Dodaj do ulubionych

Dla innych...

10.10.17, 06:51
Tak mnie ciekawi czy robicie coś dla innych ?
Co ?
Jak często ?
Z jakiej motywacji ?
Wolontariat, wpłaty kasy na chore dzieciaki, szlachetna paczka ?
Może pomagacie rodzinie, dziadkom, sąsiadom...
Obserwuj wątek
    • kochamruskieileniwe Re: Dla innych... 10.10.17, 07:00
      Ze swojej strony powiem to co mi najbliższe - niech nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja. smile
    • zlababa35 Re: Dla innych... 10.10.17, 07:18
      Koty dokarmiam codzienniewink. Zmusiłam panie z fundacji, żeby w miarę możliwości wyłapały część kocic i wysterylizowały. Wzięły też kocięta, które poszły "do ludzi".
      A motywacja? Szkoda mi tych kotów, ot i tyle...
      A Ty? (rozumiem, że to wątek samopochwalny wink)
      • gingers73 Re: Dla innych... 10.10.17, 07:37
        Nie.
        Po prostu ciekawość.
        Czy ludzie robią coś bezinteresownie ?
        Skąd maja czas bo wiadomo dom, rodzina, praca, nauka, sport ... a tu jeszcze wolontariat np
        • cosmetic.wipes Re: Dla innych... 10.10.17, 09:48
          > Czy ludzie robią coś bezinteresownie ?

          Ja nie bezinteresownie.
          Pomagam sasiadce, mocno starszej pani, której rodzina mieszka dość daleko. Ale robię to, bo ją lubię i korzystam na tym słuchając jej barwnych opowieści o historii naszego miasta.
          • onnomatopeja Re: Dla innych... 10.10.17, 10:29
            Eeee tam, pewnie czyhasz na jej mieszkanie wink
            • cosmetic.wipes Re: Dla innych... 10.10.17, 11:18
              big_grin
    • butch_cassidy Re: Dla innych... 10.10.17, 07:51
      Teraz tylko pieniądze wpłacam, głównie na PAH. Kiedyś byłam bardziej zaangażowana, też osobiście.

      Rodzinie i przyjaciołom też oczywiście pomagam. Co? To co trzeba smile Zakupy, zwiezienie, posprzątanie, załatwienie spraw rozmaitych... to rodzinie. Przyjaciele to raczej zwracają się ze sprawami związanym z zawodem, kasy nie biorę... czasem dzieci popilnuję. Sąsiadom podobnie - choć jak obstają, żeby zapłacić, to biorę (znacznie mniej niż normalnie, ale się tym nie chwalę wink - wynika to z faktu, że mniej więcej znam ich sytuację finansową i wiem, że normalne moje stawki byłyby dla nich z kosmosu).

      To wszystko wydaje mi się dość naturalne... Kiedy jest potrzeba, więc trudno powiedzieć, jak często. Co najmniej raz w tygodniu najczęściej rodzinie, .
      Motywacja? Nie pytasz rozumiem o teorie naukowe wink Zwykła przyzwoitość.


      • butch_cassidy Re: Dla innych... 10.10.17, 07:52
        Zbieram szkło w lesie... Bo boję, się, że jakieś zwierzę by się mogło zranić...
        • iziula1 Re: Dla innych... 10.10.17, 08:44
          butch_cassidy napisała:

          > Zbieram szkło w lesie... Bo boję, się, że jakieś zwierzę by się mogło zranić...
          >

          Jesteś cudowna 😊
        • konwalka Re: Dla innych... 10.10.17, 09:51
          smile)))
          • butch_cassidy Re: Dla innych... 10.10.17, 11:30
            Ale mi miło smile
        • vi_san Re: Dla innych... 10.10.17, 10:02
          <3
          Czyli nie jestem jedyna... Zawsze jak idę na grzyby zabieram kosz i dużą reklamówkę. Kosz na koźlaki i prawdziwki a siatkę na butelki pozostawione [często potłuczone] przez różnych parszywców.
          • butch_cassidy Re: Dla innych... 10.10.17, 11:31
            Jak dobrze poszukać, to i torby/worki się znajdą na miejscu, że tak powiem sad
            • vi_san Re: Dla innych... 10.10.17, 12:19
              Niestety... sad
        • joa66 Re: Dla innych... 10.10.17, 12:32
          Kocham Cię !
        • pieskuba Re: Dla innych... 10.10.17, 12:43
          Też zbieram szkło smile I jeszcze puszki, bo w nich masowo giną żuki zwabione zapachem piwa.
    • jeziorowa Re: Dla innych... 10.10.17, 09:07
      Rodzinie to oczywiste: według potrzeb i możliwości. Poza tym osobiście „na własnym podwórku”, czyli ludziom, których znam (głównie dzieciakom) i okolicznym zwierzakom, akcje wpłat finansowych jeśli jestem przekonana, że pieniądze zostaną przeznaczone na cel zbiórki.
    • maadzik3 Re: Dla innych... 10.10.17, 09:16
      owszem, zarówno finansowo jak i w miarę możliwości czasowo
    • arwena_11 Re: Dla innych... 10.10.17, 09:22
      Teraz głównie robię wpłaty ( ok 150 zł na 4 różne fundacje zwierzęce ), do tego kupuję coś na bazarkach na utrzymanie zwierzaków czy w nagłych wypadkach wspomagam zakupem karmy czy dodatkową kasą na leczenie.
      Ponad 10 lat działałam na Pomocnych, organizowałam akcje gwiazdkowe, dzień dziecka, wyprawki. Pomagałam różnym rodzinom finansowo i rzeczowo a także w formalnościach w urzędach itd. Musiałam przestać - bo po prostu się wypaliłam. Teraz od czasu do czasu wysyłam wór ubrań do koleżanki, która to dzieli na rodziny, które ma pod opieką.
    • evee1 Re: Dla innych... 10.10.17, 09:22
      Sprowadzilam do siebie (za granice) lata temu moja mame, bo zdawalam sobie sprawe, ze jak bedzie starsza, to moja mozliwosc opieki nad nia bedzie bardzo ograniczona. Ale mozna powiedziec, ze zrobilam to z powodow wygody, zeby nie musiec martwic sie nia mieszkajac za granica smile. I cale szczescie, bo problem z opieka nad starzejacymi sie rodzicami, gdy sie jest jedynakiem i mieszka za granica jest ogromny.
      Poza tym wspieram finansowo kilka fundacji. Cos tam jeszcze robie dodatkowo w okolicy Bozego Narodzenia.
      Powody? Dobrze mi w zyciu, to uwazam, ze moge jakos tez pomoc innym, chocby finansowo.
    • princesswhitewolf Re: Dla innych... 10.10.17, 09:23
      Pieke ciasta na okoliczne imprezy charytatywne
      Wloke mase ciuchow, zabawek i innych rzeczy w dobrym stanie do instytucji charytatywnych by sprzedali.
      Uzywam "Shop and Give" app czyli procent ze sprzedazy idzie na wybrany przeze mnie cel
      Raz w miesiacu ide na Univ of Westm. gdzie dzialam jako mentor.

      • princesswhitewolf Re: Dla innych... 10.10.17, 09:24
        Pomocy rodzinie nie licze. To normalne przeciez.
        • evee1 Re: Dla innych... 10.10.17, 09:38
          Ja oddawanie ciuchow traktuje raczej jako pomoc sobie samej smile.
          • jeziorowa Re: Dla innych... 10.10.17, 09:44
            Masz rację evee, dotyczy to wszystkich własnych klamotów.
    • baltycki Re: Dla innych... 10.10.17, 09:40
      Co roku spedzam 4-5 tygodni w camphillu z niepelnosprawnymi dziecmi, pracujac po 10-12 godz. na ich rzecz za "wikt i opierunek".
      W tym roku w 5 tygodni ze "szrotu" (stolikow szkolnych dla dzieci, ktore inne szkoly wyrzucily, byly w tak zlym stanie) zrobilem eleganckie mebelki (10 stolikow + stolik nauczycielki + regaly), a stolarzem nie jestem.
      Chwale sie, a co.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ri/qb/gx5h/6t99l9AyFDh9MHay5X.jpg
      • gingers73 Re: Dla innych... 10.10.17, 09:43
        Wow
        Piękne stoliki
        Szacun
      • arwena_11 Re: Dla innych... 10.10.17, 09:43
        Chwal się, chwalsmile Masz czym smile Szkoda, że daleko mieszkasz - bo inaczej może dałbyś się namówić, na zrobienie bud dla psiaków mieszkających w jednym takim punkciesmile
        • baltycki Re: Dla innych... 10.10.17, 10:23
          arwena_11 napisała:

          > Szkoda, że daleko mieszkasz - bo inaczej może dałbyś się namówić, na zrobienie bud
          > dla psiaków mieszkających w jednym takim punkciesmile
          Nie mam czasu,
          ziec juz mi szykuje "robote" na przyszle wakacje w camphillu, budowe "Arki" dzieciakom do zabawy ze wspinaniem, zjezdzaniem, wdrapywaniem sie i.. i Bog jeden wie, co jeszcze wymysli big_grin.
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ri/qb/gx5h/18ZkSawa7D1Oq6ABjB.jpg
          • bei Re: Dla innych... 10.10.17, 10:42
            Baltycki - jesteś, jesteś....WSPANIAłY!
      • jeziorowa Re: Dla innych... 10.10.17, 09:47
        Masz się czym chwalić baltycki😀, chociaż przyznam, że (pomimo twoich zdolności stolarskich) jeszcze większe wrażenie wywarła na mnie twoja praca na rzecz niepełnosprawnych dzieci (to jedna z najcięższych i najmniej „widocznych” prac).
      • latarnia_umarlych Re: Dla innych... 10.10.17, 10:56
        Bałtycki, super! Masz talent do stolarki.
      • butch_cassidy Re: Dla innych... 10.10.17, 11:33
        Ale ładne! Super smile
      • lea.letizia Re: Dla innych... 10.10.17, 11:40
        Rzeczywiscie ladne smile
      • lady-z-gaga Re: Dla innych... 10.10.17, 12:25
        Gratulacje smile możesz o sobie mowić, że jesteś stolarzem i to bardzo zdolnymsmile
      • joa66 Re: Dla innych... 10.10.17, 12:36
        Piękne! Już wczesniej o tym wspominałeś, ale teraz widać efekty na zdjęciach.
      • kura17 Re: Dla innych... 10.10.17, 13:47
        Baltycki, dla mnie absolutnie wymiatasz!!! smile

        ... no wez, teraz jeszcze bardziej chce z Toba po szkocku zatanczyc ... zgodz sie wreszcie ... w ramach dobrego uczynku dla innych ...
      • gama2003 Re: Dla innych... 10.10.17, 15:26
        Szacunek.
        Naprawdę imponujące smile
      • nickbezznaczenia Re: Dla innych... 10.10.17, 19:39
        I już rozumiem dlaczego Cię lubięsmile
        • jan.kran Re: Dla innych... 10.10.17, 20:03
          Adoptowałam wirtualnie kota , wspieram finansowo jego opiekunkę.Ma dziewięć kotów i psa plus w ciagu dwóch lat wyadoptowala kilkanaście kotów , sama bez pomocy jakiejkolwiek organizacji.Mieszka na polskiej prowincji i zbiera po okolicy wszystkie kocie biedy.Kot zaadoptowany ma 10 lat, żył na wolności i był bezpański.Nie przeżyłby zimy bo miał zaropiałe oko , zepsute zęby i był w kiepskim stanie.Teraz oko ma usunięte , zęby cześciowo tez , kot wypiękniał i mieszka w domku tej dziewczyny , jest miziastym kotem domowym po wielu latach tułaczkismile Nie mogę pomoc wszystkim kocim biedom wiec choćby jemu zapewniłam cześciowo dobrą starość .
          Będę go wspierać.Dostaję regularnie fotki , miło popatrzećsmile

          • jan.kran Re: Dla innych... 10.10.17, 20:17
            Od roku pomagam na zasadzie wolontariatu Polakom w Norwegii w załatwianiu spraw urzędowych.Zaczęło sie przypadkowo , ktoś mnie poprosił o przetłumaczenie listu urzędowego , potem następny.Okazalo sie że idzie mi to szybko a przy okazji ćwicze mózg i język i dowiaduje się sama przydatnych rzeczy.Ostatnio pomogłam młodej dziewczynie w ciąży w szybszym uzyskaniu pieniędzy od Urzędu Pracy, nie miała juz na życie i musiał pożyczać.Okres oczekiwania cztery tygodnie po mojej interwencji miała pieniadze na koncie w ciagu trzech dni.Dostałam bukiet róż i ptasie mleczko w podziękowaniusmileNajcześciej otrzymujeę dobre słowo ale mam satyzsfakcję jeżeli choć trochę komuś pomogę.Jestem często na fejsbukowym forum pomocowym , chcę pokazać że Polacy za granicą anie tylko sie kłócą i przepychają ale są rownież pomocni.Poza tym wiele osob nie zna swoich podstawowych praw , boją się.Norweskie prawo pracy i przepisy są jasne i uczciwe w stosunku do pracownika.Ale wielu Polaków boi się walczyć o swoje albo nie rozumieją tego żw to urzędnicy sa dla nich i powinni im pomagać.Wiele osób ma problemy zjezykiem .W tej chwili pomagam trzem osoboem , mam nadzieję że sprawy zakończą sie pomyślniesmile

            • iziula1 Re: Dla innych... 10.10.17, 20:40
              smile
          • arwena_11 Re: Dla innych... 10.10.17, 21:18
            Brzmi jakbyśmy pomagały tej samej osobie.
      • nangaparbat3 Re: Dla innych... 10.10.17, 20:16
        Najbardziej mi sie podoba to wgłebienie na pióro. Takie chyba mialy ławki, ktore już w czasach kiedy ja bylam dzieckiem byly stare. Taka drobna rzeczy, a jaka przydatna.
        Zazdroszczę Ci, że umiesz coś takiego zrobić, i że tyle dobrego zrobileś. Piekna sprawa.
    • alpepe Re: Dla innych... 10.10.17, 09:59
      podatek na rzecz niewidomych sportowców gdzieś w Suwałkach, ale to grosze, ostatnio kwiatki własnoręcznie wyhodowane i przełożone do nowych doniczek do szkoły, działalność jako przedstawiciel rodziców w klasie, ciasta na uroczystości szkolne, ciasta na zawody gimnastyczne, najbliższe w połowie listopada... Pomoc sąsiadom jest sama z siebie zrozumiała, tu motywacja jest prosta, ja im np. wkręty, oni mi np. kołki, albo opiekę nad dzieckiem, albo, albo, albo.
    • princy-mincy Re: Dla innych... 10.10.17, 10:02
      Na wolontariat nie mam obecnie czasu. Może kiedyś. Wspieram za to finansowo różne akcje- regularnie kocią sterylkę na wiosnę, różne akcje na siepomag.pl, przesyłam pieniądze na szlachetne paczki, na inicjatywy w mojej firmie itp.

      Dodatkowo mamy dość sprawny system pomocy około- sąsiedzkiej. Odbieramy dzieci ze szkoły, nocujemy dzieci u nas w razie W, poratujemy się w podbramkowej sytuacji itp.
    • bei Re: Dla innych... 10.10.17, 10:42
      Jeśli tylko mogę, mam czas i możliwości to zawsze chcę pomóc.
      • shumari Re: Dla innych... 10.10.17, 11:25
        Tak. Oplacam edukacje afrykanskich dzieci.
    • nenia1 Re: Dla innych... 10.10.17, 11:33
      Ja tylko mogę staram się robić coś dobrego/miłego/pożytecznego, w ramach zdrowych możliwości i poszanowaniem własnych granic oczywiście, czyli się nie poświęcam a świadomie czynię różne gesty tak bym się nie wypalała nadmiernym zaangażowaniem. Czyli kochaj bliźniego swego jak siebie samego, ale nie bardziej.
      Kiedyś wymyśliłam sobie coś jakby program pod roboczą nazwą "codziennie coś dobrego" żeby nie przytłaczało nadmiarem są to świadome, drobne gesty, chodzi o to, żeby wyrobić sobie taki nawyk. Może to być przepuszczenie w kolejce do kasy kogoś z jednym produktem, albo podniesienie plastikowej butelki w parku by wrzucić ją do śmieci, postawienie latem pojemnika z wodą dla ptaków czy założenie na zimę domku dla owadów. Nie wyznaczam sobie wielkich celów bo nie mam po prostu tyle czasu, ale nie chcę też popaś w pułapkę nic nie robienia, bo "nie mam czasu" właśnie.
      Wolę metodę małych kroków i systematycznych. Motywacją jest przekonanie, że wszyscy mamy prawo żyć dobrze i im więcej ludzi jest pomocnych i uprzejmych tym lepiej żyć będzie się nam wszystkim. Nie jestem wierząca, więc nie wierzę w jakieś nagrody po śmierci, życie to jedyne co mamy, więc warto żyć jak najlepiej i to samo czynić dla innych.
      Czyli pewne wyrachowanie, można by rzec. Z rzeczy zabierających więcej czasu to wyprowadzam na spacery psy ze schroniska. Sama przy okazji też korzystam bo są zazwyczaj fantastyczne, okazują dużo radości no i ma zdrowy spacer, no i satysfakcję z robienia czegoś dla kogoś. Poniżej "moje" urwisy smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/zf/jkrc/bqChk7L4D4zfLvQB7B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/zf/jkrc/EakTRJ3YHp36U2DKJB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/zf/jkrc/jbHBIuxmawoppYbTyB.jpg
      • butch_cassidy Re: Dla innych... 10.10.17, 11:46
        Ale sympatyczne!

        W ogóle to ładnie napisałaś. Można się zainspirować smile
    • lea.letizia Re: Dla innych... 10.10.17, 11:38
      Szlachetna Paczka, 4 adoptowane wirtualnie zwierzaki, stypendium dla dwojki dzieciakow z biednych rodzin (to bardziej mama), pomoc znajomym znajmoych, jedna chora na raka, ze wznowa nie kwalifikujaca do leczenia, druga ze SM leczona lekiem ktory nie jest refundowany przez NFZ.
      Wplaty okazjonalne na leczenie dzieci czy zwierzakow
      • tygrysek.wawa Re: Dla innych... 10.10.17, 14:58
        Karmię wolnożyjące koty. Teoretycznie mam ich 7 (tyle zgłoszonych do Urzędu Miasta) i na tyle dostaję karmę z tego Urzędu Miasta. To teoria. W praktyce prócz tych siedmiu, jeszcze kilka sztuk przewija się stale albo rotacyjnie.
        Przydziałowa kama starcza na kilka dni, potem kupuję sama. Czasem sąsiedzi coś przyniosą dla kotów.
        Leczę też te koty. Moge to robic na koszt miasta w wyznaczonej lecznicy, w praktyce robię na swój, u zaprzyjaźnionej pani doktor. Nie jestem w stanie zawiezc kota i zostawic w wyznaczonej lecznicy, tym bardziej że warunki przetrzymywania kotów leczonych w tej lecznicy są akurat średnie.
        Wyłapuję też koty na sterylizację. Czasem to jest o dzikich porach, np. ostatnio jechałam o 5 rano pod Warszawę, odłowic kotkę z trzema kociakami. Ostatnie lata w Warszawie jest sporo pieniędzy na to z Urzędu Miasta, wcześniej nie było tak różowo, więc robiłam na swój koszt.
        W domu mam koty, dwa aktualnie, oba ciężko chore, spisane na straty, których nikt nie chciał. Ogólnie to zawsze mam takie "biedy" kocie, chore, niechciane, itp.
        Pomagam dzieciom sąsiadów. To rodzina dosc mocno patologiczna, przemoc, alkohol, awantury, itp. Teoretycznie jest asystent rodziny, jest kontrola Mopsu, w praktyce wiadomo jak to wygląda. Dziewczynki 10 i 4 lata. Wiedzą, że zawsze moga do mnie przyjsc coś zjesc, starsza odrobic lekcje albo tak po prostu przyjsc tylko. Staram się zorganizowac im czasem jakieś ubrania porządniejsze, jak finansów starczy czasem sama coś kupię.
        Czasem wpłacam pieniądze na fundację zwierzęcą ale tylko jedną, sprawdzoną (znalazłam kotkę wyrzuconą, bardzo starą, ok. 16-letnią, przyjęli ją, przeżyła tam jeszcze półtorej roku.)
        Nie pomagam w akcjach typu finansowanie nauki jakiemuś dziecku w Afryce. Szkoda mi pieniędzy, które nie wiem gdzie trafią. Za te pieniądze jak kupię karmę dla kotów albo zrobię zupę dla dzieci, to wiem że zostały właściwie wydane.

        Nie wiem dlaczego pomagam. Lubię chyba, więc nie będę dorabiała jakiś teorii.
        Ale robię tylko tyle ile mogę, na ile mam czas i tylko na tzw. swoim podwórku.
    • edorota2 Re: Dla innych... 10.10.17, 18:39
      Kliknięcie, żeby szkoła 1000 książek wygrała wink
    • nangaparbat3 Re: Dla innych... 10.10.17, 20:08
      Wolontariat, raz w tygodniu godzina plus dojazd i przygotowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka