taka pozna pora.. moze troszke relaksu rodem z forum humorum, prosze o
usmiech


Wypalony papieros skraca zycie o 2 godziny.
Flaszka wypitej gorzalki skraca zycie o 4 godziny.
Dzieñ pracy skraca zycie o 8 godzin !
-----------------------------
- Panie doktorze, mam problem. Czlonek mi nie staje.
Doktor ujal czlonka w dloñ i po chwili czlonek siê naprêzyl.
- Przeciez staje!
- No tak, ale nie mam wytrysku!
Doktor poruszal trochê rêka i wytrysk nastapil.
- No i czego Pan jeszcze chce?
- Buzi.
---------------------------
Córeczko, proszê, nie chodz codziennie do tej dyskoteki. Jeszcze tam
ogluchniesz!
- Nie, dziekujê, juz jadlam.. .
-----------------------------
Pijak do pijaka:
- Chodz ze mna pogratulowac Stefanowi. Dziecko siê mu urodzilo.
- Tak? A co ma?
- Wyborowa.
----------------------------
Rozmawiaja dwaj koledzy z pracy:
- Franek, dlaczego szef jest na ciebie zly od tygodnia?
- Tydzien temu byla impreza zakladowa i szef wzniósl toast "Niech zyja
pracownicy!", a ja zapytalem "Tak? A z czego?"
-----------------------------
Przychodzi krowa do lekarza z usmiechem od ucha do ucha.
Lekarz pyta:
- Co pani taka rozbawiona
Na to krowa:
- Nie wiem, to chyba po trawie
---------------------------
Do domu przyszedl ksiadz z kolêda. Po modlitwie i poswiêceniu domu zwrócil
siê do malej dziewczynki:
- Umiesz siê zegnac, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.
-----------------------
Spadajacy jak kamieñ spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- Mój siê nie otworzyl! Szczêscie,ze to tylko cwiczenia!
-------------------------------
Miêdzynarodowa wycieczka przyjezdza pod najwiêkszy wodospad na swiecie:
- ....ooo God, it's wonderfuuuuul.....
- ....ooo main Gott, das ist wuuuuunderbar....
- ....gospodin, eto priekrasnoooojeee...
- ....o ku.., ja pierdoooooleeee
-----------------------------------------
W pewnej firmie nastal nowy dyrektor. Zwolal zebranie wszystkich pracowników:
- Od teraz nastaja nowe porzadki:
Sobota i niedziela sa wolne bo to weekend.
W poniedzialek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy siê psychicznie do pracy.
W srodê pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W piatek przygotowujemy siê do weekendu.
- Czy sa jakies pytania?
- Dlugo bêdziemy tak zapie..c?
-----------------------------------
Szedl facet ulica i zobaczyl nowy sklep. Mysli sobie - wpadnê. Wita go mily,
usmiechniêty sprzedawca:
- Dzieñ dobry, w czym mozemy panu pomóc, co chcialby pan kupic?
Facet siê zastanowil i mówi:
- Rêkawiczki.
- To proszê podejsc do tamtego dzialu.
Facet idzie do wskazanego dzialu i mówi:
- Potrzebujê rêkawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To proszê przejsc do nastêpnego dzialu.
Facet poszedl:
- Dzieñ dobry, potrzebujê zimowe rêkawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To proszê podejsc do dzialu nastêpnego.
Facet podenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chcê kupic zimowe, skórzane rêkawiczki.
- Z klamerka czy bez?
- Z klamerka.
- Proszê podejsc do nastêpnego stoiska.
Facet juz wkurzony, ale idzie nic nie mówiac:
- Potrzebujê rêkawiczki, zimowe, skórzane, z klamerka.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do dzialu naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Proszê przestac nademna siê znêcac, dajcie mi rêkawiczki i pójdê sobie!
- Proszê pana, proszê nabrac cierpliwosci, chcemy panu sprzedac dokladnie
takie, jakie pan potrzebuje.
Facet idzie dalej:
- Proszê o rêkawiczki zimowe, skórzane, z klamerka na rzepy.
- A jaki kolor?
Az tu nagle otwieraja siê drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem swiezo
wyrwanym z podlogi, od którego odstaja kawalki glazury, niesie go na
wyciagniêtych rêkach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam sedes, taka glazurê, dupê wam wczoraj pokazalem, dajcie mi papier
toaletowy!