Dodaj do ulubionych

Biedny żuczek

12.01.20, 23:11
Jak wam się podoba coming out Kamila Durczoka? Jestem alkoholikiem od lat. Próba ocieplenia wizerunku czy szczere wyznanie winy? "Byłem nachlany jak swinia" - to o wypadku z wakacji. Ja mam ochotę wymiotować, gdy go czytam. A wy?

wiadomosci.onet.pl/kraj/kamil-durczok-wrocilem-dostaniecie-prawde/w57cpyc
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Biedny żuczek 12.01.20, 23:13
      Bleee. Rzygam biednymi zuczkami, jak nie jakiś aktorzyna, to ten. Mam nadzieje, że dożyje czasów kiedy alkoholicy będą przymusowo leczeni, oraz będą tracić prawa jazdy, a ich fury będą spieniężane i z tego pójdzie kasa na leczenie ofiar wypadków, alimenty, wszelkie inne zobowiązania, biednych zuczkow, podstępnie atakowanych przez wódkę.
      • kk345 Re: Biedny żuczek 12.01.20, 23:17
        No akurat w tym przypadku utrata prawa jazdy i konieczność zadośćuczynienia ofierze jest raczej pewna, leczyć też się leczy, powinni mu jeszcze dom podpalić dla zasady?
        • morekac Re: Biedny żuczek 13.01.20, 20:28
          Akurat Durczok nie ma żadnych ofiar na sumieniu, nie ma więc mowy o zadośćuczynieniu.
          • bistian Re: Biedny żuczek 13.01.20, 21:13
            morekac napisała:

            > Akurat Durczok nie ma żadnych ofiar na sumieniu, nie ma więc mowy o zadośćuczyn
            > ieniu.

            Naraził wielu ludzi, dlatego ja to inaczej oceniam. Ale wiem, że "Polacy nic się nie stało!" trzyma się mocno wink
            • morekac Re: Biedny żuczek 14.01.20, 00:13
              W poście, na który odpowiadałam, była mowa o zadośuczynieniu ofierze, więc po prostu poinformowałam przedpiśczynię, że takiej ofiary w tym przypadku nie ma. Racz nie dorabiać sobie do tego ideologii.
              A naprawdę jedyna rzecz, którą przejechał, była wprawdzie pachołkiem, ale był to tylko pachołek drogowy. Więc formalnie nie ma go nawet jak pozwać - no chyba, że ty go pozwiesz za swoje straty moralne, bo innej opcji to raczej nie ma.
    • lauren6 Re: Biedny żuczek 12.01.20, 23:18
      Przypomina mi się Ilona Felicjańska. Niech go wezmą na okładkę Newsweeka.
      • ginger.ale Re: Biedny żuczek 12.01.20, 23:24
        I do reklamy rajstop.
    • cruella_demon Re: Biedny żuczek 12.01.20, 23:27
      Znaczy się weksel podpisywał po pijaku?
      Bo nie bardzo rozumiem jego linię obrony.
    • obrus_w_paski Re: Biedny żuczek 12.01.20, 23:42
      Ale schudł 😳 wyglada jak zupełnie inny człowiek
      • cruella_demon Re: Biedny żuczek 12.01.20, 23:46
        Przestał pić, to i schudł. Nie od dziś wiadomo, ze alkohol tuczy i wysoko-funkcjonujący alkoholicy, czy cichopijki, są grubi.
        • default Re: Biedny żuczek 13.01.20, 19:20
          Nie grubi, tylko opuchnieci.
          • cruella_demon Re: Biedny żuczek 13.01.20, 19:37
            No i on był właśnie taki nalany.
        • inka754 Re: Biedny żuczek 14.01.20, 06:30
          Ty w ogóle wiesz, co ty piszesz?
      • rosapulchra-0 Re: Biedny żuczek 13.01.20, 19:28
        Nie schudł. Opuchlizna alkoholowa mu zeszła z twarzy i całego ciała.
    • kosmos_pierzasty Re: Biedny żuczek 12.01.20, 23:53
      To nie szczerość, to ekshibicjonizm. Niesmaczne.
    • mgla_jedwabna Re: Biedny żuczek 13.01.20, 00:05
      Taaa, podstępny alkoholizm znienacka wyskoczył na żuczka z krzaków i pokonał. Żuczek nie miał na to żadnego wpływu, przypadkiem tylko napotkał na drodze strasznego potwora.
      • aqua48 Re: Biedny żuczek 13.01.20, 18:59
        Myślę, że to być może jest jakiś etap z terapii - publiczne przyznanie i przeprosiny. Tak mi to wygląda.
        • pani07 Re: Biedny żuczek 13.01.20, 19:10
          To, co wczoraj "odwaliło się" na TT po jego wpisie, było niesamowite- ciąg dalszy upadku widoczny każdym kolejnym wpisem.
          • rosapulchra-0 Re: Biedny żuczek 13.01.20, 19:31
            On jeszcze nie jest trzeźwy. To tylko pierwszy etap trzeźwienia.
        • l.waniliowa Re: Biedny żuczek 13.01.20, 20:43
          aqua48 napisała:

          > Myślę, że to być może jest jakiś etap z terapii - publiczne przyznanie i przepr
          > osiny. Tak mi to wygląda.

          Ciekawe jakim elementem terapii jest np wpis "zajrzyj w swój życiorys, moralna wyrocznio. warto".
    • bistian Re: Biedny żuczek 13.01.20, 19:39
      Nie znam gościa, jego wpis oceniam bardzo pozytywnie. Zadośćuczynienie się należy, to oczywiste, ale przyznanie się i nazwanie problemu, jest dobrym krokiem. Takie sytuacje mogą spowodować zwiększenie świadomości kierowców i poprawę bezpieczeństwa wszystkich.
      Kto jest bez winy, niech rzuci kamieniem! Na tym forum też są alkoholiczki, różne rzeczy wyczyniają po alkoholu.
      • rosapulchra-0 Re: Biedny żuczek 13.01.20, 19:48
        Tylko niektóre się do tego nie przyznają. Ale, jak widać wątki o alkoholikach zakładają. Znamienne.
      • l.waniliowa Re: Biedny żuczek 13.01.20, 19:57
        Jego wpisy nie mają nic wspólnego z pokorą, a ta jest niezbędna do wytrzeźwienia. Daję mu pół roku max. o ile w ogóle przestał pić.
        • cruella_demon Re: Biedny żuczek 13.01.20, 23:13
          Zgadzam się.
          To desperackie ratowanie wizerunku pod tytułem "to nie byłem ja, tylko alkohol"
      • triss_merigold6 Re: Biedny żuczek 13.01.20, 20:09
        Forma w jakiej to zrobił, ton, treść i późniejsze pyskówki z komentującymi świadczą o tym, że facet nie tylko nie trzeźwieje, ale wciąż uważa się za wyjątkowego na tle innych alkoholików. Gdyby trafił we właściwe miejsce czyli do AA, wyjaśniono by mu szybko, że jest takim samym menelem jak reszta pijących nałogowo, bez względu na status społeczny, zawód i dochody.
      • sumire Re: Biedny żuczek 14.01.20, 10:06
        No właśnie w tym problem, że gdyby on się tylko przyznał, to byłoby okej. Ale on zamiast zakończyć sprawę na "jestem alkoholikiem, leczę się", pojechał po ludziach. Jego riposty brzmią, jakby miał zero kontroli nad sobą. Taki z niego biedny żuczek, jak ze mnie Elżbieta II.
    • princy-mincy Re: Biedny żuczek 13.01.20, 21:23
      Nie znam się na alkoholizmie, więc nie wiem czy to pokorą czy odwaga czy tak mu doradzi ktoś z PR.
      Myślę sobie, że jako szef Faktów żył w ogromnym stresie i to go doprowadziło do alkoholizmu, potem to już poszło.
      Czy osiągnął już dno jako alkoholik, by móc się odbić? Może, życzę mu, by mu się udało wyjść z nałogu
      • inka754 Re: Biedny żuczek 14.01.20, 06:33
        Ja też.
    • mooi Re: Biedny żuczek 13.01.20, 21:31
      i tu tylko niesmiało zaznaczę, że Polacy pija coraz wiecej. Wg statystyk to więcej niz w PRL a wtedy snujący sie ulicą alkoholik, albo oblegana budka z piwem, były normą.
      Tak, ze ja bym tak nie odzegnywała sie od alkoholikow (że bleee i rzyg) bo oni sa obok ciebie - w pracy, wśród sasiadów a pewnie nierzadko we własnej rodzinie. Ba, we własnym mieszkaniu.
      • kandyzowana3x Re: Biedny żuczek 13.01.20, 22:23
        A można zobaczyć te porównanie statystyk?
        • szarsz Re: Biedny żuczek 13.01.20, 23:27
          wyguglaj sobie, gus prowadzi od lat. Od paru lat idziemy w górę w statystykach. Gdybym chciała zaszaleć, powiązałabym to z wprowadzeniem 500+ no ale jednak to za proste stanowczo.
          • kandyzowana3x Re: Biedny żuczek 14.01.20, 07:08
            Znalazłam jedynie Parpa . Trend w górę jest od 1992 roku, od kiedy dostępne są w statystyki. Wahania w ostatnich latach są minimalne. Nigdzie nie znalazłam porównywalnych statystyk z PRL.
      • milva24 Re: Biedny żuczek 13.01.20, 22:55
        Ja z czasów dzieciństwa pamiętam, że wtedy kobiety praktycznie nie piły alkoholu. Teraz się to zmienia więc może stąd te różnice z PRL.
        • milka_milka Re: Biedny żuczek 14.01.20, 06:50
          Wcale nie. Tak samo piły jak i teraz, tylko nie było tego tak widać.
          • milva24 Re: Biedny żuczek 14.01.20, 08:45
            Pochodzę ze wsi, moja matka, babka, większość ciotek nie piły wcale w przeciwienstwie do mężczyzn. Być może Ty masz inne obserwacje bo pochodzisz z innego środowiska.
          • triss_merigold6 Re: Biedny żuczek 14.01.20, 09:06
            Nie, nie tak samo. Kobiety piły z okazji towarzyskich (imieniny, święto, wesele, stypa itp.), natomiast nie było modelu picia regularnego "wino do obiadu, drink po kolacji, nalewka - koniecznie dobra! - do książki i kominka".
            • princy-mincy Re: Biedny żuczek 14.01.20, 09:13
              I wyjscie do miasta, chianti, mohito, cuba libre a rano malpka przed praca w korpo.
              • milka_milka Re: Biedny żuczek 14.01.20, 10:21
                Małpki przed pracą nie widziałam nigdy, na wieczorne wyjścia ile razy można? Raz? Dwa w tygodniu? Nie wiem, ani ja, ani znane mi osoby nie chadzają.
                • sumire Re: Biedny żuczek 14.01.20, 10:26
                  Pani menago w mojej byłej pracy przychodziła do pracy pod wpływem. Wszyscy wiedzieli.
                • princy-mincy Re: Biedny żuczek 14.01.20, 10:45
                  Ja tez nigdy nie widzialam maplki kupowanej rano, ale po pierwsze nie robie rano zakupow a po drugie te miliony sprzedanych malpek mowia same za siebie. Podobno wlasnie kobiety sa ich glownymi konsumentami.
                  Mam tez kolezanki (a raczej mialam jakas dekade temu), ktore do klubu chodzily od srody do soboty, czyli 4x w tyg. Wszystkie byly pracownicami korpo, singielki, bezdzietne.
                • cruella_demon Re: Biedny żuczek 14.01.20, 11:00
                  O małpkach wielokrotnie czytałam, czyli problem niewątpliwie istnieje. Natomiast zgadzam się z tym co napisała triss. Za komuny popularne było picie okazjonalne, codziennie łoili tylko alkoholicy. Obecnie alkohol jest wszędzie, przecież nawet na forum sporo osób przyznaje się do codziennego picia, wino do obiadu, kolacji, filmu.
            • milka_milka Re: Biedny żuczek 14.01.20, 10:19
              Nie wiem, mam obserwacje ze Śląska, może wyrywkowe, bo tam nie mieszkam a ni nie mieszkałam, ale widziałam kobiety podobnie pijące do mężczyzn. Natomiast zgadzam się, że to zależy od środowiska, wśród znajomych i rodziców w Warszawie, z którymi się wychowywałam, kobiety piły mniej i rzadziej. Ale ja generalnie jeżeli miałam do czynienia z nadmiernym spożyciem alkoholu, to raczej były sytuacje sporadyczne, typu impreza, za czasów mojego dzieciństwa i młodości mało kto pił cokolwiek „do obiadu” czy drinka lub piwo wieczorem.
              • milka_milka Re: Biedny żuczek 14.01.20, 10:29
                I żeby nie było - nie twierdzę, że wszyscy na Śląsku pili, tylko że takie zachowania zaobserwowałam wśród tych osób, z którymi się zetknęłam.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Biedny żuczek 14.01.20, 14:30
              Zgadza się, za PRL-u ludzie narąbywali się dość konkretnie i to mocnymi alkoholami (przeważnie wódką), ale w przypadku normalnych ludzi miało to miejsce parę razy w roku, przy konkretnych okazjach (ludzie nie umawiali się tak często, czy wręcz w ogóle, bez okazji), pili raczej mężczyźni, kobiety piły mniej i często jakieś ciociosany czy likiery (bo musiały potem holować facetów do domu).

              U mnie w domu w ogóle nie było mowy, żeby tak sobie w środku tygodnia, bez okazji i bez gości ktoś z moich rodziców czy dziadków wyjął alkohol z barku i zaczął się nim raczyć. W weekendy zresztą też nie. Coś takiego to byłby absolutny The Horror.

              Zdaję sobie sprawę z tego, że spora część robotników piła na co dzień i np. miała zwyczaj uchlewać się przy wypłacie, ale taka "inteligencja pracująca" jak moja rodzina niczego podobnego nie robiła i jeśli już tankowała wódkę, to robiła to rzadko i w sposób bardzo zrytualizowany.
              • triss_merigold6 Re: Biedny żuczek 14.01.20, 15:04
                Dokładnie. Model inteligencki był diametralnie inny niż robotniczy czy artystyczno-literacki. Potwornie chlano na wielkich budowach socjalizmu, co było spowodowane często niedostatkiem rozrywek, zniknięciem wiejskiej kontroli społecznej (nad młodzieżą prosto z wiosek), mieszkaniem w hotelach robotniczych. Robotnicy i pracownicy PGR-ow uchlewali się przy wypłacie, wśród pracowników umysłowych uchodziło to za przejaw chamstwa i braku samokontroli, coś niestosownego. Silny zwyczaj chodzenia po pracy z kolegami na piwo był u górników na Śląsku, ale oni z kolei mieli tak od dawna i postrzegano to w kategoriach etnograficznych.
    • prezent_urodzinowy Re: Biedny żuczek 13.01.20, 23:17
      Ani jedno, ani drugie. Próba uniknięcia odpowiedzialności. Liczy na łagodniejszą karę, bo chory. Taka linia obrony, standard.
    • folivora Re: Biedny żuczek 13.01.20, 23:22
      O panu słyszałam już od dawna głosy, że nie tylko pije, a raczej chla na umór, co jeszcze wciąga różne proszki nosem, więc alkohol to tylko jeden z problemów. Bycie bucem to kolejny. Także nic, co wyprawia w mediach społecznościowych już mnie nie zdziwi.
    • spanish_fly Re: Biedny żuczek 14.01.20, 00:54
      Ciężko uwierzyć, że wytrzeźwiał.
      • rosapulchra-0 Re: Biedny żuczek 14.01.20, 09:34
        Długa droga przed nim, jeśli rzeczywiście chce wytrzeźwieć.
    • stasi1 Re: Biedny żuczek 14.01.20, 16:23
      Jednym słowem nie czytaj go, po co się męczyć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka