Dodaj do ulubionych

Czarnek odchudza podstawy programowe

10.11.20, 11:34
Gazeta Prawna
"Trzeba świeżego spojrzenia na podstawy programowe, bo są zbyt obszerne - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Jednocześnie zaznaczył, że zmiany nie będą rewolucyjne, tylko ewolucyjne. Wskazał też na pilny przegląd podręczników do języka polskiego, historii i wos."

Czyli pod pozorem odchudzania podstaw będzie uprawomyślniał przedmioty humanistyczne. Zgadnijmy, co z nich wykreśli?
Obserwuj wątek
    • chlodne_dlonie Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 11:39
      Ehehehehehe - odchudzanko..no taak..nie dziwota, durną tłuszczą najlepiej się rządzi.
      Zawsze powtarzam, że komunistów zgubił relatywnie przyzwoity i powszechnie dostępny system szkolnictwa..
      • asia_i_p Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 11:46
        Odchudzanie akurat jak najbardziej ma sens, bo w tej chwili realizacja podstawy programowej jest możliwa pod warunkiem, że klasa łapie za pierwszym razem i nie wymaga powtórek, a nauczyciel nie choruje. A tymczasem podstawa to powinno być to, co każdy powinien umieć bezwzględnie i tu trzeba brać pod uwagę nie tylko potrzeby, ale i dostępne środki. Patrząc po moim przedmiocie - lepiej się dogada, mając zautomatyzowane 6-7 podstawowych czasów i uaktywnione 500 słówek, niż mając jakie takie pojęcie o całym systemie czasów i bierną znajomość 5000 słówek.

        Problem z tym, że on tak na oko próbuje wykorzystać sytuację do zmian ideologicznych.

        To co mnie martwi, to kryteria tego odchudzania.
        • lily_evans11 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 11:50
          Dokładnie, asia.
          Też wolałabym, żeby dziecko znało może mniej różnych struktur i zwrotów, ale błyskawicznie czynnie posługiwało się nimi.
          Ale niestety raczej możemy liczyć na wywalenie różnych lektur i wsadzenie dzieł JP2 itp., przerabianie historii, okrojenie historii światowej, degradację przedmiotów ścisłych.
        • chlodne_dlonie Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 13:00
          asia_i_p napisała:

          > Odchudzanie akurat jak najbardziej ma sens, bo w tej chwili realizacja podstawy
          > programowej jest możliwa pod warunkiem, że klasa łapie za pierwszym razem i ni
          > e wymaga powtórek, a nauczyciel nie choruje. A tymczasem podstawa to powinno by
          > ć to, co każdy powinien umieć bezwzględnie i tu trzeba brać pod uwagę nie tylko
          > potrzeby, ale i dostępne środki. Patrząc po moim przedmiocie - lepiej się doga
          > da, mając zautomatyzowane 6-7 podstawowych czasów i uaktywnione 500 słówek, ni
          > ż mając jakie takie pojęcie o całym systemie czasów i bierną znajomość 5000 słó
          > wek.

          Niestety nie wiem jaka jest aktualna podstawa w odniesieniu do j. angielskiego w LO. Mówisz, że jest co redukować..?
          500 słówek - w 3 czy teraz 4 lata LO..?
          Ambicją zatem jest uzyskanie poziomu B1..?
          Miałam wrażenie, że minimum B2 - co biorąc pod uwagę lata nauczania w podstawówce I ciąg dalszy w LO - I tak jest założeniem niewygórowanym imo.
          Z gramatyką przesadnie nie polemizuję - robienie z niej fetysza dawno już (chyba..?) nie ma miejsca, o ile założenia programowe doprowadzają do swobodnego korzystania z 4 skills na poziomie choćby upper-intermediste - ok.


          > Problem z tym, że on tak na oko próbuje wykorzystać sytuację do zmian ideologic
          > znych.

          To jest mega przykre.

          >
          > To co mnie martwi, to kryteria tego odchudzania.
          >

          ano..
          • asia_i_p Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 13:13
            No właśnie uważam, że podstawa to powinien być prawdziwy poziom B1 - nie aspirujący do B1, nie mniej więcej B1, nie ryłem do C1, a wyszło B1, tylko prawdziwy. Czyli szkoła daje gwarancję, że twoje dziecko z maturą podstawową z języka porozumiewa się na B1 - i w sumie opis matury taki jest, czynne na B1, bierne na B2.
            Jeżeli masz dobrą klasę, to oczywiście robisz dużo więcej. Ale nauka jest tak zorganizowana, żeby słaby dzieciak osiągnął to B1, a nie patrzył, jak jego koledzy przechodzą z B2 na C1. Czyli podział na grupy według poziomu jest pewnikiem, a nie na zasadzie "a może szkole się uda".
    • chococaffe Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 11:40
      Jak to było? Uważajcie na to o co się modlicie
    • lily_evans11 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 11:43
      Czekam niecierpliwie na nowe wymagania egzaminacyjne na ten rok w związku ze zdalnym nauczaniem, dzieci są po prostu poszkodowane tymi warunkami nauki, tak jak i ubiegły rocznik był.
      Ale tak na serio, nie spodziewam się żadnych przemyślanych rozwiązań.
      W sumie trochę żałuję, że córka odejdzie w tym roku z prywatnego szkolnictwa, które było (i pewnie będzie) oazą kształtowania wymagań i treści pod kątem obiektywnych egzaminów i rozwijania się, a nie religijnych pierdów ministerstwa, podlanych patriotyczno-narodowym sosem.
      • azja1942 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:10
        Widocznie modlił się już długo o usunięcie Bolka z kart książek i w końcu się uda. No i Jana Pawła przyjaciela degenerata Marciela, który wręcz urósł za jego pontyfikatu na gwiazdę gwałcicieli młodych chłopców, należy miłować jak siebie samego. Albo i bardziej... Takie to wspaniałe autorytety mają miernoty intelektualne. Na szczęście młodzi w większości nie dadzą sobie tych kitów wcisnąć
        • triss_merigold6 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:19
          Ale będą tracić czas na poznawanie tych bzdur w szkole. To cenne godziny.
          • lily_evans11 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:34
            Dokładnie. Tym bardziej w liceum.
    • sumire Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:21
      Jestem zdumiona, że on w ogóle chce utrzymywać WOS.
      • hanusinamama Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:29
        Spokojnie zaraz ten przedmiot bedzie sie miał nijak do nazwy...
      • malia Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 19:52
        sumire napisała:

        > Jestem zdumiona, że on w ogóle chce utrzymywać WOS.
        Dlaczego? po odpowiednim zmodyfikowaniu podstawy programowej z wosu można wychowywać nowego suwerena
    • dyzurny_troll_forum Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:25

      > Czyli pod pozorem odchudzania podstaw będzie uprawomyślniał przedmioty humanist
      > yczne. Zgadnijmy, co z nich wykreśli?

      czyli konsekwentnie zmierzamy w kierunku pokoloruj drwala....
      • triss_merigold6 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:30
        Podstawa z polskiego i historii jest tak rozbuchana w szczegółach, że dużą część np. teorii literatury można wywalić bez cienia szkody. To samo dotyczy programu biologii, koszmarnie przeładowanego i abstrakcyjnego dla V i VII klasistów.
        • mama_kotula Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:36
          Gorzej, jeśli pan minister odchudzi już teraz żałosnie okrojone podstawy programowe z matematyki, fizyki i chemii. Jak widzę to, co mój syn ma na rozszerzeniu z matematyki, to mi słabo trochę.

          Ja bym chciała na przykład, by ktoś wreszcie się zorientował, że fizyka i chemia wymagają narzędzi matematycznych i jakoś to zsynchronizował. A nie, że fizyk nie może wprowadzać tematu, bo klasa nie słyszała o trygonometrii.
          • triss_merigold6 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:41
            To dlatego, że z okazji reformy wycięto całe działy z matematyki, które były w gimnazjum i przerzucono dalej. U syna jest fizyka pod konkretnym kątem tj. szeroko pojętego lotnictwa i przez pierwszą klasę praktycznie wszyscy mieli problemy. A potem rodzice wzięli korepetytorów + dostali dodatkową godzinę w szkole i w klasie II jest dużo lepiej.
            • mama_kotula Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:47
              Fizyka, odkąd pamiętam, rozjeżdżała sie z matematyką. W drugiej klasie matfiz (liceum trzyletnie) rodzice wymogli zmianę nauczyciela od fizyki i wreszcie zaczęli sie czegokolwiek uczyć, przy czym przez calutki wrzesień pan tłukł z nimi matematykę, głównie trygonometrię.
              • mama_kotula Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:49
                Pisała wyżej o klasie, w której jest mój syn.
                Z kolei np. w ósmej klasie córka przez pół roku nie miała fizyki wcale, bo nie było nauczyciela. Przez pół roku robili eksperymenty z panią dyrektor, takie na poziomie 10-latka. Wszyscy mieli szóstki i piątki tongue_out
            • dyzurny_troll_forum Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 13:22
              triss_merigold6 napisała:

              > tj. szeroko pojętego lotnictwa i przez pierwszą klasę praktycznie wszyscy mieli problemy.

              sztuka latania - najtrudniejsza ze sztuk....
          • chlodne_dlonie Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 12:51
            Jak nie jestem obecnie na bieżąco z podstawami programowymi, tak mogę się tylko podpisać pod poprzedniczką. Obserwując jeszcze te dwa-trzy lata wstecz co moje dziecko miało 'zadawane' z przedmiotów ścisłych nijak nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że jakoś te wszystkie lata temu, gdy kończyłam LO materiał był obszerniejszy I zwyczajnie więcej pracy od nas wymagano. Do tego stopnia, że później koledzy, którzy poszli (poniekąd zgodnie z kierunkiem, bo po mat-fiz) na polibudę, mówili, że pierwszy/drugi rok mieli dosyć lajtowe, bo wymagany materiał mieli już 'przerobiony' w liceum.
            Ergo - było to dość solidne przygotowanie i to nie tylko dla osób chcących się dalej specjalizować w kierunkach ścisłych. Mnie, mimo iż skończyłam zupełnie inne studia, logiczne myślenie bardzo się przydało i przydaje do dziś..
        • asia_i_p Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 13:25
          To prawda, z biologii na VII klasę (bo teraz podstawa zawiera sugestie, w której klasie zrobić) przewidzieli więcej zagadnień niż mają godzin. Czasu na podsumowania, powtórki, praktyczne ćwiczenie wiedzy - brak.
        • bialeem Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 14:22
          Raj dla foliarzy, proepidemików i innych fanów teorii spiskowych - cięcie i tak ograniczonej biologii i chemii.
          • asia_i_p Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 17:04
            Jak się rozsądnie ustali minimum, to wręcz przeciwnie. W tej chwili dzieci się prześlizgują przez ten materiał, nie zapamiętując go, bo jest go za dużo, żeby zapamiętać. I zapamiętują randomowe rzeczy, te, które najłatwiej zapamiętać, a nie te, które są najważniejsze.

            No nie ma wyjścia, jeśli określamy podstawę, to musimy brać pod uwagę i to, co chcemy żeby dzieci umiały, i to jaką "pojemność" mają.
          • lwica_24 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 18:12
            A potem są takie kwiatki, że tętnice to inna nazwa żył, bakterie myli się ( lub stosuje zamiennie) z wirusami, o limfie mało kto słyszał,
            Pojęcie o tym czym jest szczepionka jest bardziej niz mętne itd.
            Biologia jest fascynująca, ale niestety xle uczona. Podobnie jak chemia.
    • kub-ma Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 14:39
      A kiedy zdążył się zorientować, że są zbyt obszerne?
      I zbiegiem okoliczności to akurat podręczniki do j. polskiego, historii i wos-u tak pilnie trzeba przeglądać.
      Ja na jego miejscu szczególnie skupiłabym się na książkach do wos-u, bo to zapewne uzdrowi naszą edukację.
      Czy ministrowi wydaje się, że my jesteśmy taki głupi jak on mądry?
    • lemonetka Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 15:49
      Pomijając, że Czarnek to wstyd pedagogiki i w oczywisty sposób próbuje znowu grzebać ideologicznie w podstawach programowych, to osobiście uważam, że na etapie podstawówki przydałoby się odchudzić to i owo w przedmiotach ścisłych, a docisnąć zainteresowanych na etapie liceum. W LO z kolei bazować na solidnej wiedzy z podstawówki i na tej bazie nabudowywać bardziej zaawansowane zagadnienia.
      Jako że mam doświadczenie w uczeniu chemii widzę to tak:
      1. Solidna wiedza z matematyki na etapie podstawówki - tu nie ma kompromisów, to podstawa. Codziennie minimum jedna godzina matematyki (5-6 lekcji w tygodniu) od początku nauki w szkole.
      2. Zsynchronizowanie podstaw z matematyki z fizyką i chemią, ktoś tam poniżej pisał jak to obecnie wygląda. Nie ruszę z tematem z chemii, bo uczniowie nie znają matematyki. W trakcie rozwiązywania zadania z chemii, przez pół lekcji tłumaczę matematykę - tak się nie da pracować.
      3. Na etapie podstawówki odchudzenie podstawy z chemii na rzecz pokazania uczniom praktycznego zastosowania nabytej wiedzy - jak to czego się nauczyli ma się do jedzenia/uprawiania sportu/farmacji/medycyny/przemysłu/codziennego życia. Jestem za daniem uczniom solidnej bazowej wiedzy, solidnych podstaw, chcę, żeby nauczyli się chemii, a nie tylko się jej uczyli, żeby rozumieli chemię.
      Czyli np. zamiast 10 reakcji otrzymywania soli - niech nauczą się 3, ale porządnie. Jak je zrozumieją to reszty ci, którzy są chętni też się nauczą. Teraz mam wrażenie uczymy klepania reakcji na tablicy (co też ma jakąś swoją wartość - ćwiczenie koncentracji uwagi, spostrzegawczości itp.), ale to tyle. Kiedy daję zadanie na rozumienie, zadanie twórcze, to już nagle jest problem. Ci, którzy pięknie wyklepią na tablicy reakcje nie potrafią już zrobić z tej wiedzy użytku. Dlatego uważam, że na etapie podstawówki trzeba dać im solidne podstawy i nauczyć myślenia - matematycznego, fizycznego, chemicznego.
      A w liceum/technikum do tej solidnej bazy dołożyć solidną dawkę bardziej zaawansowanej wiedzy.
      Niestety przy obecnym podejściu do edukacji to utopia...
      A jeśli chodzi o przedmioty humanistyczne, to tam z kolei uważam wiedza powinna być rozległa i wielostronna. Właśnie na tych przedmiotach powinno się uczyć krytycznego postrzegania rzeczywistości, wyrabiania sobie własnego zdania, odsiewania informacyjnego ziarna od plew...
      I znowu, przy obecnym rządzie - utopia.
      • asia_i_p Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 17:07
        Z chemii to trzeba by język zmienić. Ostatnio pomagałam córce przy bilansowaniu równań utleniania - redukcji (czy jakoś tak). Koncepcję "plusy i minusy muszą się zgadzać i liczba atomów też" przekazano w taki sposób, że najpierw 10 minut zajęło mi zrozumienie, o co im chodzi, a potem kolejne 10 upewnianie się, że na pewno o to, bo przecież gdyby tak było, to by to po prostu napisali, a nie rozrysowywali w tabelce. Niby sensowne wydawnictwo, bo Nowa Era.
        • lemonetka Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 22:24
          Powiem tak, zgadzam się z tym jak to wytłumaczyłaś - ja też tak to tłumaczę, ale pewnie jakiś metodyk złapałby się za głowęwink Nie wiem jak to wygląda w tym konkretnym podręczniku, Nowa Era zazwyczaj w miarę dobrze sobie radzi ze skomplikowanymi zagadnieniami, ale być może w tym przypadku nie. To jest właśnie to, o czym piszę - chemia na pewnym poziomie powinna być prosta i zrozumiała. Natomiast ten chemiczny język wynika z pewnych mechanizmów reakcji, poprzez język opisujemy co tam się naprawdę dzieje, czasem chodzi też o niuanse mające wpływ na przebieg reakcji, przy których uproszczenie języka uniemożliwiłoby ich zrozumienie. Według mnie m.in. dlatego jest nacisk na to, żeby od początku uczyć dzieci prawidłowego nazewnictwa chemicznego i prawidłowych mechanizmów reakcji. I niestety przez to chemia jest dla uczniów często trudna i niezrozumiała, skomplikowana.
          Rozumiem obie strony - i tych surowych dydaktyków metodyków, i tych, którzy chcieliby upraszczania. Nie każdy przecież musi być chemikiem, ale fajnie, gdyby każdy jakieś podstawy chemii miał i ją rozumiał. Może upraszczanie w klasach ogólnych i o innym profilu niż biol-chem, a w biol-chem wszystko tak, jak być powinno? Myślę, że to mogłoby być pole do jakiejś sensownej dyskusji.
        • berdebul Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 11.11.20, 09:36
          Nowa Era ma od dawna problem z edytorami podręczników, którzy puszczają koszmarne kwiatki od autorów, zwłaszcza książek do chemii.
          • mamalgosia Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 11.11.20, 09:43
            Kilka lat temu wyslalam do NE wykaz błędów, jakie znalazłam w podręcznikach do chemii, poziom rozszerzony (Od literówek po merytoryczne). Bylo tego okolo 30. Podziękowali i poprawili wszystkie oprocz jednego.
            Nie mają kogos, kto by to sprawdzał?

            A co do materiału, to nie zgadzam sie z kims powyzej, ze mało. Malo to jest godzin, a materiału zdecydowanie za duzo.
      • kub-ma Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 19:46
        Z punktem 1 i 2 bardzo się zgadzam smile
        Coś się porobiło przez ostatnie 20 lat i ta matematyka jest źle rozplanowana. Mało w 1-3, dużo w 4-6 przy tylko czterech godzinach w tygodniu i za dużo w 7-8.
        Kiedy zaczynałam pracę wieki temu jako nauczycielka matematyki, to do czwartej klasy przychodziły dzieci, które umiały już dodawać i odejmować pisemnie oraz mnożyć przez liczbę jednocyfrową. Niektóre nawet już o dzieleniu pisemnym miały pojęcie. Teraz, wszystko dopiero w klasie czwartej. Dlaczego? Nie wiem.
        • lemonetka Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 22:27
          Tak, to bardzo przykre i to naprawdę widać. Nie wiem co się zadziało, czy to celowe działanie poszczególnych rządów czy błąd przy pracy, ale to nie jest dobra droga. Wam, matematykom, współczuję najbardziejwink
    • janja11 Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 17:49
      I kto zapłaci za te nowe podręczniki. PiSi matoł musi odejść.
    • woman_in_love Re: Czarnek odchudza podstawy programowe 10.11.20, 17:55
      Powinien odchudzić szkolnictwo z dzieł pedopapcia JP2.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka