tereso
01.04.21, 21:08
Ten Zbyszek i Monika mnie inspirują i wypowiedzi ematek. Moja opinia o rozstaniu trochę może wynika z tego że w moim najbliższym otoczeniu niewiele ich : jedna kuzynka się rozwiodła ( spośród wielu) i moja przyjaciółka, jedna z najbliższych, z jej inicjatywy, mąż był w porządku (także 😁 według niej), ale czuła się samotna i było jej źle.w nowym związku ( później związanym) odżyła, inna dziewczyna po prostu. Reszta ma udane związki. Mnie się jednak wydaje, że prawo do rozstania każdy ma. Oczywiście, zajęcie się dziećmi, alimenty( tu wiem tylko że Zbyszek płacił, że siłami Moniki to już ich sprawa). Niestety niewiele wiem jak się zajmował ( szkoda że nie czytałam). Jednak co mają zrobić ludzie którzy się nie kochają, przestają się lubić? Chyba lepiej się rozstać, niektóre z Was piszą że taki i owaki, nie mogę zrozumieć, chyba że oceniacie nie odejście a brak zaangażowania w dzieci, to rozumiem. Jeśli chodzi o to, że się dziećmi nie zajmuje to tak. Przedawkowalam bonus family bo sądzę że jak się okazało, że nie klika to lepiej odejść w przyjaźni. Chodzi mi o samo nie ocenianie tego że ludzie się rozwodzą: no przykro, ale prawo mają. Chyba że to miałyście na myśli tylko skróty myślowe powodują, że nadinterpretowalam.