Dodaj do ulubionych

Gotowanie z "odpadków"

02.03.20, 23:55

Dzisiaj zrobiłam pomidorową na wywarze z obierek z włoszczyzny. Tak dla sprawdzenia. U mnie obierki sie nie marnują, lądują w kompostowniku. Ale 2 razy robiac rosół umyte warzywa obrałam i obierki zamroziłam. Dzisiaj na skrzydełkach i tych obierkach ugotowałam wywar a na nim pomidorówkę i jest ok. To jest dobry sposób na kryzysową sytuacje jak w domu brak włoszczyny ( bo te obierki mozna zamrozić i zajmują mało miejsca w zamrażarce).

Ostatnio zrobiłam zupę krem z liści z kalafiora. Podduszony por w duzej ilosci, do tego korzen pietruszki, ziemniaki, czosnek i liście poszatkowane. Dodałam kremówke i zblendowałam...i naprawde bardzo smaczna zupa (dla lubiących kalafior).

Klasycznie z kurczaka z rosołu robie dzieciom potrawkę do ryżu ( z marchwią, pietruszka i selerem).

Macie pomysły na podobne dania z resztek czy "odpadków" kuchennych?
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: Gotowanie z "odpadków" 02.03.20, 23:56
      We Francji jest popularna zupa-krem z liści rzodkiewek.
      • basiastel Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:52
        O, to ciekawe, bo liscie są dużżżo zdrowsze niż same rzodkiewki.
        • bywszy Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 13:49
          basiastel napisała:

          > O, to ciekawe, bo liscie są dużżżo zdrowsze niż same rzodkiewki.

          Surowe liście.
      • aandzia43 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:22
        Z liści rzodkiewek, powiadasz? Zapłodniłaś mnie kulinarnie smile
      • zuzia555 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 20:59
        Przeczytałam cały wątek i przepisu nie znalazłam😄 Szkoda.
        • chatgris01 Re: Gotowanie z "odpadków" 10.04.20, 20:25
          zuzia555 napisała:

          > Przeczytałam cały wątek i przepisu nie znalazłam😄 Szkoda.

          Wstawiłam w tym wątku smile
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,169682046,169682046,liscie_rzodkiewki_jecie_.html
      • madzioreck Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 22:30
        chatgris01 napisała:

        > We Francji jest popularna zupa-krem z liści rzodkiewek.

        Zupy nie znam, ale mój mąż robi czasem pesto z tych liści. Liście, czosnek, sok z cytryny, trochę oliwy i chyba jakichś pestek (słonecznik albo dynia). Bardzo dobre smile
        • lumeria Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 23:17
          Z liści rzodkiewki i mango zmiksowanych razem wychodzi genialny koktajl.

      • black_halo Re: Gotowanie z "odpadków" 04.03.20, 06:11
        chatgris01 napisała:

        > We Francji jest popularna zupa-krem z liści rzodkiewek.
        >
        W Belgii popularna jest zupa z pokrzywy. Właśnie też wróciłam z Rumunii i na lokalnym targu zauważyłam, że można kupić świeżą, młodą pokrzywę na kilogramy 😊 Polecam też pesto z pokrzywy.
    • woman_in_love Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 00:01
      Mnie nie przekonują żadne obierki. W tym jest sama chemia. Nawet jabłka obieram.
      A już najbardziej mnie obrzydza ciasto cytrynowe i wszystko ze skórką od cytryna. ONI wstrzykują w tę skórkę cały syf: żeby nie psuło się, dojrzewało albo nie dojrzewało i potem tę skórkę ktoś bierze do ciasta. Aż mną trzęsie na myśl.
      • snakelilith Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 00:29
        Do tego się kupuje cytryny niepryskane.
      • hanusinamama Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 00:36
        Ale wiesz ze są cytryny niepryskane i niewoskowane?
    • mrs.solis Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 00:13
      Kiedys zrobilam mufinki z resztek owocow, ktore zostaja w sokowirowce. Byly calkiem dobre.
    • berdebul Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 00:14
      Warzywa z bulionu blenduję. Dorzucam kaszę jaglaną (ugotowaną). I jest dobry wegański pasztet.
      • zuzia555 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 20:49
        O! Tutaj jest🤗Czy mogłabyś napisać coś więcej o swoim pasztecie? Proszę 🙏
      • madzioreck Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 22:32
        O, ja też, tylko dodaję jeszcze podsmażoną cebulę, czosnek i czasem dorzucam ugotowanego ziemniaka. Bardzo lubię smile
    • solejrolia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 00:16
      Z obierek, to nie, nie gotuję- mamy zwierzęta, więc i tak nie marnuje się nic.
      Natomiast mam opanowane, żeby nie wywalać jedzenia jak się starzeje, bo można odświeżyć, przerobić, i z niczego, lub resztek, zrobić coś fajnego.
      Np.
      Jak mi zostanie ryżu, to podsmażam na patelni warzywa (przegląd lodówki), trochę cebuli, trochę marchewki tartej, czy co tam mam, wbijam ze 3 jajka, dodaję ryż, doprawiam sos sojowy, imbir, czosnek, cytryna, inne przyprawy. i już jest danie.
      (Albo w drugą stronę, jak mam resztki warzyw, to dogotowuję ryż , i robię to danie. )
      Jak mi zostanie dowolny makaron, to też robię z patelni:
      np smażę cebulę, kawałek papryki, pomidor, jak mam to też cukinię czy trochę brokuła, wszystko podsmażam, dodaję łyżkę koncentratu pomidorowego, oregano, makaron i już.
      W podobny sposób robię kasze dowolnego rodzaju.

      (Ryż smażony, makaron, czy kasze z warzywami są świetne do pudełka , do pracy.)

      Odkąd mam toster (ten wyskakiwany) to szybko odświeżamy czerstwiejące pieczywo- na chwilkę wkładam bułkę czy kromkę chleba do tostera, i takie odświeżone można jeść (mniej pieczywa ląduje u zwierzaków).
      Zawsze można zrobić jako tosty francuskie- bardzo lubimy !
      albo jako zapiekanki- kawałek wędliny, czy to papryka, czy plasterek pieczarki, na to ser zołty, do piekarnika na chwilkę i już.
      Albo robię grzanki czosnkowe - kromki chleba albo bułek, smaruję masłem z czosnkiem, posypuję solą i ziołami prowansalskimi i na chwilkę do piekarnika.

      Z mięsa z rosołu mój mąż robi najlepszy na świecie pasztet domowy (tylko muszę dogotować wątróbkę)
      • hanusinamama Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 00:39
        Ja te obierki sprawdziłam bo mi koleżanka poleciła jako danie w razie awarii. U niej wszyscy w domu mieli angine. Nie miał kto do sklpeu isc. A to naprawde mało miejsca w zamrażarce zajmuje. I taki bulion jest gotowy w 30 minut.
        • little_fish Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 07:16
          W razie awarii to sobie wolę włoszczyznę zamrozić
          • black_magic_women Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:56
            little_fish napisała:

            > W razie awarii to sobie wolę włoszczyznę zamrozić

            No właśnie. W razie awarii to mogę mieć pusty koszyk po warzywach co najwyżej.
            • little_fish Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 09:26
              Może na koszyku też by dało radę bulion zrobić. Przez "pamięć warzyw", znaczy koszyka. Taka homeopatia
              • aandzia43 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:24
                big_grin
        • panna.nasturcja Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 15:50
          Obierki zajmują w zamrażarce dokładnie tyle samo miejsca co obrana włoszczyzna.
          Po co mam mrozić obierki skoro mogę wartościowe warzywo?
          • misterni Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 23:37
            Obierki są bardziej wartościowe od warzywa. wink
            Zresztą tu chodzi o całkowite zużycie produktu.
            • panna.nasturcja Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 23:42
              Ale Hanusina twierdzi, że zajmują mniej miejsca. No więc nie, zajmują dokładnie tyle samo.
      • sundace46 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:45
        solejrolia napisała:

        > Odkąd mam toster (ten wyskakiwany) to szybko odświeżamy czerstwiejące pieczywo-
        > na chwilkę wkładam bułkę czy kromkę chleba do tostera, i takie odświeżone mo
        > żna jeść (mniej pieczywa ląduje u zwierzaków).

        >
        Chleb można zamrozić. 15-20 minut od wyjęcia z zamrażalnika jest jak świeży.
        • bywszy Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 14:20
          sundace46 napisał(a):

          > Chleb można zamrozić. 15-20 minut od wyjęcia z zamrażalnika jest jak świeży.

          Zgoda, trzydniowy chleb smakuje gorzej, niż rozmrożony. Ale rozmrożony nie smakuje tak, jak świeży.
          • joanna_poz Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 14:40
            zgadzam, mi tez rozmrozony nie smakuje jak świeży.
            • znowu.to.samo Re: Gotowanie z "odpadków" 04.03.20, 07:31
              To nie wiem.jaki chleb wy mrozicie???
              Ja mrożę pd lat świeże bułki, chleb żytni i razowy i nigdy nie było problrmu z jego smakiem i konsystencją
              Za to bułki kupione przed tygodniem ,fajne jak prosto ze sklepu
    • jak_matrioszka Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 00:24
      Moja ulubiona potrawa był "miszmasz". Gotowało ale makaron, potem w garnku podsmażało cebulke, pomidory, resztki wedlin, papryke, pieczarki (lub inne grzyby), wszystkiego oczywiście resztki. Potem dorzucało sie ten ugotowany makaron, przyprawy i na sam koniec żółty ser starty lub krojony w drobna kostke, żeby sie stopił i ciagnał za każdym zaczerpnieciem widelcem smile Chetnie bym i teraz zrobiła, ale nie mam z kim zjeść, a to danie wybitnie do podziału jest.
      • bi_scotti Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 01:07
        Tak troszke obok tematu, wybaczcie smile Wspominalismy ostatnio z mezem "wynalazki" w naszych domach rodzinnych gdy brakowalo do pierwszego … Moim ukochanym jedzeniem z tych ostatnich kilku dni miesiaca (sometimes, nie kazdego wink) byl chleb ze smazona cebula. Jak juz zostawal tylko starawy chleb i ze 2 smetne cebule, mama te cebule podsmazala na czym tam miala (jakis emergency olej najczesciej) i dla mnie to byla pycha! Taki podpieczony w piekarniku (odswiezony) chleb z ta cebula … mniam forver smile Albo omlet grzybek. Gdy trafily sie jakies ostatnie 2-3 jajka w domu i zachowalo z pol sloika dzemu, tatus robil omlet grzybek (taki wypukly) i jadlo sie go wlasnie z tym dzemem - the best of the best smile A juz szczytem luksusu to byla np. kaszanka z cebula albo placki ziemniaczane z cukrem, ale na to nie zawsze byly skladniki … Tak teraz mysle, ze moze powinnam ten post wrzucic do watku o czasie spedzanym z rodzicami, bo ja te kuchenne magics robienia kolacji z niczego pamietam jako jedne z najfajniejszych moementow dziecinstwa. Rodzicom bylo czasem ciezko ale jakos tak umieli to wszystko kreowac z humorem i ja im wierzylam, ze to … family adventure smile Jeszcze raz przepraszam za off topic - tak mi sie skojarzylo. Cheers.
        • vodyanoi Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 07:25
          Yyy, jakie to „wynalazki”?
          Przecież to częste dania śniadaniowo-obiadowe. Omlet grzybek czy placki z ziemniaków (ja akurat wolę te z ziemniaków gotowanych). Placki ziemniaczane to w lunchowniach dosyć często są (jako danie wege, hehe).
        • manon.lescaut4 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:43
          Ogólnie smażona cebulka rulez. Ziemniaki świeżo ugotowane z taka cebulka są pyszne. Nawet czasem takie robię do obiadu (gdy mi się zachce czyli rzadkosmile)
    • hrabina_niczyja Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 01:00
      Z warzyw to nie, ale z obierek i ogryzków jabłek gotuję czasami kompot jak mi zostanie większa ilość po szarlotce. Można dorzucić jakiś inny owoc, laske cynamonu, imbir i kompot jak marzenie.
      • gaga-sie Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 01:23
        Kompot z ogryzków.. A na deser miseczka orzeszków wygryzionych z czekolady.
        • kira02 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 02:24
          Ja zrozumialam, ze z ogryzkow pozostalych po obieraniu jablek na szarlotke - czyli takich slupkow z gniazdem nasiennym, ktorych nikt nie jadl.
          • gaga-sie Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 09:00
            Pewnie tak😁 ale wyobraźnia zadziałała, poza tym przypomniał mi się wątek, w którym ktoś mówił o wizycie u wiekowej cioci, która podarowała mu słoik orzechów laskowych wygryzionych z czekolady, jeszcze ze śladami zębów.
            • mona-taran Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 09:25
              Było jeszcze kiedyś coś o zbieraniu resztek niedojedzonych mięs po gościach i przerabianie na pasztet :p
              A o zlewaniu niedopitego wina z kieliszków to chyba Nigella mówiła?:p
              • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:06
                Dobra dobra. Oboierki- rozumiem. Ale skąd wziąć niedopite wino??
                • mona-taran Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:08
                  Z kieliszków po gościach:p
                • aandzia43 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:27
                  triismegistos napisała:

                  > Dobra dobra. Oboierki- rozumiem. Ale skąd wziąć niedopite wino??
                  >

                  Zjawisko nie istniejące w przyrodzie big_grin
                  • mona-taran Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:00
                    U mnie też się nie zdarza, więc może Nigella niedobre wino gościom podaje, że aż wymyśliła sposób, żeby nie marnować:p
                • ginger.ale Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 13:05
                  triismegistos napisała:

                  > Dobra dobra. Oboierki- rozumiem. Ale skąd wziąć niedopite wino??
                  >

                  😂😂😂😂😂
                • mikams75 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 14:34
                  u mnie sie znajdzie, ale my nie musimy oprozniac butelek do dna. Jakas resztka po dwoch tygodniach w napoczatej butelce smakuje inaczej. Dla mnie nadaje sie do gotowania.
                  • mona-taran Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 15:15
                    Mówimy o kieliszkach, nie o butelkach.
                    • mikams75 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 19:42
                      niedopite wino, dla mnie niedopite = nigdy nie nalane do kieliszkow.
                      • mona-taran Re: Gotowanie z "odpadków" 04.03.20, 07:08
                        Napisałam wyraźnie :p
                        "A o zlewaniu niedopitego wina z kieliszków to chyba Nigella mówiła?:p"
                        Wino w butelce raczej nie jest z kategorii "obrzydliwe" :p
          • bei Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:40
            Tez tak zrozumialam
            • kira02 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:27
              Blagam, wszystko juz mi sie w żołądku przewraca 😰
        • ritual2019 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 09:15
          gaga-sie napisała:

          > Kompot z ogryzków.. A na deser miseczka orzeszków wygryzionych z czekolady.

          🤣🤣🤣🤣
        • sundace46 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:47
          gaga-sie napisała:

          > A na deser miseczka orzeszków wygryzionych z czekolady.

          Ty się nie śmiej big_grin ja do dziś uwielbiam czekoladę z całymi orzechami. Najpierw obgryzam czekoladę, a póżniej jem z miseczki same orzechy big_grin
          • eliksir_czarodziejski Re: Gotowanie z "odpadków" 04.03.20, 04:26
            A zdarza Ci się te orzechy wielkodusznie darować w prezencie? 😉
      • mona-taran Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:22
        Też taki kompot robię 🙂
        • black_magic_women Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 09:00
          Moje dzieci podłapały gdzieś, jedzenie jabłek bez skórki. Dla mnie to marnotrawstwo, ale... Po takich akcjach kroję skórki i dodaję do gęściejszego ciasta naleśnikowego. Mamy wtedy placuszki z jabłkami. Z dzieciństwa pamiętam, że z gniazd nasiennych i skorek jabłek rozbiło się galaretki, bo zawierają bardzo dużo pektyn.
    • mikams75 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 01:24
      liscie kalafiora sa bardzo smaczne pieczone z przyprawami, na jadlonomii jest przepis - wprawdzie na calego kalafiora wraz z liscmi, ale jakby tych lisci bylo duzo wiecej, to by bylo jeszcze smaczniejsze.
    • wuthering.heights Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 04:13
      Czipsy z obierek - podobno świetne do zupy-kremu.
    • kochamruskieileniwe Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 07:13
      jeżeli mam na obiad pieczoną kaczkę lub gęś - kości z resztkami mięsa uzywam do przygotowania bulionu - takiego bardzo długo gotowanego.
      I potem albo ten bulion odparowuję i mam bazę do sosów lub 'kostki" bulionowe - w zależności od stopnia odparowania (oba produkty mrożę) albo robię zupę np kapuśniak na tym bulionie.

      Sposób wykorzystania kości po pieczeni znany od dawna. Zwłaszcza w dobrych restauracjach - tam podpatrzyłam. No dobra, wyczytałam wink
    • morekac Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:29
      Jeśli masz w zamrażarce tak mało miejsca, że mieszczą ci się tam tylko obierki, to z dużym prawdopodobieństwem jest tam coś, z czego można ugotować obiad. To po pierwsze. A po drugie: gdybym przyjęła, że można jadać obierki z włoszczyzny, darowałabym sobie jej obieranie.
      Niestandardowe u nas zupy (typu ta nać z rzodkiewek) to co innego.
      Przy czym ja jednak z reguły mam cos w zamrażarce, szafkach i lodówce i pewnie obiady przez dwa tygodnie byśmy na tym pociągnęli.
      • hanusinamama Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:44
        Ja gotuje np wegetarianski rosół z warzyw nieobranych. Dobrze je myje, potem pieke w piekarniku z solą i olejem rzepakowym. Jak sa dobrze przyrumienione to do gara dodaje przyprawy i gotuje bulion warzywny.
        • morekac Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 09:09
          No ok, ale wtedy nie masz obierek. Obierki mamy, bo usuwamy części, które uznajemy za niejadalne. Gdyby były jadalne, nie dokładalibyśmy sobie roboty ich usuwaniem. Dla mnie to bez sensu: najpierw obierać, bo nie jemy, a potem i tak to zjeść. Lepiej od razu włoszczyznę podzielić na pół i połowę zamrozic.
          • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:09
            Ma mam często obierki, bo warzyw korzeniowych używam nie tylko do zupy. A ponieważ często gotuję wywar z kości, które wykroję z mięsa obierki zamiaast pełnowartościowych warzyw w sumie do mnie przemawiają.
          • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:31
            Młodych warzyw się nie obiera, a każdy ma inne kryteria tego do kiedy warzywo jest młode.
            Nie próbowałam gotować na obiektach, ale to jeden z podstawowych patentów w kuchni zero waste.
            • morekac Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:36
              No ale jeśli uznajesz, ze coś nadaje się do użycia bez obierania, to po co to wogóle obierać?
              • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:44
                Jeśli ktoś robi surówkę z marchwi, selera, pora to obiera warzywa, nie zużywa całości. Może wyrzucić obierki, a może użyć do bulionu czy czegoś innego.
                • morekac Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 20:36
                  Ale po co obiera, skoro to jadalne?
    • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:32
      Z obierek nie gotowałam nigdy, chociaż mnie zachęciłaś, spróbuję. Moim ulubionym utylizatorem resztek są baozi. Jak mi zostanie mięso czy ugotowane warzywa z zupy, jakieś stare warzywa, rozdrabiam, przyprawiam i nadziewam.
      • hanusinamama Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:45
        To są te bułeczki na parze nadziewane?? Musze spróbować.
        • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:10
          Tak. Spróbuj koniecznie, fantastyczna rzecz.
          • mona-taran Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:12
            Masz sprawdzony przepis na ciasto? Też chętnie spróbuję smile
            • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:19
              Od lat robię na oko uncertain Jeśli to jakaś wskazówka- dużo drożdży, troszkę octu ryżowego. Drożdże popycham cukrem, do ciasta daję olej sezamowy.
      • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:32
        O, i wywar na kościach! Ostatnio piekłam udziec z indyka- przed pieczeniem wycięłam kość. Kupiłam też całego królika. Jednego dnia miałam pieczone nóżki, następnego chińskie z łaty, wątroby i comberków. Został mi cały króliczy kręgosłup z sercem (i nerkami, ale dostały się kotom). Na tych kościach i włoszczyźnie ugotowałam bulion. Trochę cienki jak na samodzielną zupę, ale jako podstawa jarzynowej, czy bulion do risotto jak znalazł.
    • dolcenera Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:52
      Nie wiem czy to się kwalifikuje do „resztek”, ale po gotowaniu warzyw na parze, odlewam ten sok z parownicy, zamrażam i służy mi jako baza do sosów.
    • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:54
      Jest kilka książek na ten temat, a na kuchnia tv program.
      Ja warzywa z bulionów przerabiam na zupy kremy, z gotowanego mięsa zdarza się, że robię jakąś pastę.
    • default Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 08:58
      Nie uzyłabym obierek do gotowania czegokolwiek, bo u mnie obierki z włoszczyzny to odpadki nie do użycia - uszkodzona, pociemniała powierzchnia, "oczko" z kiełkujacym korzonkiem, pokrecony, nie dający się wyczyścić z ziemi "spod" selera, zeschniete i pozołkle liście pora. To są odpadki, a nie surowiec do przetworzenia.



      • black_magic_women Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 09:06
        default napisała:

        > Nie uzyłabym obierek do gotowania czegokolwiek, bo u mnie obierki z włoszczyzny
        > to odpadki nie do użycia -

        I dalej:
        resztki chleba. Jeśli czerstwe, to nie resztki, da się zjeść. Wyrzucam kiedy spleśnieje, a nie sczerstwieje!
        resztki sera: jw
        kroje kalafiora, rzodkiewkę itd: wszystko co da się skroić, brzydkie liście, korzonki, niejadalne części out.

        W takim rozumowaniu tych resztek jest znikoma ilość. Czasem się tylko zdarzy, że coś się zepsuje (jogurt ma dobra datę, a brzydko pachnie, pomidor był ładny, a zrobił się kapeć itd itd). Czyli watek jest dla tych co biorą dwa gryzy z tego czy tamtego, a resztę normalnie by wyrzucili.

        >
        >
        >
        • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:12
          Kiedy robię surówkę z marchwii, czy konfotowane korzenie pietruszki to je obieram tak czy siak, nieważne, czy są ładne czy czyste.
          • ib_k Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:00
            Ale po co obierasz???
            • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:40
              Bo nie smakują mi te warzywa że skórą, to takie dziwne, że wymaga trzech pytajników?
              • morekac Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 13:21
                Ale wątkodajka napisała: "Ale 2 razy robiac rosół umyte warzywa obrałam i obierki zamroziłam."
                O ile sama wykorzystuję odpady technologiczno-estetyczne, to już robienia sobie obierek specjalnie w tym celu nie pojmuję.
                BTW: a potem człowiek dziwi się, że chory, bo się azotanów najadł.
      • hanusinamama Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:25
        Zostawiłam tylko tą czesc selera ktora dała sie domyć, warzywa miałam świeże dosc, jędrne...
    • gryzelda71 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 09:03
      Skoro z obierek gotujesz zupę, po co obierać warzywa?
      • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:14
        Zapewne do innych potraw niż zupa. Z marchewki najczęściej robię surówkę, ale też duszę ją w masełku, piekę frytki czy konfituję. Lubię też konfitowane korzenie pietruszki. Niektórzy lubią kotlety z selera (chociaż akurat selera na tyle trudno doczyścić, że nie bardzo sobie wyobrażam robienie czegoś z obierek). Z tego wszystkiego zostają obierki.
        • gryzelda71 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:54
          Czasem marchewki są czyściutkie i te wymagają tylko umycia, bez względu na przeznaczenie. Jak obieram to te obierki nadają się już tylko do kompostownika, wiec serio nie łapię tej koncepcji obierek do zupy.
      • little_fish Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:15
        Prawda? Dość pokrętna logika. No chyba, że uznamy, że rosół jest zbyt wykwintny, żeby go robić z obierkami, a pospolitej pomidorowej nie zaszkodzą....
    • bialeem Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:20
      Ja robię wywar z obierek i końcówek szparagów jak robię krem ze szparagów. Wszystkie końcówki zawsze mrożę albo zużywam na bieżąco. Bardzo dobry wychodzi.
    • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:40
      Tu masz trochę pomysłów
      dziecisawazne.pl/10-pomyslow-na-wykorzystanie-resztek-zywnosci/
    • ritual2019 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 10:51
      Pomidorowa na obierkach...ematka to jednak potrafi 🤣
      Pomidorowa robie z warzyw czyli nebula, czosnek, seler naciowy, marchew duszone na oliwie z oliwek plus pomidory oczywiscie i bazylia (mrozona lub swieza), przyprawione. Nie gotuje zup na miesie oprocz zup np z kurczaka z noodles itp. Odpad to odpad, laduje w smieciach. Jesli zostaja np bagietki to wysuszone miele na bulke tarta. Staran sie zreszta wyrzucam jak najmniej czyli tak planuje posilki i zakupy zeby marnowalo sie minimum a jedyne odpady to opakowania np torba po mrozonych warzywach, ktorw zuzywa sie do konca.
      • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:15
        Na pomidorową jest wiele przepisów, a gotowanie bulionu na obierkach nie jest niczym co wymyśliła ematka. Kuchnia zero waste jest coraz bardziej popularna i bardzo dobrze.
        • ritual2019 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:38
          Super, ja mam minimum waste ale jednak podaruje sobie gotowanie zup na obierkach I inne takie o ktorych czytam w tym watku
          • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:49
            No to nie masz zero wastesmile
            • ritual2019 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:57
              mia_mia napisał(a):

              > No to nie masz zero wastesmile

              Przeciez napisalam minimum a nie zero 🤣
              Nie mam ambicji miec zero waste ani jesc zup na obierkach 🤣
        • gryzelda71 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:55
          Skoro na obierkach gotuję zupę jaki jest sens obierania tych warzyw? No jak krowie na rowie wyjaśnij plissss
          • ritual2019 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:00
            🤣
          • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:02
            Przecież warzywa obiera się do surówek, ciast i wtedy zostają obierki.
            • gryzelda71 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:06
              No nie czyli w surówce skórka z marchwi bleee ale juz do zupy cacy?
              • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:19
                Z młodej robi się ze skórką, a w bulionie potrzebny jest tylko aromat i witaminy, więc obierki się nadają.
                • gryzelda71 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:51
                  Na witaminy z obierek w zupie długo gotowanej to juz tak nie liczę.
              • triismegistos Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:43
                Tak, właśnie tak.
            • pyza-wedrowniczka Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:25
              Zależy jakie. Ja do ciasta marchewkowego nie obieram.
              W sumie to obieram ziemniaki, bataty i selera czasami. Marchew, pietruszkę nigdy, do sałatek też. Cukinię jem ze skórką.
          • ib_k Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:04
            No dokładnie! Po co odbierać przecież w tej opcji wystarczy doszorować.
            A obiera się dlatego że w skórce (podobno) odkłada się najwięcej niepożądanych zw. chemicznych
          • hanusinamama Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:26
            Ja akurat miałam część tych obierek po warzywach na surówke, druga po rosole. Ale czesto jak mam ładne warzywa to gotuje z całych.
    • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 11:58
      Przypomniał mi się jeszcze bulion do zupy rybnej z łbów, wykorzystywanie oliwy z pomidorów w oliwie i tłuszczu z kaczki czy gęsi.
      • gryzelda71 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:04
        To znane od lat. Zupa na obierkach to nowość.
        • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:15
          Nowość dla nas, oczywistość w cięższych czasach, ale fajnie, że ta moda wróciła.
          To straszne ile jedzenia się marnuje i dobrze, że coraz więcej ludzi próbuje coś z tym zrobić.
          Oglądałam jakiś program o tym, że 30% jaj się niszczy, bo są za małe do sprzedaży, setki ton korzennych, bo nie są odpowiednio kształtne np. rozdwojone.
          • default Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:39
            >>>>>bo nie są odpowiednio kształtne np. rozdwojone.

            Jak ta marchewka (z mojego ogródka zresztą smile)
          • gryzelda71 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:49
            Czekam na puree z obierek po ziemniakach, serio.
            • mia_mia Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 13:01
              Mówisz-maszsmile
              www.thetimes.co.uk/article/potato-peel-soup-tnmstqdwzhf
              Co prawda zupa, ale można zrobić gęstą
              Z obierek ziemniaków robi się też chipsy
              • jak_matrioszka Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 15:59
                Tak, zupa z obierek, ale cała reszta musi być już odpowiedniej jakości, a taki pieprz to koniecznie freshly ground. Opcjonalne pietruszke i bekon pomine big_grin
                • black_magic_women Re: Gotowanie z "odpadków" 04.03.20, 10:19
                  Jak w bajce " Zupa na gwozdziu". Ugotuję ci pyszną zupę na gwoździu, tylko daj mi i tu dłuuuga lista składników.
      • little_fish Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:52
        Oliwę z pomidorów też wykorzystuję - jeśli pomidory daję do sałatki lub makaronu
    • cosmetic.wipes Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:20
      Wsad mleczno cytrynowy z nalewki farmaceutów. Ja wywalam, ale ponoć niektórzy stosują jako nadzienie do naleśników. Po jednym takim naleśniku można się nieźle uwalić.
      • ardiss1 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 14:15
        aż sobie wyguglałam ta nalewkę...
        trochę mi przypomina limoncello, ale tu jeszcze mlekosmile
        czy to taki likier mleczno cytrynowy będzie?
        • cosmetic.wipes Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 14:43
          Nie, to aksamitna wódeczka o lekko cytrynowym posmaku. Mleko robi tam tylko za katalizator.
    • kkalipso Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 12:34
      Jak mi zostaną ziemniaki z poprzedniego dnia to lubię wrzucić je na patelnie podsmażyć do tego dodać dwa jajka sadzone i jedzonko gotowe. Więcej nie pamiętam.
      • black_magic_women Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 13:59
        To zróbmy tak: dla mnie odsmażane ziemiaki, s dla ciebie jajka sadzone smile rozmarzyłam się, ale my tak lubimy ziemniaki, najczęściej pieczone, że nic nam nie zostaje 😣
        • kkalipso Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 15:11
          smile
    • majenkir Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 15:58
      Raz w zyciu ugotowalam kurom obierki z ziemniakow, a potem je zbieralam z ziemi, bo nikt tego nie chcial zjesc big_grin.
      • morekac Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 19:12
        Masz rozwydrzone kury po prostu.
        • kazia4 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 23:36
          Też miałam takie wredne ptactwo, ale nowe są łasuchy i obierki uwielbiają - także te od warzyw na na rosół.
    • beata985 Re: Gotowanie z "odpadków" 03.03.20, 19:53
      To po co w ogóle obierać...trochę to bez sensu...wrzucilabym całe warzywa bez obierania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka