Dodaj do ulubionych

kwarantannowy dylemat

22.09.20, 13:28
Wczoraj po czwartej lekcji wysłali nas do domów, siódma już była online. Wyraźnie zaznaczyli, że nie jesteśmy na kwarantannie, o ile ktoś nie dostanie innej informacji od Sanepidu.

W tej chwili dostaliśmy informację, że Sanepid dzwoni do pracowników z informacją, kto jest na kwarantannie, dyrektorka jeszcze nie ma pisma, więc nie może nic powiedzieć. Zadzwonili do koleżanki na B. Ja jestem na P.

Zajęcia TUS młodego są o 16:30. Na pierwszych nie był, bo był chory, teraz jest zdrowy. Dylemat polega na tym - czy jeśli do tej dajmy na to 16:15 nie zadzwonią, to ja mogę bezpiecznie założyć, że już nie zadzwonią i nie jestem na liście? Nie chcę narobić kłopotu, ale to byłby drugie zajęcia z trzech w tym miesiącu i są mu naprawdę potrzebne. Z drugiej strony, jeżeli dostanę informację w trakcie zajęć, to robię potencjalny problem prowadzącej, innym uczestnikom, a sobie problem realny, jak wytłumaczyć dziecięciu, że nic z dalszych zajęć, nici z placu zabaw, zwijamy się do domu najkrótszą drogą.
Obserwuj wątek
    • novembre Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 13:34
      Sanepid zadzwonił do mojej siostry w niedzielę o 20. Rozumiem, że szkoda zajęć, ale chyba bym nie poszła, zważywszy Twój kolejny akapit o potencjalnym skomplikowaniu żywota innym.
      Napisz, jak już zadzwonią!
    • joanna_poz Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 13:38
      pojechałabym na te zajęcia.
      w razie telefonu odczekała do ich zakonczenia i pojechała do domu.

      bez przesady.
      poki co nie jestes na kwarantannie, po drugie trudno, zebys siedziała i tylko czekala na telefon, nie robiąc nic.
      po trzecie jak zadzwonia trudno żebys sie teleportowała do domu w sekunde...
      • hanusinamama Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:24
        Szczególnie ze kwarantanna jezeli bedzie to dlatego, ze miała kontakt z osoba dodatnią...a nie ze sama ma wynik dodatni. Kontakt kontaktu nie ma kwarantanny
    • nawoyka Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 13:41
      Poszłabym na zajęcia.
    • lauren6 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 13:48
      Wyłącz telefon i idź.
    • piekna_remedios4 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 13:51
      histeryczka. Nie dostałaś telefonu = nie masz żadnej kwarantanny. A najlepiej to w ogóle nie odbieraj telefonu od sanepidu, skoro już wiesz, że będą dzwonić to możesz tego uniknąć i kłopot z głowy
      • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 13:52
        NIe jestem histeryczką, po prostu nie lubię robić ludziom kłopotów, kiedy nie muszę.
    • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 13:51
      Dylemat rozwiązany, zadzwonili. Jestem na kwarantannie do niedzieli do północy. Mnie nie powiedzieli od kiedy, ale koleżanka dostała wiadomość, że od piątku. Rodzina nie jest na kwarantannie, ale te zajęcia lecą, bo mąż ma dzisiaj długi online.
      • paskudek1 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 13:59
        Czekaj to ty jesteś na kwarantannie a rodzina nie? No rzeczywiście genialne rozwiązania dają 🙈
        • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:00
          Od 18 jestem. Mam nadzieję, że nie przydzielą mandatu za pracę w piątek i w poniedziałek. smile
          • anika772 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:05
            Asia, czy na kwarantannie pracujesz zdalnie?
            • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:05
              Tak, bo cała szkoła jest na zdalnym.
            • hanusinamama Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:25
              A czemu nie?
              • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:29
                Teoretycznie była jakaś afera - organy prowadzące miały wątpliwości, bo ponoć jest oficjalna lista zawodów, które mogą pracować na kwarantannie i nauczycieli tam nie ma. Nasz organ na szczęście albo się wykazał myśleniem logicznym, albo przeoczył całe zamieszanie i my możemy.
      • joxanna1 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:03
        Czyli tyko 5 dni?
        A nie 10?

        I np mąż może wychodzić? I inne dzieci do swoich szkół?
        • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:06
          10, bo to od piątku big_grin
          • joanna_poz Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:08
            w sumie to dobra wiadomosc w tym wszystkim, że już 5 dni masz za sobąwink
          • joxanna1 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:09
            Ale jak to od piątku?
            Dziś pisałaś. Dziś jest wtorek, specjalnie jeszcze raz sprawdziłamsmile

            Dopytuję, bo mam trójkę dzieci, każde w innej szkole i bardzo się boję taki kwarantannowych komplikacji proceduralnych. Wirusa też, ale komplikacji proceduralnych bardziejsmile
            • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:10
              No koleżance powiedzieli, że jest na kwarantannie od piątku 18 do niedzieli 27. Dzisiaj jej powiedzieli big_grin A w piątek i w poniedziałek bylyśmy normalnie w pracy.
              • joxanna1 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:17
                No to w sumie szkoda, że nie policzyli Wam tej kwarantanny od 13 września - byłaby tylko do jutrasmile
              • memphis90 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:36
                No ale to przecież logiczne. Jesteś na kwarantannie 10 dni od kontaktu z chorym. Jeśli kontakt był w piątek, to 10 dni liczy się od piątku.
                • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 15:52
                  Logicznego tu nic nie ma, bo jedyny kontakt z danym chorym miałam 2 września w postaci przejścia korytarzem obok. Prawdopodobnie polegliśmy wszyscy, bo facet jest nowy, nie zna nas i nie potrafił wskazać po nazwisku, z kim gadał. smile Albo mamy jeszcze jakieś inne przypadki, do których się nie przyznają.
            • hanusinamama Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:28
              Bo kwarantanna sie liczy od dnia kontaktu z osoba z dodatnik wynikiem...a nie od dnia kiedy sanepid sie dowie o tym konatkcie. Znajoma w czwartek wieczorem dowiedziała sie ze ma kwarantanne do piatku do północy smile
        • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:08
          A dzieci do szkół, to nie wiem. Przedszkolaka zostawiam, a do wychowawcy córki napisałam z pytaniem, jak u nich w szkole na to patrzą. U nas prosimy, żeby uczniowie nie przychodzili, jeśli mają domownika na kwarantannie i wiem, że sporo instytucji tak robi (wszystkie przychodnie, w których byłam za czasów Covid-a, na przykład).
          • little_fish Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 15:24
            A to nie ma z automatu kwarantanny dla wszystkich domowników? Sanepid nic nie mówił, kogo ta kwarantanna obowiązuje?
            Koleżanka z pracy miała kwarantannę, bo jej syn miał kontakt z osobą zarażoną. Wg tego, co ty piszesz, to by nie miała.
            • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 15:44
              Mamy wprost napisane w piśmie z Sanepidu, że domownicy nie mają ograniczonej swobody przemieszczania się.
      • mia_mia Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:10
        Upewnij się jak to jest z rodziną, wszędzie piszą, że kwarantanna obejmuje wszystkich domowników. Jeśli pani coś pochrzaniła albo Ty coś źle zrozumiałaś, mąż będzie chodził do pracy, dziecko do szkoły możecie mieć sporo kłopotów.
        • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:19
          Wyraźnie powiedziała, że nie są objęci kwarantanną, tylko nadzorem, to samo powiedziała koleżankom, więc raczej dobre zrozumiałyśmy. Mąż i tak pracuje na zdalnym, syna (przedszkole) zostawiam w domu, do córki wychowcy napisałam, jak u nich w szkolę patrzą na niekwarantannowych domowników kwaranntowników i czekam na odpowiedź.
          Jak ktoś się wpakował w kłopoty, to ja i wszyscy nauczyciele w mojej szkole, bo mamy udokumentowaną pracę w szkole w piątek i wczoraj, a podobno już byliśmy wtedy na kwarantannie big_grin
          • mia_mia Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:21
            Nie, bo nie miałas decyzji o kwarantannie dopiero wtedy podlegasz karze.
            • nikki30 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:32
              Decyzja mogła być wydana z datą wsteczną... Czasami decyzje wydaje się po zakończeniu kwarantanny, więc ważny jest też podobno kontakt ze strony Sanepidu. Jednak co Sanepid to opiniasad
              Zgadzam się, że formalnie powinno być od dania wydania decyzji.
          • mia_mia Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:29
            Nie ufaj urzęnikom albo bierz na piśmie, bo dowodu nie masz co usłyszałaś
            Ze strony rządowej

            KWARANTANNA

            Ograniczenie dotyczy osób, które:

            przekraczają granicę RP stanowiącą zewnętrzną granicę UE*,
            miały kontakt z osobami zakażonymi (lub potencjalnie zakażonymi) koronawirusem,
            mieszkają z osobą, która zostaje skierowana na kwarantannę
            • hanusinamama Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:30
              Moze wyszli z założenia ze kontakt kontaktu nie ma kwarantanny. Autorka nie ma dodatniego wyniku tylko miała kontakt z kimś z dodatnim...
            • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:36
              Pismo przyszło do szkoły, przed chwilą nam przysłali, wprost powiedziane, że domownicy nie mają ograniczonej swobody poruszania. Podejrzewam, że szkoła córki i tak jednak nie będzie jej chciała przed końcem mojej kwarantanny.
              • little_fish Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 15:43
                Ja pikole, ale burdel. U nas siedziały całe rodziny dzieci u których w szkole nauczyciel miał wirusa....
          • hanusinamama Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:29
            Ale nie wiedziałaś. Kolezanka pracowała do czwartku kiedy to sie dowiedziała ze ma od 9 dni kwarantanne , ktora sie konczy na drugi dzien. Nikt do niej nie miał pretensji bo telefon z sanepidu dostała w czwartek o 16
    • leni6 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:02
      Moim zdaniem to zależy nie od informacji sanepidu tylko od tego czy twoje dziecko miało kontakt z osoba chorą. Jeśli wysłali do domu cała szkole to bym poszła, jeśli przypadek był w klasie Twojego dziecka lub u kogoś z jego nauczycieli to bym nie szła.
      • asia_i_p Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:07
        NIe dziecko, tylko ja. Pojęcia nie mam, czy miałam kontakt, bo nie mówią, kto był chory. Siedzimy w domu na razie.
        • nikki30 Re: kwarantannowy dylemat 22.09.20, 14:19
          Decyzje wydali pewnie tylko Tobiesmile Koleżanka nauczycielka była 5 dni na nadzorze. Dowiedziała się ostatniego dnia nadzorusmileTestów nie robilismile Drogą pantoflową dowiedziała się kto był zakażony. Burdellosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka