Dodaj do ulubionych

Koniec maseczek

27.05.20, 11:34
Od soboty, trwa konferencja
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Koniec maseczek 27.05.20, 11:41
      Zabawne to wszystko. Przy 100 zachorowaniach/dzień zamykanie wszystkiego, łącznie z lasami i parkami, maski, dezynfekcja, szczekaczki policyjne nakazujace siedzieć w domu, mandaty, policja i żandarmeria ba ulicach, stan wojenny. Przy 400 zachorowaniach/Dzień ... lyzujemy, wszystko ok, wirus pokonany. Ach ci nasi rządzący.
    • iberka Re: Koniec maseczek 27.05.20, 11:43
      Zastanawiam się tylko nad znaczeniem "przestrzeni otwartej" - czy w takim razie w sklepie/ biurze/ komunikacji nadal zasłaniamy? Wynika, że tak, bo bez maseczek można być tam gdzie zachowujemy odległość 2m.
            • monique_alt Re: Koniec maseczek 27.05.20, 12:53
              Dziwne, sprawdz moze w innych szpitalach w okolicy. Moja mama 2 tygodnie temu miała planowy zabieg operacji biodra. Jedyne co, to każdemu kto przychodził do szpitala robili test na koronawirusa. No i jest zakaz odwiedzin.
              • 35wcieniu Re: Koniec maseczek 27.05.20, 13:01
                No tak jak mówię, jak otworzą "mój" na tyle żeby odebrać skierowanie to będę próbowała się przepisać do innego. W okolicy wszystkie zamknięte, ale będę szukała gdzieś dalej, tylko znowu terminy za wieczność ale już trudno.
              • aerra Re: Koniec maseczek 27.05.20, 13:55
                A do mojego ojca parę dni temu dzwonili, czy aby ta wizyta u ortopedy (którą i tak miał o miesiąc przesuniętą) jest konieczna i żeby się dobrze zastanowił. A ja powiedział, że kolano nadal go boli i nadal puchnie to pani strzeliła focha, a ortopeda na wizycie prawie wprost powiedział, że jest hipochondrykiem.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Koniec maseczek 27.05.20, 14:25
            Też czekam na operację, która miała być 26 marca, oczywiście mi ją odwołano i ani widu, ani słychu ("zadzwonimy"). Odmrażanie knajp, kin i siłowni jest dość głupie, bo raczej zbędne, natomiast w pierwszej kolejności należałoby wznowić normalne funkcjonowanie służby zdrowia.

            Nadal za bardzo nie mogę się umówić normalnie do internisty, ginekologa czy dentysty, wszyscy próbują mnie starannie od tego odwieść i przekonać, że to nie może być pilne (a ja, k...a, mam straszną ochotę czekać pół roku, aż zacznie).
            • 35wcieniu Re: Koniec maseczek 27.05.20, 17:03
              A powiedziano Ci jak będą to przekładać? U nas drogą pantoflową rozeszła się wieść że "odwołane" to "odwołane" a nie "przełożone" i że po prostu trzeba się będzie zapisać na nowo i na nowo czekać. Nie ma jak się dowiedzieć bo telefony nie działają, wejść do szpitala nie można.
              • chersona Re: Koniec maseczek 27.05.20, 19:19
                z wizytami w szpitalu, to masakra jakaś. Znajomy od jakichś trzech lat ma postępującą chorobę neuronu ruchowego. niewykluczone że SLA, ale nietypowe i niepotwierdzone. Wydawało się, że odrzucany przez nastu lekarzy wreszcie doczeka się solidnej opieki w Szpitalu Bródnowskim. Jeszcze przed koronawirusem położono go na oddziale, gruntownie zbadano - rezonans, badanie płynu mózgowo-rdzeniowego. kosztowne, obarczone ryzykiem. Podano kroplówkę z immunoglobuliny. Wyniki przeciągały się ponad miarę, ciągle nie było kompletu. Potem koronawirus i na 2 miesiące totalna klapa. Przez znajomego znajomego znajomej z personelu medycznego udało mu się skontaktować z lekarką prowadzącą ze szpitala. Miał się zjawić w poniedziałek. Będzie z miejsca przyjęty. Przywieziono go, ponieważ sam już się właściwie nie przemieszcza - kończyny dolne i górne ma powykrzywiane. a tu niespodzianka. trzeba stać pod sorem i czekać. żona chorego po dzikich perypetiach dostała się do lekarki i dowiedziała, że wezmą go na oddział w kolejny poniedziałek, ale wcześniej zrobią mu test na korona. tylko że do szpitala może wejść sam i sam ma czekać kilka-kilkanaście godzin wraz z innymi na wynik. jak osoba, która nie może samodzielnie się ubrać, przemieścić, zjeść, napić ma przeczekać kilkanaście godzin bez opieki?
                PS podczas poniedziałkowej wizyty lekarka wyznała, że wyniki badania płynu M-R zagubiły się. a jest to jedyne badanie, które pozwala z największym prawdopodobieństwem potwierdzić czy wykluczyć SLA.
        • lianis Re: Koniec maseczek 28.05.20, 10:59
          Chyba jednak nie wszedzie, co prawda tydzien temu dzwonili juz do mnie z poradni, ze moge spowrotem zapisac sie na usg bo od czerwca beda juz robic, tak moja mama do poradni pulmonologicznej dalej zapisana jest na wizyte telefoniczna
    • jehanette Re: Koniec maseczek 27.05.20, 12:11
      Haha i co, maskujący terroryści nakupowali się szmatek, a teraz już nie trzeba big_grin Jak dobrze że kupiłam tylko po jednej dla każdego z domowników w akcie desperacji poszukiwania czegoś co da się nosić. Sama i tak noszę apaszkę jak muszę, ale np. jadąc rowerem czy bawiąc się na kocyku w parku nie męczę się niepotrzebnie.
      • andaba Re: Koniec maseczek 27.05.20, 12:27
        Powiedz, nawet zakładając, że ten wirus jest taki strasznie niebezpieczny, czy uważasz, że chodzenie po ulicach w maseczkach coś dawało? Zakladając, że jak idę do sklepu to lezę 2 kilometry i mijam jakieś 3 osoby i wymija mnie jeden rowerzysta?

        • asia-loi Re: Koniec maseczek 27.05.20, 12:37
          andaba napisała:

          > Powiedz, nawet zakładając, że ten wirus jest taki strasznie niebezpieczny, czy
          > uważasz, że chodzenie po ulicach w maseczkach coś dawało?


          Dla mnie te maseczki to siedlisko grzybów i bakterii, a i tak dużo ludzi się nie stosowało. Niektórzy nie mieli w ogóle, dużo na brodzie, pod brodą, bardzo dużo ludzi - nosy odkryte.
      • asia-loi Re: Koniec maseczek 27.05.20, 12:31
        mia_mia napisał(a):

        > No więc teraz mamy więcej zachorowań niż Włosi, a mniej ograniczeń. Od teraz idziemy drogą Szwecji.


        Słucham w tv i czytam co mówią lekarze zakaźnicy, fachowcy od epidemii i oni mówią, że zachorowań/zgonów mamy dużo więcej niż rząd mówi, i że nic nam się nie wypłaszcza, ani zakażeń nie ubywa.
        Wręcz odwrotnie. Jak się nie robi testów lub robi mało to i zakażeń mało. Tam gdzie zaczęli testować np. Śląsk jest dużo zakażeń, a większość bezobjawowa. Gdyby nie testy to górnicy nie wiedzieliby że są zakażeni.
        Co to jest za ciężka choroba, która u większości ludzi nie daje żadnych objawów?
        • mia_mia Re: Koniec maseczek 27.05.20, 13:06
          Kilka państw przetestowało wariant, gdzie przynajmniej wstępnie założono, że to przeziębienie. Brazylia, USA, Szwecja, Białoruś, wiemy jakie są efekty tego eksperymentu. Są też kraje, które poradziły sobie z problemem, wiemy jak tego dokonały.
          Eksperci podkreślają, że ten wirus jest groźny, właśnie dlatego, że u wielu osób nie daje objawów. Mnie rozwaliła własna matka, która od początku siedzi w domu, spotykamy się siedząc w ogrodzie daleko od siebie i słusznie, bo jak ojca trafi to koniec, ale nie wytrzymała i poleciała do fryzjera, bo to bliziutko i mały zakład (czyli w rzeczywistości nie ma takich standardów czystości takich jak sieciówki), wpadła też na pomysł zapisania się na fizjoterapię, bo jest bezpiecznie, bo to taki młody, sympatyczny chłopak, więc na pewno nie jest chory.
        • asia.sthm Re: Koniec maseczek 27.05.20, 13:22
          asia-loi napisała:

          > mia_mia napisał(a):
          >
          > > No więc teraz mamy więcej zachorowań niż Włosi, a mniej ograniczeń. Od te
          > raz idziemy drogą Szwecji.
          >

          >
          > Słucham w tv i czytam co mówią lekarze zakaźnicy, fachowcy od epidemii i oni mó
          > wią, że zachorowań/zgonów mamy dużo więcej niż rząd mówi, i że nic nam się nie
          > wypłaszcza, ani zakażeń nie ubywa.

          Powiem wam jak liczbe zgonow rejestruje sie w Szwecji.
          Otoz jesli ktos (staruszki w domach opieki tez) przeszedl covid19 i w ciagu 30 dni po wyzdrowieniu mu sie umrze to zgon jest zaliczony jako zgon w wyniku covid19.
          Inne kraje maja troche bardziej "liberalna" metode liczenia zgonow zawinionych przez korone.
          • aerra Re: Koniec maseczek 27.05.20, 13:57
            U nas za to odwrotnie - jeśli przechorujesz, a dwa dni po uzyskaniu negatywnego testu dostaniesz duszności i umrzesz, to powodem na pewno nie był covid.
          • bananananas Re: Koniec maseczek 27.05.20, 15:34
            asia.sthm napisała:
            > Powiem wam jak liczbe zgonow rejestruje sie w Szwecji.

            > Inne kraje maja troche bardziej "liberalna" metode liczenia zgonow zawinionych
            > przez korone.
            >
            Liczba zgonów w Szwecji ponad wieloletnią średnią utrzymuje się na poziomie dwadzieścia parę procent i obecnie maleje. Dla mnie strategia szwedzka sprawdziła się, przynajmniej wystarczająco jak na to błądzenie we mgle, które jest udziałem całego świata.

            W Polsce następują kolejne rozluźnienia mimo wzrostu liczby zachorowań, bo liczba zgonów maleje, czy przynajmniej nie rośnie, a nadśmiertność nie nastapiła dotąd. Pewnie teraz (przed jesienią) jest czas na nabywanie "odporności zbiorowej" bo wygląda na to, że zmiana pory roku wpłynęła na złagodzenie przebiegu choroby w Europie.
          • ultramaryn.a Re: Koniec maseczek 27.05.20, 14:42
            mia_mia napisał(a):

            > Normalnie oni teraz dziennie mają mniej niż 400 zachorowań, a my ponad i z każdym
            > dniem więcej.

            Nie śledzę statystyk na bieżąco ale czy to nie jest tak, że u nich epidemia jest na innym etapie ( wycofuje się) niż w Polsce? I liczba zachorowań/zgonów spada z tegoż powodu?
            • mia_mia Re: Koniec maseczek 27.05.20, 14:52
              Tak jest, u nich epidemia wygasa, ale nie idą na żywioł, bo już poznali konsekwencje, a u nas jesteśmy w szczycie, a raczej przed, a odpuściliśmy. To zupełnie bez sensu, zmarnujemy te miesiące wyrzeczeń i ograniczeń, a przed niczym się nie uchronimy.
              • chococaffe Re: Koniec maseczek 27.05.20, 14:58
                Z drugiej strony te maseczki to była fikcja. Ulica była pełna ludzi "jawiemlepiej" oraz "niemażadnegowirusagateschcemniezabić" nie tylko bez masek ale nawet nie udających , że usiłują trzymać jakikolwiek dystans.
                • cauliflowerpl Re: Koniec maseczek 27.05.20, 17:47
                  Nie wiem jak odmrazaja Wlosi ale to, co opisywano na polskich portalach jako "Hiszpania otwiera bary" to w rzeczywistosci bylo "prowincje, ktore spelnily warunki wejscia w faze 1 otwieraja ogrodki piwne na 30% oblozenia, stoliki maja stac 2 metry jeden od drugiego, do baru wchodzic nie wolno, stoliki maja byc dezynfekowane po kazdej grupie klientow, preferowane jest uzywanie naczyn jednorazowych i placenie kartą".
                  I bylo to, o ile dobrze pamietam, 3 tygodnie po wypuszczeniu z domu dzieci (z jednym rodzicem, na godzine dziennie nie dalej niz 1 km od domu) i dwa tygodnie po wypuszczeniu doroslych (od 6 do 10 o od 20 do 23 w obrebie gminy zameldowania) a zatem jakies tam spojrzenie na korelacje otwierania ze wzrostem zarazen bylo.

                  Wiec to "otwieranie praktycznie wszystkigo" opisywane przez media trzeba traktowac z duzym marginesem tolerancji dla ulanskiej fantazji redaktorow.
                  • mus_tang1 Re: Koniec maseczek 28.05.20, 07:17
                    We Włoszech, wiem od koleżanki, podobnie jak u nas. Otwarte bary, galerie- już była, mogą się spotykać rodziny i znajomi ma kawę smile, na jedzenie nie, kto zna Włochów to wie, że bez jedzenia się nie liczy:p
                    Dalej jednak nie można sobie po kraju jeździć, przynajmniej jeszcze w zeszłym tygodniu. Trzeba mieć papiery, zezwolenie. Więc rozluźnienie jest wyraźne. U nas trochę wcześniej wszystko, ale podobnie w sumie. Maseczki obowiązkowe, sprawdzają, rękawiczek już nie trzeba
                    • cauliflowerpl Re: Koniec maseczek 28.05.20, 08:01
                      No jest wyraźne, u nas też nie można jeszcze po kraju jeździć ale wiele rzeczy można, ja właściwie wróciłam do normalnego życia bo normalnie nie chodzę w większe skupiska, a skoro w góry czy do innej wsi mogę pojechać to już mogę robić co chcę smile

                      Ale widzę, że przekonanie jest często takie, że te kraje stwierdziły "hurraaaaa, otwieramy wszystko na oścież od dzisiaj!" - a to nie tak.
    • joanna_poz Re: Koniec maseczek 27.05.20, 13:25
      w sumie to zakładałam tylko do sklepów, raz na 2 tygodnie na stacji benzynowej.
      na spacery nie zakładalam od dawna - ale ja mieszkam pod miastem, na naszym osiedlu malo kto nosił, maseczka obowiazywala mnie 400 metrow na drodze do lasu...