Dodaj do ulubionych

gwiazdy klasowe

01.11.17, 20:42
Klasa (3) mojego dziecka przygotowuje kolejne przedstawienie i oczywiście kto w roli głównej? Ta sama, co zawsze dziewczynka. Czy jakoś specjalnie utalentowana? Nie sądzę, z resztą to przecież tylko dzieci, a nie profesjonalni aktorzy. Fakt, że uczy się dobrze (jest z tych zostawionych w zerówce, więc nie dziwota, wszak jest rok starsza). Nie wiem, czy ma znaczenie to, że jej ojciec jest jakimś lokalnym rekinem biznesu. Szkoła mała, kameralna, gmina podmiejska. Klasa ma w tej chwili trzecią wychowawczynię i przy każdej jest to samo. Do tej pory jakoś mnie to nie ruszało, ale teraz się trochę wkurzyłam. Bo to oznacza, że tak już będzie przez całą podstawówkę? Mam rację, czy przesadzam?
Obserwuj wątek
    • zlababa35 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 20:44
      Zazdrościsz? wink
      • sara.korska Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 20:45
        Na pewno zazdrości 😉
    • niktmadry Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 20:46
      Przesadzasz.
    • lauren6 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 20:46
      W każdej klasie jest jakaś gwiazda płci żeńskiej. Niekoniecznie najładniejsza, niekoniecznie najmądrzejsza, ale zawsze przebojowa i lubiana.
      Taki lajf wink
    • mamablue Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 20:46
      Idź pogadaj z wychowawczynią. Nie powinno tak być.
    • berdebul Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 20:48
      Czasami powód jest bardzo prozaiczny - dziecko nie ma wady wymowy, jest na tyle zadbane środowiskowo że rolę będzie znało na 100%.
      • eilian Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 20:53
        W tej klasie na pewno nie jest to jedyne dziecko, spełniające ten warunek. I nie mówię, że musi to być akurat moje, nie o to chodzi. Po prostu wkurza mnie to, że nie daje się innym szansy, tylko ciągle lansuje tą jedną dziewczynę. No kurcze, to jest niesprawiedliwe. I jaki przekaz dostają dzieci? Może warto się nad tym zastanowić. Mówicie, że się wygłupię, jeśli porozmawiam o tym z wychowawczynią?
        • memphis90 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:23
          Może inne nie chcą głównej roli? Moje dziecko nie chce chodzić na kółko szachowe. Inne chodzą, a moje się zapiera, że nie chce... Występowac też nie
        • jowita771 Re: gwiazdy klasowe 03.11.17, 13:05
          Moim zdaniem się nie wygłupisz, ale podpytaj wcześniej swoje dziecko, czy w ogóle ktoś inny byłby chętny, bo może się okazać, że ta dziewczynka dostaje główne role, bo inne dzieci nie chcą.
    • andaba Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 20:52
      Moja córka ma przyjaciółkę. Przyjaciółka jest świetna we wszystkim. Powygrywane konkursy z polskiego i angielskiego, z matematyki same piątki, utalentowana plastycznie i jeszcze pięknie śpiewa. Wiadomo, wygrywa wszystkie konkursy - bo jest po prostu najlepsza. Kto jest jej największym wrogiem? Inni rodzice, który mają za złe, że to X znowu wygrała, a nie jej dziecko. A co mają zrobić organizatorzy konkursów, zabronić X brać udziału, czy oceniać niesprawiedliwie?
      Tak, wiem, teatr to inna sprawa, ale pewnie ta dziewczynka jest w stanie się najwięcej nauczyć.
      U nas już jedna matka przeniosła dziecko do innej szkoły, bo nie mogła przeżyć, że to nie ono wygrywa, tylko X. Obiektywnie - nie ma porównania między tą dwójką, akurat znałam oboje dobrze. Ale dla matki to była tylko stronniczość. Nie wiem na jakiej podstawie, bo X nawet ojca rekina nie ma tongue_out
      • mamablue Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:00
        Andabo,ale tu nie mowa o konkursach, tylko występach w klasach 1-3. Takie występy mają całkiem inny cel niż konkursy.
      • eilian Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:02
        Nie no, wiadomo, że w każdej niemal klasie jest dziecko super utalentowane, najlepsze ze wszystkiego itp. Nie mam o to pretensji, ale w przypadku przedstawienia klasowego (czyli jednak mocno amatorskiego) nie chodzi o wygrywanie czegokolwiek, ale o integrację klasy, o rozwój dzieci (również pozostałych). Dlaczego tym razem tej głównej roli nie może dostać ktoś inny? Bo nie, bo wszyscy przywykli, że to obstawia zawsze X.
        • kannama Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:07
          U nas tak było w przedszkolu- zawsze główne role dostawał syn przedszkolnej aktywistki. Z wadą wymowy akurat.
        • andaba Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:07
          Napisałam powyżej - bo w wypadku tego dziecka jest pewność, że nie zapomni roli, nie będzie miało tremy.

          Jeżeli kilka wychowawczyń wybiera to dziecko coś w tym musi być, nie sądzę, żeby wszystkie tak tańczyły przed rekinem biznesu.
          • niu13 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:13
            Tak było jest i będzie. Życie składa się w znacznym stopniu z grzania w blasku gwiazd. Niełatwo być matką urodzonego statysty. I nie jestem złośliwa, sama mam takiego w domu. Ile razy łykałam ukradkowe łzy upokorzenia swojego dziecka tylko ja wiem.
            • andaba Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:20
              A mi się wydaje, że łatwiej jest, gdy dziecko jest "urodzonym statystą" i nie rości sobie pretensji do głównych ról - gorzej, gdy dziecko jest również zdolne. Ale nie aż tak zdolne, jak to najzdolniejsze.
            • mamablue Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:21
              Niu, mądrze napisane.
          • zlababa35 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:20
            Otóż to, gdyby to robiła jedna, można by uznać za stronniczość, ale tutaj...
            U mojej córki główne role dostawała dziewczynka mega odpowiedzialna od małego, dziecko nauczycielki - wiadomo było, że matka zadba o przygotowanie, strój itp. itd. i że to będzie niemalże perfekcyjne, bo ta mama taka właśnie jest (ostatnio kleiły makietę grodu piastowskiego z prawdziwych drewnianych deszczułek, malowały, lakierowały, powstała super pomoc naukowa). Moja córka też dziamgała, że koleżanka X zawsze wszystko, co główne obsadza. No ale niestety, jeśli ktoś np. boi się widowni, potrafi mieć tremę, a w dodatku nie ma matki z pier...olcem nt. szycia kostiumów i dostawania sraczki z wrażenia z tytułu każdego szkolnego teatrzyku, to na pewno tak dobrze nie wypadnie wink.
            • jem.gluten.i.cukier Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:36
              A celem szkolnego teatrzyku jest to, żeby wypaść perfekcyjnie?
              • zlababa35 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:41
                Dla polskich nauczycieli - myślę, że w większości tak. I z tego wynika takie a nie inne obsadzanie tych ról, ale też i wiele innych rzeczy. Co nie znaczy, że to jest dobrze, ale po prostu taka motywacja pewnie przyświeca tej nauczycielce (a nie to, że tata jest lokalnym rekinkiem biznesu wink).
                Osobiście, na tyle nie lubię dziecięcych amatorskich przedstawień i popisów, że mi to zwisa kalafiorem.
                • mama.nygusa Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:45
                  Oj to, ze to lokalny rekin biznesu moze miec kolosalne znaczenie, np.moze byc cichym sponosrem szkoly, a to trzeba juz sie odwdzieczyc.
                  • makinetka82 Re: gwiazdy klasowe 07.11.17, 23:22
                    bzdura.
              • sasanka4321 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:41
                Celem jest edukowac i bawic. A takze uczyc wspolpracy. M.in. tego, ze kazdy cos potrafi, nie kazdy to samo, nie kazdy jest dobry w glownej roli i nie musi, ale wszyscy razem, wykorzystujac talenty, checi, umijetnosci jak najsensowniej i nie kierujac sie urazonymi ambicjami, sa w stanie stworzyc cos fajnego. Czego sie niby naucza, jesli kazde dziecko, na zmiane, bedzie dostawalo glowna role? Glownie, ze niewiele z tego wychodzi.
                • jem.gluten.i.cukier Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:50
                  Moim zdaniem sytuacja obsadzania w głównej roli jednego wybranego pewniaka uczy "rób jak zawsze, nie ryzykuj, bo jeszcze poniesiesz porażkę". Co takiego by się stało, gdyby zapytać, kto chce zagrać główną rolę i dać szansę komuś innemu niż gwiazda? Zakładam, że sa dzieci, które chciałyby sprobować, a nie mają szansy. Nie chodzi mi o zmuszanie tych, które nie chcą.
        • sanrio Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:08
          nie rozumiem twojego oburzenia. 3 rożne wychowawczynie obstawiają tę dziewczynkę w głównych rolach, więc to nie jest tylko kwestia nastawienia 1 osoby. Widocznie spełnia ona wszystkie warunki, aby te role odgrywać.
          Ja byłam taką dziewczynką, która zawsze brała (dawali jej?) główne role, brała udział w konkursach, wygrywała je, była przewodniczącą klasy itp. - po prostu jedni ludzie mają predyspozycje ku takim aktywnościom, inni nie, może pozostałe dzieci nie chcą występować? Może nie potrafią dobrze nauczyć się tekstu, wyrecytować go, może mówią zbyt szybko lub niewyraźnie?
          I nie gadaj, że nie chodzi o to, że chciałabyś aby twoje dziecko dostało tą główną rolę tongue_out
          • jem.gluten.i.cukier Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:13
            Mnie zwisa, kto dostanie w tamtej szkole główną rolę. Zresztą nie mam pojęcia, czy moja córka będzie typem gwiazdy, średniaka czy będzie ciągnąć się na szarym końcu, bo na razie jeszcze nie siada nawet. Ale uważam, że celem szkolnego przedstawienia nie jest stworzenie jak najlepszego dzieła artystycznego. Co z tego, że główną rolę zagra dziecko, które nie ma idealnej dykcji? Ważne, że zmierzy się z tym zadaniem.
            • sanrio Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:21
              należałoby zapytać wychowawczynie, im na tym zwykle jakoś bardzo zależy. Może czują się odpowiedzialne za walory estetyczne przedstawień? Chyba każdy lubi jak jego "dzieło" jest bliskie ideału.
              A w zawodach lekkoatletycznych wystawia się najpowolniejsze dziecko, byle dać wszystkim po równo szanse? W Kangurze nogę z matematyki, bo ona też by chciała kiedyś iść na konkurs?
              • danaide Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:23
                Konkursy i zawody to nie przedstawienie. Zwłaszcza przedstawienie nie biorące udziału np. w międzyszkolnym konkursie, ale będące zwykłym pokazem dla rodziców czy innych klas.

                Przekaz jasny: wszystko co robimy od najmłodszych lat musi być perfekt i na serio! Zabawa? Zabawa skończyła się w przedszkolu!

                Dziękuję, postoję.
              • jem.gluten.i.cukier Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:34
                W zawodach i konkursach powinny brać udział te dzieci, które się zgłoszą. Od tego jest etap eliminacji.
                A jak ktoś chce się spełniać w tworzeniu idealnych przedstawień to powinien wybrać inny zawód, niż bycie nauczycielem w podstawówce. "Dziełem" nauczyciela nie jest przedstawienie tylko osiągnięcie konkretnych założeń edukacyjno - wychowawczych. Wg. mnie bliskie ideału dzieło to klasa, w której dzieci nie boją się podejmować wyzwań, które są dla nich trudne, mają szansę sprawdzić się w różnych rolach, odkryć zamiłowanie do różnych rzeczy itp.
          • danaide Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:19
            Phi, ja to nawet gdybym chciała, to moje nie chce! W przedszkolu nie chciała grać, grała w kratkę, a raz zlazła ze sceny, a post factum wyjaśniła: bo ja chociaż raz chciałam to przedstawienie w całości zobaczyć. Bardzo rozsądnie!

            Ale też stoję na stanowisku, że powinno iść o zabawę i dowartościowanie takiej ilości dzieci jak się da, a nie o perfekcyjne wykucie roli. Zresztą - od czego są suflerzy?
    • mum2004 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:29
      Uważam, że mądry nauczyciel przyznaje różne role/zadania, czasami nawet kosztem ostatecznego efektu artystycznego. Tak, żeby każdy miał możliwość rozwoju. O to raczej trudno w polskiej. Idą po najmniejszej linii oporu, biorą takiego pewniaka i nie trzeba się wysilać. U nas też zdarzały się takie gwiazdy hop do przodu. I obserwowałam różne podejścia nauczycieli.
    • slonko1335 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:33
      Cóż jeśli w ciągu dwóch lat trzy rózne osoby uznały, że to dziecko powinno dostać główna rolę w jakimś tam przedstawieniu to chyba jednak coś w tym jest i jest po prostu dobra, ma świetną pamięc, dykcję, talent, lubi ją scena, albo coś w ten deseń...
      • eilian Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:05
        I co z tego, ja sie zapytowuję? Może ma świetną pamięć, choć akurat o innych talentach to śmiem wątpić. (Kiedyś dano jej do zaśpiewania piosenkę solo, no uszy więdły, serio). Czy to znaczy, że nikt inny przez bite 8 lat plus zerówka nie może dostać głównej roli? Może nie poradzi sobie tak świetnie, ale chyba w szkolnych przedstawieniach nie o to chodzi? A może właśnie by sobie poradził, tylko nie dostanie szansy? Bo nie uwierzę, że ze wszystkich 20 dzieci tylko ona jedna jest w stanie udźwignąć to zadanie.
        • danaide Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:09
          Może lokalne układy. Póki tatuś będzie czuwał, bedzie piknie. Jak go zabraknie, może przyjść porażka. I to nie taka klasyczna, tylko spektakularna. Nie warto zazdrościć. Można za to spytać nauczyciela. Może nie sama, tylko z innymi rodzicami, może jeszcze kogoś to uwiera. Na forum publicznym, wywiadówce.
          Żebyś tylko potem przez to nie miała wizyty smutnych panów...
        • zlababa35 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:13
          Pocieszę Cię. Zazwyczaj od IV klasy wzwyż dzieci zajmują się poważniejszymi i ciekawszymi rzeczami, niż te szkolne wymęczone przedstawienia. Można się wykazać w konkursach przedmiotowych, na kółkach albo po prostu na lekcjach - bo zaczyna się liczyć wiedza, a nie tylko to, że ktoś płynnie czyta, szybko dodaje i ma starannie wypełnione ćwiczenia wink.
        • slonko1335 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 07:15
          Na razie to 3 klasa a nie 8 i nie wiesz co będzie w kolejnych przy kolejnym wychowawcy, pomijając już to, że tych przedstawień wtedy jak na lekarstwo lub wcale ich nie ma. Mam dziecko które najczęściej przy ważnych występach dostaje główną rolę, owszem były próby obsadzenia innych uczniów które zwyczajnie nie wypaliły, bo gdy sypała się główna rola sypało się wszystko i nie nie chodzi o bóg wie jaki talent młodego ale o to, ze czuje się swobodnie a scenie, nie ma żadnej tremy, ma świetną pamięć, bardzo dobrą dykcję(a to niestety rzadkość w dzisiejszych czasach) i wysoką frekwencję co jest dość istotne, bo prawdopodobieństwo nieobecności w jego przypadku w czasie prób i na występie z którym z reguły dzieci gdzieś jadą i wystawić go muszą kilka razy w szkole jest nikłe.
    • muchy_w_nosie Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 21:48
      I tak będzie do końca. Moja koleżanka, artystyczna dusza, lap 40+, poszła na,studia podyplomowe właśnie i już na pierwszym zjeździe wygrała konkurs zorganizowany przez wykladowce ... ja jej zazdroszcze talentu, pięknie maluje, ma zdolności językowe i ładnie pisze i jeśli chodzi o styl i o charakter pisma ;P
      Jej corka też zdolna i też od przedszkola zawsze zagarnia główne role.
      • eilian Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:00
        Acha, czyli jest dobrze i tak ma być? Cała reszta się nie liczy? Stanowi tylko szare tło?
        • ente2211 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 00:43
          Sorry, ale jak czytaj Twoje posty to jakaś dziecinada jest. Wyglada to tak, jakbyś sama chciała wystąpić na tej scenie, tylko jakaś małoletnia Cię wygryzła.

          Jak chcesz, to idz pogadaj z nauczycielka, i tak Cię tu nikt nie przekona. Pewnie i tak popatrzy na Ciebie jak na kosmitke jak większość na forum. Ale najważniejsze, że tobie ulzy
    • danaide Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:05
      Znam podobny przypadek. I też się zastanawiałam czy szkoła musi mieć gwiazdę w przestawieniu, bo klapa spektaklu groziłaby wycofaniem się sponsorów. Obiektywie - tak, dziewczynka jest chyba rodzinnie ukierunkowana na sukces więc dobrze się sprawdza, ale to tylko przedstawienia szkolne. Może inne dzieci też by chciały mieć większą rolę choć raz?
      • zlababa35 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 07:49
        Pytanie, czy faktycznie by chciały. Moja córka tak klepała za koleżankami, że jedna dostaje same bardziej eksponowane role. Chodziło nie tyle o długość tekstu, co o jakość (bo pewnie fajniej było być Maryją niż aniołkiem). Ale potem, jak coś, to i w swoich rolach wykazywały się tak sobie. Młoda dodatkowo narzekała, że musi się tych ról (też wcale niemałych wink) uczyć.
        Teraz w V klasie jest - widziałam, jak polonistka próbowała ją zaciągnąć na próbę do jasełek, młoda odmówiła i to bardzo zdecydowanie (a tam grają właśnie starsze klasy).
        Każdy ma inne mocne strony. Ale chyba specyfiką polskiej szkoły jest, że jak ktoś coś robi dobrze, to znaczy dla całego otoczenia, że jest faworyzowany przez nauczycieli tongue_out. Dzieci czasami nie są uczone przez rodziców podziwiać cudze mocne strony i być dumne z własnych, które mogą być zupełnie inne.
        • ente2211 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 08:57
          Wiesz, pewnie gdyby tego nie były tego tylko uczone to pol biedy. Ale zobacz co Eilian wyprawia w tym wątku. Wierzysz, że ona nawet części tej frustracji nie pokazuje też przy dziecku?
          • zlababa35 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 10:58
            Być może. Kiedy moja córka komentowała koleżankę, powtarzając za innymi, że tylko X i X, to też miałam wrażenie, że to wychodzi od rodziców. No chyba, że dziecko bardzo chce w czymś się sprawdzić i mu zależy. Wtedy faktycznie poruszyłabym temat z nauczycielką, żeby zrobiła jakiś mini casting, bo czemu nie wink. Ale najlepiej to gadać komuś za plecami...
    • mum2004 Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:07
      eilian napisała: Bo to oznacza, że tak
      > już będzie przez całą podstawówkę? Mam rację, czy przesadzam?

      Tym bym się raczej nie przejmowała bo u nas wszelkie przedstawienia i teatrzyki dla rodziców skończyły się właśnie na 3 klasie wink Potem jeszcze gwiazdy już na indywidualne konto startowały w jakiś szkolnych konkursach ale już nie było obowiązku ich podziwiać; )
    • lady-z-gaga Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:08
      Nikt Ci nie udzieli sensownej odpowiedzi, bo nie znamy pozostałych dzieci i nie potrafimy ocenić, czy decyzje nauczycielek mają sens, czy nie. Szkoła mała, kameralna, czyli klasy też małe. Możliwe, że faktycznie nie ma kogoś, kto podołałby zadaniu tak dobrze, jak ta dziewczynka. Znasz dobrze te dzieciaki, bywasz często w szkole, widziałaś próby? Oczywiście fajnie by było, gdyby inne dzieci też dostawały szansę, ale może przy okazji pracy na lekcjach, recytacji wierszykow czy innych zadań faktycznie okazuje się, że ta uczennica jest najzdolniejsza?
    • kornelia_sowa Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:08
      Odpowiem Ci jako mama klasowego gwiazdora.
      Moim zdaniem drzaźni cie, że to nie twoje dziecko jest tą "gwiazdą".
      Mój syn z reguły ma główna role w przedstawieniu-jest utalentowany artystycznie. Trenuje taniec towarzyski, ma słuch i poczucie rytmu, rolę ma opanowana w mig. Jest w stanie zastąpić dowolnego aktora, bo na probach "mimochodem" uczy sie ich ról.
      Włąsnie został poproszony przez wychowawczynię innej klasy o występ w wyjazdowym przedstawieniu bo jest do tego stworzony i zwiększa ich szanse w konkursie. Tak mi powiedziano.
      Tak go widzą nauczyciele i tak zaczełam i ja na to patrzec. No, coś w tym musi być.
      Inni rodzice widzą to tak jak ty. Mają ból tyłka.

      A ja zapytam tak. Mój syn słabo gra w piłkę nożna. Czy jesli pojadą na zawody to powinni go wybrać do drużyny, zeby stale nie grali ci sami ? smile NO PRZECIEŻ TO NIE LIGA MISTRZÓW. Jak uważasz?

      Talent nie ma nic wspólnego z tym, ze dwa razy chodziła do zerówki ta dziewczynka. Dajże spokój. To wg ciebie ona nie jest "specjalnie utalentowana".

      U nas w klasie kiedyś jedna z mam tez miała focha, ze czemu nie jej syn tylko znowu mój. Pani na to, ze kiedy pytała kto chce tą rolę, jej syn się nie zgłosił.
      Na to mama, ze on się wstydził zgłosić, ale by chciał , oj chciał.

      No, to ja się pytam: serio powinien dostać rolę chłopak, który wstydzi się podnieść łapę jak pytają czy chce rolę? A nie będzie się wstydził wystąpić przed całą szkołą? Czasem widć, ze to matkom bardziej zależy niż dzieciom
      • kornelia_sowa Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:17
        Jak na wf-ie wybierają drużyny, z reguły wybierają go na kńcu bo gra słabo. Czy powinnam iść z pretensjami do wf-stki albo zrobić scenę dzieciom, że nie jest gwiazdą futbolu klasowego? Żeby nie był tylko szarym tłem?
        Są lepsi, to ich wyberają. Taki lajf. Też mu przykro, mimo że to tylko szkolna piłka a sukcesów mu nie brakuje. Pisałam wyżej plus trenuje z sukcesami karate.
        No, ale w nogę słabizna. I co? Trudno, są lepsi. I logiczne, ze w drużynie czy na meczu z inną klasą chcą mieć najlepszych. Logiczne
        • jem.gluten.i.cukier Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:20
          Metoda: wybieramy dwie gwiazdy sportowe i one sobie wybierają osoby do drużyny jest jakimś pedagogicznym koszmarem i nie ma nic wspólnego z tym, co jest celem wychowania fizycznego. Więc owszem, ja bym poszła z pretensjami.
          • kornelia_sowa Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:50
            A ja nie pójdę.
            Bo syn twierdzi, ze to przykry moment ale szybko mija i potem jest już tylko fajna gra.
            Znaczy sie ma do tego dystans i zdrowe podejście.
            Rozmawiamy dużo z dzieckiem i ma świadomość tego mechanizmu. Zresztą ie jest to dla niego jakiś wielki problem.
            Wie, ze tym dobrym w nogę nieraz kwaśno, gdy on zgarnia wszystkie nagrody plastyczne czy językowe, a oni startuja i startują i nic.
            Wolę skupić się na uświadamianiu mu, ze nie można byc najlepszym we wszystkim i że kazdy ma mocne i słabsze strony.
            Wg mnie to duża krzywde robi się też dziecku gdy nie ma ono talentu a w obawie przed tym, żeby mu przykro nie było, nikt mu tego nie uswiadomi. W rodzinie miałam dziewczynę, która myślała, ze umie spiewac . Zakochani rodzice tylko ją w tym utwierdzali. Trauma, która przezyła, gdy ktoś jej to uświadomił w nastolęctwie (poszla na jakies przesłuchanie do lokalnego chórku czy zespołu) zaowocowała giga problemami z poczuciem własnej wartości. Ośmieszyła się publicznie i bardzo duże miała pretensje do rodziny, ze na to pozwolili.


            Jezeli jest jakakolwiek rywalizacja, to czy to nauczyciel wybiera do konkursu plastycznego, czy chłopak kompletuje drużynę na wf, naturalny jest wybor taki, który zwiększa szanse na zwyciestwo.

            Może w ogóle dobrze by było, gdyby w szkole nie było rywalizacji, ale się nie da. Samo ocenianie to wyklucza.
          • szarsz Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 23:21
            > Więc owszem, ja bym poszła z pretensjami.

            Ja też.
    • undoo Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 22:55
      Masz racje.
    • mysiaapysia Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 23:06
      Uważam, że powinnaś porozmawiać z wychowawczynią, ale tak na spokojnie, bardziej informacyjnie. W klasie mojego młodszego rok temu (czyli w II klasie) przewodniczący trójki klasowej umiejętnie poprowadził rozmowę z wychowawczynią. Chodziło o faworyzowanie dziewczynek w wielu aspektach. Pani na początku nie chciała jakby przyjąć tego do wiadomości, ale stopniowo zrozumiała w czym problem. Od tego czasu częściej zwraca uwagę na zdolności i osiągnięcia chłopców - a na zakończenie roku szkolnego tych osiągnięć chłopców było naprawdę sporo, zwłaszcza z matematyki i przyrody.

      I jeszcze - tak jak już wcześniej wskazano w dyskusji - poczekaj na IV i następne klasy. Skończą się przedstawienia, zacznie się prawdziwa nauka. I to na niej warto się skupić.
    • szarsz Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 23:27
      Dla mnie celem przedstawienia klasowego, szczególnie w klasach 1 - 3, wcale nie jest przygotowanie super przedstawienia, ale nauczenie dzieci wielu, bardzo wielu rzeczy: od opanowania pamięciowego swojej + kolegi/koleżanki roli - by każdy mógł w razie potrzeby kogoś zastąpić, przez współpracę, przygotowanie strojów, dekoracji itp. po rzecz absolutnie najważniejszą: naukę wystąpień publicznych. Co z tego, że Kasia zagra to lepiej? Zosia tez potrzebuje się nauczyć, jak wyjść przed publiczność, jak opanować nerwy, jak nie stracić głowy i głosu w decydującej chwili, co zrobić, jak się zapomni tekstu...

      Jak do tej pory miałam szczęście, bo i w przedszkolu i teraz w szkole dzieci mają przedstawienia wyłącznie takie, w których występują wszystkie i każde dziecko ma rolę indywidualną. Jedno trochę mniejszą, drugie większą, ale każde uczy się występowania przed publicznością. To znacznie ważniejsze, niż równiuteńka literka G w zeszycie.
      • turzyca Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 08:10
        Doceniam naukę w obcym systemie. Zamiast tracić czas na próby raz, w tygodniu mieliśmy wystąpienia o czytanych książkach. Mniej więcej co 6 tygodni trzeba było stanąć przed klasą i wygłosić mini referat. Uczyło to nie tylko wystąpień publicznych, ale też jak się do nich przygotować, jak zaplanować treść, jak zaciekawić audytorium.
        • szarsz Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 08:53
          > stanąć przed klasą i wygłosić mini referat.

          Kultura anglosaska stoi tutaj bardzo wysoko. U mojego syna wystąpienia mają wyłącznie na ...angielskim. Dobrze że chociaż tyle. A ja pierwsze seminaria miałam na studiach i to wcale nie na pierwszym roku, bardzo bolało.
    • julek_i_ja Re: gwiazdy klasowe 01.11.17, 23:48
      Ja mysle, ze nie przesadzasz.
      W szkole mojego syna jest taki chlopiec, syn nauczycielki. Dobrze sie uczy i na kazde mozliwe wystepy dostaje glowna role. Jesli chodzi o same wystepy to zauwazylam, ze co najmniej dwoje-troje dzieci jest co najmniej tak zdolnych jak on, jesli nie lepszych, ale nie dostaja szansy zeby sie wykazac. I mnie to razi.
      I zeby nie bylo, moj syn nie jest jednym z jego konkurencji ani zadne z nas nie ma parcia, zeby wystepowal, bo nie ma wybitnego talentu.
    • miss_fahrenheit Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 00:31
      Przesadzasz. Skoro to już trzecia wychowawczyni i za każdym razem jest wybierana ta sama dziewczynka, to może po prostu wybór jest trafny. Obserwowałabym, jak rozwinie się sytuacja w wyższych klasach i tyle.
      • berdebul Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 01:14
        Ojciec się temu dziecku nie zmienił, o ile to powód. wink
        • miss_fahrenheit Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 01:40
          Talent dziewczynki też pewnie się nie zmienił wink
    • koza_w_rajtuzach Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 07:07
      Zawsze są jakieś gwiazdy klasowe.
      Nic na to nie poradzisz.
      Też nie uważam tego za nic dobrego. Moje dziecko jest akurat w dobrej pozycji, bo jest zaraz za gwiazdą. Też zdarzały jej się głównie role, bo świetnie recytuje, ma ładną dykcję, ładnie śpiewa, zawsze jest przygotowana, więc tych występów z jej udziałów było mnóstwo. Ale sama jej powiedziałam, że to już jest niesprawiedliwe, że inne dzieci nie mają nawet szansy się wykazać.
      • zlababa35 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 07:52
        No, ale jeśli inne dzieci mają kiepską dykcję, śpiewają fatalnie, mają niedbały stosunek do zapamiętywania tych ról, to chyba logiczne, że daje im się mniejsze partie, bo wtedy mniej jest widoczne, że nawalają. No chyba, że to są jakieś występy solo albo jedynie ze 3-4 wybranych osób z klasy - to już jest nie fair.
        U nas w tych przedstawieniach calutka klasa występowała, każdy miał taką rolę, jaką mógł udźwignąć.
        • koza_w_rajtuzach Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 08:42
          Akurat w klasie chyba nawet nie ma dziecka z problemem logopedycznym. Do tego klasa jest bardzo ambitna, dzieci mądre i jak najbardziej większość uniosłaby takie role. Jedynie na jasełkach w drugiej klasie wszystkie dzieci dostały jakąś rolę i tylko jedna osoba nie wytrzymała presji.

          > No chyba, że to są jakieś występy solo albo jedynie ze 3-4 wybranych osób z klasy - to już jest nie fair.

          No właśnie tak jest. Inne dzieci nie mają okazji się wykazać. W zeszłym roku co miesiąc każda z klas w szkole rywalizowała ze sobą w śpiewaniu. Rozumiem, że moje dziecko dostawało możliwość śpiewania jako główna wokalistka, ale dlaczego kiedy był śpiew grupowy, to np. to moja dostawała rolę białej damy (nie wiem co ona dokładnie tam robiła, ale było to wyróżnienie), lub główna gwiazda klasowa miała jakieś tam ważniejsze role. Czemu nie zaufać innym dzieciom, dać im szanse?
          • zlababa35 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 11:02
            A właśnie, taka sytuacja wyboru tylko niektórych z klasy nie powinna mieć miejsca. Zaprezentowanie się na scenie, nauczenie się roli, panowanie nad głosem, ruchem, tremą - to bardzo pożyteczne ćwiczenie dla wszystkich i każdy powinien być w to zaangażowany, na swoją miarę.
    • ona7654 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 08:11
      Moja młodsza była taką "gwiazdą" w przedszkolnych przedstawieniach a to dlatego, że ma świetną pamięć. Wystarczyło, że Pani w czasie zajęć przedszkolnych 3-4 razy z nią rolę powtórzyła a ona już ją umiała. Nigdy nic do domu do nauki nie przyniosła a role miała bardzo długie. Na szczęście rodzice nie mieli o to pretensji ani do dziecka ani do Pani. Przesadzasz...
    • zuleyka.z.talgaru Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 11:05
      Zapisz na kółko teatralne i zobaczysz czy Twoje dziecko dorównuje.
    • joaaa83 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 11:14
      Jeśli widzisz, że inne dzieci (niekoniecznie Twoje) wypadają na przedstawieniach równie dobrze, to porozmawiaj z nauczycielką. Skoro wychowawczyni jest już trzecią nauczycielką, to może nie wie, że zawsze gra główną rolę. Rozumiem jakby to był występ na międzyszkolny konkurs. Ale jeśli to w ramach szkoły, to zrozumiałe jest że przydałaby się różnorodność.
      Byłam najlepszą uczennicą w klasie i właśnie nie wybierano mnie do głównych ról w przedstawieniach itp, podobnie jak wszystkich uczniów ze średnią 5,0. Obowiązywała zasada "słabsze dzieci mogą się wykazać". Zwłaszcza tym trójkowo-czwórkowym - "zdolny, ale leń" często nie brak przebojowości potrzebnej na scenie. Może zasugeruj pani taki sposób działania przy następnym przedstawieniu.
    • mikams75 Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 14:40
      zapewne ta dziewczynka rwie sie sama do glownej roli a reszta klasy robi uniki i woli pozostac w tle.
      Jesli Ci zalezy, zeby twoje dziecko otrzymywalo znaczniejsze role, to musisz popracowac nad swoim dzieckiem, zeby chcialo taka role i umialo to w szkole wyartykulowac w odpowiednim momencie. Jak rowniez uzyc argumentu, ze Ania juz miala glowne.
    • bei Re: gwiazdy klasowe 02.11.17, 15:29
      Najstarszy był średni, raczej nie zgłaszał się do ról, średni był wciąż wybierany- miał talent i był bardzo obowiązkowy, najmłodszy nigdy się nie zgłasza, zna szybko teksty wszystkich uczestników przedstawienia. Raz zgłosił się do roli
      drzewa.
      Jeśli chcesz, by Twoje dziecko wzięło udział musisz je namówić, by zgłosiło się do roli. Zazwyczaj nauczyciel przychyla się do prośby dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka