marika2805
28.08.19, 10:04
Córka dostała się do LO, nie jest to szkoła pierwszego wyboru, do tego raczej mocno słaba i z marnym dla nas dojazdem. Złożyliśmy podania w drugiej rekrutacji do trzech innych szkół i wczoraj po południu dostałam telefon z jednej z nich, że zwolniło się miejsce i jesli do jutra dowieziemy oryginały dokumentów, Młoda zostanie przyjęta. Ogólnie bardzo się ucieszyliśmy, to była nasza szkoła 2 wyboru, dojazd naprawdę ok, profil super, 20 osób w klasie ( tam, gdzie ją przyjęli - 34). Ale przed chwilą jedna z koleżanek w pracy nieco wystudziła moją radośc, że no wszystko fajnie ale to jednak klasa integracyjna ( córka nie ma orzeczenia, trafiłaby tam jako jedna z 15 bez takich dokumentów) i że ona to się tyle nasłuchała o tym, co się w takich klasach dzieje, że w zyciu by tam dziecka nie posłała. Ja tez słyszałam rózne opienie o takich klasach w SP, przy wybieraniu listy szkól wiedzielismy, że klasa integracyjna ale wydawało mi się, że jednak liceum to już coś innego i dzieci z duzymi problemami adaptacyjnymi raczej ogólniaków nie wybiorą, no a poza tym w zwykłej klasie też mozna trafic na trudniejsze dzieciaki... Ogólnie raczej się zdecydujemy, aczkolwiek nie ukrywam, że pewne ziarno niepewności owa znajoma we mnie zasiała...
Miał ktoś doświadczenia z takimi klasami w LO?