Dodaj do ulubionych

Umartwianie się na urlopie

08.07.18, 21:13
Na fali wątków wakacyjnych, zastanawiam się po co ludzie jeżdżą na wakacje, po których można się od początku spodziewać, że będą męczarnią.

Na przykład jadą pod namiot - i OKAZUJE SIĘ (surprise, surprise!) że jest niewygodnie, nie ma ciepłej wody, do łazienki trzeba iść przez cały kemping itp itd. Do tego oczywiście jedzenie pulpetów ze słoików albo smażenie placków ziemniaczanych - sama nie wiem co gorsze! big_grin A potem ZDZIWIENIE i rozczarowanie, że tak się człowiek umęczył. Po co jechać na takie wakacje?

Albo - wakacje last minute. I oczywiście na miejscu ZDZIWIENIE, że pokój to nora z oknami wychodzącymi na plac budowy, a hotel jest 10 km od plaży. No a czego można się spodziewać po TANIEJ opcji 'last minut'? Właśnie dlatego jest tania! Myśle, że ludzie są po prostu pazerni, lecą na okazję, a potem im ta 'okazja' uszami wychodzi.

Albo - chodzenie po górach z 10-kilogramowym dzieckiem na plecach. To też jakaś forma samoumartwienia?

Powiedzcie mi - dlaczego ludzie chcą się tak umartwiać na urlopie?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Umartwianie się na urlopie 08.07.18, 21:26
      Mieszasz tematy, posty itp., ale litościwie podniosę twój wątasek tongue_out
    • araceli Re: Umartwianie się na urlopie 08.07.18, 21:28
      21mada napisał(a):
      > Albo - wakacje last minute. I oczywiście na miejscu ZDZIWIENIE, że pokój to nor
      > a z oknami wychodzącymi na plac budowy, a hotel jest 10 km od plaży. No a czego
      > można się spodziewać po TANIEJ opcji 'last minut'? Właśnie dlatego jest tania!

      Tu akurat się mylisz - usługa powinna być wykonana na poziomie zgodnym z umową. To czy last czy nie - nie ma znaczenia. Opcje last nie pojawiają się bo 'pokoje to nory' tylko dlatego, że biuro ma miejsca w samolocie.
    • larrisa Re: Umartwianie się na urlopie 08.07.18, 22:01
      21mada napisał(a):

      > Na przykład jadą pod namiot - i OKAZUJE SIĘ (surprise, surprise!) że jest niewy
      > godnie, nie ma ciepłej wody, do łazienki trzeba iść przez cały kemping itp itd.
      > Do tego oczywiście jedzenie pulpetów ze słoików albo smażenie placków ziemniac
      > zanych - sama nie wiem co gorsze! big_grin A potem ZDZIWIENIE i rozczarowanie, że ta
      > k się człowiek umęczył.

      No wiesz, są namioty i namioty, czy właściwie glamping. Tu w Polsce:

      glendoria.pl/galeria/glamping.html
      • ichi51e Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 08:55
        glamping jest dla mnie. boze cale zycie sie szukalismy...
        • maniaczytania Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 08:59
          big_grin
      • mid.week Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 09:24
        mój boże jakie ceny...
    • marusia.00 Re: Umartwianie się na urlopie 08.07.18, 22:04
      Zdziwiłabyś się na jakich "lastach" bylam. Te oferty nie mają nic wspólnego z norami.
      Ale ogólnie zgadzam się ze łatwo o męczące wakacje. Może ludzie nie mają innej możliwości? Może finanse tylko na namiot pozwalają? Może wcześniej nigdy z dzieckiem w górach nie byli i mieli nadzieję, że będzie łatwiej? Chęć zmiany otoczenia, przynajmniej raz w roku, jest tak duża, że sobie wmawiają, że pod namiotem nie będzie tak źle a potem wyłazi mnostwo drobiazgów.
    • zlababa35 Re: Umartwianie się na urlopie 08.07.18, 22:13
      Dorośli ludzie najczęściej wiedzą, czego się spodziewać i starają się mieć wakacje takie, jakie im pasują. Last minute nie oznacza rudery, tylko obniżkę, bo zostały niesprzedane miejsca, a wyjazd tuż tuż. Natomiast dzieci niestety nie mają możliwości decydowania i wyboru, no i potem dluuugo pamiętają niefajnie wakacje, które rodzice im urządzili.
    • morekac Re: Umartwianie się na urlopie 08.07.18, 22:59
      21mada napisał(a)
      >
      > Powiedzcie mi - dlaczego ludzie chcą się tak umartwiać na urlopie?


      bo lubią? I tylko czasami okazuje się, że wyjazd był jednak chybionym pomysłem?
      Przeciwko namiotom nic nie mam, ale w przypadku złej pogody są zupełnie poronionym pomysłem.
      • izabella1991 Re: Umartwianie się na urlopie 08.07.18, 23:43
        Zlababa madrze prawi- wodki jej polacsmile)
        Czesto rodzice sa glupi, nieodpowiedzialni i po prostu na sile male dziecko z domu wypychaja, bo ,, oni chca odpoczac". A ze dziecko potem z powodu durnoty i debilizmu plodzicieli ma mocno niefajne wspomnienia( co najmniej)? Plodzicielom to splywa...
        Ja uwazam, ze tak jak na butach, dentyscie, tak i na wakacjach oszczedzac nie zawsze mozna.Natomiast mozna zorganizowac super- wakacje za grosze...bynajmniej nie w brudzie i smrodzie, ani nie na bylejakim campingu.
        Przyklady byly na e- matce w watku o tanich wakacjach.Byly i sa tam naprawde sensowne pomyslysmile)
        • ichi51e Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 09:02
          ale khem khem rozumiecie ze "wakacje za grosze" to nie jest jedyne kryterium? niektorzy ludzie w ogole nie patrza ile to bedzie kosztowac tylko na inne aspekty?
    • kanga_roo Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 08:35
      21mada napisał(a):
      Powiedzcie mi - dlaczego ludzie chcą się tak umartwiać na urlopie?

      ależ ludzie nie chcą się umartwiać. tylko zwyczajnie są głupi, nie potrafią przewidywać, nie mają wyobraźni, idą na żywioł....wpisz dowolne. nie dotyczy to tylko wakacji - mnie od zawsze dziwi to słynne zdziwienie, że po narodzinach dziecka nie można żyć jak przedtem smile
      • mildred.pierce Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 13:39
        Co Ty piszesz, jasne, że można 😈 Nie czytałaś wątku o dzieciach w samolocie? 😄😃
    • ichi51e Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 09:00
      a po co ludzie sie w gory pchaja... zwlaszcza w Himalaje. przyjemnosc srednia i jeszcze zycie mozna stracic. albo np po co ktos po 60ce sie w ogole rusza z domu - brak dostepu do lekarza jedzenie nieznane...
      ludzie to sa dziwni.
    • gulcia77 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 09:13
      A mnie się wydaje, że kluczem jest dobre poznanie samego siebie. Zazwyczaj ludzie są zabiegani, zapracowani i te kilka dni wolnego ma nagle stać się objawieniem, terapią i lekiem na całe zło. A to tak nie działa. Osobiście najlepiej odpoczywam na naszej wsi, bo są spełnione wszystkie warunki, niezbędne DLA MNIE. Czyli jest blisko las i jezioro (woda to dla mnie warunek sine qua non udanego odpoczynku), ludzie są niedaleko, ale to ja wybieram kiedy i jak chcę się zintegrować, mieszkamy na odludziu, ale w zasięgu spaceru są sklepy i przychodnia. Mogę sobie słuchać tego, co lubię, a nie tego co lubi większość. Natomiast doskonale wiem, co nie pozwoli mi wypocząć i tu przede wszystkim jest to tłum. Odpadają wszelkie modne i duże ośrodki, hotele i wczasy AI. Naprawdę wolę namiot w dziczy niż wypasiony hotel. Ale to ja i mój chłop. I unika się rozczarowań wakacyjnych, jeśli spełnia się swoje warunki niezbędne dla wypoczynku.
      • izabella1991 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 09:31
        Gulcia- przybij zolwikasmile)
        Madre i prawdziwe slowa...
        Tak wlasnie jest- poznac potrzeby swoje i rodziny..
        W watku wyzej sa wzmianki o nudzacych sie maluchach w czasie deszczu- i na to lekarstwem jest hotel rodzinny z mnostwem tych klubow malucha, kulkolandii i innych cudow ew.wyjazd tam, gdzie dziec ma towarzystwo innych dzieci.
        Ja od czasow tfu! tfu! kolonii letnich organicznie nie cierpie wspolnego spania i wstawania ,, na komende".Campingi tez raczej nie dla nas- choc na taki ,, glamping" to moze, moze bym sie skusila.Ja po prostu nie znosze braku poczucia bezpieczenstwa i intymnosci.
        • ponis1990 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:14
          Akurat chodzenie po górach z 10-kilogramowym dzieckiem to niektórzy chyba nawet lubią smile
          • gulcia77 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:52
            Jakk ktoś lubi - niech chodzi. Właśnie o to idzie. Rób to, co lubisz, a nie to, co ltoś narzuca (jeden kit, czy to mąż, teściowa, czy presja społeczna). Tak się składa, że ja lubię wypoczywać tak samo, jak mój chłop. Ale nie miałabym nic przeciwko, gdyby lubił inaczej. Nasz syn lubi właśnie tłum, tłok, kiedy "się dzieje". Na szczęście ma prawi 14 lat i mogę mu za taki wypoczynek zapłacić. Jedzie sobie na obozy sportowe i na obóz za granicę, a my możemy się oddawać błogiemu spokojowi pod Rypinem.
      • zlababa35 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:07
        Racja!
        Chociaż, jak pokazuje sąsiedni wątek, można się też przejechać na rodzinie czy przyjaciołach, którzy mieli z nami spędzać czas, nadając na tych samych falach wink.
    • ertyla Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:04
      Powiem Ci coś lepszego ....
      Po latach plawienia się w hotelach 5* przychodzi moment, że przyjeżdżasz na wakacje i .... się kurna męczysz w tym całym luksusie po 2 dniach ... pojedziesz na wycieczkę, wykupisz parasailing, pojeździsz skuterem.... popijesz tych drinków, pożresz tego pysznego żarcia i .... masz niesmak, nudę, zawód ...

      Piszę ti z autopsji.
      Mieszkałam na wsi, w bogatym domu, ale nigdy nigdzie nie wyjeżdżałam, bo u mnie był kult pracy, pracy i pracy.
      W dorosłym życiu skończyłam studia, dostałam kapitał od rodziców i w bonusie zdolnego męża.
      Mamy pieniądze i .... też się potrafimy zmęczyć, znudzić i zawieść na wakacjach .....
      Nie ma w życiu lekko i z górki.
      Choć, jak mi Bóg miły, doceniam z całego serca to, co mam.
    • barbibarbi Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:04
      Opcja last jest obecnie taka sama jak normalna. To jest ten sam hotel i takie same pokoje. Może kiedyś, kiedyś tak było, że last minut to był pokój z widokiem na śmietnik, ale nadal hotel ten sam co w normalnej ofercie. Jeśli są posiłki, to jak ci się wydaje, ci z last minute mają osobną salę i tam serwowane odpadki? NIE, to jest normalna oferta, tylko dla tych, którzy mogą zdecydować się na wyjazd w ostatniej chwili, a biura może dużo nie zarabiają, ale przynajmniej nie tracą na pustych pokojach i pustych przelotach.
      Ja też nie rozumiem pędu do wyjazdów i leżenia plackiem na plaży, zresztą moda na "plażowanie" pojawiła się w latach 30 ubiegłego wieku, wcześniej na plażę chodziło się co najwyżej krowy napoić (co zresztą nadal jest praktykowane w wielu krajach)
      • ertyla Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:11
        Pod warunkiem, że tego lasta kupisz .....
        Obecnie z dobrymi hotelami jest tak, że lasty, to te słynne jednorożce....
        Im bliżej wyjazdu, tym ofert mniej i droższe....
        Lasty to obecnie właściwie grubo poza sezonem...
      • izabella1991 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:12
        O to to- plazowanie bylo moja bajka , kiedy mialam 21-22 lata.Teraz juz nie, a jezeli juz , to b.krotko.Natomiast plywanie- uwielbiam.Wodolaz jestem, nie czlowieksmile)
        Jeszcze odpowiem Ertyli- tak, jak najbardziej masz racje.Mozna sie znudzic i w 5* hotelach...
        A mozna tez miec pasje, swira, zajoba i nie nudzic sie nigdy.U mnie malzonek kocha golfa, ja...niekoniecznie.On jedzie rano z innymi ,, golfiarzami" busikiem, a ja wtedy mam SPA, basen, spacery.Obydwoje zas kochamy wloczenie sie po zamkach, ja z kolei jestem maniaczka historii II wojny swiatowej i zawsze jakis zakreconych tez tez po drodze spotkam.
        • ertyla Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:39
          My chyba za rok w Pininy pod namiot....
          Może nas to urzeknie ....
      • ar11 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:16
        >>wcześniej na plażę chodziło się co najwyżej krowy napoić (co zresztą nadal jest praktykowane w wielu krajach)<<
        Ta, zwłaszcza słoną wodą z morza...
        • izabella1991 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 10:17
          Nie slona woda- tylko taka z jeziora.
    • viridiana73 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 13:04
      Bo ludzie swoje "chcenia" i wyobrażenia biorą za rzeczywistość.
      Och, jak to będzie fajnie jak pojedziemy z przyjaciółmi na wakacje. I weźmiemy wspólny domek, a obiady będziemy gotować na miejscu.
      A potem się okazuje, że przyjaciele to malkontenci, ich ulubioną rozrywką jest chlanie, a ich dzieci drą ryja od rana do nocy.
      Już dziewczyny wyżej pisały: najważniejsze to wsłuchać się w siebie i odpowiedzieć sobie: jak JA chcę spędzić te wakacje.
      Ja już dawno wyleczyłam się z grupowych wyjazdów; jestem introwertyczką i wystarcza mi towarzystwo moje i mojego milczącego męża. A na jakiekolwiek propozycje odpowiadam prosto z mostu: sorry, ale nie.
      • viridiana73 Re: Umartwianie się na urlopie 09.07.18, 13:06
        ...sorry, ale nie. Najwyżej ktoś uzna mnie za freaka, ale za stara jestem, żeby się tym przejmować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka