Dodaj do ulubionych

Co byście zrobiła...

14.06.18, 10:02
gdyby posądzono cię na forum, że ty i forumka XYZ to ta sama osoba, a co za tym idzie twój mąż to bandyta, który okrada i morduje emerytki? Ja olałabym radośnie taką insynuację. Może napisałabym jeden post typu: "Dajcie spokój kobity, to nie ja" i zamknęłabym sprawę. W końcu, co mnie obchodzi, co na temat mojego życia sądzi tłum anonimowych dla mnie bytów internetowych? Najważniejsze, że ja wiem, jaka jest prawda.

---
Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:03
      Oczywiście tytuł miał brzmieć: "Co byś zrobiła," smile
      • 1matka-polka Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:05
        Co byscie "kumo" zrobila.
        • cauliflowerpl Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:07
          Jak "kumo" to "zrobiły". wink
          Albo "zrobyly".
          • 1matka-polka Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:10
            No tak sad
    • cauliflowerpl Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:06
      To samo.
      W ogole nie rozumiem, w tym przypadku rozkminiania czy X to Y. Skoro X zali sie na problemy malzenskie i Y tez, to co z tego, ze X to Y? Satysfakcja, ze jej malzenstwo jest - nie wiem.... podwojnie wujowe? big_grin
    • 1matka-polka Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:07
      Chyba kazda bardziej aktywna forumka byla oskarzana o niebywale rzeczy. Tak ze skladam krotkie dementi. Aleluja i do przodu.
      • memphis90 Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 16:45
        Ja raz byłam gejem 😂😂😂
        • hipinka Re: Co byście zrobiła... 18.06.18, 18:04
          ja wg snake byłam gazeciarzem, bo ją skrytykowałam smile
    • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:08
      Biorąc pod uwagę ile razy na różnych forach dopisywano mi różne historie i ich swobodne interpretacje, miałabym to głęboko.
      Zresztą kiedyś - po n-tym posądzeniu o bycie facetem - skutecznie wkręciłam parę osób, że faktycznie, jestem facetem, przebywam w półotwartym ZK, a z internetu korzystam w ramach terapii.
      • zlababa35 Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:17
        To ostatnie jest cudne big_grin big_grin big_grin !
        • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:18
          Byłam szczerze pod wrażeniem, że ktoś te brednie kupił.
    • lodomeria Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:11
      Ja to w ogóle nie mam potrzeby rozkminiania kto jest kim pod nowym nickiem, zwłaszcza jeśli poprosi o to, żeby nie rozkminiać.
    • zlababa35 Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:12
      Jeśli rzecz by mnie nie dotyczyła, olałabym, bo co innego mogę zrobić?
      Podobnie, jakby np. jakaś sąsiadka mnie zaatakowała, w stylu "wiem, że śpisz z moim mężem" (a ja nawet za bardzo nie wiem, który to jej mąż).
      Niemniej, celujesz w tym, żeby z lubością udowadniać, że dane nicki są innymi nickami - i zastanawiam się nad powodami tego, co przez to osiągasz. Satysfakcję, że rozkręca się g...burza?
      • 1matka-polka Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:14
        No wlasnie, ciekawe kim na codzien jest przystanek. Bo jako przystanek lubuje soe w demaskowaniu. Znaczy projekcja.
        • alpepe Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:04
          przystanek jest mną, jak mogłaś była na to nie wpaść?
          • przystanek_tramwajowy Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:11
            Tak, potwierdzam, że jestem alpepe. Proszę, aby zgłaszały się kolejne forumki, które chcą, żebym nimi była. Rozważę poważnie każdą propozycję. smile
            • alpepe Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:13
              i widzisz, my też piszemy i z różnych ip i z różnych komputerów, taka sztuczka. Normalnie idę do kosmetyczki, a potem zamówię coś z Chanel.
      • przystanek_tramwajowy Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:36
        Oj tam, oj tam złababo. smile Już mogłabyś mi wybaczyć, że cię rozszyfrowałam pod dwoma nowymi nickami. Ja to traktuję, jak gimnastykę dla umysłu. Może dzięki temu Alzheimera nie dostanę?
        • 1matka-polka Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:58
          "to traktuję, jak gimnastykę dla umyslu"
          Chcialabys. Po prostu jestes zaklamana baba z wieloma nikami i myslisz, ze wszyscy tak maja.
        • ania-z-lasu Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:58
          Tobie się wydaje, że rozszyfrowałaś. Wiesz, że to podchodzi pod przypadek wymagający pomocy psychiatry?
        • iwles Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:04

          przystanek_tramwajowy napisał:

          >Ja to traktuję, jak gimnastykę dla umysłu.

          i wykorzystasz ?
          Nie zapomnij spytać forumki, czy wyraża zgodę na "kradzież" jej pomysłu i słów.
        • zlababa35 Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:14
          Ależ ja wybaczam. Zastanawiam się tylko, jaki masz w tym cel. Bo z Twoich wpisów nie wynika, że tym celem jest jakakolwiek pomoc czy wsparcie dla piszącej. Ale może się mylę.
    • iwles Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:16

      ale po co rozkminiać kto jest kim ?
      Skoro założyła nowego nicka, to właśnie po to, żeby forumki spojrzały na sytuację obiektywnie, w oderwaniu od tego, co się do tej pory na forum pisało.

      Ale nie, zawsze jakieś przeszpiegi, intrygi.
      Widocznie niektórzy nie umieją bez tego żyć.

      A ty najwyraźniej szukasz poparcia do swojej tezy, że niby odkryłaś, kto sie kryje pod nowym nickiem, co ?
      • chloe30 Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:52
        iwles napisała:

        >
        > ale po co rozkminiać kto jest kim ?
        > Skoro założyła nowego nicka, to właśnie po to, żeby forumki spojrzały na sytuac
        > ję obiektywnie, w oderwaniu od tego, co się do tej pory na forum pisało.
        >

        Ale z reguły sytuacje łatwiej ocenić jak zna się dana osobę (nicka) oraz kontekst.
        Nie dlatego różne forumki nicka zmieniają, żeby je oceniano w oderwaniu od tego kontekstu, tylko żeby pod swoim nickiem dalej głosic teorie o wiecznej szczęśliwości w życiu - stąd te tropienia i przeszpiegi, żeby udowodnić, że jest inaczej.
        Mnie osobiście to ew. bawi, zresztą rzadko uda mi się kogoś rozpoznać, więc nie mam co tropić.
        Broken glass podała tyle szczegółów charakterystycznych dla Shellerki, ma tak podobny sposób pisania, że albo to ona albo rzeczywiście ktoś ją wrabia
        • iwles Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:00

          ale zauważ, że teraz wypominane jest jej wszystko, co pisała, jak się zachowała 5-10 lat temu. A nie o to chodzi teraz.
          • alpepe Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:07
            no tak, ale to akurat jest wypominane, bo sama wspomniała o tym, że sytuacja się tak długo ciągnie. Co więcej, ja jej tam nie zdemaskowałam, to ona napisała niefortunnie o trojgu dzieci, podała za dużo szczegółów sama z siebie.
            • wkurzo-namama Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 16:44
              O 3 szczegóły za wiele, kurka wodna....
      • lady-z-gaga Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:04
        >ale po co rozkminiać kto jest kim ?

        Od razu zastrzegam: odpowiadam w całkowitym oderwaniu od aktualnej afery. Chodzi mi o samo twoje pytanie, ktore często pada na ematce. Po co rozkmniać, kto pisze? po to, by w odpowiednim świetle widzieć posty i opinie. Bo ktoś (czytający) może traktowac je poważnie. Piszą tu czasem prawdziwi ludzie, o prawdziwych problemach, autentycznie bezradni i szukający spojrzenia z zewnątrz. Z wiarą w obiektywizm przypadkowych czytelników. Gotowe tym przypadkowym czytelnikom uwierzyć. Ja bym tego nie zrobiła, ale wiele osób - tak. I dlatego weryfikacja niektorych tekstów forumowych nie jest taka zła. Oczywiście nie da się na 100 procent ustalić wiarygodności piszących tu osób, ale zdemaskowania choćby paru fantastów/ek czy obłudników to dobra i pożyteczna robota. Nie ma się co świętoszkowo oburzać.
        • iwles Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:15

          no ale jak uważasz - w tamtej konkretnej sytuacji to określenie "fantastów/ek czy obłudników" ma zastosowanie ?
          • lady-z-gaga Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:20
            Nie, napisałam przecież, że mówię ogólnie.
            Ty wcześniej też wypowiedziałas się dość ogólnie "zawsze jakieś przeszpiegi, intrygi.
            Widocznie niektórzy nie umieją bez tego żyć."
    • asmarabis Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:18
      czy to przystanek ma tego meza sexoholika i zostal rozszyfrowany i teraz kluczy i probuje udawac ze to nie on, bo sie pogubilam?
      • przystanek_tramwajowy Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:33
        Oczywiście, że tak asma! Rozszyfrowałaś mnie. Dla niepoznaki dodałam sobie kilkoro dzieci, uśmierciłam matkę i zmartwychpowstałam ojca. Ale to naprawdę ja. Przyznaję się niniejszym oficjalnie. smile
        • iwles Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:45

          czemu odpowiadasz ?
          Gdzie twoje postanowienie o radosnym olewaniu ? big_grin
          • przystanek_tramwajowy Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:53
            Chciałam się tylko przyznać oficjalnie, że forumka broken (coś tam, coś tam) to ja. smile
    • fomica Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:24
      Ja bym kategorycznie sprostowała że nie mąż, bo nie mamy ślubu i nie emerytki tylko rencistki.
    • woman_in_love akurat kto jak kto, ale ty powinnaś przemyśleć te 14.06.18, 10:39
      zarzuty o swoim mężusiu. Taki święty to on nie jest jak ci się wydaje.
    • kropkacom Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 10:44
      To chyba twoja specjalność takie posądzanie. Co ja bym zrobiła? Nie wiem. Nie mam ochoty zmieniać nicka ani być do tego zmuszana. Anonimowym każdy tutaj jest tylko odrobinkę.
    • ania-z-lasu Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:02
      No są takie świruski, którym się dużo rzeczy wydaje i jeszcze uważają się za megabystre. I co zrobisz? Najpierw się wnerwiam, ale nie mając możliwości udowodnienia że nie jestem wielbłądem, co stawia te "bystre" na z góry wygranej pozycji, olewam. Tak postanowiłam.
    • jola-kotka Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:37
      Olalabym jak wiele innych juz olalam. I wlasnie tutaj mamy pulapke glupiej akcji ze zmienianiem nikow , widac mozna sie tym zapedzic w kozi rog.
    • conena Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 11:49
      dla mnie przede wszystkim za każdym razem niezrozumiałe jest wyznanie otwierające wątek "nick jednorazowy, alem taka nieśmiała, a moja dotychczasowa kreacja forumowa jest warta milion dolarów, więc wiecie", albo "czytam od dawna, ale się nie udzielam" - z tej samej kategorii. przecież od razu wiadomo, że znajdzie się grupa zajaranych odkrywaniem ukrytej tożsamości. a potem wielkie zdziwienie, że tak łatwo można kogoś rozpoznać. dla mnie to jest zabarwione attention whoringiem, bo bez tego sporo wątków by umarło po kilku postach, a tak to jest ruch.

      kurna, nie chcesz pod starym nickiem - to omiń tą informację po prostu! ale nie kłam, tylko przemilcz i będziesz miała luz.

      a z drugiej strony - przywiązanie do forumowej kreacji też jest dla mnie egzotyczne.
      • ania-z-lasu Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 16:24
        co rozumiesz pod pojęciem forumowa kreacja?
        • verdana Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 16:47
          No, ja od dawna wiem, ze mnie jest kilka osób.
          • piernicola Re: Co byście zrobiła... 18.06.18, 16:57
            Verdana, ale ciebie jest odwrotnie kilka, z tego, co pamiętamwink
    • wkurzo-namama Re: Co byście zrobiła... 14.06.18, 16:50
      Ja dbam o spójność wizerunku tu i w realu. Więc staram się przedstawiać siebie taka jaka jestem. Przypisywanie mi cudzych nieszczęść drażni mnie a równi z dopisywaniem mi cudzych wizji.
      No sorry, ale nie po to jestem tu soba od 15 lat (łącznie z przejsviowymi okresami skretynienia, czy chamstwa nawet) żeby mi gadać że ja to ktoś inny.
      Ja to ja to jasne jak dwa razy dwa.
      Ps. Niepotrzebnie wciągnęłam się w te dyskusje , ale taki dziś dzień, że jestem sama w pewnym miejscu, totalnie uziemiona i jedyna rozrywka to net.
    • muchy_w_nosie Re: Co byście zrobiła... 18.06.18, 16:34
      Zaczełabym się zastanawiać czy aby nie za dużo piszę o prywatnych rzeczach. Ja tu jestem od xx lat i jakoś ominęły mnie takie atrakcje.
    • heca7 Re: Co byście zrobiła... 18.06.18, 17:20
      Nic bym nie zrobiła. Nie odpowiadam za cudze urojenia.
      kwejk.pl/obrazek/1299342/ktos-nie-ma-racji.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka