Dodaj do ulubionych

kolega z pracy

02.06.16, 09:47
Potrzebuję ematkowego walnięcia w łeb. Pilnie. Nick tylko na potrzeby wątku, oczywiście.
Mam męża i kilkuletnią córkę, chciane i planowane. Relacja z mężem jest poprawna, ale emocje z mojej strony uleciały już dawno. Sex jest regularny i techniczne poprawny, ale ponieważ emocji brak, to nie satysfakcjonuje mnie tak jak powinien.
Niedawno zmieniłam pracę. I kogoś poznałam. Podobam mu się, a okazja trafiłaby się bez problemu, bo jeździmy razem w kilkudniowe delegacje. Męczę się od jakiegoś czasu, jak mnie przypadkiem dotknie, to czuję większe emocje, niż po stosunku z mężem.
Takie coś zdarzyło mi się już parę razy w życiu, zobaczyłam faceta i wiedziałam, że tego muszę mieć. I dostawałam. Tylko, że wtedy nie miałam ani męża, ani dziecka i takie wybuchy namiętności przechodziły w po jakimś czasie, a zostawały miłe wspomnienia.
Przetłumaczcie mi, że w imię chcicy, która mi przejdzie (zawsze kRwa przechodziła, tylko tym razem coś to długo trwa) nie warto ryzykować spokoju i szczęścia córki, bo gdyby mój mąż się dowiedział, to rozstanie byłoby murowane, a córka go uwielbia. Powiedzcie, że głupia jestem i mam się uspokoić.
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: kolega z pracy 02.06.16, 09:51
      stań się na chwilę sobą starszą o 20 lat i oceń to z tamtej, przyszłej perspektywy
      zapewniam Cię, jako starsza babka, że wszystkie moje dawne gwałtowne chcice wspominam z politowaniem i zażenowaniem
      gdybym z powodu takiego incydentu rozwaliła sobie życie rodzinne, miałabym poczucie totalnej klęski
    • isa1001 Re: kolega z pracy 02.06.16, 09:53
      Usiądź, zrelaksuj się i wyobraź sobie, co się stanie, jeśli ulegniesz tej chcicy. Ale tak mega realistycznie i ze szczegółami. Wariant hardcorowy. A potem odpowiedz sobie na pytanie, czy warto? Może lepiej zadbać o urozmaicenie seksu z mężem zamiast w imię tego urozmaicenia z kolega z pracy rozwalać sobie dotychczasowe życie?
    • solaris31 Re: kolega z pracy 02.06.16, 09:53
      jesteś głupia i masz sie uspokoić.

      w każdym związku, nawet udanym, bywają okresy trudniejsze, bardziej nudne, mniej euforyczne - ale czy to jest powodem do skoku w bok? gonisz za czymś, czego tak naprawdę nie znasz, za przygodą, jedną fajną chwilą - ale co potem? sama wiesz, jakie moga być konsekwencje, i jakie zapewne będą. tymczasem zachowujesz się jak dziecko, które chce mieć kolejną zabawkę, i jak ją już dostanie, chwilę się pobawi i rzuci ją w kąt. a na drugi dzien chce nową.

      my to możemy wiele mówić, i jechać po Tobie jak po łysej kobyle - tylko co to da? to Ty sama musisz decyzję podjąc, z pełnymi jej konsekwencjami dla obu stron. a tak naprawdę dla wszystkich trzech.
    • triss_merigold6 Re: kolega z pracy 02.06.16, 09:55
      Nie masz gwarancji dyskrecji kolegi.
      • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 09:58
        I to jest konkretna odpowiedź big_grin
      • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:06
        Mam, jego żona pracuje w tej samej firmie, w innym dziale. Fajnie się urządziłam, nie.
        • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:12
          Fajny masz styl, czuć że nie twój wink
          • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:26
            I o to chodziło big_grin
        • owmordke Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:51
          W podobnej sytuacji moj "kolega" chcial zeby jego zona sie dowiedziala. Prowadzil z nia (nie wiem czy swiadomie) jakas dziwna psychiczna sado-maso gre w ktorej oboje nawzajem sie ranili, klocili, rozstawali i wracali do siebie. Anyway spieprzylam sobie zarowno zycie zawodowe jaki i prywatne. Nie polecam. Musialam zaczac wszystko od nowa.
          • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:53
            O, dziękuję.
            • owmordke Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:05
              Prosze. To jeszcze dodam ze po paru latach zycie prywatne sobie odbudowalam (z kims innym, gdzie indziej, w stylu deus ex machina), natomiast zycia zawodowego nie mam. Niesmak czuje nadal.
        • jowita771 Re: kolega z pracy 03.06.16, 06:51
          > Mam, jego żona pracuje w tej samej firmie, w innym dziale. Fajnie się urządziła
          > m, nie.

          Nie masz. Może kolegę dopadną wyrzuty sumienia i wyzna wszystko zonie, bo uzna, że tak będzie bardziej uczciwie. Albo pochwali się koledze przy kielichu.
    • najma78 Re: kolega z pracy 02.06.16, 09:58
      Ah te ematkowe pelne namietnosci i goracych uczuc nawet po 30 latach plus malzenstwa big_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:39
        no przeciez właśnie pisze że jednak nie.
        • najma78 Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:12
          No ale to pod zmienionym nickiem, a gdyby pojawil sie watek o tym jak cudowne i pelne namietnksci zwiazki maja ematki po latch to by pisala ze cud miod u niej. A seks,wow.
          • triismegistos Re: kolega z pracy 02.06.16, 23:35
            A skąd takie założenie, że akurat ona by tak pisała?
    • najma78 Re: kolega z pracy 02.06.16, 09:59
      Bzyknij sie, jesko bedzie fajnie to kontynuuj az ci sie znudzi. Po co sie meczyc. big_grin
    • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:01
      Mam wrażenie, że to kolejny wątek na zamówienie.
      • lady-z-gaga Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:05
        dokładnie to przyszło mi do głowy, niestety najpierw impulsywnie odpisałam
        • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:08
          Chciałabym, ludzie serio miewają takie problemy. Lady-z-gaga, za Twoją odpowiedź bardzo dziękuję.
          • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:11
            To, że ludzie mają takie problemy jest oczywiste, natomiast, sposób w jakim o tym piszesz i fakt, że parę takich wątków było w ostatnim czasie, i ja mam na przykład ich przesyt, wskazuje na to, że jesteś trollem big_grin
    • lauren6 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:07
      > nie warto ryzykować spokoju i szczęścia córki, bo gdyby mój mąż się dowiedział, to rozstanie byłoby murowane, a córka go uwielbia

      Kompletnie nie rozumiem dlaczego założyłaś, że po rozwodzie wyłącznie z twojej winy dziecko zostałoby przy tobie, a nie z mężem. Sama piszesz, że córka ma silną więź z ojcem, a to ty rozwaliłabyś jej rodzinę. Choćby zwykła ludzka przyzwoitość wymagałaby żebyś to ty wyprowadziła się w takiej sytuacji z domu, a nie mąż. Gdybym była na miejscu twojego męża wyegzekwowałabym to.

      Zastanów się czy jesteś zwierzęciem, które z powodu chuci zamierza wszystko stracić. Kup sobie wibrator i pofantazjuj o koledze.
      • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:16
        Nic nie założyłam, niezależnie od tego z kim by została, miałaby rozwalone życie. I tak, mąż walczyłby o to żeby zostałą z nim. Ja też, córka ma równie silną więź ze mną. Dom jest mój, przedmałżeński, jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie.
        • gama2003 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:30
          Czyli plan jest taki - w razie W mąż dostanie najmocniej w d...ę. Ty byś rodzinę rozwaliła, ale zmieniła tylko właściciela spodni. Reszta bez zmian. Dla Ciebie. Mąż i córeczka zapłacą za uniesienia mamusi. Luzik.
    • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:09
      > Relacja z mężem jest poprawn
      > a, ale emocje z mojej strony uleciały już dawno. Sex jest regularny i techniczn
      > e poprawny, ale ponieważ emocji brak, to nie satysfakcjonuje mnie tak jak powin
      > ien.

      Małżonek jest tego swiadom, czy udajesz orgazmy?
      • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:13
        Orgazmy można mieć i niesatysfakcjonujące suspicious
        • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:18
          Ja je nazywam "wymęczone" wink
      • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:17
        Zgadnij big_grin
        • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:22
          Zgaduję.
          I nadziwić się nie mogę, że ludzie zamiast popracować nad usuniecem przyczyn, chcą sobie fundować dodatkowe komplikacje.
          • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:30
            Nie zgadłaś. Teraz jest ok, ale wiem że może być milion razy lepiej (zwłaszcza że jakiś czas temu z mężem właśnie tak było). Chyba że wiesz jak usunąć przyczynę, to się podziel, chętnie skorzystam.
            • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:33
              Znajdź nowego chłopa, to co było nigdy nie wraca big_grin Panta rei, choćby się tu zarzekały, że się rżną z rozkoszą do grobowej deski wink
              • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:36
                Tak przypuszczam. Czasem sobie myślę, ze powinnam dorobić córce rodzeństwo, z mężem oczywiście. Będę zmęczona, niewyspana i nieatrakcyjna, to nie będę myślała o głupotach.
                • lauren6 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:49
                  Tak, rozwal za kilka lat rodzinę dwójce dzieci.
            • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:39
              Jeśli pogodzisz sie z tym, że motyle w brzuchu zawsze zdychają z biegiem czasu, to będzie ci łatwiej zapanować nad poszukiwaniem niepotrzebnych wrażeń. Nie da się zyć na ciągłym haju. To znaczy da się, ale zazwyczaj krótko i boleśnie.
      • triss_merigold6 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:19
        Dlaczego zakładasz, że udaje? Samo wygenerowanie sobie orgazmu nie jest dowodem na satysfakcjonujący seks. To coś jak z masturbacją, niby orgazm jest, ale nie o to chodzi.
        • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:20
          Zgadzam się jak rzadko kiedy smile
        • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:25
          Udawanie orgazmów to raczej był pewien symbol. Zadziwia mnie brak poinformowania męża, że coś jest nie halo. Czyli bardziej udawanie przykładnego małżeństwa. Takie postepowanie jest kompletnie nieracjonalne i tylko pogarsza sprawę.
    • asiula1987 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:10
      jesli to tylko ma byc zaspakajanie chcicy to faktycznie nie warto. ale jesli twoj zwiazek sie wypalil a nowy partner mialby byc tym do konca zycia to moze warto poczekac jak sie rozwinie.
      • triss_merigold6 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:13
        Ale co ma się rozwinąć? Przecież ona tego gościa w ogóle nie zna.
      • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:21
        Ale nie chcę nowego partnera do końca życia. Napisałam wyraźnie co chcę.
        • kowalka33 Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:12
          A może pomysl trochę o jego żonie co ? Ja wiem ze to pewnie staroswieckie ale może trochę solidarności kobiecej i takiej starej zasady nie rób innemu tego co tobie niemiłe. Poza tym skąd wiesz co naprawdę myśli ten facet jak przyjdzie co do czego i nie pomyślałas ze.znudzona w malzenstwie możesz być nie tylko ty ale i twój mąż . I ciekawe o czym rozmyśla on ...
      • mozambique Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:23
        jaki partner ? jaki związek ?

        tu mowa o jednorazowym rżniątku , satysfakcjonującym in spe smile
    • swiezynka77 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:14
      jak ja Cię rozumiem... nie potrafię Ci poradzić. u mnie raczej mąż by się nie dowiedział a nawet jeśli, to pewnie by mi wybaczył bo zależy mu na mnie bardziej niż mi na nim. byłam już w sytuacji 'podbramkowej' i wystraszyłam się, nie poszłam na całość. ale teraz trochę tego żałuję sad pewnie gdyby się zdarzyła kolejna okazja to nie byłabym taka święta..
    • mamalgosia Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:22
      Myślę, że osoby na forum nie mają dokładnego oglądu całej twojej sytuacji i trudno zawyrokowac, co powinnaś zrobić. Zapytaj męża, on cię lepiej zna, zna też wszystkie za i przeciw i na pewno poradzi ci lepiej
      • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:22
        big_grin
      • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:25
        Tak, zapytam tak: Wiesz kochanie, mam ochotę przelecieć X, wiesz tego, co z nim ostatnio na delegacje jeżdżę, poznałeś do jak ostatnio podrzucałeś mnie pod firmę. Jak go przelecę, to pewnie mi przejedzie. Nie masz nic przeciwko, prawda kochanie?
        • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:29
          Ta odpowiedź jest taka nieforumowa...
          • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:31
            Ale dlaczego? Szczerość w związku to podstawa, c'nie?
            • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:37
              Nie.
            • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:40
              A spróbuj być szczera - wtedy pewnie poczujesz takie emocje, że niejeden macho by wymiękł big_grin
              • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:43
                Gdyby to tylko o moje emocje chodziło.
              • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:58
                Wreszcie się przyznałaś wink
                • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:16
                  Do czego?
            • lauren6 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:52
              A mąż na to: idź się bzykac kochana żono, ja od dawna fantazjuje o tej 20 letniej niuni od nas z recepcji. Ty się bzykniesz na delegacji, ja w tym czasie zaproszę Andżelę na kolacje ze śniadaniem. Paduje?
              • lauren6 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:53
                *pasuje
              • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:56
                Myślę, że byłaby to jedyna rozsądna odpowiedź z jego strony.
                • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:59
                  LOL
        • mamalgosia Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:30
          No. Bystra jesteśsmile
          • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:36
            Jak woda w klozecie.
      • wioskowy_glupek Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:03
        big_grinbig_grin
    • forumologin Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:26
      chcica trwa dlugo bo tym razem to zakazany owoc.
      a poza tym strzez sie precedesowtongue_out
    • daisy Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:27
      Powtórzę to, co ktoś już napisał: bzyknij się i po sprawie, o co te rozterki. Byle dyskretnie.
      A poza tym - z mężem jesteś tylko z powodu córki? Długo chcesz tak ciągnąć?
      • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:34
        A męża to ja kocham, tylko coraz bardziej traktuję go jak najlepszego przyjaciela. Problem jest na innym poziomie, że się tak wyrażę.
        • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:39
          Tak to już jest. Kawał okolicznościowy:
          Czym się różni seks małżeński od niemałżeńskiego?









          Tym czym polowanie od świniobicia.
        • daisy Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:41
          Aha, kochasz. Więc to jest odpowiedni punkt wyjścia do rozmyślań, niepotrzebne ci żadne porady z internetu. Kochaj i rób co chcesz. smile
          Miłość w małżeństwie to fala - teraz może macie dołek, a potem gdzieś w Ameryce Południowej motylek zamacha skrzydłami i wszystko się odmieni.
        • asiek_k Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:58
          Przejdzie ci. Każda żmija kiedyś mija.
          Trzeba przeczekać, ponapawac się tymi motylami i energię spożytkować np w sporcie.
        • kira02 Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:26
          "A męża to ja kocham" Kochasz go i chcesz mu nóż w plecy wbić? To się zastanów, czy kochasz, czy jednak to tylko przyzwyczajenie.
    • a.va Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:46
      Ale nie rozumiem, w czym problem - piszesz, że nie możesz się bzyknąć, bo jak mąż się dowie, to będzie katastrofa, a potem piszesz, że mąż się na pewno nie dowie.
      No to w czym jest problem? Jedyna przeszkoda, którą widzisz, nie istnieje, bzykaj się na zdrowie.
      • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:52
        Nie nie nie, dyskrecja kolegi nie gwarantuje mi wcale, że mąż się nie dowie.
        Widzę taki problem, że patrząc na chłodno to absolutnie nie warto. I potrzebuję żeby jeszcze ktoś mi to powiedział.
        • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:18
          No więc - patrząc na chłodno nie będziesz miec z tego bzykniecia zadnych długofalowych korzyści. Pomogłam?
          • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:20
            W życiu nie liczą się tylko długofalowe korzyści. Jest milion rzeczy, które ludzie robią i nie mają z tego żadnej korzyści oprócz np. upojenia, zatracenia, spełnienia wink
            • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:31
              Alez oczywiście, że liczą sie długofalowe korzysci. Inaczej wszyscy, którzy popełnili błędy pod wpływem nagłych ataków emocjonalnych zaćmień byliby najszczęsliwsi na świecie.
              • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:41
                Błędy - w twojej kulturze. Monogamia to tylko jeden z wielu znanych sposobów na życie.
                • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:06
                  Nie piszę o monogamii, tylko o impulsywnym działaniu. Po to człowiek ma mózg, żeby myslał. Ale widzę, że niektórzy wola uzywać wyłacznie prymitywnej wersji " czuję, więc natychmiast robię"
                  • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:12
                    A ja piszę o działaniu, które daje korzyści emocjonalne i daje poczucie spełnienia, natomiast nie ma z tego długofalowych korzyści. Jakie są korzyści z tygodniowego romansu na wakacjach (pisze o wolnej osobie). Jakie są korzyści z jazdy na karuzeli? Jakie są korzyści z oglądania zachodu słońca?
                    • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:20
                      Oglądanie zachodu słońca czy jazda na karuzeli (przyjmujac, że nie masz problemów żoładkowych) to zachowania nie wywołujace negatywnych skutków w otoczeniu i niekomplikujące życia, a zwłaszcza życia innych ludzi. Czyli rachunek zysków (chwilowa przyjemność) i strat (brak) wychodzi na plus.
                      • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:30
                        No i wracamy do monogamii. Dla ciebie jest to tożsame z porządnym, uczciwym życiem. Co by powiedział w tej sprawie jakiś Arab, lub Eskimoska, praktykująca poliandrię?
                        • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:34
                          Nie, nie wracamy do monogamii, bo negatywne skutki na życie innych może mieć wyprawa na K2, albo jedna wizyta w kasynie.

                          Szczerze mówiąc nie bardzo mnie interesuje zdanie Araba na jakikolwiek temat mojej kultury, bo gdyby mnie interesowało, to zmieniłabym miejsce zamieszkania. Moja kultura mi odpowiada, dlatego nie emigrowałam do Pakistanu, Kenii ani Korei Północnej.
                          • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:36
                            A mnie nie odpowiada ale na razie nie mam pomysłu gdzie by tu emigrować.
                    • 1matka-polka Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:21
                      No właśnie, co ty w ogóle masz na myśli, pisząc "długofalowe korzyści"?
          • towcalenieja Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:22
            Uprzejmie dziękuję.
    • mikams75 Re: kolega z pracy 02.06.16, 10:56
      pomijajac kwestie moralne i czy to w ogole ma sens napisze tylko - nie bierz sie za kolege z pracy!
    • inguszetia_2006 Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:04
      Witam
      Ty się nie nadajesz do romansów. Masz za dużo wątpliwości i jesteś strachliwa. Nie ruszaj tego tematu, bo się sama wysypiesz.
      Pzdr.
      Ing
    • 18lipcowa3 Re: kolega z pracy 02.06.16, 11:38
      Skorzystaj z kolegi a potem zapomnij.
      Wielkim plusem byłoby gdyby kolega też zajęty wtedy brak przypału murowany.
    • heca7 Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:21
      Bzyknij się jak cię swędzi. Tylko potem jak się wyda nie urządzaj dziecku piekła szarpaniny między tobą a mężem.
    • mozambique Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:24
      a skąd załozenei ze ów kolega w ogóle by cię zechciał przelecieć ?
      • riki_i Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:41
        No jak przypadkiem dotyka to chyba wiadomo po co. big_grin

        Może się wyda, a może się nie wyda. wink

        Ludzie potrafią utrzymywać w tajemnicy biurowe romanse i po rok, dwa lata i wiecej. Facetowi zwykle zależy na dyskrecji i mało który chce rozwalać od razu swoje małżeństwo. To raczej kobitki z czasem dostają bigosu w głowie...
        • joaaa83 Re: kolega z pracy 02.06.16, 13:19
          Czasami to i kobiety i mężczyźnie chcą zachować pewne rzeczy w tajemnicy, ale ja zawsze powtarzam "świat jest mały". O różnych zbiegach okoliczności już słyszałam, a i ludzie są ciekawscy.

        • jowita771 Re: kolega z pracy 03.06.16, 07:18
          Nie ma gwarancji, że pan nie powie. Może żona mu coś wywinie i chcąc jej dopiec wypali, że się przespał z koleżanką z pracy. Nie przewidzisz każdej sytuacji, a twierdzenie, jak ktoś wyżej, że jak pan zajęty, to dyskrecja murowana, to pobożne życzenia. Nie zawsze wychodzi, ale gwarancji nie ma się nigdy.
        • mozambique Re: kolega z pracy 03.06.16, 12:09
          te romansei biurowe to akurat zwykle są doskonale oczywiste dla wszystkich kolegów z pietra w mig

          tylko lover i loverka swiecie przekonani ze sie tak doskonale kryją smile

          z życia - o tym ze zonaty kolega z kolezanką dymają sie radośnie w schowku na stare meble wiedzieli wszyscy z pietra juz drugiego dnia
          o tym ze kierowniczka z gosciem firmy wczoraj wieczorem teges teges - bylo widac po ich zachowaniu dwa dni potem

          o tym ze jeden pan z jedną panią czuja mietse do siebie - ludzie dowiedzieli po otrzymaniu zaproszeń na ślub smile no ale oni zapewne bzyklai sie prywatnei i a nie w pracy

          wniosek - seksulanych przezyc nie da rady ukryc smile

          o
    • mallard Re: kolega z pracy 02.06.16, 12:44
      towcalenieja napisał(a):

      > Sex jest regularny

      Seks
      • anorektycznazdzira Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:26
        a skąd wiesz co oni akurat uprawiają tongue_out
    • joaaa83 Re: kolega z pracy 02.06.16, 13:14
      No sama piszesz, że "wybuchy namiętności" zawsze przechodzą. Ja na to mówię "motylki w brzuchu" i też popieram tezę, że wcześniej czy później znikają. Moim jedynym sposobem na szybsze się ich pozbycie jest unikanie kontaktów, ale rozumiem że w Twojej sytuacji to niemożliwe. Może spróbuj wymiksować się chociaż z tych wspólnych delegacji. Im więcej okazji, im więcej czasu razem spędzacie, tym większe prawdopodobieństwo że się coś między Wami wydarzy. Myślę, że w Twoim przypadku nie warto podwójnie - z uwagi na rodzinę i z powodu pracy.
    • alexa0000 Re: kolega z pracy 02.06.16, 14:26
      Ten todzaj chcicy jest czymś zajebistym. Tobie powiem zebys nie byla glupia i się uspokoila. A sama....
    • fragile_f Re: kolega z pracy 02.06.16, 16:23
      Wmów sobie, że ma małego siurka. Chociaż skąd wiesz, może faktycznie ma? wink

      Albo znajdź w nim coś, co Cię totalnie odrzuca i jest aseksualne i myśl o tym intensywnie, jak jest obok. Może ma krzywe zęby? Dłonie jak dziesięcioletni chłopczyk? Może o polityce z nim pogadaj, może się okazać, że jest z przeciwnego obozu tongue_out
      • 3-mamuska Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:08
        Sprawdź jakie ma dłonie jak małe to znaczy ze i tam mały wiec nie ma po co ryzykować.
        Jak ma duze dłonie to i tam.... Wiec moze wartowink

        Powiem tak sama musisz zdecydować. Ale moze troche poczekaj emocje opadną.
      • cosmetic.wipes Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:08
        Albo niech sobie zwizualizuje, jak kolega rzyga po przepiciu/robi kupę/dłubie w nosie.
        • fragile_f Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:16
          Najlepiej to w ogóle sobie zwizualizować, że jego żona się dowiedziała. Ta pracująca w dziale obok.

          wink
          • kira02 Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:28
            I że cały dział o tym niczym innym nie plotkuje.
            • fragile_f Re: kolega z pracy 02.06.16, 17:30
              Jeszcze jeden pomysł: wyobrażać sobie, ze nie umył rąk po kibelku i dotyka jej dłoni oszczanymi paluchami (albo i gorzej...). Biorąc pod uwagę bezlitosne statystyki dotyczące higieny u panów - to może być prawda big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka