Dodaj do ulubionych

Nieszczesliwa w zwiazku

24.05.16, 22:40
Hej tak tylko napisze
8 lat razem - dwojka dzieci ,kredyt
Oboje niespelnieni i nieszczesliwi
Maz nerwowy,obrazalski i czepliwy a ja humorzasta itd
Czesto sa.ciche dnie tygodnie - pamietam jak kiedys jeszcze plakalam,teraz juz nie placze.
Nic razem nie robimy bo nie lubimy razem spedzac czasu.spimy osobno. Najgorsze sa weekendy,dlugie weekendy i swieta - nienawidze. Od rana juz jest kwas. Wstaje wku...ony.
Wiem ze to wszystko odbija sie na dzieciach zwlaszcza 6 letni syn juz duzo rozumie
Nie wiem co mam robic. Nie dam rady sama utrzymac sie z dziecmi. Nie mam zadnej pomocy od rodziny- ze tak powiem pcham ten wozek sama.
Zyje w poczuciu ze ponosze konsekwencje wlasnych wyborow.ale czuje ze umieram w srodku.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Nieszczesliwa w zwiazku 24.05.16, 23:07
      no dobrze, ale alimentów naprawdę nie dostaniesz na dzieci?
      • rosapulchra-0 Re: Nieszczesliwa w zwiazku 24.05.16, 23:10
        Alimenty załatwią sprawę?
        • enia17 Re: Nieszczesliwa w zwiazku 24.05.16, 23:17
          Alimenty cytuje - bedziesz musiala wywalczyc w sadzie.
          Tak powiedzial mi kiedys.
          Nie dam rady sama wynajac czegos
          Ogolnie sytuacja jest beznadziejna
          • jola-kotka Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 00:39
            Czyli pan sory totalny burak. Tym co gada sie nie przejmuj on cie straszy,gra na twoich emocjach. To wywalczysz w sadzie sie odpowiada. Kochasz go,chcesz to ratowac,chcesz zeby bylo ok czy zdecydowalas ze koniec i chcesz rozwodu?
          • cauliflowerpl Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 07:56
            No co za kawal ch*ja.
            Ja nie wiem, co sie z tymi facetami dzieje.
            Wkurzylam sie.
          • kropkacom Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 08:19
            No to widzę już porozmawialiście tongue_out

            Jeśli dzieci miałyby zostać z tobą to chyba powinno mu zależeć aby nie spały pod mostem. Piszesz zresztą o kredycie więc może jakieś mieszkanie jest. Tak? Czemu to ty masz się wyprowadzić?
          • daszutka Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 10:27
            Odpowiadasz nie mój drogi Ty wywalczysz, jesteś dobrym ojcem dzieci zostaną z Tobą tongue_out
        • alpepe Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 07:48
          tak, załatwią, ona zarabia za mało, by utrzymać się i dzieci, ale z alimentami powinna już dać radę.
          • butch_cassidy Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 10:13
            Przepraszam za realizm, ale na alimenty jako na 100% pewne źródło dochodu to chyba liczyć nie można. Jak sąd je wyznaczy, to dopiero połowa sukcesu. Pan jeszcze musi płacić. Bo jak polskie państwo traktuje dłużników alimentacyjnych to wiadomo - raczej się nimi, ich exiami i ich dziećmi nie przejmuje.
            • misterni Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 11:23
              Facet pracuje, więc łatwo będzie można alimenty ściągnąć.
              • zjadaczbigosu Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 11:48
                misterni napisała:

                > Facet pracuje, więc łatwo będzie można alimenty ściągnąć.

                Faceci mają przekichane, musza płacić na nie swoje dzieci.

                "jestem w 3cim mcu ciazy i rozstalam sie
                z ojcem dziecka."
                forum.gazeta.pl/forum/w,16,91993245,91993245,jestem_w_3cim_mcu_ciazy_i_rozstalam_sie.html
              • edelstein Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 12:11
                Czesto panowie zaraz po ogloszeniu wyroku staja sie trwale i wytrwale bezrobotni
                • butch_cassidy Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 12:26
                  Otóż to.
            • zjadaczbigosu Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 11:57
              butch_cassidy napisała:
              Pan jeszc
              > ze musi płacić. Bo jak polskie państwo traktuje dłużników alimentacyjnych to wi
              > adomo

              Nie ma pewności że pani mieszka w Polsce.
              I jeszcze dwa lata temu nie była mężatką. Ale przedsiębiorczą i zaradną była.

              Nie jestesmy malzenstwem
              Za pare dni lece donPolski z dziecmi na dwa tyg wyjazd wykupiony juz b dawno
              Mam troche oszczednosci , znam biegle jezyk, mam duzo dosc w pracy itd jestem dosc przedsiebiorcza i zaradna

              forum.gazeta.pl/forum/w,567,150219542,150219542,spakowal_sie.html#p150220641
    • zuleyka.z.talgaru Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 06:57
      Jeśli już nie masz ochoty rozwodzić się dla siebie, to zrób to dla dzieci. Nie wiem po co chcesz im robić piekło na ziemi.
      Alimenty ustala sąd - więc buraka się nie musisz bać.
    • anorektycznazdzira Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 07:07
      Ale pracował ktoś nad tym związkiem, czy tylko tak patrzyliście jak leci w dół?
      Czy są jakieś obiektywne przyczyny takiego stanu, na przykład stało się coś, co się nie odstanie i już nie da się funkcjonować z tą osobą?
      Bo jeśli nie, tylko "życie Was przytłacza" to weźcie się w garść, terapia- chociaż spróbować- wszystkie związki mają kryzysy, nie zawsze jest łatwo. Czasem trzeba spróbować się pozbierać i zmienić ten stan, który jest, bo nigdy nie będzie się miało dobrego związku, ideały nie czekają wielkim tłumem za każdym rogiem. Może trzeba spróbować inaczej?
    • kropkacom Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 08:10
      Zakładam, że kiedyś było inaczej, tak? Porozmawiaj z mężem, czy partnerem. W tej rozmowie, którą przeprowadzicie, zastanówcie się gdzie wam się drogi rozeszły. Cichymi dniami nic nie zwojujesz. On też nie. Nie płaczesz, bo już przywykłaś. Teraz cie trochę uwiera i już nie myślisz o niczym innym niż o rozstaniu. Do tego prowadzą ciche dni. Na moje. Wracając do sedna - bez rozmowy się nie obędzie.
      • kropkacom Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 08:14
        I żeby nie było, szanuje rozwody big_grin Jednak związek i dzieci do czegoś was obojga zobowiązują. No chyba, że jest przemoc. Wtedy strona poszkodowana ma pełne prawo odejść i nie tłumaczyć. No chyba, że w sądzie.
    • zjadaczbigosu Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 11:12
      enia17 napisała:
      ja humorzasta itd
      > pamietam jak kiedys jeszcze plakalam,teraz juz
      > nie placze.

      Kiedyś wpadałaś w szał, teraz już nie wpadasz?

      biore codziennie od jakichs 2 tyg a wczoraj znowu wpadlam w szal, w
      sumie przez glupote ale jednak szal.
      nie ma dla mnie ratunku, doslownie tylko se w leb strzelic.

      forum.gazeta.pl/forum/w,35861,114989303,114989303,omega_3_nic_nie_pomaga.html?p=114989303
      • helka.z.porcelany Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 11:44
        "Wpadanie w szał" może różnie wyglądać. Ja tam se trzasnę drzwiami od szafki, biorę się za szmatę, burknę na jedno czy drugie i mi szał przechodzi. Gdybym nie wpadała, to bym miała bałagan.
        • edelstein Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 12:12
          Pieknebig_grin
    • kruche_ciacho enia 25.05.16, 12:25
      od kilku lat piszesz o tym samym, najpierw na BSWM teraz tu
      pewnie ze jak Ci pomaga to pisz - ale raczej widac ze nie pomaga bo sie nie zmmiania nic ani praktycznie ani w Twojej glowie
      wyglada to tak ze tkwisz w jakims marazmie i absolutnie nie podejmiesz zadnego kroku BO SIE NIE DA, bo nie dam sobie rady, bo nie dostane alimentow, bo ....

      A potem przychodzi wieczor i siadasz przy kopie i piszesz na forum bo masz dolek.

      Dopoki nie zadecydujesz ze "dzialasz" (cokolwiek, jakiekolwiek kroki do usamodzielnienia sie) to bedziesz sie bujala na tej hustawce.

      Ps. To u Ciebie byla ta historia ze zdrada?
    • asia_i_p Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 13:17
      Spróbuj trochę zmienić sposób myślenia. Nie "nie dam rady sama utrzymać się z dziećmi" tylko "co mogę zrobić, żeby sama się utrzymać z dziećmi". Każda z osób, która sobie finansowo radzi, kiedyś sobie finansowo nie radziła, nawet Bill Gates był kiedyś na utrzymaniu rodziców wink .
      Ja prawie zawsze jestem za ratowaniem związku, ale tkwienie ze sobą z przyczyn finansowych to nie jest ratowanie związku, to jest podtrzymywanie permanentnej agonii związku. W sumie przeszkadza nawet ewentualnemu ratowaniu związku, bo ty nie masz szansy się dobrze rozpatrzeć, czy chcesz z mężem być, skoro jesteś zafiksowana na myśleniu, że z nim być musisz. Nie nastawiaj się na czarne myślenie czego nie możesz, skup się na tym, czego minimum potrzebujesz, żeby ci było dobrze i jak możesz to uzyskać.
    • agnieszka77_11 Re: Nieszczesliwa w zwiazku 25.05.16, 18:04
      Enia, pracujesz czy jesteś na utrzymaniu męża?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka