same-old_mona
20.12.18, 14:06
... kabinę teleportującą. Wielkości prysznica, mogłaby stać w składziku. Wbijasz adres i wziuu, wywala cię np. w salonie u teściowej. Nie trzeba rano wstawać, telepać się 150km na lotnisko z tobołami i niewyspanym niemowlakiem, nie ma stresu, że zacznie robić cyrk w samolocie i mnie potem jakaś ematka na forum opisze..
W sobotę rano wyjazd, a ja już mam dość I wcale mi się nie chce... jedynie wizja zjedzedzenia masy dobroci tutaj niedostępnych poprawia mi trochę humor :p
Jak tam ematki świętujące wyjazdowo, spakowane już? Nastawione pozytywnie, czy też wam się nie chce?