Dodaj do ulubionych

Rondo K. Brandysa

01.08.17, 21:43
Poniekad a'propos klimatów powstańczo-konspiracyjnych. Czytał to ktoś poza mną?
Obserwuj wątek
    • nathasha Re: Rondo K. Brandysa 02.08.17, 00:44
      Nie. Przyblizysz, prosze?
      • olena.s Re: Rondo K. Brandysa 02.08.17, 01:01
        Doskonała książka, o ile dobrze pamiętam, bo czytałam dawno.
        Narratorem jest facet, zakochany w neurotycznej, patriotycznej aktorce. Zakochany wściekle.
        Jest okupacja, facet jest w AK czy innym ugrupowaniu, aktorka nalega, żeby ją wciągnąć. On nie chce, bo ją kocha szaleńczo, ale wie, że jeżeli odmówi, to ona znajdzie inne dojście. I zginie. Więc wymyśla, tworzy dla niej fikcyjną konspirację o kryptonimie Rondo. Daje jej jakies absurdalne, kompletnie niewinne zlecenia, ale jej się wydaje, ze spełnia wazne i niebezpieczne funkcje kurierskie. Gra rolę życia, można powiedzieć. Szpieg w masce.
        Tyko że Rondo zaczyna żyć własnym życiem i staje się - poniekąd - prawdziwą konspiracją ze wszystkim co się z tym wiąże.
        • nathasha Re: Rondo K. Brandysa 02.08.17, 01:18
          czyli jest to troche pierwowzor Benigniego?
          musze przeczytac, dzieki Olena.
          • olena.s Re: Rondo K. Brandysa 02.08.17, 01:22
            Nie, myślę, że nie. Już tak dobrze nie pamiętam, mam chyba wrażenie, że narracja jest przesłuchaniem w związku z prawdziwymi wdarzeniami, prawdziwymi trupami, zdradami, inflitracją. To nie jest rom-kom, ani nic z tych klimatów. Powiedziałabym, że to jest książka o czasach, nacechowana dość głęboką ironią wobec nieporadności i nieskuteczności ludzkich działań w obliczu losu i historii. Ale pomysł literacki wydał mi się absolutnie genialny.
    • menodo Re: Rondo K. Brandysa 02.08.17, 00:59
      Tak ze 40 lat temu, ale pamiętam, fajne.
      Facet miał dziewczynę - aktorkę - i stworzył dla niej fikcyjną organizację podziemną, aby ta dziewczyna mogła sobie trochę pogwiazdorzyć wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka