iziula1
31.05.16, 07:51
Słucham ministra Radziwiła w TVN. Z jego słów wyłania się obraz pielęgniarek żądających prawie 4 tys podwyżki, zarobki mają bajońskie bo 3/4 społeczeństwa im zazdrości. Dodatkowo mali, najciężej chorzy pacjenci przez strajk ucierpieli, obowiązki pielęgniarek musieli przejać inni . Naraziły na szwank zdrowie i życie cięzko chorych dzieci mimo,że dzieci zostały przeniesione.
Nie reagował na fakty prowadzącego,że zarobki z nadgodzinami to netto kwota 2,3 lub 2,5 tys. Z nadgodzinami. Podwyżka im się nie należy. Pazerne i roszczeniowe. Taki obraz wyłania się ze słów ministra.
Pamiętacie w zeszłym roku, styczeń 2015 strajk lekarzy rodzinnych. Zamknięte gabinety lekarskie. Dotkneło to wszystkich pacjentów. Każdy "pocałował" klamkę.
Pamiętacie to oburzenie PISu, stosy na których chciano żywcem palić Arłukowicza?
Tu mamy CZD , najlepszą i chyba jedyną tak wyspecjalizowaną placówke w Polsce. Wymagającą wyspecjalizowanego peronelu. I 2,5 tys z nadgodzinami dla pielęgniarki ...