princy-mincy Re: spanie 14.09.20, 07:02 Podobnie jak u Ciebie i teraz takie same zasady są u mnie w domu. Szanujemy cudzy sen, zwłaszcza jeśli ktoś jest chory lub źle się czuje. Nie oznacza to chodzenia na paluszkach, oczywiście ale właśnie poszanowanie. Dzieci gonię do spania, zwłaszcza w ciągu tygodnia roboczego, bo wstają wcześnie do szkoły. W weekend czasem mają dyspensę, wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: spanie 14.09.20, 08:47 Ze snów świętych pamiętam tylko sen mamy w weekendy - tato zabierał nas do kuchni i dawał nam śniadanie, mama wstawała koło dziesiątej, czekała na nią kawa i przed kawą ruszać jej nie należało. Była skrajną sową i chodziła spać o drugiej/ trzeciej, a w tygodniu musiała wstawać szósta-siódma, więc w weekendy odsypiała (równocześnie stanowiąc dowód, że kiedy skowronki wmawiają sowom, że jak parę razy będą musiały rano wstać, to i spać zaczną chodzić "normalnie", to nie wiedzą, co mówią). Za to mama nie sypiała w dzień, w ogóle, w dzień sypiał tato, krótko (kwadrans, pół godziny), ale tak, nie wiem jak to nazwać "intensywnie", że potrafił zasnąć w pół zdania. Swojego, nie rozmówcy. Wciąż tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś