lovestoned
21.10.20, 13:32
Zamowilam online jeden kosmetyk pierwszy raz w sklepie X. Taki raczej drozszy i do dluzszego uzywania. Produkt przyszedl uszkodzony- zakretka calkowicie zmiazdzona. Niby mozna uzywac, ale dlaczego mam uzywac cos zepsutego. Zgosilam to do firmy.
Odpowiedzia byla propozycja symbolicznego BONU za 10 PLN. Co mnie troche zdziwilo, bo spodziewalam sie jakiejs porzadnej refundacji albo ( zwrot towaru ) zwrot kasy. Podzielilam sie odczuciami z firma i napisali ze wysla mi nowa zakretke. Dla mnie ok w sumie ale troche jest niesmak, ze tak sobie wyliczaja.
Co o tym sadzicie, dla mnie ok, ale czy naprawde oplaca im sie wysylac czesc z innego produktu i osobna paczke? Raczej tam juz nic nie kupie skoro tak bieduja i ratuja kazdy grosz....