Dodaj do ulubionych

Kwiaty do pracy

28.01.19, 16:25
Taka sytuacja: do kobiety w pracy przychodzi kurier z bukietem kwiatów od męża na urodziny. A mąż w delegacji? - zapytacie. Nie - w domu.
Dziwne to czy nie?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:28
      Fajne.
    • simply_z Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:28
      ty jestes dziwna...tak ogolnie,
    • jola-kotka Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:31
      Raczej zupelnie normalne.
    • muchy_w_nosie Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:33
      Nie, ja dostałam kwiaty od kokeżanki, kurier przywiózł do domu ... jeszcze mąż odbierał 30 czerwonych róż z liścikiem .... He, he, he.
      Jak weszłam do domu i zobaczyłam te kwiaty to wpadłam w histeryczny śmiech .... i nie mogłam przestać się śmiać.
      • bywalec.hoteli Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 17:49
        To błąd, bo liczba kwiatów powinna być nieparzysta smile
        • borem.lasem Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 18:02
          Nieparzysta liczba odnosi się do kompozycji składającej się z mniejszej ilości kwiatów. Trzy wyglądają po prostu lepiej niż dwa lub cztery. I. Większa liczba tym mniejsze znaczenie czy jest parzyście, czy nie.
    • memphis90 Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:33
      Takie "amerykańskie", ale fajne smile
    • demodee Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:36
      > Dziwne to czy nie?

      Dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. Po prostu państwo się raczej na ostro pokłócili i mąż bał się, że gdyby żonie wręczył bukiet osobiście, po jej powrocie do domu, to dostałby nim w twarz. A tak, pełna kultura, kurier nie oberwie, żona nastawi się przez te parę godzin pozytywnie i może zapomni, że jest obrażona.
    • majenkir Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:40
      Albo lubia takie akcje, albo chciala sie pokazac przed kolezankami wink.
      • demodee Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:47
        > Albo lubia takie akcje, albo chciala sie pokazac przed kolezankami.
        Pani zapewne lubi być w centrum uwagi - charakterystyczne dla osób, które nie mając osiągnięć na niwie zawodowej, używając męża przyciągają atencję postronnych.
        • muchy_w_nosie Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:50
          Równie dobrze dostała od kochanka.
          • z_lasu Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:55
            O tym samym pomyślałam, że to może niekoniecznie od męża, a pani nie musi się chwalić kochankiem przed całym biurem.
            • bywalec.hoteli Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 17:51
              Takie kwiaty po to się przysyła do biura dla koleżanek. Żeby zazdrościły.
              • memphis90 Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 21:38
                Świat się kończy, bywalec rozumie kobiety!
                • bywalec.hoteli Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 21:50
                  memphis90 napisała:

                  > Świat się kończy, bywalec rozumie kobiety!
                  >

                  Dziękuję, nie jestem taki głupi, za jakiego mnie macie, coś tam się kiedyś poderwało. smile
      • black_halo Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 18:51
        majenkir napisała:

        > Albo lubia takie akcje, albo chciala sie pokazac przed kolezankami wink.
        >

        Jesli to mada i jej maz, to maz zapewne wyczul pismo nosem, w sensie, ze mada szuka kochanka w pracy i wyslal bukiet coby swoja wlasnosc oznaczyc.
    • daniela34 Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:53
      Fajne, miłe, na pewno nie dziwne
      • demodee Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:59
        Ale jak to się w praktyce odbyło?

        Pani pracuje dajmy na to w szklanym biurowcu na 123 p. Kurier wszedł do lobby, zostawił na recepcji na parterze kwiat z adnotacją, że to dla pani Ś. Recepcjonistki zadzwoniły po obdarowanej, ona akurat zajęta, zjechała windą po 15 minutach. Odebrała wiecheć. Potem wjechała, potem szukała odpowiedniego wazonu. Potem gdzieś musiała umieścić ten prezent. Potem znowu z nim zjechała 123 piętra, i tak z tym wiechciem jechała zatłoczonym tramwajem przez pół miasta?!

        Ja bym takiego męża pozwała o przemoc domową albo ubezwłasnowolniła ze względu na niski IQ.
        • memphis90 Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 17:10
          Zapomniałaś, że musiała jeszcze obskoczyć 4 markety w poszukiwaniu masła za 5zl i przytaszczyc 20kg wór ziemniorów. Z tymi kwiatami w zębach.
        • kalina_lin Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 17:47
          A po co ma z nimi jeździć? Wstawia do wazonu w pracy i tam cieszą oko.
          • demodee Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 17:57
            > Wstawia do wazonu w pracy i tam cieszą oko.

            Niekoniecznie. W końcu nie po to administrator biura wydaje kasę na usługi florystyczne, żeby sobie pracownicy wstawiali jakieś swoje partyzanckie aranżacje.

            Jeśli zatrzyma bukiet w robocie, to schowany na zapleczu, między płaszczami.
      • 21mada Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 17:38
        > Fajne, miłe, na pewno nie dziwne
        A dlaczego nie dał jej tych kwiatów w domu? Jaki jest powód przysyłania do pracy?
        • daniela34 Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 19:01
          Na przykład: chciał, żeby miała miły dzień w pracy i żeby te kwiaty stały u niej w biurze (no chyba, że faktycznie administrator biura zabrania i biedna kobieta musi je trzymać w schowku na miotły - to słabo trafił), chciał, żeby mogła się pochwalić przed koleżankami (bo koleżanki zołzy jej dokuczaja, albo dlatego, że Pan i Pani to typ ludzi żyjących na pokaz), rano się pokłócili, bo mąż nie złożył życzeń i nie chciał czekać do wieczora z przeprosinami, zaplanował inne atrakcje na wieczór (np.uprowadzi Panią romantycznie na motocyklu, bukiet byłby kłopotliwy) albo bez powodu, bo mu tak do głowy przyszło. To tak na poczekaniu -kilka powodów, które mi przychodzą do głowy.
    • mildenhurst Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 16:53
      Wolałabym zdecydowanie do domu, w pracy bym się speszyła z powodu właśnie domysłów koleżanek.
    • m_incubo Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 17:19
      Nie wiem czy dziwne, dla mnie zbyt afektowane. Zdecydowanie wolę otrzymywać kwiaty poza miejscem pracy.
      Jeśli to faktycznie od męża wink to pewnie zna swoją żonę i wie, że lubi blysnac przed koleżankami
    • jak_matrioszka Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 17:57
      Scenka 1.
      Pan i pani leża na kanapie i ogladaja komedie romantyczna. Na ekranie bohaterka otrzymuje ogromny wiecheć dostarczony przez posłańca do jej biura, a pani właśnie sie kolacja układa w żoładku, wiec cieżko wzdycha. "Coś nie tak?" pyta pan, a pani walczac z wzdeciem mruczy przez zaciśniete zeby "nie, nic".
      Scenka 2.
      Nastepnego dnia FB informuje pana, że pani ma urodziny. Pan przypomina sobie cieżkie westchniecie z wczoraj, kojarzy to z bukietem dostarczonym do pracy i chcac pani zrobić dobrze dzwoni do kwiaciarni z dostawa.
      Scenka 3.
      Dostarczone kwiaty zauważa ematka i smaruje post na forum wink
      Kurtyna!
      • daniela34 Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 19:03
        Brawo, bardzo logiczne wytłumaczenie smile
    • marusia.00 Re: Kwiaty do pracy 28.01.19, 20:56
      U nas jedna laska zakochała się w starszym koledze z pracy. On żonaty, opędzał się od niej ale kulturalnie, bo to taki miły typ. Jak do niej w końcu dotarło, że pan nie jest zainteresowany, to NAGLE dostała kurierem do pracy kwiaty. Potem drugie. Żałosne były te próby wzbudzania zazdrości. Kwiaty przychodziły zawsze w godzinach pracy niezainteresowanego romansem pana. Dodam, że laska mężata i dzieciata. Szef musiał wziąć ją na rozmowę dyscyplinującą, bo naprawdę cyrki wyprawiała (wyzywający strój, te kwiaty, głośne opowieści ilu to ona nie ma adoratorów itp.)
      Dlatego gdyby mąż przysłaby mi kwiaty do pracy, zabiłabym big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka