zlababa35
14.05.17, 01:19
Proszę więc coś podpowiedzieć!
Moje dane wyjściowe: zarobki nie są kwestią życia i śmierci, bo jednak jakoś na życie zarabiam; na początek praca na 1/2 - 2/3 etatu, żeby mloda nie siedziala w świetlicy po bitych 7 lekcjach ani żebym za bardzo nie musiala angażować matki; zależy mi bardzo na kontakcie z ludźmi, ewentualnym wykorzystaniu języków (u mnie nie ma szans na posadę asystentki tlumaczki z wiodącym francuskim), ogólnie wiedzy i umiejętności humanistycznych (a więc np. nowości książkowe, przedstawienia, imprezy kulturalne w mieście). Najważniejsze - praca ma być bez spinki, choć ogólnie czyjeś nadmierne wymagania i presja zwisają mi w moim wieku.
Następna kwestia - od lat jakoś tam wypadlam z normalnego rynku pracy.
I wreszcie - u nas rynek pracy nie jest rewelacyjny, z moimi uprawnieniami niespecjalnie zarobię w szkole językowej (znikoma liczba grup francuskich, o ile bym cokolwiek dostala), na szkolnictwo już chyba nie ma szans po tylu latach.
Moje typy - okrojony wymiar czasu pracy w sieci księgarskiej lub tzw. call center (nie mam problemu z językiem technicznym, fr, it). Coś, co nie wymaga angażowania się i pozwala o sobie zapomnieć o wyjściu z pracy.
Może być zlecenie, Uod, nie zależy mi na umowie o pracę.