Dodaj do ulubionych

dowożenie dziecka samochodem do szkoły

25.01.18, 09:05
Co sądzicie o obecnych standardach budowy jednej dużej szkoły na kilka osiedli do której trzeba dowozić dzieci samochodami zamiast budowy tak jak to jest na starych osiedlach gdzie szkoły zazwyczaj są w zasięgu spaceru na piechotę?

Gdy dowozicie dziecko do szkoły samochodem to czy potem jedziecie tym samochodem do pracy czy zostawiacie auto pod szkołą i jedziecie do pracy komunikacją miejską?
Obserwuj wątek
    • iberka Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 09:17
      Nie mam samochodu, jeździmy komunikacją do szkoły oddalonej ok.30 min spacerem od domu. To nasza szkoła rejonowa, przepełniona na max, najliczniejsza w moim mieście....niestety. Ilość samochodów, na ulicy przy szkole, przeraża. Rodzice parkują gdziekolwiek, nie patrzą na zakazy itp. Efekt jest taki, że SM ma co robić, a autobusy wielokrotnie nie mają jak przejechać. Spora grupa tych rodziców, wraca do domu, czyli mogliby podjechać MPK......wtedy to 5-10 min, ale po co smile
    • heca7 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:00
      Moje prawie zawsze idą piechotą. Mają bardzo blisko. No ale czasem jest tak ,że i ja muszę podjechać samochodem ( zbiórka makulatury, każdy niesie podpisaną paczkę! Praca plastyczna albo jak teraz złamany palec u nogi). No i widzę- większość stawia samochód na parkingu i idzie z dziećmi młodszymi. Starsze są wyrzucane pod płotem wink ale jest trzecia kategoria rodziców. Ci zamiast wysadzić i odjechać zatrzymują się pod bramą tam gdzie wszyscy wchodzą na teren szkoły i jest główne przejście dla pieszych. Wysiadają z samochodu , idą do bagażnika, otwierają i wyciągają plecaki. W tym czasie dziecko a częściej dwoje i troje wysiadaja. Pan zakłada każdemu na plecki tornister i każdego na pożegnanie całuje. Super tatuś. Tylko, że to wszystko robi stojąc na ulicy! Nie na poboczu. Nie ma jak go wyminac. I za nim się potrafi ustawić i 10 samochodów czekających na odjazd.
    • muchy_w_nosie Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:03
      Teraz buduje się szkoly pasywne, koszt działki, uzyskania pozwoleń i budowy jest ogromny, z pkt. ekonomicznego dużo taniej jest wybudować wielką szkołe obejmującą swoim zasięgiem duży obszar. Tak samo z kadrą, procz nauczycieli jest jeszcze cała obsługa, kazda szkola musi mieć dyrektora, księgowość, higienistkę i cały sztab innych osób.
      Ja wolałabym lokalną małą szkołe ale takie nie mają racji bytu w dużych miastach.
      A duża to już bez różnicy czy ma 1000 czy 2000 uczniów i tak są anonimowi dla większości.
      Syn chodzi do szkoly ktora ma trochę więcej niż 100 uczniów i jest bardzo dobrze zorganizowana natomiast sporo fajnych zajeć jest nie dla nas bo nie uzbiera się taka ilość chętnych, za to szkoła się stara żeby przyciącnąć uczniów czym innym, np obowiązkowym językami od zerówki po 5h w tygodniu, rozszerzonym programem edukacji.
      • muchy_w_nosie Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:08
        Czego u nas nie ma: sali sportowej, jest tylko klasa przystosowana do lekcji w-f, i mamy super boisko, no ale kto kto chce trenować coś dodatkowego musi szukać wśród ofert gdzie indziej.
        Koleżanki dziecko jest w dużej szkole ona nie wozi dziecka na żadne zajecia, judo z trenerem, klasa muzyczna, klub pilkarski jest w szkole. Jej dziecko jak jest odbierane o 17h to już nigdzie z domu nie musi wychodzi, to jest dość cenne rozwiązanie.
        • aerra Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:23
          Moje jest w małej szkole (w tym roku jest 117 uczniów) i ma i zajęcia muzyczne dodatkowe i zajęcia sportowe i robotykę. Salę gimnastyczną też mamy, tyle że trochę mniejszą niż ja miałam w LO.
          • muchy_w_nosie Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:52
            U nas też jest robotyka i zajecia na instrumentach muzycznych, jest kołko sportowe tylko ze ja mwie o profesjonalnych zajeciach ktore otwierają ci drzw dalej. Bo u koleżanki na 5 klas w roczniku jedna ma profil muzyczny i masz świadectwo ukoczenia szkoły muzycznej podstawowwj czy tam pierwszego stopnia, a judo pod flagami klubu jakiegoś tam mają zawodnikow stanowiących kadre jakaś tam - nie znam się.
            • anonim1178 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 14:30
              u nas szkoła publiczna 1000 uczniów duże miasto, jest dużo zajęć sks, ale z kółek tylko przedmiotowe i tyle. W poprzedniej podstawówce, też dużej były sksy, zajęć chyba więcej. Ale kasy nawet na głupie firanki do klasy brakowało przez 3 lata.
            • aerra Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 26.01.18, 19:38
              W naszej szkole jest po prostu też szkoła muzyczna popołudniowa i jak najbardziej można też chodzić, zdawać egzaminy, zrobić dyplom. Ale można też chodzić na zajęcia z instrumentu, niejako hobbystycznie. Zajęcia są indywidualne, prowadzą nauczyciele instrumentów ze szkoły muzycznej, tylko egzaminu się nie zdaje i nie ma oceny.
              Sekcje sportowe są mniej więcej pół na pół - część "profesjonalna", karate, taekwondo (dzieci należą do sekcji, zdają egzaminy, jeżdżą na zawody), część w ramach sks'ów prowadzona przez w-fistę, a część - jak joga i taniec, po prostu hobbystyczna.
              • aerra Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 26.01.18, 19:40
                Chociaż na konkursy taneczne też dzieci jeżdżą, przy czym nie oszukujmy się - jak ktoś chce tańczyć, to raz w tygodniu to mało - raczej i tak chodzą dodatkowo na sekcję taneczną.
        • iberka Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 21:32
          w naszej dużej szkole , nie ma żadnych zaj. dodatkowych......zero, null......wszystko trzeba sobie organizować płatnie, samodzielnie
          • whitney85 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 26.01.18, 18:19
            To jak w mojej, słabo strasznie, wszystko płatne.
    • leni6 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:08
      U siebie nie zauważyłam takiej tendencji. Mi się raczej wydaje ze kiedyś jak ktoś miał 2-3 km do szkoły to chodził pieszo, a dziś jest wozony samochodem.
    • kornelia_sowa Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:16
      Ja mieszkam jak to tu mówią, na zadupiu. Moje dziecko ma podstawówkę 10 minut spacerkiem od domu. Później też nie będzie problemu- najbliższe LO 10 minut autobusem/busem- przystanek mam koło domu. Uwielbiam swoje zadupie smile

      Gdybym dowoziła, to jeździłabym nim do pracy. Raczej szkoły nie dysponują parkingami przeznaczonymi na kilkadziesiąt samochodów
    • lauren6 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:22
      W przypadku dzieci żłobkowo przedszkolnych normalne jest, że kawalek trzeba dojść/dowieźć dziecko. Dziwię się, że dla rodziców dzieci szkolnych to jakiś problem i musza całą logistykę planować.
    • kanga_roo Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:22
      ja mieszkam na wsi, do szkoły 2 km, od tego roku dzieciaki mają przystanek szkolnego autobusu niedaleko domu, więc jeżdżą autobusem. wcześniej woziłam, 2 km z ciężkim plecakiem to nie jest miły spacer, rowerem byłoby ok, ale imo niebezpiecznie (wąska, ruchliwa droga).
      odpowiadając na pytanie: generalnie budowa szkół (koszty ponosi gmina) zwyczajnie nie nadąża za budową mieszkań (deweloperzy). więc jest, jak jest.
    • madame_edith Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:26
      Wożę dzieci samochodem po drodze do pracy, potem jadę nim dalej, bo parking mam w biurze, pod szkołą nie ma miejsca, a nawet gdyby było, to płatne.
      Nie zatrzymuję się na długo, dzieci wysiadają i biegną do budynku. Przed ósmą jest na tej ulicy armageddon, bo w szkole nie ma zmian i wszyscy prawie idą na 8:00. Sporo dzieciaków jest przywożonych z dalszych dzielnic.
    • araceli Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:36
      A kiedyż to budowano małe szkoły? Za PRLu? big_grin

      Problem leży gdzie indziej - jak ktoś napisał wyżej - infrastruktura nie nadąża za deweloperką. Na nowych osiedlach nie ma szkół - rodzice dowożą dzieci do sąsiednich dzielnic. Czasem nawet jak jest szkoła to nie ma do niej chodnika z odleglejszych miejsc. Moja koleżanka cieszy się, że u niej szkołę w końcu wybudują bo dziecko teraz wozi do przedszkola a do szkoły już nie będzie musiała. Tyle, że od czasu jak ona wprowadzała się na swoje 'zadupie' budowano dalej i teraz do tej jej szkoły, do której ona będzie odprowadzać dziecko piechotą inni rodzice będą dowozić dzieci samochodami.
      • olena.s Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 10:59
        Nie tylko. Kiedy deweloperka była państwowa, więc po prostu przeznaczano pewne działki pod szkoły etc, i nie stanowiło to straty finansowej. Dzis właściciel gruntu, ganz egal czy gmina czy prywaciarz ma w garści teren wart zero - lub miliony, jeżeli sprzeda sie go komercyjnie.
    • kanna Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 11:05
      Do szkoły mamy ok. 4-5 km.
      Podwozimy dzieci, potem zostawiamy samochód pod stacją i jedziemy kolejką.
      Dzieci wracają autobusem lub na piechotę.
    • an.16 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 11:21
      Do szkoły 2 km. Podwożę, jadę dalej, przesiadam się na tramwaj. Gdy dziecko zaczyna później, idzie samo pieszo (10 lat). Od marca do listopada- rower.
    • joanna_poz Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 11:26
      do podstawówki dowoziłam, bo kiedy budowało się nasze osiedle na przedmiesciach rejonowa szkoła miesciła się na przeciwległym koncu gminy, na wsi wielkiej...wybralismy wiec podstawówkę w Poznaniu, po drodze do pracy.

      do gimnazjum dowożę rzadko - bo jest w sąsiedniej wsi, blisko i syn woli jechac na rowerze. wioze go tylko w jakies ulewy, albo mrozy.

      do pracy tez jeżdze samochodem.
      • domowapani Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:15
        No co ty? Serio? A ta mała stara, gdzie jest też przedszkole???
        Co do sedna wątku, dzieci chodzą same. Szkole widzę z okna.
        U nas idiotycznym rozwiazaniem jest to, że młodsze dzieci chodzą do nowego skrzydła, na tyłach starego. I na tyłach osiedla.
        Większość starszych dzieci chodzi samodzielnie, ale pierwszaki i drugoklasisci są odprowadzani, a że zazwyczaj odbywa się to po drodze rodziców do pracy, to większość przyjeżdża autami.
        Każdy rodzic musi objechac pół osiedla, wjechać jedyna wyjazdowa droga na oba parkingi, bo jakiś mądry inaczej zadecydował o zamknięciu (postawiono betonowe słupki) wjazdu na parking od strony osiedla.
        To, co dzieje się tam rano, to istny armagedon.
        • joanna_poz Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:20
          małą starą, z piecami i bez sali gimnastycznej tez nie bylismy zainteresowani.
          choć wiem, ze wielu ją chwali i nawet teraz przenosza tam z dzieci z tej "nowki- sztuki" widocznej z Twojego okna.
          • domowapani Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:55
            Sala jest wink
            Dla mnie klimatyczna (starszaki chodziły do przedszkola), ale przeważyly względy logistyczne. Myśl o tym przejściu dla pieszych - w życiu bym moich Dziubelkow samych nie puściła, a za leniwa jestem na codzienne wozenie, czy zaprowadzanie.
            Ps. Mi się marzyła ta we wsi na literkę S., bo słynela z dobrego poziomu, ale ostatnio mi przeszło, bo podobno kolorowo tam nie jest.
    • super_hetero_dyna Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:03
      Podwożenie dzieci do szkoły to w ogóle poroniony pomysł, generujący połowę ruchu w mieście, antywychowawczy i niepotrzebny. Bo przecież po szkole dzieciom jakoś do domu udaje się wrócić, więc i do szkoły same by trafiły.
      • joanna_poz Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:23
        bo o godzinie 12 czy 13 - czyli "po szkole" - to mało ktory rodzic konczy pracę, więc i mozliwości odbioru - podwiezienia dzieciaka ma mocno ograniczone.
        natomiast rano - jesli ma szkolę na linii dom - praca i wyjezdza o tej samej porze, co dzieciak miałby iśc na autobus - to czemu miałby nie podwieźć?
        (pomijam sytuacje kiedy szkoła jest tak blisko, ze wożenie jest absurdem).
      • kanna Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:26
        > generujący połowę ruchu w mieście

        Własnie mąż czytał statystyki na ten temat - w Warszawie ruch samochodowy (mamy teraz ferie) spadł o 7 %.
      • aankaa Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:28
        a jakby skręciły wink na wagary ?
    • jak_matrioszka Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 13:54
      Dowozi maz w drodze do pracy, wypuszcza z auta stojac w zakolu i jedzie dalej. Wszystkie znane mi szkoly maja taka "rampe dostawcza", a jak ktos chce pod same drzwi dziecko doprowadzic, zeby miec pewnosc ze nie zwieje, to przychodzi pieszo (przynajmniej ostatnie 100m).
    • lilomilo Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 14:02
      To jak wielki musiałby być ten parkin,g by część rodziców (nawet niewielka) mogła tam auto zostawiać? Pod znanymi mi szkołami ludzie stają na poboczu, na chwilę w niedozwolonym miejscu, bo i tak nie ma zwykle gdzie zaparkować.
    • solejrolia Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 14:16
      Wiosna, lato i jesienią córka dojeżdża sama na rowerze. Ona i conajmniej setka innych dzieciakow i młodzieży. U nas na wsi rower jest popularnym srodkiem lokomocji. Natomiast zimą-zawozimy i przyjeżdżamy po nią. Mimo iż wcale aż tak daleko to nie jest bo 25minut dobrego spaceru. ( i moze tez dojezdzac autobusem połowe drogi, ale nie chce).
    • mag1_k Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 14:22
      do podstawówki mamy trzysta metrów, więc starsze dziecko chodzi już samo. Gabinet dyrektora i dach szkoły widzę z jednego okna domuwink
      do przedszkola mamy też około trzysta metrów, tylko że w drugą stronę, też widzę budynek z innego oknawink spacerkiem odprowadzam i przyprowadzam dziecko z przedszkola. Mam układ idealny, ale takiej działki szukałam kilka lat smile
      • mag1_k Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 14:24
        dodam, że otoczenie jest wiejskie, klimat świetny taki jaki lubię (wielkomiejski mnie przytłacza). Podstawówka i przedszkole świetnie utrzymane i zorganizowane.
        Do liceum będą dzieci dojeżdżały autobusem ok 10km, przystanek mamy 200m od domu.
    • jem.gluten.i.cukier Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 25.01.18, 21:42
      Jednym z argumentów za zamieszkaniu na tym okropnym blokowisku z PRL była właśnie taka organizacja osiedla, że do szkoły idzie się kilka minut i w żadnym momencie nie trzeba przechodzić przez ulicę. Ja sama do podstawówki miałam około 1,5 km - szłam pieszo albo podjeżdżałam dwa przystanki tramwajem lub autobusem.
    • milamala Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 26.01.18, 01:02
      Mam 1 kilometr do szkoly. Podwoze autem rano jak mi sie spieszy i jestem spozniona, a odbieram rowerem. Mam postanowienie, ze jak sie cieplej zrobi to rano tez bede wiozla rowerem.
    • ummamir Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 26.01.18, 12:16
      myślimy, że w przypadku małego dziecka(takiego któe samo nie pojedzie komunikacja miejską) szkoła czy przedszkole do którego nie da sie dojsc szybko piechota to logistyczny kanał.
    • anagat1 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 26.01.18, 16:44
      Mieszkam w Irlandii. Wiekszosc rodzicow przywozi dzieci autami, potem je odbiera. Nikt auta nie zostawia z dwu powodow. Za wyjatkem Dublina komunikacja publiczna tutaj lezy i bryka nozkami z uciechybig_grin A po drugie , co mnie absolutnie zadziwia) Szkoly, nawet te nowe, budowane sa bez parkingow, tfu.. nawet bez Jakiejs tymczasowej strefy do zaparkowania i zaprowadzenia dziecka - a samego dziecka puscic nie mozna i pani go nie wypusci, dopoki rodzic nie pokaze facjaty. Dzieci czekaja przed szkola- bez wzgledu na pogode do okreslonej godziny rozpoczecia lekcji- nie mozna dziecka podrzucic do szkoly, zeby na korytarzu zaczekalo. Nie ma takiej opcji. Rodzice wiec parkuja , gdzie sie da. Blokuja ruch na mniejszych ulicach na ok 20 min . Jak trzeba przejechac kolo szkoly w porze odbioru dzieci- czyli 14 i 15, to najlepiej objazdami jechac. Czyste wariactwo.
    • emka_uk Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 26.01.18, 23:12
      Ja moich dowożę bo do lokalnej szkoły nie chodzą. Autobusem by wieki zajęło - pomijam już fakt, że jak pada (a często zimą pada deszcz) to do szkoły dotarliby przemoczeni i po co ? Całą podstawówkę do szkoły drałowałam na nogach- 3 km z zadoopia miejskiego. Kiedyś mieszkaliśmy od szkoły 7 minut spacerkiem- w czasie ulewy to była masakra na nogach iść- człowiek był przemoczony na dobre- musiałam młodego w klasie przebierać w suche ubrania. Nie widzę jakiegoś problemu w tym, że dzieciaki do szkoły są dowożone.
      • berdebul Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 26.01.18, 23:21
        Nigdy nie słyszałaś o kurtce od deszczu i nieprzemakalnych spodniach? Bardzo ułatwiają zycie.
        • emka_uk Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 28.01.18, 18:54
          No i co z tego, że "słyszałam" ? Nie mam ochoty w tym chodzić.
          Nigdy nie słyszałaś, że można dzieciaki do szkoły samochodem dowieźć.........
    • leyre2 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 27.01.18, 00:08
      Do szkoly wozi dziecmi maz, corka (15 lat) wychodzi blisko szkoly a maz odjezdza do szkoly syna czyli podstawowej, a ta akurat ma parking, nie jest on na terenie szkoly ale zaraz obok i jest duzy. Kolo szkoly jest duzo ulic zeby zaparkowac. Kiedys ja odwozilam ale oczywiscie jechalam do pracy autem a nie zostawialam pod szkola (co za dziwaczny pomysl).
      • malamaja7 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 28.01.18, 00:05
        Maz zawozi dzieci (8 lat) do szkoly i jedzie do pracy, ja odbieram ich o 15 ze swietlicy lub sasiadki z mojej ulicy ich przywoza, bo odbieraja swoje dzieci. Do szkoly maja 3,5 km. Przy naszej szkole sa dwa spore parkingi. Duzo osob z okolicy wozi dzieciaki i nie ma problemu.
    • 18lipcowa3 Re: dowożenie dziecka samochodem do szkoły 28.01.18, 19:01
      nie mam tego problemu, dziecko ma szkołę za rogiem, 3 minuty piechotą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka