Dodaj do ulubionych

Święta życia :D

27.03.16, 10:29
A przynajmniej śniadanie.

Mieliśmy być u teściów, ale ponieważ okłamali nas, że zdrowi - zrobiłam w tył zwrot i wróciłam z malutkim do domu smile (mąż został u mamusi na śniadaniu, ale tak sobie zażyczyłam)
Mały zjadł jajecznicę z 2 jaj, ja zjadłam 2 na twardo i się relaksujemy we dwoje smile (maluch śpi a ja kawusia).
Za niedługo idziemy na długi spacer do lasu smile

Wesołego Alleluja!
Niech te Święta będą takie jak sobie życzycie.
Obserwuj wątek
    • jjagoodaa Re: Święta życia :D 27.03.16, 10:41
      Ja u rodziców mamy piękny stół z dwoma domowymi mazurkami z babą, ze swojskim sernikiem i pasztetem z cielęciny, do tego biały barszcz w chlebku

      O 14 jedziemy do Bazyliki na mszę, a później pójdziemy na spacer po parku i obejrzymy jak tam ma się moje budowane mieszkanie- będę miała mieszkanie w pięknej zielonej okolicy, właśnie koło tego parku.
      Mieliśmy jechać do rodziny ale zostajemy w domu dziś i jutro, bo siostra przyleciała na Święta, a pracuje za granicą, w Boże Narodzenie nie mogła przyjechać, więc chcemy wspolnie spedzic Święta i za duzo nie jezdzic. Do rodzinki jedziemy za 2 tyg.
      • jjagoodaa Re: Święta życia :D 27.03.16, 10:42
        Zdrowych, wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt, smacznego jajka i oczywiście jutro bardzo mokrego Dyngusa. Wesołego Alleluja życzę forumowiczom
    • cauliflowerpl Re: Święta życia :D 27.03.16, 11:01
      Zdrowych i pogodnych smile
      Pokonuję ostatnie ślady po grypie, maseczki, kremy i takie tam. A po obiedzie jadę na wieś.
      I w dodatku nie ma śmigusa dyngusa, którego szczerze nie cierpię smile
    • mid.week Re: Święta życia :D 27.03.16, 11:14
      Myślałam, że to będzie kolejny natchniony wątek o zmartwychwstaniu wink
      U mnie też cudnie, nigdzie nie idę, nikt nie przychodzi. Na sniadanie miałam kawę z makowcem, wszamane w pizamie, pod kocem przed tv big_grin Uwielbiam takie poranki.
      • kolter Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:08
        mid.week 27.03.16, 11:14
        Myślałam, że to będzie kolejny natchniony wątek o zmartwychwstaniu

        amen...
    • kalina_lin Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:00
      To na co ci teściowie chorzy, że aż taka reakcja? Na dżumę?
      • lokitty Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:09
        Wystarczy, że zacharkani i z temperaturą, a laska przyjechała z niemowlakiem.
        • kalina_lin Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:31
          Mam dzieci w podobnych przedziałach wiekowych. Już dawno przestałam się przejmować katarami osób przez nas odwiedzanych i odwiedzających nas. I tak wszystkie okoliczne wirusy znosi niemowlakowi starszy brat.
          • mid.week Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:35
            No i co z tego? Zuleyka wygląda na zadowoloną z takiego scenariusza, teściowie dali pretekst do odwrotu, posiedzenia w domu i robienia tego na co ma ochotę. Skorzystała i odpoczywa. Myślę, że wirusy nie sa bohaterem tej historii wink
            • kalina_lin Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:41
              No jako gospodarzowi byłoby mi co najmniej przykro, gdyby mi goście pod jakimś pretekstem w Świeta wyszli w ten sposób. W momencie kiedy mam wszystko naszykowane na ich przybycie, oni już stoją w drzwiach.
              • mid.week Re: Święta życia :D 27.03.16, 13:13
                Problem chyba tkwi w tym, że nikt nie ma odwagi powiedzieć "nie mam ochoty na rodzinne swieta". Mało która rodzina przyjmie to na klatę. W większości przypadków rozpęta się piekło, a wyłamujący się z konwenansu zostanie z wyrzutami sumienia bo "masz rodzinę w d...", "bo nie szanujesz tradycji", "bo babcia zrobiła specjalnie dla ciebie ciasto, a ty się wypinasz", "to ja siętak starałam, zakupy zrobiłam a ty co?", "jak to nie przyjdziesz?!?". Taki mały terror świąteczny.
          • lokitty Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:37
            Nie wszystkie dzieci mają rodzeństwo ściągające zarazę z placówek wink. A moje do dzisiaj choruje od każdego chorego, więc nawet teraz byłabym wkurzona, gdyby zaprosił mnie ktoś np. z ostrą wirusówką, a nie uprzedził.
            • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:40
              A gdyby to nie była ostra wirusówka?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:10
                Jesteś chocby tylko przeziębiona, zaprosilas koleżankę z malymi dziećmi - nie dzwonisz i nie informujesz o swoim stanie, żeby koleżanka mogła sama zdecydować czy w tej sytuacji odwiedzi Cię? Wśród mojej rodziny i znajomych - to powszechna praktyka. Jak się okazało - wśród rodziny mojego męża nie - ale wierzę, że to jednorazowy wyskok i nie mieli złych intencji.
                • najma78 Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:24
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > Jesteś chocby tylko przeziębiona, zaprosilas koleżankę z malymi dziećmi -

                  W zyciu sie z taka praktyka nie spotkalam,jedynie na forum. Dla mnie to dziwactwo. Rozumiem sytuacje w ktorej umowialam sie wczesniej ale mialam wymioty, biegunke i nie minelo jeszcze 48h od ustapienia objawow, wtedy dzwonie i przekladam spotkanie chyba ze ktos nalega to jego ryzyko. Rozumiem ze mam jakas niezidentyfikowana wysypke, aktywna infekcje czyli goraczka,bole miesni itd ale w takim przypadku nie mialabym sily goscic kogolwiek. Przeziebienie, jesli to juz nie aktywna infekcja i moge z tym normalnie zyc, nie , nie robie z tego problemu.
                  • mia_siochi Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:43
                    najma78 napisała:

                    > zuleyka.z.talgaru napisała:
                    >
                    > > Jesteś chocby tylko przeziębiona, zaprosilas koleżankę z malymi dziećmi -
                    >
                    >
                    > W zyciu sie z taka praktyka nie spotkalam,jedynie na forum. Dla mnie to dziwact
                    > wo.

                    A dla mnie, jak i dla moich koleżanek normalne jest, ze sie o zagluconym członku rodziny ostrzega i daje wybór. Przestrzegam tego do dziś.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:46
                    Dla mnie dziwactwem i to szkodliwym jest posiadanie w odwłoku faktu, że można kogoś zarazić swoimi wirusami/bakteriami.
                    • tatrofanka Re: Święta życia :D 27.03.16, 21:02
                      Dokładnie.
                      Potem ten co sprzeda glutamina spokojnie śpi a ja wstaje do smarkajacego niemowlaka 10 razy bo katar spać nie da.
                    • riki_i Re: Święta życia :D 28.03.16, 14:58
                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                      > Dla mnie dziwactwem i to szkodliwym jest posiadanie w odwłoku faktu, że można k
                      > ogoś zarazić swoimi wirusami/bakteriami.

                      Ekhem, w relacjach seksualnych to dość powszechne.
                      • thea19 Re: Święta życia :D 28.03.16, 15:03
                        sprowadzasz zarazanie dziecka smarkami do wizyt u przydroznych dziwek?
                        • riki_i Re: Święta życia :D 28.03.16, 15:08
                          Nie, po prostu chodziło mi o to, ze ludzka bezmyślność przejawia się w wielu sytuacjach. A różnymi syfami akurat zaraziły mnie nie dziwki, tylko tak zwane "porządne kobiety" ( przynajmniej we własnym mniemaniu).
                          • thea19 Re: Święta życia :D 28.03.16, 15:12
                            skoro nie wiesz co to prezerwatywa, to jestes sam sobie winien. porzadna kobieta nie posiada z powietrza chorob przenoszonych droga plciowa i sie nie puszcza. skoro byles wielokrotnie zarazany, to nie byly to porzadne kobiety a pospolite ulicznice w najwyzej elegantszym opakowaniu i nie stojace pod latarnia.
                            • riki_i Re: Święta życia :D 28.03.16, 15:25
                              Ba! Kiedy ja o tym wszystkim dowiedziałem się dopiero po fakcie... wink
                              • thea19 Re: Święta życia :D 28.03.16, 15:38
                                ciagnei swoj do swego lub jak wolisz swoj swemu. nijak to sie ma jednak do swiadomego roznoszenia droga kropelkowa smarkow na bogu ducha winne dzieci.
                  • thea19 Re: Święta życia :D 28.03.16, 11:16
                    to widocznie malo w zyciu widzialas. zawsze jak sie z kims umawiam na wizyte, to jesli wystapi glut/sraczka/wymioty/podejrzana goraczka to przekladamy odwiedziny. dzieciece choroby bywaja czesto zjadliwe dla doroslych. moje dziecko bostonke przeszlo normalnie a ja zdychalam 2 tygodnie.
                • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:34
                  Zawsze tak robiłam i robię, ale mam znajomych, którym to nie przeszkadza. Z tym że oni nie byli w takiej sytuacji, jak ty, w sensie w oczekiwaniu na ważne badanie pod narkozą. Widzisz różnicę?
                  Poza tym samej też mi się zdarzało rezygnować z wizyty, bo gospodarz uprzedził, że jest przeziębiony.
                  A teraz mi powiedz, co zrobić z osobą, która przychodzi do ciebie chora, zasmarkana i zaraża ci dzieci? Prosisz, żeby wyszła, bo prątkuje, a ona twierdzi, że to uczulenie. W końcu wychodzi obrażona, by za godzinę wrócić, bo do nas miała bliżej, żeby "Klan" obejrzeć? I nie, to nie jest znajoma.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:40
                    Nie wpuszczam. Zapewne to w sytuacji, którą opisujesz grozi fochem do śmierci, kalumniami do 7 pokoleń wstecz itp. ale trudno. Najwyżej zadzwonię do EZO TV i się odczynię XD
                    • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 17:13
                      Skończyło prawie 20-letnim fochem, ale z mojej strony i zamknięciem na ten czas drzwi do naszego domu. Cała trójka się tak rozchorowała, że trzy tygodnie były z głowy. A to w czerwcu było.
                  • asmarabis Re: Święta życia :D 27.03.16, 17:12
                    A teraz mi powiedz, co zrobić z osobą, która przychodzi do ciebie chora, zasmar
                    > kana i zaraża ci dzieci?

                    No wlasnie - dobrze ze tak subtelnie pytasz...
                    Watek sie rozrasta a my ciagle nie wiemy jakie sa losy meza i gdzie po wielogodzinnym kontakcie z chorymi siedzi i bedzie spal?
                    • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 17:14
                      Zapytaj zulejke, nie mnie.
                    • najma78 Re: Święta życia :D 27.03.16, 18:17
                      asmarabis napisała:


                      > Watek sie rozrasta a my ciagle nie wiemy jakie sa losy meza i gdzie po wielogod
                      > zinnym kontakcie z chorymi siedzi i bedzie spal?

                      Bedzie spal w szpitalnej izolatce, postepowanie jak podczas ebola.
            • najma78 Re: Święta życia :D 27.03.16, 13:04
              Lokitty twoja corka nie wychodzi z domu i zyje w sterylnej komorze?
              • cauliflowerpl Re: Święta życia :D 27.03.16, 13:12
                Czepiacie się.
                Do listopada co najmniej nie zbliżę się do zakatarzonej osoby.
                Mam dość chorowania na długie miesiące. Jeszcze mnie wszystko boli uncertain
                • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 13:49
                  Szczepionki przeciw grypie nie stosujesz?
                  • thea19 Re: Święta życia :D 28.03.16, 11:18
                    a co ma grypa do kataru, zapalenia oskrzeli i ogolnej infekcji bakteryjnej gornych drog oddechowych? jak zyje nigdy grypy nie mialam (i sie nie szczepilam) a infekcje bakteryjne regularnie.
                    • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 28.03.16, 11:23
                      No ja miałam kilka razy w swoim życiu i rok temu się zaszczepiłam. Całą zimę przeszłam bez infekcji górnych dróg oddechowych (myślę, że właśnie dzięki szczepionce, bo zwyczajowo co roku miałam jakieś problemy), dopiero w marcu mnie dopadło draństwo.
                      • thea19 Re: Święta życia :D 28.03.16, 13:53
                        ale co ma szczepionka na wirusa do bakterii? jakies badania opublikowano?
                        • najma78 Re: Święta życia :D 28.03.16, 14:00
                          thea19 napisała:

                          > ale co ma szczepionka na wirusa do bakterii? jakies badania opublikowano?

                          Nie ma nic ale ktos tu pisal o grypie a ta jest wirusowa i szczepienie pozwala uniknac paskudztwa. Poza tym tzw przeziebienia czy zapalenia oskrzeli a nawet pluc sa zazwyczaj wirusowe.
                          • thea19 Re: Święta życia :D 28.03.16, 14:17
                            jakies 80% ludzi kazde przeziebienie zwyklo nazywac grypa a to z grypa nie ma nic wspolnego, nawet nie z wirusami. te infekcje wcale nie sa najczesciej wirusowe. w koncu leczy sie je antybiotykami.
                            • najma78 Re: Święta życia :D 28.03.16, 14:40
                              thea19 napisała:

                              > jakies 80% ludzi kazde przeziebienie zwyklo nazywac grypa a to z grypa nie ma n
                              > ic wspolnego, nawet nie z wirusami. te infekcje wcale nie sa najczesciej wiruso
                              > we. w koncu leczy sie je antybiotykami.

                              ??? Serio, kto leczy przeziebienia czy grype antybiotykami? Przeziebienie jak grypa to infekcje wirusowe, w trakcie sporadycznie moze dojsc do nadkazenia bakteryjnego.
                              • thea19 Re: Święta życia :D 28.03.16, 14:57
                                umiesz czytac ze zrozumieniem?
                                • najma78 Re: Święta życia :D 28.03.16, 14:58
                                  thea19 napisała:

                                  > umiesz czytac ze zrozumieniem?

                                  ?
                  • cauliflowerpl Re: Święta życia :D 28.03.16, 16:42
                    "Szczepionki przeciw grypie nie stosujesz?"

                    Nie. Raz się zaszczepiłam, zachorowałam tak czy siak na coś grypopodobnego.
                    Nie bawię się w półśrodki.
                    • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 28.03.16, 16:54
                      No ja akurat miałam spokój na kilka miesięcy i w tym roku powtórzę.
                      • kolter Re: Święta życia :D 28.03.16, 17:16
                        https://pbs.twimg.com/media/CdQgHl4UkAA-R72.jpg
                        • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 28.03.16, 17:18
                          Dziękuję big_grin Postaram się zastosować big_grinbig_grinbig_grin
              • lokitty Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:26
                Moja córka właśnie niemal trafiła do szpitala, kiedy wróciła do szkoły po antybiotyku i zetknęła się z osobami chorymi (nie smarkajacymi). Nic nie wiesz o przewlekle chorych, więc błagam nie mądrzyj się. Twój wątek o zbiciu gorączki dzieciakowi z zapaleniem ucha i posłaniu do szkoły bodajże na parę lekcji mówi sam za siebie.
                • najma78 Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:02
                  lokitty napisał(a):

                  > Moja córka właśnie niemal trafiła do szpitala, kiedy wróciła do szkoły po antyb
                  > iotyku i zetknęła się z osobami chorymi (nie smarkajacymi).

                  Czyli twoja corka nie wychodzi z domu a w domu ma komore sterylna?

                  Nic nie wiesz o przewlekle chorych, więc błagam nie mądrzyj się.

                  Skad wiesz co wiem?

                  Twój wątek o zbiciu gorączki dzieciakowi z zapaleniem ucha i posłaniu do szkoły bodajże na parę lekcji mówi sam za siebie.

                  Nie przypominam sobie zebym zkladala o tym watek, napisalam post owszem. W przypadku mojen corki to lekarz zalecil jej posjcie do szkoly jeski goraczki nie bedzie miec, antybiotyk zadzialal poszla. Od tamtego czasu minelo 5 lat i corka chyba nawet kataru nie zlapala, wiec o co ci chodzi? Moze gdybys wziela swoja corke na spacer, rolki, rower itp zamiast kisic ja tygodniami w domu to by jej na zatoki lepiej zrobilo, tyle czy ty bys sie lepiej poczula majac zdrowe dziecko?
            • gama2003 Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:00
              A ja Cię rozumiem. O chorobie w domu się informuje gości. I do nich zależy decyzja.
              Po takiej samej akcji w Boże Narodzenia - kiedy grzecznie zostałam na godzinkę ( a powinnam nawiać jak Ty) trzy tygodnie chorowałam paskudnie. Kultura wymaga powiedzieć - słuchajcie, dziadek, babcia itd gorączkują, katar Niagara i inne atrakcje.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:07
            Mam niemowlaka, który za kilka dni ma miec rezonans i musi być zdrowy. To wystarczy.
        • albertynaa Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:23
          Niemowlak zjadający 2 jajka? big_grin
          • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:59
            Dokładnie 8,5 mca...
        • 3-mamuska Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:57
          Wystarczy, że zacharkani i z temperaturą, a laska przyjechała z niemowlakiem.

