Dodaj do ulubionych

Ile dać...

30.06.20, 20:21
10 latkowi na wyjazd nad morze?
Biorąc pod uwagę obecne ceny.

Wjazd 10 dni. Zgrupowanie sportowe, w zasadzie cały dzień na wodzie, o ile pogoda pozwoli. Przelotny deszczyk nie jest przeszkodą.
W zasadzie wszystko mają. Podejrzewam kupno wody, kabanosów (taka słabość), lodów.

20 zł na dzień wystarczy? Ile kosztują lody gałkowe? Bo o gofrach słyszałam, że dyszka za posypanego cukrem pudrem...
Obserwuj wątek
    • segregatorwpaski Re: Ile dać... 30.06.20, 20:49
      Jak możesz daj więcej, straszne ceny nad morzem to nie legenda.
      Jeszcze jakiś napój, wodę będzie chciał do tych lodów i kabanosów dokupić na pewno, a pewnie nikt go samego nie puści do biedronki, tylko będzie musiał kupić w najbliższym sklepie z dwukrotnym przebiciem.
      Ja dawałam w tym wieku trochę przekąsek do torby - na miejscu wszystkie dzieciaki coś ciamają, a taniej mu będzie wyjąć z torby niż kupować. Oczywiście nie chodzi mi o tony słodyczy, dobre są gumy, orzeszki, słonecznik itp.
      • segregatorwpaski Re: Ile dać... 30.06.20, 20:53
        A, dobry rozwiązaniem jest podzielenie kasy - córce dawałam kieszonkowe w drobnych banknotach by brała sobie na każdy dzień - np. po te 20 zł i dodatkowo 100 (też w drobnych, ale schowane w innym miejscu) na ewentualne wydatki większe typu - coś trzeba dokupić (raz kupowała okulary słoneczne, bo ktoś jej usiadł i złamał niechcący, a raz okularki (niezbędne, wymóg od okulisty, bo okazało się, ze jej ukochane zaczęły przeciekać), albo jakaś pamiątka na koniec z możliwością wydania w konsultacji ze mną, taka nagroda za trzymanie się budżetu wink
      • kochamruskieileniwe Re: Ile dać... 30.06.20, 21:04
        choroba, za późno z tą butelką sad jutro o 7 rano zbiórka....

        to dziwne dziecko - oszczędne, ale nie skąpe (np. sam z własnej woli potrafi zafundować najbardziej wypasione lody).

        Ok. Dam po 2 dychy na dzień plus coś tam na sytuację awaryjną (trenerowi). Pewnie jakieś 5-6 dych.
        Zobaczymy. Najwyżej dostanę sms - kochane pieniązki przyślijcie rodzice.


    • fibi00 Re: Ile dać... 30.06.20, 22:41
      kochamruskieileniwe napisała:

      >Bo o gofrach słyszałam, że
      > dyszka za posypanego cukrem pudrem...


      Lody gałkowe nie wiem po ile stoją ale np świderek mały (który jest dosyć duży) kosztuje 6 zł. Lody włoskie w zastygajacej polewie 5-8zł. Gofry w jednej budce widziałam po 3,50zl za suchego. W innej budce suchy kosztował 5zl, z cukrem 6zł a z bitą śmietaną 8 zł. Miejscowość Karwia.
    • ninanos Re: Ile dać... 30.06.20, 23:19
      Ja daje 20zł na dzień w banknotach po 20zł ,żeby nie zabierał więcej dziennie+ dodatkowo 50zł na czarną godzinę.
      Dobry pomysł z butelką, muszę mojemu sprawic.
    • bread_pita Re: Ile dać... 30.06.20, 23:46
      Pewnie ma telefon, podepnij mu jakąś swoją kartę przedpłacową (np. revolut) pod NFC i zasilaj na bieżąco, obserwując jego płatności. Teraz praktycznie wszędzie się już zapłaci kartą/telefonem, nie powinno być problemów. A poza tym jakieś drobniaki do portfela.
    • aagnes Re: Ile dać... 02.07.20, 14:48
      Daj po 20 zł na dzień w takich banknotach, a dodatkową 50 zł ukryj gdzies w walizce czy plecaku, jak bedzie jęczał ze juz nic nie zostało, to powiedz o dodatkowej kasie. bedzie miło smile
      • kochamruskieileniwe Re: Ile dać... 02.07.20, 23:13
        Już pojechał.
        Jak pisałam - dałam - wyszło po 25 zł na dzień.
        Ale dałam to tak, że dziennie w swoim portfelu ma kwotę 10 zł na dzień, resztę ma trener.
        Na razie trzyma się, ale to dopiero drugi dzień smile
        Obstawiam, że będzie się dożywiał - bo niby porcje duże, ale on mnóstwo spalają - na wodzie są jakieś 8 godzin - tak mi wyszło, z tego co mówił syn)
    • b.bujak Re: Ile dać... 02.07.20, 15:20
      myślę, że 20 na dzień wystarczy, tym bardziej, jeśli organizator miałby respektować zakaz wychodzenia poza ośrodek - bo chyba ten zakaz jest nadal aktualny ?
    • mama_kotula Re: Ile dać... 02.07.20, 17:45
      Dałabym 20pln na dzień i butelkę z filtrem do kranówki.

      Dałabym tyle wyłącznie dlatego, że wszystkie dzieciaki na obozach mają ze sobą jakieś horrendalne sumy i powszechne jest przekonanie, że dzień bez wydania pinionszka na gofry, słodycze i lody to dzień stracony. A moje dzieci nie chcą odstawać i w sumie się im nie dziwię; choć mnie cholera jasna trafia na kupowanie tylko po to, by kupować, bo można, bo wszyscy kupują, bo wakacje, bo sklep z lodami stoi, to trzeba iść na lody codziennie.

      Na jednym z obozów musicalowych, na który jeździła moja córka, wiekszość dzieci miała po 500-600zł na 10 dni, w tym dwa dni dojazdu i jeden dzień z wizytą rodziców, dodam, ze nie wychodzili w ogóle poza teren ośrodka poza chodzeniem do jednego sklepu spożywczego. I wydawali wszyściuteńko co do grosza, niektórym rodzice jeszcze dowozili w środku turnusu.
      • mikams75 Re: Ile dać... 02.07.20, 18:32
        i kiedy te dzieci dawaly rade zjesc za tyle kasy? teraz chyba dobrze karmia dzieci na obozach. Rozumiem, ze czasem cos nie skamuje, to dzieciak sie dopycha jakims batonem, ale codziennie?
        • mama_kotula Re: Ile dać... 02.07.20, 18:48
          Oczywiście, że dawały radę, na jedno posiedzenie megapaka chipsów na łebka to była norma, jak paczkę żelków czy landrynek - to całą od razu wciągały. Fakt, mieli tam treningi taneczne po kilka godzin dziennie, więc i głodni byli, i spalali sporo. Ale tu chodziło o to, by ze sklepu wyjść z torbą pełną żarcia, o kupowanie dla samego kupowania, bo można, bo nikt nad głową nie stoi, bo matka nie truje i tak dalej. Więc do przesady.
          • mikams75 Re: Ile dać... 02.07.20, 18:56
            faktycznie beznadziejna sytuacja... no w sumie to moge sobie wyobrazic, ze dzieciak wciagnie paczke cukierkow czy czipsow na jedno posiedzenie nawet i codziennie ale codziennie torby zarcia to sobie nie wyobrazam. Doceniam podwojnie, ze moje dziecko jeszcze sie nie wciagnelo w cos takiego... dla samego kupowania bo inni kupuja, to jak nizej napisalam - zadowala sie guma do zucia. Moze inne otoczenie, w waszym przypadku ktos to musial zapoczatkowac.
            Jakby sie ktores dziecko pochorowalo z przezarcia badziewem, to moze by organizator pomyslal nad jakimis sensownymi zasadami.
    • mikams75 Re: Ile dać... 02.07.20, 18:30
      zastanawia mnie bardzo jedna rzecz - czy organizator takiego wyjazdu nie zapewnia czegos tak podstawowego jak woda? Serio pytam.
      Co do samej kasy to u nas zawsze byla odgornie okreslona suma, nigdy nie za duza. I malo okazji do wydawania np. przez tydzien jeden sklep z pamiatkami, raz mozliwosc kupienia czegos w malym sklepiku i raz wizyta w sklepie w drodze powrotnej. A wiec wydatki to jakis drobiazg-pamiatka, paczka gum do zucia i czipsy.
      Nie wiem po co dzieci mialyby codziennie latac do sklepu - ale pewnie mi napiszecie, ze sie glupio dziwie wink
      Jedzenie dostawali, wode tez, slodkosci tez, glodny nikt nie byl, mieli rozne zajecia i zorganizowany czas bez sklepow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka