tereska.z.bombaju Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 07:26 Kolejny z dupy wątek z cyklu lola dziwi się światu Jakim cudem dorosła baba nie jest świadoma tego, że każdy z nas jest inny, ma swoje zdrowie i witalność, bardziej lub mniej męczącą pracę, absorbujące lub nie dzieci, kogoś do pomocy albo i nie ? Wątek świadczy jedynie o tym jak bardzo wąskie horyzonty ma autorka wątku, co zresztą pokazuje nie pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 07:50 tyle, ze lola ma racje 40 to nie jest zaden wiek dla kobiety, zreszta dla mezczyzny tez nie natomiast stara prawda - naukowo potwierdzona, ze za nasz stan zdrowia, starzenie sie itd odpowiadamy my sami, no i moze rodzice kiedys jakies 15-20% to czynniki genetyczne - 80% to wynik tego, jak sami obchodzimy sie ze swoim organizmem dlaczego kogos to oburza? oczywiscie tu sie zgodze - dwudziestka jest zazwyczaj silna i witalna bo tak ma, bo nawet jesli obchodzi sie ze soba wyjatkowo niehigienicznie, to jeszcze nie zdazyla zbyt wiele zepsuc czterdziestka ma to, na co sobie zapracowala ale to nie jest dziecka wina, ani przyczyna, ani skutek Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 07:55 Zarzut skierowany do niewlasciwego adresata-powinnas pisac do tych wszystkich co to uwazaja z zasady, ze 40 latki nie maja wystarczajacych sił, wrzucajac wszystkich do jednego worka. Wiek według nich determinuje wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 08:10 Zauważ, że nie tylko lola się dziwi. Nie dziwi mnie, że istnieją na świecie dwudziesto, trzydziesto, czy czterdzietolatki, których stan zdrowia nie pozwala na wychowanie dziecka. Dziwi mnie natomiast zakładanie z góry, że w wieku czterdziestu lat nie ma się siły na dzieci. Cóż, zapewne opiekunki w przedszkolu powinny obowiązkowo przechodzić na emeryturę w wieku 35 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 08:20 35 czy aby? dziwi wlasnie, jak ematki definiujá "pozne" macierzynstwo bo pretekstem byl watek cersei, ktora ma lat 38 i zachodzi w 3 ciaze czyli imho, stan najzupelniej normalny i fizjologiczny ani nie jest "stara pierwiastka" zeby przewidywac klopoty ani tym bardziej pozna matka - rodzenie przed czterdziestka to nie jest pozne macierzynstwo a w dzisiejszych czasach sadze ze ta granica przesuwa sie jeszcze dalej a zaczela sie jazda na 150 postow, lacznie z przewidywaniem i opisywaniem ze szczegolami poronien, wyrazow wspolczucia i sugerowania aborcji (grube chamstwo), obrazami horroru (padlo takie okreslenie) itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:18 Moim zdaniem to jednak jest późne macierzyństwo, co nie jest przecież epitetem, podobnie jak wczesne macierzyństwo, to po prostu stwierdzenie pewnego faktu. Wszystko w życiu ma plusy i minusy, problem w tym, że są ludzie którzy z jakiś powodów muszą udowadniać że ich sytuacja jest praktycznie idealna. Naturalnym jest, że człowiek z wiekiem się starzeje z wszystkimi tego konsekwencjami. Co nie znaczy, że od razu nadaje się na wózek inwalidzki i nie da rady zająć się małym dzieckiem. Niemniej zachodzą powoli procesy starzenia, organizm się stopniowo zużywa, pojawiają się z wiekiem różne dolegliwości i choroby, a w utrzymanie formy trzeba wkładać znacznie więcej wysiłku, co też przecież zabiera czas. No i kwestia tego, że dziecka nie wychowasz w dwa lata i dziecko to nie tylko fizyczne czynności. Miałam 30 lat i z moim tatą wchodziłam na Wichren. Gdybym mu się urodziła 15, 20 lat później to niestety ale mając 30 lat woziłabym go na rehabilitację biodra. I to jest dla mnie spory mankament późniejszego macierzynstwa, człowiek ma dopiero 30 a rodzice przekraczają 70tkę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:39 Niech kazdy robi jak uwaza.Co dla ciebie jest minusem, dla mnie nie ma zadnego znaczenia.Moja kuzynka majaca matke 40 lat starsza ma z nia lepszy kontakt i wiecej wynosi niz ja ze swoja, co mnie urodzila majac lat 22.Tamta pełna pomysłów i wspierajaca, moja odkad skonczyla lat 50 powolnym krokiem zmierza na cmentarz. Sprzeciwiam sie w tym wątku mierzeniu wszystkich swoja miarą i zakladaniu, ze 40 lat dla wszystkich oznacza to samo.Nie, tak nie jest.Ludzie maja rózne temperamenty i mentalnosc.Mozna na długo zachowac dobra kondycje jak i sypac sie okolo 30 tki. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:59 >Moja kuzynka majaca matke 40 lat starsza ma z nia lepszy kontakt i wiecej wynosi niz ja ze >swoja, co mnie urodzila majac lat 22.Tamta pełna pomysłów i wspierajaca, moja odkad >skonczyla lat 50 powolnym krokiem zmierza na cmentarz. W tym przypadku to kwestia charakteru a nie wieku. ŚDM oglądałaś? Papież mówił o 20-letnich "starcach" . Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:25 No wlasnie- to próbuje przekazac.Nie wiek determinuje, a mentalnosc i podejscie do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:34 Jeszcze warunki mieszkania, pracy, komunikacji i wielu innych. Gdybs pracowała na nocne zmiany inaczej bys spiewała. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:45 Nie pracowalabym, bo to w ogole nie wchodzi w gre. Co do reszty-jak sie ma brak sił do warunkow mieszkaniowych? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:07 >Gdybs pracowała na nocne zmiany inaczej bys spiewała. zaraz zaraz... to praca wazniejsza niz dziecko? Ja zmienilam prace by miec mniej wyjazdow. poza tym: lekarze i pielegniarki najczesciej maja dzieci. Pracuja na zmiany nocne tez. Co ciekawe ich dzieci nie wyrastaja na patologie tylko najczesciej ida w podobym kierunku zawodowym Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:26 Na nocnejh zmianie w szpitalu to może lekarz spi więc rano z werwą do dziecka leci Poza tym sa fabryki, całodobowe sklepy, inne instytucje. Nie kazdy jak Lola pracuje 4 godziny dziennie. Ja tez mając małe dzieci pracowałąm w mniejszym wymiarze godzin ale za to mąż musiał pracowac dłużej. Inaczej w Polsce sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:37 >Na nocnejh zmianie w szpitalu to może lekarz spi dziwne masz pojecie o pracy lekarza. np. kobiety rodza cala dobe a nie tylko w dzien. Ludzie maja zawaly cala dobe a nie tylko miedzy 8 a 16ta. To nie stroz nocny pilnujacy pacjentow, to lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:53 I lekarz bez problemu zejdzie z dyżuru i tą rodzącą przekaże koledze. To samo z położną. Jak nie opłacona - zejdzie z dyżuru i przyjdzie inna. Moja koleżanka trafiła tak na poród ( trwający ponad dobę ), że miała 4 położne. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 14:08 moi rodzice byli lekarzami. to nie jest latwy zawod. Sek w tym ze po dyzurze na 7dma ida do dziennej pracy i nie ma szans na odsypianie. Wiekszosc zawodow innych gdzie pracuje sie na "nocki" najczesciej tak nie ma. Idzie na nocna zmiane, wraca, odwozi dzieciaka do szkoly i idzie spac. Jak sie obudzi to idzie po dziecko z ktorym sie bawi, dziecko idzie spac a ona do pracy itd Niestety lekarze tak latwo nie maja po dyzurze ida do normalnej dziennej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:56 tak, znajoma pielegniarka tez myslala, ze da rade, wroci z pracy o 6 rano, przespi sie 2 godzinki (az maz wyjdzie do pracy) i bedzie miec caly dzien dla dziecka (wykorzystywala tez drzemke popoludniowa malucha na sen). Dlugo nie pociagnela i zatrudnila nianie, ktora sie zajmowala dzieckiem jak ona odsypiala. I wlasnie jak miala 20kilka lat to miala pierwsze dziecko i prace na zmiany i dawala rade. Drugie dziecko w okolicach 40stki i szybko zrezygnowala z takiego ukladu, bo wlasnie fizycznie juz nie wyrabiala. Choc babka jest fit i wyglada na 10 lat mlodsza. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 15:11 Pracuje róznie,tak jak pisalam.Bywa ze 12 h,a bywa ze wcale do pracy nie ide.Tylko jakie to ma znaczenie? Jak nie pracuje to zajmuje sie dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tereska.z.bombaju Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:14 lola211 napisała: > > > Sprzeciwiam sie w tym wątku mierzeniu wszystkich swoja miarą i zakladaniu, ze 4 > 0 lat dla wszystkich oznacza to samo.Nie, tak nie jest.Ludzie maja rózne temper > amenty i mentalnosc.Mozna na długo zachowac dobra kondycje jak i sypac sie okol > o 30 tki. > > Mam wrażenie, że przeczysz sama sobie. Raz dziwujesz sie, że nie wszystkie mają tak cudownie jak ty- przecież wystarczy tylko chcieć, po to, żeby zaraz pisać, żeby nie mierzyć wszystkich jedną miarą. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 14:53 Ty po prostu nie rozumiesz mojego przekazu,zupełnie opaczne wyciagasz wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
tereska.z.bombaju Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:11 lola211 napisała: > Ty po prostu nie rozumiesz mojego przekazu,zupełnie opaczne wyciagasz wnioski. > skoro nie tylko ja go rozumiem to może przekaż w jakiś inny, bardziej czytelny dla innych sposób? Bo póki co wyłania się taki obraz- młoda duchem i ciałem też ( na co ciężko zapracowała ) lola, która ma świetną kondycję, doskonale radzi sobie z pracą, domem, dzieckiem i jeszcze ma czas na rozrywki- lola, która nie rozumie, że nie wszystkie wygrały los na loterii pod tytułem idealne geny i nie każda ma siły na zajmowanie się niemowlakiem po 40-tce. nie zawsze jest to kwestia chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
tereska.z.bombaju Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:12 tereska.z.bombaju napisała: > > skoro nie tylko ja go rozumiem to może przekaż w jakiś inny, bardziej czytelny > dla innych sposób? nie rozumiem oczywiście miało być Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:49 > że nie wszystkie wygrały los na loterii pod tytułem idealne geny Dodalabym jeszcze usposobienie dziecka. Moje pierwsze bylo duuuzo bardziej absorbujace niz drugie. Nawet nie wiem, czy to nie jest istotniejsze od genow. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 17:45 Przeciez ja nikogo nie oceniam i nie po to jest ten wątek. Ja sie tylko pytam o jaki konkretnie wysilek chodzi. Nie wiem skąd wniosek ,ze ja sie dziwie innym 40 latkom. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 23:51 nie tylko Ty masz takie wrażenie Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 21:05 lola211 napisała: > Sprzeciwiam sie w tym wątku mierzeniu wszystkich swoja miarą i zakladaniu, ze 4 > 0 lat dla wszystkich oznacza to samo.Nie, tak nie jest.Ludzie maja rózne temper > amenty i mentalnosc. Ale jest jakaś średnia statystyczna. Uwzględniając każdy istniejący na świecie wyjątek nie można by sformułować żadnej ogólnej tezy. A generalna prawda jest taka, że człowiek się z wiekiem starzeje. Skoro się starzeje, to organizm ma mniej wydolny, częściej choruje i ogólnie słabnie. Masz 44 lata i małe dziecko, będziesz mieć 60 lat gdy twoje dziecko będzie rozpoczynało studia. Oczywiście będziesz wtedy dowodzić, że mając 60-tką czujesz się jak 40-tka, a pewnie nawet lepiej, co w prostej linii będzie oznaczać, że mając jesteś w lepszej formie niż 20-tka, skoro teraz jako 40-tka jesteś bardziej wydalona. Jedyne co mogę ci radzić, to postaraj się zrozumieć fakt, że to iż się zmieniasz i nie jesteś idealna nie czyni z ciebie bezwartościowego człowieka. Człowiek nie jest doskonały i nigdy nie będzie, inaczej nie byłby człowiekiem. To odkrycie powinno ci pozwolić na pogodzenie się z faktem, że starzejesz się tak jak każdy, i nie ma w tym nic złego ani wstydliwego, ot po prostu kolej rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 21:09 Przepraszam za błędy i literówki, piszę z telefonu i to w samochodzie (jako pasażer . Miało być wydolna a nie wydalona. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:20 Nie jestem bardziej wydolna. Ale jestem wystarczajaco wydolna by zajmowac sie dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:28 No tak, zgadza się, dasz radę. Ale przeciętna 44 latka jest mniej wydolna niż 24 latka. Moja znajoma w wieku 62 lat musiała wychowywać wnuka po śmierci córki. Też dała radę. Ludzie z rożnymi rzeczami o wiele bardziej ekstremalnymi, dają sobie radę. Ze śmiercią współmałżonka, z utratą pracy, z ciężką chorobą, kiedyś z zesłaniem, albo prześladowaniami, albo z życiem w czasie wojny - taki jest człowiek, wszystko przetrwa. Co nie znaczy, że obiektywniej lepiej być młodym, zdrowym i pięknym i żyć w czasie finansowej prosperity w powszechnym pokoju na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:39 Mniej wydolna oznacza za malo wydolna,by sprostac zadaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:54 Wydoli nawet 65-latka. Pytanie jakim kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 23:00 No jakim? Bardzo jestem ciekawa zdania -zwlaszcza tych, co w takiej sytuacji nie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 23:08 Takim, że jest coraz trudniej. Bo się człowiek z wiekiem starzeje. Coś co przychodziło bez wysiłku w wieku 25 lat kosztuje więcej wysiłku w wieku 45 lat. Wiąże się też z większy, ryzykiem, bo organizm starszy jest mniej odporny i bardziej narażony na zwyrodnienia i choroby. Nie wierzysz? Polecam w celach poglądowych wizytę w szpitalu i prostą konstatację faktu, czy więcej choruje młodych czy starszych. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 23:40 Coś co przychodziło bez wysiłku w wieku 25 lat kosztuje więcej wysiłku w wieku 45 lat. A jakos konkretniej? Bo mnie 44 latce nic na mysl nie przychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 00:03 Co chcesz w sumie udowodnić? Że 44 latki są tak samo wydolne jak 25 latki? Że rzadziej dotykają je schorzenia? Że układ krwionośny, mięśniowy czy kostny jest taki sam? Że wzrok jest równie dobry, a pamięć równie sprawna? Że nie pogarsza się stopniowo słuch? Że mięśnie nie tracą sprężystości? Może opublikuj swoje wnioski w jakimś czasopiśmie medycznym, wywołasz pewnie jakąś sensację w środowisku gerontologów. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:04 Powtórze po raz kolejny. Nie porównuje kondycji z ta sprzed lat. Twierdze natomiast, ze wydolnosc zdrowej 40 latki jest wystarczajaca do opieki nad dzieckiem.Ze ta opieka nie wymaga nadludzkiego wysiłku i majac 40 lat ma sie wszystko co potrzeba,by sprostac temu zadaniu. Jak najbardziej rozumiem, ze to kwestia indywidualna (jak zawsze), a zatem dobrze by było uwzgledniac taka okolicznosc,zamiast wychodzic z zalozenia, ze 40 lat to za pozno, bo nie ma sie juz sił.A takie opinie sa na porzadku dziennym. Ja doskonale wiem jak sie czuje czlowiek 40 letni.Calkowicie normalnie.Pomijam choroby, ale te dotykaja ludzi w róznym wieku, mlodych także. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 20:20 >Twierdze natomiast, ze wydolnosc zdrowej 40 latki jest wystarczajaca do opieki nad dzieckiem Tak, tyle, ze dziecko to nie projekt na rok a na dwie dekady. I w tym czasie sypie sie tez zdrowie rodzicow, tesciow (i zgadnij od kogo sie oczekuje ze to ogarnie), w pracy statystycznie kobiety staja sie tak po 45tce coraz bardziej niewidzialne, chyba, ze sa managerkami albo ematką, ale mówimy o średniej, większe są szanse na różne problemy zdrowotne, które niekoniecznie się pojawią w wieku 44 lat, mogą wyleźć 5 lat później, masz sporą szansę na to, ze dziecko będzie przechodzić okres dojrzewania w momencie, w którym ty będziesz przechodzić menopauzę i nawet jesli wszystkowiedząca princes twierdzi ze wiele kobiet przechodzi to lekko to jednak jest wiele takich, które przechodzą to źle, włącznie z depresją. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:22 Choroby dotykaja takze matki 25 letnie.Oczywiscie mozna mnozyc wszelkie mozliwe katastrofy utwierdzajac sie w przekonaniu,ze ryzyko jest ogromne. Ja mam inne podejscie,dodatkowo obserwuje rodziny, gdzie te dzieci sa juz dorosłe i widze, jak to wyglada w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:56 > Choroby dotykaja takze matki 25 letnie. alzheimer na przykład? albo zaawansowana cukrzyca, wymagająca amputacji nogi? albo drugi lub trzeci zawał? kobieto przestań bredzić. I jeśli choroba dotknie 25 letnią matkę to jednak ma mlodego i zdrowego ojca dziecka, i/lub w miarę młodych rodziców/teściów i/lub w miarę młode i bez zobowiązań koleżanki, które jej moga pomóc. Oczywiście bywa, ze jest to dwudziestolatka na obczyźnie samotnie wychowująca dziecko bez żadnych znajomych, ale ona ma wtedy przerąbane niezależnie od tego czy ma lat 20 czy 40. Nie wiem po co ja to piszę w ogóle, przeciez tylko o to ci chodzi zeby wygrać w te dziwna grę 'no tak, ale". no to prosze, owszem, życie czterdziestolatki jest usłane różami w porównaniu z życiem 25latki. Zadowolona? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:35 Nie, wystarczy banalny nowotwór.Albo tętniak. Takie samo prawdopodobienstwo jak to,ze 50 latka bedzie po zawale. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:53 lola211 napisała: > Nie, wystarczy banalny nowotwór.Albo tętniak. > Takie samo prawdopodobienstwo jak to,ze 50 latka bedzie po zawale. Po pierwsze - ludzie z wiekiem chorują częściej. Nie wierzysz - zajrzyj do szpitala. Czy więcej tam młodych czy starszych. Po drugie - nawet jeśli dożyjesz 70-tki czy 80-tki to i tak rodząc około 40 będziesz krócej towarzyszyć swoim dzieciom. No pomyśl logicznie sama, masz dwoje dzieci, jak piszesz, jedno urodziłaś mając 25 lat, drugie 40. Które będzie dłużej miało matkę? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:03 Bedzie mnie mialo do mojej smierci.Ile, to sie zobaczy.Co z tego,ze krócej?Najwazniejsza jest jakosc relacji. Mój kuzyn stracil matke majac 15lat.A urodzila go jako 20 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:12 lola211 napisała: lola211 napisała: > Bedzie mnie mialo do mojej smierci.Ile, to sie zobaczy.Co z tego,ze krócej?Najw > azniejsza jest jakosc relacji. Co z tego, że krócej? Litości. A z córką masz relacje kiepskiej jakości? Nie wierzę. Pewnie perfekcyjna jakość. I tą perfekcyjną jakość twoja córką będzie miała dłużej niż twój syn o 16 lat. > Mój kuzyn stracil matke majac 15lat.A urodzila go jako 20 latka. A gdyby urodziła go mają 34 miałby rok. Gdyby czekała do 40-tki nigdy by się nie urodził. Rozumiesz różnicę? Przecież to nie jest zbyt trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:18 Za to gdy ona bedzie zgrzybiała 40 latka, on bedzie dopiero po studiach.Wszystko ma swoje dobre i zle strony. Gdyby urodzila go pozniej albo nie urodzila wcale to nie popelniłby samobójstwa 3 lata po jej smierci.. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 00:14 Na studiach będą pewnie oboje. Ale dłużej matkę o 16 lat będzie mieć tylko jedno. Chyba że będziemy teraz udowadniać, że czas bycia z rodzicem nie ma większego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 02:52 > Nie, wystarczy banalny nowotwór.Albo tętniak. Takie samo prawdopodobienstwo jak to,ze 50 latka bedzie po zawale. Nie. Nadal nie trybisz albo udajesz. 25 latka ma szanse na nowotwor, ta sama 25 latka 25 lat pozniej OPROCZ tego nowotworu ma szanse na zawal, cukrzycę, jakieś np. problemy z kregoslupem po wypadku itd. Po prostu te rzeczy sie pojawiaja z biegiem czasu a ich konsekwencje zostaja na cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 09:08 Mnostwo rodzicow jest schorowanych, mnostwo po prostu grubych i przez to ograniczonych fizycznie (pełno takich mlodych mam)- co oznacza ze dzieci mozna wychowywac nie majac konskiego zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 01:44 Mając 25 lat nie spalam przez pół roku co teraz pewnie skonczyloby się dla mnie w psychiatryku Bo mój pierwszy syn budził się co godzina, dwie, trzy to maks przez dobre 6 miesięcy. Nikt mnie nie mógł zmienić bo mąż pracował, kończył doktorat i musiał być przytomny w dzień, do tego sporo wyjeżdżał służbowo. Wtedy dałam radę, bo mlody organizm się szybko regenerowal a dziś sobie tego nie wyobrażam a nie mam nawet 40 lat. Do tego co roku jesienią kilka razy jechałam na sygnale do szpitala lub wzywalan karetkę o trzeciej rano bo miewal też od drugiego roku życia do 11. ostre ataki laryngitisu i przespanie problemu sprawiło, że mógł nie przeżyć.... A drugi syn był z promocji - cudownie spał i jadł, do dziś bezproblemowy 6-latek. I dobrze bo byłam 8 lat starszą matką. Teraz wizja pieluch i nieprzespanych nocy mnie dziko przeraża Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 13:11 A ja mając 25 lat świetnie się bawiłam, robiłam karierę, wiodłam beztroskie życie, sypiałam do woli. Urodziłam w wieku 36 lat, dla wypoczętego organizmu wstawianie w i opoekowanie się dzieckiem nie było ciężkie. Ja to wspominam super, urlop wychowawczy i macierzyński to dla mnie super czas, a teraz jeżdżę na rolkach z moim 6- latkiem, gdy 30- letnie mamusia jego kolegów siedzą na ławkach, bo tak są już zmęczone macierzyństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 18:23 Błąd - ja mam dzieci odchowane a jestem nadal mloda bo przed 40. Z dziećmi w wieku szkolnym nie zazdroszczę późnym matkom bo maja teraz przerabane do 60-tki. Teraz spie do oporu gdy nie wstaje do pracy a dzieci nie wymagają pielęgnacji i jeżdżę z nimi po świecie. Do 50. będziemy z mężem mieć dzieci dorosłe a my nadal mlodzi i ta wizja jest piękna Możemy podrozowac dalej i cieszyć się życiem a nie znosić bunt nastolatków Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:45 Dla Ciebie moze i piekna, dla mnie wrecz przeciwnie.Kazdy ma inna definicje szczescia. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:09 To się zdecyduj w końcu czy jako 40 latka masz młody organizm czy nie. Bo w poście wyżej pisałaś, że wtedy dlatego dałaś radę, bo twój młody organizm się szybko regenerował, a teraz już byś rady nie dała. Ja jeździłam po świecie, jak nie miałam dzieci, jeździmy teraz gdzie chcemy też z dzieckiem. Doktoraty z mężem zrobiliśmy, jak byliśmy jeszcze bez dziecka, więc nie było problemów z opieką, pełen luzik. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:06 No i to właśnie jest nienormalne. Ta nagonka .Dlaczego dzusiaj dziwi ciąża ok 40 a przed wojna kobiety rodziły do kiedy były płodne? Dopiero w PRL to było zarezerwowane tylko dla młodych. Najlepiej między 20 a 30.Polacy zawsze zwracali uwagę na to jak jest zagranicą a tam jakos nie ma halo ze kobieta rodzi po 40 i niewazne czy 1 cz 4 dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:13 dokladnie isa_bella. W komunizmie wraz z skuteczniejsza antykoncepcja dopiero prawa natury zostaly zahamowane i dzieci "wypadalo" rodzic do max 33 roku zycia. A przez pokolenia kobity rodzily w kazdym wieku, mialy po kilkanascie, pracowaly na polu, doily krowy itd, a chlop nie rzadko w powstaniu zginal. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:16 I problem teraz leży raczej w mentalności. Jak to. Jest antykoncepcja a kobieta rodzi po 40?Albo co gorsze ODŁOŻYŁA macierzyńsywo,albo poznała późno faceta bo czekała na niewiadomo kogo. I jeszcze ją stać ma więcej bo karierę zrobiła zamiast oddac najlepsze lata życia dzieciom a potem jeszcze wyrobić swoje przy wnukach. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:25 To chyba nie tak do końca. Dla mnie rodzenie po 40 to jest opcja "po moim trupie" ( jeżeli oczywiście miałoby to być świadome macierzyństwo a nie wpadka ). Po prostu uważam, że jestem za stara na pieluchy, kupki, nocne wstawanie. No nie chciałoby mi się. Po to miałam dzieci wcześniej. Inna rzecz, że matki mające dzieci w okolicach 40, mają większego pier...dolca na ich punkcie. Tak to wynika z moich obserwacji. Cieszę się, że nikt z moich znajomych nie ma teraz małych dzieci - bo moja tolerancja na piski, wrzaski, płacze itd spadła prawie do zera. Ale jak ktoś chce i lubi? To jego małpy i jego cyrk. Byleby nie obciążał swoim dzieckiem innych, bo nie każda babcia/ciocia itd ma ochotę na zajmowanie się dzieckiem. A potem wielka obraza - no jak to nawet nie potrzymały mojego niuniusia, cały czas musiałam się zajmować dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:56 Pi..dolec moze i jest jak to pierwsze dziecko.I matki w roznym wieku maja przy pierworodnym identycznie.Jak kolejne to juz ma sie spokojniejsze podejscie. O ile przy córce babcie sie udzielały tak dzis przy synu zadna nie zostala z nim nawet na 5 minut sama.Nie ma takiej potrzeby. Dodatkowo nie umawiam sie rowiesniczkami ciagnac ze soba dziecko.Nie sa tym samym narazone na piski i wrzaski.Faktem jest, ze wolny czas wole poswiecic dziecku niz towarzystwu, bo po 2 godzinach mam dosc plotkowania przy kawie.Nuda.Wole z mlodym pograc w pilke w tym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:08 Ciebie umęczyły Twoje dzieci wcześniej, ja do 35 lat miałam luz w tym względzie. Ale zgodzę się z jednym aby nikt innych nie obciążał swoim dzieckiem a właśnie obserwuję że młode mamy często podrzucają swoje dzieci dziadkom, starsze mamy są bardziej samodzielne albo mają więcej kasy na opiekunki . Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:11 albo jak nawet w tym wątku - starsze dzieci zajmują się najmłodszym. Ja tam nie mówię, że nie można się wyręczać - można jak druga strona chce. Ale jak nie chce - to nie ma co się obrażać i narzekać. Ja zdecydowanie się nie umęczyłam. Było to jakoś naturalne. Dzieliliśmy się opieką, moi rodzice zabierali dzieci na weekendy na działkę ( odkąd miała córka ok roku ), wcześniej nie raz u nich nocowały. Ale moja mama uwielbia dzieci, żałuje że ma tylko dwoje wnuków. Za to moi teściowie, właściwie w ogóle nie zajmowali się moimi dziećmi. Ale widzę różnicę. Moi rodzice jak się urodził mój syn - nie mieli 50 lat. Mieli więcej sił. Teraz 16 lat później widzę różnicę - szybciej się męczą, wolą odpocząć, posiedzieć, pogadać itd. Nie wyobrażam sobie aby mieli teraz biegać za dwulatkiem. A wcześniej energia ich rozpierała. Tyle, że oni po weekendzie z wnukami - odsypiali następne kilkanaście godzin. Matka takiej szansy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 14:19 No tak,miałas luksus ze dzieci w weekendy były u dziadkow. Wyobraź sobie ze kobiety mają siłe wychowywac dzieci same bex takiego wsparcia i nie narzekają. Nie kazdych przeraza samodzielna opieka i nocne wstawanie. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 14:34 No ale przecież nie każdy weekend. I to już syn miał ze 3 lata. Wcześniej - jak szliśmy na imprezę, czy do sklepu w weekend. Syn był bardzo męczącym dzieckiem - nie spał prawie w ogóle. Koszmar pierwszych prawie dwóch miesięcy do dziś mi się śni. Chodziliśmy na rzęsach ( a przeciez 3 pierwsze tygodnie był ze mną mąż - dostał ze szpitala L4 na opiekę ). Jak po kolejnym zapaleniu piersi likwidowałam pokarm i wyglądałam jak widmo po tygodniu 40 stopniowej gorączki - moi rodzice wzięli pierwszy raz wnuka na noc - to był sylwester. A my zamiast się bawić - poszliśmy spać - spaliśmy chyba z h non stop. Córka była cudownym dzieckiem - jadła i spała przez prawie rok. Takich dzieci można mieć więcej Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 20:25 No i ten luksus właśnie mają młode matki, bo dziadkowie też się starzeją, co innego wziąć na weekend wnuka jak się ma 50 lat a co innego jak się ma np. 70 lat, chory kręgosłup i miażdżycę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:30 Gdy moja córka sie urodzila, tesciowa miala lat 67. Zabierala 3-4 latke do siebie na kilka dni, opiekowala sie chora 7 latka w dzien i w nocy. Dzis ma 85 lat.Nikt jej wnuka nie podrzuca,ale spotykaja sie cesto, babcia gotuje obiadki i piecze szarlotki. To naprawde jest kwestia indywidualna. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:49 > Dzis ma 85 lat.Nikt jej wnuka nie podrzuca no właśnie. Jeśli matka jest 20 lat starsza to babcia też. I zdaje się nie łapiesz podstawowej rzeczy: nie to nie jest kwestia indywidualna. Jeśli statystycznie powiedzmy 10% 50latków jest po zawale, to statystycznie 25% 60-latyków będzie po zawale, statystycznie 30% 70-cio latków będzie po zawale itd. To znaczy nie twierdze, że ten procent jest właśnie taki bo go nie znam, ale on rośnie, nie maleje. A człowiek po zawale do pełnej sprawności nie wróci. Tak samo z cukrzycą, im człowiek dłużej ją ma tym statystycznie większe spustoszenei zdążyła zrobić w organizmie. TO NEI JEST KWESTIA INDYWIDUALNA, to jest czysta matematyka, nie ma tak, że niektórzy po ciężkich/przewlekłych chorobach stają się słabsi a inni przeciwnie, są dzięki nim (lub mimo nich) młodsi i zdrowsi. I to idzie tylko w jedną stronę: im starzej tym gorzej. Nigdy na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:56 No ale pisalas o 70 letniej babci,ze juz sie nie nada.No to ci napisalam,ze takie babcie istnieja.70 lat, po zawale, po chorobie nowotworowej.Kobieta torpeda.Jej siostra- dwoje dzieci po 40tce, dzis ponad 30 letnie. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:05 No a w wieku lat 50 była zapewne PRZED zawałem i chorobą nowotworową i była raczej duzo silniejsza. I to, że 70latka po zawale i nowotworze jest kobietą-torpedą to jest raczej wyjątek (zawał to nie jest grom z jasnego nieba tylko się wiążę z przewlekłą, ciężką i postępującą chorobą zazwyczaj) i jeśli odziedziczyłaś tego typu geny to się ciesz a nie dziw jak ostatnia kretynka, że inni nie mają w tym wieku tyle siły. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:39 A gdzie ja sie temu dziwie?? Odpowiedz Link Zgłoś
rysiowa85 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 18:17 "zamiast oddac najlepsze lata życia dzieciom" czyli jednak to nie po 40 sa te najlepsze lata i witalność? p.s. ogólnie to mi obojętne kiedy kto ma dziecko. Ale tekstom że płodność jest taka sama u 25 latki i 40 latki, albo siły takie same to sie dziwie. Możesz znaleść takie jednostki, ale wiekszość ludzi jednak podlega prawom biologi. Możliwe ze jesli bede chciała mieć jeszcze kiedys kolejne dziecko to sie na nie zdecyduje kolo 40 stki, licząc się z tym że może sie nie uda zajść/trudniej bedzie mi wrócić do formy/bede bardziej zmeczona itp. Ale co ja tam wiem , ja wyglądam dokładnie na swój wiek i nikt mnie o dowód nie pyta, chociaż nie pracuję fizycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 02:57 W kpmunizmie antyki byly tak sobie dostepne i skuteczne, ale byla dozwolona aborcja. I po prostu ci co juz sie dorobili (w wieku typu 23 lata) dwojki dzieci reszte ciąż usuwali bo co mieli zrobić kiedy mieszkali w czworke w mieszkankach typu m2 i to jesli w ogole mieli szczescie i nie mieszkali z tesciami? Tylko nie mow ze ty to inaczej pamietasz, bo wiekszosc narodu nie byla corkami lekarzy, ja mowie o sredniej. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:18 >Cóż, zapewne opiekunki w przedszkolu powinny obowiązkowo przechodzić na emeryturę w wieku 35 >lat. Ależ porównanie Opiekunki są w PRACY. Jakbyś nie zauważyła. I tak samo jak robotnik budowlany , handlowiec czy wąska specjalistka mogą być zmęczone wieloletnią PRACĄ ale muszą się z czegoś utrzymać więc to nadal robią. Odpowiedz Link Zgłoś
shell.erka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 08:32 Gratuluję zdrowia i sił. Jako 37 letnia mama rocznego dziecka (oraz 10 i 7 letniego) widzę zdecydowane zmniejszenie tych sił, jak również cierpliwości, zdrowia i nie wyobrażam sobie porodu po 40 tce. Natury nie oszukasz. Widzę, że mimo dbania o siebie nie jest się już 20 latka. Co zresztą dostrzegają również bezdzetni. Choćby w takiej kwestii jak imprezowanie. W wieku 20 - 30 lat, można było zabalować do 4 rano, przespać się 2 godziny i iść do pracy. Teraz imprezy w tygodniu to rzadkość (w naszym wieku) i odkupiane są spaniem do południa i cierpieniem . Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:21 >jako 37 letnia mama rocznego dziecka (oraz 10 i 7 letniego) widzę zdecydowane zmniejszenie tych sił, >jak również cierpliwości, zdrowia i nie wyobrażam sobie porodu po 40 tce no ale widzisz, ty myslisz ze swojej perspektywy. Ty juz masz 2je. Jeszcze do tego noworodek to naprawde duze obciazenie. Ale pomysl ze ja i autorka watku mamy tylko JEDNO dziecko. Nad JEDNYM mamy pelna uwage. To zupelnie inna sytuacja i wykonalna jak najbardziej po 40tce. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:31 No ale co to oznacza? No właśnie to z czym polemizuje autorka. Przeciętna 40 paro latka ma mniej siły na małe dziecko niż 20 lat wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:08 ogolnie rzecz biorac to masz racje larissa Ale, jeszcze sa kwestie indywidualne. 1 zdrowie osobnika 2. czy juz jest przemeczony psychicznie macierzynstwem bo mial dzieci wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:30 Ja nie polemizuje z teza, ze mam mniej siły niz 20 lat temu.Polemizuje z teza,ze mam ich za malo na to, by wychowywac dziecko. I o ile sie moge zgodzic, ze mam ich mniej do nocnego imprezowania czy jakichs ekstremalnych wyczynow(chociaz nie wiem do konca, bo nie próbowalam z racji braku potrzeb) to nie zgadzam sie,ze tak samo mam w kwestii zajmowania sie dzieckiem.Aktywnosc zwiazana z opieka nad dzieckiem nie jest dla mnie uciązliwa.I jestem przekonana, ze bardzo wiele matek ma tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:34 > no ale widzisz, ty myslisz ze swojej perspektywy. Ty juz masz 2je. Jeszcze do t > ego noworodek to naprawde duze obciazenie. Miałam kiedyś troje dzieci - nie było to dla mnie żadnym obciążeniem. Ale nie miałam wtedy 37 lat. W tym wieku już by raczej było. Oczywiście, są inne rzeczy, które wykańczają znacznie gorzej niż bliźnięta w wieku 45 lat. Ale różnica jest taka, że te pięcioraczki to raczej naszą decyzją, a inne problemy są nam dane "z góry". Gdybym miała wybierać - że zostanę pozbawiona tych innych obciążeń i w zamian dostanę bliźnięta - to zgodziłabym się w tej chwili, bo jednak dzieci to cudowna sprawa. I serio Wam zazdroszczę, że macie maluchy i siły do nich. Ja bym już nie miała, tyle że już się nacieszyłam, teraz spijam śmietankę. Gdybym była starą panną i dopiero teraz znalazła chętnego do żeniaczki to pewnie nie patrzyłabym na siły i chciała dziecka za wszelką cenę. Więc wcale nie uważam, że to dziwne, że macie dzieci, instynkt macierzyński to wielka siła, sama wiem tym najlepiej. Ale zrozumcie, że wiele kobiet w tym wieku już jest słabszych. Twoja mama czy babcia, nie doczytałam, która dźwiga dzieciaka, zapewne nie zajmuje się nim non stop, a raz na tydzień to każdy się może zdobyć na wysiłek. Choć moja mama by trzylatka nie podniosła na pewno, a młodsza jest. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:40 >Twoja mama czy babcia, nie doczytałam, która dźwiga dzieciaka, zapewne nie zajmuje się nim non stop, a raz na tydzień to każdy się może zdobyć na wysiłek. codziennie tak z 4 godziny. Po przedszkolu zanim ja wroce z pracy. No i nie dziwga go non stop lol. To sa okazjonalne sytuacje z tym dzwiganiem. >Ale zrozumcie, że wiele kobiet w tym wieku już jest słabszych. Schorowane- tak. Ale patrze na rowiesniczki 44 letni i nie zauwazylam flakow jakichs Poza tym ty juz wychowalas troje dzieci i prawdopodobnie masz mniej energii niz ja do 40tki znudzona singielka Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:50 Zapewne, choć z pewnością nie dzieci mnie tych sił pozbawiły. Właściwie to nie wiem o czym my dyskutujemy, bo generalnie się zgadzamy w każdym punkcie - ja wcale nie twierdzę, że wszystkie 45 lat nie mają sił na nic, ale że mają tych sił mniej, niż miały 20 lat wcześniej, przynajmniej większość. Sądząc po mamie (czy babci) raczej chyba mamie, skoro jesteś po czterdziestce, to masz dobre geny, moja mama ma dychę mniej i ledwie chodzi, nie podniesie nawet pięciu kilo, a co mówić o dzieciaku kilkuletnim. Nie, nie od siedzenia tak ma... Ja raczej też nie od siedzenia, jak sugeruje lola. Pewnie, kilkulatkiem można się zająć bez dźwigania, ale jednak jakiś ruch trzeba z siebie wycisnąć, chyba że to wyjątkowo spokojny kilkulatek. Moja mama by takiego z przedszkola nie odebrała, no chyba że przedszkole byłoby 50 metrów dalej - wycieczka 100 i więcej metrów z maluchem za rękę, który może próbować szarpnąć, nawet niechcący, bo mu coś w sandałek wpadło, to za dużo by było. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:59 >Ale patrze na rowiesniczki 44 letni i nie zauwazylam flakow jakichs A ty myślisz, że będą ci się chwalić jakie choroby mają? Czy że będą chodzić z cierpiętniczą miną po ulicach, żebyś się dopatrzyła co je boli i dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:54 Czytając wątek wychodzi, że panie które się czują nie_zmęczone zajmowaniem się dzieckiem w wieku ok 40 lat, to te które oddały dzieci do przedszkoli, do opiekunek, mają pomagające babcie, nie mają przymusu martwienia się o finanse, a niektóre mogą sobie regulować czas pracy - same spędzają z dzieckiem ledwo 3-4 godziny dziennie-czyli sama rekreacja - więc chwalenie się, jak to nie są opieką nad nim zmęczone jest zwyczajnie zabawne A już pani, która uważa, że babcia która z wnukiem rysuje od czasu do czasu szlaczki(tak, jakby na tym miało polegać wzięcie odpowiedzialności za całośc wychowania) - również nie jest bardziej zmęczona od 20 latki- ; przeszła samą siebie Otóż mnie też nie mączy rysowanie szlaczków z dzieckiem. Uwielbiałam to gdy sama byłam mała i uwielbiam teraz. Dźwiganie kredek zdecydowanie słabo obciąża kręgosłup Założę się, że te panie które się chwalą jak to życie sobie tak wygodnie poukładały - zrobiły to głównie dzięki KASIE, nierzadko danej im przez rodziców/teściów (mieszkanie/wsparcie/udział w biznesie/otrzymane nieruchomości - co niejednokrotnie w wątkach "majątkowych" wychodziło, że żadna "wąska specjalistka" nie musiała się dorabiać wszystkiego od zera) albo ustawionemu mężowi który umie mamonę zarobić, więc same mogą pozwalać sobie na "lajcik" w samodzielnym wysilaniu się w życiu. : Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:35 Trafilas kulą w płot. Napracowalam sie w swoim zyciu, pracowac bede pewnie do smierci, nie mam lzej niz cala reszta.Mam po prostu inna mentalnosc i inne podejscie do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 14:24 O to prawda...kwestia podejscia i podjecia pracy przy dziecku. Wiadomo ze wygodniej jest miec odchowane dziecko. Ale patrząc na znajoma 50latke ktora ma 10 letnia corkę to naprawdę nie ma juz przy niej duzo do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 21:14 Ale nie chodzi tylko o fizyczną pracę. Mając w domu 10-latkę, a mając dorosłe, pożenione dzieci masz zupełnie inną sytuację. Przy 10-latce masz jeszcze mnóstwo spraw na głowie, bo dorosłych, żonatych dzieciach masz już właściwie luz, chyba że jesteś nadopiekuńczą mamą, a niestety nadopiekuńczy rodzice to zazwyczaj ci, którzy decydują się później na potomstwo i traktują je jako prawdziwy cud. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:22 Ja chce miec mnostwo na glowie.Wizja swiętego spokoju jest przerazajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 09:21 lola211 napisała: > Ja chce miec mnostwo na glowie.Wizja swiętego spokoju jest przerazajaca. A to już jest trochę niepokojące. Ludzie, którzy stale muszą mieć coś na głowie najczęściej nie mają ochoty posłuchać w spokoju własnych myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 11:12 Spokojnie, mam czas na przemyslenia.Natomiast lubie byc zajeta,zawsze sobie cos wynajde,tak już mam od dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 18:12 Nie rozumiem zarzutu. Chyba normalne, że dzieci po osiągnięciu pewnego wieku idą do przedszkola/szkoły itp. Niezależnie od wieku matki. Mało znam matek, które po wyjściu dziecka z wieku niemowlęcego/wczesnodziecięcego spędzają z nim 24h na dobę. A co do kasy - no cóż. Na ogół koło czterdziestki ma się jej trochę więcej niż zaraz po studiach. To czemu jej nie spożytkować na ułatwienie sobie życia? Odpowiedz Link Zgłoś
shell.erka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:50 Skarbie, caly miesiąc w zeszłym roku byłam sama z mężem i miesięcznym dzieckiem, w tym roku również cały miesiąc sama z mężem i rocznym. I widzę że nic do tego nie ma dwójka starszych dzieci. Zresztą na co dzień, tak duże dzieci są znacznie prostsze w ogarnięciu niż niemowlę, czy małe dziecko. W przeciwieństwie do mnie nie masz porównania. Więc pozostaje Ci uwierzyć mi na słowo, że owszem, da sie czerpać radość z macierzyństwa w każdym wieku (i jestem przeszczesliwa widząc pierwsze kroki trzeciego), ale prawda jest taka, ze 10 lat temu było łatwiej fizycznie. Psychicznie łatwiej jest dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:57 Jeśli nie ma różnicy w siłach witalnych między 20 a 40lat, to na pewno nie ma też różnicy między 40 a 60, ani 60 a 80 Na peeewno Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:03 No pewnie, że nie ma. Nie widziałaś ceremonii otwarcia igrzysk i defilady sportowców? Ileż tam było czterdziestolatków i sześćdziesięciolatków! Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:06 Wiesz, bo oni sobie "tak wspaniale życie poukładali" , że wygrywają w sprincie na 100metrów we własne setne urodziny! A zaraz potem lecą się jeszcze zająć praprapra wnukami Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:10 ale do wychowania dziecka nie trzeba byc sportowcem, nie przesadzaj. Niektore babcie po 60tce zajmuja sie dzieciakami caly dzien jak matka w pracy i to wiecej niz jednym. To naprawde nie jest sport wyczynowy Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:27 >Niektore babcie po 60tce zajmuja sie dzieciakami caly dzien jak matka w pracy i to wiecej >niz jednym. Przypomnę - Wiek emerytalny obecnie to 67 lat. Więc czy zajmuje się cały dzień dzieckiem, czy tyra w fabryce, to siły musi mieć chyba, że Zus jej rencinę da Jeśli ze starego systemu zwiały na wcześniejsze emerytury w wieku 50+ to nic dziwnego, że siły do dalszej pracy (przy dziecku) nadal zachowały. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:27 Nie bardzo rozumiem, dlaczego wszystko bierzesz tak dosłownie. To są metafory i nawiązania. Nie, nie trzeba być sportowcem do zajmowania się dziećmi. Tak, niektóre babcie się zajmują. Nie, nie wierzę w to, że to zajmowanie się jest dla niech równie bezproblemowe pod względem wydajności organizmu, jakby było w wieku lat 20. Pokaż mi dziadka, który potrafi przez godzinę ganiać po śniegu ciągnąc sanki, na których siedzi dwójka dzieciaków 4-6 letnich (a tak wyglądały zimowe zabawy z moim ojcem). Bo ja dawno nie widziałam takiego, jeszcze na długo zanim przeprowadziłam się w rejony generalnie bezśnieżne. No ale fakt, ostatnio nie widuje się nawet takich rodziców. Teraz się z dziećmi bawi inaczej i używa do tego głównie kciuków Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:33 >Pokaż mi dziadka, który potrafi przez godzinę ganiać po śniegu ciągnąc sanki, na których siedzi dwójka >dzieciaków 4-6 letnich (a tak wyglądały zimowe zabawy z moim ojcem) fajnego mialas ojca. Ja takiego nie mialam bo szybko zmarl, a tez wyszlam na ludzi. Naprawde ultra aktywne zabawy nie sa wymogiem do wychowania dziecka. Ojciec mojego dziecka zdolny jest do takich wyczynow ale to tez przez godzine a potem juz mu sie nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:40 No właśnie - oczywiście, że nie są i oczywiście, że można się bez nich obejść. I tu dochodzimy do kwintesencji. Wielu rzeczy można w życiu NIE robić a mimo to żyć szczęśliwie, można mieć dziecko po czterdziestce i wychować je na fajnego, przyzwoitego człowieka. Ale o niewielu rzeczach można szczerze powiedzieć "gdybym tylko chciała, to bym zrobiła". Bo ciało w tym wieku ma już pewne ograniczenia. Nie każde, bo w wieku lat 40 można być w lepszej formie niż w wieku lat 20 (mówiąc o tej samej osobie, która, dajmy na to z wiekiem wyzdrowiała albo zaczęła uprawiać sport i jest w lepszej formie, niż kiedyś). Ale to jednak nie jest norma. I do tego chyba sprowadza się cała dyskusja o wątpliwościach "czy ja będę mieć siłę do dziecka". Bo rodzic wyobraża sobie właśnie, że będzie - jak kiedyś, ze starszym potomstwem - ciągał te dzieci godzinami na sankach, a wie, że już nie da rady. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:47 masz racje. No i w temacie sportu, zmykam odkurzac i myc podlogi na 3 kondygnacjach... zanim dziecior wroci. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:26 hmm ja jestem veggie tea-total. Nie pije czyli % nie pasuja do mnie. Moim grzechem jest sernik i drozdzowiec... Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:38 Ja znam takiego tatę, ale można liczyć za dziadka, bo jest 60+. Mój ojciec, który ze mną nie szalał, nosił po górach moją córkę, czyli swoją wnuczkę. Wśród moich znajomych, gdzie nie brakuje ludzi 45+ zapanowała moda na sport. W zasadzie ja, najmłodsza z towarzystwa, jestem najmniej aktywna. Kiedy panowie byli rodzicami małych dzieci to dla nich największą aktywnością było nauczenie dziecka jazdy na rowerze, ewentualnie tygodniowy wypad na narty. Teraz na Fb wrzucają medale za ukończenie maratonu. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:53 Moda na sport po 40tce bierze się z tego, że zauważyli, że im się ciało sypie i że jeśli nic z tym nie zrobią natychmiast to będzie z nimi źle. Wielkiej filozofii w tym nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:24 Dokladnie. Pierwsze objawy kryzysu wieku sredniego. Mówi to każdy trener i fizjoterapeuta. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:43 Ale to najbardziej konstruktywny sposób na walkę z tym kryzysem. Mam nadzieję, że też tak to będę przechodzić Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:58 A daj ci Panie Boże, to na zdrowie potrafi wyjśc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:40 No więc zatrzymali ten proces i cofnęli swój zegar biologiczny. Ja podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:16 cauliflowerpl napisała: > Pokaż mi dziadka, który potrafi przez godzinę ganiać po śniegu ciągnąc sanki, n > a których siedzi dwójka dzieciaków 4-6 letnich mój ojciec, rocznik 1949. Sanki z taką dwójką ciągnął wprawdzie 10 lat temu, bo wtedy miałam dwoje dzieci w takim wieku, teraz mam troje (trzecie urodzone tydzień po 38 urodzinach), teraz akurat, jako że jesteśmy razem na wakacjach, od dwóch tygodni z całą trójką na całe dnie przepada w terenie, co nie oznacza nadzorowania ich z brzegu jeziora, a przewiezienie wiosłową łódką kilka kilometrów na drugi brzeg, pływanie wpław/włóczęga lasem połączona ze zbieraniem jagód/grzybów/ognisko/powrót ową wiosłową łódką i oddanie mi wieczorem najmłodszego, trzyletniego uśpionego zmęczeniem. Pierwszą dwójkę urodziłam przed trzydziestką, trzecie dziesięć lat później. Rozmyślam nad czwartym, bo tę dziesięcioletnią różnicę w macierzyństwie widzę tylko w znacznym wzroście cierpliwości i radości z małego człowieka. Posypania się zdrowia czy spadku sił fizycznych niestety nie odnotowuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:28 Próbuje się robić z tego sport wyczynowy wymyślając mnóstwo nowych rzeczy, które kobieta musi lub powinna, żeby być dobrą matką. Rok, dwa lata opieka nad dzieckiem wymaga jakiegoś wysiłku fizycznego, potem raczej cierpliwości, a tej często nabywa się z czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:43 Ale tu nie chodzi o maratony. Chodzi o codzienne zajmowanie się dzieckiem - noszenie, schylanie, przewijanie, dźwiganie wózka, wstawanie w nocy. Nieważne, czy jesteś chora, zdrowa, masz ochotę, nie masz ochoty - dzieckiem zająć się trzeba. Nawet z korporacji możesz wziąć urlop czy L4, od dziecka nie. Pewnie, to nic wielkiego, ale z czasem jednak trochę bardziej męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:45 no i dlaego, andaba, zmienilam prace. W poprzedniej lepiej placili troche tak o 10% wiecej, ale za duzo bylo wyjazdow. Teraz na szczescie nie mam zadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:04 Widać starość obchodzi się ze mną łagodnie, czterdziestka się zbliża, a żadna z tych rzeczy nie jawi mi się jako problem. Opieka nad dzieckiem w trakcie choroby, niezależnie ile się ma lat jest kłopotem. Obserwuję teściową mojej siostry. Spędza z wnukami wielokrotność czasu, jaki spędzają rodzice. Ja przy niej jestem rozlazła i leniwa. Przez myśl by mi nie przeszło, żeby przerywać dzieciom zabawę, bo siedzą za spokojnie i zarządzać zabawy ruchowe, w których jeszcze sama uczestniczy, a nie krzyczy start i stop. Ja już dzieci nie planuję, ale zdecydowanie nie z powodu ograniczeń fizycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:42 Przeciez to nie sa zadne uciazliwosci. Ludzie w tym wieku dzwigaja ciezary na silce, biegaja długie dystanse, itd Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 18:19 Opisujesz normalny dzień pracy pielegniarki, czy przedszkolanki, która te czynnosci wykonuje latami. Również po 40, po 50 itp. Odchowanie dziecka do etapu bezwózkowego i niewymagajacego specjalnego dźwigania to max. 2-3 lata. Naprawdę, dla mnie opisane czynności, to żaden wysiłek fizyczny. Męcząca jest tylko ich powtarzalność i monotonia, ale tę zdecydowanie lepiej znoszę, niż jeszcze z 10 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:09 Jedno dziecko urodziłam w wieku prawie 23 lat, drugie 12 lat później. Nie widzę jakiejś szczególnej różnicy, a jeśli już to na korzyść opieki nad drugim dzieckiem. Biorąc pod uwagę co dzieje się z niektórymi moimi koleżankami po 40 z odchowanymi dziećmi, to chyba powinny pomyśleć o kolejnych, bo energia je rozpiera. Imprezy, lekcje salsy, maratony. Znam sporo matek z dziećmi z różnicą wieku 15 lat+ nikt nie narzeka, że z poprzednimi było im łatwiej. Ostatnio zaciążyła koleżanka, która ma 22 letnią córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:37 Wokół mnie sa tacy ludzie, maja dorosłe dzieci i pięciolatka na stanie. Czasami ktoś powie -fajny wnuczek. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:52 Akurat jeśli o wygląd chodzi, to niejedna z tych osób wygląda młodziej niż 10 lat temu. Dziś pokazywali na tvn zdjęcia prezenterów sprzed 10-15 i obecnie. Wszystkie panie wyglądają lepiej i równie młodo jak na starych zdjęciach. Kiedy moja mama została babcią miała 45 lat. Nikt nie powiedział do niej, że ma ładną wnuczkę, a do dziecka mówili "powiedz mamie". Ostatnio na wyjeździe sama pomyliłam mamę z babcią, oczywiście ku radości "babci", która zabrała wnuczka na wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:56 Sorry, ale 45 to teraz częsty wiek gdzie się jest "młodą mamą". Więc porównanie, że ktoś twoją 45letnią matkę nie określił babcią jest z dzrewa wzięte. A co do prezenterów to weź pod uwagę, że botks 15 lat temu nie był praktykowany Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:56 Botoks nie jest zarezerwowany dla celebrytów. Fajnie jeżeli późne macierzyństwo jest impulsem, żeby zadbać o siebie, jak trzeba to i z pomocą botoksu czy chirurga. Patrząc na moją matkę i córkę łatwo mi sobie wyobrazić jak wyglądałoby życie gdybym urodziła teraz czy za kilka lat. Naprawdę dramatu by nie było. Zresztą jak tak sobie myślę, to przypomina mi się coraz więcej rodzin, gdzie mama dorosłych lub prawie dorosłych dzieci rodziła kolejne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:51 Zauważ, że piszę o ludziach, którzy mają juz dorosłe dzieci. Takie po dwadzieścia kilka lat i po tych rodzicach widac, że są po czterdziestce. Wieku to nie widac po Jennifer Lopez, ale nie po przeciętnej Polce. To samo, a może nawet bardziej dotyczy mężczyzn, którzy szybciej siwieja, lysieja, no i sa tylko dawcami spermy. Zadna wymiana hormonów ich nie odmlodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
loganberry Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:48 >Przeczytalam wszystkie posty i wychodzi na to, ze jestem wyjątkowa. Git, można zamknąć wątek A serio, co tu jest do rozumienia? Większość ludzi nie przechodzi fit-rewolucji w okolicach 40tki, tylko przez całe życie mniej więcej tak samo je i się rusza (wzorce rodzinne, przyzwyczajenia, osobiste potrzeby). Niekoniecznie tak samo źle, czasem tak samo dobrze. Więc logiczne, że są przy tym bardziej wydajni jak są młodsi, a nie starsi. Oczywiście nie muszą to być jakieś drastyczne różnice, chodzi mi o ogólną tendencję spadkową. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:51 W swojej zjebistości nie widzisz dalej niż czubek wlasnego nosa. Nie przychodzi ci do głowy że ludzie sa rozni. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:59 To znaczy ze nie przeczytalas uwaznie wątku, gdzies tu juz odpisalam na podobny zarzut. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:21 No własnie że przeczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:26 Czyli zatem nie zrozumialas. Powtórze: Zarzut skierowany do niewlasciwego adresata-powinnas pisac do tych wszystkich co to uwazaja z zasady, ze 40 latki nie maja wystarczajacych sił, wrzucajac wszystkich do jednego worka. Wiek według nich determinuje wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:35 Wiek determinuje wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:48 Ale nie wszystko i nie w takim stopniu.Przynajmniej u niektórych. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Tak tak jasne............... 06.08.16, 15:45 To nie chodzi o siły tylko i wyłącznie choć nie przeczę że lubię się wyspać bardziej niż kiedyś. I ze mam dzieci w wieku w ktorym śpią dużo, Chodzi o to że wszystko ma swoje granice. Rodzenie dzieci do 35 to już max. 44 lata i biegasz za 4 latkiem?????????? Wspolczuje. Mam 35, mąz 37- oboje mamy siły, mąż zdrowy, szczupły wysportowany, ja siłownia + zdrowe w miare zycie a jednak.,, mamy dwie córki planowane 7 i 4 lata i wiecej sobie nie wyobrazam Teraz super spedzamy czas z dziecmi, im wieksze tym lepiej- po co nam teraz niemowlak? Znowu porod, karmienie, wozki, babmetle, brrrr Forumka jakas pisala ze ma 38 i dwie cory i jest w ciazy- brrr od razu kierunek Słowacja. Ok jako pierwsze- kiedy sie nie ma wcale to rozumiem, jako drugie bo wiadomo ze jedynak to nie rodzina ale wiecej? 44 lata to ja chce z zycia korzystac majac juz dzieci w wieku 16 i 13 a nie latać za 4 latkiem po piaskownicach . to nie o siły chodzi bo dałabym rade jeszcze 3 odchowac ale o konkretne miejsce w zyciu. Naprawde nie ma co gloryfkowac tego macierzynstwa 40+ - normą to nie jest umowmy sie... Mam dzieci chciane, wyczekane a macierzynski urlop teraz dla mnie to widmo koszmaru, Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 16:00 Przeciez nikt nikogo nie zmusza ani nie narzuca swojego osobistego wyboru.Ja sobie nie wyobrazalam 2 malych dzieci i taki model to dla mnie horror. Natomiast przy okazji watków o ciazy ok 40 tki nieodłącznym elementem jest argument dotyczacy braku siły.To sie w koncu chcialam dowiedziec o co chodzi.I sie okazuje, ze nad siły jest.. noszenie i przewijanie niemowlaka.Tudziez bieganie za małym dzieckiem. Faktycznie, bardzo wykańczające czynnosci.. Jak ty chcesz z zycia korzystac jak 44 latki sa juz ponoc zyciem umeczone i nie maja siły nawet do tramwaju podbiec? Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 16:11 Jak ty chcesz z zycia korzystac jak 44 latki sa juz ponoc zyciem umeczone i nie maja siły nawet do tramwaju podbiec? umęczenie zwiazane z biegiem do tramwaju a byciem na czujcie 24h to inna bajka nie dorabiaj idelogii, nie moglaś, nie chcialaś, ok ale nie gloryfikuj rodzicielstwa 40+ a ojciec ile? 60 + Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 17:52 Lipcowa, nie jestem Toba, by uwazac ze moj plan jest najlepszy z mozliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 17:43 >44 lata to ja chce z zycia korzystac majac juz dzieci w wieku 16 i 13 a nie latać za 4 latkiem po piaskownicach . Piaskownice to ma w przedszkolu. Razem to chodzimy na wycieczki, nad morze itd. Robilibysmy to nawet gdyby dziecka nie bylo. Ja nie wiem, ale moje dziecko to nie jakas istota za jakas sie ...gania... Co wy z tym ganianiem macie? Jakas chyba przenosnia. >Naprawde nie ma co gloryfkowac tego macierzynstwa 40+ - normą to nie jest umowmy sie... pewno ze nie, ale tez nie tragedia ani dziwem natury. Ot bywa i tak Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 18:14 >Co wy z tym ganianiem macie? Jakas chyba przenosnia. Też nie wiedziałam co to oznacza dopóki dziecko numer dwa nie zaczęlo byc mobilne... No i czterolatka to raczej samego w parku czy na placu zabaw się nie zostawi i jak gdzies pójśc chce to rodzic musi z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 20:19 >Też nie wiedziałam co to oznacza dopóki dziecko numer dwa nie zaczęlo byc mobilne... moje dziecko ma 3.5 lat i jest ruchliwe. Ganiac za nim nie musze. >i jak gdzies pójśc chce to rodzic musi z nim. no pewno ze tak i to cala frajda. Ja lubie spacerki, parki itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 20:36 To nie masz ruchliwego dziecka skoro spacerki uprawiacie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 20:49 No to widocznie inna niz ty maja przedszkolanki opinie. Przeciez on na tych spacerkach biega albo na hulajnodze zaiwania, tudziez na rowerku. A jak juz pinknik rozloze to z ojcem w pile kopie Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 21:52 >moje dziecko ma 3.5 lat i jest ruchliwe. Ganiac za nim nie musze. też takie miałam - dziecko numer jeden, za dziekciem numer dwa i owszem trzeba było ganiać..i tak też się tak mądrowoałam mając tylko bezproblemowe w obsludze dziecko numer jeden-niejeden mój post z tymi mądrościami da się jeszce pewnie znaleźć-a potem życie utarło nosek i urodziło się dziekco numer dwa >no pewno ze tak i to cala frajda. Ja lubie spacerki, parki itd itp ja takze wtedy gdy mam na to ochotę - a jak nie mam taki dziesieciolatek z powodzneiem może poganiac po parku czy boisku z kolegami podczas gdy ja się relaksuje w domu czy u koleżnaki-z czterolatkiem to nie wchodzi w grę... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 22:29 Mialam tak przez kilka lat.Dziecko odchowane, moglam relaksowac sie do woli i do woli z kolezankami na ploty sie umawiac.Zbrzydło mi to szybko,po stokroc wolę czas spedzic z dzieckiem, wiecej daje mi to frajdy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 22:38 Nie wyklucza jedno drugiego-tyle, że przy starszym dziekcu można a przy młodsyzm trzeba bez względu na ochotę...przy mlodszym dziecku często hobby rodzica idzie w odstawkę ze starszym z powodzeniem mozna je uprawiać nawet z dzieckiem....do młodszego dziecka częst osie trzeba dostosować a starsze z powodzeniem może się dostosować do rodzica lub nie dostosowywać jak nie ma ochoty ale ja nie muszę całego planu dnia układać pod dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 23:04 Ok, tylko ze z mojej perspektywy wyglada to tak, ze ja chce.Nie zmuszam się. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 23:11 No ja zawsze ochoty nie miałam ale nie jestem idealną matką i zdarzało się, ze ochota była na całkiem coś innego niz plac zabaw czy zabawa lalkami, której nie znosze i do kórej i owszem nei raz i nie dwa zmuszalam się.....cóz podobnie jest i teraz takze nie zawsze mam na wszystko ochotę tyle, ze teraz na nudny film do kina z dziesieciolatką iśc nie muszę bo może na niego pójśc z koleżanką rownie dobrze, w przypadku trzy-czterolatka taka opcja odpada... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 23:41 Czyli nie ma to nic wspolnego z wiekiem tylko z Twoim podejsciem. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 23:47 Poczytaj sobie zwierzenia ludzi po ciężkich chorobach albo zesłaniu na Syberię, jadąc bardziej ekstremalnie. Też wielu dało radę. A mimo to całkiem sporo ludzi nie chciało by być w ich skórze, zdając sobie sprawę, że musiało to być trudne. To, że ludzie dają sobie radę w różnych ekstremalnych nie oznacza z automatu że to lajcik i ogólnie nie ma sprawy, bo ktoś tam dał radę. Ludzie patrzą z pozycji największego komfortu i pamiętając jak było trudno zakładają całkowicie słusznie, że będąc starszym byłoby jeszcze trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 08:06 Ludzie patrzą z pozycji największego komfortu i pamiętając jak było trudno zakładają całkowicie słusznie, że będąc starszym byłoby jeszcze trudniej. No i tu się moga mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 08:47 Mogą się mylić w jednostkowych przypadkach. Popatrz na świat sportu. Kto przeważa? 25 latkowie czy 45 latkowie? I dlaczego? (nie piszę o szachach) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 21:47 Juz tu wczesniej napisalam,ze macierzynstwo to nie sport wyczynowy, gdzie granica wieku wyznacza koniec kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 00:09 Najwiecej wpsólnego ma to z chorobą która przyszła grubo po 30 i ktora narzuca ograniczenia...a podejscie mam calkiem normalne-dzieci to nie sam cud, miod i malina i nie ma co mydlic ludizom oczu, że jest inaczej-jak się ma mniej ograniczeń to się te utrudnienia lepiej przechodzi a niestety wiek rzadko kiedy je znosi a wręcz przeciwnie z wiekeim dochodzą kolejne...10 lat temu moglam góry przenosić i żyć pod linijke przykładaną przez absorbujace maluchy-teraz nie dam juz rady i cieszę sie ogromnie, że mam prawie samodzielne dzieciaki... Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 22:53 Ciekawe. Bo pamiętaj twoje wypowiedzi, gdzie twierdziłaś, że nie ma to jak matka jedynaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 06.08.16, 23:01 Nadal tak uwazam, w sumie jestem mama dwójki jedynakow. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 08:48 Lola, ty masz naciągną wizję świata. Z jakiś osobistych powodów pewnie. Nie jesteś mamą dwójki jedynaków, tylko masz dwoje dzieci z dużą różnicą wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 21:48 Ale to zupelnie inny model niz dzieci z mała roznica wieku, nie ma w ogole tego porównywac. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 22:29 Pewnie, że zupełnie inny. Dla mnóstwa ludzi dużo gorszy niż dzieci z małą różnicą wieku, kanał wręcz. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 22:44 Niech kazdy robi po swojemu, to mnóstwo niech sobie ma dzieci i rok po roku. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 22:47 No raczej każdy robi po swojemu. Niektórzy tylko jakoś mało pewni swoich wyborów, skoro muszą walczyć z całymi internetami przez cały weekend, jeśli ktoś śmie mieć inne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 22:53 To jest dyskusja,a nie walka, po to jest forum. Mam cudnego syna i jestem bardzo szczesliwa, ze sie na tym swiecie pojawił. Mogę tylko wspolczuc tym wszystkim niedolęznym opadłym z sił 40 latkom, ze tak je zycie sterało.Dla mnie to szok,nie zdawalam sobie sprawy z tak słabej kondycji spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 23:03 >Mam cudnego syna i jestem bardzo szczesliwa, ze sie na tym swiecie pojawił. a synowie którzy się pojawili przed 40 swoich matek sa mniej cudowni z tego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 23:12 Nie wypowiadam sie za innych. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 23:20 to zapytajmy kobiet ktore urodziły przed 30 czy mają cudownych synów czy może nie? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 23:27 Ty chyba nie zrozumialas- to byla moja odpowiedz na sugestie,ze nie jestem pewna swojej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 07.08.16, 23:34 cóz podobnie jak większoś osób tutaj jakoś inaczej Twoje wypowiedzi odbieram...ciekawe dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 08:56 To akurat jest bardzo proste do wyjasnienia- masz z góry postawiona teze i szukasz jej potwierdzenia opacznie interpretujac wypowiedzi.Bo gdybys zinterpretowala wlasciwie to by sie okazalo, ze moge miec racje, a tego nie dopuszczasz. Tak to dziala na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 09:49 hm ja uważam, że jest dokładnie odrotnie-to ty masz z góry postawioną tezę i usiłujesz wmowić ją całemu światu ...Ty sie dziwisz, że 40 latki mogą być "za stare' na wychowywanie dziecka, ja się dziwię, że 25-29 latka może nie ogarnąc wychowania dójki malych dzieci-proste-punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.... Jedno i drugie jest możliwe a faktem jest to, że jednak te dzieci urodzone po 40 roku zycia sa rzadsze niz te przed 30 i nic tu obalac w tej kwesti nie trzeba. Podobnie jak tego, że statystyczny 45 latek jest w gorszej formie fizycznej i zdrotowotnej niz był 10-15 lat wczesniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 10:06 s3.egospodarka.pl/grafika2/demografia/Dzieci-w-Polsce-w-2014-r-157393-640x640.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 10:24 Nie, ja sie nigdzie temu nie dziwie.I nie zaprzeczam absolutnie, ze organizm 40 latki jest inny niz 25 latki.Ani ze po 40 tce rodzi sie mniej dzieci.To sa oczywiste oczywistosci., Ja tylko dyskutuje z bardzo czestym argumentem,ze 40 lat to jest za pozno z uwagi na brak sił. To ja sie pytam- o jaki konkretnie wysiłek chodzi? Bo majac 44 lata doskonale wiem z czym i jak organizm sobie radzi,jak on funkcjonuje.I w oparciu o moja wiedze idoswiadczenie (a nie tylko domysły) moge stwierdzic, ze w tym wieku spokojnie mozna sobie radzic bez problemu. Nie kazdy sobie poradzi,bo pozostaja kwestie indywidualne.Ale nie mozna z góry zakladac jak to ma miejsce na forum, ze w wieku lat 40 ma sie za malo sił.I oczywiscie najczesciej takie zdanie maja te, co jeszcze w tym wieku nie sa oraz te,które nie maja w tym wieku dzieci. Ja jak najbardziej rozumiem, ze ktos moze nie chciec.Ale niech nie wymysla argumentów od czapy.Bo akurat ten z brakiem sił jest ostatnim jaki mozna traktowac powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 10:56 I znów uogólniasz. I wiesz lepiej, i każdy tak powinien tak mieć, bo Ty wiesz, że tak powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 12:19 Czytac nie potrafisz najwidoczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 11:23 >I w oparciu o moja wiedze idoswiadczenie (a nie tylko domysły) moge stwierdzic, ze w tym wieku spokojnie mozna sobie radzic bez problemu. no ja w opraciu o swoją wiedze i doswiadzcenie wiem, że nie poradziłabym sobie bez problemów ze względów zdrotownych. Raczej większośc osób które zaklada, że się ma za mało sil dzieci jednak ma i wie, że aby je wychowac trzeba ogromu pracy, cieprliwości i sił i wie ile kosztowało te osoby to w młodsyzm wieku i nie oszukuja się, ze bądąc starszymi będzie tylko łatwiej i lepiej tylko słusznie zaklada, że wręcz przeciwnie wraz z wiekiem bedzie to trudniejsze i może stąd taka a nie inna liczba urodzin dzieci po 40-gdyby to było takie proste i bezproblemowe wykresik wygladałby przeciez inaczej niz wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 12:11 Wszystko by było ok, gdyby te osoby formułujac swoje zdanie w tej kwestii pisały, ze W ICH PRZYPADKU nie ma szans, bo wiedza/czuja ze nie maja sił. Problem w tym, ze zakladaja iz dotyczy to ogólu. I tego sie czepiam. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 14:52 Ty też tak powinnaś formułować swoje wypowiedzi. Że w Twoim przypadku jest tak i tak, a nie dziwić się, że może być inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 12:22 Lola, na litość, gdyby mi się teraz przydarzyła wpadka, też bym siły znalazła i dałabym radę bo nie miałabym wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Tak tak jasne............... 08.08.16, 15:00 No więc właśnie. Jakby trzeba było - siły znalazłyby się. Ale na ochotnika? Nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
asia06 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:01 A czy to jest pierwsze dziecko? Bo jeśli pierwsze po czterdziestce, to jestem w stanie uwierzyć w matczyne siły. Jeśli kolejne, to podziwiam matkę. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:14 Mam 52 lata i perspektywa ogarniania dziecka w podstawówce zamiast posiadania dorosłych jawi mi się jako senny koszmar. Od paru lat świętuję każdy 1 września, który już mnie nie obchodzi Ale, oczywiście, nie takim wyzwaniom ludzie dają radę. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 00:26 A ja w wieku 20-30 lat wolałam korzystać z beztroskiego życia, siedzenie w piaskownicy czy ten twój 1 września jawił mi się jak senny koszmar. Teraz w wieku 40 lat nie muszę już marzyć o wolności, czekać aż dzieci będą dorosłe żeby poszaleć, lubię 1 września i czas spędzony z moim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:31 W moim osobistym przypadku, tak jak tu było wyżej wiele razy, te "magiczne siły" to też najzwyklejsza na świecie potrzeba snu. Pierwszego syna mogłam nosić na rękach i śpiewać mu całymi nocami, albo jeśli spał - pracować po nocach, a w dzień się nim normalnie zajmować. Teraz (40) coś takiego jak nieprzespana noc to już tylko ze zdjęć pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 21:57 Pierwsza córkę urodziłam w wieku 20 lat druga 36.. różnicy nie widzę. . jako 18-18 latka uwielbiałam spać w weekend np do 11 teraz chyba bym zgnila albo odlezyn dostała Sił tyle samo nawet wtedy jakby b zmęczona byłam może dlatego że dojazdy do żłobka albo pszedszkola autobusami mnie dobija z wózkami teraz mam przedszkole pod domem Odpowiedz Link Zgłoś
semida Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:36 Pierwsze dziecko urodzilam w wieku 20 lat,drugie w wieku 27. Obydwoje wychowalam sama(plus mąż czasami ),bez żadnych babć itp. Trzecie chcialabym miec za 3 lata ale mąż zdecydowanie się sprzeciwia. Problem jest taki ze ja mam w tym momencie 31 lat a mąż 37 i twierdzi ze i tak dzieci juz mu są przeszkodą do...normalnego zycia. Wciąż sie o to klocimy Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 11:46 tu nie o siły, ale o cierpliwość chodzi. wiele osób z mojego otoczenia zgodnie twierdzi, że im są starsze, tym cierpliwości do dzieci mają mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sabina211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 12:36 Nie czytałam całego wątku, choć większość wpisów tak...I jako mama czwórki dzieci, w tym ostatniego urodzonego 2 lata temu trzy dni przed 40 urodzinami nie widzę różnicy w "siłach" potrzebnych do ogarnięcia najmłodszego w stosunku do starszych...Chyba najbardziej zmęczona byłam przy trzecim, ale wtedy miałam 3 małych dzieci, a teraz jedno, męża i aż 3 pomocników (starsi), dla których zajęcie się Małym jest wręcz zaszczytem...Co do pracy to po urodzeniu Najmłodszego pracuję na pół etatu (nie jest to praca fizyczna), od roku studiuję podyplomowo (w weekendy), ogarniam logistykę domową (w tym terapie dziecka (starszego) niepełnosprawnego). I bardzo się cieszę ze swojego póżnego macierzyństwa, bo dopiero to 4 dziecko dało mi takie prawdziwe, pełne, matczyne spełnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 20:27 Sabina, jakie to niepopularne co piszesz )) Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 20:47 Niepopularne bo : Chyba najbardziej zmęczona byłam przy trzecim, ale wtedy miałam 3 małych dzieci, a teraz jedno, męża i aż 3 pomocników (starsi), dla których zajęcie się Małym jest wręcz zaszczytem... Wiec nie jest sama. A mówimy o sytuacji kiedy np. Kobieta rodzi pierwsze dziecko około 40, wtedy kiedy musi sama wszystko zrobic bo maz pracuje. I o takie porównanie chodzi miedzy siłami 25-latki a 40-latki . Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:00 Ale przecież wiadomo, że każda ma inną sytuację i możliwości. Dlatego dziwi mnie od razu skreślanie starszych matek jako potencjalnie niewydolnych fizycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:16 Złe odbierasz , chodzi o możliwości fizyczne organizmu i tolerancji na brak snu, cierpliwość itp. Nikt ich nie skreśla ,po prostu jaki młodszy sprawniejszy i silniejszy organizm moze wiecej. I jest łatwiej. Prawda jest taka ze klika lat temu mogłam mniej spac, w 3 dni posprzątać dom z myciem okien odsuwaniem mebli i wyczyszczeniem każdego centymetra. Teraz szybciej tracę siły. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:51 A ja dzis nie sprzatam,robi to moja córka.I moge ten czas poswiecic mlodszemu.Taki fajny uklad mam. Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 13:13 byłam dziś na przejażdżce rowerowej z moją nastolatką, poszła zjechać tyrolką a ja siedziałam i zastanawiałam się jakim cudem dawałam radę biegać za kilkulatkami na takim placu Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 14:13 A jaki masz problem z bieganiem obecnie? Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 20:25 Ok,ja się zastanawiam nad fenomenem kobiet przedwojennych. Dajmy na to moja prababcia, powiła 10cioro. Ostatnią trójkę w wieku 39,42,46. Myślę że dużego oparcia w mężu nie miała, pieluchy trzeba było zapewne prać ręcznie, słoiczków, pampersów, mleka niet. Jakieś tam gospodarstwo na głowie było, choćby niewielkie. NAwet jeśli starsi trochę pomagali , choć większość była na swoim to ja się pytam JAK TO SIĘ STAŁO? Jakieś nadludzkie siły trzeba było mieć, cyborgi normalnie. Prababcia dzieci kochała, może w tym sęk co dla jednego jest WIEELKIM poświęceniem, inny przyjmuje to z pokorą i miłością i jednak te siły ma. I nie jest to dla niego nieszczęściem jakimś czy wyrzeczeniem. A teraz ojeje dwójka i już brak sił, ojej dziadkowie nie pomogą to masakra. Dodam że zapewne teraz kobieta w wieku 30-40 lat wygląda lepiej i lepiej się trzyma niż kiedyś. Chyba trochę się poprzewracało w główkach. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:12 Pewnie tak sobie radziła jak i obecnie w rodzinach gdzie jest tyle dzieci. Starsze zajmują się młodszymi, dzieci chodzą samopas, same o siebie muszą dbać. Piszesz, że urodziła 10 - a ile z nich dożyło 10 roku życia czy dorosłości? Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:07 Wszyscy dożyli. Druga prababcia odchowala sama 7 i tez ostatnie miala ok.40...takze ten... Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:10 Nie sadze ze chodzili samopas bo do szkoly posylala i dbala o dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:44 i babcia każde zaprowadzała do szkoły i odprowadzała? Z całą pewnością nie. Dbała o nie tak, jak dbano o dzieci w tamtych czasach - miały się w co ubrać, co jeść i tyle. Nie wierzę, że każdym się zajmowała i jeszcze pracowała i dom prowadziła. Doba ma tylko 24h Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:42 isa_bella1 napisała: > Ok,ja się zastanawiam nad fenomenem kobiet przedwojennych. Dajmy na to moja pra > babcia, powiła 10cioro. Ostatnią trójkę w wieku 39,42,46. (...) > A teraz ojeje dwójka i już br > ak sił, ojej dziadkowie nie pomogą to masakra. Dodam że zapewne teraz kobieta w > wieku 30-40 lat wygląda lepiej i lepiej się trzyma niż kiedyś. Chyba trochę si > ę poprzewracało w główkach. Wielkie mi mecyje, starsze młodsze bawiły, ot całe tajemnica. Jak byli na swoim skoro rodziła co parę lat? Poważnie sądzisz, że kiedyś do wychowywanie dzieci podchodziło się tak jak dzisiaj. Nie sztuka urodzić, sztuka porządnie wychować. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:47 Wychowala b.dobrze. Szukaj dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:54 >Ok,ja się zastanawiam nad fenomenem kobiet przedwojennych. Dajmy na to moja prababcia, >powiła 10cioro. Ostatnią trójkę w wieku 39,42,46 Wiesz co bylo powodem tego fenomenu? Brak prezerwatywy itp. Zeby tak latwo bylo wychowywac i rodzic dzieci po 40, to by tylu ludzi i pieniedzy nie bylo zaangazowanych w ten wynalazek. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:11 Kurcze moi znajomi biegaja maratony. Są po 40 . Jak oni to robią? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:47 isa_bella1 napisała: > Kurcze moi znajomi biegaja maratony. Są po 40 . Jak oni to robią? Nie mają malutki dzieci i mogą sobie pozwolić na treningi? Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:48 Jasne ale to odpowiedz na to ze 40latek nie ma sily niby biegac za 3 latkiem po parku a juz w maratonach to ma... Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:02 No nie ma siły bo nie ma zazwyczaj czasu chodzić codziennie na treningi. Z wiekiem kondycja i sprawność spada, więc musisz wkładać sporo wysiłku by ją utrzymywać. Oczywiście, są ludzie w sytuacji loli, która pracuje 4 godziny, śpi do 8-mej, a w domu sprząta dorosła córka. Ale przeciętnie wygląda to trochę inaczej, a u wszystkich doba ma 24 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:21 Nie trzeba codziennie chodzić na treningi, żeby w wieku 40 lat normalnie funkcjonować. Normalnie tzn. Podbiec bez zadyszki do autobusu czy pobiegać chwilę Z trzylatkiem. Tak, Z trzylatkiem a nie ZA, bo jednak uciekając matce dziecko nie jest normą. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:20 Bzdura którą niestety często się czyta. Ja rozumiem że jeśli ma się do 35 dwójkę/trójkę dzieci to sama myśl o dzieciach po 40 dziwi ale bez przesady każdy ma inną wytrzymałość i chęć do życia. Ja zawsze byłam za póznym macierzyństwem bo wolałam za młodu korzystać życia niż po 50 kiedy i tak wszystko inaczej smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 22:55 To jest oczywiste, że inaczej będzie postrzegała, życie kobieta która urodziła jako dwudziestolatka, a inaczej ta, która urodziła dużo później. I właśnie w rym wątku to widać. Umęczone macierzyństwem, dorabianiem się i jeszcze dokształcaniem w tym samym czasie obecne trzydziestoparolatki z nastoletnimi dziećmi tylko czekają na czas bez dzieci, żeby w końcu odpocząć i poszaleć, wyspać się, robić to czego nie zrobiły do tej pory. Kobiety rodzące po trzydziestce miały na wszystko czas, wysypiały się, dbały o siebie, podróżowały, osiągnęły pozycję zawodową jaką chciały, zwykle finansową również. Spokojnie skupiają się na macierzyństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:06 magata.d napisała: > To jest oczywiste, że inaczej będzie postrzegała, życie kobieta która urodziła > jako dwudziestolatka, a inaczej ta, która urodziła dużo później. I właśnie w ry > m wątku to widać. Umęczone macierzyństwem, dorabianiem się i jeszcze dokształca > niem w tym samym czasie obecne trzydziestoparolatki z nastoletnimi dziećmi (...) Aleś wymyśliła...rzeczywiście w wątku widać, przecież to właśnie lola pierwsze dziecko urodziła mając 25 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:12 Ale to nie Lola pisze o tym co to nie będzie robić jak jej dzieci w końcu dorosną i jaką to nie jest umęczoną matką - czterdziestoltnią staruszka Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:13 magata.d napisała: > Ale to nie Lola pisze o tym co to nie będzie robić jak jej dzieci w końcu doros > ną i jaką to nie jest umęczoną matką - czterdziestoltnią staruszka Bingo, geniuszu. Właśnie tym przykładem obaliłaś swoją teorię. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:16 Ależ tu nie chodzi o skupianiu sie na macierzyństwie ,czy tez jak wyżej zmęczeniem materiału po odchowaniu 2/3 dzieci. Tu chodzi o ograniczenie organizmu. Znam kobiety majace dzieci w rożnym przekroju wiekowym. Najlepiej maja sie te której rodzą około 30, skończona szkoła jakaś pozycja zawodowa , stabilność. I jeszcze siły cierpliwość i tez inne podejście do macierzyństwa. Zam sporo Angielk które urodziły w wieku 38-40 i one owszem, maja jakies juz zycie swoje ale to ona sa najbardziej zmęczone, widac po twarzach i z rozmów. Wiadomo ze 40 na karku nie umożliwia posiadania dzieci, owsze maja dzieci z powodzeniem dają rade. Ale nie widzę zeby kobiety 40 i biegały w parku z dziećmi po zjeżdzalniach , czy huśtawkach, czy po sali z kulkami. Siedzą statecznie przy stolikach i piją kawe rozmawiają. Młodsze matki szaleją z pociechami. Zreszta napatrzyłam sie w czasie cięży w szpitalu, z racji problemow ,w każdej cięży spędzałam sporo czasu na szpitalnych korytarzach i salach. I najbardziej narzekające to te wlasnie starsze po 40 kobiety. Jedna przeszła sama siebie na ktg, matko kochana ze facet nie strzelił sobie w łeb przez cała jej ciąże to cud. Położne miały jej dosc a naprawde pomocne i fajne babki były na sali do ktg, które miałam 5 razy w tygodniu po 1-1.5 dziennie od 26 tygodnia ciazy. Wiec przewinęło sie tez multum kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:23 Jedyna aktywna matka na placu zabaw jestem ja. Te mlodsze siedza na laweczkach. Jesli ktos sie rusza to najczesciej ojcowie. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 08:40 No i już możesz się zachwycić swoją wspaniałością. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:26 Twoja próba nie jest reprezentatywne, nawet jak kobiet było "multum", więc to co widziałaś nie musi być prawdziwe dla ogółu. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 16:15 Mam koleżankę która nie ma 30 lat i jest nieźle umęczona 2 dzieci a mąż pomaga po pracy . Takze pewnie jak bedzie ok.50 to bedzie chciała miec juz dzieciaki z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 17:04 isa_bella1 napisała: > Mam koleżankę która nie ma 30 lat i jest nieźle umęczona 2 dzieci a mąż pomaga > po pracy . Szkoda, że nie poczekała do 40-tki, wtedy nie ma problemu z siłami. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 18:03 ... jeszcze nic straconego, ma dopiero 30. Za 10 lat strzeli sobie jeszcze jedno i bedzie sie dziwowac, ze inne 30 to ledwo powlocza nogami, a ona w podskokach po placu zabaw skacze za dzieciakiem A dzieciak za kilka lat napisze na forum, ze jak mial 4 lata, to jakas stara baba go wiecznie sledzila , a on chcial sie z innymi dziecmi pobawic Jak wyjsc z takiej traumy? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:40 Ale nie widzę zeby kobiety 40 i biegały w parku z dziećmi po zjeżdzalniach , czy huśtawkach, czy po sali z kulkami. Siedzą statecznie przy stolikach i piją kawe rozmawiają. Młodsze matki szaleją z pociechami. Ale po co latać za dzieckiem w takich miejscach po to się tam chodzi żeby samo czegoś się nauczyło i pobawiło z innymi dzieciakami. Dodam jeszcze że takie miejsca to moja zmora i jak już idę to tam gdzie są opiekunki co się zajmą jak stoliki dla rodziców dalej. Poważnie; macierzyństwo nie każde musi być pod linijkę i według ustalonego schematu innych mamusiek, można robić po swojemu oby krzywdy dziecku nie wyrządzić. Co do tekstu jak szaleją inne młode matki z pociechami to nie powiedziałbym bo wiele widziałam, najczęściej skały na imprezach a dzieciak gdzieś podrzucony. Odpowiedz Link Zgłoś
marcowa_aprilla Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:22 Otoz to. Ja urodzilam w wieku 34, mam 37 i chcialabym drugie. Jak dziecka nie mialam wszystkie dzieciate komentowaly ze one beda mialy po 30 tce dzieci odchowane a ja sie zagrzebie w pieluchach. Owszem 1 rok byl ciezki ale teraz uwielbiam bycie mama 3 latka i nie spieszy mi sie do jego odchowania. Nie traktuje posiadania dzieci jako panszczyzny do odrobienia i zeby bylo z glowy jak najszybciej i mozna sie zajac czyms przyjemnym. A z wielu komentarzy taki obraz sie wylania. Moje kolezanki matki nastolatkow to mentalnie stare baby, dzieci odchowane i sie nudza i krytykuja wszstkich ktorzy zyja inaczej niz wiekszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:41 Przeszłaś totalnie na inny argument w dyskusji. Tu nie chodzi o odrobienie/ odbębnienie posiadania dzieci. Wiadomo ze niemal każda matka uwielbia swoje dziecko i bycie mama. Chodzi o aspekt fizyczny. Ze tym starszym fizycznie jest ciężej. Moja teściowa urodziła syna w wieku lat 22, gdy miała 45 lat urodził sie nasz syn, zostawiliśmy jej go (za jej namowa) w noc sylwestrowa. Młody obudził sie na jedzenie 3 razy miał 2 miesiace. Ja po nocy spędzonych na tańcach wstałam po 3 godzinach i dałam rade z młodym cały dzien. A ona spała do 15 wstała ledwo żywa , i sama mowi ze te 3 pobudki dały jej popalić. Moze to co innego gdy opiekuje matka ,organizm jest inaczej przygotowany. Zreszta pracuje w szkole i widzę, te młode osoby biegają skaczą z dziećmi wygłupiają sie, starsze tylko pilnują. a jest to szkoła specyficzna z bardzo dobrze dobrana kadra. Sama ja potrafię przeskoczyć przez płot biegnąc za dzieckiem, kobiety po 40 sie do tego nie zabierają. Proszą osoby młodsze o pomoc. A przyjmując sie tam do pracy pracownik musi liczyć sie z wysiłkiem fizycznym. Często trzeba użyć siły fizycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 23:55 Ja ogólnie zauważyłam (nawet tu na forum) że to starsze pokolenie ma dziwną awersję do dzieci może to dlatego że kiedyś rodziło się więcej nieplanowanych ledwo przed czy po dwudziestce kobiety często miały zmarnowaną młodość, zbyt dużo obowiązków na głowie i teraz wręcz od własnych wnuków uciekają albo szukają wymówek żeby nie przypilnować....Teraz są lepsze czasy a rodzice bardziej świadomi czego chcą wiec nie ma co porównywać. Co do kobiet i ich wytrzymałości fizycznej to nie ma co polemizować zależy od wielu czynników jedne są dobrze zakonserwowane i mają chęć do życia inne zrezygnowane i smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 08:08 Moja mama uwielbia dzieci - cały czas żałuje, że ja mam tylko dwoje. Ale to nie znaczy, że teraz miałaby siłę opiekować się wnukami tak jak 16 lat temu. Moi rodzice cały czas ( dzięki p.Komorowskiemu ) pracują. Moi rodzice nawet te 16 lat temu byli padnięci, po weekendzie z wnukiem. Zapewniali mu tyle atrakcji, że nawet na 5 minut nie usiedli. Teraz już nie dali by rady tak samo. Za to ja nie widzę siebie przy wnukach. Będę mogła pomóc czasami, w nagłych sytuacjach - ale nie na stałe czy na dłużej niż 3-4h. Mnie dzieci męczą, nie nadaję się na przedszkolankę. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 00:03 Masz bardzo słabowitą teściowa. Moi rodzice dobrze po 60-tce chadzają na sylwestry całonocne i nie muszą ich cały dzień odsypiać. Zresztą pełno na takich imprezach ludzi w tym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 04:17 Ile miałaś lat, jak urodziłaś? Pytanie nie jest od czapy. Temat b kuszący Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 04:18 Tzn umiem sobie policzyć, że 40, ale przed 40. urodzinami, czy po? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 09:22 Jesli pytasz mnie to miesiac po 40 urodzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
sonniva Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 08:08 Nie wiem jak Wy, ale ja prawie 45 letnia kobieta mam taką kondycję i tyle siły, ze w wieku 25 lat mogłabym sobie o czymś takim tylko pomarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 08:33 Sily i kondycja to jedno regeneracja to drugie. Ta masz zapewne gosze niz 20 Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 09:03 Ale jak to sie przeklada na zycie? Prowadze zywot aktywny- z wszystkim sie wyrabiam, dzieci maja zapewniony wikt i opierunek, dobrze sie czuje i dobrze wygladam. To co mi za roznica czy poziom regeneracji, kondycji i siły jest inny niz 20 lat temu? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 12:20 Zdrowa czterdziestolatka chyba nie powinna mieć problemów z wychowaniem dziecka. Podobnie z cierpliwością. Bez przesady więc. Więcej moim zdaniem więcej robi czy dziecko jest planowane, czy nie. Psychika potrafi zdziałać cuda i na odwrót... Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 19:44 > Zdrowa czterdziestolatka chyba nie powinna mieć problemów z wychowaniem dziecka chodzi o to, że jak masz dziecko jako czterdziestolatka to masz tez dziecko jako 55latka, dziecko ma się dłużej niz rok. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 21:32 Dziecko ma wówczas 15 lat.Czego 55 latka nie ogarnie? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 23:56 Różnicy pokoleniowrj, mentalnej. Miałam znajomych, którzy mieli oboje starszych mocno rodziców i kontakt z nimi kiepski. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:51 A ja znam takich ,ktorzy maja swietny kontakt. No i co? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 21:42 Ciekawe, że babcie (matki, teściowe) jakoś ogarniają kilkulatki ematek. I to nawet kilka godzin dziennie. Za to ogarnięcie nastolatka dla pięćdziesięciolatki to wyczyn Kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 21:51 Proponuję wrócić do tematu jak ktoś znowu użyje sformułowania "siedzi w domu", na określenie codziennych codzienności kobiet rezygnujących z pracy zawodowej na rzecz wychowywania dzieci i prowadzenia domu (swoją drogą, zupełnie nie wiadomo po co to robią, skoro wychowanie dziecka nie wymaga większego wysiłku). Wtedy będziesz się mogła wraz z lolą prześcigać w udowadnianiu, że tak właściwie to totalny lajcik i żaden wielki wyczyn. Dziecko właściwie wychowuje się samo tak jak i dom, który sam się sprząta. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 21:54 larrisa napisała: > na określenie codziennych codzienności sorry za masło maślane. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 09:31 Wychowanie nastolatka ma już niewiele wspólnego z kondycją fizyczną rodzica. Chyba, ze dziecko jest chore. Wtedy pełna zgoda. Odpowiedz Link Zgłoś
marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 11:57 Nie tylko o kondycje fizyczna chodzi. Sporo energi kosztuje wychowanie nastolatka, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 12:00 tyle ze matka nastolatka najczesciej jest 40 +/- to teraz nie wiem, ma te sile, czy nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 14:46 No właśnie o to chodzi że, matka nastolatka 40+/- a 60+/- robi dla mnie zasadniczą różnicę - większą niż matka niemowlaka i małego dziecka 20/30 a 40+. Nie sztuka urodzić po 40., sztuka wychowywać licealistę będąc w okolicach 60. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 12:41 Moment, ale chyba o tą kondycję fizyczną chodzi autorce wątku. Jak się wychowuje nastolatki to wiem akurat bardzo dobrze. Czerpiesz z pracy, która wykonałaś już wcześniej, ale ciągle dokładasz coś nowego Tyle, ze nie masz dziesięciu pobudek w nocy, nie biegasz non stop za berbeciem i tak dalej. Z czego to wszystko wytrwa nawet czterdziestolatka. Chyba, że ma już problemy ze zdrowiem. Bywa i u pań przed trzydziestką. Odpowiedz Link Zgłoś
marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 12:57 W watku startowym mowa o silach,a sily to pojecie ogolne. Wychowanie dziecka to calosc czyli od urodzenia do 18 lat. Kobieta rodzaca w wieku 40+ nie staje sie mlodsza i sil jej nie przybywa z czasem,o ile male dziecko potrzebuje duzo opieki nazwe to fizycznej o tyle nastolatek potrzebuje mnostwo opieki mentalnej. Sa niemowleta czy male dzieci bezproblemowe,nie maja kolek,lagodnie przechodza zabkowanie,przesypiaja cale noce, sa dzieci ktore przwcbodza okres dojrzewania lagodnie ale sa i takie ktore sprawiaja rozne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 13:06 Jedyny problem jaki widzę to różnica pokoleniowa, która utrudnia kontakt nastolatek-rodzic. Problemowy nastolatek jest tak samo trudny do przejścia dla pięćdziesięciolatka jak i dla dwudziestolatka czy trzydziestolatka. Bo niby dlaczego ma być inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 13:12 Dokładnie, moi rodzice mają lat 60+ i choć są młodzi duchem towarzyszy żywotność aktywni zawodowo podróżujący itd. to dla mojego 14-latka ich podejście do życia i zasady są archaiczne. Z nami jest teraz nie raz trudno ale dajemy radę, a moi rodzice kiedyś mieli z nim super kontakt, teraz to się rozjezdza bo są osobami starej daty dla syna i jego zdaniem go nie rozumieją... Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 13:12 Mam koleżankę, którą mama urodziła mając coś ok 41 lat. Opowiadała, że mając lat 15-16 nie miała żadnego porozumienia z własną matką. Dwa różne światy. Przychodziła do mnie, z moją mamą potrafiłyśmy gadać godzinami - to była różnica pokolenia a nie dwóch. Widzę to teraz przy mojej mamie i moich dzieciach. Nie ma już tego porozumienia, już się tak nie rozumieją. Zdecydowanie łatwiej dogadać się mnie z moimi dziećmi niż mojej mamie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 13:17 Moje drogie panie (to do tej wyżej też) w ciągu życia naszego wszystko dookoła zmieniło się diametralnie. Co dopiero naszych rodziców. Miedzy nami a naszymi wnukami, dziećmi nie ma i nie będzie aż tak źle. Moim zdaniem oczywiscie. To, ze niektórzy po czterdziestce staja się starymi prykami to jeszcze inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 15:28 To jest kwestia indywidualna. Sa ludzie mlodzi duchem do pozna oraz mentalne staruszki od mlodosci.Cecha osobnicza. Z niektorymi rówiesnikami nie mam o czym rozmawiac, oni juz są mentalnie emerytami. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 22:22 ogarnianie cudzego dziecka przez kolka godzin sprowadza się do dopilnowania, żeby dziecko wyszło z tego żywe. Wychowanie dziecka ma na celu dopilnowanie, żeby dziecko wyszło na ludzi. Dwie zupełnie różne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 09:29 Nie mające aż tak dużo wspólnego z kondycją fizyczną. Rozumiem, że można nie chcieć być rodzicem od nowa albo po raz pierwszy, po czterdziestce, ale tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 16:13 A siły na dziecko to tylko kondycja fizyczna? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 13:37 mam koleżanke, ktora urodzila synka majac 21 lat, a coreczke po cterdziestce (to byla niespodzianka, bo gini zostawili ją z ćwiercią jednego jajnika i zapewnili, ze na ciążę nie ma już szans). Mowila, ze nie da się porownac macierzyństwa dwudziesto i czterdziestolatki - zapewniala, ze teraz dopiero cieszy sie dzieckiem naprawdę, że ma dla niego dość cierpliwości i uważnosci, wyglądala przepieknie i promieniała radościa. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 13:58 Moja mama urodzila dzieci kolejno jako 26, 28 i 40 latka - mowi, ze roznica jest kolosalna, dla dzieci rowniez lepiej jak maja rodzicow mlodszych i starszych oraz dziadkow, ktorymi moga sie troche chociaz nacieszyc. ja bym sie zalamała jakby moja corka w wieku 40 lat dopiero zdecydowala sie na dziecko, ja sama mialabym juz 72 i nawet jak bede swietnego zdrowia to nie wmawiajcie mi ze to to samo jak byc babcią w wieku 60 lat. uwazam, ze lansowanie mody na 40 letnie matko-babcie jest niepoważne i wmawianie, ze 20 i 40 letnia kobieta to w zasadzie to samo jest po prostu glupie i niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 17:37 Tak tak. Mam taką babcię sąsiadkę w wieku 41 lat. W sumie to stala sie matka dla swojego wnuka Rodzicenie nie wydolni wychowawczo bo za mlodzi. Po prostu super. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 08:06 A ja uważam Lola, ze zaczynasz miec kryzys wieku średniego, dotarło do Ciebie, ze nie jesteś juz "młoda" w ogólnym rozumieniu i musisz sobie teraz udowodnić, ze jednak jesteś, jesteś! Bo po co ten watek? Dziewczyny Ci piszą, ze naturalnym jest, ze organizm i jego wytrzymałość, a tez psychika zmieniają sie z wiekiem i po prostu tak jest, a Ty z kazda taka opinia polemizujesz. Jakbyś chciała udowodnić, ze mimo wieku jesteś równa tym 25-latkom. Ok, czujesz sie super, masz sile - tym lepiej dla Ciebie i dzieci. Ale nie zmienia to faktu, ze najprawdopodobniej więcej sily miałabyś dziesięć lat wcześniej. Byłam teraz na wakacjach we Wloszech w miejscowości turystycznej, wiec dużo bylo Niemców i Holendrów. I widziałam wiele par z małym dzieckiem (np kolo roku), które mialy grubo po 40. I przyznam, ze widziałam, ze oni nawę na basenach bawią sie z dziecmi bardziej "statycznie". Bardziej do nich gadają niż z nimi szaleją. Choc to pewnie zalezy od temperamentu. Ale nie zmienisz faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 16:43 Lola sprawiła sobie dziecko w wieku 40 lat, co dało jej kopa hormonalnego i motywację do pracy nad sobą. To ją odmłodziło psychicznie, co jest zrozumiałe i dało siły fizyczne, bo więcej się rusza i lepiej odżywia. Wszystko by było ok, gdyby nie nieustanne podkreślanie tego faktu i dziwienie się, że inni tak nie mają. Strasznie to niedojrzałe, ale z drugiej strony trudno dojrzewać, jeśli ma się wiecznie 25 lat Widocznie Lola ma za mało głasków ze strony otoczenia w realu i stąd potrzeba dowartościowania się na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:11 No tak, bo na forum mile widziane jest tylko jojczenie.Wówczas mozna liczyc na rozumienie i akceptacje.Mnie na tym kompletnie nie zalezy,tak samo jak i w realu. Jakbys dokladnie poczytala, to bys wiedziala,ze ja sie nie dziwie tylko próbuje ustalic o co konkretnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:16 Wówczas mozna liczyc na > rozumienie i akceptacje.Mnie na tym kompletnie nie zalezy,tak samo jak i w real > u. No właśnie widzimy, jak ci w ogóle, ale to w ogóle, nie zależy Tak samo, jak i w realu? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:45 Widzisz co chcesz zobaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:20 A wlaśnie nie. Bo na każde wyjaśnienie reagujesz tak samo - gdybyś się więcej ruszała i inaczej jadła itp. I nie przyjmujesz do wiadomości, że w wielu przypadkach to nie wystarczy. I że żebyś nie wiem jak zaklinała rzeczywistość, 40 to nie 20. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:44 Zeby wiedziec ze nie wystarczy trzeba spróbowac. No i pytanie- gdzie niby "na kazde wyjasnienie reaguje tak samo"? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:33 Lola, Ty się zawsze dziwisz. Nie lepiej założyć wątek pt. "chwalę się"i wprost czerpać satysfakcję ze swoich sukcesów niż nieudolnie przemycać je w każdym wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:42 A Ty zawsze blednie interpretujesz.Moze lepiej sie nie odzywac? Czy moze po prostu Cie osobiscie uwiera,ze istnieja tacy ludzie jak ja?Masz z tym jakis problem? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:03 Nie mam żadnego problemu z Twoimi sukcesami. Serio zazdroszczę siły woli. Natomiast mam problem z Twoim przekazem i zauważ, że nie tylko ja Cię tak odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:28 Jeszcze sie taki nie urodził, co by wszystkim pasował. Po prostu jestesmy inne i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:44 Tu jest chyba jeszcze drugie dno. Lola się często skarży na matkę, która jojczy. Ona sama nigdy nie jojczy, więc jest przeciwieństwem swojej matki. Gdyby skapitulowała choć odrobinę mogłaby zacząć przypominać matkę. A tak? Całą sobą będzie udowadniać, że nie przypomina jej ani trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:47 Powinnam jej podziekowac zatem. Nic bardziej nie wkurza niz wiecznie narzekajaca jednostka. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:56 Wiesz, to trochę tak jak z ludźmi, którzy dorastali w domu gdzie był alkoholizm. I teraz lampka wina do obiadu kojarzy im się tylko z jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:05 Tak, ale jednostka, której WSZYSTKO łatwo przychodzi i w niczym nie widzi problemu, też jest wkurzająca. Ba, nieprawdziwa jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:31 Mnie sie z tym super zyje, nie trace energii na zamartwianie sie duperelami, jestem typem zadaniowca-a ze inni maja z tym jakis problem, to trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:36 Może Twojej mamie z tym narzekaniem też się super żyje, a jeśli Ty masz z tym problem, to trudno? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:47 I tak do tego podchodze. Dbam tylko o to,by marudziła innym, nie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:46 Ale lola w to gra od lat! Jej ulubionym zajęciem jest przekomarzanie się z uporem maniaka przez n postów, byle tylko lolowe211 było na wierzchu. Ale tylko to lolowe211, które jest akurat na topie. Czyli najpierw udowadnianie że ugotowanie kaszy dla dziecka to mega czasochłonne zajęcie, za rok że własnoręcznie kręcone lody to zero wysiłku. Podobnież sok typu kubuś to syf i rodzice dający je dziecku celowo narażają je na utratę zdrowia, ale porzeczki z działki pod Wrockiem, gdzie powietrze pozostawia wiele do życzenia to samo zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:40 Przeciez mnostwo 25 latek jest tak nieruchawa,ze az zal.Głownie siedza.O zadnych szalenstwach mowy nie ma.W fitness clubie na zajeciach ledwo zipia podczas gdy ja dokladam sobie wieksze obciazenia,zeby poczuc ze w ogole pocwiczylam.Moze za 10 lat bedzie widac tą róznice, ale poki co -moge byc spokojna o swoja kondycje. Nie potrzeba mi wiecej sił niz mam-dziecko ma zapewnione wszystko co potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:49 Ojej, jaka ty zarąbista jesteś. Medal z ziemniaka, czy mamy rozpocząć społeczną zbiórkę na budowę pomnika. Jesteś jak dzwon. A wiesz czemu dzwon głośny? Bo w środku pusty. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:08 Lola, wytłumacz mi, dlaczego Ty się wiecznie porównujesz z innymi? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:15 Bo jest niedowartościowana? Nie ma poczucia swojej wartości. Musi porównywać się, żeby wiedzieć że jest lepsza od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:33 Na potrzeby watku.Zauwaz ze to nie ja zaczełam ten durny porównawczy wyscig- w trakcie dyskusji o 40 latkach pojawil sie argument matek 25 letnich.No to pociagnełam temat. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:38 Nieprawda. Do swojej matki się porównujesz, do znajomych, którzy jedzą co innego niż Ty. Zawsze jest Lola kontra inni (nieruchawi, źle odżywiający się, marudzący). Jeśli sądzisz, że na ich tle wypadasz jeszcze lepiej to jesteś w mylnym błędzie Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:53 Mnie serio nie zalezy na opinii innych. Gdyby zalezalo to bym zyla według ich schematów. Ale robie tak, by to mi było dobrze. Tylko ze innym wówczas jest najwidoczniej zle. Doskonale ten mechanizm rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 23:03 To rób dalej tak, żeby Tobie było dobrze a od innych się od..czep. Czyli przestań się dziwić, że jedzą schabowe, dają dzieciom serki danio i soczki kubusie, że nie spędzają na fitnesie 5 dni w tygodniu, że są niezorganizowane (nie mają 18 - letnich córek, które sprzątają im mieszkania, nie pracują 4 dni w tygodniu, nie wstają o 8); że żyją inaczej niż Ty OBECNIE, bo zdaje się, że Ty kiedyś funkcjonowałaś tak samo jak Ci, którym się teraz dziwisz. Zalatuje hipokryzją, nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 23:35 A gdzie ja sie czepiam oraz dziwie, no gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 00:14 Cały ten wątek oraz w wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:25 Boże lola gdzie ty widzisz nieruchawe 25-latki? Zaklinaczka rzeczywistości Wierz mi że nie podskoczysz 25-latkom choćby się skichala. Żal mi cię serio, musisz czuć oddech starości na plecach, że tak zaklinasz oczywiste fakty, które tłumaczą ci dziewczyny. Zapewne jako 65-latka będziesz bardziej zwawa i młodsza niż 40-latki Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:43 Wszedzie gdzie bywam.A juz na placu zabaw to nagminne.Nos w telefon lub ploty z kolezanka.Ewentualnie stoja pod zjezdalnia i bez przerwy instruuja dzieci. Do tego mnostwo tych matek utytych. Cos sie dzieje ze spoleczenstwem niedobrego.Z nieruchawych nastolatkow wyrastaja nieruchawi dorosli. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:47 Nie wiesz czy ta 25 latka akurat nie była dzisiaj w pracy w markecie i nie rozładowała palety jabłek... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:49 No to sie chyba wszystkie zmówiły.. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:57 Czyli wszystkie gadające przez telefon mają 25 lat, a te na drabinkach są po 40? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 23:37 Na drabinkach to ja widuje góra 12 latki. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 16:05 Lola ma chyba męża pod 60-tke i chyba z tad ten pęd wsteczny w starzeniu ma Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 16:04 Przyjmij do wiadomości że jesteś zadbana czterdziestką i z kazdym rokiem bedziesz starsza. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 08:50 wtrącę się w tym miejscu dyskusji i przyznam Loli rację. Kondycja młodych osób ( i kobiet i mężczyzn jest tragiczna )- w większości ludzie ci świetnie posługują się kciukiem na smartfonie, gorzej z innymi formami aktywności. piszę to z wielką przykrościa -ale tak jest. Zwolnienia z wf, niechęć do sportu - to wychodzi. Często dopiero po 30 -35 rz ludzie zaczynają jednak myśleć, że czas mija i warto o siebie zadbać i ludzi w wieku dojrzałym -sprawnych i mocnych jest całkiem sporo. Naprawdę mam porównanie- bo myślałam do niedawna, ze jestem całkiem zwyczajna. Szokiem napełniały mnie jednak konfrontacje z młodymi, którzy nie dorastali mi do pięt jeśli chodzi o kondycję ( bieg), wytrzymałość i siła mięśni ( siłownia, brzuszki, pompki ), sprawność i szybkość. Ba, na 270 osób -kobiet i mężczyzn - wśród których byłam trzecią najstarszą- byłam w pierwszej piątce jeśli chodzi o wyniki sportowe, w jednej dziedzinie byłam pierwsza...Ponadto mam znajomych, którzy mają do czynienia z ogólnie pojętą aktywnością fizyczną i ich zawodnicy to w większości ludzie 40+. p.s. maniera Loli też mnie w tym wątku niemiłosiernie wkurza.. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:07 Ale ja się z wieloma takimi obserwacjami zgadzam. Wiem po sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:11 Wiesz, gdyby chodziło tylko o obserwacje to ok. Pomijam fakt, że piszesz na podstawie obserwacji siebie ( swoją drogą gratulacje, dobrze być po prostu sprawnym i zdrowym ) Ale ja piszę o obiektywnych faktach ( potwierdzenie w formie wydruków ). To nie jest coś , co ja obserwuję po sobie -bo tak jak piszę, myślałam, że jestem zwyczajna. A potem mnie ścieło z nóg. NIe powiem-połechtało mile też, bo to fantastyczne uczucie mieć świadomość, że ma się wydolność, sprawność, siłę a wielokrotnie wygląd lepszy niż dużo młodsze kobiety. Ale ponad wszystkim - zmartwiło mnie to, bo fatalnie świadczy o naszym społeczeństwie Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:14 Z tym też się zgadzam. A o sobie pisałam w kontekście rosnacej z wiekiem świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:22 wapaha, a ja widzę, coś odwrotnego. Za moich czasów plagą były zwolnienia z wfu, który zresztą ograniczał się do grania na macie- macie piłkę i grajcie. Teraz szkoły, pewnie nie każde, ale te które mam w otoczeniu oferują różnorodne zajęcia typu aerobik, dżudo, pływanie, szermierka. tak, tak. I na co fajniejsze zajęcia są listy kolejkowe. Owszem,zdarzają dzieci i młodzież z nosem w smartfonie, ale kiedyś były dzieci przed tv, teraz zamieniło się tv na smartfon. Kiedyś ciężko było uświadczyć kluby fitness, teraz są niemal na każdym rogu i na co lepsze zajęcia obowiązują zapisy z wyprzedzeniem, takim się one cieszą powodzeniem. W mojej rodzinnej miejscowości pierwszą kobietę, która biegała pokazywano palcami, że lepiej by okna umyła dziś widok biegajacych ludzi nikogo nie dziwi. Lola prezentuje typowy zapał neofity. Trudno tego nie wiązać z wiekiem i jak ktoś słusznie zauważył, brakiem pogodzenia się z upływem czasu, więc na siłę udowadnia sobie i próbuje nam że 40 is a new 20. Że jest lepsza od tych utuczonych, spędzających z nosem w fonie dwudziestek. Może w jej mniemaniu tak.. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:29 Stacie, nie widzisz nic odwrotnego. Po prostu obserwujesz inną grupę niż ta, o której mowa jest w tym wątku. Ludzie w wieku ok. 25 lat to "efekt gimnazjum" ( skrót myślowy na określenie pewnych zachowań, cech, postaw itp). Zauważ , że ja nie piszę o dzieciach i młodzieży - więc jakby twoje spostrzeżenia aczkolwiek może i słuszne , są nietrafne. W przypadku Loli- moze to i zapał neofity, co nie zmienia faktu, że 40 tka sprawniejsza od 25 latki nie jestem zjawiskiem niemożliwym, wyjątkowym. Ja bym powiedziała, że to coraz częściej norma ( niestety) Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:41 Ale ta 25 na ogarnięcie się do 40 ma sporo czasu. Może to zrobić za rok, a nie czekać jak lola do 40 W klubach fitness i siłowniach większość instruktorów jest z pokolenia gimnazjum. Kiedyś sądziłam, że to dyskryminacja, bo ciężko znaleźć instruktorkę fitness po 40 i wprost spytałam, okazało się, że takich osób praktycznie nie ma...więc można też wysnuć wniosek, że bycie fit jak lola czy ty (szacun, bo lola miele ozorem, a ty jak się chwalisz, to jakoś tak naturalnie) też nie jest normą... Nawet na tym forum prędzej zachwycają się młodą Chodakowską, niż Bojarską-Ferenc. Znajdź mi tu trenerkę 40+ fitnessplatinium.pl/szlak/ trzeba wybrać poznaj nas, a potem instruktorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:51 Jasne , że ma. I pewnie się ogarnie jak wzrośnie jej świadomość, zacznie szwankować zdrowie lub zwyczajnie się wkurzy, że 40 tka jest "lepsza" od niej W klubach fitness i siłowniach instruktorami w dużej mierze są studenci AWF/IKF itp - po pierwsze z racji korzystnego zatrudnienia ( grafik i godziny pracy, umowa zlecenie ) , po drugie - z racji znajomości tematu i dobrego wyglądu . Zauważ , że instruktorem nie jest 22 latka po zaocznym studium gastronomicznym lub mechanik samochodowy. No specyfika zawodu po prostu- więc uważam ten argument z wiekiem za nietrafiony . Mam koleżankę rocznik 1975 , która jest fit od zawsze, zajęcia aerobiku ( tak sie to nazywało) prowadziła do 8 m-ca ciązy. Poszła na studia by mieć również papier do swoich technicznych umiejętności i zrobiła kurs z NW . Z powodzeniem łazi z kijkami i grupą kobiet w wieku słusznym I nawet ona nie mogłaby sobie pozwolić na taką pracę w siłowni -bo nie utrzymałaby rodziny. Swego czasu byłam bardzo bliska zrobienia sobie kursu na instruktora fitness, ale zrezygnowałam bo byłoby to bardzo kosztowne hobby. Najpierw wydane pieniądze na kurs. Potem brak zatrudnienia - bo ja nie mogę sobie pozwolić na pracę na umowę zlecenie 20 godzin w tygodniu ( bo ile fizycznie da radę tak pracowac instruktor ?) -bo nie zarobiłabym na czynsz Myślę, że wyjaśniłam ci dlaczego nie ma trenerek 40+. Puenta : nie dlatego, że nie ma wysportowanych kobiet w tym wieku , ale dlatego że często mają one rodziny, które muszą utrzymać , całkiem inne życie zawodowe a sport jest dla nich hobby a nie pracą ( dla studentów to często tez praktyki zawodowe do odrobienia, czy też grupa badawcza do napisania pracy magisterskiej) Lola miele -bo Lola miele -po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:44 >Ponadto mam znajomych, którzy mają do czynienia z ogólnie pojętą aktywnością fizyczną i ich zawodnicy to w większości ludzie 40+. ja tez mam, nawet całkiem blisko ale każda z tych osob była aktywna od zawsze a nie zorbilo jej sie tak dopiero krótko przed albo zaraz po 40...tym z palcami w smartfonach i nieruchawym 20-25 latkom poedjrzewam, ze w wieku lat 40 lat wcale nagle się nie odmieni.... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:53 Z tym różnie bywa. U wielu osób faktycznie pojawia się ten kryzys wieku średniego i nagle po 35 rż zaczynają myśleć , że coś trzeba ze sobą zrobić. Bo dzieci coraz większe, bo sadełko rośnie, bo pierwsze problemy ze zdrowiem itd Ja jednak jestem optymistką i wierzę, że ze zwykłej próżności ale tez strachu te obecne pokolenie smartfonowe ( 25 ) jakoś się za te 10 latek ocknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:03 Nie znam komplentie nikogo kto z kanapowca przemienił się w sportowca, owszem znam takich którzy zamaist ciąglego leżenia przed telewizorem ze wzgledow zdrowotnych ida raz czy dwa razy w tgyodniu na spacer z kijkami albo na aerobic czy basen i to by było na tyle. Te jednostki ponad 30 czy 40 letnie, ktore biegają maratony i przy ktorych wymiękaja palcatowe 20 latki z ruchem, sportem za pan brat były od zawsze nawet jak zaczynaja biegac te maratony przy 40 dopiero... Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:07 A nie. Ja maratonów nie biegam. Ale sprawniejsza jestem niż 10 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:09 I to jest duży sukces i prawdziwa walka z czasem. I takim czymś można się chwalić Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 11:09 Ale ogólnie sił i wytrzymałości mam mniej niż 20 lat temu. Więcej się ruszam, ćwiczę, ale czasu nie zatrzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 11:20 Wiesz, to chyba też kwestia osobnicza. W jednym masz mniej wytrzymałości, w czymś innym więcej. Poza tym-pomyśl o sobie w ten sposób - jaka byś była, gdybyś przez te 10 lat nie robiła z sobą nic ? A czasu nie da się zatrzymać całkiem- i dobrze - jakiś porządek rzeczy jest potrzebny. Rzeka też płynie w jednym kierunku..w dół a nie wstecz.. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 16:14 Otóż to. Ja dzieki pilatesowi i strechingowi osiagi mam lepsze niż 1-0 lat temu ale te 10 lat czuje i nie udaje że nadal ma 33 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:08 Mój mąż. Jako student zaczął ćwiczyć na siłowni i tak mu zostało. Nie wyczynowo, czysto rekreacyjnie. Trochę nurkował -ale okazjonalnie. Od roku biega-a raczej próbuje, bo ciało nie nauczone takiego ruchu zupełnie i bardzo ciężko to znosi, ale jednak uparcie próbuje dalej. Osobista koleżanka, kanapowa, z fajeczką w zębach, kierownik placówki bankowej- w lutym rzuciła palenie, zaczęła chodzić na siłownię i biegać. Osobisty kolega - przez 30 lat życia zero ruchu. Oponka na brzuchu zaczęła się powiększać i zaczął się ruszać. Rok temu pobiegł pierwszy maraton- czas kiepski bardzo ale dokonał tego, czym nie omieszka się chwalic. Osobista koleżanka. Zero ruchu. Zero kondycji. Po dzieciach rozmiar 44. Wzięła się za siebie i najpierw dieta natur house a teraz coraz częściej rower. Mogłabym przykłady mnożyć. Ale masz rację z jednym- ludzie, którzy wyrośli na sporcie, nie odpuszczają - dla nich to naturalny sposób życia Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:18 Ja nie twierdzę, że takich ludiz nie ma bo wiem, że sa ale to jest rzadkość na tyle, że takich nie spotykam choć z racji drugiej połowki w dośc rozruszanym towarzystwie często przebywam i wiem, że ci 40 latkowie przy ktorych nie mają sznas 20 latki to z kanapy w wieku 30 lat nie wyskcozyli tylk oznacznie wcześniej. Mój bardzo bliski prawie 40 latek ten pierwszy półmaraton zakończył z wynikiem świetnym,o wiele lepszym niż czas niejednego dwudziestolatka , gdyby nic nie robił 30 lat ten czas byłby kiepski jak Twojego kolegi(oczywiście sukcesem i tak ejst ukończenie takiego biegu bez zgledu na czas-tego nie podważam absolutnie), chodzi mi o to, że lepsi od 20 latków 40 latkowie musieli na to pracować dluzej niz tyle co ocknąc sie przy wystajaym brzuszku i problemach zdrowotnych... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:23 Jasne, bo to po prostu sposób życia, zupełnie naturalny. Jednakże -myślisz- ze ta masa osób - jeżdzących na rolkach, biegających, chodzących z kijkami, biorących udział setkami w różnych miejskich imprezach ( maratony, półmaratony) to byli "sportowcy". ? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:36 Niekonicznie sportowcy ale ludzie którzy po prostu żyją aktywnie a jeżeli wczesniej tak nie żyli i nie wypoczywali tylko oglądajac telewizję to nie beda na pewno w wieku 40 lat lepszymi od rozrusznaych dwudziestolatków. Jesteś sprawniejsza od wielu dwudziestolatków, mój maz także ale ruch i sport w jego życiu to naturlane zjawisko od zawsze, od dziecka-on bez tego nie potrafi żyć i funkcjonować. Jestem przekonana, że takim 40 latkiem jak Wy bedzie także mój syn. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:37 ahc ten czterdziestolatek "jak Wy" to w uproszczeniu oczywiście bo nawet mój mąz jeszce tej daty nie dobił Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:43 I o tym piszę. Jak również obserwuję, że w grupie 25+ ( gimbaza pierwszych lat ) tych rozruszanych jest jak na lekarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 10:24 Jednakowoż biorąc pod uwage przykład Loli- kanapowca przez większość życia - to coś jest jednak na rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 08:45 Straszne jest to, że pójdzie sobie człowiek na fitness albo siłownie w nadziei, że tam każdy zajety soba i swoim ćwiczeniami, a tu pojawia się najlepsza i oceniajaca Lola. I już widzi i wypunktuje, nawt w myślach - ta młoda, a ledwo zipie, ta utyta, ta ledwo się rusza. Zamast zająć się sobą i swoją znakomitą jakością li i jedynie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:12 Każdy fintness, siłownia, basen, skała do wspinaczki, itd ma swoją Lolę Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:49 I podtrzymuje w calej rozciagłosci swoje zdanie w kazdym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 21:51 A to o wyższości serka danio kupionego w almie nad takim samym kupionym gdzie indziej? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:43 Tak. Serek danio kupiony w almie vs serek danio kupiony w Tesco. Albo że jesli danego dnia miały być schabowe w bułce tartej to musza być i nic innego nie wchodzi w rachubę. Albo ze nie będziesz mieć więcej dzieci, bo corka chce pozostać jedynaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:46 Serek w tesco marki tesco. Ale ze tobie te schabowe kazalam robic czy jak? No i mi sie odmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:49 Serek danio. Schabowe sama robiłaś, brakło ci bułki i przez milion postów uzasadniałas ze jak miały być schabowe w bułce to musza być bo co innego nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 22:50 Nie danio,tylko tesco. Skoro musiały to musialy. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 23:06 A teraz jak często robisz schabowe? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Siły potrzebne do dziecka 09.08.16, 23:08 Nie, no daj spokój, Lola i schabowe??? Takie plebejskie, niezdrowe, fuj jedzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:06 Glupio konczycie tą dyskusje naskakujac na Lole bo wam argumentow juz brakuje. Ja ten wąrek postrzegam inaczej. Prawda jest taka ze pomijajac kto ma wiecej sil to jeszcze chodzi o checi a tu mlodym brakuje. A juz kuriozum jest naskakiwanie na starsze mamy . Raczej gratulowac ze maja chec na wychowywanie czlowieka a nie na szukanie wygody. Sil do 3 latka to moze nie miec 60 latek. Choc pewnie wasze mamy w tym wieku wam pomagaly przy dzieciach a teraz by nie mogly i nie potraficie sobie wyobrazic ze same byscie miały zajmowac sie dzieckiem w podeszłym wielu 40 lat. Ja mysle ze wychodzi jednak wygoda. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 09:32 Nikt nie naskakuje na lolę, zaczęto jej tłumaczyć, że z wiekiem rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia pewnych chorób (choćby cukrzycy i pewnego typu nowotworów), zmniejsza się płodność, a także wydolność organizmu. Na te wszystkie argumenty lola reaguje, a nieprawda, bo ja podnoszę więcej na siłowni niż 25 latki, albo a nieprawda, bo moja znajoma urodziła w wieku 20 lat umarła w wieku 41. Nie dostrzega, że wszyscy się starzejemy i choćby podnosiła 230 kg w rwaniu to czasu nie oszuka, bo wraz z wiekiem następuje spadek nie tylko masy mięśniowej, ale także jakość mięśni. Nieprzypadkowo większość medalistów olimpijskich jest w przedziale 20-30 lat, bo wtedy występuje maksymalna moc mięśni MVC. Albo, że nawet jeśli owa biedna kobieta zmarła w wieku 41, to dziecko urodzone jak miała 20 miało 21 lat na nacieszenie się mamą, a urodzone w wieku 40 tylko rok.... Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 15:13 Jasne. Ze to nie młodka ale bez przesady . Kwestia podejscia. Mlode chore mamy tez maja i chca miec dzieci Zycie nie jest takie proste i od linijki ze rodzimy od...do. życie to zycie i nawet radosc z poźnego macierzynstwa nawet jesli ono nie bedzie potem trwało 50 lat. Tu nic nie przewidzisz . Chyba zbyt praktycznie do tego sie podchodzi. A co do Loli to nie odniosłam wrazenia ze chce zaprzeczyc rzevzywistosci tylko po prostu pokazuje ze to nie jest tak z tymi siłami na ogół jak sie przyjęlo. Jedni mają szybciej dzoeci ktore je umęczą i chca miec spokój inni najpierw mają spokój a potem mają dzieci. Wazne ile miłodci jest sie wstanie im dac. Myslę ze do dorosłosci są w stanie odchowac dzieci obie grupy wiekowe natomiast nie kazde dziecko potem potrzebuje jeszcze pomocy rodziców przez kolejne 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 16:18 I jeszcze zastanawiam się czy zdrowy 19 latek naprawde az tak potrzebuje rodzicow? No chyba ze bedzie mieszkał z nimi do 40 bo okaze sie niedojrzały. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 16:56 Nie każdy ma zwichrowana rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 12:12 Mam 42 lata i bardzo energicznego 5 latka. Zgadzam się że do dziecka potrzeba duzo siły. Może nawet nie tyle siły co energii, gotowości do aktywności. 40-tka to jednak moim zdaniem nie ten wiek żeby z małym dzieckiem nie można było sobie dac rady. To jest raczej stan umysłu plus pewne przyzwyczajenia konkretnej osoby. Ja nigdy specjalnie energiczna ani aktywna nie byłam, także trudno mi się dostosować do mojego dziecka bo akurat trafił mi się model zupełnie ode mnie różny. Ale byłoby też trudno 10 lat temu, myslę że dokładnie tak samo trudno bo zwyczajnie "nadajemy na innych falach" Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 16:22 Jeszcze dwa,trzy lata i bedziesz miała spokój. Moich znajomych syn był b.energicznym dzieckiem a w okresie szkolnym bardzo sie uspokoił i wręcz stal się taki "anemiczny". Odpowiedz Link Zgłoś
leann32 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 20:16 nie wiem jak jest z 30 bo to mlody wiek. Ale na naszym placu kotluje sie mnostwo dzieci i te mlodziutkie 20-25 letnie matki to sie zachowuja jak dzieci wlasnie hustaja sie na hustawkach, robia babki, biegaja z nimi, dzielnie wsadzaja po raz 50 dzieciaka na jakies konstukcje. 40 latki najchetniej przychodza z ksiazka, koczuja na lawce i pomagaja w awaryjnej sytuacji. Na prosbe dziecka o pohustanie czy pomoc pytaja czy nie potrafi sam i generalnie nie zajmuja sie dziecmi. Jest jedna 50 latka ktora meczy wszystko i wiecznie narzeka ze to nie czas na dzieci, ze nie ma sily i ontym jak jej sie nie chce z nim bawic wiedza wszyscy bo powtarza to na kazdym kroku. Takze cos w tym jest, ze jednak w pewnym wieku energii jest mniej. Widze to po sobie. W dzien sie mobilizuje i ogarniam cala trojke z zabawami itd ale wieczorem padam na pysk. 5 lat temu kladlam potomka i jak mial kto zostac lecialam na impreze wstajac rzeska nad ranem po trzech godzinach snu. Dzis jak sie nie wyspie 8 godzin to na drugi dzien mam wrazenie ze umre. Odpowiedz Link Zgłoś
pilarsanik Re: Siły potrzebne do dziecka 05.09.16, 22:27 Inaczej urodzić dziecko w wieku 26 lat i 40 (wtedy różnica wieku jest kilkunastoletnia i można się jakoś tam zregenerować), tym bardziej ma się siły gdy ok 40-stki ma się pierwsze wymarzone dziecko. Sytuacja jest inna gdy ma się jedno dziecko w wieku 30 lat a kolejne kilka lat później. Wtedy nie ma oddechu i wczesne macierzyństwo (dziecka do kilku lat) trwa nie kilka lat a 8-10. Wyjdzie się z jednych pieluch i wskakuje w drugie. Jestem przed 40-stką, moje drugie dziecko ma 4 lata, starsze 8 a ja się czuję jak wrak człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.09.16, 04:39 Zrób badania, serio - tak na wszelki wypadek. Mam nadzieję, że wkrótce uda Ci się złapać oddech. Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.09.16, 04:41 Ale plac zabaw to z definicji miejsca zabawy dla dziecka, a nie dla rodziców. Ja nie biegam po placu zabaw za dzieckiem, które samo sobie radzi z chodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś