kochanic.a.francuza
17.11.11, 12:20
Ostatnio usyszalam opinie mlodej kobiety, ze "jakbym liczyla na jednego to bym wysza jak Zablocki na mydle". No i ciagnie kobita kilka znajomosci. Nie wiem jak, bo tak blisko z nia nie jestem. Byc moze tylko ubarwia opowiesci, ale juz kiedys slyszalam podobne stwierdzenie, ze "Jakbym tylko jedna sroke za ogon trzymala nigdy bym za maz nie wyszla".
No i idac dalej typ tropem zastanawiam sie, czy to juz ogolnie przyjety standard i czy mezatki tez raczej powinny miec kogos, jedego czy kilku na oku, "w razie gdyby", "cos tam",...;) No i jak to ewentuaalnie realizowac, bo mi wyobraznia szwankuje.