          Wystarczy ze maz przywlecze do domu.
          • cosmetic.wipes Re: Święta życia :D 27.03.16, 18:23
            Dorosły facet ma zazwyczaj lepiej wykształcony układ immunologiczny niż niemowlę. A po przyjściu do domu myje ręce.
            • 3-mamuska Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:20

              Dorosły facet ma zazwyczaj lepiej wykształcony układ immunologiczny niż niemowlę. A po przyjściu do domu myje ręce.

              No i co z tego, wiesz wychodzace koty szczepi sie ma koci katar, bo wirus mozna przynieść nawet na butach.
              Wiec umycie rak moze nic nie dać.
              • cosmetic.wipes Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:33
                Myślisz, że mąż zuleyki daje synowi buty do lizania?big_grin
                • 3-mamuska Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:48
                  Kot tez nie liże butów.
                  Chodzi o rozprzestrzenienie sie wirusów. Moze byc przyniesiony na czymś innym niz tylko dłonie.
                • asmarabis Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:54
                  To dziecko jest akurat w takim wieku na branie butow i wszystkiego do buzi..
                  • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 28.03.16, 11:09
                    Tia.. na pewno zulejka, aby w spokoju obejrzeć m jak miłość podsuwa dzieciakowi mężowskie buty do lizania big_grin
                    • asmarabis Re: Święta życia :D 28.03.16, 11:17
                      Nie wiadomo czy podsuwa, nie wiemy gdzie jest maz i czy mogl wrocic do domu ze wzgledu na dlugotrwaly kontakt z zarazkami....
                      • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 28.03.16, 11:25
                        Już drugi raz ci piszę - zapytaj o to zulejkę, nie mnie.
        • m_incubo Re: Święta życia :D 27.03.16, 18:39
          Czyli mąż po powrocie od rodziców przejdzie tygodniową kwarantannę i będzie spał w garażu, bo zarazki? Jesu...
          • cosmetic.wipes Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:19
            Skąd ten wniosek?

            Aaa, wiem. Z doopy.
            • m_incubo Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:43
              No nie wiem skąd zazwyczaj wyciągasz wnioski, ale bardzo możliwe, że z doopy.
              • cosmetic.wipes Re: Święta życia :D 27.03.16, 20:24
                Wniosek był twój niestetybig_grin
      • najma78 Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:35
        kalina_lin napisała:

        > To na co ci teściowie chorzy, że aż taka reakcja? Na dżumę?

        Zapewne 😁
      • ichi51e Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:45
        Na co by nie chorowali od tesciow zawsze jest to dzuma. Ktora klamliwie probuja ukryc.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:12
          Tak. Zwlaszcza kiedy musisz miec zdrowe dziecko bo za kilka dni ma mieć poważne badanie w narkozie.
          • ichi51e Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:01
            wink
          • ichi51e Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:23
            A cos sie dzieje czy rutynowe? uncertain
            • najma78 Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:31
              A to rezonans robi sie rutynowo?
              • ichi51e Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:48
                (Sigh) moje mialo np eeg bo mialo jakies dziwne drgawki - neurolog na wszelki wypadek zlecila. nic niepojacego (jak podejrzewala zreszta) nie wyszlo. bylo to "rutynowe badanie" w takich sytuacjach.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 28.03.16, 08:32
              Neurolog zaleciła bo ciemiączko zarosło i nie jest w stanie skontrolować jednej rzeczy, którą normalnie się kontroluje przez usg.
              Młodemu nic się nie dzieje.
              • ichi51e Re: Święta życia :D 28.03.16, 08:35
                Uff. To dobrze big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 12:41
      Musisz bardzo lubić teściów big_grin
      • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:08
        Lubię ich ale czasem nie ogarniaja. Nie mogę pozwolić na kolejne przekładanie mr.
        • gama2003 Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:24
          Zulejko, mr to poważny powód, wiadomo.
          Ale dla mnie świństwem by było zwykłe narażenie malucha na ogromny, przeziebieniowy katar. Dziadek, babcia wyczyszczą sobie nos a maluch ma przesrane - mimo gruszek i innych cudów. Nie mówiąc o innych objawach przeziębienia, grypska czy czegoś innego poważniejszego nawet nie wspomnę. Dziwi mnie świadome odwiedzanie z dziećmi chorych na cokolwiek potencjalnie zaraźliwego. Co innego przypadek, ale tak ? Można spotkać się za kilka dni i oszczędzić komuś dyskomfortu.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:47
            Ty to wiesz, ja to wiem, forum zaś na forum pisze to co pisze a w rzwczywistości pewnie też chorób unika.
            • kota_marcowa Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:10
              Ja też to wiem, zwłaszcza, że mój łapie od razu wszystko. Zrobiłabym dokładnie tak samo.
              Wesołych świąt smile
            • 3-mamuska Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:54

              Ty to wiesz, ja to wiem, forum zaś na forum pisze to co pisze a w rzwczywistości pewnie też chorób unika.

              Pewnie przed poważnym badaniem bym zrobiła tak jak ty, ale maz tez by nie został ,bo nie masz gwarancji ze maz sie nie zarazi , tym bardziej ze chore sa osoby dorosłe to i wirus moze byc "groźniejszy,silniejsz" ze "poskłada " dorosłych.
              Wiec zadna gwarancje ze dziecko bedzie zdrowe.
              Chodzi o twoja niekonsekwencje dziecko zabrałam ,a maz przyniesie pozniej do domu.

              Normalnie nie unikam, kiedys poszłam z dzieckiem do koleżanki której dziecko miało biegunkę , na wspólnym spotkaniu Koleżankami wyszło młodemu kilka wyprysków dopiero w domu okazało sie ze to ospa. A były tam dzieci.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 28.03.16, 08:29
                B
    • asmarabis Re: Święta życia :D 27.03.16, 13:27

      > Mieliśmy być u teściów, ale ponieważ okłamali nas, że zdrowi

      E, ja mysle ze zdrowsi od ciebie mimo wszystko....
      Calkiem glupio zrobilas skoro mialas plan popsuc rodzinie swieta, trzeba bylo w ogole nie jechac i wyspac sie, albo najesc sie smakolykow i dopiero uciekac albo najlepiej zostawic dziecko i jechac samej sie wyszalec gdzies ( przypominam ze mialas zmarnowana mlodosc).......
      Przejechalas sie samochodem i wrocilas o suchym pysku i jeszcze musisz czuwac nad dzieckiem i sama sobie szykowac jedzenie i robic kawe......przegralas, na boze narodzenie sie lepiej postaraj
      • kolter Re: Święta życia :D 27.03.16, 13:32
        asmarabis 27.03.16, 13:27

        > Mieliśmy być u teściów, ale ponieważ okłamali nas, że zdrowi

        E, ja mysle ze zdrowsi od ciebie mimo wszystko....
        Calkiem glupio zrobilas skoro mialas plan popsuc rodzinie swieta,

        no a może to oni jej spieprzyli dzień ,liczy sie tylko ta wasza obłuda religijna?
        • damartyn Re: Święta życia :D 27.03.16, 13:40
          Zwykła dziecinada.
        • asmarabis Re: Święta życia :D 27.03.16, 13:52

          > no a może to oni jej spieprzyli dzień ,liczy sie tylko ta wasza obłuda religijn
          > a?

          Ale jak cos komus spieprzyc zapraszajac go na darmowy posilek?

          Ciekawa jestem na czym dokladnie polegalo to klamstwo, rozumiem ze tesciowa w drzwiach zakaszlala ( a moze udlawila sie slina z nerwow? ) albo tesc wysmarkal nos ( albo chcial za chusteczka ukryc zdenerwowanie) i nasza bohaterka w poplochu rzucila sie do ucieczki.
          Rozkazujac tam zostac mezowi na dluzej, coby zlapal wszystkie smiertelne zarazki wink
          Bosko wink
          Oczekujemy nastepnych watkow, jak sie sytuacja/ pomor rozwinie i ile bedzie ofiar wink
          • kolter Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:14
            asmarabis 27.03.16, 13:52

            > no a może to oni jej spieprzyli dzień ,liczy sie tylko ta wasza obłuda religija?

            >Ale jak cos komus spieprzyc zapraszajac go na darmowy posilek?

            nie każdy lubi coś za bóg zapłać..

            Ciekawa jestem na czym dokladnie polegalo to klamstwo, rozumiem ze tesciowa w drzwiach zakaszlala ( a moze udlawila sie slina z nerwow? ) albo tesc wysmarkal nos ( albo chcial za chusteczka ukryc zdenerwowanie) i nasza bohaterka w poplochu rzucila sie do ucieczki.

            może ,moje córki w tamtym roku prawie dwa miesiące zmarnowały w domu z powodu infekcji

            Rozkazujac tam zostac mezowi na dluzej, coby zlapal wszystkie smiertelne zarazki wink
            Bosko wink
            Oczekujemy nastepnych watkow, jak sie sytuacja/ pomor rozwinie i ile bedzie ofiar wink

            może typ z mamusią chciał ją wkurzyc
        • albertynaa Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:27
          Kotlet, potrafisz nawiązać do czegokolwiek prócz religii? To jakieś chore zafixowanie, z seminarium cię wydalili i przeżyć tego wieki nie umiesz?
          • kolter Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:38
            albertynaa 27.03.16, 14:27
            Kotlet, potrafisz nawiązać do czegokolwiek prócz religii? To jakieś chore zafixowanie, z seminarium cię wydalili i przeżyć tego wieki nie umiesz?

            napisała trollica która łazi tu tylko żeby mi humor poprawić smile
            pieszczoszku zdecyduj się czy jestem ŚJ czy niedoszłym plebanem smile
            • albertynaa Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:50
              Skarbie, mnie pytasz? Podobno jedno i drugie w czasie przeszłym. Indoktrynacja pozostała smile buziaczki
              • kolter Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:52
                albertynaa 27.03.16, 14:50
                Skarbie, mnie pytasz?

                tak cie cie pytam smile

                >Podobno jedno i drugie w czasie przeszłym. Indoktrynacja pozostała smile buziaczki

                ale ino podobno smile
                • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 14:56
                  kolter napisał:

                  > ale ino podobno smile
                  >

                  Tyle razy mówiłem mamusi, że nie mówi się "ino"!
                  Ino jak?
                  Ino "tylko"!

                  Zgadnij, skąd jest ten cytat? big_grin
                  • onnomatopeja Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:31
                    daleko od szosy
                  • kolter Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:21
                    rosapulchra-0 27.03.16, 14:56
                    kolter napisał:

                    > ale ino podobno smile
                    >

                    Tyle razy mówiłem mamusi, że nie mówi się "ino"!
                    Ino jak?
                    Ino "tylko"!

                    Zgadnij, skąd jest ten cytat? big_grin

                    Lechu z "daleko od głównej drogi " big_grin
    • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:06
      Teść ma jakieś kij wie co, byl u lekarza dostał antybiotyk. Męża siostra temp 38C.
      Teściowie powinni zadzwonić przed naszym przyjściem i poinformować, że jest taka i taka sytuacja i do nas należy decyzja czy narażamy dziecko na kolejną chorobę czy zostajemy w domu a święta odbijemy sobie za tydzień.
      Zwłaszcza, że lada dzień mały ma mieć zrobiony rezonans magnetyczny i MUSI być zdrowy.

      Tak czy siak. Dzień mamy przyjemny.
      • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:10
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > Zwłaszcza, że lada dzień mały ma mieć zrobiony rezonans magnetyczny i MUSI być
        > zdrowy.
        No i to wszystko wyjaśnia.
        >
        > Tak czy siak. Dzień mamy przyjemny.
        Współczuję zatem.
        • asmarabis Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:12
          I być
          > > zdrowy.
          > No i to wszystko wyjaśnia.

          Jak to wszystko wyjasnia?
          Ja dalej nie wiem czemu autorka przykazala mezowi pozostanie w epicentrum zarazkow i bakterii?
          No chyba ze maz tam przymusowo pozostanie na kwarantannie
          • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:18
            Skąd wiesz, że nie?
            • asmarabis Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:21
              no wlasnie nie wiem, autorka napisala ze maz mial zostac na sniadaniu,bo tak kazala, rozumiem ze zdazyl zlapac w tym czasie te choroby, ale nieznane sa jego losy potem...

              wiec nie mozesz pisac ze wszystko jest wyjasnione bo nie jest....
              • rosapulchra-0 Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:25
                Może złapie, może nie złapie. Pojęcia nie masz, a jątrzysz niepotrzebnie.
                • asmarabis Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:46
                  No ale jaki jest sens uciekac w poplochu i jednoczesnie wymuszac na mezu zeby zostal wsrod tych chorob?
                  Na to samo by wyszlo jak by nie zrobila przedstawienia ale nie pozwolila na zblizanie sie do dziecka chorym, posiedizala chwilke, pogoscila sie i normalnie z godnoscia poszla....
                • najma78 Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:06
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Może złapie, może nie złapie. Pojęcia nie masz, a jątrzysz niepotrzebnie.
                  >
                  Od kogos kto ma aktywna infekcje np goraczkujacej siostry zlapie,moze nie zachorowac ale przyniesie do domu.
          • kolter Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:24
            asmarabis 27.03.16, 15:12


            Jak to wszystko wyjasnia?
            Ja dalej nie wiem czemu autorka przykazala mezowi pozostanie w epicentrum zarazkow i bakterii?
            No chyba ze maz tam przymusowo pozostanie na kwarantannie

            zasadniczo z twoich postów wynika jedno;,fakt ty bardzo często; nie wiesz czemu
    • lauren6 Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:35
      8,5 miesięczne dziecko i jajecznica?!

      Poza tym uważam, że tesciowie zachowali się jak ostatnie chamy. Też bym wyszła.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 27.03.16, 15:46
        No a co? Bierzesz garnek z woda, zagotowujesz na wierzch kladziesz talerz, trochę masła, rozbełtane jajka, mieszasz i po chwili masz jajecznicę.

        Anyway. Moje dziecko je wszystko poza brokulem.
      • mia_siochi Re: Święta życia :D 27.03.16, 16:41

        Co dziwnego? Moje tez jadło. Samo nawet, to sie fajnie jadło ręką wink


        lauren6 napisała:

        > 8,5 miesięczne dziecko i jajecznica?!
        >
        > Poza tym uważam, że tesciowie zachowali się jak ostatnie chamy. Też bym wyszła.
        • lauren6 Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:03
          Widać dzieci są różne. Moje starsze niczym tak daleko nie wymiotowało jak gotowanym jajkiem, nie mówiąc o jajecznicy. Młodszemu nadal obawiam się dać.
          • ichi51e Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:12
            Sa. big_grin moje po jaju dostalo takiego uczulenia ze do szpitala trafil. Ile ja sie nasluchalam w szpitalu ze jestem wariatka ze 7ms kawalek omletu dalam...
          • mia_siochi Re: Święta życia :D 27.03.16, 19:16
            Moja wymiotowało mlekiem modyfikowanym, wiec we wszystko uwierze.
            • kalina_lin Re: Święta życia :D 27.03.16, 21:16
              Mój starszy po mleku modyfikowanym wręcz za fontannę mógł robić uncertain
              • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 28.03.16, 08:19
                Mój mm nie lubi. To nie zmuszam.
    • angeika89 Re: Święta życia :D 27.03.16, 22:20
      Gratuluję udanej Wielkanocy.
      My też z mężem i synkiem w domu, zamiast z jego rodzicami, bo też grypa u nich panuje, a mały jeszcze sam nie wyzdrowiał do końca. Rozumiem Cię.
      My zjedliśmy we troje śniadanie, a potem cały dzień relaks smile
      Wesołych Świąt Forumowicze smile
    • lady-z-gaga Re: Święta życia :D 28.03.16, 10:15
      Bardzo dziwnych masz teściów. Nie wyobrażam sobie podobnej sytuacji w mojej rodzinie. Święta, nie święta, nikt świadomie nie naraża otoczenia - a szczególnie małych dzieci - na kontakt z zawirusowanymi ludźmi.
      Mam nadzieję, że mąż zrozumiał i że nie popsuło Wam to świątecznej atmosfery. Wesołego jajka smile
    • aagnes Re: Święta życia :D 28.03.16, 11:06
      No to wyrazy współczucia, u nas cala rodzina w komplecie, jedzenia mnostwo, różnorodnego, byla kupa śmiechu, gralismy w rozliczne gry, dzisiaj druga czesc rozrywek. kazdemu z calego serca zycze takich swiat.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Święta życia :D 28.03.16, 13:35
        Nie rozumiem dlaczego chcesz mi współczuć. Dziś goszczą u nas moi rodzice i rodzeństwo + wpadli nasi przyjaciele z dzieciakami i czilujemy nad jeziorem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka