Dodaj do ulubionych

kolega z pracy

    • kira02 Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:20
      Nie bądź głupia. Chcesz rozwalić rodzinę, córkę i męża skrzywdzić? Życie sobie skomplikować? Za dobrze masz, że musisz to zepsuć? Chcesz narobić sobie smrodu w miejscu pracy? Oszalałaś, kobieto? Chcica chcic, ale rozum do czegoś służy.
    • anorektycznazdzira Re: kolega z pracy 02.06.16, 21:26
      Przepraszam za techniczne pytanie, ale: ile czasu już masz tę "chcicę" oraz jak często jesteś narażona na kontakt służbowy z obiektem?
    • mary_lu Re: kolega z pracy 02.06.16, 22:03
      No straszny problem. Prześlijcie się ze sobą jak jest okazja, niby jak miałoby to się wydać.
      • mary_lu Re: kolega z pracy 02.06.16, 22:09
        *prześpijcie, mam jakąś cnotliwą autokorektę w tablecie big_grin
    • klamkas Re: kolega z pracy 02.06.16, 22:24
      Wy tak serio z tym - "skonsumuj, to ci się poprawi i nikt na tym nie straci"? Serio, serio? Nie jestem pruderyjna (chyba), ale jak zdrada małżeńska, bo "seks już nie taki jak na początku", a kolega kręci nie mieści mi się w głowie. O seks można zadbać, a kolegę sobie obrzydzić, albo się odstosunkować (wiem co mówię, mam taką pracę, że często bywam w delegacji, dystansu do "partnera" zawodowego można się nauczyć, jeśli się chce).

      Serio radzicie skonsumować?!
      • klamkas Re: kolega z pracy 02.06.16, 22:24
        *ale jednak
        • 3-mamuska Re: kolega z pracy 02.06.16, 22:34
          Nie ma konsumować, ma sie zastanowić co starcu jak sie wyda i co zyska jest sie z nim prześpi.
          Sama musi zrobic bilans juz sama wie ze to bez sensu...
    • kkalipso Re: kolega z pracy 02.06.16, 23:30
      Pewnie ma z ciebie niezły ubaw a każdą nową bez względu na atrakcyjność z chęcią przypadkiem by dotykał, co z różnica ty czy inna liczy się świeży towar, jemu o bzykanie też chodzi.
    • obrus_w_paski Re: kolega z pracy 02.06.16, 23:32
      Życie to bitch i to najcześciej kobiety tracą ja biurowych romansach. Akurat u mnie w biurze kilka romansów skończyło sie małżeństwem (tylko jedna para musiała sie rozwieść, zeby ponownie poślubić, reszta samotna badz z partnerami). W pozostałych to kobieta miała przerabane. Jedna musiała odejść (poprzednia fabryka), p reszcie do teraz co niektórzy gadają, opowiadają... Jedna dziewcyzna juz dawno odeszła z naszej firmy a do teraz sie mowi "a pamiętasz te dziewczynę co sie przespała z x?"

      Jaki z tego wniosek? MoZe tez skończycie jako małżeństwo ?tongue_out
    • mamusia1999 Re: kolega z pracy 02.06.16, 23:53
      na odtrutkę pofantazjuj o tym, że kolega może być absolutnie niekumaty co do meritum sprawy wink zostanie niesmak i poczucie winy. wykończysz się nawet jeśli kolega będzie dyskretny.

    • mynia_pynia Re: kolega z pracy 03.06.16, 00:18
      Właśnie mi bokiem wychodzi takie zauroczenie się, nic nie było, tylko zbytnia piufałość i szczerość z mojej strony. Myślałam że trafiłam na fajnego człowieka a zawiodłam się, najbardziej na sobie... siedzę i rzygać mi się chce.
      • swiezynka77 Re: kolega z pracy 03.06.16, 12:46
        a co się stało? napisz, może będzie to przestrogą dla mnie :-x
    • jowita771 Re: kolega z pracy 03.06.16, 06:48
      > nie warto ryzykować spokoju i szczęścia
      > córki, bo gdyby mój mąż się dowiedział, to rozstanie byłoby murowane, a córka g
      > o uwielbia.

      Zakładasz z góry, że córka w razie rozstania zostanie z Tobą. A mąż nie chciałby, żeby dziecko było z nim? Bo może, skoro rozstanie nastąpiłoby z Twojego powodu, byłoby to nawet bardziej w porządku? To nie jest niemożliwe. Warto?
    • yoma Re: kolega z pracy 03.06.16, 12:13
      Kolega z pracy? Stare studenckie przysłowie mówi: nie bierz dupy z własnej grupy, i dobrze mówi.
    • kozica111 Re: kolega z pracy 03.06.16, 12:42
      Poza wszystkim co napisały dziewczyny powyżej jest jeszcze kwestia "chcicy" pana, to ze mu sie podobasz czy tez uważasz że się mu podobasz nie oznacza że po 1 tak jest naprawdę, po 2 nawet jeśli tak jest, może nie chcieć ryzykować i dostaniesz kosza, po 3 może chcieć zaryzykować ale skończy sie na jednym numerku po którym zacznie cie unikać i będziesz miała doła, poczucie mega dyskomfortu i obciachowa sytuacje w pracy plus stres że to wyjdzie i dostaniesz określona ksywkę miedzy pracownikami.
      • 1matka-polka Re: kolega z pracy 03.06.16, 23:46
        A pan tez dostanie jakąś ksywkę?
    • mamusia1999 Re: kolega z pracy 03.06.16, 15:27
      bierz po uwagę ze twoja chcica używa potencjalnej przyjemności jako wabika, tak na prawdę ma na celu wyłącznie dywersyfikację genetyczna gatunku. nie daj się jej wpuścić w maliny, dzięki opatrzności mamy oprócz instynktów również rozum.

      tak, seks w długim związku się zmienia. ciesz się ze skarbu, który masz, ciesz się że zdążyłaś dorobić się przyjaźni zanim przeznaczenie biologiczne ciebie/partnera wpuscilo w maliny.

      a tak poza tym, to takie zauroczenia mają wszelkie cechy natrectwa, wiec tak je traktuj. zatrzymuj kino w głowie zanim się rozkręci. walnij pięścią w stół, tupnij " koniec, basta, nie dam się zwariowac"
      albo wyobraź sobie to natrectwo jako odrażające osobnika i daj mu popalić, zelzyj, opluj, pobij i skop. pomga.

      wiosną takie rzeczy się chyba częściej zdarzają wink
      • 1matka-polka Re: kolega z pracy 03.06.16, 23:45
        Bardzo przygnębiające wrażenie wywarł na mnie ten post, ciągłe odmawianie, ciągła walka. Wieczna frustracja, gdzie ona znajduje ujście?
    • anty_nick Re: kolega z pracy 04.06.16, 07:46
      Jesteś głupia i masz sie uspokoić tongue_out

      a tak na poważnie...Moja znajoma dokładnie rok temu tak samo zaczynała. Ale ona faktycznie jest głupia tongue_out
      Zmieniła pracę i trafiła jak mówiła "do nieba" 98% załogi to faceci.
      I najpierw były pracownicze wyjścia na piwko czy co tam. A potem sie okazało,że z jednym z kolegów jest bliżej.
      Jakie żałosne było jej zachowanie jak sie wydało, to szkoda czasu na pisanie tego.
      Spieniczyła małżeństwo z facetem , który ją kochał, dzieci sie podzieliły, bo córka to ok 17latka stoi za mamą, a syn 10latek za tatą. Beznadziejna sprawa.
      Pomyśl tylko,że dla kilku minut przyjemnego seksu możesz zniszczyć całe swoje życie.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka