Dodaj do ulubionych

Odmowila sprzedazy loda dziecku.

24.05.16, 01:30
Bylam dzisiaj w malym sklepiku takim gdzie wpada sie po pieczywo i fajki. Przy kasie stala dziewczynka na oko 10 lat z lodem w reku, no nie byla szczupla ale.... No wlasnie pani sprzedajaca powiedziala jej zeby przyszla po loda z mama bo to juz trzeci raz jak kupuje dzisiaj u niej cos kalorycznego. Nie wiem co wczesniej dziewczynka kupowala. Stalam za nia i bylam w szoku,zrobilo mi sie przykro. Ja wiem slodycze itd. Ale czy to jest sprawa pani w sklepie,moim zdaniem nie. Co oczywiscie powiedzialam jej ale zastanawiam sie czy dobrze zrobilam. Zakladam ze dziecko kase ma od kogos doroslego. Moze powinnam nic nie mowic ale pierwsza moja reakcja byl bunt. Czy sprzedawczyni wedlug was postapila ok a ja sie niepotrzebnie zbulwersowalam czy jednak jej reakcja byla prawidlowa?
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 02:02
      gó... obchodzi sprzedawczynię co dziecko kupuje, oczywiście jeśli nie są to papierosy, alkohol, narkotyki czy leki.
      • kosheen4 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 02:16
        z tym można dyskutować czy aby słodycze też nie robią kuku dziecku...
        • jola-kotka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 02:23
          Ale nie ma zakazu,grubym nie sprzedajemy slodyczy idac tym tokiem myslenia ekspedjetka ma prawo decydowac ze nie sprzeda kielbasy bo ktos jest za gruby i moze mu ewentualnie sprzedac seler naciowy i marchew. Dlatego jej zachowanie mnie zdenerwowalo. Jutro sie dowiem jak to prawnie wyglada,czy wogole ma prawo odmowic,jesli nie sa to artykuly ustawowo objete pelnoletnoscia bo temat jest warty sprawdzenia.
          • daszutka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:05
            Dziecko do lat 13 nie ma prawa samodzielnie dokonywać zakupów wg Kodeksu Cywilnego.
            Pani może była obcesowa, ale sprzedaży odmówić mogła.
            • slonko1335 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:05
              www.federacja-konsumentow.org.pl/n,47,57,14,1,samodzielne-zakupy-dzieci.html

              www.infor.pl/prawo/umowy/pulapki-w-umowach/285673,Czy-dziecko-moze-samo-dokonywac-zakupow.html
            • wegatka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 25.05.16, 16:07
              daszutka napisał(a):

              > Dziecko do lat 13 nie ma prawa samodzielnie dokonywać zakupów wg Kodeksu Cywiln
              > ego.

              Coś Ci się gdzieś o uszy obiło, ale nie zupełnie wiesz co. Dziecko poniżej 13 roku życia jak najbardziej może dokonywać drobnych zakupów za niewielkie kwoty.
      • minor.revisions Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 04:09
        Z jednej strony tak, z drugiej - cukier uzależnia jak twarde narkotyki, więc to raczej kwestia starań lobby cukrowego a nie tego, ze on jest o tyle mniej zły, że dzieci mogą legalnie kupować słodycze bez ograniczeń.
        • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 04:40
          minor.revisions napisała:
          cukier uzależnia jak twarde narkotyki

          I powodując straszliwe spustoszenia w organiźmie i psychice w końcu zabija big_grin
          • minor.revisions Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 04:45
            No wiesz, papierosy też od razu nie zabijają. I pamiętam jak sprzedawano je dzieciom bez problemu.
            • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 06:52
              minor.revisions napisała:
              > No wiesz, papierosy też od razu nie zabijają.

              Prawda.
              Niektórzy umierają dopiero po dziewięćdziesiątce.
              Gdyby nie palili i przede wszystkim nie jedli cukru, to by żyli sto dwadzieścia lat big_grin
              A niektórzy nie piją, nie palą, pedantycznie dbają o zdrową dietę i umierają młodo.
              • minor.revisions Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 07:08
                tak, a niektórzy to w ogóle nie odmawiali sobie niczego z heroiną włącznie i dziś są sędziwymi starcami, jak Mick Jagger. Aż dziw, że jest nielegalna, przecież widać, że mu nic nie zaszkodziła a wręcz chyba zakonserwowała.
                • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 07:42
                  No a Keith Richards, to dziwne że jeszcze żyje. Może cukru nie je? big_grin

                  https://artcreationforever.com/images/keith-richards/keith-richards-05.jpg
                  • minor.revisions Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:52
                    Ale nie w tym rzecz. Tylko w argumencie "skoro jest legalne to nie ma problemu" - czy gdyby nagle zalegalizowano kokainę to ematka by uznała, że jest OK to sprzedawać dzieciom? Baba postąpiła w przykry sposób i to nie powinno mieć miejsca, ale niezależnie od tego czy słodycze są legalne czy nie.
                    • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:43
                      minor.revisions napisała:
                      > Ale nie w tym rzecz. Tylko w argumencie "skoro jest legalne to nie ma problemu"
                      > - czy gdyby nagle zalegalizowano kokainę to ematka by uznała, że jest OK to sp
                      > rzedawać dzieciom? Baba postąpiła w przykry sposób i to nie powinno mieć miejsc
                      > a, ale niezależnie od tego czy słodycze są legalne czy nie.

                      Jesteś za nawet przeciw? Bo ja już nie rozumiem.
                      Piszesz jak polityk po tanim szkoleniu big_grin
      • mallard Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:09
        czar_bajry napisała:

        > gó... obchodzi sprzedawczynię co dziecko kupuje,

        No widzisz a ja - o ile bym nie był zakompleksionym burakiem, to byłoby mi miło, ze ktoś się troszczy o moje dziecko. Kiedyś to było zdecydowanie częstsze i nie było to złe.
        • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:51
          Gdyby pani sprzedawczyni serio troszczyła się o rzeczone dziecko - to po prostu zagadnęłaby matkę przy najbliższej okazji, a nie przy innych klientach wydziwiała, że dziewczynka "śmie" kupować trzecią rzecz kaloryczną!
          • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:32
            Być może dziewczynka do tego sklepu w ogóle nie chodzi z matką, bo matka robi zakupy np. w sklepie koło swojej pracy.
        • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:16
          Gdyby to była tylko troska, nie byłoby wątku, bo Jola by nie usłyszała rozmowy.
          • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:32
            Gdyby to była troska, nie byłoby rozmowy? A co by było? Sprzedawczyni powiedziałaby przepraszam dziewczynko, ale muszę do toalety i tak za każdym razem? Powiedziała, że to kaloryczne rzeczy, równie dobrze mogła to powiedzieć do dziecka chudego jak patyk. Interpretacja, że stało się tak ze względu na tuszę dziewczynki należy tutaj do osoby znanej tutaj ze spaczonego poglądu na kwestię wagi.
            • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:36
              Strasznie to napisałam, pardon.
            • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:38
              Rozmowa by była, ale nie w okolicznościach, które pozwalają ją usłyszeć innym klientom. Lód to nie trucizna, w momencie, kiedy nie chodzi o bezpośrednie niebezpieczeństwo jednak szacunek dla kogoś powinien górować nad troską.
              • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:48
                Gdybyś była taką sprzedawczynią i widziała dziecko krążące - nie wiadomo ile razy dziennie i od jakiego czasu - po słodycze, to nie zająknęłabyś się, tylko wzięła na siebie niejako odpowiedzialność za pompowanie syfu w dziecko. Z szacunku? I co zrobić kiedy mała wraca trzeci raz, a w sklepie akurat są klienci? Zamknąć go, czy wyrzucić pozostałych? Nie skomentowała wyglądu dziewczyny, skomentowała produkt.
                • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:04
                  Można poprosić dziecko, żeby poczekało na boku, podejść i z nim porozmawiać. To, że ze swoją współodpowiedzialnością czujemy się źle, to nie znaczy, że mamy ją z siebie zrzucać pospiesznie i bez zwracania uwagi na uczucia innych.

                  Bardzo mnie razi taka niechlujność emocjonalna, zwłaszcza w stosunku do dzieci, starszych osób i ludzi z natury nieśmiałych.
                  • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:06
                    To też byłaby obraza majestatu dziecka (zdaniem przeciwników) bo przecież ma prawo być obsłużone od razu, jak każdy inny klient. Poza tym nie wiadomo ile musiałoby stać. Są sklepy osiedlowe, gdzie cały czas ktoś wchodzi i wychodzi.
                  • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:09
                    Niechlujność emocjonalna to chyba za duże słowa dla komentarza, że przekąska jest kaloryczna.
                    • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:14
                      Wkrótce brak uśmiechu na jakiś wybryk czy zachowanie cudzego dziecka będzie karane. A krzywe spojrzenie karane dodatkowo wydłubaniem oczu.
              • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:05
                Dla kogoś z wyraźną otyłością lód (zwłaszcza sklepowy) może być jak kolejny papieros dla wieloletniego palacza i zawałowca.
          • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:33
            Nawet szept można usłyszeć jeżeli się stoi bezpośrednio za osobą w kolejce.
    • myelegans Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 04:22
      No to dziewczynka pojdzie do sklepu obok i kupi tego loda, na to paragrafu nie ma, to co zrobila sprzedawczyni jest wieksza krzywda, upakarzajac dziecko na oczach innych klientow. Dopoki nie ukradla tego loda, ani nie zamienila na piwo lub papierosy sprzedwaczyni guzik do tego ike lodow dziecko he. Moze kupowala dla chorej babci...
    • kozica111 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 04:29
      Przykra sytuacja, ale obiektywnie choć nie ma prawa ustawiać diety dziecku ma rację.
      • karmelowa_bombonierka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 05:54
        Możliwe też że sprzedawczyni jest "po słowie" z matka dziewczynki. I to na jej prośbę zareagowała tak a nie inaczej.
        • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:16
          Myślisz, że matka ją prosiła, żeby upokorzyła dziecko przed innymi klientami? To dało się załatwić inaczej, jakiś dyskretny szept "umawiałyśmy się z mamą, że nie będziesz jadła słodyczy", a nie na tyle głośno, żeby inni słyszeli. Uratowała ją pewnie przed jakimiś 100-200 kaloriami, a zrobiła publicznie dużą przykrość.
          • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:35
            Ponawiam - jeżeli Paczka stała bezpośrednio za dzieckiem w kolejce to usłyszałaby i szept. Kiedyś w mięsnym jakiś emeryt kupował podroby z promocji i mimo, że się nachylał i szeptał (pewnie się wstydził, bo "dziękuję" i "do widzenia" powiedział normalnym już głosem) doskonale go słyszałam, stałam za nim, a nie mam wcale idealnego słuchu.
            • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:41
              Więc jeśli takie były okoliczności, powinna była sobie w ogóle odpuścić.
              Ja podejrzewam, że ona w ogóle jednak nie przeprowadzała takiego rachunku - że uznała, że skoro ona ma coś do powiedzenia i ma rację, to inni powinni tego wysłuchać i w sumie powinni być za to wdzięczni. Nie lubię takiego podejścia, nie lubię, jeżeli ktoś uważa, że jest posiadaczem tak wyjątkowej wiedzy o życiu, że jej przekazanie jest więcej warte niż szacunek dla drugiej osoby, nie lubię lekceważenia czyichś uczuć.
    • kropkacom Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 06:45
      Podejrzewam, że zna matkę i są jakoś dogadane. Inaczej sobie takiego zachowania sprzedawczyni nie wyobrażam.
      • vikatl Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 07:32
        Tez obstawiam,ze sprzedawczyni jest dogadana z matka.Znacie sprzedawce,ktory w trosce o zdrowie innych odmawia sprzedazy slodyczy,papierosow,alkoholu itp?
        Zbankrutowalby od razu.
        • cosmetic.wipes Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:42
          Jeżeli matka chce odchudzić córkę przy pomocy upokorzenia, to "pogratulować" uncertain
          • kropkacom Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:13
            To swoją drogą... sad
          • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:36
            Każdy sposób jest dobry pod warunkiem, że skuteczny.
        • volta2 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:22
          u nas pan nie odmówił ale rozmawiał ze mną na temat zakupów czynionych przez syna. i wyraził zaniepokojenie - że nie zdrowe i że może nic nie wiem.

          w sumie zachowanie bardzo fajne, gdyby to były papierochy czy piwsko też wolałabym nie żyć w błogiej nieświadomości, licząc ze jedno piwko w tygodniu nikomu nie zaszkodzi (a on by kupował np. codziennie)
          • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:08
            Ale dostrzegasz różnicę, że pan porozmawiał Z TOBĄ, a nie przy innych klientach powiedział twojemu dziecku "Nie, bo zżerasz za dużo kalorii!"? Tak jak on postąpił [ten pan] to słusznie, zaniepokoił się, więc udał do opiekunów/rodziców dziecka, czy wiedzą, czy zdają sobie sprawę itd. Ale w opisanej historii - paniusia - sprzedawczyni przy innych klientach wzięła się za pouczanie dziecka z przytykami do jego nadmiernej wagi! Moim zdaniem - różnica diametralna!
            • mallard Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:46
              vi_san napisała:

              > wzięła się za pouczanie dziecka z przytykami do jego nadmiernej wagi!

              O bajkosz ty moja, a gdzieś ty wyczytała o tych przytykach odnośnie nadmiernej wagi?!
              Zacytuj może, co?
              • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:52
                W poście startowym jest, że sprzedawczyni pouczyła dziewczynkę, że odmawia, bo ta już dziś kupiła AŻ trzy kaloryczne przekąski. To czym to jest jak nie przytykiem do wagi? Uprzejmym zagajeniem do rozmowy o fizyce kwantowej?
                • lady-z-gaga Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:57
                  >czym to jest jak nie przytykiem do wagi?

                  tylko dla kogoś, kto uważa, że osoby szczupłe mogą bez ograniczen pochłaniać kaloryczne przekąski, bo im to nie zaszkodzi
                  • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:05
                    Nie wiem, czy paniusia - sprzedawczyni tak samo z góry potraktowałaby "rockersa" z duuużym brzuchem piwnym kupującego kratę browara, czy zasuszoną 35 - latkę. Ale wszak łatwo jest dokopać pulchnej dziewusi dziesięcioletniej, i nie ma obawy, że coś zrobi... Pani ekspedientka swoje chamskie uwagi powinna sobie wsadzić w ... Kapcie i po prostu robić to, po co została zatrudniona. I, wybacz, ale nie wierzę, że gdyby dziewczynka była smukła jak trzcinka to pani by się wyrywała z piermandoleniem o kaloryczności przekąsek. Także, realnie - był to paskudny, wredny i chamski przytyk do rzekomej "nadwagi" tej dziewczynki. Tym bardzie paskudny, wredny i chamski, że [zdaniem Joli, która przesadną tolerancją nie grzeszy] dziewczynka wcale nie była otyła!
    • heca7 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 07:42
      Przypomniało mi to dziewczynę z mojego liceum. Wielka kobieta, wysoka, z wielkim biustem z tendencją do tycia. Przy tym z nieograniczoną gotówką od rodziców. I jej ojciec w sezonie letnim ciągle przejeżdżał samochodem pod jedyną lodziarnią w okolicy aby sprawdzić czy córka znowu nie je lodów. A jadła duuuużo wink Efektów to nie przynosiło żadnych jak można się domyślić. Córka była równie sprytna jak tatuś.
    • kadfael Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:02
      Piszesz - mały sklepik... więc może matka dziewczynki tak sie umówiła ze sprzedawczynia. Wcale to nie jest takie niemożliwe.
      Natomiast, jeśli tak sama z siebie to kosmos.
      • little_fish Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:06
        gdyby była umówiona z mamą, to by o tym wspomniała, a nie kazała przyjść z kimś dorosłym
    • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:02
      Gdyby sprzedawczyni postapila tak z moim dzieckiem to bym zlozyla skarge do PIH. Sprzedawca NIE MA PRAWA ODMÓWIĆ sprzedazy dopuszczonego do sprzedazy towaru poza okreslonymi w ustawie produktami (np dziecku nie sprzedaje sie papierosow, alkoholu; pijanemu mozna odmówić sprzedaży alkoholu). Ponadto sprzedawczyni zachowala sie po prostu po chamsku upokarzajac dziecko, w imie swojego widzimisię i chorego poczucia misji.
      Moja corka czasami cztery razy biegnie do sklepu na dol po lody. Najpierw kupuje sobie, potem okazuje sie ze jej brat jednak chce loda wiec znow leci, po czym zmienia zdanie i chce inny smak wiec wcześniej kupiony ląduje w zamrażarce i corka idzie po nastepnego. A potem jeszcze idzie kupic dla mnie bo mi dzieciaki smaka narobia. Niechby tylko odmowili jej sprzedazy tych lodow...
      • bergamotka77 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:17
        Chore ... lody sa pyszne, jedyny deser jaki lubie no moze jeszxzexszarloyka....z lodami smile Ajako 9-latka potrafiłam zjeść 9 kulek lodów smile W tych czasach pewnie by mi tyle nie sprzedano wink
      • daszutka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:07
        Jesteś w błędzie. Dziecku do lat 13 można odmówić nawet sprzedaży chleba.
        • iwoniaw Piszesz głupstwa 24.05.16, 12:22
          Dziecko poniżej 13. roku życia jak najbardziej ma prawo robić zakupy za niewielkie kwoty

          2 art. 14 kodeksu cywilnego dopuszcza możliwość zawierania umów przez osoby, które nie mają zdolności do czynności prawnych, czyli między innymi dzieci poniżej 13 roku życia. Może to jednak nastąpić pod pewnymi warunkami. Istotne jest, aby była to umowa należąca do umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego. Do takich umów można na pewno zaliczyć kupno gazety, pieczywa czy choćby drobnej zabawki. Ważne jest, aby dokonany zakup wiązał się ze sprawami życia codziennego, a więc nie może to być jakiś szczególny z punktu widzenia dziecka zakup.

          Kupowanie lodów (nawet trzeciej porcji w ciągu dnia) jak najbardziej się kwalifikuję pod ten przepis.
          • daszutka Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 12:30
            Dopuszcza możliwość a nie nakazuje sprzedaż towaru.
          • lady-z-gaga Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 12:35
            a zauwazyłas słowo "dopuszcza"? ijak myslisz, dlaczego nie ma tam na przykład "zezwala"?
            bo to oznacza, że sprzedawczyni może sprzedać dziecku jakis artykuł i nie będzie pociągnięta do odpowiedzialności
            może, a nie musi
          • daszutka Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 12:36
            (...)Nie będzie również ważna sprzedaż nawet drobnej rzeczy, czyli na przykład zeszytów albo farb, jeśli spowoduje rażące pokrzywdzenie dziecka, które dokonało tego zakupu.(...) W przypadku lodów taka sytuacja zdaniem sprzedawcy zaistaniała.
            • vi_san Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 12:46
              W takim razie równie "w porządku" jest ekspedientka, która odmówi ci sprzedaży pudru z komentarzem, że "i tak masz za dużo tapety na twarzy", albo sprzedaży wina "Bo pani już dzisiaj dwa kupiła, a ma pani dziecko pod opieką!"?
              • lady-z-gaga Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 12:49
                przepraszam, ale pojadę klasyką forumową: a czytac umiesz?
                czy może celowo nie zauważasz, że cytat odnosi się do dzieci do lat 13, a nie do dorosłych?
                • vi_san Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 13:10
                  Ale Daszutka twierdzi, że z troski o dobro klienta ekspedientka może mu chamsko wytykać niewłaściwość dokonywanych zakupów. w związku z tym, zapewne nie ma dla Daszutki znaczenia wiek klienta? tongue_out
                  • lady-z-gaga Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 13:44
                    A jednak wiek ma znaczenie, bo dorosły ma prawo podejmowac decyzje niekorzystne dla siebie, a dziecko nie.
                    W dodatku za dziecko odpowiadają rodzice - nie tylko moralnie, ale i prawnie
                    Rozumiem, że wielu osobom opisana historia uraziła ich własne odciski i poczuły się obrażone pomysłem, że ktoś mógłby ingerować w to, ile lodow czy ciastek zjadają.
                    Jednak to tylko dziecko, nieświadome tego, że sobie krzywdę robi, prawdopodobnie znane w tym sklepie z tego, że namiętnie kupuje słodycze. I ekspedientka nie sugerowałaby przyjścia z mamą, gdyby nie była pewna, że mama jest przeciwniczką trzech lodów pod rząd smile
                    Nie ma co się egzaltować z powodu zranionych uczuć, bo dziecku pewnie nie przyszło nawet do głowy interpretowanie sytuacji tak, jak nadwrażliwe na punkcie tuszy ematki. Jedyna przykrość, jakiej doznała, to niemożność zjedzenia kolejnego loda.
                    • vi_san Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:03
                      Ale niezależnie od wieku klienta - guzik paniusi - chamusi sprzedawczyni do tego, na co ktoś wydaje swoje pieniądze! Jeśli taka troskliwa jest - to mogła przy okazji robienia zakupów przez matkę poinformować ją o sprawunkach dziecka, a nie wytykać przy innych ludziach dziesięciolatce nadwagę! Proste? Skoro zaś kretynce do głowy nie przyszło - to nie chodziło jej o "działanie wychowawcze" a wyłącznie "dokopanie" komuś i padło na dziewuszkę. I, moim zdaniem, wiek NIE MA ZNACZENIA jeśli chodzi o chamstwo. Sorry, tak jak zapewne paniusia - chamusia nie wyskoczyłaby do rockersa kupującego kratę piwa z tekstem "Ale dziś zachlejesz, moczymordo", jak nie odezwałaby się do przesadnie szczupłej 30 latki "Kup se pączka zamiast zieleniny, bo wyglądasz jak zagłodzony chart", tak babsztyl paskudny uznał, że do dziecka może sobie pozwalać!
                      • ola_dom Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:12
                        vi_san napisała:

                        > "Ale dziś zachlejesz, moczymordo",
                        > "Kup se pączka zamiast zieleniny, bo wyglądasz jak zagłodzony chart"

                        Może czytałam inny post startowy, ale w moim, choć słowa nie zostały zacytowane, nie było mowy o podobnym chamstwie, jak tutaj próbujesz sugerować.
                        • vi_san Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:20
                          Olu, zabawa polega na jednym: na 99,99% babon do osoby dorosłej - w ŻADEN, ani grzeczny, ani niegrzeczny sposób by nie skomentował! Po prostu z dziobem na kłódkę by sprzedał co tam ktoś chce i tyle. A wobec dziecka może sobie pozwalać. No, jeśli to nie jest, delikatnie mówiąc, chamstwo, to co nim jest? Uwagi typu "Nie, bo już dzisiaj kupiłaś trzy kaloryczne przekąski!" babsztyl powinien zachować dla siebie - jeśli troszczy się o dziecko - ewentualnie poinformować matkę. A na pewno nie komentować głośno przy innych klientach! Proste?
                          • kaz_nodzieja Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:40
                            Bo dzieci zwykle bardziej się chroni niż dorosłych. Sprzedawczyni, może w prosty sposób chciała ochronić to dziecko przed krzywdą które sobie ono samo funduje.
                      • lady-z-gaga Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:15
                        >a nie wytykać przy innych ludziach dziesięciolatce nadwagę!

                        "Kupujesz za dużo kalorycznych przekąsek = masz nadwagę" ????
                        To jest tylko Twoja interpretacja, ale udowodnić tego nie sposób - to tylko emocjonalny odbior.
                        Podejrzliwość i nadmierna drażliwość złym doradcą. Przenosisz jakieś swoje traumy na dziecko, ktorego nie znasz, na sytuację, ktorej nie widziałaś i lada moment dopiszesz jakieś własne, dramatyczne zakończenie - w stylu "dziewczynka poszła płakac do domu i już nigdy nie wyleczy się z kompleksow, bo całe osiedle usłyszało, że jest gruba".
                        Pohamuj fantazję.
                        • vi_san Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:26
                          Lady, nie udawaj głupiej. Dla większości normalnych ludzi - uwaga o zbytniej kaloryczności przekąsek = uwaga do nadmiernej tuszy. I to nie jest moja "nadinterpretacja", a realizm. tongue_out
                          Nie mam żadnych traum i nijak nie twierdzę, że wspomniana w poście startowym dziewczynka poszła płakać. Prędzej poszła do drugiego sklepu i kupiła dwa lody, żeby "zajeść" przykrość.
                          Natomiast, owszem, możesz nie wierzyć, ale często takie właśnie durne uwagi "pseudożyczliwych" [zwłaszcza robione publicznie!] mogą za jakiś czas skutkować anoreksją, bulimią i temu podobnymi. Babsztyl powinien się ugryźć w rozpędzony jęzor i tyle.
                          • daszutka Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:59
                            Taka jesteś wrażliwa na krzywdę dziecka i niewłaściwy język jakim posłużyła się twoim zdaniem sprzedawczyni, a używasz pejoratywnych wyrażeń typu babon, babsztyl itp.
                            • kaz_nodzieja Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 15:03
                              100/100
                            • vi_san Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 15:15
                              Owszem określam w sposób negatywny panią, która się zachowała jak chamka. I tyle. Gdyby w poście startowym stało, że ta paniusia wyskoczyła w agresywny sposób do grupy kilkunastu podpitych kiboli - określiłabym ją nie jako chamskiego babona, a bezdenną idiotkę - proste?
                    • asia_i_p Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:22
                      Dziesięciolatki są bardzo wrażliwe na publiczne zwracanie uwagi, więc podejrzewam, że jak najbardziej dziecku było przykro.

                      A przytyki, że kogoś to osobiście uraziło albo się egzaltuje są niefajne. Sugerujesz, że twoje zdanie jest bardziej obiektywne, więcej warte od zdania tych, z którymi dyskutujesz? Bo są grube, łakome i egzaltowane? I tylko dlatego mają inne zdanie?
                      • kaz_nodzieja Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:41
                        Myślę, że nie bardziej, a pewnie dużo mniej niż codziennie w szkole gdzie jest wytykana palcami i wyśmiewana przez rówieśników z którymi styczność ma codziennie i przez wiele godzin. Zapewne dorobiła się nawet odpowiedniego przezwiska.
                        • asia_i_p Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:54
                          Od jednego niezjedzonego loda nie schudniesz.

                          Ta uwaga ekspedientki nie zmieniła nic znaczącego w kwestii bilansu kalorycznego - 100-200 kalorii mniej, nie więcej. Natomiast jeśli dzieci rzeczywiście jej dokuczają (co na szczęście nie jest oczywiste), to ta uwaga nie chroni przed dokuczaniem, tylko pokazuje "Tak, mają rację, tak, to twoja wina".

                          Jeżeli się już bierzemy za wcinanie w czyjeś życie, to trzeba się zastanowić, ile mamy rzeczywiście szansy w tym życiu zmienić, a na ile robimy przykrość, bo nam się wydaje, że pomożemy, albo co gorsza tak nas własna mądrość dusi, że po prostu musimy się odezwać.
                          • kaz_nodzieja Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 15:12
                            Na niektóre osoby taki bolec działa. Nikt mnie specjalnie w domu (rodzice pracujący i długo dojeżdżający do pracy, babcia z natury flejtuch) nie pilnował przy myciu zębów. Ja olewałam. Do momentu, aż koleżanka z klasy w niemiły sposób zwróciła mi na to uwagę. Dzięki temu uratowała moje zęby od solidnych kłopotów. Do dziś gdy idę do dentysty na pół roczną kontrolę i co pół roku dentysta mówi "nie ma nic do zrobienia" ciepło o niej myślę (mimo, że generalnie niezależnie od jej uwagi nie cierpiałam jej).
                      • lady-z-gaga Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:48
                        Sugeruję, że nadmiar emocji zawsze zabija obiektywizm, tylko tyle.
                        Nie będę udawała głupiej i nie wypieram się swoich aluzji - owszem, gwałtowność wypowiedzi niektórych dziewczyn sprawia, że podejrzewam bardzo osobisty odbiór sytuacji.
                        Cenię empatię, ale nie zawsze ma sens postawa "jak ja bym się czuła na miejscu jej/jego", bo nie wszyscy odbieramy świat jednakowo. A już na pewno nie jest jednakowy odbiór sytuacji u 10latki i 30- czy 40-latki.
                        • asia_i_p Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:58
                          Ja tutaj bardziej zaprzęgłam myślenie "Jakby się poczuło moje dziecko". Bo jednak widzę, jak krępujące są dla niej krytyczne komentarze w obecności innych, jak bardzo jest mi wdzięczna, jeżeli nie zwracam uwagi przy koleżankach, tylko odwołuję na bok.
                          • kaz_nodzieja Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 15:13
                            A może sprzedawczyni jak i Ty wzięła pod uwagę swoje dziecko, które przyjmuje uwagi krytyczne normalnie, bez nadwrażliwości, nawet jeśli są publiczne.
                  • daszutka Re: Piszesz głupstwa 24.05.16, 14:56
                    Czytaj ze zrozumieniem. Nie ma prawo wytykać tylko ma prawo odmówić sprzedaży., podobnie jak sprzedaży papierosów nieletniemu. Ma prawo powiedzieć "nie, nie sprzedam".
    • beliska Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:04
      Kupuję w takim sklepiku. Sprzedawczyni, właścicielka znają matkę i są dogadane co do sprzedaży/najczęściej na zeszyt, co potem reguluje matka dziecka/ słodyczy dziecku.
    • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:13
      Jeżeli to usłyszałaś, to nie postąpiła OK. Rozumiem, że mogła mieć opory, że mogła się nawet poczuć odpowiedzialna, ale nawet jeśli by ją to pchnęło do czegoś, co w najlepszej nawet intencji jest mieszaniem się w nieswoje sprawy, to powinna była to zrobić bardzo dyskretnie. W ten sposób upokorzyła to dziecko.
    • shell.erka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:19
      Ale może zna mamę dziecka i wie, że mama nie pozwala?
      • karme-lowa Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:22
        Dobrze Jola zrobiłaś. Sprzedała jej w końcu tego loda?
        • jola-kotka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:12
          Nie sprzedala.
      • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:28
        To niech mama nie daje dziecku pieniedzy, pilnuje dziecka i przygotowuje w domu zdrowe lody a nie wyrecza sie sprzedawczynia, ktora przy okazji zawstydza i upokarza dziecko, czego skutkiem moze byc wiekszy problem jak dziecko zacznie kombinowac, klamac, oszukiwac i ukrywac sie z jedzeniem ulubionych slodyczy.
    • karolciab125 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:22
      A to ekspedientka nie wie, że lody działają odchudzająco ???
      • alpepe Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:26
        wie, ale wie też, że tylko na portfel.
      • landora Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:04
        W jaki sposób??
        • ola_dom Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:15
          landora napisała:

          > W jaki sposób??

          Jest teoria, że jak jesz zimne, to organizm musi zużyć kalorie na ogrzanie - więc bilans kaloryczny jest ujemny.
          Przypuszczam jednak, że teoria sprawdza się wyłącznie w przypadku czystego lodu, ew. sorbetów z niezbyt słodkich owoców, a nie w przypadku powszechnie dostępnych lodów napakowanych cukrem, śmietaną - a raczej, co gorsza, syfiastymi tłuszczami, bo tańsze od śmietany.
    • panna.z.wilka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:25
      zdaje się, że klauzula sumienia zatacza coraz szersze kręgi...
      • papryca Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:01
        dobre big_grin
    • joxanna1 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:36
      Przypomina mi to sytuację z mojej szkoły, sprzed kilku lat.
      W świetlicy po południu dzieci dostawały drożdżówki - leżały na tacy i każdy mógł się częstować. Domyślnie - po jednej.
      Ale w październiku przyszła jedna matka, że jej dziecko zjada codziennie po kilka i w ciągu pierwszego miesiąca szkoły przytyło kilka kilo. I miała żal do nauczycielek, że nie jakoś go nie zastopowały. Bo to byłoby zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, a z kolei u dziecka zwyciężyło łakomstwo.
      Umówiły się i potem nauczycielki pilnowały chłopca.
    • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:39
      Słusznie zrobiłaś! Nic ekspedientce do tego co dziecko kupuje i dla kogo. Oczywiście z wykluczeniem alkoholu, wyrobów tytoniowych itp. Postawa sprzedawczyni - abstrahując od tego, że nie zgodna z polskim prawem - chamska!
    • mikams75 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 08:47
      w pierwszym momencie tez pomyslalam, ze nie ma prawa nie sprzedac, ale tak sobie teraz mysle, ze gdyby to bylo moje dziecko a ja bym nie miala pojecia, ze dziecko zjada duzo slodyczy bez mojej wiedzy,to bym byly wdzieczna, ze ktos na to zwrocil uwage.
      Nie wiem tylko na ile to skuteczne... pewnie zalezy, jak daleko jest do innego sklepu.
      • mallard Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:26
        mikams75 napisała:

        > w pierwszym momencie tez pomyslalam, ze nie ma prawa nie sprzedac, ale tak sobie teraz > mysle, ze gdyby to bylo moje dziecko a ja bym nie miala pojecia, ze dziecko zjada duzo
        > slodyczy bez mojej wiedzy,to bym byly wdzieczna, ze ktos na to zwrocil uwage.

        Mikams, jesteś pierwsza normalna w tym towarzystwie! wink
        Reszta nie potrafi sie wznieść ponad dyshonor, że MOJEMU niuniusiowi jakaś tam sprzedawczyni śmiała odmówić sprzedaży. Coś tam o jakimś upokorzeniu trują, ktoś nawet do jakichś stosownych władz chciał zgłaszać! No Ręken und Majtken opadiren po prostu!
        • mikams75 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:28
          zawsze raza mnie wlasnie tego rodzaju teksty, ze niuniusiowi to tylko rodzice moga zwrocic uwage. A pozniej mamy taka rozwydrzona mlodziez, ktora zachowuje sie skandalicznie w miejscach publicznych ale uwagi nikt zwrocic nie moze, bo od tego sa rodzice. A ci nie widza jak z ich niuniusiow robia sie aroganccy mlodziency.
          • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:49
            Jasne, bo tylko dwie opcje są możliwe big_grin albo białe albo czarne, nic, zupełnie nic nie ma pomiędzy smile
            • ola_dom Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:03
              aurinko napisała:

              > Jasne, bo tylko dwie opcje są możliwe big_grin albo białe albo czarne, nic, zupełnie
              > nic nie ma pomiędzy smile

              No a pomiędzy może właśnie jest ta "wioska" - niezbędna do właściwego wychowania dziecka...?
              Czy od "wioski" oczekujemy interwencji tylko w przypadku, kiedy nam samym to odpowiada, a jak nie odpowiada, to niech spada i się zamknie?
          • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:27
            Nierodzice mogą zwrócić uwagę, jeżeli zachowanie dziecka narusza ich granice. I nawet rodzice dziecku nie powinni zwracać uwagi obcesowo i publicznie, bo to jest upokarzające. Rozumiem, że jeżeli nie działa dyskretne zwrócenie uwagi można się wydrzeć, ale standardem jednak powinno być równie taktowne zachowanie jak wobec dorosłych.
            • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:45
              Dziecko nie jest równe wobec dorosłych.
              • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:57
                Nie jest równe wobec prawa, nie jest równe w kwestii decydowania o sobie. Jest równe w kwestii podstawowych ludzkich praw, obejmujących prawo do szacunku.
                • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:08
                  W dzisiejszych czasach mam wrażenie, że prawo do szacunku ma dziecko i wyłącznie ono. To nie jest dobra droga. Już Korczak (ceniony pedagog) twierdził, że pajdokracja nie kończy się dobrze, dla nikogo.
                • viridiana73 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:14
                  Asiu, sama bym tego lepiej nie wyraziła. I nie zgodzę się z sugerowaną przez niektóre osoby teorią, że dziecko ma niższy próg wrażliwości na krytyczne/ niekulturalne uwagi niż dorosły. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem i chodziłąm po sprawunki ( a wówczas większość sklepów nie była samoobsługowa) bardzo mnie upokarzało, gdy sprzedawczynie zamiast "proszę" jak do dorosłych klientów, zwracały się do mnie: "co chciałaś?". Już wtedy, jako kilkulatka, uważałam to za zwyczajnie chamskie.
                  • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:16
                    To jak miały mówić? Do 7 latki na Pani?
                    • viridiana73 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:30
                      Nie, tak jak i do dorosłych: "Proszę?"
                      • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:46
                        W moim sklepie ekspedientka ma zwyczaj mówienia "A dla Pani/Pana", rozumiem, "A dla Ciebie" w tej sytuacji też byłoby obrazą czy nie?
                        • viridiana73 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 21:42
                          Przypuszczam, że nie, w końcu do dorosłych zwraca się podobnie. Ale między "proszę" a "co chciałaś?" a czasem nawet "co ty chciałaś?" jest przepaść. Jakoś do dorosłych kobiet żadna sprzedawczyni nie mówiła: "co pani chciała?".
    • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:15
      jola-kotka napisał(a):

      > ... No wlasnie pani sprzedajaca powiedziala jej zeby przyszla po loda z mama bo
      > to juz trzeci raz jak kupuje dzisiaj u niej cos kalorycznego. Nie wiem co wcze

      Bardzo słusznie sprzedawczyni postąpiła. No ale ematce w głowie się nie mieści że można zwrócić uwagę nieswojemu dziecku, bo to mogą tylko rodzice, więc jest zbulwersowana. Oczywiście za chwilę będzie zbulwersowana że rodzice nie zwracają uwagi dziecku wtedy, kiedy ematka uważa że powinni.

      Jeżeli forma zwrócenia uwagi była taka, jak w relacji - czyli coś w rodzaju kulturalnego "nie sprzedam ci tego, bo już trzeci raz kupujesz słodycze" to wszystko jest w najlepszym porządku i obyśmy mieli takie właśnie społeczeństwo, a nie nadętą podmiotowością dziecka znieczulicę.
      • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:27
        miliwati napisała:
        > Bardzo słusznie sprzedawczyni postąpiła. No ale ematce w głowie się nie mieści
        > że można zwrócić uwagę nieswojemu dziecku

        Sprzedawczyni postąpiła niesłusznie a ty nie umiesz pisać prawidłowo po polsku.

        nieswój «zachowujący się w sposób inny niż zazwyczaj, wytrącony z równowagi psychicznej; też: niezupełnie zdrowy»
        sjp.pwn.pl/sjp/nieswoj;2489887.html
        • bergamotka77 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:30
          Powinno być w tym kontekście nie swojemu dziecku - to zmienia sens i jest poprawne językowo.
          • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:47
            bergamotka77 napisała:

            > Powinno być w tym kontekście nie swojemu dziecku - to zmienia sens i jest popra
            > wne językowo.

            Jak ktoś ma problemy ze zrozumieniem zdania w kontekście, to pewnie mu to rzeczywiście zmieni sens.
            Twoje życie musi być straszne, czytasz zdanie "Podszedł do drzwi i przyjrzał się zamkowi" i obwody Ci się zaczynają gotować, bo nie wiesz czy chodzi o Wawel, czy o Chojnik.
            • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:55
              miliwati napisała:
              > Twoje życie musi być straszne, czytasz zdanie "Podszedł do drzwi i przyjrzał si
              > ę zamkowi" i obwody Ci się zaczynają gotować, bo nie wiesz czy chodzi o Wawel,
              > czy o Chojnik.

              Zdanie "Podszedł do drzwi i przyjrzał się zamkowi" jest prawidłowe.
              Przechodząc pod balkonem rzuciła mi się w oczy piękna doniczka - jest nieprawidłowe.
              • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:00
                zjadaczbigosu napisał:

                > miliwati napisała:
                > > Twoje życie musi być straszne, czytasz zdanie "Podszedł do drzwi i przyjr
                > zał si
                > > ę zamkowi" i obwody Ci się zaczynają gotować, bo nie wiesz czy chodzi o W
                > awel,
                > > czy o Chojnik.
                >
                > Zdanie "Podszedł do drzwi i przyjrzał się zamkowi" jest prawidłowe.
                > Przechodząc pod balkonem rzuciła mi się w oczy piękna doniczka - jest nieprawi
                > dłowe.

                Tobie najwyraźniej rzuciła się na łeb. Spadaj, nudziarzu. I zanim się zabierzesz za pouczanie lingwistyczne, zapoznaj się lepiej z językiem, którego znajomością chcesz szpanować.
                • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:10
                  miliwati napisała:
                  > Tobie najwyraźniej rzuciła się na łeb. Spadaj, nudziarzu. I zanim się zabierzes
                  > z za pouczanie lingwistyczne, zapoznaj się lepiej z językiem, którego znajomośc
                  > ią chcesz szpanować.

                  Nie lubię głupich i chamskich kobiet.
                  Masz lubiącego cię męża lub partnera?
                  • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:14
                    zjadaczbigosu napisał:

                    > miliwati napisała:
                    > > Tobie najwyraźniej rzuciła się na łeb. Spadaj, nudziarzu. I zanim się zab
                    > ierzes
                    > > z za pouczanie lingwistyczne, zapoznaj się lepiej z językiem, którego zna
                    > jomośc
                    > > ią chcesz szpanować.
                    >
                    > Nie lubię głupich i chamskich kobiet.

                    Musi je to strasznie martwić big_grin

                    > Masz lubiącego cię męża lub partnera?

                    Więcej niż ty masz rąk. Czyli także i pod tym względem mam bardziej urozmaicone życie.
                    • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:24
                      miliwati napisała:
                      > > Masz lubiącego cię męża lub partnera?
                      >
                      > Więcej niż ty masz rąk. Czyli także i pod tym względem mam bardziej urozmaicone
                      > życie.

                      Gratuluję ilości mężów i partnerów.
                      I urozmaicenia życia.
        • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:43
          zjadaczbigosu napisał:

          > miliwati napisała:
          > > Bardzo słusznie sprzedawczyni postąpiła. No ale ematce w głowie się nie m
          > ieści
          > > że można zwrócić uwagę nieswojemu dziecku
          >
          > Sprzedawczyni postąpiła niesłusznie a ty nie umiesz pisać prawidłowo po polsku.

          sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nie-z-przymiotnikami;197.html
          Ale co tam taki jakiś tam Bańko wie.

          > nieswój «zachowujący się w sposób inny niż zazwyczaj, wytrącony z równo
          > wagi psychicznej; też: niezupełnie zdrowy»

          > sjp.pwn.pl/sjp/nieswoj;2489887.html
          • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:50
            miliwati napisała:
            > rel="nofollow">sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nie-z-przymiotnikami;197.html
            > Ale co tam taki jakiś tam Bańko wie.

            A ty udajesz głupią czy jesteś głupia?
            Nie widzisz różnicy między "nieswój" a "nie swój" ?
            • purplefreak Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 18:27
              "Nie swój" jest formą błędną. "Nie" z przymiotnikami i rzeczownikami zawsze pisze się łącznie, osobno jedynie z czasownikami. "Nieswój" według słownikowej definicji znaczy coś innego niż to "nieswój" odnoszące się do czegoś, co nie należy do kogoś, ale pisownia jest dokładnie ta sama. To wiedza z podstawówki.
              • zjadaczbigosu Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 18:47
                purplefreak napisała:
                > "Nie swój" jest formą błędną. "Nie" z przymiotnikami i rzeczownikami zawsze pis
                > ze się łącznie, osobno jedynie z czasownikami. "Nieswój" według słownikowej def
                > inicji znaczy coś innego niż to "nieswój" odnoszące się do czegoś, co nie należ
                > y do kogoś, ale pisownia jest dokładnie ta sama. To wiedza z podstawówki.

                No to słabo się uczyłaś w tej podstawówce.
                nie swój (cudzy)
                sjp.pwn.pl/szukaj/nie-sw%C3%B3j.html

                nieswój «zachowujący się w sposób inny niż zazwyczaj, wytrącony z równowagi psychicznej; też: niezupełnie zdrowy»
                sjp.pwn.pl/szukaj/niesw%C3%B3j.html
              • kawka74 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 18:59
                A nie uczyli w tej podstawówce o zaimkach przypadkiem?
      • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:27

        "Bardzo słusznie sprzedawczyni postąpiła."

        Sprzedawczyni postąpiła niezgodnie z prawem (pomijam upokorzenie dziecka, bo to jak dziecko mogło się poczuć dla ciebie nie ma najmniejszego znaczenia).
        Pomiędzy łamaniem prawa i upokarzaniem dzieciaka a znieczulicą jest jeszcze cały wachlarz możliwości.
        • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:36
          aurinko napisała:

          >
          > "Bardzo słusznie sprzedawczyni postąpiła."
          >
          > Sprzedawczyni postąpiła niezgodnie z prawem (pomijam upokorzenie dziecka, bo to
          > jak dziecko mogło się poczuć dla ciebie nie ma najmniejszego znaczenia).

          Czyli jak odmawiasz swojemu dziecku piątego batonika, to je upokarzasz. Rozumiem.

          > Pomiędzy łamaniem prawa i upokarzaniem dzieciaka a znieczulicą jest jeszcze cał
          > y wachlarz możliwości.

          Upokorzeniem to by było, jakby powiedziała "odłóż tego loda, grubasie". Doszukiwanie się upokorzenia w "to już trzeci batonik, tyle już ci nie sprzedam" to jakiś kosmos.
          A jak się tak przejmujesz zgodnością z literą prawa w banalnych relacjach codziennych, to życzę Ci z całego serca sąsiada, który wywlecze każde Twoje uchybienia literze prawa i za każdym razem ściągnie na Ciebie policję. Za głośny telewizor po dziesiątej, za nieodgarnięty na czas śnieg z chodnika, za czekanie w samochodzie z włączonym silnikiem dwie minuty...
          • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:50
            miliwati napisała:

            > Czyli jak odmawiasz swojemu dziecku piątego batonika, to je upokarzasz. Rozumie
            > m.

            Jak widać - guzik rozumiesz.

            > > Pomiędzy łamaniem prawa i upokarzaniem dzieciaka a znieczulicą jest jeszc
            > ze cał
            > > y wachlarz możliwości.
            >
            > Upokorzeniem to by było, jakby powiedziała "odłóż tego loda, grubasie". Doszuki
            > wanie się upokorzenia w "to już trzeci batonik, tyle już ci nie sprzedam" to ja
            > kiś kosmos.

            Wystarczy, że dziecku zrobiłoby się przykro na zwróconą przy innych uwagę.

            > A jak się tak przejmujesz zgodnością z literą prawa w banalnych relacjach codzi
            > ennych, to życzę Ci z całego serca sąsiada, który wywlecze każde Twoje uchybien
            > ia literze prawa i za każdym razem ściągnie na Ciebie policję. Za głośny telewi
            > zor po dziesiątej, za nieodgarnięty na czas śnieg z chodnika, za czekanie w sam
            > ochodzie z włączonym silnikiem dwie minuty...

            Dziękuję ci za szczerą życzliwość. Ja staram się nie łamać prawa, a jeśli by mi się to zdarzyło to potrafię zachować się odpowiedzialnie i ponieść konsekwencje swojego niewłaściwego zachowania. Jeśli ty tak nie potrafisz to już twój problem.
            • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:59
              aurinko napisała:

              > miliwati napisała:
              > > Czyli jak odmawiasz swojemu dziecku piątego batonika, to je upokarzasz. R
              > ozumie
              > > m.
              >
              > Jak widać - guzik rozumiesz.

              O, a cóż to za moralność Kalego nagle? To samo zdanie, ten sam sklep, to samo dziecko, ten sam cukierek i nagle jedna odmowa upokarza, a druga nie? Bo jedna jest znajomej sprzedawczyni, a druga matki?

              > Wystarczy, że dziecku zrobiłoby się przykro na zwróconą przy innych uwagę.

              Trudno, życie takie jest, że czasem człowiekowi zwracają uwagę. No chyba że Ty jak masz odmówić dziecku cukierka to wyciągasz je za rękę ze sklepu, biegniesz w krzaki i tam szepczesz do ucha "nie, Kamil, nie będzie więcej Pedigre Pal"?

              > > zor po dziesiątej, za nieodgarnięty na czas śnieg z chodnika, za czekanie
              > w sam
              > > ochodzie z włączonym silnikiem dwie minuty...
              >
              > Dziękuję ci za szczerą życzliwość. Ja staram się nie łamać prawa, a jeśli by mi
              > się to zdarzyło to potrafię zachować się odpowiedzialnie i ponieść konsekwencj
              > e swojego niewłaściwego zachowania. Jeśli ty tak nie potrafisz to już twój prob
              > lem.

              No to ja podtrzymuję moje szczere życzenia, żeby na każdy przypadek, kiedy Ci nie wyjdzie przestrzeganie prawa trafiał Ci się strażnik miejski z normą mandatów do wyrobienia.
              • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:06
                miliwati napisała:

                > aurinko napisała:
                >
                > > miliwati napisała:
                > > > Czyli jak odmawiasz swojemu dziecku piątego batonika, to je upokarz
                > asz. R
                > > ozumie
                > > > m.
                > >
                > > Jak widać - guzik rozumiesz.
                >
                > O, a cóż to za moralność Kalego nagle? To samo zdanie, ten sam sklep, to samo d
                > ziecko, ten sam cukierek i nagle jedna odmowa upokarza, a druga nie? Bo jedna j
                > est znajomej sprzedawczyni, a druga matki?

                Pokaż, w którym miejscu tak twierdzę. Napisałam jedynie że guzik rozumiesz. A ty sobie dorabiasz wymyślone historie.


                > > Wystarczy, że dziecku zrobiłoby się przykro na zwróconą przy innych uwagę
                > .
                >
                > Trudno, życie takie jest, że czasem człowiekowi zwracają uwagę.

                A ludzie to bezmózgi przyjmujące wszystko z pokorą smile

                No chyba że Ty
                > jak masz odmówić dziecku cukierka to wyciągasz je za rękę ze sklepu, biegniesz
                > w krzaki i tam szepczesz do ucha "nie, Kamil, nie będzie więcej Pedigre Pal"?

                Chciałabyś smile



                > No to ja podtrzymuję moje szczere życzenia, żeby na każdy przypadek, kiedy Ci n
                > ie wyjdzie przestrzeganie prawa trafiał Ci się strażnik miejski z normą mandató
                > w do wyrobienia.

                Jeszcze raz dziękuję smile Zwłaszcza, że póki co żaden strażnik miejski nie miał ani jednego powodu do wystawienia mandatu, a nawet upomnienia.
                • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:13
                  aurinko napisała:

                  > miliwati napisała:
                  > > O, a cóż to za moralność Kalego nagle? To samo zdanie, ten sam sklep, to
                  > samo d
                  > > ziecko, ten sam cukierek i nagle jedna odmowa upokarza, a druga nie? Bo j
                  > edna j
                  > > est znajomej sprzedawczyni, a druga matki?
                  >
                  > Pokaż, w którym miejscu tak twierdzę. Napisałam jedynie że guzik rozumiesz. A t
                  > y sobie dorabiasz wymyślone historie.

                  Czyli co jakiś czas upokarzasz własne dziecko w sklepie, przy ludziach, czy tak?

                  > > No to ja podtrzymuję moje szczere życzenia, żeby na każdy przypadek, kied
                  > y Ci n
                  > > ie wyjdzie przestrzeganie prawa trafiał Ci się strażnik miejski z normą m
                  > andató
                  > > w do wyrobienia.
                  >
                  > Jeszcze raz dziękuję smile Zwłaszcza, że póki co żaden strażnik miejski nie miał a
                  > ni jednego powodu do wystawienia mandatu, a nawet upomnienia.

                  Nie "nie miał powodu" tylko "nie trafiłaś na takiego, który by chciał wystawić".
                  • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:22
                    miliwati napisała:

                    > Czyli co jakiś czas upokarzasz własne dziecko w sklepie, przy ludziach, czy tak
                    > ?

                    Dalej wymyślasz historie, a nie pokazałaś mi tego o co prosiłam.


                    > Nie "nie miał powodu" tylko "nie trafiłaś na takiego, który by chciał wystawić"
                    > .

                    Nie, moja droga. Nie miał powodu. Reszta to tylko i wyłącznie twoje marzenia smile
                    • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:32
                      aurinko napisała:

                      > miliwati napisała:
                      >
                      > > Czyli co jakiś czas upokarzasz własne dziecko w sklepie, przy ludziach, c
                      > zy tak
                      > > ?
                      >
                      > Dalej wymyślasz historie, a nie pokazałaś mi tego o co prosiłam.

                      To znaczy czego, bo mi widocznie umknęło? A jak już przypomnisz, to odpowiedz wreszcie - czy upokarzasz swoje dziecko odmawiając mu przy ludziach piątego Twiksa?

                      > > Nie "nie miał powodu" tylko "nie trafiłaś na takiego, który by chciał wys
                      > tawić"
                      > > .
                      >
                      > Nie, moja droga. Nie miał powodu. Reszta to tylko i wyłącznie twoje marzenia smile

                      Tak, tak, oczywiście. Nigdy w życiu nie popełniłaś żadnego drobnego wykroczenia smile
                      • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:38
                        Cofnij sie do wczesniejszego postu, przeciez ja nie bede cie uczyc czytac smile

                        Owszem, zlamalam prawo. I ponioslam konsekwencje. Natomiast zaden straznik miejski nie mial powodu aby mnie ukarac. To jest fakt, bez wzgledu na to co ty tam sobie ubzdurasz smile
                        • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:51
                          aurinko napisała:

                          > Cofnij sie do wczesniejszego postu, przeciez ja nie bede cie uczyc czytac smile

                          Żenada. Jak masz pytanie to je konkretnie zadaj, a nie wykręcaj się odsyłaniem do swoich niekoherentnych baniek werbalnych. Miej odwagę odpowiedzieć na jasne pytanie: czy ta sama odmowa czekolady upokarza, gdy odmawia sklepowa, a nie upokarza, gdy odmawia matka? I nie zachowuj się jak szczeniak z trzeciej klasy "ja się pytałem pierwszy".

                          • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:14
                            Poczekam sobie smile Choć w sumie nie mam nadziei, że cokolwiek zrozumiesz, jesteś zbyt zacietrzewiona w swoim pseudonieomylnym poglądzie smile


                            > O, a cóż to za moralność Kalego nagle? To samo zdanie, ten sam sklep, to samo d
                            > ziecko, ten sam cukierek i nagle jedna odmowa upokarza, a druga nie? Bo jedna j
                            > est znajomej sprzedawczyni, a druga matki?

                            Pokaż, w którym miejscu tak twierdzę. Napisałam jedynie że guzik rozumiesz. A ty sobie dorabiasz wymyślone historie.
                            • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:31
                              aurinko napisała:

                              > Poczekam sobie smile Choć w sumie nie mam nadziei, że cokolwiek zrozumiesz, jesteś
                              > zbyt zacietrzewiona w swoim pseudonieomylnym poglądzie smile
                              >
                              >
                              > > O, a cóż to za moralność Kalego nagle? To samo zdanie, ten sam sklep, to
                              > samo d
                              > > ziecko, ten sam cukierek i nagle jedna odmowa upokarza, a druga nie? Bo j
                              > edna j
                              > > est znajomej sprzedawczyni, a druga matki?
                              >
                              > Pokaż, w którym miejscu tak twierdzę. Napisałam jedynie że guzik rozumiesz. A t
                              > y sobie dorabiasz wymyślone historie.

                              Aha. Czyli po aurinkowemu "guzik rozumiesz" jest potwierdzeniem, a nie, jak by się mogło wydawać, zaprzeczeniem smile

                              Naucz się wypowiadać konkretnie, to nie będziesz potem stękać że Cię nie rozumieją.
                              • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:41
                                Moja droga, stwierdzenie, że guzik rozumiesz odnosiło się do twojej konkretnej wypowiedzi. A ty dorobiłaś kolejną teorię. Zarzuciłaś mi, na podstawie swoich wymyślonych historii, moralność Kalego, więc chciałam abyś mi wskazała w którym miejscu MOJA wypowiedź wskazuje na tę "moralność Kalego". Nadal tego nie pokazałaś big_grin
                                Nie martw się, nie stękam, że nic nie rozumiesz. Jak dla mnie, to dalej możesz tkwić w błędzie i wymyślać sobie swoje teorie. ty i tak widząc "A" powiedziałabyś, że to "B" smile
          • asia_i_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:30
            >Czyli jak odmawiasz swojemu dziecku piątego batonika, to je upokarzasz. Rozumiem.

            Jeżeli robisz to w pokoju pełnym gości, to tak. I usprawiedliwieniem może być tylko to, że trzy razy próbowałaś z dzieckiem załatwiać sprawę dyskretnie, a ono i tak nie słucha.
        • taki-sobie-nick Aurinko 24.05.16, 23:31
          aurinko napisała:

          >
          > "Bardzo słusznie sprzedawczyni postąpiła."
          >
          > Sprzedawczyni postąpiła niezgodnie z prawem (pomijam upokorzenie dziecka, bo to
          > jak dziecko mogło się poczuć dla ciebie nie ma najmniejszego znaczenia).
          > Pomiędzy łamaniem prawa i upokarzaniem dzieciaka a znieczulicą jest jeszcze cał
          > y wachlarz możliwości.

          wymień wszystkie możliwości z tego wachlarza, proszę.
    • kawka74 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:43
      Tyle zyskała, że wyszła na chamkę, a dziecko poczuło się upokorzone i kupi loda w innym sklepie. Albo i dwa, żeby zajeść przykrość.
      Sprzedawcy nie są od tego, żeby kontrolować jakość i ilość artykułów spożywczych, a ludzi, którzy 'chcą dobrze' i 'przecież mają dobre intencje', powinno się izolować od społeczeństwa, bo tylko krzywdę robią.
      • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:52
        kawka74 napisała:

        > Tyle zyskała, że wyszła na chamkę, a dziecko poczuło się upokorzone i kupi loda
        > w innym sklepie. Albo i dwa, żeby zajeść przykrość.

        Jak to wszyscy doskonale wiedzą jak się poczuło to dziecko smile
        Ciekawe czy pijaka też upokarza jak mu odmawiają kolejnego jabola.
        • kawka74 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 09:59
          Z bytami internetowymi Twojego pokroju nie dyskutuję, więc możesz sobie odpuścić.
          • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:01
            kawka74 napisała:

            > Z bytami internetowymi Twojego pokroju nie dyskutuję, więc możesz sobie odpuści
            > ć.

            Właśnie widzę, że w ogóle mi nie odpowiedziałaś suspicious
        • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:02
          Pijakowi zgodnie z prawem może odmówić kolejnego jabola. Zastanów się trochę zanim wytoczysz kolejny bezsensowny "argument".
          • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:11
            aurinko napisała:

            > Pijakowi zgodnie z prawem może odmówić kolejnego jabola. Zastanów się trochę za
            > nim wytoczysz kolejny bezsensowny "argument".

            To jak coś jest zgodne z prawem to już nie obraża?
            Ja nie pytam o zgodność z przepisami, bo to z d*py argument. Ja pytam, czy skoro odmowa sprzedania piątego batona dziecku poniża je, to czy również odmowa sprzedania piątego jabola menelowi poniża go.
            • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:20
              Zapytaj menela, czy to go poniża smile skoro wyłącznie takie kategorie bierzesz pod uwagę.
              • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:38
                aurinko napisała:

                > Zapytaj menela, czy to go poniża smile skoro wyłącznie takie kategorie bierzesz po
                > d uwagę.

                No zaraz, co do dziecka nie miałaś żadnych wątpliwości że poniża, to skąd nagle taka powściągliwość?
                • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:40
                  Nie rozumiesz podstawowej rzeczy. Tej odnosnie prawa. Dlatego odsylam cie do menela, ja nie mam takich znajomych aby zapytac czy byliby upokorzeni.
                  • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:47
                    aurinko napisała:

                    > Nie rozumiesz podstawowej rzeczy. Tej odnosnie prawa. Dlatego odsylam cie do me
                    > nela, ja nie mam takich znajomych aby zapytac czy byliby upokorzeni.

                    Prawo nie ma tu tak naprawdę nic do rzeczy, bo upokorzenie nie zależy od zgodności z litera prawa. To raz. Dwa, że jak słusznie zwróciła właśnie uwagę daszutka - dziesięciolatkowi można odmówić sprzedaży czegokolwiek, bo on nie ma zdolności do czynności prawnych. Czyli od strony formalnoprawnej sprzedawczyni jest najzupełniej w porządku. Szach-mat.

                    A teraz, będziesz w końcu miała odwagę wyjaśnić jak to jest z tym upokarzaniem? Dlaczego jesteś pewna że dziecko bez czekolady jest upokorzone, a równie ci nieznany menel bez flaszki - to już nie wiesz?
                    • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:40
                      Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego osoby do lat 13 mogą zawierać umowy powszechnie zawierane w drobnych bieżących sprawach życia codziennego. Kupno loda czy batonika do takich należy - bieżących, codziennych. Sprzedawczyni NIE MIAŁA PRAWA odmówić.
                      I nie chodzi o to, że dziecko bez czekolady jest upokorzone. Upokarzająca była forma i sposób zwrócenia uwagi przez paniusię - ważniaczkę. Tak samo jak pijanemu można [zgodnie z prawem] powiedzieć "Ponieważ jest pan pod wpływem alkoholu przepisy nie pozwalają mi na sprzedanie panu kolejnej butelki wina", a można "Zalany jesteś, menelu, już trzy wińska u mnie kupiłeś i wychlałeś!" - pierwsza wypowiedź jest stwierdzeniem faktu i nikogo ne upokarza. Druga - jest chamska.
                      • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:45
                        vi_san napisała:

                        > I nie chodzi o to, że dziecko bez czekolady jest upokorzone. Upokarzająca była
                        > forma i sposób zwrócenia uwagi przez paniusię - ważniaczkę. Tak samo jak pijane

                        Co jest upokarzajacego w stwierdzeniu że to już trzecie ciastko dzisiaj?
                      • mika_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:02
                        Trzecia porcja słodyczy może, ale nie musi być drobną bieżąca sprawą życia codziennego. Sprzedawczyni pozostawiła decyzję rodzicom dziecka.
                    • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:19
                      Przeczytaj jeszcze raz, dokładnie, co napisałam w tym temacie. Nie wmawiaj mi rzeczy, których nie napisałam. Akurat ty zero możesz powiedzieć na temat tego, co ja wiem, a czego nie wiem. Masz jakąś manię na tle dopowiadania sobie historyjek i uporczywie się ich trzymasz, chociaż są to tylko i wyłącznie twoje wymysły. Odpowiedź jest już co najmniej dwukrotnie, tylko ciebie chyba zbyt wiele trudu kosztuje czytanie tego, na co się odpowiada.
                    • taki-sobie-nick Załóżmy, że menel jest trzeźwiutki 24.05.16, 23:34
                      i biega po kolejne flaszki dla swoich kolegów. tongue_out

                      Prawo nie zabrania sprzedaży alkoholu obywatelom trzeźwym, a "menel" to nie kategoria prawna. tongue_out
            • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:27
              Gdyby ekspedientka odmówiła pijanemu sprzedaży mówiąc "Ponieważ jest pan pod wpływem alkoholu przepisy zabraniają mi sprzedaży panu kolejnego wina." - nie jest to nijak obraźliwe, a pozostaje tylko stwierdzeniem faktu. Gdyby ekspedientka rzuciła "Jesteś pan nachlany, kupiłeś już u mnie dziś trzy wińska i wynocha pijusie" - to jest chamska i jest to obraźliwe.
              Batonik czy lód czy czekoladka - nie są objęte w żaden sposób ograniczeniami przepisów. Gdyby ekspedientka w ten sposób potraktowała moje dziecko, to owszem, mama by przyszła do sklepu. Tylko po to, żeby sobie porozmawiać z właścicielami, dokładnie i precyzyjnie wyjaśnić im, że g... im i ich pracownicy do tego, co klienci kupują i że od tej pory mogą się pocałować wszędzie, bo choćbym miała iść kilka kilometrów dalej - to do ich sklepisiu ni wejdę. Paniusia sprzedawczyni tez by parę ciepłych słów usłyszała.
              I na marginesie - SPOSÓB zwrócenia uwagi tez ma znaczenie. Skoro paniusia "kulturalna" i poczuwająca się do zapędów wychowawczych przy innych klientach [co najmniej przy jednej innej klientce!] poucza dziecko w przykry sposób - to niech lepiej następnym razem ugryzie się w rozlatany jęzor! Pomijając już fakt, że jej "komentarz światły" był niezgodny z prawem - to właśnie często efektem takich "życzliwych" uwag są późniejsze efekty w postaci bulimii, anoreksji itp.
              • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:38
                vi_san napisała:

                > I na marginesie - SPOSÓB zwrócenia uwagi tez ma znaczenie. Skoro paniusia "kult

                Przedstawiony SPOSÓB był zupełnie neutralny. Odnosił się do ilości słodyczy, a nie do dziecka, więc nie obrażał w żaden sposób. A to, że parę forumowych grubasek ma od razu skojarzenia i adrenalina im uderza...
                • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:47
                  Ale nijak nie jest prawem paniusi sklepowej "wyliczać" komuś ilość kupowanego towaru! Czy to słodyczy, czy czegokolwiek! A ty uznałabyś za "w porządku" gdyby pani ekspedientka oceniwszy cię kosym spojrzeniem powiedziała "Nie, kochaniutka, nie sprzedam ci tego pudru, bo masz na twarzy tonę tapety i cera ci się psuje!"? Albo "Nie sprzedam ci butelki wina, bo dziś rano już kupiłaś dwie a wiem, ze masz pod opieką dziecko i nie będę go narażać!"? No, przecież tylko "z troski" o ciebie i twoje dziecko... I nie, nie chodzi o parę forumowych "grubasek" - jak to byłaś łaskawa określić. A wyłącznie o to, że pani ekspedientka nie jest od pouczania nikogo. Nawet dziecka. Nie swojego.
                  • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:55
                    vi_san napisała:

                    > Ale nijak nie jest prawem paniusi sklepowej "wyliczać" komuś ilość kupowanego t

                    Jak już jesteś taką legalistką, to jaki przepis prawny jej tego zabrania?

                    > jak to byłaś łaskawa określić. A wyłącznie o to, że pani ekspedientka nie jest
                    > od pouczania nikogo. Nawet dziecka. Nie swojego.

                    Prawo jej tego nie zabrania. Czyli wolno jej.
                    • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:18
                      Oczywiście żaden przepis jej tego nie zabrania. I dlatego powyżej napisałam, że GDYBY tak potraktowała moje dziecko - to jak najbardziej przyszłabym do sklepu. Najpierw powiedzieć babsztylowi co o nim myślę, a potem porozmawiać sobie życzliwie z właścicielami sklepiku, że mają pracowników z buraka rżniętych i dlaczego sama więcej do ich przybytku nie wejdę i wszystkim możliwym powiem, jak to "milusio" można być w tej budzie obsłużonym...
                      • nowi-jka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:23
                        a moze zamiast sie pieklic warto uderzyć w piersi i zaczac odzywiać prawidłowo grube dziecko bo krzywde nieoceniona mu robi taki rodzic
                        • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:25
                          Tyle, że Jola w poście startowym pisze wyraźnie, że dziewczynka nie była może szczupła, ale i nie jakaś zapasiona! A Jola na pewno raczej nie grzeszy nadmiarem wyrozumiałości...
                          • ola_dom Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:29
                            vi_san napisała:

                            > Tyle, że Jola w poście startowym pisze wyraźnie, że dziewczynka nie była może
                            > szczupła, ale i nie jakaś zapasiona!

                            Czyli upadałby argument, że reakcja pani była dyskryminacją grubaski, i że tusza dziewczynki nie miała tutaj znaczenia, a dla każdego dziecka 3 kaloryczne i niezdrowe przekąski dziennie są niewskazane.
                            • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:42
                              Najpewniej była po prosu "za gruba" zdaniem chamki - ekspedientki. I dlatego też babon powinien ponieść konsekwencje swojej bezczelności. Gdyby odezwała się w ten sposób do mojego dziecka - dopilnowałabym, żeby usłyszała ode mnie ciepło i życzliwie, oraz żeby jej pracodawcy dowiedzieli się, jak ich pracownik "zachęca" klientów. Jeśli babsztyl "z troski" o dziecko chciał coś zrobić - wystarczyło poczekać, aż matka przyjdzie na zakupy i poinformować ją o powyższym, a nie przy innych klientach pouczać dziesięciolatkę o szkodliwości kalorii!
                              • daszutka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:04
                                Przerażają mnie ludzie, którzy w imię obrony cudzej godności obrażają innych jak im się żyw nie podoba. Moje dziecko ktoś uraził komentarzem - śmiertelna obraza. Ja kogoś wyzywam - jest ok bo daje mu nauczkę. Ot przyganiał kocioł garnkowi.
                                • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:29
                                  Otóż: gdyby pani ekspedientka zachowała się jak normalny, cywilizowany człowiek - nie byłoby wątku. Skoro zachowała się jak paskudna, bezczelna, chamska baba z przerostem ego - nie zasługuje na określenie jej damą, osobą miłą, życzliwą czy kulturalną. Ot i tyle. A "mojego dziecka" jak na razie nikt w wątku żadnym komentarzem nie uraził... tongue_out
                                  • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:44
                                    vi_san napisała:

                                    Ale tchórzliwe chamstwo. Cóż, są tacy, którym się wydaje, że po nieznajomych można jeździć do woli, bo to przecież nie ludzie, tylko nieznajomi. Trudno, tak bywa, jak kogoś matka nie wychowała.
                            • kawka74 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:30
                              Pytanie zasadnicze, czy o wszystkie dzieci pani sprzedawczyni tak dba i reguluje im dopływ kalorii? Szczerze wątpię.
                              To tak, jak z komentowaniem klientów KFC albo innej jadłodajni tego pokroju: mimo że wszyscy wpieprzają równo ten sam szit, oberwie się niemal wyłącznie tym z nadwagą i otyłym.
                              • lady-z-gaga Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:17
                                To tak, jak z alkoholem - obrywa się tym, ktorzy go nadużywają, a nie tym, co okazjonalnie wypijają drinka smile
                                • kawka74 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 16:04
                                  Odniosłam się głównie do teorii, jakoby "upadałby argument, że reakcja pani była dyskryminacją grubaski, i że tusza dziewczynki nie miała tutaj znaczenia, a dla każdego dziecka 3 kaloryczne i niezdrowe przekąski dziennie są niewskazane". I dlatego pytam, czy o każdego pani ekspedientka tak się troszczy. Chciałabym zobaczyć, jak sprzedawczyni odmawia grubej kobiecie czekolady. Albo nie chce sprzedać alkoholu facetowi, który jest co prawda trzeźwy, ale już dwa razy dzisiaj kupował wino. Nie zrobi tego nie dlatego, że dorośli sami wiedzą, czego chcą i odpowiadają za swoje czyny (nałogowcy przecież działają na automacie i wola ma tu niewielki udział), tylko dlatego, że będzie się bała awantury, skargi i zwolnienia z pracy. W tym wypadku uznała, że może być niegrzeczna i może zarządzać cudzą kasą, wagą i żołądkiem, nie mając pojęcia o tym, czy dziewczynka ma nadwagę, jaką, jaki prowadzi tryb życia, co i kiedy wolno jej jeść. Ot, postanowiła nagle wychować kompletnie obce dziecko odmawiając mu sprzedaży lodów i każąc przyjść z matką. Normalnie jakby jej dzieciak szybę wybił - absurdalna sytuacja.
                                  • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 17:08
                                    kawka74 napisała:

                                    > I dlatego pytam, czy o każdego pani ekspedientka tak się troszczy. Chciałabym
                                    > zobaczyć, jak sprzedawczyni odmawia grubej kobiecie czekolady. Albo nie chce sp

                                    Gruba baba jest problemem grubej baby, bo ona sama się sobą zajmuje. Dzieckiem opiekują się dorośli i to jest normalne i prawidłowe, że zwracają uwagę na nieprawidłowości, nawet jeżeli nie są spokrewnieni. A nawet jeżeli nie są znajomi, chociaż wbrew mokrym fantazjom tutejszych kowbojek znieczulicy prawdopodobnie sprzedawczyni to dziecko znała.
                                  • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 17:35
                                    Dokładnie. Nie ma "kciuk w górę"? sad Bo bym dała... smile
    • chicarica Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 10:36
      Uroki klauzuli sumienia.
    • mika_p Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:14
      Jest jeszcze jedna opcja: sprzedawczyni mogla się obawiać, że dziewczynka wymusza haracze na jeszcze młodszych dzieciach i dlatego dysponuje taka gotowką, żeby 3x dziennie kupić sobie coś slodkiego.
    • alpepe Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:17
      bardzo ładnie ta pani zareagowała. A swoją drogą, biedne dziecko, choć sprzedawczyni przejęła się jej losem i lodem.
    • lauren6 Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:33
      Sprzedawczyni to wredna sucz, która upokorzyła dziecko na oczach innych klientów. Ciekawe czy równie chętnie otwiera mordę gdy widzi rosłego chłopa zamiast 10 letniej dziewuszki?

      Bardzo dobrze postąpiłaś.
      • wioskowy_glupek Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 11:58
        Tego nie wiesz, może miała uzgodnione z rodzicami dziecka że młodej nie można sprzedawać słodyczy
        • vi_san Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:32
          Gdyby było takie uzgodnienie - to nie padłoby "przyjdź z matką". Skoro padło - sprzedawczyni na własną rękę podjęła akcję edukacyjno - wychowawczą. Do tego w sposób mocno chamski.
          • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:43
            Mogła z matką uzgodnić "Słuchaj, jakby moja przyszła i kupowała więcej niż dwa lody powiedz jej, że nie sprzedasz i żeby przyszła ze mną".
      • kaz_nodzieja Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 14:49
        Wprost przeciwnie, jedna z nielicznych empatycznych osób w dodatku mająca w dzisiejszych czasach odmówić czegoś współczesnemu dzieciakowi. Gdyby zależało jej tylko na zysku to bez mrugnięcia okiem sprzedałaby dzieciakowi 10 batona i 4 coca colę bo dla małego sklepu każdy klient jest na wagę złota.
      • taki-sobie-nick Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 23:36
        lauren6 napisała:

        > Sprzedawczyni to wredna(...)

        O, widzę, że pani z matek typu "Moje dziecko idzie po chodniku, rozwijajcie czerwony dywan i walcie z armat!"
    • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:19
      Byłabym wdzięczna, gdyby odmówiła mojemu dziecku w takiej sytuacji. Powiedziała 'przyjdź z matką', więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby matka przyszła i dała dziecku przepustkę na wyżeranie słodyczy do wypęku. Tak jak ktoś napisał wcześniej - żaden handlowiec przy zdrowych zmysłach nie pozbawi się możliwości zarobku, wolałabym, żeby moje dziecko miało do czynienia z takim sprzedawcą, niż takim, który sprzedałby dziecku pół sklepiku bez mrugnięcia okiem. \
      Ciekawa jestem co pani odpowiedziała joli.
      • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:22
        Nad zapędami dziecka powinien rodzic zapanować i wychowywać je tak, aby nie wykupiło połowy sklepu. Rodzic jest od tego, a nie sprzedawca w sklepie.
        Może równie dobrze trzeba zacząć odmawiać sprzedawania dorosłym napojów energetycznych bo przecież powszechnie wiadomo, że nie są zdrowe.
        • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:26
          Powinien. Ale może ma w dupie albo nie ma pojęcia.
          • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:29

            elle-hivernale napisała:

            > Powinien. Ale może ma w dupie albo nie ma pojęcia.

            A na jakiej podstawie powinien?
            • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:32
              yyyyy...
              Odnosiłam się do tego zdania: Nad zapędami dziecka powinien rodzic zapanować i wychowywać je tak, aby nie wykupiło połowy sklepu.
              Ja mam ci tłumaczyć dlaczego tak napisałaś, czy jak? big_grin
              • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:33
                Myślałam, że do energetyków się odniosłaś smile
                • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:35
                  Nie, sprzedaż dorosłym to inna bajka, nie widzę analogii. Chociaż, jak na wakacjach przyszłam do kiosku po trzecią paczkę fajek tego samego dnia, a jeszcze się nawet wieczór dobrze nie zaczął, to mnie dziadek sklepikarz pogonił, a dorosła byłam, osiemnaście skończone suspicious
                  • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:38
                    Oj jakby na mnie trafiło to dziadek miałby przechlapane.
                    • elle-hivernale Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:40
                      Aha.
                    • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 15:45
                      aurinko napisała:

                      > Oj jakby na mnie trafiło to dziadek miałby przechlapane.

                      Kozak w necie...
                      • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 17:25
                        I tu się mylisz, i to bardzo.
                        • miliwati Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 25.05.16, 15:45
                          aurinko napisała:

                          > I tu się mylisz, i to bardzo.

                          Ach, rozumiem.

                          ...york w świecie.
                          • aurinko Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 25.05.16, 15:55
                            Z uporem maniaka udowadniasz, że guzik wiesz smile
    • edelstein Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 12:30
      Brawo dla sprzedawczyni.Szkoda,ze tak malo osob przyjmuje sie cudzymi dziecmi.
      Nie wiem co obrazliwego jest w stwierdzenie Faktu,ze dziecko zjadlo juz 2lody i trzeciego nie dostanie. Moj syn musialaby byc w kolko obrazonybig_grin
    • nowi-jka Re: Odmowila sprzedazy loda dziecku. 24.05.16, 13:09
      kurde nieby co ją to interesuje, a z drugiej strony gdyby się jednak rodzic pofatygował i potwierdził ze za jego zgodą to by przeciez nic wielkeigo si enie stało, a moze sprzedawczyni wie ze dziewczynka na diecie... no i tyle si eteraz mówi o krauzuli sumienia, w sumie to chyba brawo ze miała odwage zwrocic uwagę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka