Dodaj do ulubionych

Rumunia...

03.09.16, 08:38
"Już od 1966 roku obowiązywał w Rumunii zakaz aborcji dopuszczający jedynie nieliczne wyjątki. „Katalog wyjątków” po raz kolejny zmniejszono w połowie lat osiemdziesiątych. Ceausescu chciał mieć na przełomie stuleci trzydziestomilionowy naród. Aborcję dopuszczono jedynie u kobiet powyżej 45. roku życia. Środków antykoncepcyjnych w Rumunii nie produkowano, a ich import był zabroniony. Według wyobrażeń Ceausescu kobiety do 45. roku życia powinny mieć przynajmniej pięcioro dzieci w wieku do 18 lat. Przymusowe badania ginekologiczne w zakładach pracy pozwalały szybko wykrywać ciążę. Lekarze zakładowi dostawali całą wypłatę jedynie wtedy, gdy wypełnili „kwoty ciążowe”."

hmmmm......."
Obserwuj wątek
    • ola Re: Rumunia... 03.09.16, 08:45
      Tak było. Do tego gigantyczne podziemie aborcyjne i setki przypadków śmierci kobiet rocznie z powodu nieudanych aborcji. Pamiętam, że kiedy się tam jeździło na wakacje, przemycało się leki na kaszel (chyba na kaszel), które Rumunki odkupywały, bo miał działanie poronne.
    • handzia.kaziukowa Re: Rumunia... 03.09.16, 08:55
      Polecam świetny rumuński film, który o tym traktuje - "4 miesiące 3 tygodnie i 2 dni".
    • joa66 ZSRR 03.09.16, 08:59
      Podczas gdy wszystkie burżuazyjne państwa świata nie wiedzą, gdzie podziać swoich ludzi, gdzie znaleźć im pracę, czym nakarmić, nam ludzi zabrakło. Musimy tak wiele zrobić!… Nam potrzebni coraz to nowi i nowi bojownicy – budowniczy tego życia. Nam potrzebni są ludzie. Aborcja, zniszczenie rodzącego się życia, jest niedopuszczalna w naszym państwie budującego się socjalizmu. Aborcja to zła spuścizna tego porządku, gdy człowiek żył wąsko – licznymi interesami, interesami nie życiem kolektywu…W naszym życiu nie może być rozerwania między życiem osobistym i społecznym. U nas, nawet takie, zdawałoby się, intymne pytania, jak rodzina, urodzenie dzieci, z osobistych stają się społecznymi. Radziecka kobieta jest równa w prawach z mężczyzną. Dla niej otwarte są drzwi do wszystkich zawodów. Ale nasza radziecka kobieta nie jest wolna od wielkiego, zaszczytnego obowiązku, którym obdarzyła ją natura: ona jest matką, ona rodzi. Jest to niewątpliwie sprawa dużej społecznej wagi”,

      herstoria.blox.pl/2011/06/Aborcja-w-ZSRR.html
      • paszczakowna1 Re: ZSRR 03.09.16, 10:01
        Tam jest pouczający wykres:

        https://herstoria.blox.pl/resource/rysunek_1.gif

        W roku 1937 zlikwidowano, w roku 1955 przywrócono legalną aborcję. (Ta dziwna wyrwa w latach 1941-1943 to oczywiście brak danych, nie brak śmiertelności).
    • lauren6 Re: Rumunia... 03.09.16, 09:48
      To jeszcze przypomnij wszystkim jaki był koniec tej historii i co się stało z Ceausescu.
      • krejzi_wykleta Re: Rumunia... 03.09.16, 09:50
        Oby tych co to samo próbują wprowadzić w Polsce spotkał taki sam los.
    • morgen_stern Re: Rumunia... 03.09.16, 09:52
      Zainteresowanym polecam świetną książkę o Rumunii "Bukareszt. Kurz i krew" Małgorzaty Rejmer. Tam to jest dość dokładnie opisane. Czysta zgroza.
    • alpepe Re: Rumunia... 03.09.16, 11:32
      Jedna rzecz co do Rumunii mnie dziwi. Za komuny była taka gazeta Kobieta i Życie, czy coś takiego i pamiętam artykuł z 1986 czy 87, bo czytałam to jako dziecko, o Rumunii właśnie. Był tam pasaż o aborcji, że nie ma z tym absolutnie żadnego problemu, jeśli kobieta nie chce mieć dziecka. Ogólnie artykuł był o sytuacji młodych Rumunek, o tym, gdzie się mogą spotkać z mężczyznami, jak się mogą realizować zawodowo.
      Ponieważ u mnie w domu rodzinnym były czytane: Niedziela, Wieczór, Dziennik Zachodni i właśnie od czasu do czasu jakieś czasopisma typu KiŻ, temat aborcji nie istniał u mnie, jako dziecka, w świadomości. Stąd ta dobra pamięć. Dopiero po latach dowiedziałam się o sierocińcach rumuńskich, nadal nie mając świadomości, z czego się to wzięło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka