Dodaj do ulubionych

Ciągle chora... Ratunku :(

04.12.17, 23:00
Wiedziałam, że jak moja córka pójdzie do żłobka, to będzie ciągle chora, ale nie przyszło mi do głowy, że ja też uncertain Od początku października z kilkudniowymi przerwami mam w kółko katar. Okresami też kaszel. Łykam pseudoefedrynę, jakieś gripexy, też oczywiście z przerwami, wkraplam jakieś krople do nosa, sól morską, przed kilka dni pod koniec października nawet dostałam antybiotyk. A potem genialna internistka powiedziała mi, że to już niemożliwe, żeby to ciągle była infekcja i że mam iść do alergologa i pulmonologa. Kurde, odróżniam alergię od infekcji, to JEST infekcja. Kolejne infekcje, przynoszone przez moje maleństwo ze żłobka.
Co mam z tym robić, ratujcie, nos mi w końcu odpadnie!
Obserwuj wątek
    • allut5 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 04.12.17, 23:21
      idź do laryngologa
      bierz na wirusy groprinosin przez bodajże 5 dni -jest w ulotce ile
      na noc bierz np entitis
      w sypialni na noc rób sobie inhalacje np z olejku tymiankowego, z drzewa herbacianego..skrapiaj poduszkę
      a może kup oczyszczacz powietrza i załączaj na noc?
    • jednorazowy22 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 04.12.17, 23:32
      Widocznie twój organizm jest mało odporny.
      Przejdzie ci, jak wszystkie wirusy żłobkowe oswoisz.
      Potem pójdzie do przedszkola i znowu będziecie chorować, a potem do szkoły....
      A może rzeczywiście ci się alergia uaktywniła?
      To nie tak, że to nie są infekcje, tylko alergia.
      Owszem, infekcje są, ale możesz je wszystkie łapać z powodu alergii, bo alergia ci śluzówki uszkadza i dlatego wszystkie wirusy zbierasz i chorujesz.
      Przejdź się jednak do alergologa i zrób testy wziewne i pokarmowe.
      Jeśli jesteś alergiczką, to dobrze by było o tym wiedzieć, także ze względu na dziecko, bo jak ty jesteś, to ono też.
    • princesswhitewolf Re: Ciągle chora... Ratunku :( 04.12.17, 23:32
      Wiec jestem alergiczka i to wyglada tak:

      organizm podczas infekcji jest oslabiony. Po infekcji czyli jak juz sie wyleczysz niby, nie widac poprawy bo twoj uklad odpornosciowy sie oslabil i masz rzut alergii. Trza brac antyhistaminowe leki. Zobaczysz poprawe. Jedz owoce warzywa i wylazic na slonce. Wit D3 Pani wez tez.
      Rinogermina pomaga na infekcje, a na alergiczne sprobuj z anytalergicznymi sprayami i wcale sterydowe momentanoze fluorate nie dziala najlepiej, Lepsze sa te pierwszej generacji jesli chodzi o nochal
      • allut5 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 04.12.17, 23:37
        Nie jestem alergiczką. Co jakiś czas jeżdżę do małych dzieci w rodzinie, dzieci przedszkolne zarazki ciągle jakiś przywłóczą, często chorują, po każdej wizycie jestem chora tak, jak bez dziecięcych zarazków nigdy nie byłam. Odstawiam dzieci z zarazkami, odchoruję i jestem zdrowa.
        • princesswhitewolf Re: Ciągle chora... Ratunku :( 04.12.17, 23:48
          Tez dlugo mi sie zdawalo ze nie jestem alergiczka a zaczelo sie tak jak u Ciebie
          ....idz do apteki i kup benadryl albo claritine. Polknij przez tydzien 1 tabletka dziennie. Zobacz czy jest zmiana. To nie sa szkodliwe lekarstwa i sa dostepne bez recepty...i nic ci nie bedzie. Nie bedzie lepiej= infekcja. Bedzie lepiej= alergia
      • aerra Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.12.17, 09:58
        Potwierdzam wink
        Mam dokładnie tak samo, alergia na roztocza/pleśni/grzyby plus jeszcze na niektórą chemię i od września do maja miałam sajgon. Infekcje non stop - a teraz już wiem, że nawet jak jest lepiej to nie mogę całkiem odpuścić antyhistaminowych, a jak tylko zaczyna mnie łamać, to pierwsze nie "antygrypowe" tylko muszę sobie na parę dni włączyć jeszcze wziewy. I wit D od września do maja.
        • 1matka-polka Re: Ciągle chora... Ratunku :( 06.12.17, 07:23
          Alergen krzyzowy do roztoczy to skorupiaki do grzybow lateks...
          • aerra Re: Ciągle chora... Ratunku :( 06.12.17, 08:32
            Owszem, wiem. Co prawda z krzyżowymi to nie jest tak prosto, ale i tak od owoców morza zawsze mnie odrzucało, wiec w sumie nie testowałam, a lateksu nie używam, nawet rękawiczki mam winylowe wink
      • 1matka-polka Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.12.17, 10:09
        Ja tez jestem alergiczka, (od paru lat codziennie contrahist), natomiast infekcję łapię średnio raz na rok. Może dzieje sie tak dlatego, że unikam większości alergenów pokarmowych, które mi szkodzą...
        • aerra Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.12.17, 23:36
          Ja akurat pokarmowych alergii nie mam wink Reszty ciężko mi unikać (za wyjątkiem chemii - tej unikam jak mogę)
          • princesswhitewolf Re: Ciągle chora... Ratunku :( 06.12.17, 08:46
            robilas badania alergiczne czy to tak "na nosa"
    • zetkaad Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.12.17, 15:47
      ja tak ciągle chorowałam razem z dzieciakami w przedszkolu. Skończyło się przedszkole i chorowanie też
      • zuzi.1 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.12.17, 19:55
        U mnie bylo to samo. Nigdy więcej czasow przedszkolnych, koszmar😃
    • miodowa2 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.12.17, 16:04
      Tran z rekina, np. Iskial lub Preventic z czosnkiem naprawdę działa. Cała rodzina zdrowa, ale codziennie pilnuję każdego, żeby łyknął kapsułkę. Poza tym miód, herbata z czystka, minimum słodyczy. Jeśli umiesz przyrządzić kaszę jaglaną - polecam na osuszenie organizmu. Naprawdę - u nas w rodzinie zero katarów i kaszlów.
      • verdana Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.12.17, 16:18
        Jedyne co mi pomogło, to wyprowadzka dzieci z domusmile
        A serio, póki były małe i stale zaziębione, to ja też.
      • zuzi.1 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.12.17, 19:56
        Potwierdzam bo tez stosowalam i polecam bardzo!
    • kozica111 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 06.12.17, 04:54
      Immunoglukan dla siebie i dla dziecka.
    • koralik37 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 04.05.18, 17:59
      Nikt nie zaraża tak skutecznie jak dzieciakiwink wit D, tran a przy przeziębieniach C1000, inhalacje z soli fizjologicznej. My od września do stycznia katar non stop, jeden antybiotyk niestety tez. Potem 3 miesiące przerwy i właśnie teraz tez brzydka infekcja z zielonym katarem u wszystkich. Myślę, ze teraz juz będzie lepiej. Pewnie w następnym sezonie nastąpi aktualizacja bazy wirusów i z gorkiwink
    • leni6 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 04.05.18, 20:31
      Mi przy ciągłych chorobach internistka zleciła posiew z gardła (nic nie wyszło), badanie poziomu wit d3 (wyszedł niedobor), i badania tarczycowe, endo kazał brać wit d3 i A i przeszło.
    • vinca Re: Ciągle chora... Ratunku :( 04.05.18, 20:37
      Miałam to samo. Łapałam wszystko od córki, nawet bostonkę zaliczyłamuncertain Dopiero jak zabrałam córke ze zlobka to sie uspokoilo. Strasznie zmutowane wirusy musialy byc w tym zlobkusmile
      • 3fanta Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.05.18, 09:48
        Kiedyś złapałam zapalenie tchawicy i oskrzeli.Tydzień przed chorobą byłam z dzieckiem na SOR a wcześniej na pomocy weekendowej.Jak jechałam na ten SOR wykonać badanie CRP to od razu wiedziałam,że coś złapię,Lekarz mi powiedział,że na oddziałach dziecięcych to bardzo zjadliwe bakterie są a dzieci mogą robić za broń biologiczną.
        • bazia8 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.05.18, 10:03
          Potwierdzam, moja córka nie chodziła do żłobka, ale z przedszkola przynosiła mega zaraźliwe wirusy. Najlepsze było to, że zarażała całą rodzinę (babcie, dziadka i nas), ona po 3 dniach prawie już zdrowa, a my leczyliśmy się po 2 tygodnie. Leki przeciwalergiczne braliśmy, dzięki temu rzadko był potrzebny antybiotyk.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Ciągle chora... Ratunku :( 05.05.18, 10:05
      Miałam to samo, teraz jest trochę lepiej. Nie pocieszę, chyba musi samo przejść sad
    • kota_marcowa Re: Ciągle chora... Ratunku :( 30.09.18, 19:32
      Zmień internistkę, serio. To jest najzupełniej normalne. Przez całe swoje życie nie chorowałam tyle i tak ostro, jak w czasie kiedy mój syn poszedł do żłobka smile
      Nic nie zrobisz, musisz przeczekać. ewentualnie jakieś specyfiki na poprawę odporności.
      • katja.katja Re: Ciągle chora... Ratunku :( 01.10.18, 12:09
        Po co Wam te dzieciska skoro od pieluch wypędzacie je do żłobków?
    • molik28 Re: Ciągle chora... Ratunku :( 30.09.18, 22:09
      Też tak miałam. Po dość intensywnym karmieniu piersią organizm był bardzo osłabiony. Po pięć antybiotyków rocznie plus masa pomniejszych infekcji. Gorzej chorowałam niż dziecko. Byłam ciągle zasmarkana. W końcu pomógł mi lek Bronchovaxom czy jakoś tak. Brałam go przez trzy miesiące. 20 dni plus 10 przerwy i tak trzy cekle. Był dość drogi ale mi pomógł. Przestałam tak chorować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka