Dodaj do ulubionych

Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe

13.10.04, 10:45
Byłam ostatnio na pewnym spotkaniu. Wyrwałam się od dzieci pierwszy raz od
prawie roku. Pewien facet siedzący z nami przy stoliku zapytał czym się
zajmuję. Zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że jestem na urlopie wychowawczym.
I wtedy właśnie palnął do mnie takie zdanie.
"Wy kury domowe jesteście takie zdziczałe"
Nie ukrywam, że mnie to zabolało. Kiedy zapytałam, co ma na myśli,
powiedział, że jedyny temat, na który można z nami pogadać - to dzieci.
Oczywiście, że będąc w towarzystwie innych mam rozmawiamy głównie o
dzieciach, bo to one przecież wypełniają nam teraz dzień. Ale przecież
oglądamy telewizję, czytamy gazety i książki. Jesteśmy wykształcone.
Jesteśmy matkami, ale to tylko jedna z ról jakie pełnimy.
Nie omieszkałam powiedzieć facetowi, że jest palantem i dupkiem.
Czy naprawdę można tak płytko oceniać kobietę tylko dlatego, że chce
wychowywać swoje dziecisad
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 10:48
      takie były po prostu jego spostrzeżenia.Z czymś takim widocznie się spotkał.
      Zresztą niestety muszę przyznać mu rację, faktycznie jest tak, że jak w
      towarzystwie jest więcej niż jedna mama na wychowaczym, to zaczynają trajkotać
      o dzieciachsmile Dla osób postronnych to może być nużące.
      • neospasmina Sam jest zdziczały 13.10.04, 10:55
        skoro był na tyle niekulturalny i obcesowy, aby zwrócic się do Ciebie z takim
        tekstem.
        Może mieć swoje obserwacje (nawet prawdziwe), nawet swoje seksistowskie
        poglądy, ale kulturę też warto mieć.
        Jedyną sensowną odpowiedzią, utrzymanąna tym, wyznaczonym przez tego faceta
        żenującym poziomie, byłaby gadka o samcach, macho, prymitywach itp.
        Oczywiście, nie warto sobie strzepiąjęzyka i "zatrudniać piąnej główki" takimi
        stwierdzeniami.
        Ale gościu przyfasolił, ja cie kręce...
      • andzia1976 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 10:55
        A ja mysle ze to normalne...jak w towarzystie jest dwoch komputerowych maniakow
        to tez mowia tylko o komputerach , jak sa fani samochodow to o samochodach...to
        nie tylko odnosi sie do mam na wychowawczym...dla mnie nuzace jest zarowno
        gadki o komputerach samochodach jak i o dzieciach w nadmiarze ....wszystko
        zalezy od osoby a nie od tego czy siedzi caly dzien z dzieckiem czy nie.... a
        powyzsze stwierdzenie jest poprostu prostackie i tyle
    • sowa_hu_hu Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 10:53
      dla mnie ludzie (bo nie tylko faceci) którzy formułują takie wypowiedzi sa
      płytcy i to do granic mozliwości... być moze ten pan spotkał w swoim zyciu
      takie kobiety zajmujące sie dziećmi które faktycznie nia mają nic do
      powiedzenia ale to nie jest powód zeby oceniać tak wszystkich!
      widac że myślenie tego pana skończyło sie na pewnym poziomie i wyzej juz nie
      jest w stanie podskoczyć smile
      mnie nigdy sie nie zdarzyło zeby jakiś facet mi coś takiego powiedział - wprost
      przeciwnie smile

      ps. moze daj namiary na tego pana to mu wyprostuje poglądy smile

    • wieczna-gosia Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 10:55
      A z facetem pewnie jedyny temat na jaki mozna bylo pogadac to praca wink)
      Jak sie spotka na imprezie dwoch informatykow/ nauczycieli/ handlowcow to tez
      sila rzeczy zaczynaja gadac na tematy pracowe. Dla matek na wychowawczym tez
      dzieci sa punktem wspolnym wiec sila rzeczy od niego zaczynaja. Ja tam ostatnio
      bylam na spotkaniu firmowym gdzie zadna matka nie byla na wychowawczym tylko
      wszystkie byly prcujace wink) i o czym rozmawialy- o dzieciach, plynnie
      przechodzac na tematy wakacje (egipt jest cudowny, a mazury ho ho) mezow (bo
      moj to wie pani...) kupowania mieszkanie (90% wlasnie to mialo za soba) i
      brania kredytow. Byc moze jakis postronny sie nuzyl, mysmy sie nie nuzyly wink a
      o pracy zawodowej, doktoratach itp zaczelysmy mowic o 1 w nocy i do 4 nam
      starczylo wink
      • ewaand Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 11:00
        Jak chodziliśmy do mojego męża szefa na imieniny to był tam komplet panów z
        jego pracy plus ich żony lub prawie żony. Panowie taktownie już po kilku
        minutach gadali wyłącznie o pracy kompletnie nie zwracając na nas uwagi. Na
        szczęś cie na tych imprezach zawsze pojawiały się te same dziewczyny, więc
        znałyśmy się i mogłyśmy same pogadać.
    • triss_merigold6 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 10:56
      Widocznie miał takie doświadczenia. Mam parę wykształconych koleżanek z którymi
      nie ma o czym rozmawiać. Nie interesują się światem, polityką, historią,
      problematyką społeczną, mało czytają albo wcale. Nie mają własnego zdania na
      większość pozadomowych i pozarodzinnych tematów. Akurat to niespecjalnie zależy
      od faktu bycia kurą domową ale... monotematyczność w każdym wydaniu jest nudna
      jak flaki z olejem.
      • neospasmina Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 10:58
        triss_merigold6 napisała:

        > Widocznie miał takie doświadczenia.

        I od razu uogólnił na wszystkie kobitki na wychowaczym łącznie a tą siedzącą
        obok niego.
        Pogratulować! I współczuć!
      • sowa_hu_hu Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 11:01
        zgadzam sie z triss - chodzi jednak o to zeby nie uogulniać! skoro gość spotkał
        sie z czym taki to ok! ale do jasnej cholery ile jest na swicie matek na
        wychowawczym! trzeba być debilem ze myślec ze wszystkie są takie same...
        ja siedze z małym w domu ale kiedy spotykam sie ze znajomymi nie gadam na temat
        dziecka - chyba ze ktoś zapyta -a zawsze pyatją smile to opowiadam w skrócie co i
        jak i zaczynam nowy teamt - nie mozna ludzi którzy nie mają dzieci zamęczac
        tematami kupek i zuepek smile mam koelzanknki które posiadają potomstwo i to z
        nimi gadamy do woli o naszych pociechach (choć nie tylko...)
        trzeba złoty środek znaleźć smile ot to!
    • burza4 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 10:58
      > Oczywiście, że będąc w towarzystwie innych mam rozmawiamy głównie o
      > dzieciach, bo to one przecież wypełniają nam teraz dzień.

      Dla mnie było OCZYWISTE, że jak się człowiek z wielkim trudem raz na długi czas
      urwie ze smyczy, to ostatnia rzecz, o której ma ochotę rozmawiać, to dzieci....
      I tak się szczęśliwie zdarzyło, że większość moich znajomych mam miała podobne
      podejście.

      Ale przecież
      > oglądamy telewizję, czytamy gazety i książki. Jesteśmy wykształcone.

      No tak - ale przecież tego "nie widać" skoro tematem rozmowy w kółko są dzieci.
      Stąd pochopne wnioski, bo gdybyście np. rozmawiały o ostatnich wydarzeniach
      politycznych, albo nagrodzie Nobla w literaturze albo o dobrych filmach, to
      odbiór byłyby inny?
      • triss_merigold6 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 11:03
        Dla mnie jakoś teżsmile) O ciąży rozmawiam z ciężarną koleżanką i mężem a z innymi
        o wszystkim tylko nie o tym. Ile można o tym samym?
        Tak, odbiór byłby inny. Lepiej czuję się w towarzystwie ludzi z którymi można
        rozmawiać na rozmaite tematy, w tym kulturalno-polityczne.
      • twinmama76 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 11:11
        Taaak,nie zapomnę jak byłam w ciąży i musiałam leżeć plackiem. Zaprosiłam razu
        pewnego moją psiapsiółę (bezdzieciową i bezmężową) na pogaduchy, mając
        nadzieję, że poplotkujemy o starych znajomych i pogadamy.... Niestety ONA miała
        tylko jeden temat - ciąża moja i jej bratowej + dzieci tej bratowej ;-((((

        Wymęczyłam się strasznie, bo to naprawdę była ostatnia rzecz, o której chciałam
        rozmawiać, a niestety wszystkie próby zmiany tematu spełzały na niczym.

        Ale pogląd o zdziczałych kurach domowych jest chyba powszechny, bo zauważyłam,
        że to inni zaczynają ze mna rozmowę od "dzieciowych" tematów, a dopiero ja
        muszę zacząć inny temat. Zawsze zauważam też pewne zaskoczenie mojego rozmówcy,
        gdy zaczynam rozmawiać np. o polityce. A przecież kurka wodna swoje lata mam,
        szkoły pokończone też mam.....
    • keyleigh Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 11:51
      Jestem kurą domową i jestem trochę zdziczała, ale na własne życzenie. Dobrze mi
      z tym. W czasie, kiedy inni robią karierę, stoją w korkach, stresują się
      spotkaniem z szefem, ja sadzę nowe kwiatki w ogrodzie albo bawię się z moim
      dzieckiem albo wymyślam najbardziej udziwnioną potrawę dla męża. Albo szyję
      poduszki, którym mogę poświęcić tyle czasu, ile chcę.
      Spaceruję, ile chcę. Nie oglądam TV - bo nie chcę. Lubię być zdziczała.
      Świadomie stanowisko menedżerskie zamieniłamna kurę domową, bo świetnie się z
      tym czuję. A przyjęcia, na których się stoi i pieprzy o bzdurach, już mnie nie
      bawią. Fajnie jest moc być sobą - dzikusem kochającym dom, męża i dziecko.
      ja to kocham, a Wy nie?
      • wrokk Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 12:56
        eyleigh napisała:

        > Jestem kurą domową i jestem trochę zdziczała, ale na własne życzenie. Dobrze mi
        >
        > z tym. W czasie, kiedy inni robią karierę, stoją w korkach, stresują się
        > spotkaniem z szefem, ja sadzę nowe kwiatki w ogrodzie albo bawię się z moim
        > dzieckiem albo wymyślam najbardziej udziwnioną potrawę dla męża. Albo szyję
        > poduszki, którym mogę poświęcić tyle czasu, ile chcę.
        > Spaceruję, ile chcę. Nie oglądam TV - bo nie chcę. Lubię być zdziczała.
        > Świadomie stanowisko menedżerskie zamieniłamna kurę domową, bo świetnie się z
        > tym czuję. A przyjęcia, na których się stoi i pieprzy o bzdurach, już mnie nie
        > bawią. Fajnie jest moc być sobą - dzikusem kochającym dom, męża i dziecko.
        > ja to kocham, a Wy nie?

        BRAWO !
        Ja właśnie szykuje sie do roli kury domowej (ze względów "życiowych" reygnuję z fajnej pracy i idę na wychowawczy) i bardzo się cieszę. Czy zdziczeję? Zobaczymy. A moze mi się znudzi? Zobaczymy. Teraz sie cieszę.
    • kasiacs Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 12:08
      To mi przypomina burze jaka wywolala w czasie kiedy bylam w ciazy wypowiec Anny
      Muchy na temat kobiet w ciazy i "dzieciatych". Zbulwersowala mnie z lekka ale w
      przeciwienstwie do tego pana Anna Mucha pewnie kiedys tez sie rozmnozy i wtedy
      zobaczymy.... wink
      K.
      • aetas A ten gość za to jaki obyty ;-) 13.10.04, 12:56
        Wiecie co, mnie to zastanawia jedno: jak można komuś coś takiego powiedzieć,
        nawet, jak się tak uważa.
        Po prostu gdybym palnęła prosto w oczy jakiejś kurze domowej (którą i sama
        bywam, a jakże)... gdyby mi się coś takiego wyrwało, to chyba bym się ze wstydu
        zagrzebała natychmiast pod dywanem, no nie wiem, albo palnęła sobie w łeb.
        Ciśnie mi się na usta tyle pomysłów, że doprawdy trudno coś wybrać.
        Autorce wątku tylko współczuję, że trafić musiała na takiego prymitywnego typa.
        Myślę, że takim tekstem to on sobie narobił gorszego obciachu niż jakiejkolwiek
        kurze domowej, choćby i zdziczałej wink
        Pozdrawiam Was Wszystkie rozmyślając, jak by tu najszybciej (skutecznie!)
        zacząć "dziczeć" z powrotem wink
        • ania.silenter_exunruzanka Re: A ten gość za to jaki obyty ;-) 13.10.04, 13:37
          aetas napisała:

          > Wiecie co, mnie to zastanawia jedno: jak można komuś coś takiego powiedzieć,
          > nawet, jak się tak uważa.

          Właśnie, o to chodzisad((. Co za chamsad. Znam wielu ludzi (po prostu idiotów,
          względnie nierozgarniętych, nudnych itp.) i żadnemu z nich, nigdy bym nie
          powiedziała takich słów. Ponieważ:
          1. ich cechy charakteru to moja subiektywna ocena (mogę sie mylić, może nie mam
          racji),
          2. kulturalny człowiek NIGDY nie powie czegos takiego (trzeba byś wyjątkowym
          chamem).

          > Autorce wątku tylko współczuję, że trafić musiała na takiego prymitywnego
          typa.

          Dokładniesad((
          >
          > Myślę, że takim tekstem to on sobie narobił gorszego obciachu niż
          jakiejkolwiek
          >
          > kurze domowej, choćby i zdziczałej wink

          jw.

          P.S. Gdy spotyka się 2 lub wiecej facetów z firmy mojego męża (sami
          informatycy) to bez żadnego obciachu, że są wsród nich osoby nie związane z tym
          zawodem, zaczynaja gadać o tajnikach programowania i gadają o tym aż do końca
          spotkania, to samo można powiedzieć o szybownikach (pilotach szybowców). i co
          czy są ograniczeni?
          pozdrawiam
    • i2h2 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 13:02
      A może ten pan to był hodowca drobiu i tylko o kurach potrafił rozprawiać wink))
      • aetas do i2h2 13.10.04, 13:22
        albo filozofem, przecie jakaż w tym głębia... wink
        i do jak daleko idącej syntezy się posunął... smile
    • umasumak Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 14:04
      Nie ma się czym przejmować. Poprostu kolejna, sfrustrowana osoba nie mogąca
      (lub nie umiejąca) znaleźć przyjemności w kultywowaniu życia rodzinnego.
      Poza tym mógł sobie mieć doświadczenia jakie chciał, ale jego odzywka to była
      chamówa i tyle.
      Trzeba było mu odpowiedzieć "Drogi panie ja jestem kobietą, upierzenia jak
      dotąd u siebie nie zaobserwowałam". Pozadrawiam Cię.

      Uma
      • utalia Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 14:27
        Jak ktos jest ograniczony to trudno mu pojac szerokie horyzonty matek na
        wychowawczym. Utalia
    • danik1 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 14:57
      Ja bym sie zaczela smiac!!! Jak obcy facet, widzacy kobiete pierwszy raz w
      zyciu moze cos takiego wypalic??? To juz nawet nie brak kultury, ale rozumu!!!
      Madra osoba nawiazalaby rozmowe a jezeli ta okazalaby sie nudna (w mniemaniu
      tej osoby oczywiscie) to zawsze mozna przeprosic i odejsc.

      Dziwia mnie podzialy tego typu, zwlaszcza na forum emama. Przeciez jest jeszcze
      np. salon czy wiele, wiele innych! Nie trzeba sie meczyc z nudnymi matkami,
      nudnymi rozmowami o ich nudnych dzieciach!!!
    • agacz2905 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 13.10.04, 15:03
      Tak odkładając emocje na bok, to uważam, że coś w tym zdziczeniu jestsmile). Mija
      właśnie 18. miesiąc, odkad jestem "w domu" i lekko mam dość. Tylko pranie,
      prasowanie, gotowanie, sprzątanie. (i to tylko wtedy, jak młoda śpi, a że śpi w
      dzień mało...) Od listopada wracam do pracy i nieco się do tego zmuszam - tj.
      nie chce się. Wiem jednak, że np. za pół roku, za rok - będzie się "chciało"
      jeszcze mniej - dlatego Agatkę przejmuje niania (szkoda mi dawać roczne dziecko
      do żłobka) a ja wracam do mojej jakże nudnej i żmudnej oraz tak sobie opłacanej
      pracy urzędnikasmile). Pracę potraktuję jako odskocznię od domu - jest na tyle nie
      obciążająca, że mogę sobie na to pozwolić. O ile ja zdziczałam na własne
      życzenie, bo oddałam się fanaberiom moich dzieci niemal bez reszty - uważam, że
      tzw. Kura domowa "też człowiek" i jak sama nazwa mówi - jest udomowiona, nie
      dzika. Pozdrawiam
      Agnieszka (kura domowa na wylocie)
    • cruella Tak, oczywiście:)) 13.10.04, 18:15
      bo przecież kobiety pracujące zawodowo na luźnych spotkankach rozmawiają tylko
      o malarstwie i poezjismile))
      Wspaniałe uogólnieniesmile))))))))))
    • ulka_e Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 14.10.04, 07:54
      trzeba było się go zapytać czy jego nie wychowała zdziczała kura domowa, bo
      może on od razu miał 20 lat i nigdy nie był dzieckiem
    • isabelle4 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 14.10.04, 10:39
      Dziękuję za słowa pocieszenia. Czytając Wasze odpowiedzi zauważyłam, że niezbyt
      dokładnie opisałam sytuację. Na temat moich dzieci, czy dzieci wogóle nie było
      ani słowa, bo impreza dopiero się zaczynała. Facet zareagował tak na samo
      hasło: urlop wychowawczy. Było mi przykro, że tak wszystko uogólnił.
      Pozdrawiam
      • danik1 Re: Wy, kury domowe jesteście takie zdziczałe 14.10.04, 12:37
        Isabelle ja Cie zrozumialam!
    • anek.anek ale się ubawiłam 14.10.04, 11:09
      czytając Wasze powyższe posty. Zastanawia mnie jedno: czy naprawdę takie
      stwierdzenie jest aż tak obraźliwe, żeby nazywać tego pana "chamem" i wyśmiewać
      w inny, bardzioej dobitny niż zrobił to on sam, sposób. Ja odbieram to
      wyłącznie jako stwierdzenie, a nie złośliwość. Czytając to co pisze się na tym
      forum, często mam wrażenie, że mamy są zbiorem przede wszystkim mocno
      przewrażliwionych ludzi, którzy w żaden sposób nie potrafią pogodzić się z
      życiem i nie znają pojęcia "stoicyzm"smile Każde zdanie może wywołać burzę.
      Dziewczyny, czy naprawdę musicie się tak denerwować i rozstrząsac
      każdy "problem", który w rzeczywistości problemem nie jest? Tak jakby zupełnie
      już było brak wiary w siebie i poczucia własnej wartości.
      • danik1 Re: ale się ubawiłam 14.10.04, 12:41
        Ja nie mam komleksow z tego powodu (a raczej nie mialam) dlatego moja
        odpowiedzia na ten post bylo to, ze zaczelabym sie smiac temu panu w twarz.
        Takim stwierdzeniem tylko mnie rozbawil a swiadectwo (oczywiscie nie wzorowe)
        wystawil sobie a nie isabelle!!!!

        Pewnie chcial sie dowartosciowac!!!
      • melka_x Re: ale się ubawiłam 14.10.04, 12:42
        > Czytając to co pisze się na tym
        > forum, często mam wrażenie, że mamy są zbiorem przede wszystkim mocno
        > przewrażliwionych ludzi, którzy w żaden sposób nie potrafią pogodzić się z
        > życiem i nie znają pojęcia "stoicyzm"smile Każde zdanie może wywołać burzę.

        W porównaniu z innymi forami (pozadzieckowymi) to jest forum stoików. Wejdź na
        kobietę, aktualności czy nawet ślub i wesele, to dopiero przekonasz się co i
        jaką może wywołac burzęsmile)) i jak wygląda zbór mocno przewrażliwionych ludziwink
        • umasumak Re: ale się ubawiłam 14.10.04, 13:09
          melka_x napisała:

          >
          > W porównaniu z innymi forami (pozadzieckowymi) to jest forum stoików. Wejdź
          na
          > kobietę, aktualności czy nawet ślub i wesele, to dopiero przekonasz się co i
          > jaką może wywołac burzęsmile)) i jak wygląda zbór mocno przewrażliwionych ludziwink


          To prawda. Poza tym nie rozumiem dlaczego niektórzy uważają, że dziewczyny nie
          mogą tutaj sobie ponarzekać, przecież o to chodzi na tym forum prawda?

          Jeszcze jedno - każdy ma jakiś próg wrażliwości. Dla jednej osoby będzie
          obraźlwe i chamskie stwierdzenie że jest "zdziczałą kurą domową", a dla drugiej
          będzie to poprostu czyjeś zdanie wypowiedzine w normalny, niezłośliwy sposób.
          Cóż, jak ktoś uważa że to właściwy sposób komunikowania się z kimś, o kim
          niewiele się wie, to proszę bardzo - jego sprawa, ale niech nie twierdzi że
          wszyscy mają reagować na to w ten sam sposób.

          pozdrawiam
          • kocianna Re: ale się ubawiłam 14.10.04, 19:16
            A ja mam problem z tym "zdziczeniem". Jestem w ciąży, pracuję, spotykam się z
            innymi ludźmi (ale w moim sfeminizowanym zawodzie większość to matki, a poza
            pracą mniej lub bardziej luźne znajomości to głównie inne ciężarówki) - i
            właściwie mogłabym w kółko mówić o ciąży. Od razu zaznaczam "nie zaczynaj tego
            tematu, bo ja o tym mogę w nieskończoność" - i tak jakoś przechodzimy na ciąże.
            Zauważyłam, że z ciężarówkami przestałyśmy mówić na temat dla nas naturalny, a
            zaczęłyśmy o pracy, o hobby, o naszych zwierzętach... Moja "monotematyczność"
            dla mnie samej robi się uciążliwa, ale trudno mi się tego pozbyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka