Mam pomyte słoiki, kupione ogórki, czosnek, koper, zdobyłam liście porzeczki i mnie krew zalała... Mówią, że zabobon głupi, ale prawdziwy. Nie wiem czy ryzykować.
Do tej pory nie sprawdzałam, ale akurat teraz stoję przed takim dylematem
Wiem - z jednej strony to tak głupie, że aż śmieszne, z drugiej - szkoda by mi było tych 20 słoików do kosza...
Ręka w górę, która zakisiła ogórki podczas miesiączki i wyszły pyszne?