tanebo2.0 05.09.18, 07:26 www.bezdzietnik.pl/ ktoś to czytuje? Warto? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
feliz_madre Re: Antyematka 05.09.18, 07:51 Rozumiem, że ktoś nie ma dzieci z wyboru i skupia się na podróżach-pasji-pracy-rozrywkach-imprezach-partnerze-wolontariacie-sporcie czy czym tam jeszcze, ale ktoś kto nie ma dzieci z WYBORU, a jego życie kręci się wokół tego, że nie ma dzieci to dość absurdalne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Antyematka 05.09.18, 07:59 Takie rozpaczliwe poszukiwanie tożsamości. Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Antyematka 05.09.18, 08:13 Na gazecie było takie forum Bezdzietni z Wyboru, a zasadzie dalej jest, ale zamknięte dla wybranych. Jeszcze jak było ogólnie dostępne można było pośmiać się z tamtejszych kuriozalnych wpisów kocich mam dorabiajacych ideologię do braku dzieci. Co najlepsze kilka z tych pań pisało potem z zaangażowaniem na forach niemowlęcych Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Antyematka 05.09.18, 08:21 Nie widzę w tym nic dziwnego. Człowiek w wieku 22 lat jest na innym etapie życia niż ten sam człowiek dekadę później, zmieniają się potrzeby i możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ara.5 Re: Antyematka 05.09.18, 08:30 Tylko że z takich "bezdzietnych z wyboru" 20 latek, które nie rozumieją jak można mieć dzieci wyrastają 40 tki które nie rozumieją jak można nie mieć dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: Antyematka 05.09.18, 08:32 Tam pisywały raczej panie 30+, typ ryczacych czterdziestek jak na forum kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Antyematka 06.09.18, 11:43 Na tym forum dominowały akurat osoby 30+, kilka też starszych. Jedna z nich obecnie łapami i pazurami usiłuje zajść w ciążę i ma pretensję, że państwo nie dopłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Antyematka 05.09.18, 08:27 Ja widzę to odrobinę inaczej. Sporo koleżanek na studiach rezygnowało po pierwszym roku. Okazało się że wychodziły za mąż i zachodziły. Dziś są po rozwodach. Co mówią o nich byli? Że nie ma o czym z nimi gadać, tylko dzieci i dzieci. Myślicie że te bezdzietne tylko o braku dzieci myślę? Jedna jest archeologiem. Ile ematek robi coś równie ważnego? Odpowiedz Link Zgłoś
ara.5 Re: Antyematka 05.09.18, 08:32 A co one mówią o swoich byłych? Na pewno same miłe rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
feliz_madre Re: Antyematka 05.09.18, 08:34 tanebo2.0 napisał: > Myślicie że te bezdzietne tylko o braku dzieci myślę? Ta z linkowanego bloga - takie właśnie odniosłam wrażenie. > Jedna jest archeologiem. Ile ematek robi coś równie ważnego? Całkiem sporo. Słowo klucz to pasja - jak się ma pasję to się nie gada tylko o dzieciach lub o i ich braku. Osobiście znam 3 archeologow i wszyscy mają dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
pomnikdeszczu Re: Antyematka 06.09.18, 13:09 feliz_madre napisała: > tanebo2.0 napisał: > > > Myślicie że te bezdzietne tylko o braku dzieci myślę? > Ta z linkowanego bloga - takie właśnie odniosłam wrażenie. > Idąc tym tropem, blogerki modowe nie robią nic oprócz ubierania się, a kulinarne- nic oprócz gotowania. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Antyematka 05.09.18, 08:41 Ale że taki grabarz a rebours robi coś ważnego? Owszem, ja wychowuję moje córki na wspaniałych ludzi. Poza tym interesuję się różnymi rzeczami, ale nie będę tu przecież pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Antyematka 05.09.18, 12:35 Zdradzisz czym według ciebie charakteryzuje się wspaniały człowiek? Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Antyematka 05.09.18, 17:20 Piękny ideał, ale we współczesnym świecie trudny chyba do zrealizowania, zresztą i w starożytności niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Antyematka 05.09.18, 08:44 > Jedna jest archeologiem. Tanebo, wybierasz sobie kobietę do wspólnego życia tylko pod względem wykonywanego zawodu ? A jak w międzyczasie się przekwalifikuje - to rozwód ? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Antyematka 05.09.18, 08:49 Żeby wybierać trzeba mieć jakiś wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Antyematka 05.09.18, 08:49 Kobietę wybieram pod wieloma względami: - poglądy polityczne - dieta - upodobania wnętrzarskie czemu by nie zawód? Chodzi bardziej o to czy ma pasję czy jak zrobią jej trepanację to znajdą tylko nitkę trzymającą uszy... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Antyematka 05.09.18, 09:15 i to wszystko może zapewnić ci tylko kobieta z wyboru bezdzietna? bo dzietna, wg ciebie, nie może wykonywać ciekawego zawodu ? Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Antyematka 05.09.18, 09:19 Może. Ale dzietność to inna sprawa. Generalnie nie mam nic przeciwko dzieciom. Zwłaszcza ich robieniu. O ile ich ilość nie powoduje że część trzeba oddać na eksperymenty... Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 09:37 A jakie zawody uważasz za równie ważne, jak archeolog? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Antyematka 05.09.18, 16:42 tanebo2.0 napisał: > Ile ematek robi coś równie ważnego? A co mi tam, dam sie sprowokowac Jestem "dzietna", jak najbardziej dzietna z trojka doroslej progenitury. Pracowalam zawsze, wciaz pracuje i zamierzam pracowac forever ... nie planuje emerytury, bo nie i juz I tak, robie "wazne" rzeczy. Pomagam dziesiatkom, setkom ludzi w tarapatach odnalezc droge, odnalezc siebie, znalezc sposob albo metode na lepsze, a przynajmniej nie gorsze, zycie. Mam niekonczace sie dowody na to, ze moja, czesto malenka a czasem ogromniasta, pomoc jest dla tych ludzi faktycznie "wazna" i dzieki niej sa w stanie rozne rzeczy sobie poukladac, rozne osiagnac, kolejne planowac etc. Nie potrafie tego przeciwstawic archeologii(hmmm ...) ale nie mam zadnych, ale to zadnych, watpliwosci, ze bedac matka, wychowujac dzieci i prowadzac dom, w swoim zawodowym zyciu bylam i jestem dla setek ludzi "wazna" Ale i samo wychowanie trojki porzadnych, szczesliwych, uczciwych, sympatycznych i po prostu super cool ludzi uwazam za cos wybitnie "waznego"! Mam w nosie jakas tam "archeologie" gdy ja porownam z moimi osiagnieciami! A co, jestem asertywna, eh Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
tak_to_nowy_nick Re: Antyematka 05.09.18, 17:33 bi_scotti napisała: > robie "wazne" rzeczy. Pomagam dziesiatkom, setkom ludzi w tarapatach odnalezc > droge, odnalezc siebie, znalezc sposob albo metode na lepsze, a przynajmniej nie > gorsze, zycie. Jesteś personal kołczem czy sprzedajesz kadzidełka opatrzone cytatami z Paulo Coelho? > Nie potrafie tego przeciwstawic archeologii(hmmm ...) Nie, zdecydowanie nie Odpowiedz Link Zgłoś
ania_2000 Re: Antyematka 06.09.18, 02:35 bi_scotti napisała: > robie "wazne" rzeczy. Pomagam dziesiatkom, setkom ludzi w tarapatach odnalezc > droge, odnalezc siebie, znalezc sposob albo metode na lepsze, a przynajmniej nie > gorsze, zycie. pani wozna z podstawowki - taka co i nos wytrze, klucze zgubione znajdzie i podloge umyje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Antyematka 06.09.18, 08:43 ania_2000 napisała: > > > pani wozna z podstawowki - taka co i nos wytrze, klucze zgubione znajdzie i pod > loge umyje. Dla ciebie to gorszy sort? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Antyematka 05.09.18, 17:40 "Jedna jest archeologiem. Ile ematek robi coś równie ważnego" Ani jedna. Naszą jedyną pasją jest prasowanie koszul, a powołaniem - gotowanie zupek i omawianie kupek. Odpowiedz Link Zgłoś
azsiezaloguje Re: Antyematka 05.09.18, 18:19 A według jakich kryteriów porównujesz ważność archeologii z daniem życia nowemu człowiekowi, opiece nad nim i wychowaniu go? Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Antyematka 05.09.18, 16:48 triss_merigold6 napisała: > Takie rozpaczliwe poszukiwanie tożsamości. Tylko według dzieciocentrycznych. Współczuję, jeśli bez dzieci nie miałaś tożsamości, cokolwiek miałaś na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Antyematka 05.09.18, 17:42 Niewiele zrozumiałas z powyższego, co...? Odpowiedz Link Zgłoś
azsiezaloguje Re: Antyematka 05.09.18, 18:23 skoro nie łapiesz, to na przykładzie: Żyję bez motocykla. Nigdy mnie to nie kręciło, zawsze mi się to kojarzyło z grubymi wytatuowanymi panami po 50tce którym wiater rozwiewa kozią brodę, gdybym miała dostać motocykl w prezencie to nie miałabym pojęcia co do cholery mam z tym zrobić. Ale nie przyszłoby mi do głowy zakładać bloga o temacie "życie bez motocykla", bo mnie motocykle i życie z nimi zupełnie nie interesują i nie jest to dla mnie żaden punkt odniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Antyematka 05.09.18, 19:28 Mniemam, że to Wy, jedna z drugą, słabo łapiecie. O powodach zakładania tego typu miejsc wiecie z grubsza tyle, co bezdzietni o wychowaniu w praktyce, ale tkwijcie sobie w poczuciu wszechwiedzy jako skutku rozmnażania. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 22:07 Weź pod uwagę, że dzietni też byli kiedyś bezdzietni. Ja np. przez 34 lata mojego życia. I przez cały ten czas nie przyszło mi do głowy, żeby robić z tego jakiś punkt odniesienia. Nie czułam też specjalnej wspolnoty z innymi ludzi, którzy nie mają dzieci. Było mi to obojętne, dlatego trudno mi zrozumieć motywację, choć zapewne jakaś jest. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Antyematka 05.09.18, 22:15 Wiesz, czasem po prostu miło pogadać w gronie osób, od których nie usłyszy się "nie masz dzieci, nie znasz życia", czy, że jesteś nienormalna. Wymienić się informacjami o miejscach bez dzieci bez narażania się na histeryczne reakcje mamuś i tatusiów, jakimi to jesteśmy nieczułymi potworami, bo cudze dziubdziusie najsłodsze nam przeszkadzają. W kraju, w którym każdy lubi zaglądać innym w majtki i oceniać jego życiowe wybory. Ot i cała motywacja. Powoływanie się na przykłady nieposiadania motoru czy konia jest w tym kontekście potwornie głupie, bo jeszcze nie widziałam, aby społeczeństwo wywierało na kogoś presję w tych kwestiach albo straszyło "zobaczysz, mąż Cię zostawi dla takiej, co mu konia kupi" I bez tego cholernie protekcjonalnego traktowania. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 22:36 Może to kwestia środowiska, ale nigdy nie słyszałam, że nie mam dzieci to nie znam życia. Nikt mnie nie traktował protekcjonalnie. Mam podejrzenie, że po prostu ludziom było to doskonale obojętne. Poza tymi co twierdzili, ze bardzo dobrze, bo się nie nadaję na matkę Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Antyematka 05.09.18, 22:38 No to masz szczęście, ale zapraszam kiedyś poczytać doświadczenia innych. Ba, wystarczy poczytać ematkę, choć temat czepiania się bezdzietnych jest jednym z tych, w których ludzie i w realu się nie krępują. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 22:44 Z drugiej strony słynną presję wywieraną na matki też znam z internetu tylko. W rzeczywistości nie zetknęłam się z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Antyematka 05.09.18, 23:02 > No to masz szczęście, ale zapraszam kiedyś poczytać doświadczenia innych. Ba, w > ystarczy poczytać ematkę, choć temat czepiania się bezdzietnych jest jednym z t > ych, w których ludzie i w realu się nie krępują. Wiesz, ja kiedyś usłyszałam od koleżanki, że nie znam życia, bo... nie mam kredytu hipoteznego w CHF! Widać uznała, że mój kredyt w PLNach spłacają krasnoludki. Dodam, że ona miała męża i dodatkowo fuchę tłumacza przysięgłego, a ja właśnie się rozwodziłam. Jakbym miała się przejmować tym, co pieprzą ludzie, to bym osiwiała i odwieźliby mnie do Tworek. Niech każdy żyje swoim życiem i robi to, co uważa za słuszne. A jak masz przekonanie o słuszności własnych działań, to takie docinki spływają po tobie jak woda po kaczce. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 06.09.18, 08:32 Nie dalej jak tydzień temu na forum przeczytałam "Ty to zdaje się nie masz dzieci więc..." może znajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Antyematka 06.09.18, 11:36 Na razie kliknęłam na temat "z głównej" o lekarzach i niestety zgadzam się z nią. Miałam ostatnio przykre przeżycia (a do lekarzy zaczęłam chodzić od niedawna, kwestia roku, więc nie mam dużego doświadczenia), może założę osobny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 05.09.18, 09:06 Ja to poniekąd rozumiem, bo sama to przeszłam. Kwestia wieku i chyba przede wszystkim - otoczenia. Dzieci nie chciałam mieć nigdy i nigdy tego nie ukrywałam. I ile ja się natłumaczyłam, nabroniłam swojego punktu widzenia, nawet jeszcze dziś, gdy mam 37 lat, zdarza mi się usłyszeć, że jeszcze mi się odmieni itd. Były i wyzwiska, a jakże. Byli pierwsi znajomi zakładający rodziny i wieczne zdumienie nad moim brakiem zachwytu niemowlęciem. Od słowa do słowa, do "jak to nie chcesz mieć dzieci"? A że dałam sobie wmówić, że jestem dziwna a asertywna też byłam średnio to bardzo często skupiałam się na tym, że nie chcę mieć dzieci. A jak mnie te dzieci wkulsoniały na każdym kroku! Zmiana środowiska to była niesamowita ulga. Jak pierwszy raz od pięćdziesięcioletniej kobiety usłyszałam "to nie miej; jak nie chcesz, to nie miej" to mnie zamurowało: da się tak? Tak po prostu? I już? Nic o egoistkach i o szklance wody? I po latach z wojującej bezdzietnej, stałam się jedną z nielicznych obrończyń prawa dzieci do darcia japy na placu zabaw na forum emama Wystarczyło mi dać spokój i pozwolić żyć po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 05.09.18, 09:23 O, i przeczytałam ostatni wpis: przychodzi bezdzietnica do ginekologa. Przychodzi bezdzietnica kalafiorowa do ginekologa. Pierwszego lepszego, państwowego, na cytologię. Ginekolog: - czy Ty chcesz mieć dzieci? - nie - to może pomyślisz o podwiązaniu jajowodów? To się robi na ubezpieczenie, za darmo - yyyyyy... (kalafiorową zatkało). - przemyśl to sobie, zapiszę Cię tu na wizytę za rok i pogadamy. I jak tu być walczącą bezdzietną z wyboru? Z kim walczyć? Z wiatrakami?? Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Antyematka 05.09.18, 11:21 Nom. I tak powinno być. Ale u nas, to podwiązanie jajowodów można sobie zrobić tylko wyłącznie z przyczyn medycznych, albo całkowicie nielegalnie. I to dopiero jest absurd, że ja sama, osobiście o swoich własnych jajowodach nie mogę zdecydować... Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Antyematka 05.09.18, 16:39 cauliflowerpl napisała: > O, i przeczytałam ostatni wpis: przychodzi bezdzietnica do ginekologa. > > Przychodzi bezdzietnica kalafiorowa do ginekologa. Pierwszego lepszego, państwo > wego, na cytologię. > Ginekolog: > - czy Ty chcesz mieć dzieci? > - nie > - to może pomyślisz o podwiązaniu jajowodów? To się robi na ubezpieczenie, za d > armo > - yyyyyy... (kalafiorową zatkało). > - przemyśl to sobie, zapiszę Cię tu na wizytę za rok i pogadamy. > > I jak tu być walczącą bezdzietną z wyboru? Z kim walczyć? Z wiatrakami?? Nie mieszkasz w Polsce, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 09:41 Widocznie masz miłe usposobienie. Jak nie chciałam mieć dzieci to nikt tego nie komentował. Dzieciaci znajomi nie mieli z tym problemu - oni mają, ja nie i co z tego? Jak chce mieć to też nikt nie komentuje. A może po prostu takie środowisko, że cudze wybory prokreacyjne tu nikogo nie ruszają. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Antyematka 05.09.18, 09:53 > mnie zamurowało: da się tak? Tak po prostu? I już? Nic o egoistkach i o szklance wody? Mnie zamurowuje, jak słyszę, że ktoś się wtrąca, komentuje, dziwi i jeszcze narzuca swój pogląd. Sama mam dwójkę dzieci, bo zawsze chciałam mieć męża i dzieci, i zgodnie z własnymi potrzebami to właśnie zrealizowałam. Gdy koleżanka z pracy w rozmowie rzuciła, że planuje nigdy dzieci nie mieć, to pokiwałam tylko głową i przyjęłam do wiadomości. W życiu bym jej nie robiła uwag, że to źle albo że na pewno zmieni zdanie. Nie mieści mi się w głowie, że można by mieć ochotę czy potrzebę zmieniania cudzych planów na życie. Spotykałaś jakieś okropne babska, najwyraźniej... Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 05.09.18, 09:57 Babska i chłopska. Ja mieszkałam 15 lat temu w akademiku pełnym facetów z podlubelskich wsi Poglądy na rodzinę mieli dość jednolite. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 05.09.18, 09:58 A wcześniej w pipidówie na Podkarpaciu. Właśnie sobie obejrzałam mapę poparcia dla wiadomoktórejpartii w ostatnich wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Antyematka 05.09.18, 10:00 Też mnie to uderzyło, że zamiast prowadzić bloga o podróżach to te się skupiają na tym czego nie mają i nie chcą ... po wuj? Wywiad oglądałam z paniami ... no ... jakoś trzeba zbijać mamone. Odpowiedz Link Zgłoś
123pik Re: Antyematka 05.09.18, 11:12 cos jak HAnna Bakuła - od dawna glosno opowiada ze nie ma dzieci, nie lubi dzieci i nie interesuje sie dziecmi, dzieci ją drażnia i zniechęcają. I w kazdym swoim felietonie i wpisie na blogu niemal połowe poswieca dzieciom, jak to ich nie lubi, jak ja draznią i jak ją wszystkie kochają i chcą całować. Musi miec babsko jakis gleboki wewnętrzny problem z tematem dziecięcym. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Antyematka 05.09.18, 11:51 Czterech mężów i ani jednego dziecka. Bardzo smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
123pik Re: Antyematka 05.09.18, 12:38 w jej wypowiedziach jest wiele irracjonalnych wtrętów Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Antyematka 06.09.18, 11:59 Czterech mężów i żadnego dziecka? Wspaniałe życie Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Antyematka 06.09.18, 11:33 Niby tak, ale z drugiej strony jest na przykład milion domów wczasowych, wycieczek, kawiarni pod rodziny z dziećmi. Dla bezdzietnych malutko. Niestety chyba na tej stronie nie ma (a przydałoby się) np. odnośników gdzie dorosły bez dzieci (niekoniecznie bezdzietny) mógłby w spokoju wypocząć czy coś zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
zasiedziala Re: Antyematka 05.09.18, 08:36 Nie czytam. W tematach około dzieciowych czytam tylko ematkę, na której według mnie, panuje całkiem spora różnorodność poglądów w temacie posiadania dzieci. W realu raczej brakuje mi kontaktu z dzieciatymi niż z bezdzietnymi Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Antyematka 05.09.18, 08:39 zasiedziala napisała: > Nie czytam. W tematach około dzieciowych czytam tylko ematkę, na której według > mnie, panuje całkiem spora różnorodność poglądów w temacie posiadania dzieci. I dlatego tu jestem Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Antyematka 05.09.18, 08:42 Całuski od ematki, przepchnęłabym ci teraz kawałek ciasta ze śliwkami, wyszło jak zawsze, super, ale się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Antyematka 05.09.18, 08:48 tanebo2.0 napisał: > zasiedziala napisała: > > > Nie czytam. W tematach około dzieciowych czytam tylko ematkę, na której w > edług > > mnie, panuje całkiem spora różnorodność poglądów w temacie posiadania dzi > eci. > I dlatego tu jestem Nie, ty jesteś tu, bo uważasz, że masz misję uświadamiania ematek. Nikt, tak jak ty, nie ma takiej ilości wątków z linkami do artykułów i pytaniem: co o tym myślicie? Jesteś przodownikiem Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Antyematka 05.09.18, 08:50 Nie. Czytam też inne portale a ematule zawsze mają dużo do powiedzenia na każdy temat... Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Antyematka 05.09.18, 09:15 Dziwne. Ja nie posiadam np: konia a nie założyłam bloga o życiu bez konia Nie spotykam się z bezkoniarzami i nie szukam innych określeń na tą sytuację. No i nie celebruję w gronie bezkoniarzy międzynarodowego dnia bez konia Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 05.09.18, 09:24 heca7 napisała: > Dziwne. Ja nie posiadam np: konia a nie założyłam bloga o życiu bez konia Ni > e spotykam się z bezkoniarzami i nie szukam innych określeń na tą sytuację. No > i nie celebruję w gronie bezkoniarzy międzynarodowego dnia bez konia A ile razy słyszałaś: "Kiedy będziesz miała konia?", "Jak to nie lubisz koni?", "Poczekaj - będziesz starsza zachce ci się konia.", "Jak to nie chcesz konia"?, "Co z ciebie za kobieta, co nie chce konia?" "To nienormalne, że kobieta nie chce konia!" Nie - koń to nie dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Antyematka 05.09.18, 11:27 O to to. A jak idzie do ginekologa, to ten nie mówi, że ma konia urodzić i na dodatek, że ma się pospieszyć, bo jej się macica marnuje Tak bezkonnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Antyematka 05.09.18, 11:46 hehe tak samo jest przy jedynakach. A jakoś nikomu nie przychodzi do głowy zakładanie organizacji, żeby ogłaszać całemu światu i wspierać się nawzajem w decyzji o nieposiadaniu kolejnego potomka. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Antyematka 05.09.18, 11:51 O nie, nie... jako matka jedynaka oświadczam stanowczo, że czepianie się o jedynactwo nijak się ma do czepiania o bezdzietność. Skala zdecydowanie nie ta Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 05.09.18, 12:31 Nie słyszałam jeszcze tekstu "Nie znam kobiety, która chciałaby mieć tylko jedno dziecko. Nawet jeśli by mówiła inaczej" Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 12:32 no jak to. Przecież każda chce mieć parkę Jak papużki. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 05.09.18, 12:36 Koniecznie z różnicą wieku nie większą niż dwa lata! Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 12:37 Nie, równo dwa lata. Jak mniej to na pewno wpadka Odpowiedz Link Zgłoś
123pik Re: Antyematka 05.09.18, 12:39 a ta parka to po to żeby sie mogli raźno bzykać czy co ? Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 13:13 A nie wiem. Ale przecież "wiadomo", że jak mam córkę to na pewno teraz chce syna. Odpowiedz Link Zgłoś
ara.5 Re: Antyematka 05.09.18, 13:22 Mi jeszcze w pierwszej ciąży (syn) życzyli drugiej córeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 13:31 U nas z racji liczby dzieci w rodzinie to mi przy pierwszej ciązy nikt nie ośmielił się życzyć kolejnej Zresztą i na forum przeczytałam, że czworo dzieci to nie jest coś normalnego. Nie dogodzisz, zawsze nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Antyematka 05.09.18, 16:58 Parka jednoplciowa też się może bzykac Tylko dziecka z tego nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Antyematka 05.09.18, 12:37 Bzdura, chciałam mieć drugą dziewczynkę. Cieszyłam się przez większość ciąży bo na kilku usg wyszła bezapelacyjna dziewczynka. Nakupiłam ciuchów. Na parę godzin przed narodzinami na szpitalnym usg potwierdzono dziewczynkę. Obecnie ma ona 13 lat, 170cm wzrostu i nazywa się Nikodem Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Antyematka 07.09.18, 23:18 czytam co mowicie is twierdzam, ze jednak w Polsce kobiety maja przes...ne. W zyciu takich tekstow nie slyszalam Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Antyematka 05.09.18, 12:34 Nigdy też nie słyszałam- kiedy będziesz miała dziecko? Ile dzieci? Czemu jeszcze nie?! W życiu. Może mam za mało wujków i cioć? Za to po uśpieniu poprzedniego kota co i raz ktoś mnie znienacka namawiał na wzięcie kolejnego. Bo to, bo tamto. Taki milutki, dzieci będą zadowolone, skoro miałaś to weź kolejnego. Kiedy weźmiecie kota?! Odmawiałam mówiąc, że to nie jest czas na mojego kota. I tego się trzymałam. Kot znalazł mnie sam 2 tygodnie temu i siedzi tu ze mną. Ma na imię Kotor. Ludzie zawsze będą mieli skłonności do organizowania/układania obcym życia. Ale żeby z tego powodu bloga zakładać?! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 05.09.18, 13:08 heca7 napisała: > Nigdy też nie słyszałam- No widzisz - a bloga założyła osoba, która słyszała często. Inni mają inaczej - Heca dziwi się światu Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Antyematka 07.09.18, 23:19 ale dlaczego jej sie chce o tym ze nie ma tych dzieci w kolko gadac? 40 ci lat nie mialam dzieci i jakos niespecjalnie prowadzilam o tym rozmowy a juz nie wspomne ze nie chcialoby mi sie o tym pisac w kolko. Niestety nie mam psa. Poprzedni zdechl. No ile moge o tym pisac? Odpowiedz Link Zgłoś
ara.5 Re: Antyematka 05.09.18, 13:21 heca7 napisała: > Nigdy też nie słyszałam- kiedy będziesz miała dziecko? Ile dzieci? Czemu jeszcz > e nie?! W życiu. Może mam za mało wujków i cioć? > Za to po uśpieniu poprzedniego kota co i raz ktoś mnie znienacka namawiał na wz > ięcie kolejnego. Bo to, bo tamto. Taki milutki, dzieci będą zadowolone, skoro m > iałaś to weź kolejnego. Kiedy weźmiecie kota?! Odmawiałam mówiąc, że to nie jes > t czas na mojego kota. I tego się trzymałam. Kot znalazł mnie sam 2 tygodnie te > mu i siedzi tu ze mną. Ma na imię Kotor. > Ludzie zawsze będą mieli skłonności do organizowania/układania obcym życia. Ale > żeby z tego powodu bloga zakładać?! > No ale skoro masz dzieci, to dlaczego miałabyś słyszeć pytania o dzieci? Mam w rodzinie bezdzietną parę 10 lat po ślubie, mają koło 37 lat. Nie wiem co oni słyszą a co nie, ale mnie na przykład podpytują w rodzinie czy X i Y planują dzieci i dlaczego jeszcze nie mają. Myślę też że porównania do kota czy konia nie są trafione dlatego, że często za nieposiadaniem dzieci stoi bolesna historia którą nie zawsze chcemy się dzielić z ciekawską ciocią nad kotletem. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Antyematka 05.09.18, 17:13 Przecież nie urodziłam się z dziećmi w pakiecie. Kiedyś ich nie miałam. I też mam w rodzinie pary które dzieci nie miały prawie do 40. Bo nie. I mam takie co nie maka nadal bo nigdy parcia na dziecko nie mieli. Mam też koleżankę, której się odwidzialo po 40. W wieku 42 lat urodziła córkę. Nie przypominam sobie aby ją ktoś o to męczył. Nawet prababcia. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Antyematka 05.09.18, 12:53 POwiem tak: takie teksy ale z koncówką "dziecko" rzuca dziewczyna , ktora zanim urodziła (majac okolo 38) sama była przeciwniczką dzieci i własnie prowadziła działanosc wsrod znajomych a'la "zakładam ruch nieposiadaczy dziecka". Ja nic nie mam do tego czy ktos ma dzieci, koty, konie czy nawet rolinki w domu nie ma. Ale zakłądanie forum "bezdzietni z wyboru'...ni wiem czy ma sens. Czy bezdzietny w wyboru to lepszy bezdzietny niz ten ktory chciał ale nie moze miec dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Antyematka 05.09.18, 17:22 Ale forum bezdzietni z wyboru nie powstało dlatego by jego uczestnicy pławili się w swojej zajebis..tości. Skąd pomysł, ze uważają się za lepszych od reszty bezdzietnych. Ci co chca dzieci a jeszcze nie maja tez maja osobne forum i co? lepsi są? 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Antyematka 06.09.18, 09:46 Po to, po co każde inne forum skupiające ludzi, których coś łączy. A e-matka to po co jest? Odpowiedz Link Zgłoś
rysiowa85 Re: Antyematka 06.09.18, 10:10 serio aż tak cie wiele łaczy z aktywnymi na ematce facetami/trolami starającymi sie skupić na sobie uwagę? mam wrażenie że matek to może tu jest połowa użytkowników. Równie dobrze mogłabym pójść na forum dla bezdzietnych z wyboru i pisać o tym jak moje niuniątko już jest prawie nocniczkowo wytrenowane. Skoro powszechnie akceptowane sa tu jakieś dziwaczne wypowiedzi tenboo to równie dobrze ja powinnam iść na jakieś forum bezdzietnych i tam opowiadać od czapy np o tym że kupiłam nowe buciki dla dziecka i czy oni wiedza jak trudno jest znaleść takie na stopę z wysokimm podbiciem. Bo nie rozumiem co na ematce robia wypowiedzi "faceta" o tym że szuka kobiety z wyksztalcenia archeologa bo to taka ambitna profesja wdł niego i ematka to pewnie nawet nie wie co to ten archeolog jest i pewnie jak wiekszosć jego kolezanek rzuciła studia (swoja droga znałam tylko jedna dziewczynę , która z powodu małżeństwa rzuciła studia) Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Antyematka 06.09.18, 10:47 Eee, nadinterpretujesz. Skoro forum jest otwarte to pisać może każdy, na tych "bezdzietnych" tez pewnie sporo trolli jest. Forum e- matka z chyba założenia miało skupiać matki, forum mężczyzna -mężczyzn (a czasem więcej kobiet tam jest), jest forum dla kociar, jest forum dla wielodzietnych z wyboru, to czemu bezdzietni z wyboru nie mogą mieć swojego. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiowa85 Re: Antyematka 06.09.18, 21:56 myślisz że na forum dla wegetarian jest wysyp mięsożerców pytających czym przyprawiacie schabika, albo na kotowym wątek o wyższości psów nad kotami. Tamte fora sa bardziej jednolite, a tu na ematce mamy "urozmaicenia" typu stare prawiczki, mizogini, attention whores, trole polityczne, gmnazjaliści ( i ci co tu wypisuje są bezdzietni, a pisza na emamie bo to ponoć takie ciekawe). Co takiego może łączyć ich ze mną i wiekszoscia matek? Są tu bo łakną uwagi i liczą ze jak napiszą coś głupiego to ktoś sie do nich odezwie. Kompletnie nie widze sensu zeby wchodzic i komentowac na blogu dla bezdzietnych, bo sama przeciez do trzydziestki byłam bezdzietna i czym tu sie ekscytować. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Antyematka 07.09.18, 23:04 Mam nadzieję, że mnie nie zaliczyłaś do w/w Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Antyematka 07.09.18, 23:20 a wiesz rysiowa ze to jedna z madrzejszych wypowiedzi jakie ostatnio tu czytalam? serio mowie Odpowiedz Link Zgłoś
ara.5 Re: Antyematka 05.09.18, 09:25 Ja też nie mam konia, ale też nikt nie pyta mnie co chwilę: dlaczego nie masz konia? Kiedy kupisz konia? Jak kupisz konia to zobaczysz jakie konie są super! Myślę że taka presja może tłumaczyć w jakimś stopniu dlaczego bezkoniarze mogą chcieć się łączyć Odpowiedz Link Zgłoś
strasznymruk Re: Antyematka 05.09.18, 09:34 tanebo2.0 napisał: > www.bezdzietnik.pl/ ktoś to czytuje? Jako normalny chłop, nie czytuję babskich blogów, portali itp. Z wyjątkiem forum emama, bo forum emama jest wyjątkiem Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Antyematka 05.09.18, 09:54 Jakiś agresywny ten blog. Myślę, że ludzie powinni się nawzajem szanować - i dzietni i bezdzietni. Jak dotąd jednak nie spotkałem babki, która by nie chciała mieć dzieci. Nawet jeśli mówiła inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 09:56 Ja znam i kobiety i mężczyzn. Część już w wieku takim, że dzieci mieć nie będą i są z takiego życia zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
123pik Re: Antyematka 05.09.18, 11:13 ale dziwnie ze ci zadowoleni bez konca jednak nie poruszaja tematu dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 11:26 Nie znam na żywo ludzi, którzy specjalnie ekscytują się tematem czy to dzietności czy bezdzietności. Jak dla mnie jedno i drugie to głównie sposob na biznes, mam na myśli tych głośnych w mediach. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Antyematka 05.09.18, 11:32 ? Zle ze nie poruszaja? A o czym maja gadac. Masz wyzej przyklad z koniem. Nie masz to nie masz, o czym tu gadac. Odpowiedz Link Zgłoś
123pik Re: Antyematka 05.09.18, 11:49 to byl sarkazm jakbyś nie złapała własnie o to chodzi , ze jesli ktos jest naprawde niezainteresowany danym tematem to go po prostu nie porusza Odpowiedz Link Zgłoś
ara.5 Re: Antyematka 05.09.18, 10:22 bywalec.hoteli napisał: > Jak dotąd jednak nie spotkałem babki, która by nie chciała > mieć dzieci. Nawet jeśli mówiła inaczej. Jesteś z frakcji "mówi nie, myśli tak"? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Antyematka 05.09.18, 16:49 bywalec.hoteli napisał: > Jak dotąd jednak nie spotkałem babki, która by nie chciała > mieć dzieci. Nawet jeśli mówiła inaczej. Musisz pospotykac troche wiecej millennials, szczegolnie with Asian/Oriental background. Wszystko kwestia tego jaki sie ma circle of friends Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Antyematka 05.09.18, 12:56 Moim zdaniem to jest tak: jest juz tyle blogów, vlogów i innych internetowych miejsc do uzewnętrzenienia się ze zwykły blog ginie...trzeba wiec załozyc "cos nowego" o czym nawet ematka napisze. No i macie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Antyematka 05.09.18, 12:59 Wielu ma potrzebę pisania o sobie, swoim życiu, priorytetach. Czemu nie? Tylko dzietni mają na to patent? Jednak kiedyś weszłam na forum bezdzietnych na gazecie (wtedy kiedy jeszcze lipcowa tam tez siedziała) i uderzyło mnie jedno. Jak bardzo oni są rozżaleni i o jak wiele obwiniają swoich dzietnych znajomych. Ile tam było pogardy. Zakładam więc, że ta strona to inni uczestnicy i inne cele. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Antyematka 05.09.18, 13:03 Po przeczytaniu wpisu o wizytach u ginekologa odpadłam. O ile rozumiem oburzenie tekstami typu "moze warto pomyslec o macierzynstwe, macica sie pani starzeje" (ale to kwestia chamstwa lekarza, znajoma usłyszała w 4 ciazy "a maz to zadowolony bedzie z tak rozciągnietej pochwy?") to niezadowolenie ze u gina w poczekalni są: plalaty z brzuchami ciązowymi, z bobasami i gazety "mama i dziecko" jest zwyczajnie smieszne...i przepraszam ale swiadczy ze Pani ma jakis problem z dziecmi i ciążą jako taką. Mam 2 znajome ktore dzieci nie mają bo nie chcą. NIe zabieram wiec moich dzieci na zakupy z nimi ale tez jak wpadna do mnie to do dzieci nic nie mają. Jak byłam w ciazy to oytały jak ciaza, jak sie czuje. Zwyczajnie, nie maja dzieci i tyle. Ta pani ma chyba fobie jakąś. Ona dzieci nie ma wiec w przestrzeni publicznej dzieci tyz być nie powinno a juz cos takiego jak poczekalnia u ginekologa (połoznika!!!) powinna byc przestrzenia wolną od ciązy, dzieci i porodu. Moze osonbna poczekalnia dla niedzieciatych aby ciązowy brzuch w oczy nie kuł. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 13:16 Też nie rozumiem. To nawet w czasie starań o dziecko, jak chciałam ale wyglądało na to, e nie mogę nie przyszłoby mi do głowy czepiać się, że są materiały o ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Antyematka 06.09.18, 11:54 Moja znajoma chodzi do lekarza (co śmieszniejsze dla mnie - prywatnego!) u którego pierwszeństwo mają kobiety w ciąży, a ona jak głupia godzinami tkwi w poczekalni Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 12:05 Chce to chodzi, widać jej pasuje.Ja chodzę tam, gdzie pacjentka przychodzi na konkretną godzinę Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Antyematka 05.09.18, 14:49 Długo byłam bezdzietna, z wyboru. Nigdy nie zarzekałam się że dziecko jest wykluczone, wiedział że kiedyś będę musiała się zdecydować. Ale nigdy też swojej bezdzietności nie przeżywałam i nie celebrowaliśmy wręcz jak autorka bloga. To jest trochę śmieszne. Np ten wpis o zdjęciach bobasów u ginekologów. Rozumiem że może to być przykre dla bezpłodnych ale co to obchodzi bezdzietna z wyboru ? Podobnie w życiu nie zetneklam się z ginekologiem który robiłby uwagi czemu jeszcze nie zabieram się za dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Antyematka 06.09.18, 11:53 Ja się spotkałam. Tak się stało, że z różnych powodów zaliczyłam 4 specjalistów w okresie roku i cóż, nie dziwię się temu akurat wpisowi. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Antyematka 05.09.18, 18:20 O matko, co za histeryczki! A już to święte oburzenie, że kobiety w ciąży/planujące ciążę mają u lekarza inną stawkę, niż panie przychodzące po receptę na pigułkę! Olaboga, olaboga, jakież to niesprawiedliwe, że ciężarna płaci za wizytę więcej, pani przychodząca tylko po receptę powinna płacić wyższą stawkę, inaczej jest szykanowana! Jakie to okropne, że najwyraźniej do ginekologa chadzają głównie panie w ciąży, a statystyczne bezdzietne przypominają sobie o cytologii raz na 15 lat! Gabinety powinny być dostosowane i oprócz plakatów dzieci prezentować treści związane z zakażeniem HIV i STD, względnie z rakiem szyjki (zdjęcia koniecznie, tuż obok bobaska!). Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Antyematka 06.09.18, 11:51 Czyli bezdzietne przychodzące "po receptę na pigułki" mają niższą cenę wizyty? Bo zrozumiałam (choć nie zostało to napisane wprost), że wyższą (bo nie będą tak często "wracać", a lekarz musi zarobić)? Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Antyematka 05.09.18, 19:04 Czytuję. Myślę, że warto i że babka nie zajmuje się w swoim życiu wyłącznie tym, że nie ma dzieci, ale niesie kaganek oświaty - ci z wąskimi horyzontami mogliby sobie je poszerzyć (ale jak widać na ematce: lepiej się chwalić ograniczeniami niż nad nimi pracować). A ponieważ blog z założenia jest o braku dzieci, to trudno, żeby traktował np. o hodowli zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Antyematka 05.09.18, 22:19 kuriozalne. zupełnie, jakby dziecko nie bylo ojcem człowieka, tylko jakimś rodzajem egzotycznej małpki, której hodowanie - trudne i nieznośne dla otoczenia - jest tylko głupim kaprysem niektórych. autorka, z jej jedynie słusznym spojrzeniem na sprawę, oczywiście pojawiła się na tym świecie jako osoba dorosła, cicha, czysta i ogarnięta, więc zamiast życzliwego zrozumienia, prezentuje postawę męczennicy, która zmuszona jest znosić zjawiska typu "przyjaciółka, która została matką". cóż, jej osobista tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 05.09.18, 22:48 Nawet jak nie chciałam mieć dzieci to razem z moimi przyjaciółkami cieszyłam się z ich macierzyństwa, nie rozumiem takiej postawy. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 08:46 stephanie.plum napisała: > zupełnie, jakby dziecko nie bylo ojcem człowieka, Jeżeli twoje dziecko jest ojcem to znaczy, że coś zjeba..ś Ten blog nie jest przeciw dzieciom - widać nie przeczytałaś ani jednego wpisu. Ja rozumiem, że jako bezpłodna chcąca dziecka jesteś zupełnie gdzie indziej ale jednak trochę szacunku i spojrzenia z drugiej strony też się przydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 09:37 Przeczytałam wpis i tym, że przyjaciółka zostaje matka. Jest obrzydliwy. dla mnie takie podejście to nie jest przyjaźń. Nie miałam dzieci, bo nie chciałam, ale nie traktowałam macierzyństwa przyjaciółek jak wymierzonego we mnie, to jakiś absurd. I nie uważałam ich za istoty z kosmosu, a ich dzieci za najgorsze zło. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 09:51 grrru napisała: > Przeczytałam wpis i tym, że przyjaciółka zostaje matka. Jest obrzydliwy. A co konkretnie jest tam obrzydliwego? Gdzie autorka widzi cokolwiek "wymierzonego w nią"??? Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 09:58 "Każdy bezdzietny egzemplarz, słysząc taką nowinę, ma ochotę krzyknąć: „I ty, Brutusie (Brutusko), przeciwko mnie?!”. Krzywi się jednak w uprzejmym uśmiechu i składa gratulacje, choć na końcu języka ma wyrazy szczerego żalu i ubolewania." Nie chciałam mieć dzieci, a z ciąż przyjaciółek cieszyłam się szczerze, bo wiedziałam, że to coś, na czym im zależy i są szczęśliwe. To, że nie chcę pracować w dużej korporacji nie oznacza, że szczerze nie gratulowałam przyjaciółce, jak dostała taką pracę. "Szkopuł w tym, że bezdzietna przyjaciółka nie po to jest bezdzietna, by słuchać wynurzeń o wymiotach, wzdęciach i mrowieniu piersi" - nie chciałam mieć dzieci, bo nie chciałam. Nie miałam żadnego problemu z tym, że istnieją doświadczenia niebedące moim udziałem i ktoś chce o nich porozmawiać. Dodam, że mówimy o bezdzietności z wyboru, nie o niepłodności, kiedy ktoś chce dziecka. "Dla rodziców dziecko to pępek świata i trudno się dziwić, że oczekiwaliby choć zdawkowego zainteresowania tym gaworzącym i śliniącym się pępuszkiem. A tu nic" - dlaczego miałam się nie interesować dziećmi przyjaciółek? to, że JA nie chciałam dziecka nie oznaczało, że cierpiałam na dzieciofobię, nienawidziłam dzieci i uznawałam je za jakieś zło. Po prostu nie chciałam być matką. Ale jak najbardziej interesowały mnie dzieci przyjaciółek, bo interesuje mnie życie bliskich mi ludzi. Poza tym można nie chcieć być matką, a dzieci kogos bliskiego zwyczajnie lubić. Ogólnie podejście autorki bloga jest zupełnie inne niż moje podejście z czasów, gdy dzieci nie chciałam i trudno mi je zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 10:13 Histeryzujesz. Laska opisuje zgodnie z prawdą, że jak się przyjaciołom drogi życiowe rozjeżdżają to pojawia się problem. Bo nie każdy jest taki "super" jak Ty i się interesuje kupką obcego dziecka. No nie jest. Bak zainteresowania dziećmi nie jest dziofobią, nie jest nienawiścią wobec dzieci. Z drugiej strony rodzące koleżanki często nie są zainteresowane problemami bezdzietnej. No nie są i już. Jedne rzeczy w życiu innych nas interesują - inne nie. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 10:18 To ona histeryzuje, ja piszę rzeczowo. I fakt, nie każdy jest taki super jak ja. Są jeszcze histeryczne paniusie które w dorosłym wieku przeżywają problemy rodem z liceum: jak moja przyjaciólka może robić inaczej niż ja, zdrada i dramat. W życiu nie chciałabym bliższej znajomości z kimś takim jak ona. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 10:20 grrru napisała: > To ona histeryzuje, ja piszę rzeczowo. W swojej histerycznej ocenie > jeszcze histeryczne paniusie które w dorosłym wieku przeżywają problemy ro > dem z liceum O proszę - i wyszła pogarda z worka Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 10:31 Aha, czyli jak Ty piszesz, że ja histeryzuję to jest to prawda obiektywna, a jak ja pisze, że ktoś histeryzuje to jest to pogarda? Po prostu mam alergię na infantylnych dorosłych ludzi. Identycznie oceniam niektóre koleżanki z pracy, które w wieku 30+ są na etapie "a on powiedział X, a co to znaczy, a wczoraj nie zadzwonił, to ja powinnam zadzwonić czy nie, a misiaczek to a misiaczek tamto". Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 10:38 grrru napisała: > to jest to pogarda? Pogardą jest ośmieszanie, deprecjonowanie problemów innych osób. Z resztą - przepięknie wpisujesz się w bloga - urodziłaś więc problemy bezdzietnej są "problemami licealistki", są infantylne itd/ - ty jesteś ta lepsza Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 10:45 Zauważ, że ja je porównuję z moim podejściem z czasów bezdzietności. Myśl o tym, że mogłabym być matką nieśmiało zaczęła się pojawiać po 30, a dwie najbliższe przyjaciólki rozmnożyly się ok 25 lat. Więc sytuacja: nie chcę mieć dzieci a przyjaciólka zachodzi w ciążę są mi doskonale znane. Napisałam też, że infantylne są problemy w rodzaju, czy misiaczek zadzwoni po randce. I wiele innych. Wyrosłam z takich koło matury i trudno mi to zrozumieć u dorosłych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 10:47 grrru napisała: > Zauważ, że ja je porównuję z moim podejściem z czasów bezdzietności. Myśl o tym > , że mogłabym być matką nieśmiało zaczęła się pojawiać po 30, a dwie najbliższe > przyjaciólki rozmnożyly się ok 25 lat. Więc sytuacja: nie chcę mieć dzieci a p > rzyjaciólka zachodzi w ciążę są mi doskonale znane. Bycie tymczasowo bezdzietnym nie jest jednoznaczne z byciem bezdzietnym z wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Antyematka 06.09.18, 11:13 no ale ona pisze o kobietach, które myślały, że nie będą nigdy mieć dzieci. Dopiero po czasie (pewnie same były tym zaskoczone) zmieniła im się opcja. O takich osobach, jak najbardziej można mówić "bezdzietni z wyboru". Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Antyematka 06.09.18, 11:28 Imho o bezdzietnych z wyboru można pisać o ludziach koło 40.tki. Wczesniej to są po prostu jeszcze nie dzietni. Chyba, że już są po wazektomii, mają podwiązane jajowody. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 11:36 Jeszcze nie dzietny to ktoś, kto mówi, że chce mieć dzieci ale jeszcze ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 11:51 iwles napisała: > no ale ona pisze o kobietach, które myślały, że nie będą nigdy mieć dzieci. Ona pisze o sobie - nie o liczbie mnogiej Chcenie i niechcenie dzieci nie jest sprawą zero-jedynkową - ja też w wielu 25lat "nie chciałam" dzieci. Przed 30-stką dzieci były dla mnie totalną abstrakcją a rodzenie, karmienie - kosmosem. W ogóle nie wyobrażałam sobie siebie z dzieckiem. Aczkolwiek bezdzietną z wyboru nigdy bym się nie nazwała - to nie to nastawienie jednak Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 12:11 A ja uważałam się za bezdzietną z wyboru. Nie sądziłam, że zmienię zdanie. To co innego, niż mówić: może kiedyś tak ale nie teraz Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 11:25 Wtedy byłam przekonana, że nigdy nie chcę być matką. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 10:24 grrru napisała: > I fakt, nie każdy jest taki super jak ja PS. Ciekawe, czy byłabyś taka super jakby koleżanka została muzułmanką albo świadkiem jehowy - też byłabyś zainteresowania wiecznymi kazaniami, opowieściami o jej nowej religii, nawracaniem itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 10:30 Dlaczego wiecznymi? Moi przyjaciele nie zanudzają swoimi problemami, potrafią też słuchać. Moja przyjaciółka jest wierząca, ja jestem ateistką. Owszem, jak chodziła na nauki przedmałżeńskie to trochę opowiadała, posłuchałam chętnie. To takie dziwne? I dlaczego ktoś miałby mnie nawracać? Jak przyjaciółka księgowa powie coś o podatkach to tez taki dramat? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 10:34 grrru napisała: > Dlaczego wiecznymi? Moi przyjaciele nie zanudzają swoimi problemami, potrafią t > eż słuchać. Moja przyjaciółka jest wierząca, ja jestem ateistką. Owszem, jak ch > odziła na nauki przedmałżeńskie to trochę opowiadała, posłuchałam chętnie. To t > akie dziwne? I dlaczego ktoś miałby mnie nawracać? Jak przyjaciółka księgowa po > wie coś o podatkach to tez taki dramat? Bo niestety bywają grzeczne. To, że ty masz kulturalnych znajomych*, którzy potrafią ograniczać się do informacji interesujących rozmówców nie znaczy, że zawsze tak jest. Ja na przykład z niektórymi osobami po odejściu z kościoła musiałam poluźnić kontakty bo niestety nie potrafiły zastopować w odpowiednim momencie. * co z drugiej strony dowodzi, że wcale nie jesteś super - po prostu z niektórymi sytuacjami nie miałaś styczności Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 10:39 Przyjaciół, nie znajomych. Nie zacieśniam relacji z ludźmi, którzy mi nie odpowiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 10:45 grrru napisała: > Nie zacieśniam relacji z ludźmi, którzy > mi nie odpowiadają. Czyli jednak nie jesteś super bo nie potrafisz bezwzględnie interesować się życiem innych ludzi. CBDU. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Antyematka 06.09.18, 11:35 Oczywiście, to byłoby dziwaczne. Blogerka pisała jednak o przyjaciółce, a nie pani z warzywniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 11:47 grrru napisała: > Oczywiście, to byłoby dziwaczne. Blogerka pisała jednak o przyjaciółce, a nie p > ani z warzywniaka. No więc jeżeli ktoś ci nie odpowiada to się z nim nie przyjaźnisz, jeżeli ktoś, z kim się przyjaźnisz zmienia się to albo się dostosowujesz albo relacja ulega rozluźnieniu. Niezależnie od powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Antyematka 06.09.18, 21:10 no co ja bym zrobila bez życzliwych i pełnych zrozumienia osób, zawsze gotowych przypomnieć mi, że myślę cośtam tylko dlatego, iż jestem sterylna jak krzemień. wpis na tym blogu czytałam niejeden, a po tym o przyjaciółce, ktora zostaje matką, mam podobne przemyślenia co Gluten. dodałabym, że może autorka usiłuje być zabawna, może to ma być z przymrużeniem oka. ale poczucie humoru na słabiutkim poziomie, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Antyematka 06.09.18, 21:10 a o ojcu człowieka to jest cytat. skądstam. Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Antyematka 06.09.18, 09:00 Mój odbiór jest całkiem inny - ona tam raczej nie narzuca nikomu swojej jedynie słusznej postawy. Zaczęłam nawet czytać tego bloga, ale szybko przestałam - po prostu szybko mnie znudził. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Antyematka 06.09.18, 09:48 Mnie podobnie. Różnica jest taka - każdy dzietny był kiedyś bezdzietnym i zakładam, że jeszcze pamięta jak to wyglada. Życie, które pani opisuje to zycie, które się ma przed dziećmi, ale też po odchowaniu (mam nastolatka). Nic wciągającego. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Antyematka 06.09.18, 08:50 Haha, przyszło mo do głowy, że to jak z ludźmi, którzy nie lubią ... czekolady (ja). Niby normalna sprawa, wszyscy rozumieją, ale i tak, każdy dopytuje: ale jak to?? jak można nie lubić czekolady??? Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 06.09.18, 10:21 "Spróbuj kawałeczek, na pewno polubisz" Albo: "Jak spotkasz odpowiedniego faceta to na pewno będziesz z nim chciała jeść czekoladę" Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Antyematka 06.09.18, 10:22 "Zegar biologiczny tyka. Powinnaś jeść czekoladę póki możesz, potem Ci się zmieni metabolizm i będzie za późno" Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Antyematka 06.09.18, 11:53 Hahahahahaha, żeby mi ktoś tak powiedział. Ale nikt nie chce, tylko o tych dzieciach każdy Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 10:27 mae224 napisała: > Haha, przyszło mo do głowy, że to jak z ludźmi, którzy nie lubią ... czekolady > (ja). > Niby normalna sprawa, wszyscy rozumieją, ale i tak, każdy dopytuje: ale jak to? > ? jak można nie lubić czekolady??? Ja nie piję alkoholu - w PL to dopiero jazda Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Antyematka 06.09.18, 11:04 Na pewno ludzie ci współczują, że chciałabyś pić ( bo przeciez nie ma opcji, żeby nie) a nie możesz 😄. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Antyematka 06.09.18, 11:53 hosta_73 napisał(a): > Na pewno ludzie ci współczują, że chciałabyś pić ( bo przeciez nie ma opcji, że > by nie) a nie możesz 😄. Jestem jeszcze na tyle "młoda", że duża część z automatu zakłada, że jestem w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Antyematka 06.09.18, 11:44 Muszę przyznać rację No jak - ze mną się nie napijesz? Odpowiedz Link Zgłoś