enia17
24.05.16, 22:40
Hej tak tylko napisze
8 lat razem - dwojka dzieci ,kredyt
Oboje niespelnieni i nieszczesliwi
Maz nerwowy,obrazalski i czepliwy a ja humorzasta itd
Czesto sa.ciche dnie tygodnie - pamietam jak kiedys jeszcze plakalam,teraz juz nie placze.
Nic razem nie robimy bo nie lubimy razem spedzac czasu.spimy osobno. Najgorsze sa weekendy,dlugie weekendy i swieta - nienawidze. Od rana juz jest kwas. Wstaje wku...ony.
Wiem ze to wszystko odbija sie na dzieciach zwlaszcza 6 letni syn juz duzo rozumie
Nie wiem co mam robic. Nie dam rady sama utrzymac sie z dziecmi. Nie mam zadnej pomocy od rodziny- ze tak powiem pcham ten wozek sama.
Zyje w poczuciu ze ponosze konsekwencje wlasnych wyborow.ale czuje ze umieram w srodku.