Dodaj do ulubionych

W second-handach walka w dniu dostawy

22.11.21, 21:51
Stado handlarzy omal nie stratowało mnie w SH. Nie ma szans aby w dniu dostawy cokolwiek upolować. Handlarze tratują innych smile
A personel dokłada nowy towar już po 30 min od otwarcia. Ten kto nie bywa, nie zrozumie o czym piszę.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 22.11.21, 21:56
      O, fajny talerz. Zielone rzadko się pojawiają.
      • igab.9 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 08:46
        Były też filiżanki ale w niebieskim kolorze. Niestety nie zdążyłam zabrać. Tłum ludzi zmiótł mnie z drogi.
      • kosmos_pierzasty Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 09:05
        Mnie też się podoba smile
    • szmytka1 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 08:58
      nie bywam, bo w dniu dostawy towar już po 74 zł, nie kupię używanej szmatki w cenie droższej niż daję za nową.
      • igab.9 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 09:04
        A to cena za kilogram? Bardzo drogo!
        U mnie w dniu dostawy - przykladowe ceny: kurtka 26 zl, plaszcz 30 zl, sweter 25 zl, talerzyk deserowy 3, 4 zl.
        A wiec jest ok.
        • szmytka1 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 09:08
          za kg
        • mashcaron Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 09:10
          Sweter z lumpa za 25 zł to dobra cena?
          • iwoniaw Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 09:16
            mashcaron napisała:

            > Sweter z lumpa za 25 zł to dobra cena?

            To chyba zależy jaki? Jak mam do wyboru nowy za 250, który już w sklepie się mechaci, rozciaga czy pruje i w lumpie trzymajacy fason i kolor za 25, to wybór jest raczej prosty. Nie kupuję w lumpach szmat, tylko ubrania, w których można wyjść do ludzi, nie muszą kosztować 2,50 (choć miło, jeśli), mogą 25.
            • mashcaron Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 09:36
              Pytanie nie jest złośliwe, po prostu zatrzymałam się na innych cenach :p
              Za "moich" czasów 25 zł za sweter w lumpie, jaki by on nie był, to było raczej dużo :p
              • 3fanta Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 09:45
                U nas rzeczy wycenione.Dostawa raz w miesiącu . Rzeczy wycenione.Niektóre wyceny z sufitu wzięte.Sieciówkowe gacie dla dziecka 35 zł.Według mnie drogo. W następnym tygodniu obniżenie cen o 30% i to w jakichś szczęśliwych godzinach,które są o której bym do sklepu nie weszła.Potem obniżenie co parę dni aż do ostatniego dnia przed dostawą a wtedy jest wszystko po 3zł
                • szmytka1 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 12:52
                  u mnie nie ma już lumpkow z ceną 3 zł na koniec, są takie ze minimum to 5 zł ostatniego dnia
              • iwoniaw Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 09:46
                Ceny w lumpach obecnie bywają kosmiczne i zależą w sumie nie wiem od czego - pewnie wpływ ma położenie, czynsz za lokal? Ja najbardziej lubię lumpki w prowincjonalnej mieścinie na rubieży, gdzie nie tylko tygodniami leżą rzeczy, ktore w lumpach wielkomiejskich handlarze by porwali w dniu dostawy, ale i ceny zaczynają się zupełnie na innym poziomie, a w ostatnim tygodniu przed nową dostawą wszystko jest po 2 zł sztuka. Diorów i Chaneli nie trafiam, ale mam sporo rzeczy w idealnym stanie z sieciówek typu M&S, Dorothy Perkins i jakieś skandynawskie marki.
              • igab.9 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 18:59
                Zależy jaki to sweter. Są tez w cenie 9zl, 6zl.
              • asia_i_p Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 20:56
                No ale też ceny w sklepach były wtedy trochę inne.
          • joann_80 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 23:42
            No właśnie 🙄
            Ja na Vinted kupiłam kurtkę z Top Shop za 15 złotych 🙈
    • aagnes Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 10:11
      Dziwie sie ze nie pogonią tych handlarzy, babska potrafia stratowac czlowieka i zdejmuja narecza np dzieciecych ubrań podczas gdy zwykly czlowiek przyszedl po 1 bluzke. widzialam to na wlasne oczy jak bylam na macierzynskim. odrażajace.
      • kk345 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 10:23
        Czyli sprzedawca powinien pogonić klienta, kupującego naraz 10 kilo towaru, zeby pani z jednym sweterkiem miała wygodnie? Osobliwe pojmowanie handlu big_grin
        • aagnes Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 10:31
          mozliwe ze osobliwe, ale to nie hurtowania odziezy tylko sklep. jakies zasady powinny obowizaywac
          • igab.9 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 10:39
            Kto tego nie doswiadczyl ten nie wie smile
            U mnie w dniu dostawy, jesli towaru ubywa to dokladaja z magazynu. I w momencie takiego dokladania tlum handlarzy tratuje innych.
          • kk345 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 10:45
            Zasada, by sprzedawca sprzedał mniej zamiast więcej, logiczne 😂
    • feniks_z_popiolu Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 10:39
      Osobiście nie startuję w tych zawodach "kto pierwszy w dniu dostawy" ale parę lat temu regularnie widywałam taki widoczki.Przy drzwiach na godzinę przed otwarciem pokaźne grono kupujących, poustalane kto za kim itp. itd. Na 5 minut przed otwarciem podchodziło 3 barczystych wielkoludów i jednym machnięciem ręki zmiatało z powierzchni całe towarzystwo. Mogę zrozumieć co przeżyłaś wink
      • igab.9 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 10:45
        Dzięki smile
        Udalo mi sie tylko ten talerzyk wyrwac...
      • mja-15 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 11:23
        To jak tłum, głównie dziadków, stojących w kolejce długiej na 200 m w słońcu, deszczu, ulewie lub zamieci śnieżnej pod NBP w oczekiwaniu na monetę życia. Stoją z 2 godziny przed otwarciem. A w autobusie czy do kasy w sklepie, to laską by taki cię zatłukł, bo on nie ma siły stać i mu się należy.
    • alpepe Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 10:47
      Kiedy jeszcze mieszkałam w Polsce, widywałam te talerze, to chyba jest stoneware, a nie porcelana, na kopy w sh. Masówa angielska.
    • mja-15 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 11:19
      Właśnie z takich powodów tam w ogóle nie bywam. Bo trzeba albo nie pracować, żeby na coś tam zapolować, albo być przyjaciółką właścicielki.
      • 3fanta Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 13:20
        Był parę lat temu taki lumpeks w Zenicie w Katowicach.Kolejki do kasy nieziemskie a handlary całymi worami brały.Ciekawe czemu go szlag trafił skoro tyle ludzi tam łaziło.
        • alpepe Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 19:15
          Pewnie przeprali, co mieli kasę i się zwinęli.
          • apallosa Re: W second-handach walka w dniu dostawy 23.11.21, 20:42
            To zależy,gdzie te second- handy sa?
            U mnie w mieścinie podobnież w dniu dostawy kolejki są jak po chabanine za komuny- nigdy nie wstałam aż tak wcześnie...a potem to już różnie, ale w onegdaj najlepszym lumpie obecnie są szmaty chyba z lat 80- tych, które za dopłatę nie wezmę.
            Natomiast w innym miasteczku ,,niedoszła synowa" ma szmateks i tam bywały cudenka, no ale trza było ,,po znajomości" wejść jeszcze przed otwarciem 🥰 Upolowalam tam mokasyny Toddsa .
    • ludzikmichelin4245 Re: W second-handach walka w dniu dostawy 24.11.21, 01:01
      Serio są aż takie bitwy?
      Zmęczyło mnie już samo czytanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka