towcalenieja
02.06.16, 09:47
Potrzebuję ematkowego walnięcia w łeb. Pilnie. Nick tylko na potrzeby wątku, oczywiście.
Mam męża i kilkuletnią córkę, chciane i planowane. Relacja z mężem jest poprawna, ale emocje z mojej strony uleciały już dawno. Sex jest regularny i techniczne poprawny, ale ponieważ emocji brak, to nie satysfakcjonuje mnie tak jak powinien.
Niedawno zmieniłam pracę. I kogoś poznałam. Podobam mu się, a okazja trafiłaby się bez problemu, bo jeździmy razem w kilkudniowe delegacje. Męczę się od jakiegoś czasu, jak mnie przypadkiem dotknie, to czuję większe emocje, niż po stosunku z mężem.
Takie coś zdarzyło mi się już parę razy w życiu, zobaczyłam faceta i wiedziałam, że tego muszę mieć. I dostawałam. Tylko, że wtedy nie miałam ani męża, ani dziecka i takie wybuchy namiętności przechodziły w po jakimś czasie, a zostawały miłe wspomnienia.
Przetłumaczcie mi, że w imię chcicy, która mi przejdzie (zawsze kRwa przechodziła, tylko tym razem coś to długo trwa) nie warto ryzykować spokoju i szczęścia córki, bo gdyby mój mąż się dowiedział, to rozstanie byłoby murowane, a córka go uwielbia. Powiedzcie, że głupia jestem i mam się uspokoić.