Dodaj do ulubionych

Co byście zrobiły

20.09.18, 16:41
Założyłam w sądzie sprawę o zachowek, który to przysługuje moim dzieciom po ich dziadku. Kwota zachowku jest duża, bo i wartość spadku jest wysoka.

Sprawa ciągnie się już 2 lata z winy sądów.

Zwróciłam się do sądu z prośbą o zwolnienie z kosztów sądowych - sprawa w toku.

I teraz do sedna. Dzwoniła dziś do mnie adwokat żony mojego ojca, ona odziedziczyła wszystko na mocy testamentu. Zaproponowała ugodę. Zapłacą 1/2 żądanej przeze mnie kwoty a ja zrzekam się wszelkich roszczeń.

W innym wypadku kwestionują moje kwoty, powołują biegłych i rzeczoznawców, przeciągają sprawę na maksa.

Co bycie zrobiły?
Obserwuj wątek
    • feliz_madre Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:44
      Pytam z ciekawości - skoro to twój tata zostawił testament, to czemu nie uszanujesz jego woli?
      • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:49
        Bo szanownemu tacie mogło odklepac pod wpływem nowej małżonki i zapomniał o "starych" dzieciach. Nie ma cienia powodu dla którego miałaby odpuszczać kasę.
      • jak_matrioszka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:50
        Ja też z ciekawości: czy jak ojciec dziecka odchodzi i nie chce płacić alimentów, to też zapytałabyś dlaczego matka nie chce jego woli uszanować?
        • frey.a86 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:52
          jak_matrioszka napisała:

          > Ja też z ciekawości: czy jak ojciec dziecka odchodzi i nie chce płacić alimentó
          > w, to też zapytałabyś dlaczego matka nie chce jego woli uszanować?

          Bo ojciec ma obowiązek płacić na utrzymanie dzieci.
          • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:53
            A tu jest prawo do zachowku.
            • frey.a86 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:58
              Dla mnie prawo do zachowku jest trochę śliskie, bo uważam, że ludzie powinni mieć prawo do rozporządzania swoim majątkiem tak, jak chcą. Alimenty to zupełnie inna sprawa, bo małoletni musi być utrzymywany przez oboje rodziców i nie podlega to dyskusji. O zachowek bym w życiu nie walczyła. Tak samo jak np. nie siedziałabym latami w cudzej nieruchomości nie płacąc za to, chociaż przecież mam prawo. Ok, jak komuś chce się łazić po sądach i latami użerać z rodziną walcząc o tą połowę zachowku, to jego sprawa. Ja bym odpuściła.
              • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:01
                Druga czy trzecia żona ojca nie musi być przez dorosłą córkę postrzegana jako rodzina, przypuszczam, że wigilii razem nie spędzają ani nie dzwonią do siebie na ploteczki.
              • jak_matrioszka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:05
                I tak na jednym tchu: ludzie powinni mieć prawo do rozporządzania swoim majątkiem tak, jak chcą, ale alimenty nie podlegaja dyskusji. A jak umiera rodzic małoletniego, to może przepisać wszystko na powiedzmy kota, a owego małoletniego wydziedziczyć i pozbawić utrzymania?
                • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:07
                  Całe szczęście nie w Polsce. W Polsce krio uniezależnia bliskich zmarłego od jego fanaberii.
          • jak_matrioszka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:57
            Ten obowiazek wynika z umowy społecznej, tak samo jak kwestia dziedziczenia. I jednym nie odpowiada narzucenie dziedziczenia, a innym obowiazek alimentacyjny. Przy braku umów, nie byłoby ani jednego, ani drugiego.
      • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:55
        Ależ szanuję. Nie chcę 1/3 majątku tylko zachowek.
        • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:03
          Nie szanujesz.
          Napisał testament i tam jego wola jest wyrażona.
          • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:05
            Żarty sobie stroisz, prawda?
            • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:06
              Nie. Zwyczajnie uważam, że każdy ma prawo zapisać swój majątek komu chce.
              Wyjątkiem jest sytuacja, gdy pozostawia małoletnie dzieci.
              • jak_matrioszka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:10
                Rodzice małoletnich sa czasowo pozbawieni praw do decydowania o własnym majatku???
          • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:06
            No dobra, nie szanuję jeśli tak to widzisz. Szanuję za to moje dzieci i to właśnie dla nich jest ten zachowek.

            Nie zapisał mi nic w testamencie. Ok. Ale wnuków nie wydziedziczył, więc mógł się z tym liczyć.
            • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:08
              Słuchaj, jeśli pani deklaruje wypłatę sporej kasy od ręki to znaczy, że może wyłożyć znacznie większą kwotę. Weź kogoś i cisnij o 80%.
            • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:09
              Wnuki po nim nie dziedziczą, tylko ewentualnie Ty.
              Wnuki, gdybyś nie żyła lub odrzuciła spadek.
              • iwles Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:12
                Albo zostala wydziedziczona.
                • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:13
                  Fakt. Ale nie została. Pominięcie w testamencie to nie wydziedziczenie.
                  • sofia_87 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:17
                    Czyli ma pelne prawo walczyc o zachowek
                    • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:19
                      W imieniu swoim, jeśli nie szanuje woli ojca.
                      W imieniu wnuków nie, im się nic nie należy.
                      • sofia_87 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:21
                        Ja tez bym nie szanowala woli ojca, gdyby wobec mnie tak postapil
                        • 35wcieniu Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:24
                          To niech nie szanuje, ale robi to z głową. Wnosząc o zachowek w imieniu dzieci w sumie sama sobie robi pod górę bo to nie ma prawa przejść wink
                      • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:22
                        Ty też chcesz kogoś wyrolowac na kasę skoro tak podkreślasz rzekomą wolę zmarłego?
                    • 35wcieniu Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:22
                      Ma, ale we własnym imieniu. Walkę w imieniu dzieci sąd utnie z miejsca, bo one i tak by nie dziedziczyły.
          • 21mada Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:32
            Tez jesteś druga żona która trzęsie portkami ze kiedyś dzieci wystąpią o zachowek? No niestety, twarde prawo ale prawo. A druga żona to i tak nie rodzina.
          • agata_abbott Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:50
            A jakby ojciec ani złotówki z tego majątku nie zarobił, a wszystko odziedziczył po swoich rodzicach/dziadkach? I polowe po drodze przepuscil. Tez ma swobodne (moralnie) prawo do dysponowania tym majątkiem?
            • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:59
              Jedno mieszkanie odziedziczył po matce, ziemię wraz z zabudowaniami odziedziczył po matce. Kolejne mieszkanie wykupił chyba sam.
              • mysiaapysia Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 23:08
                Już w tym wątku była o tym mowa, ale jeszcze raz. Czy to mieszkanie i ziemię odziedziczył po jego matce, czy po Twojej matce (a swojej żonie)?
                • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 23:20
                  Odziedziczył ojciec po swojej matce, a mojej babce
    • frey.a86 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:46
      Ja bym przyjęła tą 1/2, a to głównie dlatego, że zmarły zostawił testament, w którym jedyną spadkobierczynią uczynił swoją żonę, czyli jego życzeniem było aby ona dostała cały majątek.
      • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:57
        Nie wiem czy do końca tak było. W niecały rok po spisaniu testamentu ojciec zginął śmiercią tragiczną. Okoliczności śmierci nie do końca były jasne.
        • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:03
          Ale testament spisał rok przed śmiercią i jakoś go nie podważyłaś. Więc go uszanuj.
          Jeśli uważasz, że śmierć ojca nie była naturalna to od tego jest policja i prokuratura.
        • 35wcieniu Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:06
          Sugerujesz że zmusiła go do napisania testamentu, a później zamordowała, czy co?
    • bei Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:49
      Zona ojca może tak długo przeciągać sprawę, ze dojdzie do zasiedzenia nieruchomości wchodzącej w skład spadku.
      Ja bym wzięła ugodę- bo nic więcej nie wiem niż to, co napisałaś. Forumka pyta dlaczego wystąpiłaś o zachowek- bo możesz, czy w Twoim przypadku jest to wielka niesprawiedliwość, ze tata Ci nic nie zapisał? Sorrki, ze pytam. Nie powinnam!
      • iwles Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:56
        Tyle ze dopoki sprawa nie bedzie miala finalu, to chyba zona tez nie moze ze spadkiem nic zrobic (np. sprzedac).
        • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:02
          Może. Nie mogłaby gdyby nie było testamentu, przy samym zachowku może sprzedać, jej sprawa skąd potem weźmie pieniądze na zachowek.
      • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:58
        Bo mogę, i działam w interesie moich dzieci. Aby nigdy nie mogły mi zarzucić, że pozbawiłam ich zachowku po dziadku.
        • 35wcieniu Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:20
          Ale one nie mają prawa do zachowku. Ty je masz.
          • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:40
            Nie mam
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 18:29
              Czyli zostałaś wydziedziczona?
    • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:51
      Wzielabym znajomego negocjatora i walczyła o 80%.
    • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:55
      Padają pytania dlaczego wystąpiłam o zachowek.

      Wedle prawa jest tak, że jeżeli ktoś jest pominięty w testamencie ma prawo wystąpić do spadkobiercy o zachowek, który wynosi 1/2 lub 2/3 (w przypadku małoletnich) udziału w spadku gdyby testamentu nie było.

      Działając w interesie moich dzieci wystąpiłam o niego.
      • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 16:57
        Słusznie.
      • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:01
        Ale przecież wnukom nic się nie należy, tylko dzieciom czyli Tobie.
        • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:02
          A ona przekaże dzieciom. Proste.
          • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:04
            To niech nie pisze, że walczy w imieniu dzieci, walczy o zachowek dla siebie.
            • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:06
              Bo jest zstępną w pierwszej kolejności.
              • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:08
                I co? Ojciec napisał testament, wyraził wolę co chce zrobić z majątkiem.
                Utrzymanie małoletnich dzieci jest obowiązkiem rodziców, nie dziadków.
            • aguar Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:07
              Pewnie, że niech walczy. Jej się należy, bo to był jej ojciec.
            • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:08
              Zachowek jest dla dzieci i w ich imieniu wystąpiłam do sądu.
              • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:12
                Zachowek to część tego, co należałoby się danej osobie, gdyby nie było testamentu.
                A gdyby testamentu nie było to wnukom nie należy się ni, jeśli pośrednie pokolenie żyje. Pośrednie czyli Ty.
                Więc mogłaś wystąpić o zachowek dla siebie, bo Tobie by się należał spadek w dziedziczeniu ustawowym, wnukom by się nie należał, więc prawdopodobnie sąd odrzuci Twoje żądanie.
                • sofia_87 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:16
                  To wystapi o zachowek dla siebie. Ojciec jej nie wydziedziczyl, wiec ma prawo i możliwości wywalczenia czegos dla swojej rodziny
                  • 35wcieniu Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:19
                    No to niech wystąpi, póki co pisze że wystąpiła w imieniu dzieci i całkiem słusznym jest spostrzeżenie że nie ma to żadnego sensu, bo one i tak by nie dziedziczyły gdyby testamentu nie było.
                    • sofia_87 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:23
                      Może to skrot myslowy, gdyż zamierza walczyc o te pieniądze dla dzieci.
                      • 35wcieniu Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:26
                        "Zachowek jest dla dzieci i w ich imieniu wystąpiłam do sądu." Fakt, skrót jak byk big_grin
              • sofia_87 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:14
                Powalcz o 80% należnej kwoty, jeśli pani adwokat Ci grozi celowym przeciąganiem sprawy, to ty jej zagroz doniesieniem do Rady Adwokackiej, powiadomieniem Uwagi i Sprawy dla Reportera oraz grzebaniem w kwestii okoliczności śmierci ojca
                • aguar Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:17
                  Dobre!
        • sofia_87 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:06
          Ale poprawa sytuacji finansowej Izabeli przelozy się na poprawe sytuacji jej dzieci. A może ona nawet nie chce tego spadku dla siebie, tylko zamierza zabezpieczyć przyszlosc swoich dzieci
          • kosmos_pierzasty Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:13
            Otóż to.
            Wiedząc, w jakim tempie działają sądy i jak nieoczekiwane podejmują czasem decyzje, przyjęłabym propozycję.
            • katimai Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:22
              Wy Jak te kury w kurniku, a to po co ?na co? Nie należy się Tobie itp....
              Dziewczyna pyta o radę , a Wy dalej swoje ko ko ko.
              Negocjuj, weź dobrego prawnika , chyba że kwota Cię zadowala?
              Czy czekasz tak bardzo na te pieniądze?
              Jeżeli obejdziesz się bez nich jeszcze kilka (naście) m-cy to czekaj na rozwiązanie.
              wysyłaj pisma ponaglające , może.

              • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:34
                W sumie to te pieniądze nie są mi na już potrzebne. Pieniądze należą się dzieciom i to do ich rąk trafią jak osiągną pełnoletność. Ale wolałabym by te pieniądze były u nas, bo nie mam pojęcia jak długo żona ojca pożyje (ma swoje lata już, nie żebym jej czegoś złego życzyła) a nie bardzo bym chciała sądzić się z jej synami.
                • sofia_87 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:40
                  Oczywiście ze tak, walcz, dla siebie czy dla dzieci, nie przejmuj się nieprzychylnymi komentarzami. Jeśli zdecydujesz się na ugode, to wywalcz jak największy %, zacznij od 90%. 75-80 powinnas wynegocjować bez problemu. W razie czego poinformuj ich o istnieniu takich programów jak Uwaga i Sprawa dla Reportera. Jeśli smierc Twojego taty była tajmenicza, to macocha na pewno nie będzie chciała jej naglasniania...
                • daniela34 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:40
                  Powiedz Pani Mecenas, że jej klientka poniesie koszty sądowe, w tym- koszty wszystkich biegłych, jeśli ostatecznie przegra, a biegli byli powołani na jej wniosek. Jeśli wnosisz o realną kwotę (czyli nie zawyżyłaś wartości majątku ojca w pozwie), a nie potrzebujesz pieniędzy na już to negocjuj o więcej, przynajmniej 75-80 % z taką właśnie argumentacją, że żonie ojca dojdą koszty do zaplaty
                  • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:48
                    Według mnie kwota spadkowa jest mocno zaniżona. Nie uwzględniłam w niej oszczędności, wartości akcji, wartości rzeczy sprzedanych jeszcze przed pogrzebem ojca i może jeszcze wielu innych, o których nie mam pojęcia.
                    • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:57
                      Oraz mieszkania, które zostało kupione już po ich ślubie, podobno w prezencie ślubnym, ale tu mija się trochę z zeznaniami. Raz kupione na kredyt, raz za sprzedane akcje. Więc sobie odpuściłam.
                      • daniela34 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 18:36
                        No to moim zdaniem nie warto się zgadzać na mniej niż 80% kwoty zachowku. Żona ojca może przedłużyć sprawę, ale głosem nie przymieracie, a ona im więcej opinii zawnioskuje, tym więcej za nie zapłaci. No chyba, że podałaś np.ze mieszkanie warte jest 1 mln zł a biegły wyceni na 300 000 zł. Zasada jest prosta, przegrywający płaci. Jeśli przegra w jakimś procencie -to w takim procencie ponosi koszty procesu
      • 35wcieniu Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:17
        Ale udział Twoich dzieci w spadku, gdyby testamentu nie było to 0%. Gdyby testamentu nie było to Ty byś dziedziczyła (plus inni członkowie rodziny, np. żona). Więc możesz wystąpić o zachowek we własnym imieniu.
        • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:29
          Gdyby testamentu nie było dostałabym 1/3 majątku; 1/3 dostałby mój brat a dla żony też zostałaby tylko 1/3.

          Na mocy testamentu ojciec wydziedziczył mnie i mojego brata. Moglibyśmy to wydziedziczenie zaskarżyć, ale wtedy sprawa na maksa ciągnęłaby się z 10 lat.

          Tak więc po moim wydziedziczeniu następne w kolejce są moje dzieci.
          • ala.maciejka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:32
            Wcześniej nie pisałaś o wydziedziczeniu, a to ważny fakt w tej układance.
            Jeśli nie zrobiliście nic złego ojcu to nie wiem czemu sprawa miałaby się ciągnąć 10 lat, to na ogół nie są długie sprawy.
          • 35wcieniu Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:33
            Wydziedzieczył, czy nie uwzględnił w testamencie, bo to nie to samo.
          • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 18:05
            Nie skarżysz wydziedziczenia tylko podważacie testament. Zresztą, wydziedziczenie łatwo podważyć, bo zmarły musi mieć bardzo konkretne powody i dowody, że np. dzieci działały na jego szkodę.
            • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 18:15
              Dzieci nie interesowały się losem ojca - to było w testamencie.
              • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 18:18
                O ile nie było akcji typu: zerwanie kontaktu na lata bez powodu, notoryczne nieodwiedzanie w szpitalu mimo próśb, okradanie, wyłudzanie kasy, robienie awantur, przemoc etc. to nie ma podstaw do wydziedziczenia.
                • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 18:28
                  Powód zerwania kontaktów był- rozwód rodziców. Ja i brat mieliśmy odpowiednio 3 i 9 lat. Ojciec rozwiódł się nie tylko z naszą mamą ale i nami. Ostatni raz widziałam ojca w wieku 3 lat.
                  • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 18:31
                    Nie było to zerwanie z waszej winy.
                    Sorry, przy takich argumentach powinniście z bratem roznieść ten testament na strzępy w sądzie i domagać się dziedziczenia ustawowego.
                    • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 18:57
                      Ale mogliśmy nawiązać z nim kontakt jak skończyliśmy 18 lat
                      • triss_merigold6 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 19:05
                        On również.
                        • mysiaapysia Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 19:35
                          Ale zamiast tego zrobił jej prezent - wydziedziczył dorosłą córkę, której by przysługiwało 50% tego co by dziedziczyła, tym samym jej małoletnie dzieci dostały prawo do zachowku w wysokości 2/3, co by ona dziedziczyła.
    • volta2 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:31
      jeśli kwota jest spora nawet w 50% to chyba bym się złamała, albo walczyła o nieco wyższy procent, rozumiem, że masz pełnomocnika i on za darmo też nie jest, a przeciąganie będzie cię kosztować też konkretną kasę.

      co do samej idei występowania o zachowek - jeśli to po ojcu, to bierz i niech ci powieka nawet nie drgnie, ojciec wątpliwe że sam wszystkiego się dorobił, być może wklad miała w ten majątek też twoja matka, albo ojca rodzice, więc po prostu ci się należy.

      co do samego testamentu i okoliczności śmierci - ja bym rozważała podważenie - znam przynajmniej 2 osoby które się za to zabrały - jedna udowadniała w sądzie, że rodzina nie wyraziła zgody na dalsze leczenie/ratowanie po operacji, mieli jakiś papier w ręku i nie na rękę im było uzdrowienie pacjenta. wygrali\
      drugiej sprawy nie pamiętam, obie z lat 80 tych. dzieckiem byłam i po prostu nie kojarzę szczegółów.

      ale jako fanka ID oglądam mnóstwo takich rekonstrukcji, gdzie nowy mąż/żona gorliwie się przykłada do korzystnego sporządzenia testamentu a potem szybkiego zejścia. jeśli sprawa zbyt bolesna nie ma co, ale jeśli i tak musisz wojować, to zastanów sie czy nie o całkiem wyższą stawkę niż 50% zachowku(bez przyczyny go nie proponują)
      • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 17:45
        Sprawa została umorzona przez policję z powodu braku świadków. Rzekomo potrącił go samochód, ale ułożenie jego ciała raczej temu przeczyło. Jeżeli uderza w ciebie samochód, to twoje ciało raczej nie leży równiutko na poboczu z rękami wzdłuż ciała.
        Ale świadków nie było, ciemna okolica. Ojciec podobno nigdy nie wychodził poza podwórko po zmierzchu...
    • kota_marcowa Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 19:20
      Bardzo dobrze zrobiłaś.
      Co do sedna, idź do dobrego prawnika specjalizującego się w prawie spadkowym, swoje zapłacisz, ale prawnik będzie wiedział ile realnie się da wyciągnąć, bez zbytniego ryzyka i przedłużania sprawy.
    • alba27 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 20:07
      Ja bym wzięła to co proponują, sprawa może ciągnąć się kolejne 2 lata, szkoda zdrowia.
    • danaide Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 20:11
      Walcz - na luzie, bo zdaje się, że jesteś "w prawie". Także moralnie masz do tego prawo.
    • crea.tura Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 20:29
      To zależy, czy zależy Ci na czasie i czy te pieniądze są Ci potrzebne teraz i natychmiast czy też bez większego uszczerbku dla siebie i rodziny możesz na nie zaczekać. I zalecam w tej analizie kompletne wyzbycie się emocji, zarówno tych pod tytułem "ja ten pijawce pokaże", jak i "tatuś miał taką wolę, dobrze, że ona chce dać chociaż pół, co się będę po sądach ciągać, lepszy wróbel w garści itp". Po prostu się zastanów, czy wolisz mieć mniej i a już i bez problemu, czy więcej ale za jakiś czas i po sporej gimnastyce. I tylko taka analiza powinna być podstawą Twojej decyzji. Zastanów się co zrobiłabyś z tymi pieniędzmi teraz, a co za np. 5 lat. Czy będzie to miało dla Ciebie zasadnicze znaczenie? Czy generalnie samo postępowanie o ten zachowek jest dla Ciebie psychicznie obciążający? Jeśli nie, to weź prawnika, i nie jak piszą dziewczyny "walcz", bo walczyć to można o inne sprawy, ale po prostu sądź się, jak robi to wiele osób.
      • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 21:03
        Co zrobiłabym z pieniędzmi teraz? Zainwestowała. Co za 5 lat? Zainwestowała. Różnica jest taka że przez te 5 lat pieniądze mogłyby pracować na konto moich dzieci.

        Tylko gdy teraz wezmę połowę to raczej nie jest możliwe by po 5 latach kwota się podwoiła.
        • crea.tura Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 21:55
          No właśnie smile Bo nie można wykluczyć opcji że masz na oku super ekstra okazje i bardziej opłaci Ci się wziąć kasę już niż czekać. Ale jeśli nie, to czekaj, tylko niech logistyką zajmuje się adwokat lub radca prawny.
    • tt-tka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 20:40
      izabela1976 napisała:



      > I teraz do sedna. Dzwoniła dziś do mnie adwokat żony mojego ojca, ona odziedzic
      > zyła wszystko na mocy testamentu. Zaproponowała ugodę. Zapłacą 1/2 żądanej prze
      > ze mnie kwoty a ja zrzekam się wszelkich roszczeń.

      Milo powiedzialabym adwokatowi, zeby mi te propozycje zlozyl na pismie. A potem z tym pismem w reku poradzilabym sie innego adwokata.

      PS Czy zrzeczenie sie roszczen, gdy dzieci sa nieletnie, w ich imieniu, jest wiazace dla tych dzieci, gdy sie upelnoletnia ? Serio, nie wiem.

      • izabela1976 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 21:00
        tt-tka napisała:


        > PS Czy zrzeczenie sie roszczen, gdy dzieci sa nieletnie, w ich imieniu, jest wi
        > azace dla tych dzieci, gdy sie upelnoletnia ? Serio, nie wiem.
        >

        Też się nad tym zastanawiam. Przecież gdy zgodzę się na połowę sumy to będę działać na szkodę dzieci...
        • tt-tka Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 21:08
          izabela1976 napisała:


          > Też się nad tym zastanawiam. Przecież gdy zgodzę się na połowę sumy to będę dzi
          > ałać na szkodę dzieci...


          No wlasnie... i zeby sie, nie daj buk, nie okazalo, ze jak zadzialalas na szkode dzieci, to TY masz im te szkode wyrownac...

          Poradze raz jeszcze - nic na gebe. Jesli dostaniesz te propozycje na pismie, obgadaj z innym prawnikiem. Gdybys miala cokolwiek podpisywac, tez pokaz to innemu prawnikowi (nie adwokatowi drugiej strony), zanim podpiszesz.
        • fajnedziewcze Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 21:12
          Walcz, dla dobra dzieci i jak sama piszesz nie potrzebujesz na juz, wiec co ci szkodzi. A tak nawet sad moze ci powiedziec ze na szkode dzieci, a macocha ze jestes pazerna.Walcz prawo jest po twojej stronie.
    • koronka2012 Re: Co byście zrobiły 20.09.18, 21:14
      Nie odpuszczałabym. Wspomniałaś, że to będzie kasa dla dzieci na start - więc jak rozumiem pośpiechu nie ma, tzn. nie masz noża na gardle, żeby odpuszczać kwoty rzędu jak rozumiem co najmniej kilkudziesięciu tysięcy. Co innego gdyby zaproponowali rozsądną kwotę, ale nie ochłapy.

      W rewanżu powiedziałabym, że jeśli zaczną fikać, to ja zlecę badanie rachunków, przepływów pieniężnych i sprawdzanie skąd pochodziły środki na zakup mieszkania, więc może to znacznie rozszerzyć kwotę roszczeń. Przeciągać sprawę mogą, ale finalnie i tak zapłacą. A biegły po pierwsze kosztuje, po drugie - wcale nie musi wyceniać na ich korzyść.
    • mamtrzykoty Re: Co byście zrobiły 21.09.18, 00:07
      Porozmawiały na ten temat z pożądnym prawnikiem, bo prawik najlepiej bedzie wiedział, czy i co moga zrobić.
      Adwokat cię straszy, bo może się poddasz i ugrają coś na tym, bo się zgodzisz na mniej niż ci się należy.
      Sprawę moga przeciągać, ale czy tobie się spieszy?
      Z tymi biegłymi i rzeczoznwcami, to pewnie nie beda tak szaleć, bo trzeba za nich zapłacić, a płacic będie ten kto przegra, a to na pewno nie będziesz ty, bo zachowek sie należy, jak psu buda.
      Słuchaj sie prawnika, swojego, a jak go nie masz, to weź bo sama z adwokatem nie wygrasz. Skoro chodzi o dużą kwotę to warto zapłacić adwokatowi.
      • mamtrzykoty Re: Co byście zrobiły 21.09.18, 00:09
        porządnym - poprawka, żeby sie nikt nie czepiał
    • asia06 Re: Co byście zrobiły 21.09.18, 09:27
      Sprawę powinnaś złożyć o zachowek dla siebie. Na ugodę z żona ojca bum nie poszła.
      • mysiaapysia Re: Co byście zrobiły 21.09.18, 09:43
        Przecież napisała wczoraj, że została wydziedziczona w testamencie. A w takim przypadku roszczenie o zachowek przysługuje dzieciom, one nie zostały wydziedziczone.
        To zresztą prezent dla niej - jako dorosłej przysługiwałoby jej połowę tego, co by dziedziczyła z ustawy. A tak jej dzieciom przysługuje 2/3 tego, co one by dziedziczyły jako wnuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka