszy raz widzę kobietę, która chełpi się tym, że bywała zwykłą wkładką do łóżka dla niewyżytych panów - dziwkarzy. Ale co kto lubi.
                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:34
                    Czasy kiedy kobiety sa do wyzycia sie facetow juz minely. Dzis kobiety uprawiaja seks i maja z tego przyjemnosc. Moze byc jednorazowy z atrakcyjnym (dla nich) facetem a to ze facet jest miskiem bo zdradza zone czy partnerke nie wpedza ich w poczucie winy.
                    • milka_milka Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 22:16
                      Nie, nie minęły. To że pani lubi seks i ma z niego przyjemność nie oznacza, że nie jest postrzegana przez doraźnie korzystających panów jak coś ciut więcej niż gumowa lala. A jej uczucia nikogo w takim momencie nie obchodzą.
                      • triss_merigold6 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 22:22
                        Myślisz, że uczucia panów i ich zdanie jakoś szczególnie obchodzą kobietę, która korzysta z tych panów rekreacyjnie?
                        • nenia1 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 22:34
                          Ja myślę, że mało jest osób, które faktycznie nie przejmują się co o nich sądzą inni. I że przekraczania tabu zostawia jakieś ślady. Np. w lipcowej sypianie z żonatymi wyrobiło przekonanie, że każdy żonaty facet jest do wyrwania i że nie ma wiernych facetów. To w sumie trochę przykre żyć z takim przeświadczeniem. Oczywiście można się śmiać na forum i twierdzić, że jest się znającą życie realistką, niemniej jawi mi się to jako trochę smutna konstatacja rzeczywistości. Trochę takie "karma wraca". Patrzysz na swojego chłopa i myślisz, "nie zdradzasz mnie nie dlatego, że mnie kochasz, ale dlatego że cię żadna nie wyrwała". Można zaufać komuś mając takie doświadczenia?
                          • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:04
                            Lipcowa nie tyle uwaza ze nie ma niezdradzajacych facetow co ze jej sie zaden nie oprze. Byc moze nie trafila na takiego ktory sie oparl.
                            Co do przejmowania sie co ludzie powiedza to zalezy od sytuacji. Jesli nikt nie wie to nic nie powie. Jednorazowy seks czy spotykanie sie dla samego seksu i ostroznosc i dyskrecja dwoch stron to podstawa plus to aby nie roboc tego z partnerami osob blizej lub dalej znanych.
                            • nenia1 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:19
                              Nie, przecież oficjalnie pisze o tym, że zajęty facet który nie ulegnie atrakcyjnej kobiecie to gej.

                              Czy nikt nie wie? Wie druga strona, a poza tym, to nie działa tak, że jak nikt nie wie to nie ma sprawy. Ludzie mają potrzebę "wygadania się" ze spraw, o których nikt nie wie, a mimo to gdzieś tam w środku ciążą. Instytucja spowiedzi czy gabinety psychologów ciągle mają się bardzo dobrze.
                              • triss_merigold6 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:25
                                Może nie ulec jesli jest cień prawdopodobieństwa, że się wyda, jesli uzna panią atrakcyjną za ryzykowną (walnięta, potencjalna stalkerka, singielka która się natychmiast przyzwyczai) albo jesli zwyczajnie nie czuje potrzeby dodawania sobie wrażeń.
                              • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:38
                                nenia1 napisała:

                                > Nie, przecież oficjalnie pisze o tym, że zajęty facet który nie ulegnie atrakcy
                                > jnej kobiecie to gej.

                                😊przeciez moze tak pisac moze w to nawet uwierzyc ale slowo lipcowej to nie prawda objawiona.

                                > Czy nikt nie wie? Wie druga strona, a poza tym, to nie działa tak, że jak nikt
                                > nie wie to nie ma sprawy. Ludzie mają potrzebę "wygadania się" ze spraw, o któr
                                > ych nikt nie wie, a mimo to gdzieś tam w środku ciążą. Instytucja spowiedzi czy
                                > gabinety psychologów ciągle mają się bardzo dobrze.

                                Wiekszosc nie ma potrzeby spowiadac sie z takich spraw ani duchownym ani psychologom bo im nie ciaza. A nawet jesli sie wyspowiadaja ksiedzu czy psychologowi to jednego i drugiego obowiazuje zachowanie tego dla siebie.
                                • nenia1 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:46
                                  No ale zaraz, ja przecież nigdzie nie piszę, że to są prawy objawione. Piszę jedynie o tym, że łamanie pewnego tabu niesie za sobą rykoszetem pewne konsekwencje. Po prostu doświadczenia życiowe kształtują poglądy.

                                  Co do reszty - nie będę się wypowiadać co robi większość, bo po prostu nie można tego zweryfikować. Nie zgadzam się jedynie z twoim stwierdzeniem, że jak inni nie wiedzą, to nie ma sprawy. Ponieważ jest trochę znanych przypadków, że ludziom ciążą rzeczy jakie zrobili, coś nikt o nich nie wiedział.
                                  • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:56
                                    nenia1 napisała:

                                    >Nie zgadzam się jedynie z twoim stwierdzeniem, że jak inni nie wiedzą, to nie ma sprawy. Ponieważ jest trochę znanych przypadków, że ludziom ciążą rzeczy jakie zrobili, coś nikt o nich nie wiedział.

                                    Jasne,jesli im ciaza i podziela sie tym ciezarem z nieodpowiednimi osobami to wtedy inni moga sie dowiedziec. W wielu przypadkach jednak ludzie nie czuja ciezaru wiec nikt o tym nie wie czyli nie ma sprawy.
                                    • nenia1 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:58
                                      Najma, a skąd bierzesz przekonanie, że tak jest w wielu przypadkach? Przecież skoro ludzie o czymś nie mówią, nie to wiesz czy tak jest czy nie jest.
                            • leanne_paul_piper Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:30
                              > Lipcowa nie tyle uwaza ze nie ma niezdradzajacych facetow co ze jej sie zaden n
                              > ie oprze. Byc moze nie trafila na takiego ktory sie oparl.

                              Ależ tak, ona uważa, że nie ma niezdradzających facetów. Bo jak facet mógłby odmówić ukraińskiej tancerce gogo?
                              W sumie to mi też nigdy żaden facet któremu proponowałam seks nie odmówił, ale ani nie uważam, że mogę mieć każdego ani nie stoję na stanowisku, że każdy facet zdradza. Bo są tacy, którzy z zasady nie zdradzają.
                              • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:49
                                leanne_paul_piper napisała:

                                > W sumie to mi też nigdy żaden facet któremu proponowałam seks nie odmówił,

                                Mi zaden nie odmowil ale ja zadnemu nie proponowalam, wychodzilo naturalnie tak obustronnie w tym samym czasie i miejscu.

                                ale ani nie uważam, że mogę mieć każdego ani nie stoję na stanowisku, że każdy face
                                > t zdradza. Bo są tacy, którzy z zasady nie zdradzają.

                                Tez tak uwazam. Zapewne sa faceci ktorzy sie nie opra jednym bedzi latwiej innym trudniej ale zdradza gdy bedzie okazja jednak sa i tacy ktorzy nie zdradza choc pokusa bedzie ogromna.
                                Moim zdaniem tych pierwszych jest zdecydowanie wiecej, takie wnisoki z obserwacji, doswiadczenia.
                          • triss_merigold6 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:21
                            Można, inaczej związek na dłuższą metę nie miałby sensu. Jeszcze jest kwestia tego, ile ma się do stracenia. Odróżniam jednorazowy, spontanicznie przypadkowy skok w bok od romansu z operą mydlaną i wyznaniami.
                        • milka_milka Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 22:36
                          Cóż, obie strony są siebie warte i są żałosne i zdesperowane.
                        • black_halo Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 10:00
                          Oczywiscie, ze nie. Problem lezy gdzie indziej - czasemi sytuacja idzie w nieplanowanym kierunku np. niespodziewana ciaza a niby w gumce. Znam takiego, zona jakos mu wybaczyla, on na dziecko placi i widuje sie w sadownie zarzadzonym czasie czyli co trzeci weekend bo daleko od siebie mieszkaja. Pani jednak po urodzeniu dziecka nie ma juz czasu na rumakowanie a i kobiety po trzydziestce z nieslubnym dzieckiem i znajac jej przeszlosc tez juz nikt nie chce. Znaczy do lozka na jedna noc oczywiscie jakis absztyfikant zawsze sie znajdzie ale na dluzszy zwiazek czy cos na powaznie to juz nie bardzo.
                      • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 23:10
                        To ci sie tylko tak wydaje. Obecnie kobiety korzystaja z seksu tak jak mezczyzni i biora to czego potrzebuja czyli orgazm i przyjemnosc nie angazuja sie uczuciowo oczekujac wyznan molosci i rzucenia dla nich zony a potem szlochaja jak to zostaly wykorzystane.
                        • milka_milka Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 00:01
                          Nie, to Tobie się wydaje, że tak jest. Zaklinanie rzeczywstości.
                          • 18lipcowa3 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 08:30
                            oczywiscie ze tak jest
                            mi samej osobiscie zalezało by pan sie nie zakochal i nie robił scen
                            i by zona sie nie dowiedziała
                • black_halo Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 09:37
                  18lipcowa3 napisała:

                  > Ale jakich zasad. Miało być rozrywkowo i fajnie bez rozbijania rodzin i stałych
                  > związków.
                  > Dla mnie facet to facet. Jesli iskrzyło i byłam sama akurat ( bo w stałym związ
                  > ku pana ex zdradziłam tylko raz ) to jakie jeszcze zasady miałam mieć? Wzgląd n
                  > a żonę? Wisiała mi pani której nigdy nie poznam, zwłaszcza że nie miałam zamiar
                  > u wiązać się z misiaczkiem.

                  Zero kregoslupa moralnego. Niedobrze sie robi jak to czytam.
                • 3-mamuska Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 22.03.16, 00:03
                  jakie jeszcze zasady miałam mieć? Wzgląd na żonę? Wisiała mi pani której nigdy nie poznam, zwłaszcza że nie miałam zamiaru wiązać się z misiaczkiem.


                  Lipcowa to okradać mozna obcych bo ich nie znasz? Tylko znajomych oszczędzisz?
                  Zasady to zasady , nie robi sie drugiemu człowiekowi tego czego samemu nie chce sie doświadczyć.
                  Byłam ostatnio na kursie i prowadzący podkreślał jedna zasadę.
                  Opiekuj sie/pomagaj tak jak chcielibyście zeby ktoś traktował waszych bliskich.
                  I takiej zasady w życiu sie trzymam, do obcych strszych podchodzę tak jak do własnej babci, tak samo obcych do dzieci.
    • edelstein Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:06
      Mam fajnego faceta,sam sie opedzil od narzucajacej sie singielki.
      Obce Baby go nie interesuja.
      • albertynaa Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 21:16
        Sam? Przecież pisałaś, że jedną ze schodów zrzuciłaś. Chyba, że to następna była big_grin
    • szalona-matematyczka Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 13:35
      Oczywiscie, ze duzy procent zonatych mezczyzn szuka sobie odskoczni w postaci jednego skoku w bok czy stalej kochanki. Zreszta mezatki nie sa tez za cnotliwe. Tylko bardzo maly procent panow nie zdradzilaby w ogole gdyby byla okazja w postaci chetnej kobiety i pewnosc, ze zona sie nie dowie. Smutne ale prawdziwe. Ja mialam mnostwo takich propozycji, a nie jestem seks bomba. Na przyklad ostatnio mezczyzna doskonale znajacy mojego meza, robil mi propozycji romansu. Nie przeszkadza mu zona, nie przeszkadza, ze narobil swoimi zalotami takiego rabanu, ze w jego pracy wszyscy wiedza, ze ma do mnie slabosc. Co wiecej, bezczelnie probowal zaprzyjaznic sie z moim mezem by byc blizej mnie.
    • najma78 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 19.03.16, 17:15
      Bylam kiedys w sytaucji w ktorej mojej bliskiej przyjaciolki maz zrobil mi jednoznacza propozycje. Powiedzialam od razu ze nie ma mowy,nigdy miedzy nami do niczego nie dojdzie i nie jestem nim zainteresowana. Facet wcisnal mi swoj nr telefonu i dodal ze wystarczy ze zadzwonie on sie zjawi najszybciej jak to bedzie mozliwe. Oh zesz. Wiedzialam ze on jest womaniser, on przez lata miala z nim problemy bo wciaz mial jakies kobiety i ja zdradzal. Nie powiedzialam jej o tej jego propozycji bo wiedzialam ze ona obwini mnie i zerwie znajomosc. Znalam ja juz dlugo wiedzialam na 100% ze tak zareaguje wiec przemilczalam to. Faceta unikalam jak moglam. Na szczescie zostawil mnie w spokoju.
    • inguszetia_2006 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 11:56
      Witam
      W zeszłym tygodniu pożyczyłam pewien przedmiot mężowi koleżanki. Podjechał, odebrał. Zadzwonił dzień później i mnie zaprosił na wino. Sic! Oczywiście, zbaraniałam i zapytałam wprost, czy jaja sobie ze mnie robi? Odpowiedział, że absolutnie - nie, i że podtrzymuje propozycję. Udaję przed samą sobą, że się przesłyszałam/albo mi się przyśniło.
      Pzdr.
      Ing
      • memphis90 Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 20:39
        Najgorzej, jak wybierają nas faceci, których my same nie wybrałyśmy, nieprawdaż...? Jednak sprawdza się zasada, że mężczyźni wybierają - albo powinni wybierać!- te kobiety, przez które zostali wybrani. Bo potem narzuca się takie niewiadomoco z propozycją, od której piersi opadają i włos się na głowie jeży...
    • liisa.valo Re: Z Focha bardzo ematkowy problem. :) Singielki 20.03.16, 20:43
      kiedyś sądziłam, że winna jest babka, która się wikła w takie układy. Moją perspektywę zmieniły relacje z pewnym panem, po których zakończeniu dowiedziałam się, że pan się spotykał równolegle z inną kobietą i tak właściwie to ona była tą pierwszą, a ja tą drugą. Nie miałam pojęcia, naprawdę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka