Dodaj do ulubionych

Alimenty, Warszawa

03.08.16, 12:54
Hej,
wiem, ze to nie to forum, ale juz mi rece opadają. To jest ruchliwsze, a tym samym chyba szybciej uzyskam odpowiedz.

Mieszkamy w Warszawie i... wyklocam sie wlasnie z ojcem dziecka o alimenty.. Dziecko ma 10 lat. Wiem ,ze bierze siep od uwage dochody meza, ale w tej chwili stanelo na tym ile statystycznie, srednio i jakos tam sady zasadzja alimentow.
no wiec ja uwazam ,ze taka srednia to 500 zl
To duzo czy malo?
pjesli sad m izasadzi 500 to polapie sie na wszystkie zasilki, ale na zasilkach mi nie zalezy. Chce by zasądzona kwota byla adekwatna dla potrzeb 10 latka a niwe stanowila srednia arytmetyczna

ile macie laimentow na 10 latenie dziecko, tez 500?
Obserwuj wątek
    • laruara Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 12:56
      To zależy, jakie obowiązki bierze na siebie ojciec dziecka poza alimentami.
    • tol8 Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 13:03
      450zl we Wrocławiu. Mało, ale zostawił nam mieszkanie bez spłacania go, plus jest na każde zawołanie do opieki.
      Dzięki niskim alimentom łapię się na rodzinne, rodzicielskie itp. Wolę 450zl + 500zl + 118zl niż alimenty 700zl.
    • valtho Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 13:39
      Moim zdaniem mało, ale zależy do Waszej dotychczasowej sytuacji i wydatków na dziecko. Tyle, to chyba na skromne jedzenie i bardzo skromne ubranie może starczyć, a gdzie opieka medyczna (nie wszystko pokrywa nfz), ksiązki i przybory szkolne, nie mówię o zajęciach dodatkowych i wakacjach.
    • love_stasinek Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 13:47
      Kolega płaci 1000 zł chociaż od kilku miesięcy bezrobotny. Matka domagała się 2 tys.
    • biala_ladecka Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 13:48
      Mało, aczkolwiek jeżeli sama nie zarabiasz lub zarabiasz poniżej minimalnej krajowej (a tak wychodzi, jeżeli z tą kwota łapiesz się na zasiłki), raczej nie ma co liczyć na znaczącą podwyżkę. I nie piszę tego złośliwie, próbuję wskazać tok rozumowania sądów rodzinnych.
    • grave_digger Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 14:14
      400 zł
    • julita165 Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 17:07
      Moim zdaniem nie wyciąga się żadnej średniej krajowej tylko bierze się pod uwagę dotychczasowy standard zycia dziecka, dotychczasowy poziom finansowego wkładu tego rodzica, ktory ma być obciążony alimentami plus jego aktualną sytuację ( no bo mogła ulec zasadniczej zmianie )
    • koronka2012 Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 18:29
      Moim zdaniem to bardzo mało, choć nie wiem jakie masz koszty. Zrób kalkulację, uwzględniając koszty mieszkaniowe, wakacyjne itd, nałóż na to udział czasowy ojca w opiece i będziesz miała wynik.
      Pamiętaj przy tym, że podział kosztów utrzymania dziecka nie musi wynosić 50/50.

      Znajomy przy bardzo niskich dochodach (rzędu 2200 zł) dostał ostatnio 800 zł, dziecko starsze - czyli odpada np. wymiana całej garderoby, bo już nie rośnie.
      • tol8 Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 18:32
        Ciekawe ile zasądziliby mojemu mężowi. Strach się bać. Na razie zbieramy rachunki za wszystkie pierdoły, kasa na urodziny itp też tylko przelewem. Płacimy 450zl plus około 300zł wydajemy dodatkowo co miesiąc. Wg mnie starcza, wg matki MAŁO.
        • koronka2012 Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 21:37
          No bo to JEST mało.

          Kasa na urodziny to ma być rozumiem prezent dla dziecka? uroczo, mój eks też miał taką tendencję, żeby prezenty gwiazdkowe w sądzie wliczać sobie w "koszty" - nie tylko swoje, ale nawet te, które dziecko dostało od dziadków. Bez urazy - dla mnie taka postawa to dno dna.

          Fajnie, że wydajecie dodatkowo, tylko na ile te wydatki stanowią jakiś realny wkład w bieżące utrzymanie?
    • ja-kalinka Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 19:10
      Nie mieszkam w Warszawie, ale także w mieście wojewódzkim. Mam 10 letnie dziecko. Uważam, że 500 zł, to jest bardzo, ale to bardzo mało. Jeśli będziesz wnioskowała o 500 zł to na pewno tyle nie dostaniesz, sąd zawsze trochę urywa w dół, a w górę nic ci nie przyzna, bo nie może przyznać więcej niż wnioskowałaś. Zazwyczaj trochę się zawyża alimenty, bo i tak sądy przyznają mniejsze. Co brałaś pod uwagę? Czy tylko jedzenie, rachunki i ubranie? A doliczyłaś wakacje dziecka, wycieczki szkolne, typu zielona szkoła itp.? Koszt dzieli się na 12 miesięcy i później to co wyjdzie na dwa. No i jeszcze takie rzeczy, które się rzadko kupuje np. rower. Ja kupiłam rower za 800 zł i podzieliłam ten koszt na 36 miesięcy, bo założyłam, że będzie on dobry trzy lata. Wszystkie długofalowe koszty tak trzeba wyliczyć. Usiądź na spokojnie i wszystko sobie spisz, ale na prawdę wszystko. Zajęcia dodatkowe, koszt dojazdów na nie, obiady w szkole, składki klasowe, komitet, ubezpieczenie, prezenty urodzinowe dla koleżanek, koszt organizacji urodzin, wyjścia do kina, teatru i wszystkie inne kwoty jakie przeznaczasz na dziecko. Wszystko podziel na 12 i potem na dwa.
      Ja na swoje dziecko dostaję teraz 750 zł, ale ojciec dziecka właśnie złożył odwołanie od tego wyroku. wcześniej alimenty wynosiły 600 zł (przez 4 ostatnie lata).Te poprzednie alimenty pokrywały około jednej trzeciej rzeczywistych kosztów utrzymania dziecka, dlatego zostały podwyższone, chociaż ja wnioskowałam o wyższe. U nas najdroższe jest mieszkanie (wynajmuję) i leki.
      Wnioskuj o wyższe alimenty, bo na pewno zostaną one obniżone. A i jeszcze średnie alimenty w Polsce wynoszą około 750 zł, więc pewnie w Warszawie będą one odpowiednio wyższe.
      • tol8 Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 19:53
        Trzeba doliczyć jeszcze meble, farby itp.
        Z drugiej strony są domy, gdzie dzieci mają jeden-dwa komplety mebli przez całe dzieciństwo, rowery mają po kuzynach lub z olx, itp itd
        • ja-kalinka Re: Alimenty, Warszawa 03.08.16, 20:14
          Oczywiście, że tak, ale bierze się pod uwagę standard jaki w jakim dziecko żyło dotychczas. Po rozwodzie rodziców nie powinien on się znacząco zmienić.
    • yoma Re: Alimenty, Warszawa 07.08.16, 10:06
      Kubekwkropki miała 10 tys. plus obrok dla konia smile
    • lena.113 Re: Alimenty, Warszawa 08.08.16, 09:47
      nie wykłócaj się tylko wnioskuj o 1000 zł do sadu i juz
      sad oceni
      a ojciec niepełnosprawny, bezrobotny czy ma 5 innych dzieci ze tylko 500 ?
      jezeli to jego jedyny syn, to 500 zł na co ci wystarczy
      nie patrz na zasiłki, są teraz zaraz ich nie bedzie,zawsze lepiej miec 1 tys alimentów
      wiesz ile potrafi zjeść nastolatek na obiad albo kolacje?
      a odzież , buty?
      licz po kolei:
      1/ obiady w szkole-100 zł? czy wiecej
      2/dojazd do szkoły, gdzie bedzie gimnazjum?bilet miesieczny? lub twoja benzyna
      3/zajecia dodatkowe płatne, sportowe, angielski itp
      4/ wydatki okołoszkolne: ksiązki, wyprawka wrzesień, plecak, dres, obuwie sportowe,przybory,ubezpieczenie na cały rok, komitet rodzicielski, składki na szkolne rzeczy,pomoce,wycieczki, wyjscia do kina teatru-to nawet 100-300 zł miesięcznie usredniajac ( zalezy jak drogie wycieczki)
      4/ leki -tak nawet zwykłe przeziebienie to 50-80 zł pozostawione w aptece

      5/ odziez, obuwie
      6/opłta za telefon -karta?abonament?
      7/ internet domowy, prad , woda-ogólnie opłaty we dwoje je zuzywacie

      8/ wakacje-obozy np zeglarskie, harcerskie, sportowe, językowe, inne,
      9/ wyjscia typu urodziny kolegi, wyprawienie własnych urodzin dla znajomych
      10/ domowe , np urzadzenie pokoju, reczniki, posciel,
      11/ wyjscia na basen( w Warszawie chyba nie tak tanio), do teatru i kina-ogólnie dostep do edukacji

      zlicz wszystko i wez pod uwage , ze ty narazie nie mozesz pracowac do 22 czy dorabiac delegacjami, bo masz dziecko do opieki , samo nie zostanie jeszcze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka