Dodaj do ulubionych

Swojska "Moda na sukces" czyli

31.10.18, 21:16
mięsożerna kochanka (prowadząca bloga kuchennego) odbiła koleżance z pracy -wegance (którą sama uczyniła moderatorka bloga swego czasu) męża i wrobiła w dziecko.
Mąż wyrzucił ponoć żonę z dziećmi (jedno jego, pozostałe z innego związku) by zrobić gniazdko kochance:

www.pudelek.pl/artykul/137596/afera_u_znanej_blogerki_urodzila_dziecko_zonatemu_mezczyznie_moj_maz_wyrzucil_mnie_z_domu/
Ciąża nastąpiła po pół roku od zatrudnienia żony smile
Obserwuj wątek
    • semihora Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 31.10.18, 21:47
      I myślisz, że fakt (nie)jedzenia miał tu na cokolwiek wpływ?
      • semihora Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 31.10.18, 21:48
        Mięsa, oczywiście. Słowo mi uciekło.
      • katja.katja Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 31.10.18, 21:56
        Jak wiadomo mięsożercy to drapieżniki. I tu się potwierdziło.
    • madi138 Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 31.10.18, 22:58
      Ja nie wiem czemu ludzie tak sobie zycie kmplikuja na wlasne zyczenie. Pani blogerka mogla przeciez znalezc sensownego partnera, bez zobowiazan i ominalby ja cyrk z eksia, byciem neksia, dziecmi jego, bylej i wspolnym.
      Poza tym, gdzie posiadziala babska solidarnosc- dzieciaty maz kolezanki z zalozenia powinien byc nietykalny.....
      • katja.katja Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 08:57
        Miała przez 5 lat faceta z którym planowała dzieci i wspólny dom. Ponieważ ciąża była jednak z panem gachem, a ona to ukrywała na swoim blogasku wszyscy myśleli, że to jej stały partner jest ojcem dziecka.
        Sprawa wypłynęła gdy żona gacha pod zdjęciem nowo urodzonego dziecka napisała coś w stylu, że rodzeństwo też się cieszy.
        • black_magic_women Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 13:08
          Zastanawiałam się właśnie nad tym, bo wątpliwości mam wiele. 1. Czekają na rozwód, czyli oficjalnie są małżeństwem, nawet jeśli nie żyją razem?! 2. A jeśli jedna strona (tu żona) uważa, ze wciąż są razem? Czy do nieważności związku trzeba dwojga? 3. I kobieta w połogu. Tu największe wahanie. Czy to dobry moment na atak? Czy wszelka empatia się wyłącza bo ojcem jest "mój ex-nie ex"?


          Ps. Mąż jeden ten sam, nigdy nie byłam w związku na 3. Za to kiedyś doszła mnie plotka, że miałam romans z żonatym i bardzo to przeżyłam, bo było to całkowitą bzdurą (pan ożenił się po naszym rozstaniu).
          • grrru Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 13:56
            Dlaczego wrobiła? Pan mając już jedno dziecko powinien doskonale wiedzieć, co jest przyczyną ciąży.
        • madi138 Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 14:10
          Tego zjawiska tez nie ogarniam, a zdażyło się ostatnio w moim otoczeniu. Pani w wieloletnim, udanym związku, po killku miesiącach od hucznego ślubu i zakupu pierwszego gniazdka wdała się w romans z żonatym i dzieciatym nałogowcem. Dziś siedzą na zasiłkach, mieszkając kontem u jego rodziców i zatruwają sobie wzajemnie życie, bo motylki już uleciały. I po co komu to było?
      • grrru Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 13:58
        Przecież pani eksia też ma dzieci z różnymi facetami, więc najwyraźniej nie ma nic przeciwko takim układom.
        • miss_fahrenheit Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 14:04
          To, że ma dziecko/dzieci z innych związków nie oznacza, że były to związki równoległe do relacji z rzeczonym mężem, tak jak jest w tym przypadku.
          • grrru Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 14:09
            Nie wiemy, czy relacje równoległe, bo wersja obu stron się różni. Nie znam tych ludzi, więc nie mam podstaw, żeby uznać z góry, która strona kłamie.
            A co do faktu rozwodu - ja się czułam wolną osobą z chwilą złożenia pozwu i uważałam to za moment, który jasno stwierdza, że nasza relacja przestała istnieć. Wyrok sądu był tylko formalnością.
    • kota_marcowa Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 13:58
      Pogubiłam się w ilości dzieci i ojców tongue_out
      • grrru Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 14:05
        big_grin Ostatnio próbowałam uzyskać w urzędzie informację o tym, jakie papiery mamy przedstawić w pewnej sprawie i w pewnym momencie urzędniczka się pogubiła i zapytała: ale zaraz, to ile to dziecko ma matek?

        A tutaj sprawa jest jasna. Pani A ma dzieci z panami X i Y. Pani B też ma dziecko z panem Y.
      • katja.katja Re: Swojska "Moda na sukces" czyli 01.11.18, 20:19
        Panu blogerka jedno dziecko z gachem. Gach - jedno dziecko z żoną. Żona jedno dziecko z owym gachem i dwoje z innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka