morgen_stern
15.10.20, 07:40
W nawiązaniu do mojego ostatniego wątku o wczesnym wstawaniu przy dzieciach informuję, że oczywiście rady typu "kładź ich później, to będą dłużej spać" nie działają. Ostatnio z przyczyn losowych chodziły spać trochę później (wczoraj o godzinę), i nic się nie zmieniło 😀 dziś pobudka o 4.45 (córka) i 5.15 (syn). Teraz bawią się wesolutkie, mama pije kawę i usiłuje dojść do siebie.
Moja najbardziej znienawidzona rada (zawsze nieproszona) to wypłakiwanie dzieci i "nie noście, bo przywykną". Ucinamy podobne teksty nożem.
Jakie "cudowne" rady wy slyszalyscie?
Przy okazji pytanie poboczne, ma ktoś jakiś patent na płaczące wniebogłosy dzieci przy inhalacji? Przyzwyczają się, czy po prostu trzeba przeczekać? Wczoraj one płakały, a my razem z nimi 😟