Dodaj do ulubionych

Ach, święta!

21.12.19, 18:29
Zapraszacie kogoś na pierwsze święto i ten ktoś:
Najpierw przyjmuje zaproszenie.
Potem próbuje przekonywać, by jednak przyjść do niego zamiast spotykać się u was. Nieskutecznie.
Następnie proponuje, by od was odwieźć tę osobę i wraz z nią pojechać do ludzi, którzy są jej dalekimi krewnymi niby, ale kontakty wznowili na płaszczyźnie służbowej tylko tak naprawdę.
Co myślicie? Co robicie?

I tak sami zdecydujemy, co z tym fantem począć, ale jestem ciekawa, co myśli emama smile

Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: Ach, święta! 21.12.19, 18:32
      Na wszelki wypadek wliczam te osobe w ilość jedzenia przygotowywana na pierwsze świeto i wiecej sobie głowy tematem nie zaprzatam.
    • chatgris01 Re: Ach, święta! 21.12.19, 18:34
      Myślę, że chyba tego kogoś pogięło i pozostaję asertywna (nigdzie nie idę ani nie jadę).
      Nie daj się!
    • alicia033 Re: Ach, święta! 21.12.19, 18:35
      nie spotkałam się z takim przypadkiem, ale gdybym, to rozważyłabym opcję nr 2 (zawsze to mniej sprzątania u siebie), czyli spotkanie u niego, chyba, że ktoś inny przyjął zaproszenie u nas na ten sam termin.
      Odwożenie i ciąg dalszy odpada.
      • kosmos_pierzasty Re: Ach, święta! 21.12.19, 18:39
        Nr dwa odpada, bo już wigilię spędzamy poza domem. Lubimy święta u siebie i nie chcemy całych być u kogoś, gdzie w dodatku jest średnio fajnie.
    • lumeria Re: Ach, święta! 21.12.19, 18:42
      Kluczowe pytanie - czy tej osobie zwykle ulegasz (bo to matka! bo to teściowa! bo ma 100 lat! itp) czy nie.

      Jeśli ulegasz, to ulegnij i zaoszczędź wszystkim miotania się.

      Jeśli jesteś w stanie powiedzieć nie, to mów nie.
      • kosmos_pierzasty Re: Ach, święta! 21.12.19, 18:44
        Nie ulegam.
    • triss_merigold6 Re: Ach, święta! 21.12.19, 19:23
      Nic, robię to, co zostało zaplanowane.
      • kosmos_pierzasty Re: Ach, święta! 21.12.19, 19:50
        No my też odmówiliśmy. Tzn. ja musiałam porozmawiać z tym naszym gościem i wykazać się pewnym nieugięciem.

        Kurczę, może jestem aspołeczna, ale zaproszenie z trzydniowym wyprzedzeniem,w ten sam dzień, gdy mam gości u siebie, ani nie wiadomo, jaki ci ludzie mają dress code świąteczny wink, ani co z prezentami. Jakieś takie od czapy to wszystko...
        • jematkajakichmalo Re: Ach, święta! 21.12.19, 21:06
          Teraz uważaj, żeby ta osoba w taki sam sposób nie zaprosiła tamtych do Was big_grin
          Możesz mieć czasami niespodziankę...
    • 35wcieniu Re: Ach, święta! 21.12.19, 19:31
      Pytanie serio - liczy ktoś wątki kosmosa o świętach? Na oko ze 30-40?
      • chatgris01 Re: Ach, święta! 21.12.19, 19:49
        Ale to już taka świąteczna ematkowa tradycja wink
        Ja je lubię. Tym bardziej, że przez te parę lat, od kiedy jestem na forum, Kosmos zrobiła ogromny postęp, i zaczęła naprawdę cieszyć się świętami i czerpać z nich przyjemność, i coraz mniej daje je sobie przez różnych krewnych zepsuć. Aż miło czytać smile
        • kosmos_pierzasty Re: Ach, święta! 21.12.19, 19:53
          smile
        • mokka39 Re: Ach, święta! 22.12.19, 11:07
          ja też lubię. Ciekawie się czyta. No i wpisują się w przedświąteczny klimat wink
        • lily_evans11 Re: Ach, święta! 22.12.19, 11:49
          Wątki runaway były lepsze big_grin (sorry, kosmos!)
    • agonyaunt Re: Ach, święta! 21.12.19, 21:41
      Jeśli chcę spędzić ten dzień u siebie, to tak robię.
      Jeśli nie muszę, a u tej osoby jest fajnie, to jadę i się cieszę, że nie będę musiała chodzić dokoła gości.
      Jeśli chodzi o wypad do dalekich krewnych gościa, to jestem skłonna pojechać o ile ich znam, lubię i mnie zaprosili, ale wtedy rezygnuję z osobnej wizyty (u) tej osoby. Jeśli to pomysł tejże osoby, która chce tam ale sobie wykombinowała jak zorganizować transport, to nigdzie się nie ruszam.
    • jola-kotka Re: Ach, święta! 22.12.19, 01:50
      Zalezy czy umowilam sie tylko z nimi. Jesli tak to moge jechac do nich skoro tak wola. Jesli mam kogos jeszcze zaproszonego odmawiam. Moge odwiezc gdzie chca skoro sami nie maja jak dojechac tutaj nie widze problemu nawet jakbym miala troche czasu spedzic u tych ludzi do ktorych oni jada nawet jak mam innych jeszcze gosci to ja czy maz jedzie i tyle.
    • mid.week Re: Ach, święta! 22.12.19, 11:12
      kosmos_pierzasty napisała:

      > Zapraszacie kogoś na pierwsze święto i ten ktoś:
      > Najpierw przyjmuje zaproszenie.
      > Potem próbuje przekonywać, by jednak przyjść do niego zamiast spotykać się u wa
      > s. Nieskutecznie.

      Ja bym sie dala od razu skutecznie przekonać. Nie gotuje, nie zmywam, wychodzę kiedy mam dość bycia wsrod ludzi. Dla mnie idealnie.



      > Następnie proponuje, by od was odwieźć tę osobę i wraz z nią pojechać do ludzi,
      > którzy są jej dalekimi krewnymi niby, ale kontakty wznowili na płaszczyźnie sł
      > użbowej tylko tak naprawdę


      Nic nie rozumiem z tego fragmentu.


      • kosmos_pierzasty Re: Ach, święta! 22.12.19, 11:24
        mid.week napisała:
        >
        > Ja bym sie dala od razu skutecznie przekonać. Nie gotuje, nie zmywam, wychodzę
        > kiedy mam dość bycia wsrod ludzi. Dla mnie idealnie.
        Na tej zasadzie się dałam przekonać do wizyty na wigilię. No ale, kurczę, chcę też poświętować w domu. Ostatnio przeczytałam, że każdy uważa, że tylko jego własne święta są takie, jak powinny być. Imo to prawda. I ok, mogę się nagiąć, mogę iść na wigilię czy któreś święto, albo nawet oba, a wigilię mieć w domu, ale trudno mi wyobrazić sobie, że w święta w ogóle nie jestem w domu, nie gotuję tego, co lubię, itd.



        >
        > Nic nie rozumiem z tego fragmentu.
        >
        > >
        No nasz gość mówi, żeby na konkretną godzinę, tak późno obiadową (obiad mam zaplanowany w domu), pojechać razem z nim do jego dalekich krewnych, u których aktualnie pracuje.

        Poznałam tych ludzi, są mili, ale właściwie żadne relacje nas nie łączą i zupełnie nie rozumiem, czemu byśmy mieli uczestniczyć w ich rodzinnym spotkaniu i to w Boże Narodzenie. Dodatkowo nie znam ich zwyczajów, a w święta wyjątkowo łatwo o niezręczność.

        A założyłam wątek, bo mi po prostu przykro - odnoszę wrażenie, że nasz gość robi wiele, by się wymigać od wizyty u nas, albo ją maksymalnie skrócić i jechać tam, gdzie uważa, że będzie atrakcyjniej...

        Pewnie będzie, bo to bardzo zamożni ludzie z dużą rodziną. I fajnie, tyle że jechanie tam oznaczałoby całe morze dylematów. Dodatkowo my z mężem nie lubimy tzw. spędów, zawsze uczestniczymy w kameralnych spotkaniach. No i zaproszenie z trzydniowym wyprzedzeniem imo jednak nie oznacza, że było planowane, chciane, raczej że ot tak wyszło z jakiegoś tam powodu.

        • mid.week Re: Ach, święta! 22.12.19, 11:36
          Dobrze, ze sa tacy jak ty, bo dzięki wam tacy jak ja mają dokąd iść smile

          A z ta osobą... Moze ma serce w rozterce? chcialaby i z wami i z nimi, wybierac nie chce kto wazniejszy, i tak kombinuje jakby tu polaczyc towarzystwo? Jechac nie musicie, czuc sie zobowiazani rowniez, ale zrzuciłabym z głowy umniejszajace samej sobie myśli o chęci wymigania się. Odpusc sobie i temu komuś, świętuj miło i pogodnie wink
          • kosmos_pierzasty Re: Ach, święta! 22.12.19, 12:12
            To dobry pomysł 😊
        • aqua48 Re: Ach, święta! 22.12.19, 11:43
          kosmos_pierzasty napisała:

          > A założyłam wątek, bo mi po prostu przykro - odnoszę wrażenie, że nasz gość rob
          > i wiele, by się wymigać od wizyty u nas, albo ją maksymalnie skrócić i jechać t
          > am, gdzie uważa, że będzie atrakcyjniej...

          Po prostu nie zapraszaj więcej tej osoby. Ja bym powiedziała, że oczywiście zaproszenie do mnie potwierdzam, ale że nie ta osoba nie ma obowiązku go przyjmować, a na kolejne wersje odpowiedziała, że dziękuję, ja swoje plany już mam ustalone i nie będę ich zmieniać i tyle. Po co się przejmujesz kimś kto nie potrafi docenić Twojego zaproszenia na Święta?
          • kosmos_pierzasty Re: Ach, święta! 22.12.19, 12:11
            Tak mniej więcej powiedziałam.
    • lily_evans11 Re: Ach, święta! 22.12.19, 12:14
      Nie zabiegać tyle o innych, nie nadskakiwać nikomu, skupić się na wewnatrzrodzinnych planach. Ludzie widzą, że mogą przy Tobie grymasić, to próbują Ci włazić na głowę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka