mondovi Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:11 Miałam takie tarcia na samym początku, szok kulturowy, można powiedzieć. Zacznij od małych kroków, bo sądzę, że to dąży do eskalacji. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:13 Trol? Bo nie wierzę. Czytałam 2 razy, bo myślałampo opisie że chodzi o 6 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:18 Dodam jeszcze, że na mnie takie zachowanie działa jak płachta na byka i powoduje "impotencje" seksualną. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:42 Ależ pierniczysz. Już pomijając opisywaną tu sytuację. Wiesz, że takim pierniczeniem stajesz po stronie agresora? Powiedz to molestowanemu dziecku czy bitej kobiecie. Zapewne zgwałcona nastolatka też na ochotnika się zgłasza. Czasem trzeba myśleć co się wypisuje albo bezmyślnie powiela. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:51 On cię pod pistoletem trzyma jak te kanapki robisz? Bo jeśli nie, to lauren ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
1st.world.problems Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:53 Fakt ze tekst moze zostac złośliwy, ale Ty (naprawdę, uwierz!) masz wpływ na swoją sytuację, katowane niemowlę-nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
1st.world.problems Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:53 *zostać odebrany jako zlosliwy Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Pan Czepialski 01.08.17, 21:12 Niestety, ale to pierniczenie jest jedynym adekwatnym do opisanej sytuacji. Jeśli dorosła, niezależna kobieta daje sobie w ten sposób wchodzić na głowę to nie licz na słowa współczucia. Masz mózg, język w ustach: naucz się ich używać zamiast skarżyć forum na męża. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:50 A dlaczego nie pozwalasz Panu Mężu aby samodzielnie robił sobie wymarzone kanapeczki? Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:54 Ależ pozwalam. Tylko jakoś się nie garnie. Wiesz, żeby była ta wymarzona kanapeczka to trzeba zad ruszyć do piekarni (szczególnie jednej, ulubionej), wędlinkę kupić (tu pewnie jakieś 2-3 rodzaje podejdą). No i ser żółty. Syr to podstawa. Jak kiedyś nie kupiłam syra...to nie mógł biedak przeżyć "jak może w domu nie być sera!!!). Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:58 Ojtam, ojtam, nie kokietuj, przecież dorosły facet nie umrze z głodu, jak mu żona śniadania nie zrobi. I zakładam, że wszystkie kończyny ma na tyle sprawne, że do sklepu da radę się dotoczyć i przynieść paczkę sera? Więc opowiedz nam jaką masz motywację, aby być dla niego ścierką i podnóżkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Pan Czepialski 01.08.17, 23:54 A jak było u niego w domu rodzinnym??? Bo jeśli jedno z rodziców trzymało drugie pod butem to zapomnij: on czepialstwo wyssał z mlekiem matki Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: Pan Czepialski 01.08.17, 16:59 No to nie weźmie tej kanapki, skoro się nie garnie. Martwisz się, że dorosły facet trochę zgłodnieje w pracy? Przecież Ty go obsługujesz jak matka małe dziecko... Wcale nie dlatego, że między Wami takie tiutiutiu i Ty jemu kanapeczki, a on Tobie po pracy bukiet kwiatów czy coś. Ty po prostu uważasz, że to Twój obowiązek. I jeszcze biegać w poszukiwaniu produktów, które lubi. On nie ma jakiegoś porażenia kończyn dolnych, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:13 Jedynie porażenie mózgu ma : ) Nie wiem czy uważam to za mój obowiązek. Na początku robiłam bo mamusia robiła i jak nie zrobiłam to sam sobie nie zrobił a mi żal było misiaczka, że będzie siedział cały dzień w pracy głodny. W sumie to widziały gały co brały... Teraz jak mnie nie ma to sobie robi kanapki więc myślę, że czas się na to przestawić na stałe. Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:26 Manala, to nie jest zabawne. Taki facet podpada pod kategorię "odpad atomowy". Weszłaś koncertowo w rolę opiekunki. A facet Cię znielubił. Mnie chyba bardziej niż kanapki uderzyła kwestia nieszczęsnego kefiru. Na podobne pytania mój mąż odpowiada: "obojętnie, weź sobie kochanie ten, który wolisz a ja zjem drugi". Odpowiedź "ten lepszy" można usłyszeć od małego dziecka, a nie od dorosłego faceta, którego nazywasz "mężem". Jeżeli nie wyznaczysz granic za killa lat będziecie się nienawidzić. Zacznij szanować sama siebie, nie pozwalaj na pewne zachowania i teksty (spokojnie i kulturalnie), zrób to też dla dzieci, żeby w przyszłości nie powielały patologicznych zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:35 Kefir mnie nie dotknął z tego względu, że mi lata koło kwiata jaki zjem kefir. Dla mnie to nie do pojęcia jak w ogóle można dupę komuś o kefir zawracać. Jestem typem wybuchowym i z tego też względu staram się zlewać większość nieistotnych pierdół. Inaczej to byśmy się chyba pozabijali. Ale masz rację. Pewne rzeczy muszę zmienić bo to się żyć powli nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:19 no ale nie jest Ci brak takiej zwyklej ludzkiej zyczliwosci? nie wspominajac o tym jak to milo sie napatrza jak tata traktuje mame jak scierke do podlogi. myslisz ze to sie kiedys da odkrecic? Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:21 oczywiscie mialo byc "nie wspominajac o tym jak to milo dzieci sie napatrza jak tata traktuje mame jak scierke do podlogi... chociaz pewnie to zwykly bajt jest, nie wierze ze takie kobiety jeszcze sie uchowaly Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:29 Ale usilujesz sobie zracjonalizowac to, ze facet jest koszmarnym egoista I cie poniza ? Nie chodzi o kefir, chodzi o to ze dla niego jest lepszy, dla ciebie gorszy I on otwarcie to mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:44 Ojp, jak ci mało to zapraszam - mam do obrobienia 300m2 chaty, jak posprzątasz to nawet miłe słowo powiem na koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-w-drodze Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:14 Zostawcie kobietę w spokoju. Ona TO LUBI. Lubi czuc sie ofiarą, tą lepszą, wyrozumiałą, co do ulubionej piekrenki poleci po bułę, serek pod nosek podstawi, opierdziel zbierze, a potem juz bedzie sie mogła do woli napawać tym, jaka jest fantastyczna i jak jej ten niewdzięcznik nie szanuje. Niedobry on. Po główce należy koleżankę pogłaskać, ze zrozumieniem po pleckach poklepać, popsioczyć wspólnie nad wredotą małżonka i jej fatum, losem przeklętym, a ona - lelija niewinna - skazana przez zycie na dożywotnie popylanie po małosolne i znoszenie upokorzeń i fochów księcia małżonka - poleci prasować mu koszule i obiadek podgrzewać w poczuciu, że jest wyjątkowo zajebista, bo to z pokorą znosi. Brawo ona. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:04 zawsze-w-drodze napisała: > Zostawcie kobietę w spokoju. Ona TO LUBI. Lubi czuc sie ofiarą, tą lepszą, wyro > zumiałą, co do ulubionej piekrenki poleci po bułę, serek pod nosek podstawi, op > ierdziel zbierze, a potem juz bedzie sie mogła do woli napawać tym, jaka jest f > antastyczna i jak jej ten niewdzięcznik nie szanuje. Niedobry on. Po główce nal > eży koleżankę pogłaskać, ze zrozumieniem po pleckach poklepać, popsioczyć wspól > nie nad wredotą małżonka i jej fatum, losem przeklętym, a ona - lelija niewinna > - skazana przez zycie na dożywotnie popylanie po małosolne i znoszenie upokorz > eń i fochów księcia małżonka - poleci prasować mu koszule i obiadek podgrzewać > w poczuciu, że jest wyjątkowo zajebista, bo to z pokorą znosi. Brawo ona. zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:17 manala napisała: > Ależ pozwalam. Tylko jakoś się nie garnie. Nie garnie się? Ojej, to nie będzie kanapeczki... Manala - przecież jakby był właściwy ogóreczek, to masełka byłoby za dużo/za mało. A jakby było w sam raz, to chlebuś by się mógł okazać o 2 milimetry za gruby, albo za chrupiący. Naprawdę wydaje się, że mąż szuka kija, żeby psa uderzyć, nieważne, co pies zrobi. Może też być tak, jak pisze turzyca - że pan się czuje niedowartościowany i jakkolwiek idiotycznie się przy tym zachowuje, to wyraźnie "cierpi" z niedoborów. Ty go znasz lepiej i możesz łatwiej zobaczyć, o co faktycznie chodzi. Ale z całą pewnością nie masz powodu godzić się na takie cyrki w domu, no litości...! Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:23 Tak myślę, że może czuje się niedowartościowany. Może ma jakiegoś Aspergera czy coś ; ))) bo on nie potrafi przeskoczyć z myślenia JA na myślenie INNI. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:26 Ogolnie to i tak go bronisz....więc to przemysl. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-w-drodze Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:32 Ma bidulek przypadłość, ktora bardzo ładnie opisał mistrz słowa Młynarski - jest zakochany w sobie z wzajemnością. Jest przekonany, ze mu sie NALEŻY, na szczęście Ty tez jesteś o tym absolutnie przekonana, wiec mozna powiedzieć, ze sie dobraliście w korcu maku. On ma ścierkę na każdy gwizdek, tobie to odpowiada - żyjcie długo i nieszczęśliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:40 Myślę, że po prostu skrajny egoista. Jak o nim czytam, to jakbym swojego teścia widziała. Moja teściowa dała radę to i Ty sobie poradzisz Różowo nie jest, po tylu latach nienawiści nigdy nie będzie dobrze, ale nie podnosi już na nią głosu, sam sobie śniadania robi, zakupy, obiady, nauczył się mówić proszę, dziękuję, przepraszam. Wszystko odbyło się na spokojnie, gdy teść na początku zaczynał wrzeszczeć teściowa miała dyżurny tekst: "proszę się tak do mnie nie odzywać/ nie krzyczeć. Jak chcesz porozmawiać przyjdź do mnie gdy się uspokoisz" i wychodziła z pomieszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:54 Kurcze, nie rozumiem kobiet, które wiążą się odpadem atomowym, a potem całe życie poświęcają, żeby go zmienić. Nie lepiej brać od razu pełnowartościowy model i wieść przyjemne życie małżeńskie? Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:56 Czasami okazuje się, że towar wadliwy dopiero po ślubie. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:26 Dlatego uważam, że nie należy się spieszyć ze ślubem. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Pan Czepialski 01.08.17, 19:25 To chyba u ludzi którzy się pobrali po kilku miesiącach znajomosci Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:05 Jaki egoista - ma w domu potulna idiotkę, która robi za darmowa służąca i popychadło, tylko głupi by nie skorzystał. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:18 manala napisała: > Tak myślę, że może czuje się niedowartościowany. Może ma jakiegoś Aspergera czy > coś ; ))) bo on nie potrafi przeskoczyć z myślenia JA na myślenie INNI. to nie Asperger tylko Egoizm Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:35 Jestes pewna ze nie potrafi?... Czy po prostu Nie chce... W dodatku go bronisz. I Nie widzisz tego co sie dzieje. My widzisz, ty jestes Jak slepa. To jest klasyka poczatku przemocy domowej. Nie sluchaj turzycy i "wolania o uwage",ok? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 01.08.17, 20:54 manala napisała: > Tak myślę, że może czuje się niedowartościowany. Nooo.... ale raczej nie wpadnij na pomysł, żeby go dowartościowywać jeszcze wymyślniejszymi kanapeczkami, błagam...! I nie histeryzuj - to nie małe, niesamodzielne dziecko, ani niesprawna starsza osoba, żeby siedzieć cały dzień głodnym, jak mu żona kanapek nie zrobi, dość trudno mi uwierzyć, że na serio to piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Pan Czepialski 02.08.17, 18:07 "nie potrafi przeskoczyć z myślenia JA na myślenie INNI." Ale po kiego grzyba ma przeskakiwać, skoro to tak pięknie działa? Bo nie rozumiem? Fochnie się, skrytykuje, zażąda i dostanie. Wiele pracy przy tym nie mam a jakie życie gładkie i przyjemne. Ile razy Ty się w rewanżu fochniesz i skrytykujesz jego zachowanie? Wprost piszesz, że tego nie robisz. No to wyraźnie nic Tobie nie dolega. Jak człowiekowi nie pasuje, to mówi. Jak nie mówi, to pasuje. Na litość! Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:54 manala napisała: > Ależ pozwalam. Tylko jakoś się nie garnie. Wiesz, żeby była ta wymarzona kanape > czka to trzeba zad ruszyć do piekarni (szczególnie jednej, ulubionej), wędlinkę > kupić (tu pewnie jakieś 2-3 rodzaje podejdą). No, ale co się stanie jak się nie ruszy i kanapeczek nie będzie? Z głodu padnie czy co? No i ser żółty. Syr to podstawa. > Jak kiedyś nie kupiłam syra...to nie mógł biedak przeżyć "jak może w domu nie > być sera!!!). To trzeba odpowiedzieć: "Nie kupiłeś to nie ma". Dziewczyny mają rację, pięknie weszłaś w rolę służki i popychadła. I bardzo pięknie go tu bronisz. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Pan Czepialski 02.08.17, 18:03 Dziewczyno, mój mąż nauczony, że darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, a i tak mu żadnych cholernych kanapek do pracy nie robię. MI NIKT NIE ROBI. Więc i on robi sobie sam. Dzieci mają robione póki są w podstawówce. Tyle. Czy on na prawdę robi tyle rzeczy w domu i dla Ciebie indywidualnie, że to uzasadnia wzajemność i bycie zobowiązaną do zaopatrywania dorosłego człowieka w kanapki? Bo powątpiewam. Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Pan Czepialski 01.08.17, 17:59 Ja jestem człowiek spokojny... Ale po takich tekstach i dogadywankach, kanapka jednym ruchem wylądowałaby w koszu. Po czym prawdopodobnie poszłabym leżeć i pachnieć. A panu z wątku startowego widać żona służy jako chłopiec do bicia/ulewania życiowych frustracji. Coś mu pasuje czasami ? Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Pan Czepialski 01.08.17, 18:43 Zmęczyło mnie samo czytanie. I nie uważam ze to jest malkontenctwo, bardziej permanentny brak szacunku do osoby, z ktora dzieli życie Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Pan Czepialski 01.08.17, 20:08 Wchodzę ci ja z nudów totalnych na ematkę, i co widzę? Widzę wątek o sobie sprzed dwóch, trzech lat. Emateczki tak miały dość mojego marudzenia po 17 latach, że mnie zjadły. I dobrze zrobiły! Po pierwsze, mam więcej czasu dla siebie, bo ematka uzależnia. Po drugie, bez wirtualnego wentyla bezpieczeństwa (i z rok po terapii - terapia to proces, który trwa nawet po zakończeniu spotkań) w końcu zaczęłam się szanować. Black Cat dobrze prawi. Sama siebie nie będziesz szanować - nikt cię nie uszanuje. I dzieci wejdą na głowę. Myślałam, że się nie da. Myślałam, że Asperger. Myślałam, że go matula wychowaniem skrzywdziła. Jeszcze teraz czasem muszę się uszczypnąć, żeby czegoś nie zrobić "dla świętego spokoju", żeby "nie było awantury". Czasem muszę wyjść z domu, żeby tego nie robić. I zostawić telefon. Nauczyłam się zatrzymywać za każdym razem, kiedy myślę "a co mi szkodzi". Bo szkodzi. Bardzo. Zalogowałam się pierwszy raz chyba od roku, żeby napisać ten post (nie, nie wrócę). Stawianie granic, a wcześniej ich określenie jest trudne. Nie dlatego, że ta druga strona będzie się buntować (mój się nie buntował - byłam w ciężkim szoku, z jakim spokojem i zrozumieniem to za każdym razem przyjmuje). Dlatego, że trzeba przełamać siebie, swoje nawyki, swój lęk i zrezygnować ze swojego poczucia martyrologii. Jednak poczucie mocy, które dostaje się w zamian jest niesamowite! Znajdź sobie wsparcie - przyjaciółkę, terapeutę, raczej nie matkę, bo pewnie jest taka sama - i walcz o swoją godność. Ze sobą, nie z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pan Czepialski 01.08.17, 20:34 Dzięki kocianna. Walczę (wbrew rojeniu ematek nie jestem typem potulnym ale przeciwnik mi się trafił niełatwy...) U mnie duże znaczenie ma poczucie winy (jestem dda) - czuję się winna, że ktoś będzie cały dzień siedział głodny i to sprawia, że robię te kanapki. Pewne rzeczy udało mi się przeskoczyć a jeszcze jakiś czas temu miałabym z tym problem. Ostatnio np. stwierdziłam, że jadę nad morze. Zabieram młodego a starego marudę zostawiam. Nawet mu nie zaproponowałam aby jechał z nami. Chcę odpocząć i nie musieć się oglądać na mężowe fochy i marudzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Pan Czepialski 01.08.17, 21:10 To Ty jesteś swoim przeciwnikiem, to że sobą walcz. Ze swoim absurdalnym poczuciem winy, z przekonaniem, ze musisz na cos zasłużyć, z poczuciem odpowiedzialnosci za caly swiat. To przynosi o wiele lepsze efekty. I bardziej uniwersalne - przeklada sie na relacje z dziecmi, matką, szefem. I szoruj na terapię dda, jest cała masa bezpłatnych i krótko się czeka. Kiedyś mieliśmy gdzieś pojechać, jak posprzątam. Posprzątałam. Ale niedokładnie odkurzyłam. Musiał poprawiać i juz nie zdążyliśmy. Kolejnego dnia okazało się, że ścierka do podłogi jest stara i zostawia mazy i trzeba kupić nową. A potem - ze kratka wentylacyjna w kuchni jest brudna. A ja przez prawie 15 lat wierzyłam, że gdybym wtedy umyła kratkę... Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 01.08.17, 20:51 kocianna napisała: > Wchodzę ci ja z nudów totalnych na ematkę Kocianno! Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Pan Czepialski 01.08.17, 22:47 Kociannę zawsze miło było czytać, nawet jak się serce krajało z kim jej przyszło żyć... Kocianna, oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
krisdevalnor Re: Pan Czepialski 02.08.17, 00:19 pade napisała: > Nie wrócisz? > Ależ miło się Ciebie czyta > Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Pan Czepialski 01.08.17, 20:40 Moja mama taka była, wtłoczona w rolę tego gorszego współmałżonka... Tyle że to było lata temu, w czasie gdy wartością było trwanie przy mężu, a właśni rodzice mojej mamy nie chcieli słuchać jej skarg. Bo rolą żony jest i tym podobne pierdy. Jak czytam Twoją historię, to aż mnie przerażenie bierze, że w xxi wieku wciąż można takie życie uważać za normalne. Odwróć sobie role. Gdyby to mąż robił Ci kanapki do pracy, powiedziałabyś tak do niego? Gdyby to mąż miał dać Ci jogurt, powiedziałabyś mu, że chcesz dla siebie ten lepszy? Czepiasz sie go, że nie ma szynki, sera czy czego tam jeszcze? Nie? A w sumie dlaczego? Skoro on może, to dlaczego Ty nie? W dzieciństwie obiecałam sobie parę żeby - po pierwsze nigdy nie być zależną od jakiegokolwiek faceta. Po drugie, że nikt nigdy nie będzie mnie traktował, jak mój ojciec moją mamę. Takie wychowanie przez odwrócenie. I mam faceta, który dla mnie robi i śniadanie i śniadanie do pracy. A ja mu grzecznie pomagam, zjadam, chwalę i nie marudzę, bo mogę dzięki temu pospać pół godziny dłużej. Za to w weekend zamykam drzwi od sypialni i gonię dzieci, żeby mógł pospać czy poleżeć, ile ma ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
ida_listopadowa Re: Pan Czepialski 01.08.17, 23:21 Bardzo ci wspolczuje, to jest okropne. Wiem co czujesz - mialam takiego męża. I to mu się zrobiło po ślubie, jak mnie juz "miał". Jest sposób. Metoda judo. Tak jak w sztuce walki - wykorzystujesz każdy ruch przeciwnika na swoja korzysc. Kanapki z nie tym ogorkiem? "Super kochanie, ja sobie je wezme, ty sobie najlepiej sam zrobisz takie jak lubisz", nie ten kefir? "cudowny jestes, ja ten najlepiej lubie, wez sobie inny". druga metoda: przeciwwaga. Czyli prosisz go o to, czego NIE CHCESZ, lub marudzisz wbrew. "nie kochanie, zadnych spodni dla ciebie nie ma nigdzie, same szmaty, ja takich nie akceptuje", "eiesz co, dobrze, ze nic sobie nie kuoujesz, kup dzieciom" metoda trzecia: bierny opor. Na pytania o wybor (mam zalozyc krawat niebieski czy zielony?) odpowiadasz "nie wiem", "ty zdecyduj" tymi metodami wytracasz mu bron z reki. A najwazniejsze - nie daj sie wciagnac w dyskusje, bo cie pokona i zepsuje humor. Na koniec anegdota: moj (byly juz!) maz lubil mnie zaganiac w kozi rog. I tak np pyta sie mnie czy ma kupic czarne buty czy brazowe. Mowie "brazowe", on "ale ja wole czarne", ja "to kup czarne", on ze zloscia "to w koncu czarne czy brazowe, zdecyduj sie w koncu!!". I tak to wygladalo. Na koniec mowilam "nie wiem", "zapytaj kogos, ja sie nie orientuje", a ten zdziwiony, ze sie nie moze przyczepic ja za to w spokoju. W koncu sie rozwiodlam. Komfort zycia +100. Ale poki co, metody dzialaly pieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Pan Czepialski 01.08.17, 23:27 O, to moj maz z tym zarciem. Tylko ze nie robie jedzenia. Ale co jest w domu to najczesciej bleee (za ostre, za slone, za....). I do mnie (MNIE!) z zapytaniami z kosmosu - czemu ONI (producenci) zmienili sklad, czemu ten na sasiednim pasie nagle zajechal droge, i tak w ten desen, oszalec czasem idzie. Jak mu mowie,zeby zapytal na infolinii albo fejsie producenta, to nie. Bo nie. W de mam mu nieraz ochote nieraz zasadzic tak, zeby polecial to the moon and back Odpowiedz Link Zgłoś
jatojagodnik Re: Pan Czepialski 02.08.17, 08:53 Przypomniałaś mi nagle mojego ex i moje własne poczucie winy, które trwało we mnie przez długi czas po rozwodzie. Dwa lata po rozwodzie poznałam nowego faceta. Bylismy na wycieczce i w Gdańsku postanowilismy zjeść obiad. Zaproponowałam mijaną knajpę, D. dostał niedosmażoną rybę. JA czułam sie winna nieudanemu posiłkowi, bo to przecież JA zaproponowałm ta knajpę. Ponieważ się nie najadł, stwierdził, że w jakimś sklepie kupi sobie bułkę. Wchodzimy do sklepu - a tam w niedzielny wieczór - tylko pumpernikiel! I moje poczucie winy w tym momencie eksplodowało. Gdy D. zobaczył co sie ze mną dzieje i wyciągnął ze mnie dlaczego - zrobił mi karczemna awanturę: że on jest dorosły, odpowiedzialny sam za siebie, że czasem się coś nie udaje, tak po prostu, i nie życzy sobie takich akcji! Długo do mnie docierało zanim sie nie nauczyłam, że naprawdę nie odpowadam za każdego pecha, które spotka moich najbliższych, że mam prawo wstrzymać wycieczkę, bo chce mi sie pić, i że różne przysługo dorosłemu facetowi robię dlatego, że chcę bo go kocham, a nie dlatego, że jest to moim obowiązkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 12:25 manala czy ty pracujesz tez? Jesli tak to moja droga dlaczego ty mu robisz jedzenie skoro taki marudny? Niech sobie sam robi Jesli nie pracujesz to wspolczuje bycia w sumie sluzaca takiego czepialskiego Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pan Czepialski 02.08.17, 12:34 Bo ja kończę wcześniej? Dużo wcześniej? Mąż jest w domu po 19. Po drodze z pracy musiałby zrobić zakupy. Potem zrobić sobie żarcie. Dzieciom muszę dać jeść wcześniej więc gotuję. Nie uważam że to jakieś dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 12:46 to dobrze ze nie jestes uzalezniona finansowo w 100% bo czesto tak sie zachowuja faceci ktorzy moga sie tak zachowywac bo.. zona nie pracuje. Wiesz mimo wszystko to trzeba jakos zorganizowac. Moze ustalic liste ( olowkiem pisana) co bedzie jadl w nastepnym tygodniu i tego sie trzymac. Nakleic na lodowce i jesli zyczy sobie zmian to tez na lodowce. Pomaga w planowaniu i moze sam siebie potem obwiniac. Rozpiescilas go. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 12:57 Listę co będzie jadł? i "rozpieściłaś go"? Czy Ty widzisz co piszesz? Plus ulubiony fiś "żona nie pracuje". Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:00 Ta. Będzie jadł co się akurat zrobi. Owszem czasem uwzględnię i jego preferencje bo czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:02 Oczywiście, że warto uwzględniać preferencje własne, partnera i dzieci. Tylko warto nie podporządkowywać się temu całkowicie. Robić z tego obowiązku czy przymusu. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:02 pade nie nudz. Co znowu jest takie trudne do niezrozumienia. Na liscie ma byc co bedzie jadl. W ten sposob ona wie co wczesniej kupic i co przygotowac czy to tak niezrozumiale. >Plus ulubiony fiś "żona nie pracuje". Nie lubie sytuacji kiedy kobieta jest sprowadzana do takiej sytuacji z czepialskim tylko dlatego ze moze bo ona nie pracuje. Ale ustalilismy ze to nie ten przypadek Staram sie pomoc a ty jak zwykle sie czepiasz bo masz jakis problem z tym ze ja nie lubie gdy kobiety sa uzaleznione finansowo od facetow. Co czlek to inne zdanie. Pogodz sie z tym. Idz cos zjesc slodkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:05 DLACZEGO na liście ma być to, co ON będzie jadł? Ona ma gotować pod jego upodobania? Tak, starasz się pomagać na forum, tylko Ci nie wychodzi, bo słabo rozumiesz o czym piszą dyskutanci. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:12 Juz ci wyzej wyjasnila manala ze ugotuje pod jego gust. To ty nie rozumiesz co co napisala i chodzi ci o zwyczajna zaczepke bo gleboko gdzies tak naprawde chodzi o to ze zapytalam ja czy pracuje, a to dla ciebie temat drazliwy A dlaczego nie ma byc na liscie to co on bedzie jadl, jego preferencje? Nie moze facet wybrac co chce na posilki? Musi byc zmuszany do czegos? W moim domu sa 3 a czasem 4 wersje tego samego posilku bo co innego je dziecko, co innego babcia na specjalnej diecie, co innego ja itd itp Nie widze problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:25 A jest foch ze strony Twojej mamy, ze ogoreczek do salatki nie tak pokrojony? Mimo ze tego ogoreczka specjalnie dla niej kupowalas i specjalnie dla niej kroilas? W gotowanie na osobki mozna sie bawic, jak ludzie ten wysilek doceniaja. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:32 >A jest foch ze strony Twojej mamy, ze ogoreczek do salatki nie tak pokrojony? Oczywiscie ze nie. Ale doskonale wiem co ona jada a czego nie moze i jest to omowione i ustalone wczesniej. I vice versa bo nie mam statusu jedynej kucharki w domu. >W gotowanie na osobki mozna sie bawic, jak ludzie ten wysilek doceniaja No tu sie zgodze ze autorka watku powinna tez pzreprowadzic rozmowe powazna na ten temat jesli jest to notoryczne zachowanie meza. Bo jesli to nie jest kwestia ustalen wczesniejszych i zawsze sie bedzie czepial to... Hmm cos jest do przedyskutowania i decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:34 princesswhitewolf napisała: > Bo jesli to nie jest kwestia ustalen wczesniejszych i zawsze sie bedzie czepial to... O to to to.... to właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:25 Nie da się z tobą rozmawiać, jak zwykle zresztą. Wiesz co, poczytaj sobie posty Snakelilith, tak jak Ty mieszka długo poza Polską, ale w przeciwieństwie do ciebie potrafi formułować myśli w jasny i przejrzysty sposób i posługuje się piękną polszczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:27 Na dodatek rozumie o co chodzi w wątku i nie dopytuje się o coś, co zostało ustalone 300 postów temu. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:29 pade napisała: > Wiesz co, poczytaj sobie posty Snakelilith, ekhm... jesteś pewna, że to dobry wzorzec...? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:42 ola_dom napisała: > pade napisała: > > > Wiesz co, poczytaj sobie posty Snakelilith, > > ekhm... jesteś pewna, że to dobry wzorzec...? > Czego konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:53 pade napisała: > Czego konkretnie? Komunikacji na forum? Odpowiem od razu - może i snake pisze po polsku i składnie, ale w 90% swoich postów oblewa forumowiczki taką ilością pogardy, że trudno to czytać. Princess może i pisze mniej składnie, nieraz trzeba jej wyjaśniać po raz setny to, co zostało dawno wyjaśnione, może bywa to męczące - ale nie traktuje nikogo z góry, jakby był psim gównem, którego łaskawie raczy zaszczycić swoją zagraniczną wiedzą. Więc nawet jak stracę cierpliwość do wyjaśniania po raz kolejny tego samego, to nie mam niesmaku po takiej rozmowie. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 14:03 ola_dom napisała: > pade napisała: > > > Czego konkretnie? > > Komunikacji na forum? > > Odpowiem od razu - może i snake pisze po polsku i składnie, ale w 90% swoich po > stów oblewa forumowiczki taką ilością pogardy, że trudno to czytać. Zgadzam się, ale ja nie pisałam o treści tylko o formie. Czytając ją, nie zastanawiam się co ma na myśli, ja to wiem, bo to wynika z treści. Ba, nie muszę przebiegać wzrokiem po jednym zdaniu kilka razy i poprawiać w myślach literówek, żeby w ogóle zrozumieć o co jej chodzi. Podałam przykład Snake, bo jest emigrantką i to od dawna, ale potrafi pisać po polsku, czytelnie. > > Princess może i pisze mniej składnie, nieraz trzeba jej wyjaśniać po raz setny > to, co zostało dawno wyjaśnione, może bywa to męczące - ale nie traktuje nikogo > z góry, jakby był psim gównem, którego łaskawie raczy zaszczycić swoją zagrani > czną wiedzą. > Więc nawet jak stracę cierpliwość do wyjaśniania po raz kolejny tego samego, to > nie mam niesmaku po takiej rozmowie. > Mniej składnie to jest eufemizm. Nie traktuje nikogo jakby był psim gównem? Zerknij niżej Ja mam nie tyle niesmak, co brak mi cierpliwości. Jeśli ktoś całe lata, a ona nie jest na forum od wczoraj, robi to samo, czyli w kółko "leniwa baba" i "ale o co chodzi?" plus kopanie po łydkach osób oczekujących współczucia, to oznacza, ze nie potrafi się choć odrobinę przystosować do grupy albo po prostu nie chce. Jeszcze niedawno lubiłam princess, wybaczałam jej te słabości, w końcu każdy je ma, ale od jakiegoś roku moja cierpliwość była na wyczerpaniu. Teraz już jej nie mam. Nie lubię ludzi, którzy w kółko robią to samo, nie przyjmują informacji zwrotnych i niczego się nie uczą. Nie lubię i już. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 14:14 pade napisała: > Mniej składnie to jest eufemizm. Prawdą jest jednak, że princess nie odstaje wcale tak bardzo od forumowej normy... I to na tle nie-emigrantek. > Nie traktuje nikogo jakby był psim gównem? Zerknij niżej No widzę, po raz pierwszy chyba, że ją poniosło aż pod sufit, ciekawam dlaczego. Jednak wciąż widzę różnicę między cedzeniem pogardy na zimno, pięknym, składnym, przemyślanym językiem, a pisaniem nieprzemyślanych głupstw w furii i złości. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 14:20 Też widzę różnicę. Jednak wolę czytać osoby posługujące się piękną polszczyzną, nawet gdy treść mnie bulwersuje, niż te, które nie przywiązują żadnej wagi do formy wyrażania swoich myśli. Ba, ostatnio miałam wielką chęć założyć pouczający wątek na temat "Pisownia NIE z różnymi częściami mowy" Tylko wiem, ze to nic nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 14:25 pade napisała: > Też widzę różnicę. Jednak wolę czytać osoby posługujące się piękną polszczyzną, > nawet gdy treść mnie bulwersuje, niż te, które nie przywiązują żadnej wagi do > formy wyrażania swoich myśli. To ja chyba jednak nie - mimo że widzę wszystkie błędy, zawsze... Może dlatego, że jak jest napisane nieskładnie, to po prostu nie czytam, bo i tak nie przyswajam, nie jestem w stanie przyswoić treści (no chyba, że mi szczególnie zależy, wtedy czytam "na głos w myślach"), a jak jest poprawnie napisane, to treść do mnie trafia - i czasem trafia mnie szlag, a tego nie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 14:29 Rozumiem Ja bym musiała chyba połowę postów nie czytać, co skutkowałoby całkowitym niezrozumieniem wątków, a co za tym idzie podważałoby sens siedzenia na ematce. Na co oczywiście nie mogę sobie pozwolić! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 14:31 połowy, chyba ostatnio łapię się nad tym, że muszę się zastanawiać nad poprawnością tego, co piszę za co obwiniam ematkę bo mam pamięć fotograficzną, i siebie bo za dużo czasu tu spędzam, a za mało z książkami Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:48 Olu nie naleze do ludzi ktorzy w ogole staraliby sie robic cokolwiek tylko dlatego ze jakis troll typu pade zmieniajaca ciagle nicki podal mi wzorzec (moze ona sama na innym nicku) ha haha. Przeciez piszac takie glupoty pade sie osmiesza i zatracila juz sie w tym co realny czlowiek co wirtualny. Trzeba miec naprawde nie do konca po kolei by lazic po forum i starac sie ustawiac ludzi wedlug naszych zyczen. Zaiste uzaleznienie od swiata literek na forum i poczucie ze "moja racja jest najmojsza" a inni sie maja ustawiac jak ja chce jak paluszkiem pokaze. Zenada Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:49 wrzucilam ignor na trolla Pade i nie bede musiala juz ogladac ani odpowiadac na ten pieniacki belkot. Na innych jej nickach tez tak uczynie. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:55 Pade jako troll zmieniający nicki Paradne Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:29 pade wiec po zo rozmawiasz z ludzmi z ktorymi nie da sie wg ciebie rozmawiac? Moze pogadaj o tym z psychologiem. Marnujesz swoj cenny czas. Moim zdaniem to swiadectwo ze wychodza jakies twoje problemy i kompleksu w tej rozmowie bo normalny czlowiek nie wpada na forum i nie truje ludziom tylko dlatego ze wyrazili jakas swoja opinie i nie podaje jakichs wzorcow... na podstawie znajomosci z netu. Zrozum kobieto ja olewam cieplym moczem twoje uwagi i rady. Gadaj glupoty jakie chcesz i wymyslaj co chcesz na moj temat. TO TYLKO COS W TWOJEJ GLOWIE. Zegnam Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:47 princesswhitewolf napisała: > pade wiec po zo rozmawiasz z ludzmi z ktorymi nie da sie wg ciebie rozmawiac? > Moze pogadaj o tym z psychologiem. Marnujesz swoj cenny czas. > > Moim zdaniem to swiadectwo ze wychodza jakies twoje problemy i kompleksu w te > j rozmowie bo normalny czlowiek nie wpada na forum i nie truje ludziom tylko dl > atego ze wyrazili jakas swoja opinie i nie podaje jakichs wzorcow... na podstaw > ie znajomosci z netu. Zrozum kobieto ja olewam cieplym moczem twoje uwagi i rad > y. Gadaj glupoty jakie chcesz i wymyslaj co chcesz na moj temat. TO TYLKO COS W > TWOJEJ GLOWIE. > > Zegnam Świadectwo to Ty sobie cały czas wystawiasz. Głupoty przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:09 princesswhitewolf napisała: > Nie lubie sytuacji kiedy kobieta jest sprowadzana do takiej sytuacji z > czepialskim tylko dlatego ze moze bo ona nie pracuje. To bardzo dobrze, że nie lubisz, ale wychodzisz poza to i wszędzie widzisz tę zależność, niemal jako pewnik, a przecież: > Ale ustalilismy ze to nie ten przypadek bo nie zawsze jest to TEN przypadek, więc nie jest dobrze z góry zakładać, że jak żona nie pracuje, to pewnie mąż się nad nią znęca. Przemoc zdarza się także w związkach, niekoniecznie małżeństwach, gdzie żona pracuje, dobrze zarabia, a mąż siedzi w domu - i to on stosuje na niej przemoc, także ekonomiczną. Także wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:20 a ktos zalozyl ze tak jest? Zadalam pytanie czy to taka sytuacja. Odpwowoedziala ze nie, to nie ma tematu bo to nie taka sytuacja. W czym problem? Jakies tabu? Nie mozna zapytac bo to temat zuo zuo zuo? >Przemoc zdarza się także w związkach, niekoniecznie małżeństwach, gdzie żona pracuje, dobrze zarabia, a mąż siedzi w domu - i to on stosuje na niej przemoc, także ekonomiczną. Także wiesz... jak sama napisalas "zdarza sie". Znacznie czesciej zas gdzie jest uzaleznienie finansowe. Poza tym to nie tutejszy temat wiec po co beat around the bush? Temat jej pracy jest zamkniety Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:22 Poza tym uwazam ze to przesada by mowic o PRZEMOCY az w kontekscie tego wpisu. Facet jest jak mandala napisala: Czepialski. Nie przesadzajmy z wnioskowaniem o P RZ E MO CY na postawie 1 wpisu o wybrednosci itd Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:28 princesswhitewolf napisała: > W czym problem? Jakies tabu? Nie mozna zapytac bo to temat zuo zuo zuo? Nie tabu, nie zło, ale jakoś tak jest, że jak się pojawia podobny temat, to zawsze można liczyć na princess, że poruszy tę jedną ze swoich ulubionych kwestii Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:33 no i czemu cie to razi? Zaloz ze robie np.badanie statystyczne i pogodz sie z tym Ty tez masz swoje nawracajace tematy i kwestie. Kazdy tak ma. Tu tematu pracy i nie pracy nie ma. Wiec temat zamkniety Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:37 princesswhitewolf napisała: > Ty tez masz swoje nawracajace tematy i kwestie. Kazdy tak ma. No mam, to prawda - zaborczą mamusię, celiakię i niedoczynną tarczycę - i też je wszędzie widzę... Staram się jednak powstrzymywać i przynajmniej próbuję nie interpretować wszystkiego po tym kątem. No dobra - nie na głos Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:39 wiesz wiec nie interpretuje tylko pytam czy sie to potwierdzi: nie to nie ale moze. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Pan Czepialski 02.08.17, 18:28 "Przemoc zdarza się także w związkach, niekoniecznie małżeństwach, gdzie żona pracuje, dobrze zarabia, a mąż siedzi w domu - i to on stosuje na niej przemoc, także ekonomiczną. " Ola, 100% racji Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:17 princesswhitewolf napisała: > Na liscie ma byc co bedzie jadl. W ten sposob ona wie co wczesniej kupic A pan co, niepelnosprytny ? On tez moze kupic, przed praca albo po, niektore sklepy pracuja po 19.00 Wtedy na bank w lodowce bedzie mial to, co chce. > Staram sie pomoc Nie pomozesz, bo nie zrozumialas, o co chodzi. Otoz nie o to, by pani tak zorganizowac stosunki rodzinne, by latwiej jej bylo obslugiwac pana. Calkiem nie o to. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:19 tt-tka napisała: > Nie pomozesz, bo nie zrozumialas, o co chodzi. Otoz nie o to, > by pani tak zorganizowac stosunki rodzinne, by latwiej jej bylo > obslugiwac pana. Calkiem nie o to. Ano właśnie... Polecam jeszcze raz uważnie przeczytać dwa posty Kocianny. Nie o tę kratkę/kanapkę tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:23 zaraz, ale o co chodzi z kocianna w tym wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:24 >oz nie o to, by pani tak zorganizowac stosunki rodzinne, by latwiej jej bylo obslugiwac pana. Calkiem nie o to. Sugerujesz rozwod? Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:30 princesswhitewolf napisała: > >oz nie o to, by pani tak zorganizowac stosunki rodzinne, by latwiej > jej bylo obslugiwac pana. Calkiem nie o to. > > Sugerujesz rozwod? princess - nie rozwód. Przeczytaj, co napisała w tym wątku kocianna, to będziesz wiedziała, O CO faktycznie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:35 dobra przeczytam Olu. Nie czytalam o czym mowi kocianna tylko wpisalam sie po pierwszej wypowiedzi osoby zakaldajacej watek. Zaraz zobacze Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:43 doczytalam. Wyniak z tego ze jednak to nie kwestia organizacji tylko zrzedzenia dla zrzedzenia u tego Pana i co by nie zorganizowala to bedzie zawsze nie tak. manala jednak walczy jak twierdzi i nie jest taka potulna. Podziwiam kobiety ktore potrafia wytrzymac cale lata w takim zwiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:56 princesswhitewolf napisała: > manala jednak walczy jak twierdzi i nie jest taka potulna. Może walczy, jednak wydaje się, że nie z tym, co jest faktycznym problemem. Chociaż może to się właśnie zmieniło, oby. > Podziwiam kobiety ktore potrafia wytrzymac cale lata w takim zwiazku. Ja nie podziwiam. Ja się dziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Pan Czepialski 02.08.17, 18:33 > manala jednak walczy No i tu nie jest sprawa taka oczywista, bo jak się walczy, to pierwszą rzeczą, niejako naturalnie i z wyboru, jest odmawianie robienia dla kogoś rzeczy, których ta osoba nie docenia. Wszelkie inne, jak obrażanie się, awanturowanie, robienie na złość czy cokolwiek nie mają sensu, jeśli się nie odetnie delikwenta od tej obsługi. Gdyby gość był odcięty, to tego wątku w ogóle by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Pan Czepialski 02.08.17, 18:44 anorektycznazdzira napisała: Wszelkie inne, jak obrażanie się, awanturowanie, robie > nie na złość czy cokolwiek nie mają sensu, jeśli się nie odetnie delikwenta od > tej obsługi. Gdyby gość był odcięty, to tego wątku w ogóle by nie było. O wlasnie ! Sposob stary jak swiat, akurat w XIX-wiecznej powiesci czytam, jak zona od meza zalezna calkowicie (prawnie, finansowo, pozycja spoleczna) potrafila sobie jednak poradzic - "pan naczelnik mogl wprawdzie caly powiat zamknac do kozy, ale ona (zona) mogla Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Pan Czepialski 02.08.17, 12:46 Tak po prawdzie, to jakby on byl Twoja zona i pracowal od 11 do 19, a Ty w godzinach normalnych, to pewnie gotowalby obiad przed wyjsciem do pracy, zeby dzieci i maz mialy tylko do odgrzania. Odpowiedz Link Zgłoś
pamel-a1000 Re: Pan Czepialski 02.08.17, 12:53 to jest przemoc psychiczna, najczesciej niestety dochodzi do eskalacji przemocy, czyli bedzie coraz gorzej, polecam terapie dla Ciebie, zeby to zrozumiec Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Pan Czepialski 02.08.17, 21:55 > manala czy ty pracujesz tez? > Jesli nie pracujesz to wspolczuje bycia w sumie sluzaca takiego czepialskiego Jako niepracująca żona uprzejmie donoszę, że kanapek mężowi do pracy nie robię i ubrań też mu nie kupuję, na talerz też mu nakładać nie muszę, podgrzewać i podstawiać pod nos. Więc to nie ma znaczenia, czy żona pracuje czy nie. Jak ktoś lubi i chce być obsługiwany, to zawsze znajdzie do tego pretekst: jak nie niepracująca żona, to żona mało zarabiająca, albo żona wcześniej z pracy wracająca, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Pan Czepialski 02.08.17, 13:04 Doczytalam, ze jestes DDA. Idz na terapie. U mnie po pierwszym fochu bylby koniec z kanapeczkami i zakupami. Chryste, jak czasem mojemu facetowi winegret do salaty do pracy zrobie to na pismie potem dostaje zartobliwy tekst, ze mu wyjatkowo pyszna salata dzis wyszla. Odnosze wrazenie, ze Twoj maz czerpie satysfakcje z psychicznego znecania sie nad Toba. Nie daj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Pan Czepialski 02.08.17, 17:55 > W ramach dostosowania się nauczyłam się odpuszczać i nie iść na noże o pierdoły ale czasem to już nie mogę znieść tego marudzenia. Żartujesz chyba. Ktoś po Tobie jeździ jak po (...) a Ty "odpuszczasz"? No to się nauczył, że może. Oduczyć a nie zabić będzie trudno. Polecam spalanie na miejscu każdej zaczepki: "Znowu się czepiasz?", "większych problemów niż jogurt nie masz?", "Mam dosyć ciągłego twojego dowalania się do mnie", "Ej, naucz się do mnie odzywać z szacunkiem". I tym podobne. Żebyś mnie dobrze zrozumiała: NAJGORSZE co możesz zrobić to wdawać się w dyskusje i zaczynać tłumaczyć, że ten jogurt to jest dobry a ładowarkę to nie Ty popsułaś. Woda na młyn. Zamiast tego ucinaj krótko i zbywająco, okazując za każdym razem, że drugiego takiego przypie...cza jeszcze nie widziałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Pan Czepialski 02.08.17, 21:39 Ale jutro znów mężowi kanapkę do pracy zrobisz... Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Pan Czepialski 02.08.17, 21:13 Przestan po prostu robic kanapki. Jak cos chce z lodowki, niech sobie sam wezmie. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś