monette
25.08.20, 21:14
Skąd czerpiecie recenzje książek? Utworzyłam sobie konto na Lubimy Czytać, posegregowałam książki na wirtualnych półkach i powrzucałam część na półkę "chcę przeczytać", ale już któryś raz przejechałam się na punktach, jakie książka ma na tym portalu. Ma, powiedzmy, 8 punktów na 10, w recenzjach wszystko super, wspaniała książka, a jak się zacznie czytać, okazuje się, że historia wydumana lub infantylna, język egzaltowany, albo na przykład tłumaczenie kuleje i czytając można wręcz przytoczyć dosłowną angielską składnię, której tłumaczowi nie chciało się nawet przystosować do języka polskiego. Mam wrażenie, że dużą część z tych recenzji piszą chyba jacyś blogerzy na zamówienie, w zamian za darmowe egzemplarze od wydawnictwa. Ale skąd w takim razie wytrzasnąć te uczciwe opinie? Zanim coś przeczytam, wolałabym upewnić się, że nie będzie to strata czasu, bo i tak ciągle się boję, że nie zdążę przeczytać wszystkich ciekawych książek na świecie.