paszczakowna1
27.12.16, 10:13
Pod Sejmem trwa pikieta. Goście bardzo mile widziani, można porozmawiać z różnymi ludźmi, z opozycji ulicznej i parlamentarnej. Pogadałam sobie dłuższy czas z Meysztowiczem z .N (bardzo sympatyczny i inteligentny człowiek) i z Nitrasem z PO, wychodzili też inni posłowie (Lubnauer wygląda na fajną babkę, niestety szybko uciekła). Warszawiacy są niesamowici, przynoszą jedzenie dla posłów i pikietujących, koło północy przyjechał chłopak z garem gorącej fasolki - podobno przyjeżdża codziennie, składają się ze znajomymi i gotują. Dużo młodzieży pikietuje i przychodzi.
Wieczór minął spokojnie. Mieliśmy tylko problem z wiatrem, wszystko fruwało i iskry z koksownika leciały. Dzisiaj chyba nie będzie lepiej...