Dodaj do ulubionych

"Dobre" rady dla matek

15.10.20, 07:40
W nawiązaniu do mojego ostatniego wątku o wczesnym wstawaniu przy dzieciach informuję, że oczywiście rady typu "kładź ich później, to będą dłużej spać" nie działają. Ostatnio z przyczyn losowych chodziły spać trochę później (wczoraj o godzinę), i nic się nie zmieniło 😀 dziś pobudka o 4.45 (córka) i 5.15 (syn). Teraz bawią się wesolutkie, mama pije kawę i usiłuje dojść do siebie.
Moja najbardziej znienawidzona rada (zawsze nieproszona) to wypłakiwanie dzieci i "nie noście, bo przywykną". Ucinamy podobne teksty nożem.
Jakie "cudowne" rady wy slyszalyscie?

Przy okazji pytanie poboczne, ma ktoś jakiś patent na płaczące wniebogłosy dzieci przy inhalacji? Przyzwyczają się, czy po prostu trzeba przeczekać? Wczoraj one płakały, a my razem z nimi 😟
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 07:45
      Moje to nastolatki, więc już wyparłam doskonałe i nieproszone porady ludzi, którzy oczywiście byliby lepszymi wychowawcami w każdym możliwym aspekcie 😉

      Natomiast w kwestii płaczu, to niestety na dwoje babka wróżyła - przyzwyczają się albo będzie póty płacz, póki inhalacje. Najważniejsze to zachować spokój i silne przekonanie, że to właściwa procedura, pewność rodzica trochę ponoć uspokaja.
      • aguar Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:35
        "silne przekonanie, że to właściwa procedura" O ile rzeczywiście jest niezbędna.
        • iwoniaw Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:56
          aguar napisała:

          > "silne przekonanie, że to właściwa procedura" O ile rzeczywiście jest niezbędna
          > .

          Zakładam, że autorka wątku nie przeprowadza jej dla rozrywki i bez zaleceń specjalisty, zwłaszcza że sama płacze wraz z dziećmi.
          • aguar Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:26
            Lekarze często zalecają inhalacje przy przeziębieniu u małych dzieci, bo czują presję rodziców, żeby coś przepisać, najczęściej przy kaszlu są oczekiwania, aby był "jakiś syrop" i chociaż najchętniej by powiedzieli, że poza oczyszczaniem nosa nie trzeba robić nic, samo przejdzie, to zlecają te inhalacje z 0,9%NaCl albo od niedawna tego Nebu-dose (bardziej się podoba - brzmi bardziej, jak lek), żeby ludzie mieli poczucie, że coś robią z tym kaszlem. A to jest nieszkodliwe. O ile dziecko się nie boi.
        • aguar Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:02
          Niezbędna jest przy zapaleniu oskrzeli, astmie - gdy jest skurcz oskrzeli oraz przy podgłośniowym zapaleniu krtani (również przy odoskrzelowym zapaleniu płuc). Wtedy podaje się leki rozszerzające oskrzela i/lub sterydy. Ale lekarze często przepisują inhalacje z soli fizjologicznej czy Nebu-dose przy przeziębieniu, jest też moda na leczenie przewlekającego się kaszlu Nebbudem - wtedy można sobie odpuścić, jak dziecko się boi - samo i tak przejdzie.
          • szmytka1 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:26
            Aguar odpowiedzi dokładnie w punkt. A ta inhalacja to w ogóle moda ostatnich lat. U tej samej pediatry mam nastolatka, od urodzenia u niej. No i starszemu nigdy nie zalecała inhalacji. Młodsze (3l) za każdym katarem inhalacja. Powiem jej kiedyś w końcu, że nie mamy inhalatora wink
          • morgen_stern Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 14:41
            Myśmy absolutnie nie naciskali, pediatra sama to zaproponowała. Ale też mamy duże wątpliwości, czy to robić, bo dzieci mają tylko katar...
            • brenya78 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 15:51
              "Myśmy absolutnie nie naciskali, pediatra sama to zaproponowała. Ale też mamy duże wątpliwości, czy to robić, bo dzieci mają tylko katar..."

              Weź daj spokój. Frida odciągaj i tyle. Nie mecz dzieci ani siebie.
            • szmytka1 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 19:45
              to daj im spokoj, to jest moda ostatnich lat, naprawdę. No i dzieci sąsiadek i kolezanek inhalowane i moje bez katar mają i tak po tyle samo dni. Dziecku z jakąś astmą, skłonnością do infekcji oskrzelowych, to może i bym kupiła, ale na zwykłe przeziębienia i katary nie zamierzam męczyć dzieciaka. Nastolatek jakoś się uchował bez, to drugie tez dam rade leczyć bez tego ustrojstwa
              • mona-taran Re: "Dobre" rady dla matek 16.10.20, 07:24
                Bo ja wiem, czy ostatnich lat? Pamiętam, że bratowa katowała tym bratanka jak miał koło roku. Teraz ma prawie 16 lat :p
                • szmytka1 Re: "Dobre" rady dla matek 17.10.20, 19:49
                  tak a ja mam i nastolatka i przedszkolaka, u tej samej pediatry od początku i starsze nigdy nie miało inhalacji zaleconych a młodsze za każdym przeziębieniem big_grin
            • lucerka Re: "Dobre" rady dla matek 16.10.20, 07:20
              To gdzie mieszkam radzono na katar u małych dzieci podwyższyć poduszkę, tak żeby katar spływał do żołądka a nie zostawał w ukl. Oddechowym + krople do nosa xylometazolin 0,05,% na noc. W ciągu dnia spray albo krople do nosa z solą morską (tu w każdej aptece). Wszystkie te zabiegi mają ułatwić oddychanie.
              • szmytka1 Re: "Dobre" rady dla matek 17.10.20, 19:51
                u nas sol morksa w roznych ustrojstwach do nosa jest nawet w drogeriach typu rossmann wink O podwyższeniu tez zalecali kilkanaście lat temu, teraz pedatra przeszła na strone inhalacji wink
      • bulzemba Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 19:14
        To dzieci płaczą przy inhalacjach? Moja póki była mała była spokojna, wręcz się była dumna. Z czasem zaczęła kręcić nosem.
        • szmytka1 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 19:46
          to są jeszcze niemowlaki, 10miesięczne zdaje się
    • kyrelime Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 07:45
      Nie wiem w jakim wieku dzieci, ale ny oswajaliśmy najpierw inhalujac misia itd
      • morgen_stern Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 07:49
        Niestety za wcześnie chyba na to 😟 10 miesięcy. Na razie przykładaliśmy sobie maskę do własnej twarzy, żeby pokazać, że to nic strasznego, ale słabo działa.
        • kyrelime Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:01
          To chyba pozostaje ocean cierpliwości i wygłupy. Ja z kolei odradzam dawanie telefonu itd. Dzieci bardzo szybko się przyzwyczajają. Mój syn dostał na kroplówkach w szpitalu i bard zo długo później trwało odzwyczajanie (a miał już 2.5 roku). Ktoś pisał o pajacykach itd, ja bym szła tym tropem. Co do inhalowania misia to zależy czy dzieci mają już ulubione maskotki, jeśli tak, to można podjąć próbę, może akurat załapią. Ja sadzałam na kolanach dziecko z tą maskotka i na chwilę misia inhalowalismy, na chwilę dziecko. Miś oczywiście się też bał i wydawał śmieszne dźwięki, potem się cieszył, że się udało itd. Ale oczywiście takie maleństwa mają prawo nie wejść w nic i niestety, ale często nie ma innego wyjścia jak przetrwać ten płacz, jeśli stan zdrowia wymaga inhalacji.
          • pierwszychleb Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:24
            A ja uwazam ze jak musisz te inhalacje to sprobuj jakies bajki, piosenki dla dzieci, zeby odwrocic uwage.
        • szmytka1 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:27
          Nie inhaluj, jesli nie masz zaleconego podawania leku wziewnego a tylko inhalacje same.
          • kyrelime Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 11:23
            U nas dziecko miało nawracające zapalenia krtani i przekonanie go go inhalacje dużo nam ułatwiło. Ale w przypadku soli tak jak mówisz szmytka zrezygnowałabym (można też do kąpieli różne olejki spróbować dolewać, albo bawić się nad parą itd)
        • iwles Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 19:26

          Morgen, nie wiem jaki masz stosunek do nawilżaczy, ale w porze roku, kiedy grzeja kaloryfery i syn często miał katar albo kaszel, to nawilżacz uratował mi życie nieraz. Odtykal się nos i noce przesypiał.
          Czasami dodawałam do nawilżacza kilka kropel olejku eukaliptusowego.
          • morgen_stern Re: "Dobre" rady dla matek 16.10.20, 03:44
            Mamy nawilżacz i włączamy teraz 😉
        • vre-sna Re: "Dobre" rady dla matek 17.10.20, 09:37
          Trzeba przez to przejsc.
          Moja corke inhalowalam ciut oddalajac sprzet.
          Syn byl traktowany normalnie, bo nie histeryzowal.
      • u.lk.a Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:04
        Dziecko śpi, to matka śpi. Moja mama z lubością daje mi te poradę od 17 lat i to chyba jest ta najbardziej irytująca.
        Jak już szczęśliwie dobrne do dziennej drzemki dzieciątek, albo do 21.30, kiedy oba młodsze już śpią, to po prostu szkoda mi czasu na to, żeby spać. Chce przez chwile chociaz normalnie pożyc, obejrzeć film, poczytać książkę, porozmawiać w spokoju z kimś dorosłym, posiedzieć w ciszy, posprzątać w szafie, zrobić coś z włosami...generalnie poudawac, że jestem nie tylko mamusia, ale człowiekiem. A moja mama od razu wyskakuje z tekstem, że matka musi być wyspana i ma na to wykorzystać każda chwile snu dzieci.
        Co do inhalacji, to nie wiem, ale łącze się w bólu, bo moje tak płaczą przy myciu głowy, jakbym je że skory obdzierala. I po wykorzystaniu wszystkich metod przekupstwa, kreatywności i podejścia psychologicznego po prostu robię swoje i staram się zachować spokój.
        • mona-taran Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:10
          Tak, ja też nie potrafię korzystać z tej rady :p raz, że szkoda mi czasu kiedy mam święty spokój a dwa, to ja nie potrafię spać w dzień i zanim zasnę to dziecię już wstaje :p
          • m_incubo Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:23
            A widzisz, ja zawsze korzystałam, bez rad też bym tak robiła.
            Mój średni był taki, że baaardzo długo spał nie dłużej niż 2-3 h, ja wtedy też spałam i nigdy nie było mi szkoda czasu, bo mogłabym posprzątać w szafie w tym czasie.
            • mona-taran Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:27
              Ja akurat nie sprzątałam w szafie tylko robiłam coś "dla siebie" zazwyczaj. I generalnie nie uważam tej rady za złą, tylko po prostu nie dla mnie wink
            • azalee Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 12:11
              Ja mialam dziecko nieodkladalne bardzo dlugo, przesypiajace maksymalnie 20min za jednym razem w dzien. Wiec w trakcie tych jego mikrodrzemek mylam zeby, robilam sobie cos do jedzenia i jadlam, ubieralam sie i tym podobne. Sprzatanie szafy to ostatnie co przyszloby mi do glowy smile
              • mama_kotula Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 12:22
                Są osoby, które się relaksują przy sprzątaniu szafy - mi np. dawało to poczucie kontroli nad choćby jedną dziedziną życia big_grinDDD. Dziecko drzemało w chuście na plecach, a ja porządkowałam np. zasoby hobbystyczne.
                • u.lk.a Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 14:43
                  Dokładnie o to poczucie kontroli chodzi. Nie muszę mieć ułożone kolorami, ale wyszukiwanie majtek spomiędzy spodni wprowadza dodatkowy element frustracji i chaosu do mojego i tak mało poukladanego życia z dwójką dzieci poniżej lat 4.
                  Pomijając szafę, bo to był tylko przykład, kiedy one śpią, chce się nacieszyć czasem, w którym na pewno nie usłyszę "mamoooo, mamusiuu, a on mi, a ona mi, daj, pomóż, zobacz, ułóż, weź ją...." Zdecydowanie wolę być niewyspana, ale mieć za to namiastkę wolności.
                • morgen_stern Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 14:43
                  Mam dokładnie tak samo! Z przyjemnością zajmuję się wtedy domem, daje mi to poczucie kontroli i jakiegoś życiowego porządku. Nie jestem super panią domu, ale syf i domowe zaległości mnie tylko jeszcze bardziej dobijają.
                  • la_mujer75 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 16:29
                    Ja nigdy wcześniej, ani później, niż mając na stanie 4 latka i roczniaka, nie miałam tak wysprzątanej chałupy, jak wówczas. Mąż zajmował się dzieciakami, a ja sprzątałam, sprzątała...
        • milka_milka Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:04
          O tak, też mnie to maksymalnie złościło.
        • ciocia_lucynkaa Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:20
          u.lk.a napisała:

          > Dziecko śpi, to matka śpi. Moja mama z lubością daje mi te poradę od 17 lat i
          > to chyba jest ta najbardziej irytująca.

          O tak. Dziecko zmywa, to matka zmywa. Dziecko gotuje obiad, to matka gotuje obiad.
        • zona_glusia Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:51
          Pewnie już na to wpadłaś i nie zadziałało, i głupio udzielać rady w wątku o niechcianych radach smile, ale napiszę, bo może u jakiegoś dziecka będzie to skuteczne. Mianowicie, mały ręcznik trzymany przez dziecko na twarzy, przyciśnięty do oczu, do nosa nie, zlikwidował płacz przy myciu włosów.
          • mama_kotula Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:02
            U mojego ręcznik zadziałał, potwierdzam.
            • kamin Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:27
              U mojego też.
          • u.lk.a Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:51
            W tym temacie przyjmę każda radęsmile Ale recznik nie działa. Efektem był tylko nowy rodzaj wrzaskow: duszę się, duszęę, nic nie widzę!!!!
            Plus jeszcze najstarszy poinformował mnie z niesmakiem, że stosuje na własnych dzieciach metodę brutalnych tortur polegającą na przykrywaniu twarzy szmatą i polewaniu tejże wodą.
            Ale...odkryłam ostatnio szampon micelarny, którego nie trzeba splukiwac i zamierzam to wypróbować.
            • 1matka-polka Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 11:09
              " że stosuje na własnych dzieciach metodę brutalnych tortur polegającą na przykrywaniu twarzy szmatą i polewaniu tejże wodą. "

              To waterboarding.
            • mikams75 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 11:11
              daszek mialam jakis, na gimce ciasnej, ale byl wrzask, ze wlosy ciagnie. Jak dziecko umie w miare spokojnie sie zachowywac, to mozna plukac w wodzie nalanej do wanny odchylajac glowe do tylu, jakby mial plywac na plecach. Albo zabawa w fryzjera, zrobic konstrukcje przy wannie i umyc glowe jak u fryzjera. Ale to z nieco starszym dzieckiem.
              Natomiast moje dziecko po takim byle jakim myciu, aby szybciej, bo sie drze, zaczelo miec problemy ze skora glowy. Takze ostroznie z tymi szamponami bez splukiwania, skore glowy jednak trzeba od czasu do czasu porzadnie wymyc i splukac.
            • mama_kotula Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 12:02
              Jeszcze możecie spróbować okularki do pływania.
              • u.lk.a Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 16:07
                Po ostatnim myciu głowy byłam prawie zdecydowana, żeby przed następnym wypróbować po małym kieliszeczku hydroksyzyny dla dzieci ( na uspokojenie) i większym żubrowki dla mnie (na odwagę).
            • massinga Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 15:37
              Jak dziecko nienawidzilam mycia glowy, bo woda leciala mi do uszu i oczu. Zawsze bylam pochylona glowa do przodu. Pamietajac o tym, staralam sie myc moim dzieciom tezymajac je w innej pozycji - przechylonych do tylu. Nieco pomagalo
            • bookends Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 15:51
              Okularki pływackie zadziałały u nas.
        • mikams75 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 11:06
          haha, ja od lat slysze o 20 (nocnym markiem jestem), ze mam isc sie myc i szykowac do snu, bo pozno big_grin
        • swiezynka77 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 14:15
          u.lk.a napisała:

          > Dziecko śpi, to matka śpi. Moja mama z lubością daje mi te poradę od 17 lat i
          > to chyba jest ta najbardziej irytująca.
          >
          może nie przez 17 lat, ale przy niemowlętach to jest całkiem sensowna rada. nawet jeśli się nie zaśnie, to lepiej odpocząć (bez kompa i telefonu!) a nie rzucać się do obowiązków. ja też najczęściej tak nie robiłam, ale jak pojechałam z 4miesięczniakiem na wakacje, to tam faktycznie nie miałam co robić i leżałam patrząc w niebo jak mały spał. po pierwsze byłam znacznie bardziej wypoczęta a po drugie pomogło to bardzo laktacji.
    • mama-ola Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 07:49
      Włączałam film z teletubisiami i usiłowałam dospać. Koszmarnie wspominam te ranne pobudki. Współczuję i tylko jedna pociecha: wyrosną z tego.
      • morgen_stern Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 07:51
        Na bajki za wcześnie, na razie wsadzam dzieci do kojca z zabawkami, ale o dospaniu na kanapie nie ma mowy, bo głośno "gadają" albo trzeba przewijać, albo jest ryk, bo już chcą wyjść z kojca.
        • trampki-w-kwiatki Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 22:57
          Heh, to były czasy big_grin
          Mam jedną córę, ale wciąż żywe wspomnienia tego okresu.
          Moja do dziś jest rannym ptaszkiem i budzi się o szóstej głośno oznajmiając "mama, już się wyspałaś! Wstajemy!"
          Zwłaszcza w weekend....
    • mama_kotula Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 07:55
      Przy inhalacji najpierw włączałam muzykę głośno i śpiewałam i tańczyłam, trzymając maskę dziecku na paszczy, i robiłam ogólnie z siebie debila przez ten czas, a potem, jak było starsze, włączałam w desperacji bajunię, wsadzając wszelkie postanowienia nt. elektroniki w kieszeń tongue_out. Na szczęście rzadko się zdarzało, a potem młode nawykło.

      Rad nie pamiętam, dzieci za stare.
      Choć nie, czekaj. "W tym wieku powinna być już bardziej wesoła, musisz uczyć ją uśmiechania się". NIe wiem, czy to znienawidzona, chyba nie, za to dość zabawna.
      Ale przy starszych moja ukochana to "bo ty powinnaś z nimi rozmawiać! im trzeba wytłumaczyć!". Mwahhaa.
    • mona-taran Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 07:57
      Pobudki o świcie, eh jak ja to dobrze znam 😅 moja córka ma prawie trzy lata i nadal wstaje najpóźniej o 5:30 :p wiem, nie pocieszam :p
      • jolie Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:16
        Mój najmłodszy syn skończył niedawno 4 lata. Uwielbia wstawać o 6.00 czy 6.30, jak najbardziej w weekend czy święta. Nadal przychodzi też do nas do łóżka w nocy. A i zawsze, gdy śpi i nie mogę go dobudzić (bardzo rzadkie), zwiastuje początek choroby, jakby zbierał siły przed walką.
      • iwoniaw Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:59
        mona-taran napisała:

        > Pobudki o świcie, eh jak ja to dobrze znam 😅 moja córka ma prawie trzy lata i
        > nadal wstaje najpóźniej o 5:30 :p wiem, nie pocieszam :p

        Zemsta nadchodzi, gdy budzisz je po latach do szkoły 😉
        • mama_kotula Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:00
          > Zemsta nadchodzi, gdy budzisz je po latach do szkoły 😉

          Nie do końca, bo one wtedy wyrażają swoje frustracje. Głośno. I to nie jest przyjemne ani trochę ;P
    • turzyca Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 07:57
      Podsumowując wiedzę, bo każdej rodzinie sprawdza się co innego:
      - Filmiki.
      - Cichy inhalator (tylko podobno jakieś leki się nie nadają).
      - Cichy inhalator i inhalowanie na śpiąco (bez maseczki, bo się obudzi, ale z małym przepływem, żeby wszystko wpadło do dróg oddechowych).
      - Własna regularna inhalacja, solą morską, śluzówki sobie można ponawilżać, dzieci oswajają się ze sprzętem i dźwiękiem, albo wręcz chcą robić, to co dorośli. Trzeba zacząć, zanim się zacznie choroba dziecka.
      - Danie zapasowej maseczki inhalatora do zabawy, żeby dziecko oswoiło przedmiot.
      - Inhalowanie przez rurkę w pyszczku a nie przez maseczkę, niektóre dzieci panicznie boją się maseczki. A inne wycia inhalatora, więc nie trafisz.
    • agata_abbott Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:00
      Z tym kładzeniem później to nie jest wbrew pozorom taki głupi pomysł - tylko dziecko musi się przyzwyczaić do nowego rytmu.

      Co do inhalacji - niestety dziecko tez musi przywyknąć. My na początku chorób syna (ciągnące się po dwa miesiące zapalenia oskrzeli) po prostu włączaliśmy bajki i robiliśmy to na sile. Po pewnym czasie się przyzwyczaił, później nie było już z tym problemu (ani z nebulizatorem ani z tubą do inhalacji).
      • mona-taran Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:12
        Istnieją dzieci które się nie przyzwyczają, nie da im się zmienić rytmu a wszelkie próby skutkują dzieckiem płaczliwym, marudnym i rozdrażnionym. Been there, done that.
        • spirit_of_africa Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:52
          100/100 Mona
      • trampki-w-kwiatki Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 23:00
        Dajcie spokój z tą zmianą rytmu. Moje dziecko jest od czterech lat skowronkiem. Każda próba zmiany rytmu kończy się histwrycznym humorem w ciągu dnia. Ja przed wyjściem do żłobka miałam już obiad gotowy na popołudnie. No tak już ma. Cierpię, ale przywykłam.
        Przynajmniej mam wolne wieczory smile
    • e-ness Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:06
      Moja córka wstawała 4.30 - 5.00 maks ale na nocne spanie chodziła ok 17.00
      Próby przestawienia latorośli nie przynosiły oczekiwanych skutków
      To był dla mnie bardzo trudny czas
      • wrotek0 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:07
        Moja miała tak samo. Próbowałam z tym walczyć, ale było ciężko, bo ona dość wcześnie odrzuciła dwie drzemki a jak miała 1,5 roku to nawet tę jedną. Przywykłam jakoś a potem się ustabilizowało. Ale spać sensownie zaczęła dopiero jak miała 4 lata.
    • leni6 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:11
      Ja notorycznie dostawalam rady że dziecko powinno mieć czapkę, od obcych ludzi na ulicy.

      Co do inhalatora to my nawet nie mieliśmy, nasza pediatra "starej daty" nigdy nie zaleciła, chociaż wszyscy w około nas stosowali. Bez inhalacji ani leków moje dzieci nigdy na nic poważniejszego niz przeziebienie nie zachorowały, nie wiem czy mieliśmy takiego farta czy faktycznie to leczenie niewiele zmienia.
      • jolie Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:19
        A ja akurat inhalacje nawet stężoną solą fizjologiczną sobie chwalę. Nebbudu unikałam, jak się dało, ale czasami musiałam zastosować i na chwilę dawał ulgę od uporczywego kaszlu.
      • milva24 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:36
        Moje dzieci miewały zapalenie krtani, wolałam steryd wziewnie. Poza tym miały obie skłonności do zapałeń oskrzeli, nam się inhalator przydawał.
    • asfiksja Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:19
      >patent na płaczące wniebogłosy dzieci przy inhalacji?
      U niektórych dzieci nie ma na to patentu, kwestia osobnicza, niektóre dzieci po prostu zawsze wrzeszczą podczas inhalacji, jak gdyby walczyły o życie. Choć podobno ogromna większość dzieci daje się złamać po kilku dniach. Na pocieszenie powiem, że podawanie np. sterydów wziewnych w nebulizacji niesie dużo większe ryzyko skutków ubocznych niż przez tubę (spacer), ze względu na dłuższą ekspozycję skóry i błon śluzowych. A przy prawidłowym podaniu skuteczność jest taka sama. Więc spokojnie można zmienić sposób podania i nie wierzyć w magicznie dobroczynne działanie nebulizatora.
    • nangaparbat3 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:22
      Właściwie nie pamiętam, chyba mi za bardzo nie udzielano rad, bliscy mnie znają aż za dobrze, a internetu nie miałam.
      Mama udzieliła mi tylko jednej, kiedy się z nią sprzeczałam o dawanie orzeszków roczniakowi (uwielbiała): NIE WIEM, DLACZEGO TAK JEST, ale 70% ciał obcych wyjętych z oskrzeli maluchów to orzeszki. To "nie wiem, dlaczego tak jest" mnie przekonało.
      No i słowa pani leżącej obok mnie na położnictwie jeszcze: Po co pani do niej mówi? Przecież to nie słyszy.
      • mona-taran Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:23
        nangaparbat3 napisała:

        > No i słowa pani leżącej obok mnie na położnictwie jeszcze: Po co pani do niej m
        > ówi? Przecież to nie słyszy.

        😅
      • annajustyna Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:30
        Tzn do czego przekonało? By dawać, czy właśnie dawać?
        • nangaparbat3 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:52
          By nie dawać.
    • spirit_of_africa Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:25
      Teksty o rytuałach. Córka od urodzenia jest sowa. Już jako noworodek zasypiala późno. Ciagle słyszeliśmy w kółko, ze musimy stosować rytuały i kapać ja o 19, dac mleko, pobujać i będzie spać o 20:30. U nas kończyło się to bujaniem do 22-23:00 i mogliśmy sobie te całe rytuały w tyłek wsadzić smile ale matki dzieci-skowronków uporczywie usiłowały nas na nie nawrócić.
      • fantomowy_bol_mozgu Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:37
        O, miałam dokładnie to samo. Dziecko od zawsze chodziło spać późno, czyli 22-23 i spało do 9-10 ( z milionem pobudek, żeby nie było wink). Wszelkie próby przestawienia kończyły się bujaniem/wiszeniem na cycku przez cały wieczór.
        Zwłaszcza że mi sytuacja nawet odpowiadała, bo po powrocie z macierzyńskiego pracowałam na popołudnia i mogłam spać razem z dzieckiem wink no ale " ja bym tak nie mogła bez wolnych wieczorów", "związek się wam rozpadnie" itp smile
      • mrs.solis Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 14:46
        Tylko raz czy dwa sprobowalam polozyc swoje dziecko o 19 i po tym dalam sobie spokoj. Nie mialam ochoty lezec z nia dwie godziny i szarpac sie , zeby zasnela. Na szczescie nie mialam nikogo , kto mialby ochote dawac mi rady , o ktore nie prosze.
      • aerra Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 16:45
        O to, to.
        Tu na forum to też norma - dziecko lubi późno się kłaść i wstawać? Kładź wcześniej!
    • triss_merigold6 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:39
      płaczące wniebogłosy dzieci przy inhalacji

      rozśmieszać, angażować uwagę
      wiem, że to idiotycznie brzmi, ale świetnie działało jak ktoś robił pajacyki (tak, skakał, klaskał, wydurniał się)
    • wapaha Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:39
      Ja nie pamiętam tych wszystkich rad. Mam cudowna umiejętność wyrzucania takich śmieci z głowy smile Pamiętam tylko ostatnią sytuację, jak wracałam z synem ze szkoły i starszy facet idący z naprzeciwka zaczął gadać, żeby syn ściągnął maskę i że on nie musi jej nosić ( wiem, że bardziej ci chodzi o złote rady cioci kloci, która zawsze wszystko wie lepiej, nawet to jak wychowywać nie swoje dzieci ale ten pan myślę tez pasuje )

      Co do inhalacji-wszystkie chwyty dozwolone- drące się dziecko to zdrata śluzówka, a zdarta śluzówka to ryzyko wniknięcia wirusów i bakterii. Telefon z bajkami/muzyką do łapki ?
      • aerra Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 17:22
        Z drugiej strony jak się drze, to się hiperwentyluje, więc lepiej wdycha wink
        • wapaha Re: "Dobre" rady dla matek 17.10.20, 19:54
          big_grin

          ale może się zachłysnąć wink
    • aagnes Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:44
      Dużo słyszałam, ale teraz 12 lat później nie pamietam, stosowałam tylko te rady o które sama prosiłam, umówmy sie zadna kobita nie wie wszystkiego o dzieciach w momencie stania sie matką. tzn sporo tak uważa, to ich sprawa. natomiast co do malych dzieci to jest pikuś, teraz - postępowanie z wczesną nastolatką rozłożyło mnie całkiem na łopatki. male dzieci mały kłopot , duze dzieci duży kłopot - nic dodać nic ująć. marze o tym, zeby wybrala sobie liceum z interatem, o ile dożyje.
      • jolie Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:52
        >male dzieci mały kłopot , duze dzieci duży kłopot - nic dodać nic ująć. marze o tym, zeby wybrala sobie liceum z interatem, o ile dożyje.

        Gdyby nie inna płeć, pomyślałabym, że piszesz o moim najstarszym synu. To powiedzenie to 100% prawda. Tekst o internacie w naszym domu też pada coraz częściej...
    • ludzikmichelin4245 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:52
      U bratanicy zadziałało śpiewanie przez rodziców w czasie inhalacji- piosenki z powtarzalnymi elementami i "pokazywaniem". Wówczas się uspokajała smile
    • jdylag75 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:55
      "Zróbcie COŚ z nim" kiedy syn był nieśmiały i nie leciał do nieznajomej ciotki.
    • spirit_of_africa Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:57
      Co do inhalacji: moja córka zaczęła chorować w żłobku mając nieco ponad rok. Był ryk i na nebulizator i na odciągacz kataru. Rok później bylo super- sama chciała odciągać katar i trzymała maseczkę od nebulizatora. Kolejny rok później - histeria na odciągacz a nebulizator na 30sek. Nie przewidzisz.
    • turbinkamalinka Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 08:59
      Morgen chyba wolałabym rady typu "niech się wypłacze" niż teksty typu " "co z pani za matka, dziecku smoczka żałować. Przecież smoczek to nie koniec świata" Taki tekst usłyszałam ostatnio w tramwaju od jakiejś baby. Wracałam z małym od kardiologa, było późno (po 19 bo badanie miał na 18.30) i był marudny. Nie płakał tylko sobie "śpiewał kołysankę" tongue_out. A mój syn faktycznie smoczka nie dostaje, bo nigdy nie było takiej potrzeby, wypluwa, nie chce. Dla mnie lepiej. Wystarczy, że do spania jest mu potrzebna szmata do ściskania.
      • mona-taran Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:03
        Wiele razy słyszałam te oburzono-zdziwione głosy " no jak to nie dajesz smooczkaaa?" A co, miałam dzieciom te smoczki taśmą przyklejać, skoro pluły nimi na odległość?
      • backup_lady Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:22
        Smoczek w naszym przypadku działał chwilowo, a potem kopał nas w cztery litery. Córka nauczyła się zasypiać ze smoczkiem (i nie wiem po co jej go dałam, nie pamiętam, ale wiem, że miała już więcej niż pół roku), potem przez sen go wypluwała, ale jak się delikatnie wybudziła to już nie umiała zasnąć, tylko płacz bo nie ma smoczka. Po dwóch tygodniach powiedziałam, ze albo ja albo smoczek. Zajęło nam chyba z trzy dni odzwyczajenie i nigdy więcej.
      • beataj1 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 10:33
        Ale jest jeszcze druga strona. Mnie za to bawiły odwrotne komentarze matek.
        Bo, ale jak to dziecko nie karmione piersią? I jeszcze ze smoczkiem? Na moje spokojne - tak, korkujemy dzieci - padała uwaga w stylu: wiesz ja staram się dawać dziecku to co najlepsze.... I takie zawieszenie głosu sugerujące niewypowiedzianą wprost przyganę że ja tak nie robię.
        Zawsze odpowiadałam podobnym tonem: przejdzie ci, daj sobie czas...
        Ale ten ton jest dosyć specyficzny - nie jest bezpośrednią przyganą (bo matka może się obronić) ale takim ukrytym strzałem - wypowiadający poczuje się lepiej a słuchający czuje że jest nie dosyć.
        • trampki-w-kwiatki Re: "Dobre" rady dla matek 17.10.20, 07:42
          Też prawda.
    • kasiaabing Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:02
      Pamiętam jak byłam z 2 miesięczną córką w Lidlu. Było sierpień, upał jak diabli. Więc latam z tym wózkiem żeby jak najszybciej ogarnąć sprawunki. Córka drze się w niebogłosy. Pani nr 1 mówi: Ojej, a cio to się dzieje, pewnie Ci za gorąco.
      Za 2 minuty podchodzi pani nr 2: ojoj, pewnie Ci za zimno i tak płaczesz.
      Więc to by było na tyle jeśli chodzi o dobre rady 😉
      Jeśli chodzi o poranne wstawianie to mi nie przeszkadzało, sama jestem skowronkiem więc się z córką zsynchronizowałyśmy w tym temacie. Ma to swoje plusy bo nie ma problemu z porannym wstawaniem do przedszkola.
      Jeśli chodzi o inhalacje to może macie za głośny? Mój taki jest, córka się wkurza bo bajki nie słyszy bo tak warkocze.
    • berdebul Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:13
      Inhalacja tubą, czy nebulizator? To drugie mieliśmy przebrane, z lampkami i bajerami, ale takie pomieszanie groty św Mikołaja z techno party i używaliśmy w lekko zaciemnionej łazience. wink
    • pingus Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:14
      Ja najbardziej nie lubie tekstów w stylu "musisz coś z tym zrobić" w chwili gdy dziecko mnie nie słucha. Odczytuję to jako zachęcanie do dania klapsa i po prostu ignoruję.
      Co do inhalacji może włącz muzykę albo bajkę? Moja siostra zawsze coś włącza dzieciom przy inhalacji i wiem że dzięki temu może długo ich inhalować i bez stresu.
      U mnie generalnie obyło się bez inhalacji, uznałam to za coś zbędnego.
    • fitfood1664 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:27
      najbardziej mnie wkurzają rady zachęcające do bicia dzieci, bo jak dostanie w skórę to się uspokoi, to sie posłucha, to nie będzie robił... szczególnie gdy dziecko nie jest neurotypowe, bo jakby więcej lanie dostawał to by był grzeczniejszy uncertain
    • nowel1 Re: "Dobre" rady dla matek 15.10.20, 09:47
      Jeśli płaczą wniebogłosy przy inhalacji, to cały zabieg nie ma większego sensu. Aerozol nie dystrybuuje się tam, dokąd powinien. Przyzwyczają się kiedyś, ale to teraz chodzi o efekt leczenia. Ja w takich sytuacjach radzę rodzicom kupić babyhaler czy inny spacer do aerozoli i potrzebne leki piszę w tej właśnie postaci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka