Dodaj do ulubionych

Kupiłabyś?

20.02.20, 15:56
Dostaliśmy dziś, jako wspólnota, propozycję wykupu pozostałych mieszkań w kamienicy. Lokali jest 17, w tym 14 już wykupionych. Moje również. I teraz jest sprawa. Jedna z sąsiadek ma długi i nie ma kasy na wykup. Miasto bardzo chce się tych trzech lokali pozbyć. Pozostali lokatorzy, czyli ta dwójka, chcą swoje wykupić. Kamienica odnowiona, piękna elewacja, zrewitalizowane sztukaterie i malowidła w środku, nowe drewniane okna i parapety, drewniane schody, założone c.o. Samo centrum miasta, wokół liczne kancelarie adwokackie, tadcowskie i notarialne. Brak patologii. Zamknięte, oświetlone, monitorowane podwórko. Kamery w bramie. Czyste piwnice. Raj.
Mam ochotę pogadać z sąsiadką o wykupie jej mieszkania. Dałabym kasę, w zamian za umowę przepisania/dożywocie /nie wiem co.
Jest w tym jakieś ryzyko? Jej mieszkania, jako komunalnego, nie można odziedziczyć, gdyż od 20 lat nikt poza nią już tam nie mieszka. Po jej śmierci przejdzie na gminę, bo takie są przepisy. Mieszkanie ma 55 metrów, jest do kapitalnego remontu wewnątrz. Wykup zaproponowany przez miasto to 2% wartości, około 5-7000zł. Dałabym jej i dwadzieścia za możliwość zakupu smile
Sąsiadka w porządku, miła, ugodowa. Można coś stracić na tym?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka