Dodaj do ulubionych

Celebrowania posiłków

04.05.18, 19:26
W jaki sposób spożywacie posiłki?
Czy inaczej w tygodniu a inaczej w weekendy?
Czy uważacie że to ważne żeby jeść razem
Jecie w ciszy rozmawiając czy jest tv/radio w tle.
Czy każdy je co chce kiedy chce i jak było w Waszych domach rodzinnych?
Obserwuj wątek
    • inka40plus Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:35
      My w tygodniu rano nie jemy śniadań w domu. Brak czasu. Niestety
      Tylko syn jak idzie później sam coś sobie robi. Tosty. Jajecznicę...

      Wspólne są kolacje.
      W weekendy staramy się usiąść do każdego posiłku wspólnie chyba że ktoś nie chce ale zwykle są głodni i cieszą się jak jest obiad wink
      Jak byłam dzieckiem czasem nie było obiadu lub kolacji
      Albo każdy robił sobie a przy okazji 1 kanapkę dla 2 osoby ale byłyśmy z mamą we dwie to tak jakoś wychodziło.
      • inka40plus Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:36
        Tytuł miał być
        Celebrowanie posiłków
    • amsterdama Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:40
      Celebrujemy- wtedy, kiedy się da, głównie w weekendy. W tle muzyka albo radio. Uwielbiam jeść, robię to powoli, rozkoszuję się. Mój mąż w poprzednim wcieleniu był głodzony, bo wrzuca w siebie jedzenie na wyścigi. Na szczęście siedzę obok niego, nie na przeciw, bo konieczność obserwowania takiego sposobu jedzenia wywołałaby u mnie nerwowość, złe trawienie i utratę przyjemności z delektowania się posiłkiem. Mąż zjada w mig, ale towarzyszy nam do końca. Dzieci już nauczyły się, że w czasie posiłków nie wolno się kłócić. Lubię tosmile
      • inka40plus Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 20:56
        Ja niestety też jem szybko
        Może nie w mig ale szybko
        Jak wszystko prawie robię szybko

        Z kolei syn je najwolniej że wszystkich mi znanych osób
    • butch_cassidy Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:43
      Śniadania w tygodniu razem przy stole, ale kanapki, w weekendy śniadanie i godzinę i dłużej trwa, każdy sam po wszystko sięga.
      Obiady tak samo w tygodniu i w weekendy, wspólnie, w miarę estetycznie z herbatką po, świeczkami, takie tam. Sporadycznie wino lub piwo, zależy co jemy.
      W tle najwyżej muzyka, absolutnie nie TV. Telefonów przy stole też nie używamy, nie kładziemy obok talerzy.
      Tak, rozmawiamy. Posiłki to główny czas codziennych rozmów, że tak powiem.
      Wg mnie to ważne, żeby jeść razem. A dla dzieci może nieważne, ale wychowawczo ma spore znaczenie. To jest czas na omówienie różnych sytuacji, wybór zakupu czegoś tam, itp.
      • butch_cassidy Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:44
        A kolacji nie jadamy, bo obiad jest późno.
    • chatgris01 Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:44
      Zawsze jem wspolne posilki z mezem, TV hula w tle, ale na drugim planie, my rozmawiamy. W tym kraju (mieszkam we Francji) wspolne posilki to silna tradycja scalajaca rodziny i przywiazuje sie do tego ogromne znaczenie.
      W domu rodzinnym kazdy wracal z pracy/szkoly o innej porze, wiec sila rzeczy codziennie nie dalo sie jesc razem, wspolne posilki byly tylko w niedziele i swieta.
      • rosapulchra-0 Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:48
        Zrobiłaś się bardziej francuska niż polska? wink
        • chatgris01 Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:54
          Mysle, ze nie. Tak po polowie, powiedzialabym. Z kazdego kraju to, co w nim najlepsze wink
          • rosapulchra-0 Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:00
            I słusznie! Popieram smile
      • chicarica Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 11:37
        Zawsze wieczorny posiłek razem, trochę celebrując, rozmawiając, zawsze zapalamy np. świecę w zimie.
        Śniadania razem w weekendy. W tygodniu nie, bo nie da rady.
    • kaka-llina Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:51
      U mnie w domu jest odgórny (czyli mój) zakaz spożywania czegokolwiek poza kuchnią/jadalnią, wiec tv w tle odpada, na telefony, tablety tez nie ma zgody... W ciągu dnia każdy je co chce i kiedy chce ale obiad (obiado-kolacje) jemy wszyscy razem (często + goście, bo ciągle ktoś przyłazi), nie nazwałabym tego celebrowaniem, bo zastawy nie wystawiam, świeczek nie palę a każdy siedzi gdzie chce (mam stół, blat, ławkę i krzesła pasujące to wszystkich tych "przestrzeni"), sam sobie bierze talerze i nakłada co i ile chce.... Ludzi (jak wcześniej wspomniałam) najczęściej jest więcej niż tylko nasza rodzina, więc sobie jemy gadamy itd.... Lubię to...
    • oqoq74 Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:56
      W moim rodzinnym domu zawsze był obiad, jedzony wspólnie.
      Teraz, w moim domu, jemy wspólnie po powrocie z pracy, szkoły. Był czas kiedy syn, po przyjściu ze szkoły podgrzewał sobie obiad i jadł sam, jak był głodny. Ale teraz woli na nas poczekać i jemy wspólnie. Przy okazji opowiadamy sobie jak nam minął dzień. W weekendy obiady zwykle jemy wspólnie, często wspólnie robimy jakiś deser. Śniadania i kolacje różnie. Albo wspólnie, albo każdy sobie coś szykuje.
    • viridiana73 Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 19:58
      Śniadania jadamy indywidualnie. Każde z nas wstaje o innej porze, więc siłą rzeczy... Zresztą ja uwielbiam to moje poranne sam na sam ze sobą, spokojnie wchodzę w dzień, podczytuję emamę albo kwejka, delektuję się transfuzją z czarnej kawy; to takie trzy kwadranse tylko dla mnie. No, może nie przy dniówkach😞
      Ale pozostałe posiłki jemy razem o ile nam zmiany pozwalają. I tak, nakrywamy do stołu, wjeżdżają półmiski... rozmawiamy, choć przyznaję że w weekendy Familiada leci w tle☺
      I powiem Wam, że to jedno z najgorszych wspomnień mojego dzieciństwa: samotne posiłki. Siedzenie solo w kuchni nad zupą, która rosła mi na talerzu... Obiecałam sobie, że u mnie w domu tak nie będzie i dotrzymałam słowa.
      • ruscello Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 13:08
        O widzisz, a dla mnie samotne posiłki to super wspomnienie smile
        • viridiana73 Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 20:48
          Wiesz, to nie takie proste... Moi rodzice w ogóle byli jakoś mało rodzinni. Każde miało swój świat, swoje sprawy... Niewiele mam wspomnień z dzieciństwa, gdy jesteśmy wszyscy razem😞 A te samotne posiłki to już w ogóle gwóźdź do trumny.
    • default Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 20:03
      Celebruje weekendowe sniadania. Przepyszne kanapeczki, kawalek czekolady na deser, czasem ciastko, mocna czarna herbata z pigwa. Zabieram to wszystko do lozka i spozywam powoli, dzielac sie z moja sunia i kotka, ktore leza obok mnie. Przy tym ogladam jakis serial czy film. Czasem czytam.
      Taki cotygodniowy rytual.
      Z mezem celebrujemy letnie obiady, nakrywam na tarasie albo w altanie jak goraco, dlugo siedzimy, gadamy i podziwiamy nasz ogrod.
      Zima jadamy obiady i kolacje przy telewizji, na fotelach. Przy stole w jadalni nie jadamy nigdy - no chyba ze mamy gosci na zasiadana impreze.
    • werdipurke Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 20:04
      na codzien razem jadamy obiadokolacje ok 17-18
      jesli my z mezem siedzimy dluzej to czasem jeszcze kolacje ok 20-21

      dzieci nie jedza sniadan w domu tylko w szkole
      ja sniadanie jem powoli,celebruje.

      w weekendy zawsze dlugo jemy sniadania,w opcji wszystko wystawione na stol.
      obiady czesto poza domem
      kolacje roznie-czasem razem czasem kazdy sobie cos bierze to co lubi
      uwielbiam urlopy bo wtedy zawsze jemy razem wszystkoe posilki
      • werdipurke Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 20:05
        aaa, w moim domu rodzinnym zawsze jadlo sie razem,celebrując, w opcji-wszystko na stole a kazdy sobie dam naklada na taledz. ido dzis tak jest u mnie w domu rodzinnym
    • mid.week Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 20:28
      Lubię celebrować posiłki dodatkowymi czynnościami. Dziś jadłam kolację smażąc naleśniki na jutro. Wczoraj między ziemniakiem a mizerią przypomniało mi się, że miałam podlać kwiaty więc poszłam po wodę. Nie mam cierpliwości do siedzenia i żucia. Więc jak już siedzę i żuję to czytam, oglądam, piszę na forum, sprawdzam jakie durne filtry dziś mamy na snapie...
    • maniaczytania Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 20:53
      Śniadania najczęściej osobno, bo w tygodniu ja nie jem przed wyjściem do pracy, a weekendowo wstajemy różnie wink
      Obiady w tygodniu osobno, weekendowo zawsze razem i to jest fajny czas na rozmowy, teraz jak ciepło jeszcze fajniej, bo na tarasie, więc i jakoś nam się dłużej, wolniej schodzi, i jest czas na kawę i deser wink Jeśli jemy w domu w środku, to w tle najczęściej leci jakiś koncert rockowy lub w podobnym klimacie wink
      Kolacje bardzo różnie - czasem razem, czasem każdy bierze co lubi i zjada, gdzie mu wygodnie.
      W domu rodzinnym śniadania były na szybko, ale były potem cudowne podwieczorki - mama smażyła naleśniki, placki z jabłkami, gofry, itp. smile Obiady w szkole, kolacje różnie, ale w soboty i niedziele zawsze celebrowany wspólny obiad w, jak to się kiedyś mówiło, dużym pokoju (dla odmiany od stołu w kuchni).
    • taki-sobie-nick Skąd ta liczba mnoga? 04.05.18, 20:58
      CelebrowaniE posiłków.


      Nie wiem, skąd to namiętne tworzenie liczby mnogiej od rzeczowników odczasownikowych. tongue_out
      • rosapulchra-0 Re: Skąd ta liczba mnoga? 04.05.18, 21:03
        Ty może przeczytaj cały wątek zanim się znowu wydurnisz ze swoją nerwicą ortograficzno - gramatyczną suspicious
    • cauliflowerpl Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:08
      Jem z książką od czasów nastoletnich.
      W pracy jem z ebookiem i szczerze nienawidzę, jak ktoś przechodzi obok i mówi "smacznego". Posiłek dla mnie to chwila absolutnej przyjemności: zmysł smaku skupiony jest na dobrym jedzeniu, oczy - na przyjemnej lekturze a uszy na tym, co lubią najbardziej - na ciszy.
      • amsterdama Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:13
        A zauważyłaś, że człowiek skupiony w czasie posiłku na książce lub filmie, zjada więcej?
        • cauliflowerpl Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:23
          Nie.
          Zresztą w moim przypadku to żaden problem. Ma być cicho i kropka wink
        • madzioreck Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 13:58
          amsterdama napisała:

          > A zauważyłaś, że człowiek skupiony w czasie posiłku na książce lub filmie, zjad
          > a więcej?

          W sensie, że od czytania przybywa na talerzu?
      • homohominilupus Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:28
        Moja śp Babcia mawiała: dziecko, nie czytaj przy jedzeniu, bo będziesz miała głupiego męża wink
        od kiedy się nauczyłam czytać przy jedzeniu, zawsze to robię, bardziej mi smakuje wtedy, niestety (stety) Babcia miała rację z tym mężem...(mam nadzieję, że to ostrzeżenie dotyczy jedynie pierwszego męża)
        • cauliflowerpl Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:32
          Dlatego nigdy nie wyszłam za mąż big_grin
    • aaa-aaa-pl Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:35
      To ja jakaś inna jestem - podczas jedzenia nie lubię rozmawiać.Uwielbiam jednak czytać .Ma ktoś jeszcze tak ?
      • al_sahra Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:40
        aaa-aaa-pl napisał:

        > To ja jakaś inna jestem - podczas jedzenia nie lubię rozmawiać.Uwielbiam jednak
        > czytać .Ma ktoś jeszcze tak ?

        Ja czytam (ematkę smile), jeśli jem sama, ale nigdy w towarzystwie.
    • al_sahra Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:38
      Śniadania jemy wspólnie, ale to żadne celebrowanie, każdy pochłania swoją miseczkę owsianki i już.
      Kolację najczęściej wspólnie, parę dni w tygodniu w restauracji, a poza tym w domu. Staramy się celebrować - porządnie nakrywamy stół, pijemy wino. Muzyka jest dobrana do nastroju (nigdy nie tv, zresztą nie mamy telewizora blisko jadalni, więc nie dałoby się).
      Naprawdę celebrujemy weekendowe brunche, czasem siedzimy wtedy przy stole przez kilka godzin (!), rozmawiamy, robimy plany, przeglądamy prasę. Planowanie wspólnych podróży zawsze jest przy brunchu.
      • damartyn Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 21:52
        W tygodniu mąż i ja jemy samotnie , bo drugie jest już w pracy, wiec każdy robi w tym czasie, co chce. Dzieci przyjeżdżają w weekend i wtedy w niedzielę i śniadanie, i obiad rzecz święta. Nie gra telewizor , nie gra radio, pozamykane lapki i inne ustrojstwa, nikt nie używa komórki, wspólnie zasiadamy do stołu, rozmawiamy. Jeśli dzieci zostają do wieczora, do kolacji, to zazwyczaj juz wtedy gra TV , tak niezobowiązująco - tu się patrzy , tu się gada, tu się je.
    • valtho Re: Celebrowania posiłków 04.05.18, 22:30
      W tygodniu zawsze ciepła kolacja wspólnie, w weekendy na ogół śniadanie, obiad i kolacja. Dzieci od zawsze były nauczone, ze jemy posiłki razem, wiec sie nie buntują.
    • mamusia1999 Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 09:43
      Byłoby moze i miło. Ale z poszanowania indywidualności rytm i charakter posiłków nam się rozjechał zupełnie. Każdy sobie rzepkę skrobie. Udaje nam się w sob/niedz zjeść wspólny obiad, ale większym niż normalnie nakładem pracy.
      • czarna_kita Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 11:16
        Niedzielny obiad jest jedynym posiłkiem jaki jadamy wszyscy wspólnie. W tygodniu nie ma jak każdy ma inaczej zajęcia czy pracę. Mąż często je obiad na kolacje kiedy dzieci już się myją i szykują do spania.
    • 89mumin Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 11:36
      Śniadania w tygodniu jemy z chłopem o innych porach, bo inaczy musielibyśmy dużo wcześniej wstawać, żeby dograć grafik poranny. W weekendy celebruję z chłopem spożywanie śniadania, bo to jest jedyna szansa na to, że będziemy jeść w równym tempie (ja wolniej niz zwykle, bo rano, chłop szybciej niż zwykle,bo głodny- weekendowe śniadania jemy później). Innych posiłków nie celebrujemy, w weekendy najczęściej jemy resztę na mieście, więc siłą rzeczy o tej samej porze, w tygodniu zdarza mi się dołączyć do jedzącego chłopa, ale po 20 minutach szlag mnie trafia i muszę zająć się czym innym wink Jakbym miała jeść z nim wszystkie posiłki, to już byśmy nie byli razem - on je bardzo często i bardzo wolno, a ja jestem niecierpliwa i wybuchowa.

      Z domu rodzinnego pamiętam tylko niedzielne obiady u mojej cioci, które się celebrowało z 4 godziny co najmniej. Nieznosiłam tego. W tygodniu każdy jadł kiedy był głodny i raczej bez celebracji.
    • pitupitt Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 11:42
      jemy razem, bez tv w tle, ale za to z radiem, dożo gadamy. Nic nie smakuje tak dobrze jak sobotnia jajecznica robiona jeszcze w piżamie, z trojką w tle😆. Staramy się spożywać jak najwięcej posiłków razem, raczej nie ma czegoś takiego, że każdy je o innej porze i co mu do ręki wpadnie. Myślę, że to ważne, zwłaszcza w czasach, gdy kultura jedzenia jest w zaniku
    • tol8 Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 12:45
      W tygodniu tylko obiady, w weekendy szwedzki stół rano i wieczorem, wspólny obiad.
    • ruscello Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 13:05
      W weekendy wspólne śniadania i obiady. W tygodniu czasem jadamy w tym samym czasie, ale śniadania na szybko, a do obiadokolacji siadam tylko z mężem. Często wtedy oglądamy jakiś program, czytamy informacje. Póki córka będzie mała (ale starsza niż teraz), będziemy pewnie jadać obiadokolacje razem. Nie zamierzam nastolatki terroryzować koniecznością powrotu na obiad do domu. Mąż był do tego zmuszany i teraz najchętniej w ogóle by nie siadał do posiłków. Mnie nikt nie zmuszał, często jadłam u siebie z książką. Okazje do rozmów były poza posiłkami.
    • mamablue Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 20:08
      Celebrowanie samo w sobie miłe, ale chyba miało większy sens, kiedy jedzenie nie było tak wszechobecne w naszym życiu. W czasach niedoborów, w dawnych czasach. Wtedy, kiedy nie osaczały nas rekłamy jedzenia, knajpy na każdym rogu i batoniki w pierwszym lepszym kiosku.
    • vinca Re: Celebrowania posiłków 05.05.18, 20:45
      U nas duzo zmienilo sie od kiedy mamy stółsmile W poprzednim mieszkaniu ministol w kuchni byl wiecznie zawalony jakimis przedmiotami i jedlismy na kolanie przed tv.
      Teraz na szczescie jest piekny stol, jest jadalnia i wreszcie mozemy usiasc widząc siebie. Mozemy zjesc wszyscy razem. I to jest fajne, nawet moja trzylatka zauwaza, ze zancznie czesciej jemy teraz razemsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka