przystanek_tramwajowy
14.06.18, 10:02
gdyby posądzono cię na forum, że ty i forumka XYZ to ta sama osoba, a co za tym idzie twój mąż to bandyta, który okrada i morduje emerytki? Ja olałabym radośnie taką insynuację. Może napisałabym jeden post typu: "Dajcie spokój kobity, to nie ja" i zamknęłabym sprawę. W końcu, co mnie obchodzi, co na temat mojego życia sądzi tłum anonimowych dla mnie bytów internetowych? Najważniejsze, że ja wiem, jaka jest prawda.
---
Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).